rozwińzwiń

100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele

Okładka książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele autora Andrzej Fedorowicz, 9788381693172
Okładka książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele
Andrzej Fedorowicz Wydawnictwo: Prószyński i S-ka popularnonaukowa
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2020-07-14
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-14
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381693172
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele



książek na półce przeczytane 1591 napisanych opinii 1091

Oceny książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele

Średnia ocen
6,6 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele

avatar
209
201

Na półkach:

Niestety dosyć mocno się rozczarowałam tą książką. Liczyłam, że będą w niej zawarte mniej popularne fakty niż te, które można spotkać w wielu książkach popularnonaukowych dostępnych aktualnie na rynku. Do większości rozdziałów dorzucone były ciekawostki, a nie dane z badań czy statystyki ze wskazaniem źródła. Być może będzie to dobra pozycja dla osób, które w szkole nie lubiły biologii i teraz chcą sprawdzić czy coś mającego wspólnego z tą dziedziną ich zaciekawi :)

Niestety dosyć mocno się rozczarowałam tą książką. Liczyłam, że będą w niej zawarte mniej popularne fakty niż te, które można spotkać w wielu książkach popularnonaukowych dostępnych aktualnie na rynku. Do większości rozdziałów dorzucone były ciekawostki, a nie dane z badań czy statystyki ze wskazaniem źródła. Być może będzie to dobra pozycja dla osób, które w szkole nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
914
790

Na półkach: ,

W tej książce Czytelnik znajdzie wiele odpowiedzi na takie typowe, nurtujące pytania dotyczące ludzkiego ciała, począwszy od genitaliów i seks, po skórę, układ trawienny i metabolizm, układ odpornościowy i funkcje przewodnich narządów. 

Czy autor odpowiada w wyczerpujący sposób na dane zagadnienie? Nie jestem do końca przekonana, choć na tyle, ile to było możliwe, w skondensowany sposób autor udzielił konkretnej informacji, także istota zagadnienia jak najbardziej została klarownie przedstawiona.

Chętnie poczytałabym w podobnej formie jeszcze więcej tego rodzaju ciekawostek o naturze człowieka :) 
Nie jest to dla Czytelnika na co dzień niezbędna wiedza, ale ze względu na to, że to właśnie dotyczy jego samego, to warto z samej ciekawości poznać takie informacji o elementarnych danych dotyczących fizjonomii oraz funkcjonowania człowieka.

W tej książce Czytelnik znajdzie wiele odpowiedzi na takie typowe, nurtujące pytania dotyczące ludzkiego ciała, począwszy od genitaliów i seks, po skórę, układ trawienny i metabolizm, układ odpornościowy i funkcje przewodnich narządów. 

Czy autor odpowiada w wyczerpujący sposób na dane zagadnienie? Nie jestem do końca przekonana, choć na tyle, ile to było możliwe, w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1111
1091

Na półkach:

Lubisz ciekawostki i chcesz nimi błysnąć w towarzystwie? Oto książka dla Ciebie. W stu rozdziałach autor zawarł całą garść wiadomości dotyczących człowieka i jego funkcjonowania. Wiele z nich jest nam znanych chocby ze szkolnej wiedzy, parę budzi zdziwienie, bo być może się z nimi nie spotkaliśmy.
Nie można traktować absolutnie tej ksiażki jako wiedze akademicką, ot raczej do przeczytania bez spinki na luzie.
Szkoda, że autor nie odnosił się podczas pisania do publikacji naukowych, bo byłby w ten sposob bardziej wiarygodny.
Mimo tego małego minusa myślę, ze warto,choćby po to by odświeżyć może zapomniane wiadomości.

Lubisz ciekawostki i chcesz nimi błysnąć w towarzystwie? Oto książka dla Ciebie. W stu rozdziałach autor zawarł całą garść wiadomości dotyczących człowieka i jego funkcjonowania. Wiele z nich jest nam znanych chocby ze szkolnej wiedzy, parę budzi zdziwienie, bo być może się z nimi nie spotkaliśmy.
Nie można traktować absolutnie tej ksiażki jako wiedze akademicką, ot raczej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

302 użytkowników ma tytuł 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele na półkach głównych
  • 161
  • 136
  • 5
53 użytkowników ma tytuł 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele

Inne książki autora

Andrzej Fedorowicz
Andrzej Fedorowicz
Polski dziennikarz, publicysta historyczny i autor książek. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (dziennikarstwo). Zajmował się m.in. dziennikarstwem śledczym, ale także historią, techniką, biografiami i podróżami. Publikował m.in. w "Super Expressie", "Fakcie", "Gazecie Wyborczej", "Polityce" oraz czasopiśmie "Focus". Autor lub współautor kilkunastu książek. Nie należy go mylić z innymi znanymi osobami o tym samym nazwisku: Andrzejem Fedorowiczem (ur. 1942),aktorem urodzonym w Krakowie oraz Andrzejem Fedorowiczem (1954-2008),opozycjonistą z czasów PRL i twórcą niezależnych mediów. Wybrane publikacje książkowe: "Słynne ucieczki Polaków" (cz. 1-2, Fronda, 2018-2020),"Warszawa stolica szpiegów. 150 lat tajnych operacji, walki wywiadów, prowokacji i zamachów w sercu Polski" (Wydawnictwo Zona Zero, 2019),"Druga Rzeczpospolita w 100 przedmiotach" (Fronda, 2019),"100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele" (Prószyński i S-ka, 2020),"Gladiatorzy z obozów śmierci" (Bellona, 2020). Żona: Irena (do 26.12.2020, jego śmierć).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki Erika Engelhaupt
Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki
Erika Engelhaupt
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego widok makabrycznego wypadku sprawia, że zwalniamy auto, albo dlaczego dzieci z takim zapałem dłubią w nosie? Erika Engelhaupt w swojej książce "Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki" nie tylko zadaje te pytania, ale udziela na nie rzetelnych odpowiedzi, podlanych sosem czarnego humoru. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto posiada w sobie choć odrobinę mrocznej ciekawości świata. Autorka, ceniona dziennikarka naukowa, zabiera nas w podróż po peryferiach biologii, psychologii i medycyny sądowej. Książka jest podzielona na krótkie, treściwe rozdziały, co czyni ją idealną pozycją do czytania „z doskoku”. Engelhaupt z ogromną gracją przechodzi od tematów związanych z ludzkim ciałem – jak analiza składu chemicznego woskowiny usznej – do królestwa zwierząt, gdzie poznajemy pasożyty przejmujące kontrolę nad umysłami swoich żywicieli. Choć tytuł sugeruje obrzydzenie, autorka unika taniej sensacji. Każda anegdota jest poparta badaniami, a obrzydliwość służy tu jako punkt wyjścia do zrozumienia ewolucji. Najmocniejszą stroną publikacji jest styl narracji. Engelhaupt pisze z lekkością, jakby opowiadała fascynujące (choć nieco niepokojące) historie przy kolacji. Potrafi sprawić, że czytelnik zamiast odwracać wzrok, zaczyna z fascynacją studiować cykl życiowy roztoczy żyjących w naszych rzęsach. To rzadka umiejętność – przekształcenie odrazy w autentyczny zachwyt nad złożonością natury. Mimo wielu zalet, książka momentami wydaje się zbyt pobieżna. Niektóre tematy aż proszą się o głębszą analizę, jednak autorka szybko przeskakuje do kolejnej ciekawostki. Może to pozostawiać pewien niedosyt u czytelników oczekujących bardziej akademickiego podejścia. Niemniej, dla przeciętnego odbiorcy jest to kompendium wiedzy podane w sposób niezwykle przystępny. "Co za ohyda!" to hołd dla nauki, która nie boi się pobrudzić rąk. Engelhaupt udowadnia, że to, co uznajemy za tabu lub śmieci, często skrywa najważniejsze informacje o nas samych i naszej planecie. To lektura inteligentna, zabawna i – co najważniejsze – rozszerzająca horyzonty w sposób, którego nie zaznacie w podręcznikach szkolnych. Jeśli nie boicie się prawdy o tym, co żyje na waszej poduszce, dajcie tej książce szansę. Moja ocena to mocne 8/10. Przygotujcie się na to, że po tej lekturze już nigdy nie spojrzycie na świat w ten sam sposób. Co za wspaniała ohyda!
Muminka - awatar Muminka
oceniła na83 dni temu
Tak dziś jemy. Biografia jedzenia Bee Wilson
Tak dziś jemy. Biografia jedzenia
Bee Wilson
🍽️🧠 Jedzenie przestało być tylko jedzeniem — stało się systemem, wygodą, wyborem i skutkiem cywilizacyjnej zmiany 🧠🍽️ ⭐ Moja ocena: 7/10 — za bardzo rozsądne i wyważone podejście do tematu. Najbardziej cenię tu to, że autorka nie wpada ani w zachwyt nad nowoczesnością, ani w tanią nostalgię za „dawnym jedzeniem”. 🥪 To nie poradnik, tylko opowieść o tym, jak zmieniło się nasze jedzenie 🥪
 Bee Wilson nie pisze książki w stylu „jedz to, nie jedz tamtego”. To raczej biografia współczesnego jedzenia: opowieść o tym, jak zmieniły się smak, głód, gotowanie, zakupy, rytm posiłków i sama relacja człowieka z jedzeniem. To książka bardziej o tym, jak żyjemy, niż tylko o tym, co mamy na talerzu. ⚖️ Współczesne jedzenie dało nam wygodę — i zabrało prostotę ⚖️ Najmocniej działa tu dla mnie to, że Wilson nie upraszcza. Pokazuje uczciwie, że dzisiejszy system żywnościowy przyniósł ogromne korzyści: jedzenie stało się tańsze, bardziej dostępne, łatwiejsze do zdobycia i mniej zależne od sezonowości, lokalności i zwykłego niedoboru. Ale jednocześnie ten sam system wepchnął nas w nadmiar, przetworzenie, chaos wyboru i stopniową utratę zwykłego, spokojnego kontaktu z jedzeniem. Wilson pokazuje też, że współczesna obfitość bywa złudna: półki uginają się od produktów, ale często jest to tylko pozór różnorodności, bo w tle działa monokultura tych samych składników, smaków i żywieniowych nawyków. 🍔 Problemem nie jest tylko to, co jemy, ale jak jemy 🍔
 I tu siedzi dla mnie sedno tej książki. Wilson dobrze pokazuje, że problem nie zaczyna się wyłącznie na poziomie składu czy kalorii. Zaczyna się też na poziomie rytmu życia. Jemy w biegu, między bodźcami, często odruchowo, z wygody albo zmęczenia. I wtedy jedzenie przestaje być częścią codzienności, a zaczyna być szybką reakcją na stres, pośpiech i rozproszenie. 🍞 Jedzenie to kultura, status, marketing i pamięć 🍞 
Bardzo podoba mi się też to, że autorka nie traktuje jedzenia jak czystej biologii. Tu jedzenie jest częścią większej układanki: historii, rynku, reklamy, dzieciństwa, rodzinnych rytuałów i społecznych zmian. Dzięki temu książka nie zamyka się w prostym haśle „jedz zdrowiej”, tylko pokazuje, że nasze wybory żywieniowe są zanurzone w całym stylu życia. 🪞 Największa zaleta: rozsądek bez fanatyzmu 🪞
 To, co naprawdę mnie tu przekonuje, to ton. Bez moralizowania, bez histerii, bez ideologicznego napinania się. Wilson nie robi z jedzenia religii i nie udaje, że istnieje jeden prosty powrót do rzekomo lepszej przeszłości. Zamiast tego daje coś cenniejszego: porządek, proporcje i szerszy ogląd. 📌 Wniosek: mądra książka o jedzeniu jako obrazie współczesnego życia 📌
 To nie jest książka, która miażdży literacko albo zostawia po sobie wielki wstrząs, ale jest naprawdę sensowna i potrzebna. Dobrze porządkuje temat i zostawia z myślą, że dziś problemem nie jest już tylko brak jedzenia, ale to, że mamy go za dużo, za łatwo i coraz częściej bez prawdziwej relacji z nim. 📖 Ta książka nie mówi tylko o jedzeniu. Ona mówi o człowieku, który najpierw dostał ogromny wybór, a potem został z tym wyborem trochę sam.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na729 dni temu
Pandemia. Raport z frontu Paweł Kapusta
Pandemia. Raport z frontu
Paweł Kapusta
Gdybym przeczytała tę książkę w 2020, prawdopodobnie zrobiłaby na mnie większe wrażenie niż dziś. Pracy włożonej w ten reportaż było niewątpliwie sporo. W 2020, gdy o wirusie nie wiedzieliśmy tak naprawdę nic poza jego ogromną zjadliwością, zdobycie rzetelnych informacji i odwaga podania ich dalej były godne podziwu. Jednak był to czas doskonale dokumentowany i relacjonowany w social mediach czy mediach tradycyjnych przez wiele osób - pracowników służby zdrowia, branży hotelarskiej i gastronomicznej, sklepów, zawodowych kierowców... wszystko mieliśmy jak na tacy i spodziewałabym się, że taki reportaż poruszy więcej wątków, które nas wówczas otaczały. Uważam, że nie było to możliwe dlatego, że książka została wydana o wiele za wcześnie - tak naprawdę mamy tu sam początek pandemii, jej pierwsze kilka miesięcy, więc jest to nic w porównaniu z rzeczywistym czasem jej trwania. Wywiad z ówczesnym ministrem zdrowia to z perspektywy czasu śmiech na sali. Źle się zestarzało wiele słów, które w nim padły, a zapewnienia o panowaniu nad chociażby dostawami środków ochrony osobistej dla medyków nijak mają się do tego, jak to wyglądało w rzeczywistości - i to także widzieliśmy na żywo, obnażane przez pracowników medycznych we wspomnianych już wcześniej mediach społecznościowych. Jedyne, co było dla mnie nowością, to wątek związany z rolnikami i hodowcami świń. Nie miałam pojęcia o nakazach uboju zwierząt "na wszelki wypadek", utylizacji mięsa bez możliwości przebadania go i wielu innych problemach tej branży - jakoś to nie przebiło się do mainstreamu, nie dotarło do mnie i wielu osób, z którymi po lekturze rozmawiałam na ten temat. Pięć lat temu oceniłabym "Pandemię"na 8, dziś otrzyma ode mnie notę 6. To reportaż na pół gwizdka, opisujący zaledwie wycinek obiecanego przez tytuł tematu.
Viridianka - awatar Viridianka
oceniła na66 miesięcy temu
Offline Mark Boyle
Offline
Mark Boyle
Mam dużo przemyśleń po przeczytaniu tej książki, jednak większość z nich nie dotyczy w ogóle głównego tematu, a raczej osoby autora i jego snobizmu. Książkę czytało mi się przyjemnie, byłam na wakacjach, z dala od komputerów, z ograniczonym zasięgiem i internetem w telefonie, co w pewien sposób korespondowało z przemyśleniami i trybem życia autora. Jednak jest w tej narracji kilka rzeczy, które mnie zastanawiają, a może nawet denerwują. Przede wszystkim autor dzielił przez większość czasu życie na swojej niemal samowystarczalnej farmie ze swoją dziewczyną, a ich wspólne dnie wypełniała głównie ciężka praca związana z zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb. Ona była artystką, tancerką i jak podkreślał wielokrotnie autor, wolnym duchem. Momenty szczerości, w których przyznawał, że są chwilę, gdy obojgu im brakowało dostępu do technologii i choćby obejrzenia wspólnie filmu, zdarzyły się w tej książce może dwa razy. Przez większość czasu czytelnik zapoznaje się z trybem życia autora (to akurat ciekawy aspekt) oraz jego rozterkami odnośnie zakresu i elastyczności własnego przedsięwzięcia (mam tu na myśli np. rozważania nad kupnem wyposażenia wędkarskiego lub zwykłego ołówka). Autor ma dużą świadomość wpływu swoich nielicznych decyzji konsumenckich na świat natury, ale po kilku takich wywodach stają się ona mocno przewidywalne i zwyczajnie nudne - tak, wszyscy wiemy, że moglibyśmy obyć się bez wielu przedmiotów, którymi na co dzień się otaczamy, w dodatku myślę, że po tę książkę sięgają ludzie, którym również, jak autorowi, temat dewastacji środowiska naturalnego przez człowieka itp. nie jest obcy. Chyba spodziewałam się trochę bardziej praktycznego opisu tej nietypowej codzienności, którą autor wybrał dla siebie. Pod koniec książki, gdy niespodziewanie (czyżby?) ukochana autora zostawia go, by wyruszyć w podróż za przygodą dotarło do mnie, że najchętniej poznałabym tę historię z jej perspektywy. Myślę, że kobieta oprócz wszystkich trudności, które dotyczą przy takim stylu życia mężczyzn, ma dodatkowo więcej dylematów i spraw do rozwiązania/zaopiekowania. Jak np. radziła sobie z okresem? Czy stosowała jakąkolwiek antykoncepcję? To nie są pytania wydumane, bo w jednym fragmencie autor wyraźnie daje do zrozumienia, że oboje nie chcieli mieć dzieci, a niedługo potem, że z braku rozrywek typu telewizja, czy internet, w długie jesienne i zimowe wieczory uprawiali seks przy kominku. Tak, to brzmi romantycznie, ale od razu przyszło mi do głowy, że skoro autor ma wielki dylemat, czy kupić syntetyczną żyłkę do wędki, z pewnością prezerwatywy nie są na jego liście zakupów - egzaltowanie przeżywał nawet to, że książkę musiał pisać ołówkiem i że w ogóle musiał ten ołówek kupić (sic). Jak więc połączyć rezygnację z technologii i jednocześnie nie panikować każdego miesiąca? Tak, są sposoby naturalne, ale umówmy się, one nie działają i nie bez przyczyny ludzie w poprzednich epokach mieli zazwyczaj wiele dzieci... Ale oczywiście, tak przyziemne sprawy nie zostały uznane przez niego za godne opisania, a wielka szkoda. Bardzo interesuje mnie właśnie taka kobieca perspektywa w życiu bez elektryczności i technologii; pomiędzy wierszami z narracji autora wyczytałam co najmniej kilka powodów, dla których jego ukochana zrezygnowała z tego życia i ze związku z nim.
Romsi - awatar Romsi
ocenił na66 miesięcy temu

Cytaty z książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 100 rzeczy, których nie wiesz o swoim ciele


Ciekawostki historyczne