
Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Amerykańska
- Tytuł oryginału:
- Catch and Kill: Lies, Spies and a Conspiracy to Protect Predators
- Data wydania:
- 2020-09-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-02
- Data 1. wydania:
- 2019-10-15
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381910453
- Tłumacz:
- Anna Dzierzgowska, Sławomir Królak
W 2017 roku Ronan Farrow, syn słynnej hollywoodzkiej pary, Mii Farrow i Woody’ego Allena, prowadził dziennikarskie śledztwo w związku z przemocą seksualną w Hollywood. Sprawa dotyczyła producenta filmowego Harveya Weinsteina, jednej z najbardziej wpływowych osób w branży. Farrow poznawał kolejne ofiary Weinstaina, jednak to nie ich liczba zbulwersowała dziennikarza – najbardziej szokujące było to, jak wielu ludzi od lat wiedziało o całym procederze i uczestniczyło w jego tuszowaniu lub tolerowało go w milczeniu.
Wkrótce okazało się, że wpływy Weinstaina sięgają daleko poza granice jego filmowego imperium. Telewizja NBC, dla której pracował Farrow, zaczęła rzucać mu kłody pod nogi, a w końcu nakazała przerwanie prac nad reportażem. Dziennikarz i świadkowie, którzy zdecydowali się z nim rozmawiać, byli zastraszani przez prawników producenta i inwigilowani przez zatrudnionych przez niego detektywów oraz agencje szpiegowskie. A kiedy wreszcie reportaż ujrzał światło dzienne, wyszło na jaw, że sprawa Weinsteina to tylko wierzchołek góry lodowej – podobnych do niego było więcej, a sieć powiązań między światem polityki, biznesu i mediów przez lata zapewniała im bezkarność.
Za ujawnienie sprawy Weinsteina Ronan Farrow wspólnie z redakcjami „New Yorkera” i „New York Timesa” otrzymał w 2018 roku Nagrodę Pulitzera.
Kup Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli
Najgroźniejsze drapieżniki Hollywood
O tym, drodzy Państwo, jak ważną kwestią stały się prawa kobiet (choć „stały się” pisane w tym kontekście w roku 2020 dowodzi jednoznacznie, że wciąż nie radzimy sobie z życiem w cywilizacji) nie muszę chyba nikogo przekonywać, niezależnie od tego, jakie ma na ten temat poglądy (nawet jeśli są one barbarzyńskie). Może w Polsce brzmi to nieco śmiesznie, szczególnie w obliczu ostatnich wydarzeń, ale ważną rolę w budowaniu globalnej świadomości o nierówności płci odegrała sprawa Harveya Weinsteina, która wręcz wstrząsnęła Hollywood. A człowiekiem, dzięki któremu rozlało się kwaśne mleko amerykańskiego producenta filmowego, jest Ronan Farrow – syn Mii Farrow, aktorki, oraz Woody’ego Allena, reżysera, a także laureat Nagrody Pulitzera.
Zacznę może od napisania rzeczy oczywistej: „Złap i ukręć łeb” to książka zarazem przerażająca i bardzo przykra, jak i, w ostatecznym rozrachunku, oferująca ogrom pozytywnych emocji związanych z tym, że mimo przeciwności losu zwyciężyli ci dobrzy; czytelnicy pamiętający „Elegię dla bidoków” J.D. Vance’a (niedługo wersja filmowa),pewnie kojarzą ten klimat – gorzki smak wygranej, która nigdy nie może objąć wszystkich, nawet „tych dobrych”. Farrow swoją narrację opiera o nieustanne oscylowanie pomiędzy tymi dwoma biegunami: w chwilach najmroczniejszych, kiedy wydaje się, że stojąca za Weinsteinem machina medialna ukręci sprawie łeb, czytelnik może przypomnieć sobie o niosącym nadzieję zakończeniu, ale nigdy nie traci świadomości, jak wiele zła wyrządzono. Jako dzieło dziennikarza jest więc „Złap i ukręć łeb” niezwykle ważne, jego funkcję demaskatorską trudno przecenić, a jednoznaczność i kategoryczność sądów moralnych Farrowa trudno podważać. Nazywa swojego wielkiego antagonistę złym człowiekiem nie tylko dlatego, że ten popełnił rzeczywiste zbrodnie (bo tak należy to nazwać, choć jego obrońcy lubują się we wszelkich „nieświadomych nadużyciach władzy),ale i ze względu na to, jak rozpaczliwie bronił się przed wzięciem za nie odpowiedzialności, wykorzystując wszelkie możliwe środki (czyli, co za zaskoczenie, dopuszczając się kolejnych „nadużyć władzy”). Dostaje się oczywiście nie tylko producentowi, ale także środowiskom, które albo kolejne afery ignorowały, albo, co przeraża najbardziej, pomagały w ich tuszowaniu zarówno biernie, jak i czynnie. Co znaczy bierne tuszowanie? Tutaj sprawa robi się ciekawa, bo Farrow opisuje między innymi, jak sam stał się persona non grata wśród reprezentantów śmietanki amerykańskich demokratów, kiedy ci dowiedzieli się, że rozpracowuje jednego z ich najhojniejszych sponsorów. Co to mówi o świecie? Wszystko, co najgorsze – ludzie niosący wartości na sztandarach są gotowi szybko z nich zrezygnować, gdy w grę wchodzą pieniądze. Inny przykład to próba zabicia śledztwa przez NBC, macierzystą telewizję Farrowa, która próbowała się opierać, ale w końcu skapitulowała pod naciskami Weinsteina. W połowie tego roku odrodziła się dyskusja na temat rozmiarów winy poszczególnych spółek medialnych i metod dziennikarskich autora (w której udział wziął choćby Matt Lauer, jedna z postaci przedstawionych w bardzo negatywnym świetle),ale spory te w żaden sposób nie próbują podważać doniosłości śledztwa Farrowa (a więc i „Złap i ukręć łeb”).
Książka ma jednak i drugie oblicze, bo jest przecież nie tylko sprawozdaniem ze śledztwa, ale i literaturą. Nawet długi artykuł czy esej dziennikarski nie wymagają od czytelnika poświęcenia takich ilości czasu i uwagi jak pełnoprawna książka licząca trzysta czy więcej stron. I niekiedy widać, że Pultizer Farrowa obejmuje zasługi społeczne, a nie pisarstwo. Bardzo razi OGROM nazwisk, którymi autor zarzuca odbiorcę. Dla kogoś zanurzonego głęboko w świecie amerykańskiej telewizji ten potop może być nieco prostszy do ogarnięcia, ale z własnego doświadczenia wiem, że znajomość hollywoodzkich aktorów to wciąż za mało. Nie chodzi oczywiście tylko o postaci, ale i o powiązane z nimi historie, a także ich gradację — pomylenie jednego dziennikarza z drugim to żaden problem (dla czytelnika, dziennikarz ma prawo czuć się urażony),natomiast to, że często trzeba przerwać na chwilę, aby przypomnieć sobie, o której właściwie ofierze Farrow pisze – to już poważniejsze utrudnienie. Druga sprawa to wątek szpiegowski stanowiący swoistą odskocznię od głównego śledztwa (chociażby ze względu na zmianę perspektywy, narrator skojarzony z autorem na chwilę się od niego odrywa). Trudno powiedzieć, żeby ten odpowiednio wybrzmiał; stanowi dodatek, który zapewne miał tekst zdynamizować, ale przez to, jak mały i niewinny wydaje się względem dochodzenia Farrowa, ciężko potraktować go poważnie w kontekście literackim (choć musiał być dla autora olbrzymim obciążeniem psychicznym, z czym nie da się dyskutować).
„Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli” to książka niezwykle ważna. Ma swoje wady, oczywiście, i to wady w kontekście lektury całkiem spore, ale jej demaskatorskiej wartości nie sposób przecenić. A choć sprawa Harveya Weinsteina nigdy nie była w Polsce tematem numer jeden, to w kontekście światowej dyskusji o prawach kobiet odegrała kluczową rolę. Cieszę się, że dzisiaj mamy okazję spojrzeć na nią z perspektywy ludzi, którzy znajdowali się w samym oku cyklonu.
Bartosz Szczyżański
Opinia społeczności książki Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli
Zacznijmy może od tego, co w książce Farrowa nie przekonuje, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Mam tu na myśli jej wątpliwą literackość. Nie chodzi nawet tyle o język – prosty, operujący na powtórzeniach i popędzający akcję do przodu, ile o samą strukturę kształtowania historii. Przenikają się tu różnorodne perspektywy: narrator pierwszoosobowy, wspomnienia, dialogi, maile, fragmenty akt. I to jest ok., tak się pisze reportaże. U Farrowa widać jednak pewnie nieuporządkowanie. Jakby każde zdanie wyszarpywał z własnej duszy, albo pisał z przystawionym pistoletem do głowy. Skutkuje to zachwianiem harmonii całego tekstu. Przeskoki są zbyt dynamiczne, momenty przyspieszenia, zmieniają się nieoczekiwanie w dłuższe opowieści o jakiejś postaci, miejscu czy zdarzeniu. Nie jest to może chaos, ale doświadczony dziennikarz poukładał by te puzzle w barwniejszą całość. Pytanie tylko, czy Farrow chciał opowiedzieć nam coś ładnego? Przedstawiona w „Złap i ukręć łeb” historia swój początek miała w 2017 roku. To wtedy młody dziennikarz, Ronan Farrow, opublikował w magazynie The New Yorker artykuł, w którym oskarżał o molestowanie seksualne Harveya Weinsteina. Ta informacja na przeciętnym Polaku być może nie robi wrażenia, ale poznanie kontekstów kulturowych tematu, z miejsca zmienia tę perspektywę. Harvey Weinstein to jeden z najbardziej wpływowych ludzi Hollywood. Jego produkcje nominowano do Oscara ponad 300 razy, a nagrodzono ponad 80 razy. W dorobku znajdują się między innymi: „Pulp Fiction”, „Angielski pacjent”, „Gangi Nowego Jorku” , trylogia „ Władca Pierścieni”, „Nienawistna ósemka”, „Jak zostać królem”, „Aviator”, „Lektor”, „Marzyciel”, „Chicago” i wiele wiele innych. Maczał więc palce w tym, co większość z nas oglądała przez ostatnie lata. Weinstein czuł się nietykalny. Nie spodziewał się, że raptem trzydziestoletni początkujący dziennikarz narobi mu takich problemów. I pewnie by nie narobił, gdyby nie był Ronanem Farrowem. Nazwisko autora książki przypadkowe nie jest. Farrow w świecie filmowym kojarzy się nierozerwanie z Mia Farrow, aktorką rozpoznawalną z roli w takich filmach jak: „Wielki Gatsby”, „Śmierć na Nilu”, „Dziecko Rosemary” i całego pakietu dzieł Woody’ego Allena. To ostatnie nazwisko, również w tej sprawie ma znaczenia. Ronan jest bowiem synem Mii oraz Allena, choć oboje rodzice przyznają, że stuprocentowej pewności dla tego faktu nie ma. W sprawę może być też zamieszany Frank Sinatra. Nie wchodząc jednak w szczegóły Hollywoodzkiego modelu rodziny, przyjmijmy za fakt, że Ronan ma znanych rodziców, silnie związanych z branżą kinematografii. Nie raz bywał na planie filmowym, dużo słyszał, zyskał całkiem sporo znajomości. Jak chociażby ze scenarzystą Johnem Lovettem, jego partnerem, autorem przemówień Baracka Obamy oraz Hillary Clinton. Morał z tego wprowadzenia jest taki, że Farrow jest autentyczny. Także ważny marketingowo, dzięki czemu pewnie nadal żyje. „Złap i ukręć łeb” oparty jest na historii Weinsteina, ale jak się z czasem okazuje, siła reportażu tkwi w czymś zupełnie innym. Farrow zagłębia się w świat, który zabezpiecza się z każdej strony. To, że Weinstein wykorzystywał swoją pozycję dla dokonywania obrzydliwych praktyk seksualnych, nie było tajemnicą. Temat znało wiele osób, a mimo to milcząco go akceptowali. Nawet po upublicznieniu tego procederu, broniono producenta. Pracodawca Farrowa, telewizja NBC, namawiała go do przerwania prac na reportażem. Wielu świadków było regularnie zastraszanych, a co najgorsze, dziennikarz na każdym kroku odkrywał co raz to nowe przypadki i osoby czerpiące inspiracje z dokonań Weinsteina. „Złap i ukręć łeb” nie jest więc tylko studium przypadku molestowania seksualnego, ale realnym zmaganiem się ze ścianą dezinformacji. Farrow był prowokowany, manipulowany, śledzony, zastraszany. A wszystko dlatego, że chciał przerwać trwającą od dawna zmowę milczenia. Książka Ronana Farrowa to napisany w formie quasi-kryminału reportaż śledczy, opisujący niewygodny problem, o którym nie mówi się głośno. To mocny i merytoryczny głos w sprawie ciemnej strony Hollywood. Już dzisiaj widać jego efekty. Podziwiam odwagę autora. Opuścił strefę komfortu, pokazał własnemu środowisko środkowy palec, a wszystko po to, by wywołać medialną wojnę i przypomnieć o tych, których tak łatwo się nie słyszy. Swój cel osiągnął, Harvey Weinstein trafił do więzienia, sprawa stała się nośna, za swój wkład w obalenie wielu mitów otrzymał w 2018 roku Nagrodę Pulitzera. I chociaż nie przepadam za tą nagrodą, „Złap i ukręć łeb” czytałem z dużym zainteresowaniem. Kafkowskie, niesprecyzowane zagrożenie trzyma w napięciu, a mnogość odniesień, znanych nazwisk i marek – szokuje. Mocny punkt Serii Amerykańskiej. Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2020/10/recenzja-zap-i-ukrec-eb-szpiedzy.html
Oceny książki Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli
Poznaj innych czytelników
2035 użytkowników ma tytuł Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 384
- Przeczytane 618
- Teraz czytam 33
- Posiadam 177
- 2021 44
- 2020 19
- Literatura faktu 18
- 2020 18
- Reportaż 17
- Reportaże 13















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli
To jedna z tych książek, które czyta się z rosnącym napięciem i coraz większym niedowierzaniem. To nie tylko zapis śledztwa, ale przede wszystkim wstrząsająca opowieść o tym, jak działa system chroniący ludzi władzy, nawet gdy dopuszczają się najcięższych nadużyć.
Farrow odsłania kulisy dochodzenia dotyczącego Harvey Weinstein, pokazując nie tyle same zbrodnie, ile mechanizmy ich ukrywania. Najbardziej przerażające okazuje się to, jak wiele osób wiedziało o procederze i przez lata milczało lub aktywnie pomagało w jego tuszowaniu To realna praktyka polegająca na wykupywaniu i blokowaniu niewygodnych historii, zanim ujrzą światło dzienne .
Największą siłą tej książki jest jednak ukazanie, jak niebezpieczna potrafi być praca dziennikarza śledczego. Farrow działa w atmosferze ciągłego nacisku, zastraszania i izolacji. Jego materiały są blokowane, współpracownicy wycofują się pod presją, a on sam staje się celem działań wynajętej przez Weinsteina agencji Black Cube. Inwigilacja, manipulacja, próby kompromitacji – to codzienność, z którą musi się mierzyć, próbując dotrzeć do prawdy.
Równolegle autor pokazuje sieć powiązań Weinsteina – od prawników, przez media, aż po wpływowe kręgi biznesu i polityki. To system, który nie tylko chroni sprawcę, ale aktywnie niszczy ofiary: podważa ich wiarygodność, zmusza do milczenia, zmienia narrację.
W tym kontekście ruch #MeToo nie jawi się jako spontaniczna fala, lecz jako efekt ogromnej pracy i odwagi tych, którzy zdecydowali się mówić – często wbrew wszystkiemu.
Styl Farrowa przypomina thriller – napięcie rośnie z każdą stroną, a kolejne odkrycia układają się w misterną, lecz przerażającą układankę. Jednak świadomość, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, odbiera czytelnikowi komfort dystansu.
To nie fikcja, lecz rzeczywistość, w której prawda wymaga nie tylko determinacji, ale i odwagi graniczącej z poświęceniem.
Reportaż, który demaskuje nie tylko jednego człowieka, ale cały system przyzwolenia. To także hołd dla dziennikarstwa w jego najczystszej, najbardziej ryzykownej formie – takiej, która potrafi zmienić świat, ale często kosztuje znacznie więcej, niż jesteśmy gotowi dostrzec.
To jedna z tych książek, które czyta się z rosnącym napięciem i coraz większym niedowierzaniem. To nie tylko zapis śledztwa, ale przede wszystkim wstrząsająca opowieść o tym, jak działa system chroniący ludzi władzy, nawet gdy dopuszczają się najcięższych nadużyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFarrow odsłania kulisy dochodzenia dotyczącego Harvey Weinstein, pokazując nie tyle same zbrodnie, ile...
Bardzo dobry, wyczerpujący reportaż o zmowie wokół przestępców seksualnych w USA. To się działo i dzieje na świecie w takich sprawach jest przerażające i dobrze, że są ludzie, którym chce się walczyć o prawdę.
Książka jest mocno skomplikowana, zawiła, jest naprawdę mnóstwo postaci i wątków, więc trzeba mieć do tego cierpliwość.
Bardzo dobry, wyczerpujący reportaż o zmowie wokół przestępców seksualnych w USA. To się działo i dzieje na świecie w takich sprawach jest przerażające i dobrze, że są ludzie, którym chce się walczyć o prawdę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest mocno skomplikowana, zawiła, jest naprawdę mnóstwo postaci i wątków, więc trzeba mieć do tego cierpliwość.
Sięgając po "Złap i ukręć łeb", spodziewałam się nieco innej książki. Wiedziałam, że Farrow napisał dla "The New Yorkera" reportaż o przestępstwach seksualnych Harvey'a Weinsteina i że dzięki tej publikacji wiele "brudów" wypłynęło na światło dzienne, więc spodziewałam się, że wydana wkrótce potem książka jest rozszerzoną wersją ogólnie dostępnego artykułu. Autor miał jednak na "Złap i ukręć łeb" inny pomysł, a mi zajęło trochę czasu, zanim się do tej książki przekonałam. Bo o ile w reportażu dla "The New Yorkera" Farrow skupiał się przede wszystkim na ofiarach i samym Weinsteinie, to w swojej książce opowiada on o tle powstawania reportażu, a co za tym idzie, samego Farrowa jest tu całkiem sporo. Nie ukrywam, że nie przepadam za literaturą faktu, gdzie postać autora jest nadto widoczna, z drugiej jednak strony ciężko byłoby Farrowowi pisać o tym wszystkim, nie wspominając nic o sobie.
Warto sięgnąć po "Złap i ukręć łeb" po przeczytaniu tamtego reportażu Farrowa, żeby zrozumieć problem, a potem stopniowo towarzyszyć autorowi w zbieraniu materiałów. Dziennikarz opisuje, jak macierzysta stacja blokowała jego śledztwo, jakie wpływy miał Weinstein na tuszowanie swoich przestępstw, poznajemy bohaterki reportażu i przyczyny, dla których bały się mówić, w tle obserwujemy też prywatnych detektywów nie spuszczających wzroku z dziennikarzy, którzy mogliby namieszać Weinsteinowi w życiu. Farrow umiejętnie budował napięcie w książce - niby od początku wiedziałam, że uda mu się w końcu opublikować to, co odkrył, ale wciąż zastanawiałam się, ile przeszkód jeszcze napotka na swojej drodze. "Złap i ukręć łeb" to opowieść o ciemnej stronie Hollywood (a raczej jednej z jego wielu ciemnych stron),gdzie wiele kobiet bało się powiedzieć "nie" ze strachu o swoją karierę i wielu mężczyzn latami z tej przewagi korzystało przy milczącej zgodzie otoczenia. Warto przeczytać.
Sięgając po "Złap i ukręć łeb", spodziewałam się nieco innej książki. Wiedziałam, że Farrow napisał dla "The New Yorkera" reportaż o przestępstwach seksualnych Harvey'a Weinsteina i że dzięki tej publikacji wiele "brudów" wypłynęło na światło dzienne, więc spodziewałam się, że wydana wkrótce potem książka jest rozszerzoną wersją ogólnie dostępnego artykułu. Autor miał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie tę książkę należy przeczytać.
Nie jest to historia, po której człowiek czuje się dobrze. Wręcz odwrotnie, po lekturze ogarnął mnie wstręt i przerażenie związane z tym jak bezkarni mogą być ludzie z pieniędzmi i władzą. Ta książka pokazuje jednak, że nie są nietykalni, a my nie musimy być bezsilni.
Idealny prezent dla każdego "wuja", który heheszkuje, że co to dziewczynom już nic nie można powiedzieć.
Według mnie tę książkę należy przeczytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to historia, po której człowiek czuje się dobrze. Wręcz odwrotnie, po lekturze ogarnął mnie wstręt i przerażenie związane z tym jak bezkarni mogą być ludzie z pieniędzmi i władzą. Ta książka pokazuje jednak, że nie są nietykalni, a my nie musimy być bezsilni.
Idealny prezent dla każdego "wuja", który heheszkuje, że co to...
Świetny reportaż. Skupia się na trudach by prawda o przemocy ze strony amerykańskiego producenta, wyszła na jaw. O machinie zła sterowanej przez wpływowych i bogatych ludzi, hipokryzji i początkach ruchu metoo duchu walki dziennikarza.
Świetny reportaż. Skupia się na trudach by prawda o przemocy ze strony amerykańskiego producenta, wyszła na jaw. O machinie zła sterowanej przez wpływowych i bogatych ludzi, hipokryzji i początkach ruchu metoo duchu walki dziennikarza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReading this book is not a pleasure, but at the same time it is a very important position. It shows certain mechanisms that do not necessarily apply only to the world of celebrities or powerful politicians. Unfortunately, this kind of abuse against women, and sometimes also against men, can be found in many places where there is a relationship of dependence and power. It often does not take drastic forms as described in Farrow's book, but leads women to depression or low self-esteem. It is also often met with silence from those around them, who see but tolerate or even accept behaviour that should not take place. I hope, among other things, that thanks to books like this the world will change, and maybe our children will not have to face such problems.
Reading this book is not a pleasure, but at the same time it is a very important position. It shows certain mechanisms that do not necessarily apply only to the world of celebrities or powerful politicians. Unfortunately, this kind of abuse against women, and sometimes also against men, can be found in many places where there is a relationship of dependence and power. It...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCIekawy temat i wzbudzający emocje ale mogła by być lepiej napisana. Momentami można się pogubić w zawiłościach, strasznie rozwlekła, sporo powtórzeń.
CIekawy temat i wzbudzający emocje ale mogła by być lepiej napisana. Momentami można się pogubić w zawiłościach, strasznie rozwlekła, sporo powtórzeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Złap i ukręć łeb" to reportaż poświęcony przemocy wobec kobiet w Hollywood. Początkowo miał dotyczyć tylko Weinsteina, jednak z czasem bohater, który miał być głównym, okazał się być przykładowym, bo takich Weinsteinów w Hollywood jest więcej. I można na reportaż Farrowa patrzeć tylko w ten sposób — jak na mroczniejsze oblicze Hollywood. Można też na reportaż spojrzeć szerzej, jako na przykładowy opis tego, jak osoby mające władzę — nieważne czy w wielkim świecie, czy na głuchej prowincji, bezkarnie nadużywają swoich wpływów oraz dlaczego kobiety molestowane przez mężczyzn, którzy mają nad nimi władzę, milczą,
"Złap i ukręć łeb" to reportaż poświęcony przemocy wobec kobiet w Hollywood. Początkowo miał dotyczyć tylko Weinsteina, jednak z czasem bohater, który miał być głównym, okazał się być przykładowym, bo takich Weinsteinów w Hollywood jest więcej. I można na reportaż Farrowa patrzeć tylko w ten sposób — jak na mroczniejsze oblicze Hollywood. Można też na reportaż spojrzeć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProponuję zmianę tytułu na bardziej adekwatną: „Ronan: człowiek który za wszelką cenę chciał zrobić karierę”. Druga uwaga dla Wyd. Czarne - błagam, zainwestujcie w dobrych tłumaczy serii amerykańskiej. Te przekłady 1:1 są dramatyczne.
Proponuję zmianę tytułu na bardziej adekwatną: „Ronan: człowiek który za wszelką cenę chciał zrobić karierę”. Druga uwaga dla Wyd. Czarne - błagam, zainwestujcie w dobrych tłumaczy serii amerykańskiej. Te przekłady 1:1 są dramatyczne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokochałam Ronana Farrowa po tej książce i dopinguję go w dalszej karierze. Facet zaprezentował dziennikarstwo przez wielkie "D". Takim ludziom kibicuję - mimo rzucanych kłód pod nogi, mimo utrudnień, gróźb, nieustającej inwigiliacji i opóźnień w pracy - tylko po to, by oprawcy pozostali bezkarni. Nagroda Pulitzera w pełni zasłużona dla niego i grupy współpracowników, którzy jeszcze wierzą w prawdę i sprawiedliwość.
Pokochałam Ronana Farrowa po tej książce i dopinguję go w dalszej karierze. Facet zaprezentował dziennikarstwo przez wielkie "D". Takim ludziom kibicuję - mimo rzucanych kłód pod nogi, mimo utrudnień, gróźb, nieustającej inwigiliacji i opóźnień w pracy - tylko po to, by oprawcy pozostali bezkarni. Nagroda Pulitzera w pełni zasłużona dla niego i grupy współpracowników,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to