rozwińzwiń

Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa

Okładka książki Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa autora Łukasz Niesiołowski-Spano, Krystyna Stebnicka, 9788301212797
Okładka książki Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa
Łukasz Niesiołowski-SpanoKrystyna Stebnicka Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN historia
486 str. 8 godz. 6 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2020-08-31
Data 1. wyd. pol.:
2020-08-31
Liczba stron:
486
Czas czytania
8 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301212797
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa



książek na półce przeczytane 1125 napisanych opinii 1084

Oceny książki Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa

Średnia ocen
8,3 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa

avatar
32
18

Na półkach:

Wreszcie porządna historia Żydów w starożytności oparta o FAKTY potwierdzone archeologią, a nie bezkrytyczą wiarę w Pismo Święte! Prof. Niesiołowski-Spano odrzuca mityczne opowieści o Mojżeszu, exodusie z Egiptu, podboju Kanaanu przez Jozuego, potężnej monarchii Dawida i Salomona, nagłym pojawieniu się monoteizmu etc. Dałbym 10, ale jak zwykle w polskich wydawnictwach kiepska praca korektorów: inne daty tych samych wydarzeń na różnych stronach, błędna odmiana greckich imion (np. Hyrkanosa zamiast Hyrkana, Arystobulosa zamiast Arystobula),dziwne określanie królowej Szelamzion zamiast Salome etc.

Wreszcie porządna historia Żydów w starożytności oparta o FAKTY potwierdzone archeologią, a nie bezkrytyczą wiarę w Pismo Święte! Prof. Niesiołowski-Spano odrzuca mityczne opowieści o Mojżeszu, exodusie z Egiptu, podboju Kanaanu przez Jozuego, potężnej monarchii Dawida i Salomona, nagłym pojawieniu się monoteizmu etc. Dałbym 10, ale jak zwykle w polskich wydawnictwach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
49
22

Na półkach:

Dobra, po prostu dobra. A rzeczy, które zostaną w głowie jak amen w pacierzu: 1) transformacja Boga monarchii ulokowanego w świątyni jerozolimskiej w Boga transcendentalnego, 2) państwo Machabeuszu, jego upadek i ferment polityczny za Nerona, 3) kwestie fiskalne zachęcające do tego przechodzić z judaizmu na chrześcijaństwo 4) modlitwy raz Żydów raz chrześcijan w tych samych synagogach we wczesnym chrześcijaństwie 5) księga rodzaju .... Napisana prawdopodobnie w II w p.n.e.

Dobra, po prostu dobra. A rzeczy, które zostaną w głowie jak amen w pacierzu: 1) transformacja Boga monarchii ulokowanego w świątyni jerozolimskiej w Boga transcendentalnego, 2) państwo Machabeuszu, jego upadek i ferment polityczny za Nerona, 3) kwestie fiskalne zachęcające do tego przechodzić z judaizmu na chrześcijaństwo 4) modlitwy raz Żydów raz chrześcijan w tych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
240
212

Na półkach:

Od czasu przeczytania „Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela” Mario Liveraniego zastanawiałam się, czy redukcjonistyczna wizja dziejów Hebrajczyków, czyli odcięcie, jako legendarnych, wszystkich wydarzeń sprzed epoki królewskiej i bardzo późne datowanie monoteizmu (mniej więcej na czasy niewoli babilońskiej),utrwaliła się w nauce, czy była tylko efemerydą. Lektura „Historii Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa” ukazuje, że pierwsza opcja staje się dominującą. Słusznie. Książkę napisali Łukasz Niesiołowski-Spanò (okres do epoki hellenistycznej włącznie) oraz Krystyna Stebnicka (czasy rzymskie). Pomimo licznych zalet książki, ma ona także pewne wady, od których zacznę, z podziałem na poszczególne części
Po pierwsze tytuł. Nie przekonała mnie argumentacja Niesiołowskiego-Spanò, że historia Żydów jako ludu mało liczącego się w starożytnej wielkiej polityce powinna być pokazywana na tle czasowym potężnych sąsiadów. Toutes proportions gardées, to tak, jakby ująć historię Polaków w XVIII i XIX w. w ramach panowania Romanowów, Hohenzollernów czy Habsburgów („Historia Polski od Piotra I do Mikołaja II”). Podobnie tytuły rozdziałów I-IV, z panowaniem władców starożytnych imperium wyznaczającym ramy czasowe.
Dzięki precyzyjnej analizie danych archeologicznych i językowych, autor wykazuje, że nie można nic pewnego powiedzieć o losach Hebrajczyków aż do czasów pierwszych królów, przy czym Saula i Dawida uznaje za postaci autentyczne, ale nie za królów zjednoczonego państwa, a raczej charyzmatycznych przywódców plemiennych. Już przy postać Salomona pojawia się jednak coś, czego bardzo nie lubię w pracach historycznych, a mianowicie „niebomiś”. Niebomiś pochodzi od słów: „nie, bo mi się tak wydaje / nie pasuje / nie podoba” itp. Salomon wg Niesiołowskiego-Spanò nie istniał, bo jego postać w Biblii jest stereotypowym ujęciem wielkiego władcy. To jednak nie znaczy, że w ogóle go nie było! Trzeba przyjąć, że jego potęga i część osiągnięć to legendy, ale nie uruchamiać niebomisia.
W części dzieła autorstwa Krystyny Stebnickiej, poświęconej czasom rzymskim, zdarzają się niedopowiedzenia czy urwane wątki. Na przykład, dość szkicowy jest opis wojny żydowskiej, brak na przykład obrony Masady. Praca sprawia wrażenie wyboru wątków (bardzo ciekawego zresztą),ale nie płynnej, całościowej historii Żydów w tym okresie. Poza tym, niezrozumiałe jest całkowite pominięcie historii Żydów na zachodzie Cesarstwa Rzymskiego, aż po jego kres oraz funkcjonowanie w czasach pierwszych królestw barbarzyńskich. Może nie ma wystraczającej ilości danych, ale to wypadałoby zaznaczyć. Wspomniane urwanie wątku widać np. w opisie królestwa Adiabene, które pojawia się i znika, jakby nie starczyło już czasu lub miejsca na postawienie kropki nad ‘i’.
Teraz o zaletach, które są liczne i oczywiste. Po pierwsze, Niesiołowski-Spanò przekonująco udowadnia, że przyjmowane do niedawna niewzruszone przekonanie o rygorystycznym monoteizmie Żydów od początku (cokolwiek nim było) jest absolutnie nie do utrzymania. Hebrajczycy przeszli długą drogę od politeizmu, poprzez henoteizm, aż po monoteizm, przy czym w swoich początkach Jahwe był bogiem opiekuńczym izraelskiej rodziny królewskiej. W tej długiej drodze została zgubiona Aszera, czczona czasem jako boska partnerka Jahwe. Autor w nocie bibliograficznej powołuje się na wspomnianego wyżej Liveraniego, z uznaniem wymieniając go jako prekursora nowego odczytania całej starożytnej historii Żydów i ich religii.
Bardzo wartościowe są analizy językoznawcze autora. Dla znawców tematu to pewnie oczywiste rzeczy, ale dla mnie ciekawa była informacja o indoeuropejskim komponencie etnicznym i językowym w Palestynie. Chodzi o plemię Danitów, wywodzących się od Danuna, jednego z Ludów Morza, czyli Danaów – Greków. Ich bohaterem jest Samson, który „wyraźnie nawiązuje do tradycji indoeuropejskich (siła tkwiąca we włosach i imię oznaczające „słońce” powiązane są kultem solarnym”).
Niesiołowski-Spanò przekonująco narusza także przekonanie o potężnej Jerozolimie początków I tysiąclecia p.n.e. Przywoływane przez niego licznych badań archeologicznych wskazują na dość skromne rozmiary miasta w tym okresie. Te same badania pokazują jednak obraz straszliwej depopulacji i spustoszenia spowodowanego najazdem babilońskim w 586 r. Tu nie ma żadnej przesady w tekstach biblijnych. Pisał już o tym zresztą Liverani.
Fascynująca jest także analiza propagandy Hasmoneuszy jako próby uzasadnienia przechwycenia władzy w miejsce „legalnej dynastii arcykapłanów, która pełniła tę funkcję ponad 300 lat”.
W drugiej części książki szczególnie ciekawy jest obraz funkcjonowania wspólnot żydowskich w diasporze, udział Żydów w życiu miast od Eufratu do Italię, w tym zapożyczenia kulturowe, np. wątki pogańskie w dekoracji synagog, nie mówiąc już o dość częstym przedstawianiu postaci ludzkich. Autorka także bardzo wnikliwie omawia cesarskie ustawodawstwo antyżydowskie od Konstantyna po Justyniana.
Najwyższy już czas, aby szkolne podręczniki do historii odeszły od wizji wielkiego królestwa Salomona, które rozpadło się na Judę i Izrael. Łukasz Niesiołowski-Spanò udowadnia, że nic takiego nie miało miejsca. Krystyna Stebnicka ukazuje z kolei, jak doskonale zintegrowani z resztą społeczeństwa byli Żydzi na wielkich połaciach Imperium Romanum, jak twórczo czerpali z tradycji kulturowych innych ludów, nie zamykając się bynajmniej w mentalnej oblężonej twierdzy. Wielką zaletą omawianej książki jest to, że przynosi polskim czytelnikom nowy, ale doskonale uzasadniony obraz dziejów Żydów w starożytności.

Od czasu przeczytania „Nie tylko Biblia. Historia starożytnego Izraela” Mario Liveraniego zastanawiałam się, czy redukcjonistyczna wizja dziejów Hebrajczyków, czyli odcięcie, jako legendarnych, wszystkich wydarzeń sprzed epoki królewskiej i bardzo późne datowanie monoteizmu (mniej więcej na czasy niewoli babilońskiej),utrwaliła się w nauce, czy była tylko efemerydą....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

295 użytkowników ma tytuł Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa na półkach głównych
  • 225
  • 62
  • 8
41 użytkowników ma tytuł Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa na półkach dodatkowych
  • 21
  • 10
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Fenicjanie Mariusz Burdajewicz, Łukasz Niesiołowski-Spano
Ocena 6,5
Fenicjanie Mariusz Burdajewicz, Łukasz Niesiołowski-Spano
Okładka książki Haec mihi in animis vestris templa. Studia Classica in Memory of Professor Lesław Morawiecki Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Beata Blahaczek, Wojciech Boruch, Sylwester Czopek, Maria Dzielska, Zdzisław J. Kapera, Agata Aleksandra Kluczek, Jerzy Kolendo, Zenon Krawczyk, Krzysztof Królczyk, Włodzimierz Lengauer, Stanisław Longosz, Ireneusz Adam Łuć, Adam Łukaszewicz, Paweł Madejski, Leszek Mrozewicz, Krzysztof Nawotka, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Maciej Salamon, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Stanisław Śnieżewski, Janusz Sondel, Sławomir Sprawski, Anna Tatarkiewicz, Józef Wolski
Ocena 8,0
Haec mihi in animis vestris templa. Studia Classica in Memory of Professor Lesław Morawiecki Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Beata Blahaczek, Wojciech Boruch, Sylwester Czopek, Maria Dzielska, Zdzisław J. Kapera, Agata Aleksandra Kluczek, Jerzy Kolendo, Zenon Krawczyk, Krzysztof Królczyk, Włodzimierz Lengauer, Stanisław Longosz, Ireneusz Adam Łuć, Adam Łukaszewicz, Paweł Madejski, Leszek Mrozewicz, Krzysztof Nawotka, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Maciej Salamon, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Stanisław Śnieżewski, Janusz Sondel, Sławomir Sprawski, Anna Tatarkiewicz, Józef Wolski
Okładka książki Religia i polityka w świecie antycznym Kazimierz Banek, Zbigniew Ignacy Brzostowski, Bogdan Burliga, Jerzy Ciecieląg, Jerzy Hatłas, Paweł Ibek, Agata Aleksandra Kluczek, Eugeniusz Konik, Grzegorz Kotłowski, Gościwit Malinowski, Lesław Morawiecki, Maciej Münnich, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marlena Puk, Ryszard Sajkowski, Sergiusz Sharypkin, Jarosław M. Spychała, Lucyna Stankiewicz, Sławomir Torbus, Gabriela Wcisło, Elżbieta Wesołowska, Marek Wilczyński, Krzysztof Tomasz Witczak, Miron Wolny, Andrzej Wypustek, Marek Żyromski
Ocena 7,0
Religia i polityka w świecie antycznym Kazimierz Banek, Zbigniew Ignacy Brzostowski, Bogdan Burliga, Jerzy Ciecieląg, Jerzy Hatłas, Paweł Ibek, Agata Aleksandra Kluczek, Eugeniusz Konik, Grzegorz Kotłowski, Gościwit Malinowski, Lesław Morawiecki, Maciej Münnich, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marlena Puk, Ryszard Sajkowski, Sergiusz Sharypkin, Jarosław M. Spychała, Lucyna Stankiewicz, Sławomir Torbus, Gabriela Wcisło, Elżbieta Wesołowska, Marek Wilczyński, Krzysztof Tomasz Witczak, Miron Wolny, Andrzej Wypustek, Marek Żyromski
Okładka książki Ideologia i propaganda w starożytności Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Ilona Błaszczyk, Jerzy Ciecieląg, Stanisław Ducin, Maria Dzielska, Jerzy Hatłas, Kazimierz Ilski, Juliusz Jundziłł, Agata Aleksandra Kluczek, Henryk Kowalski, Krzysztof Królczyk, Tomasz Ładoń, Lesław Morawiecki, Maria Musielak, Krzysztof Nawotka, Vladimir V. Nazarov, Tatiana Nazarova, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Aldona Ossowska-Zwierzchowska, Ryszard Pankiewicz, Norbert Rogosz, Ryszard Sajkowski, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Michał Stachura, Wiesław Suder, Anna Tatarkiewicz, Marek Węcowski, Józef Wolski, Mateusz Żmudziński
Ocena 8,0
Ideologia i propaganda w starożytności Katarzyna Balbuza, Piotr Berdowski, Ilona Błaszczyk, Jerzy Ciecieląg, Stanisław Ducin, Maria Dzielska, Jerzy Hatłas, Kazimierz Ilski, Juliusz Jundziłł, Agata Aleksandra Kluczek, Henryk Kowalski, Krzysztof Królczyk, Tomasz Ładoń, Lesław Morawiecki, Maria Musielak, Krzysztof Nawotka, Vladimir V. Nazarov, Tatiana Nazarova, Łukasz Niesiołowski-Spano, Marek Jan Olbrycht, Aldona Ossowska-Zwierzchowska, Ryszard Pankiewicz, Norbert Rogosz, Ryszard Sajkowski, Paweł Sawiński, Dariusz Słapek, Marcin Śmietanka, Michał Stachura, Wiesław Suder, Anna Tatarkiewicz, Marek Węcowski, Józef Wolski, Mateusz Żmudziński
Łukasz Niesiołowski-Spano
Łukasz Niesiołowski-Spano
Łukasz Niesiołowski-Spanò – polski historyk starożytności, specjalizujący się w tematyce historii starożytnej Palestyny, dziejów i religii biblijnego Izraela oraz Filistynów. Dyrektor Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, dziekan Wydziału Historii UW, członek Rady Upowszechniania Nauki przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, Komitetu Nauk Historycznych PAN, Komitetu Nauk o Kulturze Antycznej PAN, zarządu Towarzystwa Miłośników Historii, Rady Programowej Żydowskiego Instytutu Historycznego, Towarzystwa Naukowego Warszawskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata Orlando Figes
Wojna krymska 1853-1856. Ostatnia krucjata
Orlando Figes
Świetnie napisana książka o zapomnianym XIX-wiecznym konflikcie, a to była pierwsza nowoczesna wojna w Europie. Charakteryzowały tę wojnę: olbrzymie straty ludzkie, wykorzystanie potęgi przemysłu, ważna rola opinii publicznej, profesjonalna organizacja opieki medycznej na polu boju. Solidne 8/10. Orlando Figes jest znanym historykiem Rosji i ZSRR. Lubię go czytać, bo świetnie, jasno i zajmująco pisze, to dosyć rządka cecha wśród historyków. W tej książce zajmuje się wojną krymską, toczoną przez Anglię i Francję w sojuszu z Turcją przeciw Rosji. To ważny i zapomniany konflikt, o którym nic nie wiedziałem. Jak się okazuje, wojna krymska była niezwykła pod wieloma względami. Po pierwsze olbrzymie straty: „Co najmniej 750 000 żołnierzy zginęło w walce lub zmarło z powodu chorób.” Nikt nie liczył strat poniesionych przez ludność cywilną, ale też były olbrzymie. Dalej, miała charakter religijny: car Mikołaj I uważał, że „prowadzi wojnę religijną, krucjatę, wypełniając rosyjski obowiązek obrony chrześcijan w Imperium Osmańskim.” jego celem było rozciągnięcie prawosławnego imperium aż do Konstantynopola i Jerozolimy. Z kolei „Dla Brytyjczyków i Francuzów była to krucjata w obronie wolności i cywilizacji europejskiej przeciwko barbarzyńskiej i despotycznej Rosji, której agresywny ekspansjonizm stanowił realne zagrożenie nie tylko dla Zachodu, ale i całego chrześcijaństwa.” Była to też pierwsza wojna, którą prowadzono z wykorzystaniem nowych technologii przemysłowych, zaawansowanej broni, linii kolejowych, nowatorskiej logistyki i komunikacji, również z reporterami wojennymi i fotografami przebywającymi na polu boju. Dalej, była to pierwsza wojna, do której wybuchu doprowadziła presja ze strony prasy i opinii publicznej – chodzi głównie o opinię brytyjską, jednoznacznie antyrosyjską. Inna nowość tej wojny, to początki systematycznej organizacji opieki medycznej dla rannych na polu boju. Po stronie brytyjskiej zajmowała się tym sławna Florence Nightingale, po rosyjskiej – Nikołaj Pirogow, pionier systemu chirurgii polowej, przyjętego przez inne państwa dopiero w czasie I wojny światowej. Ciekawie opisuje Figes armię rosyjską, oto tworzyli ją głównie niepiśmienni i fatalnie wyszkoleni chłopi pańszczyźniani. Poza tym wojska carskie traciły ludzi w tempie znacznie szybszym od innych europejskich armii, bo słabo wyszkoleni oficerowie bez skrupułów szafowali życiem żołnierzy. Niemniej zdecydowana większość rosyjskich żołnierzy nie zginęła w bitwie, lecz zmarła od ran i z powodu chorób. Główną przyczyną chorób było potworne traktowanie żołnierzy: powszechnie ich bito w bestialski sposób. Poza tym fatalne żywienie sprawiało, że żołnierze byli wycieńczeni i podatni na choroby. Jakoś brzmi to znajomo... W tym nowoczesnym konflikcie Rosja ze swą zacofaną gospodarką opartą na pańszczyźnie stała na straconej pozycji. I rzeczywiście, wojnę przegrała, ale nie ucierpiała zbytnio pod względem terytorialnym, jedynie została poniżona i utraciła dominującą pozycję w Europie; odzyskała ją dopiero po 1945 roku. Jak już wspomniałem, książka jest znakomicie napisana, zwłaszcza olbrzymie błędy dowódców wojskowych mnie intrygują, opisuje ich Figes wiele. To bardzo ciekawa lektura mająca pewne odniesienia do czasów współczesnych.
almos - awatar almos
ocenił na81 miesiąc temu
Pax Romana Adrian Goldsworthy
Pax Romana
Adrian Goldsworthy
Adrian Goldsworthy w „Pax Romana” podejmuje temat jednego z najczęściej idealizowanych okresów w dziejach Europy – rzekomego „złotego pokoju” w cesarstwie rzymskim. Autor od początku podważa popularne wyobrażenie, że panowanie Rzymu było łagodne i sprawiedliwe. Zamiast tego pokazuje, że pokój rzymski był w dużej mierze wynikiem brutalnej siły, przemyślanej polityki i nieustannej gotowości do stosowania przemocy. Goldsworthy pisze przystępnie, ale nie upraszcza historii. Potrafi łączyć wojskową precyzję z analizą polityczną i społeczną, dzięki czemu czytelnik widzi, jak funkcjonował mechanizm władzy w imperium. Dużą wartością książki jest obalenie mitu o „humanitarności” Rzymian – zamiast tego dowiadujemy się, że ich pokój oznaczał dominację zwycięzców, a nie harmonię między narodami. Mimo ciężkiego tematu lektura jest zajmująca, bo autor ma talent narracyjny i umie przywoływać liczne przykłady – od podboju Brytanii po bunt w Judei. Nie ma tu suchego wykładu, ale raczej dynamiczna opowieść o tym, jak imperium utrzymywało swoje granice i dlaczego tak wielu ludzi godziło się na panowanie Rzymu. Podsumowując: „Pax Romana” to książka, która zdejmuje złoty pył z obrazu starożytności. Pokazuje Rzym realistycznie – jako państwo bezwzględne, ale też niezwykle skuteczne w budowaniu stabilności. Dla osób zainteresowanych starożytnością to lektura obowiązkowa, bo pozwala krytycznie spojrzeć na hasło, które w podręcznikach brzmi często zbyt idealistycznie.
TerroR - awatar TerroR
ocenił na86 miesięcy temu
Królestwa wiary Brian Catlos
Królestwa wiary
Brian Catlos
Po lekturze „Inkwizycji hiszpańskiej” H. Kamena sięgnąłem wreszcie po „Królestwa wiary” Briana A. Catlosa. Książka ta przed swoją polską premierą nietrafnie reklamowana była przez wydawcę jako opowieść o podboju i rekonkwiście, która nie zakończyła się w 1492 r., lecz trwała do XVII w. Oczywiście Catlos niczego takiego nie pisze i trudno mi rozstrzygnąć, czy ze strony Rebis była to zwykła niewiedza odnośnie do treści publikowanej książki, czy też celowe granie na podżeganie konfliktu. Tymczasem to w ogóle nie jest książka o rekonkwiście. Jak deklaruje sam Autor, jest to na nowo opowiedziana historia Al-Andalus, muzułmańskiej Hiszpanii; kraju, który od swego zarania tworzony był przez ludzi trzech religii, w ciągu kilku wieków żyjących obok siebie w pokoju. Kraju, którego historia zakończyła się w 1492 r., którego pozostałości istniały do roku 1614, kiedy to ostatni muzułmanie, „dyskryminowani i przymusowo nawracani na chrześcijaństwo”, zostali wygnani, a którego ślady istnieją do dziś (wiedzieliście, że nie licząc nazw miejscowych około 10% słownictwa języka hiszpańskiego wywodzi się z arabskiego? No to już wiecie). Kraju, w którym konflikty wcale nie najczęściej powodowane były różnicami wyznaniowymi. Jak podkreśla sam Catlos, „dużo częściej wybuchały [one – PT] wewnątrz tych wspólnot niż między nimi”. Catlos zapewnia, iż spisuje „nową historię” muzułmańskiej Hiszpanii: „postanowiłem stworzyć od podstaw świeżą fabułę i starałem się na tyle, na ile pozwalała mi na to ekonomika publikacji, zajrzeć za kulisy i zbadać dynamikę wydarzeń, które są często przysłonięte przez inne, ale odgrywają ważną rolę w tworzeniu historii: dziejów kobiet, niewolników, renegatów i funkcjonariuszy”. Tej obiecanej perspektywy w książce jednak brakuje: to opowieść snuta z punktu widzenia męskiej elity – politycznej, wojskowej i intelektualnej, w której kobiety czy niewolnicy pojawiają się rzadko i jedynie marginalnie, innych zaś grup wykluczonych nie ma w ogóle. Henry Kamen dyskredytuje wyobrażenie przedstawione przez M.R. Menocal w jej „Ozdobie świata” (polskie wydanie: Kraków 2006) jako zbyt romantyczne i oderwane od rzeczywistości. Czy Catlos również maluje taki odrealniony, irenistyczny obraz? Nie, przede wszystkim dlatego, iż jego książka napisana została z perspektywy władz i społeczności muzułmańskiej i nie uwzględnia w takim samym stopniu całej mozaiki społecznej Półwyspu. Ta była o wiele bardziej skomplikowana. Catlos pisze z jednej strony o początkowym zacieraniu granic międzywyznaniowych w życiu prywatnym (rodziny mieszane),z drugiej zaś o religijnych konfliktach i aktach przemocy. W późniejszym średniowieczu (od początku XIII w.) społeczności różnych wyznań stawały się w coraz większym stopniu zamknięte na siebie, nie mieszały się, izolowały się coraz bardziej, a wzajemna wrogość narastała. I tak właśnie współcześnie tę kwestię postrzegamy. Jest to jednak tylko część prawdy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, sięgnijcie po tę książkę.
komestor - awatar komestor
ocenił na89 miesięcy temu
Inkwizycja hiszpańska Henry Kamen
Inkwizycja hiszpańska
Henry Kamen
Kamen rzeczowo i wyczerpująco rozkłada Inkwizycję na czynniki pierwsze. W efekcie rozbija praktycznie wszystkie mity wyrosłe wokół tej instytucji na przestrzeni wieków. W głównej mierze obala trzy mity z nią związane. Po pierwsze jej krwiożerczy charakter i miliony ofiar poddawane nieludzkim torturom. Po drugie przedstawianie jej jako królewskiej tajnej policji kontrolującej masy niepiśmiennych chłopów. Po trzecie składanie na karb jej działalności zapóźnienia cywilizacyjnego Hiszpanii oraz blokowanie postępu nauki i filozofii. Kamen pokazuje jak z trybunału powołanego ad hoc na finiszu rekonkwisty Półwyspu Iberyjskiego stopniowo Inwkizycja stała się - obok niezmiennego tropienia herezji - narzędziem w walce z reformacją, moryskami i żydami sefardyjskimi. Pokazuje jej niejednorodność na przykładzie Kastylii, Aragonii, Katalonii i Nawarry. Mamy to szczęście, że jak każda struktura biurokratyczna pozostawiła ogrom dokumentacji pisemnej, z której możemy czerpać, więc każda z tez autora poparta jest źródłowo. Merytorycznie praca stoi na bardzo wysokim poziomie. Jest to praca ze wszech miar podważająca czarną legendę Inkwizycji, ale jej nie wybielająca. Kamen raczej stara się umieścić ją w kontekście wiejskiego społeczeństwa przedindustrialnego. Autor niestety w kilku miejscach zafiksowuje się na tematyce hiszpańskich Żydach, ich wspólnocie, obyczajach i strategiach przetrwania poświęcając im nieproporcjonalnie więcej miejsca niż na przykład moryskom albo kobietom podejrzewanym o czary. Innym minusem był dla mnie brak jakiegoś wstępnego wprowadzenia, w postaci przedstawienia funkcjonowania wcześniejszych trybunałów inkwizycyjnych powołanych do zwalczania albigensów i waldensów. A przecież to na nich wzorowali się Hiszpanie. Zabrakło mi także jakiegoś głębszego spojrzenia na nią z perspektywy Kościoła i nauk wiary, okiem "nie-świeckim".
Borowik - awatar Borowik
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa

Więcej
Łukasz Niesiołowski-Spano Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa Zobacz więcej
Łukasz Niesiołowski-Spano Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa Zobacz więcej
Łukasz Niesiołowski-Spano Historia Żydów w starożytności. Od Thotmesa do Mahometa Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne