
Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-11-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-29
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311179714
Ann, żona esesmana, która właśnie przeprowadziła się z dziećmi do Auschwitz, nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jest przerażona, bo jeszcze nigdy nie widziała ukochanego Hansa tak zmęczonego. Nabiera przekonania, że jego praca musi być naprawdę ciężka i wyczerpująca, bo mąż stał się bardzo nerwowy. Najbardziej jednak martwi ją to, że nie chce powiedzieć, czym się zajmuje, co budzi w niej jeszcze większy niepokój. Ann nie ma wątpliwości, że ciągłe przebywanie z tymi kryminalistami w pasiakach odbija się na jego zdrowiu.
Po morderczej pracy w obozie Auschwitz esesmani wracali do swoich domów prosto w ramiona stęsknionych żon i dzieci. Tuż za obozowymi drutami uprawiali róże i hodowali króliki, a w ogródkach radośnie poszczekiwały psy.
O ich wygodę dbali więźniowie oraz zmuszona do pracy okoliczna ludność. Pili w pobliskiej kantynie, chodzili do burdelu, wyjeżdżali na urlopy i zakochiwali się w okolicznych dziewczynach. Niektórym życie tutaj tak przypadło do gustu, że nie chcieli opuszczać Auschwitz, a co niektórzy nawet po wojnie tu wracali.
Kup Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Mordercy z Auschwitz prywatnie
„W miarę jak Hans opowiada dalej, trzymając dłoń na moim kolanie, czuję się coraz szczęśliwsza, coraz ważniejsza i pewna siebie, za nic mając protesty matki.
- Jedziemy do Auschwitz.
Nie mam pojęcia, gdzie to jest, co to oznacza i jak będzie wyglądało nasze mieszkanie, ale godzę się na wszystko, bylebyśmy tylko byli razem”.
Auschwitz wszystkim nam kojarzy się z obozem zagłady. Miejscem kaźni setek tysięcy Polaków, Żydów i innych ludzi, którzy kaprysem Hitlera mieli zniknąć z powierzchni ziemi. Niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu na zawsze pozostanie symbolem największego zła.
Jednak Auschwitz – miejsce, które dla wielu było prawdziwą Golgotą i grobem – było dla niektórych po prostu domem. Mam tu na myśli Niemców, którzy nadzorowali obóz. Niemieccy funkcjonariusze SS po całym dniu wśród więźniów wracali do swoich domów tuż nieopodal – do swoich żon, dzieci, kochanek. Dla wielu z nich Auschwitz było prawdziwym „rajem” na ziemi.
Opływali w luksusy, wszystkie prace wykonywali za nich więźniowie, praktycznie za nic nie musieli płacić. Jakkolwiek może być to trudne do wyobrażenia, to niemieccy strażnicy z obozu po skończonej pracy byli zwykłymi mężami i ojcami.
Właśnie o tym paradoksie traktuje najnowsza książka Niny Majewskiej–Brown pod tytułem „Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Bellona. Jej autorka ma już na swoim koncie kilka powieści, również o tematyce obozowej.
Jednak ten tytuł jest pod pewnymi względami inny od pozostałych książkach o Auschwitz. Nina Majewska – Brown skupia się bowiem przede wszystkim na niemieckich funkcjonariuszach, odbywających służbę w obozie. Pisze o tym, jak spędzali wolny czas, gdzie mieszkali, jakie były ich rozrywki.
Kanwą tej opowieści jest historia Ann, żony esesmana, która przeprowadza się z dziećmi właśnie
do Auschwitz. Kobieta jest przekonana, że praca Hansa musi być trudna i niebezpieczna – wszak całymi dniami musi „użerać się” z kryminalistami. Przepraszam, że to napiszę, ale kobieta jest zwyczajnie głupia. Nie stara się w ogóle zrozumieć tego, czym jest obóz ani jaką „pracę” wykonuje jej mąż. Żyje wygodnie, bo we wszystkich pracach domowych wyręcza ją więźniarka Magdalena.
Oczywiście Niemka jest przekonana o jej winie, toteż traktuje kobietę z najwyższą pogardą. Pewnego dnia dziwi się, że ta wyjada z kosza na śmieci resztki ziemniaków, a nie przynosi ze sobą z obozu drugiego śniadania.
Ann zaprzyjaźnia się z pozostałymi żonami esesmanów, które próbują jej uświadomić, czym tak naprawdę jest obóz. Zabierają ją do słynnej Kanady – obozowego magazynu – a ona jest zachwycona. Może do woli wybierać w rzeczach, za nic nie płacąc. Bierze za dobrą monetę wyjaśnienie, że te przedmioty Żydom się już nie przydadzą.
„Dwie twarze” raczej nie odsłaniają nieznanych faktów czy wydarzeń. Są jednak kolejnym ważnym świadectwem okrucieństwa Niemców i ich ślepego posłuszeństwa Hitlerowi. Nie dajmy się bowiem zwieść autorce, która twierdzi, że „trudno pojąć, jaki mechanizm sprawił, że rzesze Niemców uwierzyły” Hitlerowi. Piszę to z całą mocą. Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Hitler nie spadł Niemcom z nieba. Sami go wybrali w demokratycznych wyborach. Nie jest też tak, że nie znali jego poglądów i programu. Wszak „Mein Kampf” była ogólnie dostępna. Wszyscy widzieli, co się dzieje. Hitler obiecał jednak Niemcom dobrobyt i panowanie nad światem – nader optymistyczny program wyborczy, cokolwiek by nie mówić. Dlatego poszły za nim owe rzesze.
Swojej pogardy dla Żydów i innych „podludzi” naziści nigdy nie ukrywali. „Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz” to kolejna wstrząsająca lektura o obozowym piekle. Jednak tym razem baczniej niż ofiarom przyglądamy się ich katom. Bez wątpienia jest to pozycja dla czytelników o mocnych nerwach.
Wojciech Sobański
Opinia społeczności książki Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Czyta się bardzo szybko. Mamy tu połączenie wspomnień, kopii dokumentów, nawet skróconej biografii Hitlera, z beletrystyką. Część beletrystyczna ciekawa, opowiedziana z punktu widzenia żony esesmana oraz więźniarki pracującej w ich domu jako pomoc domowa. Wszystkie te elementy są zgrabnie połączone w interesującą całość. Książka pełna emocji – jak zwykle w przypadku literatury obozowej. Szokuje dwulicowość esesmanów - kochających mężów i ojców, a jednocześnie okrutnych morderców. Ich żony są oddane rodzinie, dbające o dom, a jednocześnie sprawiające pozory niewiedzy o tym, co dzieje się za murami obozu i skąd pochodzi podarowana im przez mężów biżuteria. Książka warta przeczytania
Oceny książki Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Poznaj innych czytelników
1210 użytkowników ma tytuł Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz na półkach głównych- Przeczytane 624
- Chcę przeczytać 570
- Teraz czytam 16
- Posiadam 113
- 2021 18
- 2020 17
- 2020 16
- 2022 12
- Legimi 12
- E-book 9
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Trudno pojąć, jaki mechanizm sprawił, że rzesze Niemców uwierzyły małemu, zakompleksionemu człowiekowi, który w populistycznych...
RozwińGdybym tylko mogła przerzucić kilka stron w księdze mojego życia i zajrzeć do kolejnego rozdziału, wiedziałabym, co począć.
























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz
Myślałem, że dostanę mocniejszą powieść, natomiast z książki sporo wyniosłem informacji i wiadomości. Napisała trochę chaotycznie ale czyta się przyjemnie.
Myślałem, że dostanę mocniejszą powieść, natomiast z książki sporo wyniosłem informacji i wiadomości. Napisała trochę chaotycznie ale czyta się przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, ale myślałam ze dostane cos mocniejszego
Dobra, ale myślałam ze dostane cos mocniejszego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Marzenia są najsłodszą pożywką szczęścia, jednak ich nadmiar odbiera mi sen.”
.
Tematyka tej książki jest trudna, bolesna, a momentami wręcz przerażająca. I chyba właśnie dlatego tak ciężko ją jednoznacznie ocenić. „Dwie twarze” opowiadają o codziennym życiu rodzin esesmanów mieszkających tuż obok piekła – obozu koncentracyjnego Auschwitz. Główna bohaterka, Ann, żona oficera SS, próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Przeprowadza się do domu znajdującego się tuż za drutami obozu, początkowo starając się urządzić zwykłe życie – jak każda młoda kobieta i żona. Jednak z czasem codzienność zaczyna ją przytłaczać i budzić niepokój. Jej mąż Hans wraca z pracy coraz bardziej zamknięty w sobie, rozdrażniony i wyraźnie czymś obciążony. Choć Ann podejrzewa, że coś jest nie tak, nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie skali zła, którego jest tak blisko – zaledwie kilkaset metrów od miejsca, w którym się uśmiecha, gotuje i podlewa kwiaty.
.
Autorka pokazuje niesamowicie mocny kontrast między życiem oprawców a ich ofiar, podkreślając tę przerażającą dwoistość: ludzie, którzy codziennie wychodzili do pracy mordować, wracali do swoich domów, w których czekały na nich dzieci, żony, kantyny, zabawy, róże w ogródku i... pozory normalności.
.
Książka zdecydowanie zmusza do refleksji nad granicami człowieczeństwa i moralności, pokazując, jak łatwo zło może stać się elementem codzienności, jeśli zostanie ubrane w mundur i nazwane obowiązkiem.
Natomiast od strony technicznej i konstrukcyjnej – mam sporo zastrzeżeń. Przede wszystkim, narracja bywała chaotyczna – momentami nie wiadomo, czyją perspektywę właśnie śledzimy. Czasem w jednym rozdziale pojawia się kilka przeskoków czasowych, które są słabo zaznaczone i przez to trudno się połapać, co aktualnie dzieje się w fabule. Były też fragmenty, które nagle przytaczały historyczne fakty, ale robiły to w oderwaniu od aktualnych wydarzeń w życiu bohaterów – przez co traciły swój wydźwięk i płynność. Miałam wrażenie, że w książce autorka chciała zawrzeć jak najwięcej się dało - niestety kosztem - z pewnością - niezamierzonego chaosu.
Motywy, które się tu pojawiają, to m.in.:�🔸 zło banalne i powszednie,�🔸 zderzenie dobra z obojętnością,�🔸 kobieta w cieniu zbrodni,�🔸 brak świadomości lub wybiórcze odrzucanie prawdy,�🔸 codzienność w cieniu śmierci,�🔸 moralna obojętność,�🔸 rozkład więzi i dehumanizacja.
Książka pokazuje również, że milczenie bywa współudziałem. I choć Ann jest tu ofiarą nieświadomości i naiwności, to z czasem ciężar tej ignorancji staje się trudny do udźwignięcia – również dla czytelnika.
.
To książka, która niesie bardzo ważne przesłanie i porusza temat, o którym trzeba mówić. Ale wykonanie – szczególnie pod względem narracyjnym – sprawiło, że nie byłam w stanie ocenić jej wyżej.
“Marzenia są najsłodszą pożywką szczęścia, jednak ich nadmiar odbiera mi sen.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Tematyka tej książki jest trudna, bolesna, a momentami wręcz przerażająca. I chyba właśnie dlatego tak ciężko ją jednoznacznie ocenić. „Dwie twarze” opowiadają o codziennym życiu rodzin esesmanów mieszkających tuż obok piekła – obozu koncentracyjnego Auschwitz. Główna bohaterka, Ann, żona...
Bardzo ciekawa książka. Można poznać tamten świat z perspektywy kilku osób, a dodatkowo, co któryś rozdział wplątane są fakty, potwierdzające daną perspektywę i opisane wydarzenia. Jestem pozytywnie zaskoczona - na pewno to nie ostatnia książka pani Niny, którą przeczytam.
Bardzo ciekawa książka. Można poznać tamten świat z perspektywy kilku osób, a dodatkowo, co któryś rozdział wplątane są fakty, potwierdzające daną perspektywę i opisane wydarzenia. Jestem pozytywnie zaskoczona - na pewno to nie ostatnia książka pani Niny, którą przeczytam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMordercy z Auschwitz prywatnie.
„W miarę jak Hans opowiada dalej, trzymając dłoń na moim kolanie, czuję się coraz szczęśliwsza, coraz ważniejsza i pewna siebie, za nic mając protesty matki.
- Jedziemy do Auschwitz.
Nie mam pojęcia, gdzie to jest, co to oznacza i jak będzie wyglądało nasze mieszkanie, ale godzę się na wszystko, bylebyśmy tylko byli razem”.
Auschwitz wszystkim nam kojarzy się z obozem zagłady. Miejscem kaźni setek tysięcy Polaków, Żydów i innych ludzi, którzy kaprysem Hitlera mieli zniknąć z powierzchni ziemi. Niemiecki obóz koncentracyjny w Oświęcimiu na zawsze pozostanie symbolem największego zła.
Jednak Auschwitz – miejsce, które dla wielu było prawdziwą Golgotą i grobem – było dla niektórych po prostu domem. Mam tu na myśli Niemców, którzy nadzorowali obóz. Niemieccy funkcjonariusze SS po całym dniu wśród więźniów wracali do swoich domów tuż nieopodal – do swoich żon, dzieci, kochanek. Dla wielu z nich Auschwitz było prawdziwym „rajem” na ziemi. Opływali w luksusy, wszystkie prace wykonywali za nich więźniowie, praktycznie za nic nie musieli płacić. Jakkolwiek może być to trudne do wyobrażenia, to niemieccy strażnicy z obozu po skończonej pracy byli zwykłymi mężami i ojcami.
Właśnie o tym paradoksie traktuje najnowsza książka Niny Majewskiej – Brown pod tytułem „Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Bellona. Jej autorka ma już na swoim koncie kilka powieści, również o tematyce obozowej.
Jednak ten tytuł jest pod pewnymi względami inny od pozostałych książkach o Auschwitz. Nina Majewska – Brown skupia się bowiem przede wszystkim na niemieckich funkcjonariuszach, odbywających służbę w obozie. Pisze o tym, jak spędzali wolny czas, gdzie mieszkali, jakie były ich rozrywki.
Kanwą tej opowieści jest historia Ann, żony esesmana, która przeprowadza się z dziećmi właśnie
do Auschwitz. Kobieta jest przekonana, że praca Hansa musi być trudna i niebezpieczna – wszak całymi dniami musi „użerać się” z kryminalistami. Przepraszam, że to napiszę, ale kobieta jest zwyczajnie głupia. Nie stara się w ogóle zrozumieć tego, czym jest obóz ani jaką „pracę” wykonuje jej mąż. Żyje wygodnie, bo we wszystkich pracach domowych wyręcza ją więźniarka Magdalena.
Oczywiście Niemka jest przekonana o jej winie, toteż traktuje kobietę z najwyższą pogardą. Pewnego dnia dziwi się, że ta wyjada z kosza na śmieci resztki ziemniaków, a nie przynosi ze sobą z obozu drugiego śniadania. Pozostawię to bez komentarza.
Ann zaprzyjaźnia się z pozostałymi żonami esesmanów, które próbują jej uświadomić, czym tak naprawdę jest obóz. Zabierają ją do słynnej Kanady – obozowego magazynu – a ona jest zachwycona. Może dowoli wybierać w rzeczach, za nic nie płacąc. Za dobrą wiarę przyjmuje wyjaśnienie,
że te przedmioty Żydom się już nie przydadzą. Głupota Ann jest nieograniczona.
„Dwie twarze” raczej nie odsłaniają nieznanych faktów czy wydarzeń. Są jednak kolejnym ważnym świadectwem okrucieństwa Niemców i ich ślepego posłuszeństwa Hitlerowi. Nie dajmy się bowiem zwieść autorce, która twierdzi, że „trudno pojąć, jaki mechanizm sprawił, że rzesze Niemców uwierzyły” Hitlerowi. Piszę to z całą mocą. Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Hitler nie spadł Niemcom z nieba. Sami go wybrali w demokratycznych wyborach. Nie jest też tak, że nie znali jego poglądów i programu. Wszak „Mein Kampf” była ogólnie dostępna. Wszyscy widzieli, co się dzieje. Hitler obiecał jednak Niemcom dobrobyt i panowanie nad światem – nader optymistyczny program wyborczy, cokolwiek by nie mówić. Dlatego poszły za nim owe rzesze. Swojej pogardy dla Żydów
i innych „podludzi” naziści nigdy nie ukrywali.
„Dwie twarze. Życie prywatne morderców z Auschwitz” to kolejna wstrząsająca lektura o obozowym piekle. Jednak tym razem baczniej niż ofiarom przyglądamy się ich katom. Podczas czytania książki
w naszej głowie z pewnością pojawi się pytania: kto tak naprawdę był „podczłowiekiem”? Więźniowie? Czy może Niemcy? Może podczłowiekiem była Ann, która nieustannie podejrzewała Magdalenę o kradzież, właśnie ona, która wraz z innymi esesmanami była największymi złodziejami
w obozie.
Bez wątpienia jest to pozycja dla czytelników o mocnych nerwach.
Wojciech Sobański.
Mordercy z Auschwitz prywatnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„W miarę jak Hans opowiada dalej, trzymając dłoń na moim kolanie, czuję się coraz szczęśliwsza, coraz ważniejsza i pewna siebie, za nic mając protesty matki.
- Jedziemy do Auschwitz.
Nie mam pojęcia, gdzie to jest, co to oznacza i jak będzie wyglądało nasze mieszkanie, ale godzę się na wszystko, bylebyśmy tylko byli razem”.
Auschwitz...
Życie prywatne, to beletryzowana historia niemieckiego małżeństwa, które z racji funkcji męża mieszka w Oświęcimiu. On jest ssmanem, ona prowadzi dom i wychowuje dwie córki. Do pracy u nich w domu ściągają z Birkenau więźniarkę. Połowa książki jest opisana z perspektywy pani domu, druga z perspektywy owej dziewczyny. Zgodnie z tytułem miało być życie prywatne załogi obozowej Auschwitz Birkenau. I odrobina tego jest. Mówię, że odrobina, bo w zdecydowanej większości to jest ta jedna rodzina, w kilku miejscach pojawiają się inni. Jest źle, a będzie gorzej.
Ponieważ nie jest wyjaśnione z czego korzystała autorka trzeba się domyślać. W kilkunastu miejscach załącza skany rozkazów wydawanych przez komendanturę obozu odnośnie np wyjść do teatru czy wyjazdów do podmiejskiej willi, gdzie załoga odpoczywała. Pojawiają się też rozmaite zdjęcia. Wszystko bez ładu i składu. Krytycznego, czy jakiegokolwiek, komentarza brak.
Po pierwszym rozdziale, w którym poznajemy małżonków, jest biografia Hitlera. I tam się tyle rzeczy nie zgadza. Że wymienię to, co mi najbardziej utkwiło. Według autorki Hitler tytułował się Fuhrerem od początku swojej działalności politycznej, a nie od '34 r. Ernst Roehm myli się autorce z Goeringiem. W innym miejscu książki autorka pisze, że plemniki łączą się z macicami, Richard Baer jest wymieniony jako komendant obozu, a Rudolf Hoess jako komendant garnizonu. Kobiety traktowały obozową Kanadę jak stragan, z którego można było sobie brać co i ile dusza zapragnie. Po prostu idziesz i bierzesz. I cały czas nie stosuje rozgraniczenia między Auschwitz i Birkenau.
Na końcu są relacje wieźniów. Znów, bez komentarza ani, co jeszcze gorsze, bez podania źródła skąd są. A całość wieńczy relacja uciekiniera z obozu. Ani słowa kogo, skąd się wzięła ta relacja, gdzie się znajduje. Same pytania, zero odpowiedzi. Oprócz takich podstawowych pytań mnie nurtuje jeszcze jedno - czy jakiś historyk albo pracownik PM AB widział tę relację? Jest w jakikolwiek sposób wiarygodna? Przypomina mi ona "Tatuażystę z Auschwitz", a to naprawdę źle.
Nie, nie polecę tej książki. Zwyczajnie nie mogę.
Życie prywatne, to beletryzowana historia niemieckiego małżeństwa, które z racji funkcji męża mieszka w Oświęcimiu. On jest ssmanem, ona prowadzi dom i wychowuje dwie córki. Do pracy u nich w domu ściągają z Birkenau więźniarkę. Połowa książki jest opisana z perspektywy pani domu, druga z perspektywy owej dziewczyny. Zgodnie z tytułem miało być życie prywatne załogi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Życie prywatne morderców z Auschwitz. Dwie twarze” to moje kolejne spotkanie z twórczością Niny Majewskiej – Bron, której twórczość niezwykle sobie cenię. Autorka w swoich powieściach nie boi się trudnych tematów, pisze powieści obozowe i wojenne, w których nie brakuje bezwzględności i okrucieństwa. Ten tytuł przybliża nam również relację więźnia, któremu udało się uciec z obozu. Ten wątek jest niezwykle emocjonalny i poruszający. Dla mnie osobiście niewyobrażalny jest poziom okrucieństwa, z jakim ludzie potrafili się traktować. Szczególnie gdy czytając historię przedstawioną przez autorkę mamy możliwość poznania oficerów SS jako bezwzględnych i brutalnych oprawców, którzy jednak z drugiej strony, po powrocie do domu są kochającymi mężami i ojcami, którzy prowadzą normalne życie.
Ann jest żoną oficera SS, która cieszy się na awans męża i przeprowadzkę do Auschwitz, gdzie Hans będzie pracował. Wraz z dwiema córkami prowadzi normalne życie, jednak zaczyna dostrzegać zmiany, jakie zachodzą w mężu. Hans stał się nerwowy i nieobecny, jednak nigdy nie chciał się z żoną dzielić szczegółami dotyczącymi jego pracy. Ann korzystała jednak z dobrodziejstw, jakie zyskuje dzięki wysokiej pozycji, jaką aktualnie zajmują w hierarchii społecznej, niekoniecznie interesując się, w jaki sposób do niej doszli. Poznajemy również Magdalenę, która jest więźniarką oddelegowaną do pomocy w ich domu. Kobieta, którą paraliżuje strach, niepewność i obawa o własną przyszłość.
Ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę jest możliwość poznania historii z kilku perspektyw, co pozwala czytelnikowi spojrzeć na całą sytuację z każdej perspektywy.
Przyznam, że okrucieństwo, do jakiego zdolny jest człowiek wobec drugiego człowieka, jest dla mnie nie do pojęcia. Mordowanie bez wyrzutów sumienia, obojętność na krzywdę drugiego człowieka, traktowanie takich zajęć jak pracy, po której normalnie wracamy do rodziny i codziennego życia, jest dla mnie kompletnie niepojęte i nie jestem w stanie tego zrozumieć.
Książka niezwykle przejmująca, która na długo zostanie w mojej głowie. Uważam, że po takie tytuły należy sięgać, bo z nich poznajemy przeszłość. Każda z tych historii przybliża nam skalę okrucieństwa, która wydarzyła się w przeszłości, o której nigdy nie możemy zapomnieć! Jest to tytuł, który bardzo polecam wszystkim, bo naprawdę warto! Autorka wspaniale pisze o trudnych tematach, pomimo bólu potrafi powieści nadać nieco nadziei, że nie każdy stracił swoje człowieczeństwo!
Bardzo polecam!
„Życie prywatne morderców z Auschwitz. Dwie twarze” to moje kolejne spotkanie z twórczością Niny Majewskiej – Bron, której twórczość niezwykle sobie cenię. Autorka w swoich powieściach nie boi się trudnych tematów, pisze powieści obozowe i wojenne, w których nie brakuje bezwzględności i okrucieństwa. Ten tytuł przybliża nam również relację więźnia, któremu udało się uciec z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka. Owszem jest trochę historycznych informacji, jest historia więźniarki z obozu z Auschwitz a na końcu książki kilka autentycznych historii byłych więźniarek. Warto przeczytać. Na końcu książki historia byłego więźnia - któremu udało się uciec.
Bardzo ciekawa książka. Owszem jest trochę historycznych informacji, jest historia więźniarki z obozu z Auschwitz a na końcu książki kilka autentycznych historii byłych więźniarek. Warto przeczytać. Na końcu książki historia byłego więźnia - któremu udało się uciec.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna, przejmująca lektura. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Jest to wznowienie, które zostało wzbogacone o nigdy niepublikowaną relację uciekiniera z Auschwitz.
“Ten, kto nie pamięta przeszłości, będzie skazany na to, że ją przeżyje powtórnie”.
Ann jest żoną oficera SS i trwa w nieświadomości. Niedawno przeprowadzili się do nowego domu, Ann próbuje odnaleźć się w nowym miejscu, kocha męża, ma plany, marzenia, żyje w wygodzie i dostatku. Z czułością mówi o mężu, oboje marzą o dziecku, wpis do Księgi Rodów SS, stwierdza ich przynależność do elity. Jednak ostatnio mąż się od niej oddala, całe dnie spędza w pracy, stał się milczący, mrukliwy, jest ciągle poddenerwowany. Prawda jest przerażająca, Ann nie chce jej dostrzec.
Książka, którą pomimo trudnych, wstrząsających tematów czyta się dobrze i z zainteresowaniem. Styl autorki jest piękny, rzetelny, poparty licznymi faktami historycznymi, a obok zajmująca beletrystyka. Lektura pełna kontrastów, dramatyzm, niepokój, strach, ból, a obok codzienne, jakby beztroskie życie esesmańskich rodzin. Dwa oblicza niemieckich żołnierzy, którzy pełnili służbę w obozie Auschwitz. W domu prywatnie kochający, troskliwi mężowie, ojcowie, a zawodowo bezwzględni, brutalni mordercy.
Magdalena, więźniarka, która jest służącą w domu Ann, wyraźnie czujemy jej strach, słyszy i rozumie, stara się być niezauważalna. Jej opowieść targa emocjonalnie, bez zbędnych słów, czy fałszywej nadziei.
Czy te kobiety, żony oficerów naprawdę nie wiedziały, co robią ich mężowie po wyjściu z domów? A może lepiej, wygodniej, bezpieczniej było im trwać w błogiej nieświadomości? Korzystały do woli z pracy więźniarek, przywłaszczając sobie piękne rzeczy, biżuterię, która kogoś przecież była.
Zbrodnie stały się codziennością, przestały wzbudzać jakikolwiek sprzeciw.
Książka daje do myślenia, zmusza do refleksji o człowieczeństwie, o granicy moralności, o złu w czystej, najgorszej postaci. Całość wzbogacona licznymi zdjęciami z prywatnych zbiorów, raporty SS, dokumenty, rozkazy. To pozycja, która szarpie emocjonalnie, bardzo polecam!
Trudna, przejmująca lektura. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Jest to wznowienie, które zostało wzbogacone o nigdy niepublikowaną relację uciekiniera z Auschwitz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Ten, kto nie pamięta przeszłości, będzie skazany na to, że ją przeżyje powtórnie”.
Ann jest żoną oficera SS i trwa w nieświadomości. Niedawno przeprowadzili się do nowego domu, Ann próbuje odnaleźć...