rozwińzwiń

Pamiętnik IV Rzepy

Okładka książki Pamiętnik IV Rzepy autora Krzysztof Daukszewicz, 9788311115873
Okładka książki Pamiętnik IV Rzepy
Krzysztof Daukszewicz Wydawnictwo: Bellona publicystyka literacka, eseje
302 str. 5 godz. 2 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
302
Czas czytania
5 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-11-11587-3
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pamiętnik IV Rzepy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pamiętnik IV Rzepy

Średnia ocen
7,0 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pamiętnik IV Rzepy

avatar
7672
7649

Na półkach:

Można się pośmiać.

Można się pośmiać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
225
106

Na półkach:

Książki Krzysztofa Daukszewicza nie starzeją się.
Niby IV RP a jakby dzień dzisiejszy.

Cytatu nie zamieszczę - cała książka powinna być zacytowana.

Książki Krzysztofa Daukszewicza nie starzeją się.
Niby IV RP a jakby dzień dzisiejszy.

Cytatu nie zamieszczę - cała książka powinna być zacytowana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1663
210

Na półkach:

Niby sprzed nastu lat, a właściwie wciąż aktualne.

Niby sprzed nastu lat, a właściwie wciąż aktualne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

145 użytkowników ma tytuł Pamiętnik IV Rzepy na półkach głównych
  • 112
  • 33
45 użytkowników ma tytuł Pamiętnik IV Rzepy na półkach dodatkowych
  • 36
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pamiętnik IV Rzepy

Inne książki autora

Okładka książki Grube ryby Krzysztof Daukszewicz, Lesław Kuczerski
Ocena 5,7
Grube ryby Krzysztof Daukszewicz, Lesław Kuczerski
Okładka książki Sposób na przetrwanie Krzysztof Daukszewicz, Violetta Ozminkowski
Ocena 6,5
Sposób na przetrwanie Krzysztof Daukszewicz, Violetta Ozminkowski
Okładka książki Ziobranoc, Europo Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
Ocena 6,6
Ziobranoc, Europo Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
Okładka książki Nareszcie w Dudapeszcie Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
Ocena 6,5
Nareszcie w Dudapeszcie Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz
Krzysztof Daukszewicz urodził się 30.10.1947 w Wichrówie. Jest satyrykiem, poetą, kompozytorem, gitarzystą i piosenkarzem. Studiował w WSP w Olsztynie. Od 1976 roku współtworzył kabaret Gwuść z którym zdobywał nagrody. W 1976 roku zadebiutował w I Biesiadzie Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim w autorskim programie kabaretowym „Dookoła Wojtek”, za który otrzymał II nagrodę. W roku 1978 przeniósł się do Warszawy, gdzie do 1981 występował w kabarecie „Na Pięterku” Związku Polskich Autorów i Kompozytorów. W latach 1979-84 był kierownikiem literackim Teatru na Targówku, w którym zrealizował własny spektakl satyryczny „Dziury na drodze” oraz musical dla dzieci „Dzieci taty Zeusa”. W latach 1983 – 86 prowadził wraz z Januszem Gajosem kabaret „Hotel Nitz”. Od roku 1986 do 1990 współpracował z kabaretem Pod Egidą. Realizował autorskie recitale i programy telewizyjne takie jak: „Na tronie”, „U pana Krzysia”, „Rozmowy ze zgryzem”. Od 2005 roku jest stałym gościem na antenie programu „Szkło kontaktowe” nadawanego w TVN24. Jest autorem sztuk teatralnych „Cycek”, „Bunkier”, zbioru satyrycznego „Między Worłujem a Przyszłozbożem” i wielu książek, licznych piosenek oraz felietonów . Jest laureatem licznych nagród, takich jak; Złote Rogi Kozicy i nagrody MKiS w Ogólnopolskim Turnieju Kabaretowym w Zakopanem w 1977, Złotej Szpilki na II Biesiadzie Humoru i Satyry w 1977 za program „Mity i nity, czyli nasza Monachomachia”, III nagrody na III Biesiadzie Humoru i Satyry w 1978, Srebrnych Rogów Kozicy w Ogólnopolskim Turnieju Kabaretowym w Zakopanem w 1978, Grand Prix oraz nagrody dziennikarzy na przeglądzie kabaretowym OSET w Rzeszowie w roku 1986, III nagrody za farsę „Cycek” na Międzynarodowym Konkursie na sztukę teatralną w Jugosławii w 1986, nagrody MKiS na KFPP Opole 91, Złotego Mikrofonu w 1991, nagrody miesięcznika „Szpilki” za „Listy do Pana Hrabiego” w 1991 roku, Złotego Kamertonu w 1992, Prometeusza w 1997.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kłania się PRL Stefania Grodzieńska
Kłania się PRL
Stefania Grodzieńska
Po „Kawałkach żeńskich, męskich i nijakich” jest to drugi zbiór felietonów Grodzieńskiej jaki przeczytałem i spodobał mi się jeszcze bardziej niż wspomniane „Kawałki”. Autorka rewelacyjnie sprawdza się w krótkich formach jak felietony i skecze, ma świetne poczucie humoru, błyskotliwy dowcip i świetne wyczucie komizmu sytuacyjnego. Jest też doskonałą obserwatorką, potrafi swoje spostrzeżenia i refleksje zamknąć w opisywanej sytuacji, nawet jeśli teoretycznie nic na to nie wskazuje. Niestety nie mam odniesienia jako takiego, Grodzieńska opisuje PRL, twór absolutnie mi nie znany jako, że urodziłem się pod koniec lat osiemdziesiątych. Tyle mojego co obejrzę w filmie albo podsłucham wśród rodziny, która wówczas żyła. I tu akurat wszyscy mówią z Grodzieńską wspólnym głosem (a może Grodzieńska z nimi?). Autorka wyśmiewa ale nie obraża, ma zdrowy dystans do otaczającej rzeczywistości ale zwłaszcza ma go do siebie. Nie popada w skrajności, nie szarżuje, nie popada w megalomanię, nie kombinuje. Nie sposób wymieniać tu felietonów, które mi się spodobały bo bym musiał wypisać prawie wszystkie. Ale znalazłem w tej książce kilka perełek, które ubawiły mnie do łez – „Na urlopie”, „Osobiste książki zażaleń”, „Sklep ze spekulacją”, „Lesio”, „W czterech zdaniach” czy cykl „Urzędowe”. Choćby dla nich warto było ten zbiór przeczytać, ale na szczęście to tylko wierzchołek góry lodowej tych wspaniałości jakie w książce popełniła autorka. Zdecydowanie polecam. Inteligentna rozrywka, idealna na poprawę nastroju.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na910 lat temu
PRL. Jak cudnie się żyło! Wiesław Kot
PRL. Jak cudnie się żyło!
Wiesław Kot
Tytuł PRL jak cudnie się żyło kusi obietnicą podejścia do absurdów polskiego komunizmu nieco z przymrużeniem oka. I w sumie ją spełnia, chociaż formuła, którą przyjął autor jest dość specyficzna. Ta książka to właściwie zbiór anegdotek. Każda z nich jest zredagowana tak, że zajmuje maksymalnie dwie strony, wraz ze zdjęciami czy dodatkowymi ciekawostkami napisanymi mniejszą czcionką. W sumie to dość ciekawe podanie tematu i nawet osiąga efekt opisania szeroko życia za PRL. Niestety skrótowe i anegdotyczne podanie informacji sprawia, że tę książkę dość ciężko się czyta. Nie da się w nią wciągnąć, bo co kartka, to nowy temat. Acz należy przyznać, że dzięki temu autor był w stanie dotknąć chociaż po powierzchni bardzo wielu aspektów życia, o których się rzadziej mówi. 🪤 Cała masa anegdot PRL jak cudnie się żyło to w sumie masa anegdot z przeróżnych dziedzin życia. Problem jednak w tym, że nie do końca wiadomo czy prawdziwe i skąd się wzięły, bo ich źródła są podawane rzadko, głównie w przypadku cytatów z gazet. Acz niektóre z nich są powszechnie znane i nawet jeśli są urban legends, to założyć można, że mniej więcej oddają ówczesną rzeczywistość. Choć muszę też przyznać, niektóre opisane historie były dla mnie nowością. Np. sensowna i prosta przyczyna wybuchu gazu w rotundzie w 1979 (oblodzenie). Albo tego, jaka historia stała za Marianem Falskim i stworzeniem Elementarza. Że autora wyzywano od truciciela dusz dziecięcych bo w jego podręczniku nie było obrazków świętych, procesji ani kościołów. I wgl jakim ta mała książeczka była wielkim narzędziem propagandy! 🪤 Coś więcej niż anegdotki Życie tak wyglądało i nie wyglądało jednocześnie, bo życie nie składa się z anegdotek. A jednak dają one wyraźny obraz absurdów w przeróżnych aspektach codzienności. Szczególnie te dotyczące najważniejszych potrzeb życiowych – brakach żywności i innych produktów, codziennego reżimu (Milicja czy Ormo),czy ogólnego stanu państwa, który szczególnie rzucał się w oczy podczas zim, np. w 1979 nazywanej zimą stulecia. Ale PRL jak cudnie się żyło to nie tylko śmiesznostki i absurdy. To także inne informacje o ustroju, o niezbyt miłej rzeczywistości braków, przestępczości i prostytucji, czy o pisarzach (Tyrmandzie i Słomczyńskim). W ogóle jest tu sporo informacji o książkach i pisarzach tamtych czasów. Także o popkulturze, filmach, designie i wielu innych aspektach codzienności czasów wiecznych braków i kombinowania. Wiesław Kot zsyntezował ogromną ilość ciekawostek dotyczących przeróżnych aspektów życia. Dość dobrze udało mu się oddać specyfikę życia jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Warto sięgnąć po tą książkę, jako szybką rozrywkę do poczytania od czasu do czasu, w tramwaju, na tronie, czy gdzieś, gdzie ta krótka forma będzie zaletą. Może być też świetnym źródeł niezobowiązujących ciekawostek do wplatania w opowieść o absurdach komunizmu.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na71 rok temu
Polska da się lubić Steffen Möller
Polska da się lubić
Steffen Möller
Steffen Möller "Polska da się lubić" ... czyli prywatny przewodnik po Polsce i Polakach wg Steffena. Oddajmy się dziś lekkiej i falującej swą finezją lekturze. Czas bowiem przerwać toporność (pod względem odbioru) książek przeze mnie wybieranych. Lećmyż! Kimże jest w/w Möller? Polskim Niemcem, niemieckim Polakiem, znanym głównie z tasiemca "M jak Miłość", tudzież z "Europa da się lubić". Kabareciarzem, aktorem, nauczycielem i krzewicielem języka niemieckiego w naszej Ojczyźnie. I to krzewicielem zdecydowanie sympatycznym. Jak widzą Polskę obcokrajowcy, w tym wypadku niejaki Stefan zza Odry?- oto właśnie rozchodzi się w nadmienionej publikacji. Ów przewodnik został ułożony w kolejności alfabetycznej, porządkując tym samym najważniejsze i najbardziej charakterystyczne cechy- wg autora- Polaków (dajmy na to przykłady: anarchia, historia, kuchnia polska, menel, romantyzm, zdrobnienia etc). Książkę, wypełnioną do cna i zadrukowaną do ostaniej wolnej połaci karty, czyta się nad wyraz przyjemnie z nieustannym, kołaczącym do naszych ust uśmiechem. Jest lekko, jest zabawnie. Uwielbiam, gdy dykteryjki i prywatne zwierzenia twórcy poprzetykane są kolorowymi (koniecznie!) zdjęciami i wszędobylskim puszczaniem oka do czytelnika. Wyśmienicie wręcz! Wnioski: dla Polaków, o Polakach, o języku, zwyczajach, miejscach, kulturze i tym całym anturażu, w jakim żyć nam przystało. I tylko gdzieś z tyłu głowy nastręcza się myśl jedna, zacz jakżeż przenikliwa: a może tak przestać biadolić na tę naszą Polskę i zacząć doceniać jej uroki, a tym bardziej cechy pożądane mniej? Odprężenie podczas lektury gwarantowane. Ocena: 8/10. Tekst pierwotnie opublikowano na moim blogu w 2010 roku: https://www.photoblog.pl/poczytelnia/99541770/55.html
Pani Akne - awatar Pani Akne
ocenił na81 rok temu
Nasza historia. 20 lat RP.pl Witold Bereś
Nasza historia. 20 lat RP.pl
Witold Bereś Krzysztof Burnetko
[+] Jest to przedstawienie 21 najważniejszych wydarzeń w historii III RP, nic odkrywczego, ale zawsze to jakaś powtórka; [+] Sylwetki 21 najważniejszych postaci dla tego okresu wraz z obszernymi fragmentami wywiadów z nimi pzeprowadzonymi przez autorów; [+] Widać, że Bereś i Burnetko są dziennikarzami z doświadczeniem, bo książka jest napisana bardzo dobrze; [-] Nie wiem, o czym jest "20 lat RP.pl". W książce mieszają się ze sobą trzy wątki - jest zarówno o najważniejszych wydarzeniach w historii III RP, jak i o kolejach losu wybranych postaci (przyjaciół autorów),jak i o pracy w redakcji "Tygodnika Powszechnego". A jak zawiera trzy wątki - to nie zawiera żadnego i tak się ją niestety czyta, nagłe wytrącenia z opowiadanej historii, żeby dowiedzieć się, że np. Tomaszowi Schimscheinerowi urodziło się dziecko mocno wybija z pantałyku; [-] Książka jest bardzo mocno niekonsekwentna. To, że nie zawsze występują "ciemne strony roku" jestem w stanie zrozumieć, ale czemu nie zawsze autorzy zdecydowali się umieścić "sportu" albo "kultury" to ja nie rozumiem. To samo z "w tym roku zmarli", myślę, że co roku ktoś umierał; [-] Ja rozumiem, że można być subiektywnym, ale powinno się o tym wspomnieć raczej, a nie pisać peany ku czci "Gazety Wyborczej", a zwłaszcza PO. 6/10 - głównie za swojski, przyjacielski klimat, jaki akurat twórcom udało się sprzedać w tej książce. Zawód.
Milena - awatar Milena
oceniła na61 rok temu
Karuzela z herosami. Męski świat w 57 odsłonach Tomasz Raczek
Karuzela z herosami. Męski świat w 57 odsłonach
Tomasz Raczek
Książka jest zbiorem wywiadów i notek biograficznych współczesnych herosów ( tych mniej i bardziej znanych) subiektywnie wybranych przez autora. W idealny moim zdaniem sposób dostosowuje swój styl do rozmówców oraz tych „zwyczajnie” opisanych postaci. Pozwala nam je odkryć z trochę innej, ludzkiej strony szczególnie, gdy rozmowy prowadzone są w ważnych momentach życia jak i o ważnych momentach. Ponieważ tematyka książki są herosi nieodłączne są ich czyny, z których są mniej lub bardziej dumni. W przeprowadzonych wywiadach widać profesjonalne przygotowanie Tomasza Raczka oraz szeroką wiedzę połączoną z elokwencją, co zapewne nikogo nie dziwi, jeśli wie, czym oprócz pisarstwa się zajmuje. Jako kobieta pewnie niektóre pytania zadałabym inaczej, czasem poszłabym w inną stronę, ale to akurat zupełnie nieważne. Dzięki Tomkowi dowiedziałam się o wielu postaciach, o których wcześniej nie miałam pojęcia, o jeszcze innych zmieniłam zdanie i ujrzałam w nich prawdziwych herosów, co niewątpliwie jest związane z poszerzeniem mojej dotychczas zdawkowej wiedzy. Lektura pozostawia czytelnika w miłym stanie ciekawości i pobudza do dalszego przyjrzenia się wymienionym postaciom. Potrzebujecie większej zachęty? Polecam tą rozmowę prawdziwego Herosa z innymi równie prawdziwymi Herosami. Ja na pewno w najbliższym czasie postaram się by na moim biurku znalazła się „ Karuzela z Madonnami”, a tym czasem jeszcze trochę będę się delektować Herosami.
Miss_Jacobs - awatar Miss_Jacobs
ocenił na916 lat temu
Jesteśmy. Rozstania '68 Teresa Torańska
Jesteśmy. Rozstania '68
Teresa Torańska
To już 49 lat upływa od chwili, gdy urocza starsza Pani, bibliotekarka na Wydziale Chemii, zwróciła się do mnie z wyrzutem: "Panie Wojtku, pan tu, a w s z y s c y są już w auli!" No to poszedłem, potem wyszliśmy i poszliśmy na UW, krzycząc "Polska czeka na Dubczeka!". Potem.... wszyscy wiedzą.. a wieczorem dowiedziałem się, że ja Polak, który wyssał antysemityzm z piersi matki, wspieram paskudnych syjonistów, takich jak Beynar – Jasienica (tak było! Nawet z Jasienicy od Łupaszki, zrobiono Żyda!!). Po strajku na PW i obronie pracy magisterskiej (koniec marca '68) przyszedł czas na tytułowe "Rozstania '68", które objęły również dziekana mojego Wydziału, wspaniałego człowieka, przyjaciela ludzi, szczególnie studentów, wielkiego popularyzatora nauki, twórcę "Problemów|" i telewizyjnej "Eureki", prof. dr Józefa Hurwica, (1911 – 2016),którego miała szczęście przyjąć Marsylia. (u Torańskiej s. 120, 122). Miałem przyjemność oceniać Torańskiej: "My" (10 gwiazdek),"Są" (10) oraz "Smoleńsk" (9),a teraz zabrakło mnie skali i muszę poprzestać na 10. Rok 1968 w nieodwracalny sposób zniszczył polską naukę i kulturę, a paradoksem jest, że symbolem tego antysemickiego wandalizmu pozostaje działacz od 1926 roku żydowskiej KPP, mąż żydowskiej działaczki KPP - Liwy Szoken, niejaki Gomułka, co świadczy o jego horyzontach umysłowych. Książka Torańskiej to nie tylko bolesne wspomnienia, lecz przede wszystkim starannie opracowany, opatrzony wieloma zdjęciami, jak najbardziej wiarygodny, dokument epoki. Chwała jej!
Wojciech Gołębiewski - awatar Wojciech Gołębiewski
ocenił na109 lat temu
Passa Daniel Passent
Passa
Daniel Passent Jan Ordyński
Powojenna historia Polski, miniona epoka na tle burzliwych zmian polityczno-społecznych opowiedziana przez pryzmat życia Daniela Passenta, polskiego dziennikarza, publicysty, pisarza, tłumacza i dyplomaty, jednym słowem intelektualisty, otoczonego wachlarzem przyjaciół gotowych wspierać w chwilach dobrych i złych oraz gronem nieprzyjaciół zawsze gotowych do demaskowania błędów i moralizatorskich pouczeń. Wieloletni felietonista tygodnika „Polityka” przyznaje: „chętnych do rozliczania mojej osoby nie brak”. Książka biograficzna, powstała, gdy Daniel Passent miał 74 lata, to ważna informacja, perspektywa czasowa pozwala na oddzielenie spraw ważnych, od tych mnie istotnych, namysł nad własnym życiem i czasem minionym, bardziej obiektywny rejestr zdarzeń, rzetelną ocenę dokonanych wyborów i mniej dramatyczne przeżywanie problemów. Pewne rzeczy można ujrzeć dopiero z dalszej perspektywy, gdy łódź naszego życia oddala się na zakręcie rzeki. Wiedza z zakresu szeroko pojętej polityki nie jest moją mocną stroną, książkę przeczytałam z uwagi na wysoką kulturę słowa i warsztat dziennikarski autora, zachowałam w pamięci fragment o przemijaniu / odchodzeniu: - „Jestem pogodzony, nie uciekam w religię, nie wierzę w życie pozagrobowe, nie szukam żadnego innego pocieszenia. Chciałbym umrzeć tak, jak mój teść, człowiek wielkiej dobroci, Stanisław Orawiński, który w ostatnim dniu swojego życia przywiózł mi do domu obiad, bo byłem chory, po czym wrócił do siebie, położył się spać i zasnął na wieki”.
Jeanne - awatar Jeanne
ocenił na73 lata temu
Już nic nie muszę Stefania Grodzieńska
Już nic nie muszę
Stefania Grodzieńska
Stefania Grodzieńska (1914-2010),kobieta wielu zawodów, m. in. tancerka, aktorka, pisarka satyryczna, konferansjerka, będąc już w mocno starszym wieku, odpowiada na pytania Beaty Kęczkowskiej. Robi to z lekkością, dowcipnie, ciepło i ciekawie. Opowiada o swoim dzieciństwie i bogatej karierze na przestrzeni 80 lat; o życiu rodzinnym, mężu, też artyście Jerzym Jurandocie oraz córce Joannie. Wspomina kontakty przyjacielskie, koleżeńskie i zawodowe z największymi polskimi artystami scen teatralnych i kabaretowych oraz sławnymi pisarzami, m.in. bardzo ciepłą relację z Janem Brzechwą. Przypomina zmieniające się warunki pracy w różnych latach oraz przytacza mnóstwo zabawnych, skrzących się humorem, anegdot ze sfer artystycznych. Książka zawiera też próbki talentu Stefanii Grodzieńskiej w postaci tekstów satyrycznych, nieprzeparcie śmiesznych, wznoszących się na wysoki poziom absurdu i abstrakcji. O ile nie do końca trafiły do mnie opowiastki o karpiu w wannie i małym dziecku to podobała mi się niezwykle niemal magiczna historyjka o radiu i śmiałam się głośno z „Przygody w samolocie” (s. 79-81) czy tekstu „Małżeństwo i szosa” (s. 107-108). Cudowny jest także system selekcji narzeczonych w „Mężu dla naszej córki” (s. 58-64). Cenię Artystkę dodatkowo za zwracanie uwagi na błędy językowe, szczególnie czynionych przez ludzi pióra i tych, których język jest narzędziem w życiu zawodowym oraz jej zagorzałe poparcie dla stosowania feminatywów. Mam nadzieję, że udało się Stefanii Grodzieńskiej zrealizować pragnienie „żeby do ostatniej chwili dla moich kochanych był ze mnie choć najmniejszy pożytek. Więc chcę umrzeć zdrowo. O to proszę” (s. 89) Spędziłam dużo przyjemnych chwil na spacerach z audiobookiem w wykonaniu Blanki Kutyłowskiej, chociaż z początku trudno mi było przyzwyczaić się do jej głosu i interpretacji. Ale im dalej, tym było lepiej. Warto też wziąć do ręki wersję papierową książki ze względu na zamieszczone w niej zdjęcia. Polecam.
Mikila - awatar Mikila
oceniła na61 rok temu
Absurdy PRL-u. Antologia Marcin Rychlewski
Absurdy PRL-u. Antologia
Marcin Rychlewski
GodzinaZksiazka.blogspot.com Wzięłam do ręki książkę z charakterystyczną kolorystyką, czcionką i czarno-białym zdjęciem na okładce. Czego się spodziewałam? Nostalgicznych wspomnień, absurdalnego humoru, sytuacji przypominających filmy i seriale "Miś", "Zmiennicy" czy inne znane? Jak najbardziej. I nie zawiodłam się! Świetna pozycja dla każdego, kto lubi pośmiać się przy lekturze. Co więcej, forma książki pozwala na cieszenie się czytaną treścią z kimś, kto akurat siedzi obok i nie przeszkadza mu wtrącany co jakiś czas dowcip, czy ciekawy wpis. W tej książce znajdziecie zarówno popularne żarty, które w latach PRL-u krążyły wśród obywateli, nietypowe instrukcje obsługi typowych przedmiotów. Rozbroją Was wpisy z ksiąg skarg i zażaleń oraz pism urzędowych. Te, pochodzące z milicyjnych raportów chwilami wydają się nieprawdopodobne...Patrolując ulice zauważyłem spokój...Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu...Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że nawet pies służbowy się skrzywił... Takie i inne perełki czekają na Was w tej niepozornej, niedużej książeczce. Niektórych nie wypada przytaczać, ale z pewnością wywołają szeroki uśmiech na Waszych twarzach. Zdjęcia, które przenoszą nas w lata, kiedy na półkach nie pojawiały się wyszukane towary, jeśli w ogóle tam były...Kolejki, kartki na żywność, propagandowe hasła i plakaty. Znane z epoki socrealizmu samochody, popularne znaczki pocztowe, a i oczywiście kultowe buty Relax ! W indeksie na zakończenie, znajdziecie wyjaśnienie nazw, skrótów oraz opisy znanych osób. Książka, którą można czytać jednym tchem, ale i wracać niejednokrotnie do jej treści. Książka, przypominająca czas, kiedy ...było naprawdę inaczej niż obecnie....
Ida - awatar Ida
oceniła na77 lat temu
Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami Wojciech Mann
Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami
Wojciech Mann Krzysztof Materna
Jakoś w kwietniu tego roku wkręciłem się namiętnie w oglądanie „Za chwilę dalszy ciąg programu”. O dziwo, na YouTube są tej audycji dość pokaźne zasoby. Na fali fascynacji programem i moimi wcześniejszymi doświadczeniami ze świetnymi książkami Wojciecha Manna sięgnąłem po relacje z podróży duetu MdM. Bawiłem się doskonale! Książka jest idealna na letnią porę, na wakacje i – nomen omen – by zabrać ją w podróż. Panowie Mann i Materna zjeździli kawał świata. Wspólnie też. W lekkiej, anegdotycznej formie, okraszonej mnóstwem świetnych zdjęć, opisują różne perypetie, jakie przydarzyły im się w podróży. A to wymienili w Turcji papierosy na lokalną walutę, którą chcieli zapłacić w Grecji, a tu się okazało, że te banknoty wycofano z obiegu 20 lat temu; a to zwiedzali Weronę z Władysławem Żmudą; innym razem za obiad w Palermo, na który nie było ich stać, zapłaciła mafia. Byli też na wyścigach formuły 1 w Budapeszcie, w Lozannie, w Acapulco, na golfie w RPA, no i przede wszystkim w USA. Na Batorym zabawiali gości jako artyści od okrętowych rozrywek, w Nowym Jorku nagrywali odcinek „ZCDCP”, ba! nawet przeżyli przygody, które potem przerobili na skecze nagrane w USA. Jest też historia o tym, jak stworzyli i prowadzili występy cyrkowe w katowickim Spodku, jak Mann pojechał na wschód – do Lwowa i Petersburga, oraz przepiękny passus autorstwa Materny poświęcony Edwardowi Kłosińskiemu i ich wspólnym wyprawom do Toskanii na narty. Pięknie wydana, świetna książka napisana z gustem, taktem i inteligencją.
Mister Oizo - awatar Mister Oizo
ocenił na79 miesięcy temu

Cytaty z książki Pamiętnik IV Rzepy

Więcej
Krzysztof Daukszewicz Pamiętnik IV Rzepy Zobacz więcej
Więcej