rozwińzwiń

Pola mówi: Dzidziuś!

Okładka książki Pola mówi: Dzidziuś! autora Irene Marienborg, 9788380087859
Okładka książki Pola mówi: Dzidziuś!
Irene Marienborg Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Pola mówi (tom 7) Seria: Pola mówi opowieści dla młodszych dzieci
36 str. 36 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Cykl:
Pola mówi (tom 7)
Seria:
Pola mówi
Tytuł oryginału:
En baby! Sier Nora
Data wydania:
2020-09-02
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-02
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380087859
Tłumacz:
Katarzyna Kolasińska
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pola mówi: Dzidziuś! w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pola mówi: Dzidziuś!

Średnia ocen
8,0 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pola mówi: Dzidziuś!

avatar
5859
4797

Na półkach: ,

Pojawienie się nowego dziecka, do tego dziewczynki, może być traumatycznym przeżyciem... ale są na to sposoby. Jakie? Dowiedzą się ci, którzy przeczytają tę krótką książeczkę.

Pojawienie się nowego dziecka, do tego dziewczynki, może być traumatycznym przeżyciem... ale są na to sposoby. Jakie? Dowiedzą się ci, którzy przeczytają tę krótką książeczkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
776
757

Na półkach: ,

Na półkach księgarni, w dziale dziecięcym, można spotkać wiele książeczek, bądź krótkich opowiadań, które mają pomagać nam rodzicom w wyjaśnianiu trudnych tematów naszym pociechom. Seria „Pola mówi”, która została wydana w języku polskim, jest dziełem norweskiej autorki. W tej chwili dostępnych jest już dziesięć części. Tym razem jednak skupię się na tej, która skupia się na problemie pojawienia się nowego członka rodziny.
Więcej na stronie internetowej: https://papierowybluszcz.wordpress.com/2022/02/18/pola-mowi-dzidzius-irene-marienborg/

Na półkach księgarni, w dziale dziecięcym, można spotkać wiele książeczek, bądź krótkich opowiadań, które mają pomagać nam rodzicom w wyjaśnianiu trudnych tematów naszym pociechom. Seria „Pola mówi”, która została wydana w języku polskim, jest dziełem norweskiej autorki. W tej chwili dostępnych jest już dziesięć części. Tym razem jednak skupię się na tej, która skupia się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2653
2004

Na półkach: , , , ,

Książeczki z serii Pola mówi, trafiły do nas niespodziewanie i z miejsca nas zaciekawiły, chociaż wiekowo trochę za późno dla Potworków… Najpierw zostały zbadane pod kątem wizualnym, a następnie treściowym. Jaki jest nasz werdykt?

http://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2020/11/18/pola-mowi-dzidzius-pada/

Książeczki z serii Pola mówi, trafiły do nas niespodziewanie i z miejsca nas zaciekawiły, chociaż wiekowo trochę za późno dla Potworków… Najpierw zostały zbadane pod kątem wizualnym, a następnie treściowym. Jaki jest nasz werdykt?

http://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2020/11/18/pola-mowi-dzidzius-pada/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19 użytkowników ma tytuł Pola mówi: Dzidziuś! na półkach głównych
  • 15
  • 4
9 użytkowników ma tytuł Pola mówi: Dzidziuś! na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pola mówi: Dzidziuś!

Inne książki autora

Irene Marienborg
Irene Marienborg
Autorka książek dla dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pani K. zaczyna od nowa Anna Kaminski
Pani K. zaczyna od nowa
Anna Kaminski
Filozoficzna książka dla dzieci, na pewno edukacyjna, ucząca jak sobie radzić ze stresem w danej sytuacji. Duży format. Twarda oprawa. Dobry, błyszczący gatunek papieru. Wyrazista czcionka. Przepięknie, kolorowo zilustrował Przemysław Szukaj. Główną bohaterką jest mała ruda kotka. Na jej przykładzie dzieci mają obserwować jej reakcję powypadkową i się z nią utożsamiać. Pokazano codzienne przygody kotki, które nie są zbyt miłe, powiedziałabym nawet skrajnie złe. Z czego tu się cieszyć jak mała popada w ciągłe tarapaty. Wystraszy się, użądli ją pszczoła, zostanie przemoczona do suchej nitki przez przypadek, zdenerwuje się, rozczaruje przyjaźnią, zasmuci, zderzy ze ścianą z efektem siniaków itp. Chodzi o to ,że kotka reaguje na wszystko , stosując angielską technikę mindfulness. Polega ona na tym ,żeby koncentrować swoją uwagę na obecnej chwili i próbie świadomego jej przeżycia. Bycie obecnym tu i teraz ze źródłem wewnętrznego spokoju i równowagi. Skupiamy się na chwili obecnej , bez oceniania. Ta technika pomaga w radzeniu sobie ze stresem, lękiem i negatywnymi emocjami. Praktyka taka obejmuje medytację, uważne oddychanie: głęboki wdech i pełny wydech oraz świadome wykonywanie codziennych czynności. Mindfulness i medytacja bywają używane zamiennie jako określenia pewnego formalnego sposobu wyciszania umysłu. Tymczasem mindfulness to pojęcie znacznie szersze niż medytacja – to właściwie sposób życia. Medytacja jest podstawą mindfulness, ale znaczenia obu nie są ze sobą tożsame. Na końcu książki opisano dokładnie jak dziecko ma zastosować tę technikę. Wszystko przedstawiono w sposób bardzo zrozumiały i zadowalający. A jeżeli chcecie bliżej poznać o co tu chodzi i dowiedzieć się - - Jakie przygody spotkały małą koteczkę? Koniecznie przeczytajcie tę mądrą książeczkę waszym milusińskim. Polecam!
Anka - awatar Anka
oceniła na91 rok temu
Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć Sabine Bohlmann
Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć
Sabine Bohlmann Kerstin Schoene
„- Ale ja nie jestem jeszcze ani trochę zmęczona! - powiedziała mała popielica i pokazała mamie szeroko otwarte oczy." Brzmi znajomo? U nas codziennie jest podobnie ;-) Moja A. już jest bardzo śpiąca, ale i tak przeciąga pójście do łazienki, wymycie ząbków i położenie się do łóżka. Na szczęście nie trwa to tak długo, jak u bajkowej popielicy, ale jednak pojawia się codziennie. Jestem bardzo ciekawa czy u Was jest tak samo? My, co wieczór, ratujemy się małymi przyzwyczajeniami, które wprowadzaliśmy systematycznie od samego początku. Jednym z takich wieczornych rytuałów jest śpiewanie kołysanek oraz czytanie i opowiadanie bajek. Raz dłuższych, raz krótszych, ale zawsze przed snem czytamy. Jeśli u was jest podobne i do tego właśnie teraz szukacie kolejnej klimatycznej bajki na dobranoc „Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć" będzie idealnym wyborem. Ta urocza i ciepła opowieść ma bardzo prostą fabułę. Jej główną bohaterką jest mała i słodka popielica, która nie może zasnąć, a przecież tak jak inne popielice musi już zapaść w sen zimowy. Nie wie niestety jak... Na szczęście z pomocą przychodzą inne zwierzęta, które zdradzają jej swoje sposoby na zasypianie. Czy małej popielicy uda się ostatecznie zasnąć? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest dla Was oczywista ;-) Ta historia ma przecież przekonać nasze maluchy do tego, że sen jest dobry i potrzebny wszystkim osobom, zarówno małym, jak i dużym. Tak pogodna opowieść na dobranoc na pewno spodoba się każdemu przedszkolakowi, który choć raz miał problem z zaśnięciem. A może nawet będzie chciał wypróbować sposoby na zasypianie małej popielicy? Musicie już sami się o tym przekonać ;-) Serdecznie polecam! https://mufloneks.blogspot.com/2020/11/historia-maej-popielicy-ktora-nie-moga.html
Monka - awatar Monka
oceniła na75 lat temu
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić Sabine Bohlmann
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić
Sabine Bohlmann Kerstin Schoene
Minęło już siedem miesięcy od kiedy wszystkie popielice zapadły w sen zimowy. Wszystkie z wyjątkiem małej popielicy, która długo nie mogła usnąć. Teraz wiosna zawitała już na dobre, a wszystkie zwierzątka zbudziły się z długiej drzemki. Wszystkie oprócz naszej małej bohaterki, która ciągle spała w najlepsze! Mama próbowała obudzić swoją córkę, jednak ta tylko chrapnęła, ciaśniej owinęła się kocykiem i śniła dalej. Z pomocą mamie popielicy przybyły różne zwierzątka. Każde z nich miało swój własny sposób na skuteczną pobudkę. Wiewiórka łaskotała małą popielicę w nosek swoim puchatym ogonkiem, zajączek kusił śpiocha śniadaniowymi zapachami. Wszystko na nic! Mała popielica dalej smacznie spała. A może skuteczna okaże się pobudka proponowana przez skunksa? Sprawdźcie sami czy zwierzątkom udało się obudzić naszą zaspaną bohaterkę! „Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić” jest równie urocza jak poprzednia część tej opowieści. Konstrukcja fabuły w obu książkach jest podobna. Tu także poszczególne zwierzątka prześcigają się w pomysłach, by pomóc małej popielicy. I trzeba przyznać, że są naprawdę bardzo pomysłowe! Sama opowieść jest bardzo spokojna i ciepła. Będzie idealna do czytania przed snem, mimo że opowiada o pobudce! Historii o małej popielicy towarzyszą bardzo okazałe ilustracje Kerstin Schoene. Są one tak urocze, że nie sposób nie uśmiechnąć się w czasie przeglądania tej książki. Zwierzątka przedstawione są bardzo realistycznie, a jednocześnie ich mimika wyraża tyle emocji, że nie można im odmówić pewnej baśniowości. A co najważniejsze, każde z nich budzi ogromną sympatię! Nawet skunks, który urzekł mnie w tej historii najbardziej! Gorąco polecam „Historię małej popielicy, która nie chciała się obudzić” dzieciom od 2. roku życia. Jest to piękna, ciepła i urzekająca opowieść!
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na85 lat temu
Pola mówi: Dobranoc! Irene Marienborg
Pola mówi: Dobranoc!
Irene Marienborg
Nowe łóżko. Kolejna książeczka z serii o przygodach Poli, jej taty i innych członków ich rodziny będzie tym razem dotyczyć… zasypiania. Pojawi się bowiem na tym polu pewien problem, bez rozwiązania którego Pola może mieć naprawdę olbrzymie kłopoty z zaśnięciem. Cały problem przez to, że Pola… rośnie ;) To oczywiście bardzo dobrze, efekt uboczny jest jednak taki, że dziewczynka powoli ze wszystkiego wyrasta – w tym nawet z własnego łóżka! Okazuje się, że jest ono za małe. Co robić? Rozwiązanie wydaje się być proste – tata Poli jedzie do sklepu po większe łóżko. Obszerniejszy mebel niestety nie przypada dziewczynce do gustu… Nie potrafi znaleźć sobie w nim miejsca i próbuje zasnąć wszędzie, tylko nie w swoim nowym łóżku. Na dłuższą metę tak być nie może, w związku z czym tata Poli zakasuje rękawy i wdraża w życie cały arsenał sposobów na to, aby przekonać córkę do jej nowego posłania. Tylko czy ta seria manewrów przyniesie oczekiwany skutek…? Cykl o przygodach Poli to seria przyjemnych, ciepłych opowieści dla najmłodszych już od 2 roku życia. Krótkie historyjki łączą w sobie dobrą zabawę, krótkie morały i pokazują mnóstwo scen zaczerpniętych z codzienności każdego dziecka. Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki. #polamówi #polamówidobranoc #mediarodzina https://cosnapolce.blogspot.com/2021/04/pola-mowi-dobranoc-irene-marienborg.html
Northman - awatar Northman
ocenił na94 lata temu
Święta Królowa Jadwiga. Święci uśmiechnięci Eliza Piotrowska
Święta Królowa Jadwiga. Święci uśmiechnięci
Eliza Piotrowska
Eliza Piotrowska to autorka i ilustratorka książeczek dla dzieci, która uważa, że największą ozdobą człowieka to jego uśmiech. Napisała wiele pożytecznych lektur dla dzieci, w tym bajkę „Święta Królowa Jadwiga.” Ze świętymi nie tylko nie można się nudzić, lecz można się z nimi dobrze bawić, a także wiele nauczyć i dowiedzieć się na temat ich bogatego życia. Autorka swoją książeczkę oparła na faktach historycznych, natomiast jej atutem jest także to, że jest pisana wierszem, który rymuje się. Święta Jadwiga królowa urodziła się jako czwarta z dziewczynek, czym rozgniewała bardzo swojego ojca - króla, bowiem on czekał bardzo na syna - swojego następcę: ”Nie jest łatwo być dziewczynką, gdy rodzice chcieli chłopca, więc Jadwiga w swoim domu czasem czuła się jak obca” Kiedy Jadwiga miała cztery latka zaręczono ją z Wilhelmem, który mieszkał w Wiedniu i korzenie miał niemieckie. Wyjechała więc Jadwiga do Wiednia aby tam uczyć się dworskich zasad, etykiety, śpiewu, tańca i języków lecz w przyszłości czy Jadwiga zwiąże swoje losy z przeznaczeniem Wilhelma? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Powiem tyko, że dworzanie ją podziwiali, bowiem zawsze pomagała chorym i cierpiącym. To władczyni nieprzeciętna oraz wyjątkowy człowiek. Połączyła bowiem dwa kraje Litwę i Polskę, a także ich kultury i obyczaje. Bardzo chciała mieć swój naród mądry i odważny dlatego założyła Akademię Krakowską czyli dzisiejszy Uniwersytet Jagielloński, na który przeznaczyła swoje stroje i klejnoty. ”Kraj bez szkół i edukacji to kraj martwy, bez przyszłości! Wiedza to ogromna wartość i ja sprzyjam tej wartości” „Święta Królowa Jadwiga” to książeczka dla przedszkolaków, ale i także starszych dzieci. Napisana jest bardzo prostym i przystępnym językiem. Do tego opatrzona przepięknymi ilustracjami, co dodatkowo ubarwia tę słodką i miłą książeczkę. Moim zdaniem jest to także wspaniały prezent dla dziecka pod choinkę. Nadaje się nie tylko do poczytania przez młodsze pociechy, ale także przez rodziców i dziadków, czy nawet starsze rodzeństwo. Polecamy: Dobre Recenzje
DobreRecenzje - awatar DobreRecenzje
ocenił na85 lat temu
Tornado Jumi Klaudia Piróg
Tornado Jumi
Klaudia Piróg Małgorzata Herrera
Chciałabym pokazać wam książkę „Tornado Jumi” autorstwa Klaudii Piróg. Może być ona interesująca dla rodziców, bo porusza często nurtujący ich temat, dziecięcy gniew. Tytułowa Jumi to wyjątkowo wybuchowa osóbka. Kiedy się złości jej włosy wirują, szaleją aż wywołują tornado o niszczycielskiej mocy. Jumi czasami wstydzi się za swoje włosy, ale nie potrafi nad nimi zaproponować. Jak poskromić „złe” emocje, które sprawiają, że nie jesteśmy sobą? Klaudia Piróg zastosowała prostą symbolikę. U Jumi złość/gniew (te określenia znaczą, co innego, jednak w kontekście tej książki możemy używać ich zamiennie) objawiają się wściekle wirującymi włosami, ale czy mały, wściekły człowiek nie jest jak tornado? Takie emocje powodują ogromne wzburzenie, a czasami nawet destrukcyjne zachowania, które objawiają się rzucaniem przedmiotami, niszczeniem, biciem, a także krzykiem. Awantura może skończyć się „ofiarami” w rzeczach, a nawet w ludziach, kiedy lecąca zabawka, albo wściekle machająca pięść trafi w nos opiekuna. Po wybuchach złości, czy gniewu, pozostaje pobojowisko i wyczerpany mały człowiek. Zastanawiacie się pewnie, czy Jumi poskromiła swoje włosy. Tak, autorka znalazła prosty sposób na dokonanie tego. Co prawda bywa, że włosy Jumi dalej drżą, podskakują, ale bohaterka nauczyła się panować nad nimi, czyli nad swoimi wybuchami. Klaudia Piróg nie proponuje nam konkretnej techniki, a przynajmniej nie robi tego wprost. „Tornado Jumi” nawiązuje do często polecanego w różnych poradnikach sposobu wizualizacji emocji. Być może kojarzycie ćwiczenia typu „narysuj swoja złość, nadaj jej imię, zastanów się, co lubi itd.”. U bohaterki książki zagnieździła się ona w niesfornych włosach, a wyzwaniem było te ujarzmić. Książki o emocjach są często wybierane przez rodziców przedszkolaków. Nie lubię określeń „bunt dwu-, trzy-, czterolatka”, jednak nauka radzenia sobie ze światem i z samym sobą może być trudna zarówno dla ucznia, jak i nauczyciela. „Tornado Jumi” to bajka, która pomaga zrozumieć, że ważne jest, aby nauczyć radzić sobie z trudnymi emocjami. Nie jesteśmy w stanie ich się pozbyć, ale warto mieć na nie jakiś sposób. Autorka książki oparła fabułę na prostej symbolice, która powinna być jasna dla młodego czytelnika. A nawet, gdyby tak nie było, łatwo ją dziecku wytłumaczyć.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na811 miesięcy temu
O kocie malarzu, krowie biegaczce i prosiaku tancerzu Paweł Wakuła
O kocie malarzu, krowie biegaczce i prosiaku tancerzu
Paweł Wakuła
Obyczajowa książka z przesłaniami o marzeniach dla dzieci przedszkolnych i szkolnych. Seria ,,Poduszkowce’’. Format większy. Twarda oprawa. Okładka sprawia wrażenie, jakby dotykało się zamszu. Dobry czarny druk. Większa czcionka. Śmieszne, humorystyczne rysunki w wykonaniu Eli Śmietanki. Książka zawiera trzy oddzielne historie, a przesłanie jedno, żeby nie rezygnować w życiu ze swoich marzeń. W bajce wszystko jest możliwe, ale w życiu też. Trzeba tylko trochę się postarać, uwierzyć w siebie, a reszta przyjdzie z czasem. Czarno-biały kotek dachowiec o imieniu Drops marzył, żeby być kolorowym jak kwiaty. Udał się do malarza czarodzieja, który przekonywał go ,że każdy jest wyjątkowy i takim powinien pozostać. Na tle kwiatów nie byłby widoczny. Dostał w rezultacie dużą większą moc niż chciałby. Stał się malarzem murali w mieście. Jego malunki sprawiły ,że ludzie chodzili uśmiechnięci, byli dla siebie bardziej uprzejmi i milsi. Przesłanie podsumowujące jest takie, że każdy jest inny i tym samym wyjątkowy. Powinno się być z tego dumnym. A jeżeli chcecie ,żeby świat stał się lepszy, trzeba coś zrobić miłego dla innych. Czy Drops zaspokoił swoje pragnienia? Co namalował na murach? Druga powiastka dotyczy krowy Kunegundy. Razu pewnego zobaczyła ona w telewizji krowią miss, na świeczniku, celebrytkę Krasullę de Kefir. Pozazdrościła jej sławy, wyglądu i figury. Postanowiła , że będzie biegać codziennie aby mieć piękną szczupłą sylwetkę. Tak się jej to bieganie spodobało ,że zaczęła właściwie uprawiać ten sport. A dużo zwierząt przyłączyło się do tej akcji. Kunegunda założyła własny klub sportowy, gdzie prowadziła zajęcia dla ludzi i zwierząt. Mamy kolejne przesłanie ,że ruch to zdrowie. Każdy powinien spróbować. W zdrowym ciele , zdrowy duch . Nigdy nie jest za późno ,żeby zmienić swoje życie, wystarczy ruszyć się z miejsca. Czy Kunegunda zrobiła się sławna? Czy była zadowolona z tego co osiągnęła? Trzecia historyjka dotyczy prosiaczka Poldka, który marzył by stać się tancerzem. Udał się w tym celu do miasta. Jakie miał Poldek przygody w mieście? Czy czuł wielką tremę? Czy zatrudnił się w teatrze? Czy spełnił swoje marzenia? Przesłanie jest takie ,że dzięki przyjaciołom i wsparciu można pokonać wszystkie trudności. O tym wszystkim przeczytacie sami. Polecam , bardzo mądra książeczka dla dzieci 3+.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Amadeusz Foczka (ale z głową bobra) Maria Sternicka-Urbanke
Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)
Maria Sternicka-Urbanke Justyna Sokołowska
Czas dzieciństwa, dorastania to bardzo trudny okres dla każdego człowieka. Wtedy zaczyna się on poważnie zastanawiać, jakie ma marzenia, pasje, gdzie chce być za kilka lat i to najważniejsze - kim jest. Podobne pytania zadaje sobie Amadeusz Foczka, główny bohater książki Marii Sternickiej-Urbanke z ilustracjami Justyny Sokołowskiej, która światło dzienne ujrzała dzięki wydawnictwu Dwie Siostry. “Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)” to arcyciekawa opowieść o pół bobrze i pół foce, który jednocześnie jest fryzjerem i ma równie nietypowych przyjaciół jak ona sam (np. pół kurę, pół lisa czy pół tygrysa i pół zająca). Pytanie “kim jest” kiełkuje w jego głowie podczas wizyty pewnej klientki w salonie fryzjerskim, kiedy musi wybrać dla niej odpowiednią wodę i nurtuje go jeszcze długo, dopóki nie odpowiada na nie pół hipopotamica, pół niedźwiedzica. Jaką odpowiedź udzieliła Amadeuszowi? To już musicie przekonać się sami. Zapewniam Was jednak, że jest to rewelacyjna lektura dla każdego z nas, dla młodszego i starszego czytelnika. Ponadto rysunki Justyny Sokołowskiej oraz jakość wydania sprawiają, że książka musi znaleźć się w Waszych zbiorach. Ciekawym akcentem jest fakt, że strony książki nie są jednolite, emanują kolorami, tak jakby podczas rysowania ciągle rozmazywała się kredka, co z jednej strony może robić wrażenie niechlujnego, z drugiej zaś tworzy fantastyczny klimat!
Ze-bookiempodrękę - awatar Ze-bookiempodrękę
ocenił na85 lat temu
Tosia i Julek uczą się dzielić Magdalena Boćko-Mysiorska
Tosia i Julek uczą się dzielić
Magdalena Boćko-Mysiorska
Całe szczęście, że stare hasło "bądź grzeczny i podziel się" nie jest nieśmiertelne. Dziś bardziej szanujemy uczucia dziecka, jego możliwości i umiejętności z zakresu rozwoju społecznego oraz po prostu chęć i gotowość dobrowolnego dzielenia się z innymi swoją własnością. Doskonale obrazuje to książka pt.: "Tosia i Julek uczą się dzielić" z serii "Nie Tacy Sami" autorstwa pedagożki i promotorki Rodzicielstwa Bliskości - Magdaleny Boćko-Mysiorskiej. Ta uruczo zilustrowana niewielka kartonówka przedstawia pewien wycinek rzeczywistości większości dzieci i ich opiekunów. Tosia i jej brat są z rodzicami na placu zabaw. Tosia bawi się z inną dziewczynką w piaskownicy. W pewnym momencie między Tosią a Basią dochodzi do spięcia - łopatka jest jedna, a każda z nich chce się nią bawić w tym samym momencie. Złość bierze górę i następuje wybuch. Jak mama Tosi zareaguje na zachowanie córki? Przede wszystkim zadba o komfort psychiczny dziecka. Da mu to, co w danej chwili jest mu najbardziej potrzebne, zamiast podejmować natychmiastowej analizy sytuacji w momencie, gdy dziecko jest przytłoczone emocjami. Dopiero, gdy dziewczynka odzyska równowagę i wewnętrzny spokój, poczuje się bezpiecznie w każdym wymiarze, będzie gotowa do rozmowy. Książka jest przeznaczona dla dzieci w wieku ok. 3 lat, ale równie ważna i godna szczególnej uwagi jest druga jej część, która jest skierowana do rodziców i opiekunów. Znajdziecie tam wszystko to, co jest potrzebne do radzenia sobie z dziecięcą złością, wspierania dziecka w trudnych dla niego momentach oraz jak rozwijać w dziecku umiejętność dzielenia się z poszanowaniem jego indywidualnych potrzeb i możliwości. Autorka przypomina także, że najważniejszym źródłem kompetencji społecznych dla dziecka jesteśmy my sami - dorośli. To od nas naturalnie poprzez obserwację uczą się i naśladują nas.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Pola mówi: Dzidziuś!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pola mówi: Dzidziuś!