rozwińzwiń

Fenix Antologia: Zajdel 2019

Zew Zajdla wzywa. Przegapiliście, albo macie problem z bibliografią? Nie ma problemu. Oto nadchodzi zajdlowa antologia za rok 2019 - wszystkie polskie premiery, które wypuścił Fenix Antologia w minionym roku.

W środku znajdziecie opowiadania:

Agnieszka Hałas – Schronisko
Magdalena Kucenty – Dziesięciu ludzi, dziesięć kolorów
Katarzyna Rogińska – A kiedy przyjdzie do ciebie Pan
Ewa Białołęcka – Papierowe wyspy
Marta Magdalena Lasik – Nieprzezroczyści
Aleksandra Janusz – Mrówki w Złotych Tarasach
Anna Sikorska - W oczekiwaniu na cud
Marta Kładź-Kocot - Żołnierz i pustelniczka
Dominika Węcławek - Dramatyczne zdarzenie w pustce
Marcin Jamiołkowski - Przeciwzdarzenie
Wojciech Gunia - Ogród, nocne niebo
Marta Sobiecka - Rój
Anna Sikorska - Umieraki
Marcin Jamiołkowski - Brud (Hello Barbie)
Paweł Ciećwierz wg pomysłu M. Parowskiego - Oldskul

Ebook będzie dostępny tylko do momentu ogłoszenia nominacji do nagrody.
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fenix Antologia: Zajdel 2019 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fenix Antologia: Zajdel 2019

Średnia ocen
6,5 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fenix Antologia: Zajdel 2019

avatar
17
3

Na półkach:

moze być

moze być

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
726
506

Na półkach: , ,

Michał Cholewa - "Na granicy", "Zwycięstwo"
Agnieszka Hałas - "Potwór i nić"
Łukasz Kucharczyk - "Drogi do raju", "Ostatni płatek", "Skracaj albo giń"
Łukasz Kucharczyk, Kacper Kotulak - "Kamień z lilii"
Magdalena Świerczek-Gryboś - "Być martwym jest srebrem, nie istnieć złotem"
Paula Wanarska - "Zawsze"

https://www.spreaker.com/user/bilberry/dok126-opowiadania-zajdel-2023

Michał Cholewa - "Na granicy", "Zwycięstwo"
Agnieszka Hałas - "Potwór i nić"
Łukasz Kucharczyk - "Drogi do raju", "Ostatni płatek", "Skracaj albo giń"
Łukasz Kucharczyk, Kacper Kotulak - "Kamień z lilii"
Magdalena Świerczek-Gryboś - "Być martwym jest srebrem, nie istnieć złotem"
Paula Wanarska -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
1027
1026

Na półkach:

Przyzwoita antologia wypełniona opowiadaniami autorów - nieznanych mi dotąd ze swojej twórczości (z wyjątkiem Ewy Białołęckiej) - sugerowanych przez Redakcję magazynu literackiego Fenix wszystkim czytelnikom, którzy zastanawiają się nad swoimi nominacjami do tegorocznej Nagrody Literackiej Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.

Jako, że dawno nie czytałem nic polskich twórców literatury fantasy i science-fiction - tych współczesnych niemal zupełnie nie kojarzę - nie mogę nie wyrazić swojego zaskoczenia naprawdę dobrym poziomem większości opowiadań. Oczywiście, jak w wielu antologiach, w pamięć zapadają tylko niektóre z nich - jedne uwodzą stylem, inne pomysłem (czasem jednym i drugim) a jeszcze inne podobieństwami do twórczości znanej i lubianej autorów światowego formatu.

W związku z tym moje nominacje padły na:

1. Ewę Białołęcką – "Papierowe wyspy" - za fajne, pomysłowe wykorzystanie motywów popkultury ze szczególnym wskazaniem na sferę komiksu i kina superbohaterskiego. Znakomity humor, stylem zahaczający o twórczość Neila Gaimana.

2. Aleksandrę Janusz – "Mrówki w Złotych Tarasach" - znakomicie się czytający miks literatury postapokaliptycznej z scenariuszem rodem z "Black Mirror" i pomysłowymi nawiązaniami do "Wiedźmina" Andrzeja Sapkowskiego. Z chęcią przeczytałbym więcej opowiadań osadzonych w tym świecie i z tą samą protagonistką.

3. Martę Sobiecką - "Rój" - naprawdę przemyślane i dobrze napisane - świetna intryga - cyberpunkowe opowiadanie, które spodoba się wszystkim fanom "Blade Runnera".

4. Martę Magdalenę Lasik – "Nieprzezroczyści" - tu znów nieco cyberpunkowo, nieco antyutopijnie a w stylu wyraźne inspiracje twórczością Williama Gibsona (i nawet lekko Phillipa K. Dicka).

5. Katarzynę Rogińską – "A kiedy przyjdzie do ciebie Pan" - opowiadanie osadzone w świecie, w którym bogowie i demony opętują ludzi, dając im różne dary i obarczając przekleństwami. Niby proste, ale dużo fajniejsze jest drugie dno tego opowiadania i to, czego autorka nie mówi wprost - świat wydaje się dzięki temu o wiele bogatszy, niż opisany tu jego wycinek i z pewnością ma mnóstwo do zaoferowania a niedopowiedzenia aż się proszą o rozwinięcie w szerszym ujęciu - powieść?

Po przeczytaniu tej Antologii i po zaskoczeniu, że współczesna fantastyka ma się lepiej niż myślałem, z radością sięgnę po kolejne dzieła wyróżnionych - i nie tylko - autorów i Antologie Fenixa. Zdecydowanie polecam!

P.S. Na swoje ulubione powieści i opowiadania głosować można do 31 marca 2020 pod adresem: https://zajdel.art.pl/nominacje/

Przyzwoita antologia wypełniona opowiadaniami autorów - nieznanych mi dotąd ze swojej twórczości (z wyjątkiem Ewy Białołęckiej) - sugerowanych przez Redakcję magazynu literackiego Fenix wszystkim czytelnikom, którzy zastanawiają się nad swoimi nominacjami do tegorocznej Nagrody Literackiej Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.

Jako, że dawno nie czytałem nic polskich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

28 użytkowników ma tytuł Fenix Antologia: Zajdel 2019 na półkach głównych
  • 18
  • 10
12 użytkowników ma tytuł Fenix Antologia: Zajdel 2019 na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Harde Bestie Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,5
Harde Bestie Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Inne nieba Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,7
Inne nieba Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Niezwyciężone. Antologia opowiadań science fiction Ewa Białołęcka, Bartek Biedrzycki, Krystyna Chodorowska, Marta Kisiel, Magdalena Kucenty, Romuald Pawlak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Jakub Szamałek, Jakub Żulczyk
Ocena 6,7
Niezwyciężone. Antologia opowiadań science fiction Ewa Białołęcka, Bartek Biedrzycki, Krystyna Chodorowska, Marta Kisiel, Magdalena Kucenty, Romuald Pawlak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Jakub Szamałek, Jakub Żulczyk
Okładka książki Harde Baśnie Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 7,0
Harde Baśnie Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Harda Horda Ewa Białołęcka, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Harda Horda Ewa Białołęcka, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Fenix Antologia 5 (1/2019) Ewa Białołęcka, Paulina Braiter, Agnieszka Hałas, Aleksandra Janusz, Aleksandra Klęczar, Magdalena Kucenty, Anna Łagan, Marta Magdalena Lasik, Megan Lindholm, Marek Oramus, Katarzyna Rogińska, Zuzanna Śliwa
Ocena 8,8
Fenix Antologia 5 (1/2019) Ewa Białołęcka, Paulina Braiter, Agnieszka Hałas, Aleksandra Janusz, Aleksandra Klęczar, Magdalena Kucenty, Anna Łagan, Marta Magdalena Lasik, Megan Lindholm, Marek Oramus, Katarzyna Rogińska, Zuzanna Śliwa
Ewa Białołęcka
Ewa Białołęcka
Urodzona w roku 1967, w Elblągu, mieszka w Gdańsku. Zodiakalny Strzelec. Z wykształcenia pedagog, z zawodu pisarka, redaktor i witreator. Dwukrotna lauretka Zajdla - za opowiadania "Tkacz Iluzji" i "Błękit maga". Uhonorowana tytułem Twórca Roku przyznanego jej przez Śląski Klub Fantastyki. Autorka czterech powieści i kilkunastu opowiadań. Nie przepada za smutnymi zakończeniami, woli się pośmiać. Jej teksty dotąd przekładano na języki: czeski, słowacki, litewski, angielski i rosyjski. Czas dzieli między pisanie, pracę redaktora i wykonywanie witraży. Uzależniona od książek. Kolekcjonuje stare wydania klasycznej literatury dla dzieci. Wielbicielka kotów, literatury, stylu fun gothic i secesji. Hobby: prace ręczne, grafika tradycyjna i komputerowa, pisanie fanfiction, hazard na allegro. Nie znosi chamstwa, ślepego fanatyzmu, dyskusji politycznych oraz telenoweli. Homo interneticus, żywi się kawą. Zdobywczyni tytułu Twórca Roku przyznanego przez Śląski Klub Fantastyki. Jej książki i opowiadania wydawano również w Rosji i Czechach. Zawodowo związana z wydawnictwami Runa i Fabryka Słów. Pracuje jako redaktor i tłumacz z języka rosyjskiego. Oprócz pisania jej pasją jest tworzenie witraży. Pisywała również hobbystycznie fanfiction osadzone w świecie Harry'ego Pottera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ja, legenda Michał Brzozowski
Ja, legenda
Michał Brzozowski Filip Laskowski Sylwia Finklińska Agnieszka Fulińska Justyna Macina Marzena Zawierska Krzysztof Matkowski Łukasz Kuliński Łukasz Skoneczny Alicja Janusz Katarzyna Szymonik Krzysztof Rewiuk Jerzy Bogusławski Michał Pięta Magdalena Wilk Mateusz Hengier Kamil Kulig Weronika Rydzewska-Seliman Michał Puchalski Michał Stachnik Marek Betlejewski Miłosz Śmiałek Dariusz Skrzydło Krzysztof Górski Michał Woźny
Wbrew innym recenzjom i swoim oczekiwaniom w obliczu sążnistej antologii (25 opowiadań, milion stron) "Ja, legenda" spodobało mi się bardziej niż "Dragoneza", chyba właśnie ze względu na bardziej abstrakcyjny temat, który poskutkował bardziej zróżnicowanymi tekstami. 1. "Babel z moich snów", Alicja Janusz - jeśli się nie mylę, inna przygoda z tego samego świata co w "Na podobieństwo" z "Fantazmatów 1". Dosyć ciekawe wykorzystanie muzycznej magii do stworzenia iluzji - opowiadanie było tylko o krok od metafikcji. Przekonujący politeistyczny świat z alternatywnym Wiedniem i alternatywnym Babilonem. Tylko zakończenie z trochę uproszczoną, sapkowską moralnością niespecjalnie przypadło mi do gustu. 6+/10 2. "Zakrzywienie czasozefiru", Kamil Kulig - Ciekawe pomysły zefiru/zefirowego pyłu, który powoduje anomalie czasowe, generuje gigantyczne ilości energii i jeszcze ma działanie uzależniające. Postaci natomiast takie sobie, a fabuła dziwnie podskakuje, tak że trudno się czasem połapać w prawach rządzących światem przedstawionym. 5/10 3. "Szósta minuta na językach", Krzysztof Matkowski - oryginalny główny bohater lekarz-magik-celebryta-troll kontra jego nemezis. Fabuła intrygująca zwłaszcza na początku, niezłe, trochę gorzkie, ale nie nadmiernie cyniczne poczucie humoru. 7+/10 4. "Dzwoneczek i klub solipsystów", Michał Brzozowski - córka barona sceptyków i technologii VR uogólnia teorię Dzwoneczka do znikania bytów mocą niewiary. Zabawny pomysł świata, w którym filozofia jest mainstreamowa, nieźle poprowadzona intryga i dobry twist kończący dwutorowo prowadzoną narrację. 8/10 5. "Clean Up & Go", Michał Pięta - smutny żywot, jaki wiedzie personel serwisowy schronu hibernacyjnego. Fajny, żywy w swojej prostocie bohater, trochę inne spojrzenie na motyw ratunkowej hibernacji, ale zakończenie trochę od czapy. 7/10 6. "Serce szwajcarskiego bohatera", Weronika Seliman - największą zaletą opowiadania jest oryginalna perspektywa płynnych (kolektywnych, nanobotowych) form życia. Fabularnie trochę łapie w pewnym momencie zadyszkę, jakby za dużo rzeczy musiało się wydarzyć w bardzo ograniczonych ramach opowiadania. 6+/10 7. "Farsa", Michał Puchalski - resztki bohaterów arturiańskich we współczesnym świecie, sir Dagonet wysłany na misję z naiwnym chłopcem w celu odnalezienia Króla Rybaka. Bardzo fajne przełożenie arturiańskich motywów na teraźniejszość (fabryka ryb Pellesa) i przedstawienie autentycznych miejsc w Anglii. Nie jest to jakieś wyjątkowo oryginalne, ale miłe i bezpretensjonalne, a dodatkowo ja mam po prostu słabość do legend arturiańskich, więc 7+/10 8. "Jedna długa noc", Katarzyna Szymonik - Baba Jaga próbuje się zaaklimatyzować we współczesnych Kielcach. Dosyć filozoficzne opowiadanie z fatalistycznym przesłaniem, osłabione bardzo uproszczoną, powierzchowną koncepcją dobra i zła jak z bajki "Papyrus". 6/10 9. "Louise", Magdalena Wilk - wygląda na wycięte z większej całości, ale może to tylko takie wrażenie. Fanom space opery i YA może się bardzo spodobać, bo w obie te konwencje wpisuje się bardzo zręcznie, ale mnie irytowały nieprzekonujące postaci, których reakcje są podporządkowane bardziej rule of cool niż wiarygodności psychologicznej. 6/10 10. "Der Fischerkoenig", Krzysztof Rewiuk - znakomite! Chyba moje ulubione w zbiorze. "Szalony król" Ludwik Bawarski w świecie arturiańsko-Wagnerowskich marzeń i przybywający z misją Lohengrin. Świetne połączenie mitu i historii, pyszne opisy i dokładnie moje klimaty. 9/10 11. "Kroki Komandora", Agnieszka Fulińska - świat chyba ten sam co w "Kobiecie, która słyszała smoki" z Dragonezy. Łajdaczek udający hrabiego słyszy Głos mroku. Tło historyczne i nawiązania kulturowe (Napoleon, Vidocq, Don Juan, Thenardier z "Nędzników"...) robią wrażenie. Kwestia mroku i Głosu pozostają mętne i dają poczucie niedosytu, ale za atmosferę 8/10. 12. "Instrukcja obsługi drzwi / Latać jak ptaki", Łukasz Skoneczny - pan Firmington zmienia pole magnetyczne Ziemi, żeby zmienić ludzkie umysły. Nie takie oczywiste przetworzenie historii o panu Twardowskim. Surrealistyczne. Trochę za dużo burzenia czwartej ściany, nie zawsze zgrabnego. 7/10 13. "Nowy gracz na rynku many", Sylwia Finklińska - podobnie jak "Louise", dla amatorów konwencji pewnie dobra rozrywka, mnie okrutnie zmęczyło. Parę ciekawych pomysłów - legendy miejskie jako gangsterzy kontra personifikacja Internetu (choć właściwie dlaczego? czy legendy miejskie nie są żywe obecnie dzięki Internetowi?),kotwice do teleportacji). Bohaterowie niesympatyczni i płascy, dialogi to wulgarne przekomarzanki i ciągły popis ciętej riposty, struktury w zasadzie nie ma, a zakończenia już w ogóle. Dużo przykrych słów, ale jednak nie dam mniej niż 5/10. 14. "Przygoda wesoła i niebezpieczna Pupca Sierotki", Łukasz Kuliński - czy tylko mnie się wydaje lekko niesmaczne, że złol to łasy na piniondz Goldsztajn z pejsami i przodkiniami o długich nosach? Rozumiem, że trochę taka konwencja sowizdrzalska, pantagruelistyczna, żarty o pupie i tak dalej, no ale jednak... Nie wiem, chyba zabrakło mi w tym humorze jakiegoś twistu. Poza tym rytm historii trochę nierówny i realia nieprzekonujące. 4+/10 15. "Deszczowy żołnierz", Filip Laskowski - niszczycielskie podniebne wieloryby, dezerter, stary żeglarz i historyczka sztuki, dzięki której całość zahacza o metafikcję. Niebanalne postapo. 8/10 16. "Rdza", Justyna Macina - opowiadanie o żałobie. Rewelacyjnie oddana atmosfera i stany ducha samotnego bohatera. Kolejny z najlepszych tekstów w zbiorze. 8+/10 17. "Dzikuska", Michał Stachnik - córka wilkołaka niedopasowana do wiejskiej społeczności. Trochę za dużo dobrego, bo i wątek pastora, i religijności w ogóle, i krzywdzonych krzywdzicieli, i jeszcze bracia Grimm na końcu, żeby wszyscy zauważyli nawiązania do "Czerwonego Kapturka". Trochę wygląda jak skrót dłuższej całości. 5+/10 18. "Status ofiary ściśle reglamentowany", Jerzy Bogusławski - o chaosie i zakłamaniu mediów, AI-trollach, manipulacjach i sytuacji Izrael-Palestyna (tylko pod innymi nazwami). Polityczne fantasy z dosyć oczywistym kluczem, ale napisane zręcznie i logicznie. 7/10 19. "Sztuka Gordiana del Monte", Marek Betlejewski - horror trochę Lovecraftowski, malarz-morderca wprowadza się do demonicznego mistrza. Nic szczególnie odkrywczego, ale bardzo zgrabnie napisane, chociaż zakończenie (duchowa przemiana bohatera) mogłoby być wcześniej lepiej zapowiedziane. Fajny kontrast rajskiego początku i piekielnego końca. 7/10 20. „Skala wartości”, Miłosz Śmiałek – gimbazjalista zły na cały świat i rozważania nad konfliktem postępu technologicznego i wiary w Boga. Niestety rozważania na poziomie tegoż gimbazjalisty, rozkminy typu „dlaczego w szkole nikt nie docenia mojej inności” oraz „po co religia, skoro można przez Internet porozmawiać z kimś na drugim końcu świata” (?). Ja rozumiem, że w pewnym wieku właśnie tak się rozumuje i to, co mnie się wydaje dziecinne i naiwne, dla kogoś może być niesłychanie ważne, i doceniam nawet pewne próby zniuansowania problematyki, ale… no… nie zmienia faktu, że tekst jest nastoletni. Mam nadzieję, że autor też, bo w takim razie jakoś rokuje. 4+/10 21. „Karpia dzień, czyli JaFonowi wypaplane”, dariusz Skrzydło – satyra na świat powszechnej wolności seksualnej i celebryctwa. Dosyć udany czarny humor, czasem też udany humor językowy. 6/10 22. „Jestem Legenda”, Marzena Zawierska – motyw kuszenia alpinisty przez potencjalnie śmiercionośną Legendę. Trochę chwilami kluseczkowate, trochę fikuśne (mysie stworki pomagające ludziom w górach),ale generalnie sympatyczne i z pomysłem. 6/10 23. „Kilka rzeczy do zrobienia”, Krzysztof Górski – jakby dwie osobne historie, które się na chwilę spotykają: z jednej strony siostra szuka brata porwanego przez inteligentne gadoidy, z drugiej strony hibernujący okresowo człowiek-legenda. Druga historia przedstawiona oszczędniej i bardziej intrygująca, całość nie do końca spójna. Trochę za dużo przymiotników, ale dalej kompetentne. 6/10 24. „Siódmy dzień”, Michał Woźny – alternatywna/przyszła Ziemia z papieżycą w Rzymie i rozsypującą się atmosferą. Różne reakcje na koniec świata, a raczej coś, co na koniec świata wygląda… Intrygujące, z dobrym rytmem. Zgrzyta kardynał Japończyk, oczywiście ze zbroją samuraja i seppuku, bo to przecież Japończyk, wiadomo. 8/10 25. „Zwykły szary Henio i korpoprzyjaciel”, Mateusz Hengier – trochę czarnolustrowe. Kontroler biletów oddany duszą i ciałem korporacji autonomibusowej. Trochę groteskowe, trochę… jak to nazwać… mizoplebejskie, ale oryginalne i z charakterem. 7/10
OZM - awatar OZM
ocenił na89 miesięcy temu
Openminder. Tom 1. Koty Magdalena Świerczek-Gryboś
Openminder. Tom 1. Koty
Magdalena Świerczek-Gryboś
🏆Cześć, mam nadzieję, że moja japa Was nie wystraszy, a wręcz przeciwnie zatrzyma i skłoni do przeczytania treści postu. Chciałbym Wam przybliżyć książkę, którą mało widać na społeczności instagramowej. 🤖„Openminder” Magdaleny Świerczek-Gryboś przenosi nas do Krakowa w 2076 roku. Wskutek wojen wywołanych odkryciem nowej technologii świat zostaje podzielony na Wschód i Zachód. Oba terytoria znacznie różnią się od siebie poglądami nie tylko dotyczących istnienia religii, ale także nauki czy emocji. Nikodem, młody chłopak szkolący się na pilota mecha w projekcie OpenMinder wkracza do elitarnej jednostki wybranych, gdzie przychodzi mu poznawać tajemnice świata. 🌌Fabuła wypełniona jest mnogością wątków, którym towarzyszy wiele filozoficznych wywodów na temat technologii przyszłości, wolności jak i segregacji społeczeństwa, a nawet religii w obliczu dobrozmysłu. Pojawia się masa opisów zdewastowanego Krakowa, w tym świetnie wykreowanego zmutowanego „Lemowiska” zajmującego okolice centrum. Jako mieszkaniec Krakowa brnąłem oczami wyobraźni przez ulice znane mi na co dzień i świetnie się z tym czułem. 🌃Kiedy już zrozumiemy poglądy i zatopimy się w świat książki zostajemy zbombardowani szybko dziejącą się akcją. Odkrywane karty tajemnic sprawiają, że ciężko oderwać się od lektury. Warto tu zaznaczyć, że nie jest to powieść, w której będziemy szukać relacji z bohaterami. Są oni zwyczajni, mogą przypominać wiele przeciętnych osób z naszego otoczenia. Dużym plusem jest to, że ich charaktery nie są jednak jednokolorowe. Postacie zostają narzędziem potrzebnym do przedstawienia dystopijnej wizji świata i wyszło to moim zdaniem bardzo dobrze. Nie jest to powieść dla każdego. Myślę nawet, że dla mniejszości. Nie znajdziecie tutaj przygody, walki dobra ze złem i bohaterów pokonujących przeszkody z mocą przyjaźni. Dostaniecie coś o wiele cenniejszego. Wizję, dzięki której spojrzycie na niektóre tematy nieco inaczej
Book_Trophy - awatar Book_Trophy
ocenił na103 lata temu
nanoFantazje 2.0 Jerzy Rzymowski
nanoFantazje 2.0
Jerzy Rzymowski Michał Brzozowski Michał Puczyński Krzysztof Niedzielski Dagmara Adwentowska Radosław Dąbrowski Tomasz Kempski Maciej Żołnowski Michał Gralak Patrycja Paliczka
Przez kolejne teksty przechodzi się prawie niepostrzeżenie, ani się człowiek obejrzy, a tu już koniec antologii. Kilka chwil bardzo przyjemnej rozrywki. Najlepsze wydały mi się opowiadania z początku i końca - "Prestiż" Jana Rzymowskiego i "Pleń" Dagmary Adwentowskiej. 1. "Prestiż", Jan Rzymowski - iluzjonista szykuje się do swojego największego popisu, a czytelnika czeka ponury twist, jak cios w żołądek. 8/10 2. "Szalony Stangret i Kareta Wynalazków", Krzysztof Niedzielski - kilka pomysłów na całą powieść, z których najistotniejszy jest wątek bohatera widzącego historię przedmiotów, których dotknie. Trochę streszczeniowe, tak jak mówię - materii by tu starczyło na całą książkę, a w krótkiej formie wiele rzeczy z konieczności zostaje spłaszczonych. 6/10 3. "Bogostan", Radosław Dąbrowski - ambitny szofer pnie się po szczeblach kariery dzięki donosicielstwu w świecie dziwnych kultów. Przewrotne. 7/10 4. "Śladami Kartezjusza", Michał Brzozowski - trochę podśmiechiwanie się z filozofii, chłopiec po kryzysie egzystencjalnym bardzo chce opracować zupełnie nową teorię filozoficzną. Poczciwy humor, chyba bez jakiejś szczególnej głębi. 6/10 5. "Arabeski nad hebanowymi schodami", Maciej Żołnowski - tekst gra nie fabułą, której za bardzo nie ma, tylko osobliwą atmosferą tajemniczych zakamarków domu z przeszłości. 7/10 6. "Prekursorium", Patrycja Paliczka - chaotyczna opowieść uciekającego mutanta. Dużo ciekawych obrazów, ale jednak chyba trochę zbyt chaotyczne. 6/10 7. "Trudno uwierzyć, że nic nie zostało", Michał Puczyński - upiorna historia o człowieku przykutym do obrzydliwości kryjącej się w jego piwnicy. Tekst zyskuje dzięki możliwości symbolicznego odczytania jako tkwienia w rodzinnej patologii. 7/10 8. "Rekonstrukcja ostatnich dni doktora Diuela", Michał Gralak - stylizowany (niezbyt konsekwentnie) na artykuł naukowy opis eksperymentu, który miał wynaleźć lek na tajemniczą epidemię paraliżu sennego. Dosyć ciekawe i zręczne, ale chciałoby się pewnych dopowiedzeń na temat świata przedstawionego. 7/10 9. "Pakty", Tomasz Kempski - facet z nowotworem zawiera pakt z diabłem, żeby wyzdrowieć i przy okazji zemścić się na ojcu. Trochę płytko rozegrane - potencjał był na coś więcej, a mam wrażenie, że wyszło dość typowo, bez głębszej refleksji nad istota zła. Ale ostatnie spotkanie bohatera z ojcem zapada w pamięć. 6+/10 10. "Pleń", Dagmara Adwentowska - mefistofelesowski narrator poluje na osobliwe robaki stadnie pełzające w górach. Fajnie wykorzystane motywy ludowe, całość mimo groteskowości pomysłu dosyć subtelna i odpowiednio upiorna. 8/10
OZM - awatar OZM
ocenił na76 miesięcy temu
Skrzydła Karolina Fedyk
Skrzydła
Karolina Fedyk
W Rasennie magia jest zakazana, a wielkie miasta są pod opieką bogów. Nastoletnia Zaihab zbiera pieśni z przeszłych czasów. Nie ma pojęcia, że zostanie uwięziona wraz z patronem miasta. W ten sposób powoli zacznie odkrywać przeszłość swojej krainy. W jaki sposób bogowie wznieśli się do swojej roli? Gdy zaczęłam czytać „Skrzydła” Karoliny Fedyk miałam przebłysk odnośnie tego, że ta książka może być najlepszym debiutem ze wszystkich trzech, które do tej pory czytałam z serii Fantastycznie Nieobliczalni. Zarówno „Cynobrowe pola”, jak i „Openminder” były książkami ciekawymi, ale obydwie miały nieco dołujący klimat, zaś tutaj od razu nasunęła mi się myśl, że czytam po prostu ciekawe high fantasy. To dość baśniowe, całkiem eleganckie, rozrywkowe, ale z pomysłem – takie jak lubię. Okazało się jednak, że trochę się pomyliłam. Zacznijmy jednak właśnie od tych pozytywów, a największym jest nic innego, jak sam klimat powieści, a także zamysł na światotworzenie. Fedyk miała naprawdę niezły pomysł na świat. Taki z naprawdę olbrzymim potencjałem, z którego dałoby się wyciągnąć MASĘ dobrego. Warto tu też zaznaczyć, że nastoletni bohater nie zawsze oznacza powieść młodzieżową i tak jest w tym przypadku. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli sięgnie po nią nastolatek i z oczywistych przyczyn jakieś elementy dorastania „Skrzydła” zawierają, ale to po prostu nie jest w tym przypadku na tyle istotne, aby ta książka mogła dostać łatkę młodzieżówki. Problemem jest… niemal wszystko inne. Czytając, miałam wrażenie, jakby narracja nie zawsze mówiła tyle, ile potrzeba. Fedyk tworzy świat, ale nie prowadzi ekspozycji w poprawny sposób. Jestem osobą, która nie ma problemu z tym, by pewne elementy były wyjaśniane stopniowo (jak np. w „Piątej porze roku” Jemisin),ale autorka po prostu uznaje niektóre rzeczy za klarowne bądź nieistotne, przez co nawet ja, mając duże doświadczenie w czytaniu fantastyki, często musiałam się domyślać o co w ogóle chodzi. To z kolei sprawia, że sypie się cała lawina problemów. Skoro nie rozumiem świata, nie w pełni zrozumiem też fabułę, a to z kolei przeniesie się na ogólną niechęć do książki. Im dalej więc było w las, tym mniejszą ochotę miałam na czytanie. A fakt, że jest to pierwszy tom z cyklu, o którego kolejnych częściach jak na razie nic nie wiadomo nie poprawia sytuacji. Bo jeśli kolejny się nie pojawi to nawet nie będę miała szansy na to, aby dowiedzieć się, jaki był cel tych małych „męczarni”. Warto też dodać, że historia jest podzielona na dwa główne wątki. Drugą postacią jest chłopak, który dostaje ostatnią część każdego rozdziału. I o ile on jest tej opowieści potrzebny, o tyle jego wątek mimo wszystko dużo mniej interesował mnie, niż wątek Zaihab. Ona przynajmniej ma zalążki ciekawych konfliktów i relacji, chociaż przyznaję, że Fedyk i z tym radzi sobie raczej kiepsko. W tej powieści bohaterowie potrafią poznać się w jednej scenie, aby w kolejnym ktoś określił ich mianem przyjaciół… i to po prostu nie działa. Szanuję debiut Fedyk za pomysły i za sam klimat, który udało się jej stworzyć. Jednak w tej historii po prostu zbyt wiele rzeczy jest nie najlepiej poprowadzonych, abym mogła tę powieść z czystym sumieniem polecić. Zwłaszcza, że „Skrzydła” w gruncie rzeczy nie zamykają żadnego wątku i wyglądają jak połowa jednej powieści, podzielona tylko przez wzgląd na swój rozmiar. A tomu drugiego na razie na horyzoncie nie widać.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na64 lata temu
Umieranie to parszywa robota Kornel Mikołajczyk
Umieranie to parszywa robota
Kornel Mikołajczyk Sylwia Błach Grzegorz Piórkowski Marek Zychla Dawid Wiktorski Agnieszka Fulińska Katarzyna Tomczyk Justyna Lech Olga Niziołek Monika Glibowska Jakub Rewiuk Wojciech Terlecki Krzysztof Matkowski Łukasz Skoneczny Grzegorz Gajek Agnieszka Sudomir Wiktor Orłowski Aleksandra Stanisz Michał Renc Marian Siwiak Marlena Siwiak Jakub Sokołowski
Kolejna solidna antologia z wieloma przyjemnymi tekstami, które w rozmaity sposób interpretują tytułowe hasło (chociaż nie jestem fanką wplatania go verbatim w dialogi, jak to kilkoro autorów uczyniło). 1. "Jedenaste słowo", Katja Tomczyk - dystopia, dekret o ciszy pozwala wypowiedzieć maksymalnie 10 słów dziennie. Bardziej ma skłonić do refleksji nad wolnością i relacjami międzyludzkimi niż zaprezentować jakąś werystyczną rzeczywistość. Mocny początek tomu. 8/10 2. "Szarość, odcień czerni", Olga Niziołek - wampiryczna sprawiedliwość w dystopijnej rzeczywistości. Uatrakcyjnione azjatycką scenerią. Mimo pewnej dawki dętej gadaniny o przeznaczeniu itp. zupełnie przyjemne. 7/10 3. "Pamięć kamieni", Kornel Mikołajczyk - żywe Warownie (niektóre bardziej od innych) w świecie zagrożonym przez Dzikich. Chwilami przegadane, natłok imion i nieco irytująca bohaterka (zwłaszcza sztampowy początek jak z młodzieżówki, gdy pędzi spóźniona na lekcje),nie zawsze przekonujące są też morały o pamięci miejsc i budowaniu wspólnoty. Mimo wszystko pomysł ciekawy i powiastka krzepiąca. 6+/10 4. "T4N2M1", Marek Zychla - dwugłos człowieka umierającego na raka i towarzyszącego mu ambiwalentnego anioła. Rzecz bardziej na poważnie. 7/10 5. "Gniew inspektora", Jakub Sokołowski - inspektor bada sprawę konającego i ożywającego wbrew regułom Prometeusza. Humor biurokratyczny z posmakiem sapkowskim, więc nie do końca mój styl, ale w swoim rodzaju dobre. 6/10 6. "Bosman Przędziorek musi umrzeć", Michał Renc - pisane chyba dla zgrywy pod hasło antologii. Mat w zemście za zgubioną fajkę i inne przykrości obmyśla morderstwo bosmana. Taka bardziej błazenada. 5/10 7. "Pamiętasz mit o Tanatosie?", Wiktor Orłowski - w świecie dotkniętym tajemniczą epidemią "zmartwychwstań" negocjator musi zawrzeć nieprzyjemną umowę, żeby unieszkodliwić martwego terrorystę. Dobrze pokazane emocje i zręcznie poprowadzona fabuła. 7/10 8. "Krew Śpiącej Królewny przyzywa moją duszę", Justyna Lech - pogubiony życiowo dziedzic firmy na osobliwej planecie. Melancholijna, trochę oniryczna atmosfera, fajne zakończenie, scenki o samotnym dzieciństwie bohatera trochę zbyt łopatologiczne i kartoflaste, ale całość daje radę. 7/10 9. "Słowa, których nie powiem Łucji", Krzysztof Matecki - podróż bohatera przez kolejne konające ciała aż do napotkania siebie samego z przeszłości/przyszłości i prób naprawienia swych błędów. Intrygujące. 8/10 10. "Lot Dedala", Grzegorz Gajek - zstąpienie w ciało z infosfery i jego odwrotność. Fajne wykorzystanie motywu cyfryzowania ludzkiej tożsamości połączonego z refleksją nad transcendencją, w sztafażu greckiej mitologii. Niezgrabna infodumpowa ekspozycja i zakończenie pisane nieco bardziej pod tezę niż pod realizm psychologiczny, ale całość chyba zapadnie w pamięć. 7/10 11. "Inwazja obcych! Hip, hip, hurra!", Wojciech Terlecki - nieoczekiwane wyjaśnienie przyczyn zjawienia się kosmitów na Ziemi. Satyra na brutalną ludzkość, a zwłaszcza na Amerykę. 6/10 12. "Ofiara", Aleksandra Stanisz - dyżurna ofiara wydana jednej z bestii, które skarmia się dziećmi, żeby ujarzmić magię. Pomysł nawet ciekawy, ale wykonanie to raczej streszczenie/prolog niż pełnoprawna opowieść. 5/10 13. "Odpoczniesz po śmierci", Agnieszka Sudomir - strażniczka zmiata z chodników marzenia. Przewrotne, ołowiane w nastroju przetworzenie motywu aniołów. 6/10 14. "Lustra śmierci", Monika Glibowska - jasnowidzka widzi w lustrze miejsca pobytu zaginionych i na tej podstawie maluje obrazy, co budzi niezdrową fascynację bohatera. Sprawne, ale trochę zbyt przewidywalne. 5+/10 15. "ULTRA HARDKOR", Łukasz Skoneczny - dziwne. W idealniejącym świecie Umieracz szuka parszywości, żeby świat mógł istnieć dalej. Wspaniałe psychodeliczne scenki ze sklepu mięsnego. Zakończenie być może nazbyt trollerskie. 7/10 16. "Prędkość duszy", Jakub Rewiuk - próba wykorzystania czarnych dziur do osiągnięcia nirwany. Intrygujące i skłaniające do refleksji nad relacją fizyka-metafizyka, mimo czasami dętego filozofowania. 7+/10 17. "Ostatnia bitwa Franza Maira", Agnieszka Fulińska - sceneria typowa dla autorki, czyli wojny napoleońskie i młody Austriak zmagający się ze złą siłą. Sprawne, ale trochę brakuje precyzji i pazura - czytałam już kilka opowiadań Fulińskiej i spodziewałabym się, że będę odkrywać jakieś okrawki szerzej obmyślonego lore, ale chyba tego u niej nie ma. 6/10 18. "Dziecko", Grzegorz Piórkowski - coś jak noir cyberpunk. W świecie ludzi praktycznie nieśmiertelnych bohater zajmuje się wynajdywaniem sensów życia. Do tego wątek zbiegłej androidki. Bardzo ładna opowieść o sile twórczej i relacjach jako istocie człowieczeństwa. 7+/10 19. "Kres Adama", Sylwia Błach - świat absolutnie bezpieczny kontra buntownik pragnący śmierci. Pomysł nawet ciekawy, ale pierwszoosobowa narracja bywa niespójna pod względem tonacji, a potencjał pozostaje chyba niewykorzystany. 6/10 20. "Pokój z widokiem na wojnę", Marlena Siwiak, Marian Siwiak - świat po wojnie ludzi zwykłych z eternizowanymi, traktowanymi teraz jako zombie. Plusem jest przedstawienie różnych ludzkich postaw i celów, ale całość bardziej wygląda na szkic do powieści niż opowiadanie - brakuje wyraźnej linii fabularnej i puenty. Zaskakujące niechlujności redakcyjne (powtórzenia, "wyparował" będące chyba dziwną kontaminacją "wypalił" i "odparował"). 5+/10
OZM - awatar OZM
ocenił na76 miesięcy temu
nanoFantazje 1.0 Magdalena Świerczek-Gryboś
nanoFantazje 1.0
Magdalena Świerczek-Gryboś Alicja Tempłowicz Krzysztof Matkowski Krzysztof Rewiuk Anna Maria Wybraniec Łukasz Krukowski Wiktor Orłowski Emilian Sornat Adam Dura Zbigniew Bierzyński
Wiem, że niektórzy nie lubią krótkich tekstów, bo zanim się zdążą wczuć w świat przedstawiony, opowiadanie już się kończy, ale ja tę formę bardzo cenię. "nanoFantazje" z założenia zawierają teksty zwięzłe, do przeczytania w kilka minut, co oznacza łatwo dostępną chwilę rozrywki. Moją szczególną uwagę zwróciły "Kosmiczny biznes" Adama Dury i "Komar i sito" Alicji Tempłowicz. 1. "Oddział dla opętanych", Krzysztof Rewiuk - czyli co się dzieje z uczestnikami eksperymentu przedłużania życia w nieskończoność. Bez zarzutu, krytyka ekscesów nauki i kapitalizmu. 7/10. 2. "Chwyt", Łukasz Krukowski - postępująca alienacja umysłu w stanie rozpadu, dobrze zrobione, oniryczne, wybaczam nawet, że już podobny motyw gdzie indziej widziałam. 6+/10 3. "Kosmiczny biznes", Adam Dura - przewrotnie o relacjach między światami. Najbardziej chyba ze wszystkich tekstów oparty na koncepcie, z dowcipną puentą. Dobra wariacja na temat vanitas. 8/10 4. "Starsza pani musi zniknąć", Wiktor Orłowski - kobieta zgłasza się do tajemniczych usługodawców, którzy mogą jej pomóc z dręczącą ją teściową. Obyczajówka obliczona na efekt komiczny, zupełnie przyjemne. 6+/10 5. "Książę Łabędzi", Zbigniew Bierzyński - zaskakująco... hm... bajeczkowe, trochę sentymentalne. Zabrakło trochę jakiegoś pazura albo pogłębionej refleksji. 5/10 6. "Ćmy", Emilian Sornat - mag i chłopiec wędrują przez miasto opanowane przez zło (i ćmy). Bardzo klimatyczne, daje w kość. 7+/10 7. "Modlitwa do Archimedesa", Krzysztof Matkowski - wyobcowanie starca, prześladowanego przez niedoszłego-wisielca-topielca. Bardzo osobliwe, obrazy zapadają w pamięć. 7+/10 8. "Komar i sito", Alicja Tempłowicz - zaczyna się jak narzekania kobiety na męża, a przeradza się w obraz pisarskiej niemocy z posmakiem steampunkowej stylistyki. Krótkie opowiadania do takich osobliwości są chyba najlepsze. 8/10 9. "Muerte Blanca", Magdalena Świerczek-Gryboś - że autorka lubi komplikować sprawy, to już wiem z "Lotu motyla" w "Fantazmatach 2". Ten tekst przypadł mi znacznie bardziej do gustu, jest to bardzo nastrojowa opowieść o świecie światłocieni z nieoczywistymi refleksjami na temat sztuki i pracy. Wtręty hiszpańskie czasami robią atmosferę, ale czasami wydawały mi się nadmiarowe i trochę wybijały z rytmu. 7+/10 10. "Granica Roche'a", Anna Maria Wybraniec - studentka antropologii wpada w szpony znachorki, tytuł każe się spodziewać, jak to się skończy. W sumie motywy trochę podobne jak w "Czerwona grządka, białe kurczątka" tej samej autorki, ale tym razem "Granica Roche'a" wypada gorzej, jakby forma krótkiego opowiadania była dla tej historii za ciasna. W dalszym ciągu jednak dobry tekst. 6/10
OZM - awatar OZM
ocenił na71 rok temu
Fantastyczne pióra 2018 Aleksander Pacion
Fantastyczne pióra 2018
Aleksander Pacion Katarzyna Szymonik Jarosław Łukasiński Anita Kurowska Anna Maria Wybraniec Mateusz Hengier Radek Puchała Marek Kolenda Bohdan Pękacki Łukasz Redelbach Piotr Targoni Paweł Wolski
"Fantastyczne pióra 2018" to antologia wyróżnionych opowiadań z portalu fantastyka.pl, która jest wspaniałą okazją do zapoznania się z twórczością młodych, utalentowanych polskich pisarzy. Ten zbiór jest prawdziwą skarbnicą różnorodnych historii, które zadowolą nawet najbardziej wymagających czytelników. W antologii znajdziemy zarówno dłuższe, jak i krótsze teksty, które obejmują szeroką gamę tematyczną. Na szczególną uwagę zasługują opowiadania: „Smakołyk dla dżdżownicy” autorstwa Łukasza Redelbacha, „Nocne radio znów nadaje. Pochwała ciszy” Jarosława Łukasińskiego oraz „[Miejsce na twoją reklamę]” Mateusza Hengiera. „Smakołyk dla dżdżownicy” to mistrzowskie oddanie klimatu i nastroju poprzez narrację w formie zapisków dziewczyny. Autor z powodzeniem wprowadza elementy odkrywania swojej historii, które wraz z obrzydliwymi detalami dotyczącymi robaków, tworzą fascynującą i logiczną całość. Jest to opowiadanie pełne tajemnic, które wciąga czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. „Nocne radio znów nadaje. Pochwała ciszy” Jarosława Łukasińskiego przenosi nas w klimat lat 80., kiedy to dzieci z zapartym tchem słuchały audycji radiowych, zwłaszcza tych o mrocznym charakterze. Opowiadanie doskonale oddaje atmosferę tamtych lat i strachu, jaki towarzyszył młodym słuchaczom. Ta nostalgiczna podróż w czasie sprawia, że opowiadanie wyróżnia się na tle innych i zostaje w pamięci na długo. „[Miejsce na twoją reklamę]” Mateusza Hengiera zanurza nas w świat science fiction i cyberpunku, gdzie modyfikacje ciała są na porządku dziennym. Autor z finezją buduje świat pełen technologicznych cudów i wyzwań, z którymi musi mierzyć się główny bohater. To opowiadanie nie tylko fascynuje, ale również prowokuje do refleksji nad przyszłością ludzkości. "Fantastyczne pióra 2018" oferuje szesnaście naprawdę dobrych opowiadań, z których każde zasługuje na uwagę. Co więcej, antologię można pobrać za darmo ze strony internetowej, co czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Niektóre z opowiadań są tak dobre, że z chęcią przeczytałbym je w formie pełnowymiarowych książek.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na61 rok temu
Rozstaje Agnieszka Żak
Rozstaje
Agnieszka Żak Krystyna Chodorowska Marta Magdalena Lasik Małgorzata Binkowska Anna Hrycyszyn Alicja Tempłowicz Olga Niziołek Jesion Kowal Marta Potocka Michał Niedźwiedzki
"Rozstaje" przeczytałam już jakiś czas temu, tylko nie było czasu napisać opinii. Teraz więc mogę na zbiorek spojrzeć z dystansu - trochę to plus, a trochę minus. Zobaczmy, co zapamiętałam. W TANIEJ SŁUŻBIE JEJ KRÓLEWSKIEJ MOŚCI - Krystyna Chodorowska Ta historia nie do końca mieści się w narzuconych objętością ramach. Ciekawy świat, może nie odkrywczy, ale bogaty w szczegóły, logiczny, aż prosi się o dłuższą opowieść. Na plus polityka, smaczki dotyczące różnych nacji/kultur, surowe realia Akademii oraz relacja pomiędzy Alistairem a Tathir. Na minus trochę zbyt jasna i oczywista intryga i zwroty fabularne, zabrakło miejsca i dodatkowej puli znaków na poukrywanie różnych tropów, wprowadzenie innych postaci itp., co uczyniłoby opowieść mniej przejrzystą. Ogólnie opowiadanie sympatyczne, klasyczne fantasy, w dobrym tego słowa znaczeniu. WYBÓR ANNY - Małgorzata Binkowska Nie do końca wykorzystany potencjał. Opowiadanie pęka na pół, w pierwszej połowie mamy rozwój relacji Anny z Philipem, w drugiej ten wątek zostaje potraktowany po macoszemu, zajmujemy się już czymś innym, też w nastroju i wydźwięku. Akcenty są więc nierówno rozłożone i to opowieści szkodzi. Znów, jak przy "W taniej służbie...", zabrakło chyba miejsca na pełne pokazanie zarówno świata, jak i historii, która miała się w tym świecie rozegrać. Trochę problemów z opisywaniem (przez dobre pół opowiadania nie wiadomo, że główna bohaterka i jej znajomi wyglądają inaczej, niż "zwykli" ludzie). Sama tematyka ciekawa, na czasie, ładnie odbija problemy współczesności. Dobre zakończenie. TERU CZERWONA PIĘŚĆ - Alicja Tempłowicz Napisane sprawnie, choć wg mnie za bardzo naiwne. Nie wiem, czy to minus. Na pewno są czytelnicy, którym taki poziom słodkości, sentymentalizmu i naiwności będzie odpowiadał. Plus za niestandardową bohaterkę. Minus - znów zabrakło przestrzeni na opowieść, niektóre wątki i przemiany bohaterów przedstawiane bardzo skrótowo, po łebkach. MIESZKAŃCY - Olga Niziołek Klimatyczne i ujmujące, ale... Niewiele poza tym. Bardziej impresja niż opowiadanie. Zabrakło mi czegoś więcej. SPLĄTANIE - Marta Potocka Strasznie trudno było mi przypomnieć sobie, o czym był ten tekst. A jak już sobie przypomniałam... Doszłam do wniosku, że chyba największym problemem było wykonanie. Dość chaotyczny i niedopracowany język nie udźwignął skomplikowanej koncepcji. Trzeba by całość przepracować. Bo sam pomysł jest do obronienia. MORDERSTWO NAD SAHARĄ - Michał Niedźwiedzki Kryminał w starym, dobrym stylu Agathy Christie - grupa odciętych od świata nieznajomych, morderstwo, śledztwo. Plus sterowiec i ogólnie stempunkowy klimat. Jestem za. Tylko... To kolejna historia, której imho zabrakło miejsca, żeby się rozwinąć. Jak na kryminał mało mamy tu rzeczy ważnych dla kryminału: śledztwa, zeznań, przesłuchiwania, różnych tropów, podejrzanych itp. Przez to intryga za bardzo się upraszcza. Na minus też dość nachalne i łopatologiczne poprowadzenie wątku rozstajów. DŁUGO WYCZEKIWANA SAMOTNOŚĆ - Agnieszka Żak Najbardziej podoba mi się to, że fantastyka jest tutaj wykorzystana do opowiedzenia nie o czymś wielkim, a zwykłym i codziennym. Nowa technologia jest cały czas w tle, kształtuje świat przedstawiony, wpływa na decyzje bohaterów, ale sama w sobie nie jest tematem głównym, tylko tłem, głównym tematem są relacje międzyludzkie. I tak się właśnie powinno opowiadać historie. Przyczepiłabym się odrobinę do wykonania - język czasami szwankował. Można by też dopracować początek (rozumiem, że trudno było pokazać na wstępie stopień zrośnięcia bliźniaczek, i że to miało w czytelników uderzyć, ale imho zabieg nie do końca się udał, na początku w ogóle nie wyłapałam, o co chodzi, rozumiałam tylko, że jedna siostra jest fizycznie zależna od drugiej). I na koniec jeszcze zarzut-nie-zarzut. W opowiadaniu w sumie brak jakichkolwiek zaskoczeń. To raczej studium i pokazanie drogi do - ale nie ma tu jakichś wielkich zwrotów akcji, wolt czy twistów fabularnych. W sumie od początku wiemy, gdzie zmierza opowieść i jak ma się skończyć. Ale... czy to minus? Nie zawsze literatura musi skupiać się na zaskakiwaniu. KĄT ZAŁAMANIA - Jesion Kowal Nie kupiło mnie nawet w najmniejszym stopniu. Język niechlujny i niedopracowany. Fabuły, bohaterów i emocji właściwie brak. Ot, taki twist, pomysł, zapisany przeciętnym językiem. Bez fajerwerków. BAJKI DO OPOWIEDZENIA - Marta Magdalena Lasik Czuję się trochę jak zdarta płyta, bo znów muszę napisać, że ta historia nie mieści się w objętości i narzuconym formacie. Bardzo ciekawy świat przedstawiony, pomysły technologiczne, socjologiczne, kulturowe, całkiem porządni bohaterowie, wszystko jest, tylko upchnięte na małej - jak na rozmach historii - powierzchni. Ogólnie byłam z lektury usatysfakcjonowana, ale też troszeczkę rozdrażniona, że dostałam tylko tyle. Nie wszystko dobrze i w pełni wybrzmiało. WIARA - Anna Hrycyszyn I znów opowiadanie, o którym całkowicie zapomniałam. Po szybkim przypomnieniu - lepiej wypada pierwsza połowa, mocno obyczajowa, twardsza, słabiej druga połowa. No i zabrakło mi trochę - przy takiej tematyce - jakiejś refleksji, komentarza do tego, co się dookoła wiary i kościoła dzieje współcześnie. Autorkę znam i jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Podsumowując, zbiór solidny, ciekawy, z potencjałem - nie zawsze do końca wykorzystanym. Ale na pewno warto zajrzeć.
Kru - awatar Kru
ocenił na66 lat temu
Tarnowskie Góry Fantastycznie Tomasz Bochiński
Tarnowskie Góry Fantastycznie
Tomasz Bochiński Rafał W. Orkan Robert J. Szmidt Łukasz Orbitowski Aleksandra Janusz Paweł Majka Jan Maszczyszyn Andrzej Kozakowski Istvan Vizvary Wojciech Gunia Radek Rak
„Tarnowskie Góry Fantastycznie 1” Saga Egmont 2024, zakupione i wysłuchane Woblink Kilka tekstów z tego zbioru , jak się okazało, już czytałam (Vitzvary, Gunia). Niektóre rozczarowały (po Raku spodziewałam się więcej, choć kilka scenek przedstawiających życie z mężem przemienionym w kota – niezłych, w ogóle to znośna wariacja na temat „Przemiany” Kafki). Gunia i „Płyną” – bardzo, bardzo dobre, pisanie o apokalipsie (albo o obłędzie) tak jakby obok; muszę przeczytać „Kiedy będziesz gotowy, idź”, już sam tytuł brzmi wspaniale. Takie trochę niesamowite wrażenia towarzyszące lekturze tekstów pogłębiały drobne zbiegi okoliczności – czytam akurat opowiadania Laszlo K., a bohaterki opowiadania Orkana idą do kina na „Harmonie Werckmeistera”. Robert J. Schmidt – cóż, jeśli czytaliście jakikolwiek tekst Schmidta, to wiadomo, wojna, walka i wszyscy giną, to takie męskie rozrywki czy zainteresowania. Ładne opowiadanie Orbitowskiego, trochę mniej ponura historia rodzinna o tym, jak trudno określić, czy to co się nam przydarza to jest dobre czy złe; świetne postaci rodziców. Aleksandra Janusz w nieznanej mi odsłonie – „W poszukiwaniu straconego czasu”, trochę o korporacji, trochę o fizyce, trochę o pazerności, dobrze się czytało to opowiadanie. Jak dla mnie, to najlepsza z trzech części antologii. Muszę się do tych Tarnowskich Gór wybrać, na pewno już się tam uspokoiło po tych okropnych rzeczach, które wyczyniał bohater „Znikacza”.
Kate Lost - awatar Kate Lost
ocenił na63 miesiące temu
W głębi snów praca zbiorowa
W głębi snów
praca zbiorowa Magdalena Świerczek-Gryboś Anna Sikorska Sylwia Finklińska Marianna Szygoń Agnieszka Fulińska Jakub Rewiuk Sylwester Gdela Aleksandra Klęczar Aleksander Pacion Agata Poważyńska Anita Kurowska Anna Maria Wybraniec Wiktor Orłowski Michał Puchalski Marek Kolenda Michał Wyzga
Ta książka jest zestawem wielu mega krótkich opowiadań. Taki był ich zamysł aby całe opowiadanie można było przeczytać nawet gdy ma się bardzo mało czasu. I to się udało, wystarczy minuta czy dwie i opowiadanie poznane. Z racji tak krótkich form nie będę tu o nich pisał inaczej niż wspólne ogólniki. Każdy utwór zdziwił mnie szybkością z jaką wniknąłem w dany świat. I mimo, że historie tam przedstawione są od a do z to chciałoby się zobaczyć je w dłuższych formach. Autorzy których dzieła są tam przedstawione dla mnie osobiście byli nieznani. Nie wiem czy wydawnictwo wzięło debiutantów czy może autorów z gatunków w które mało sięgam ale wszyscy oni mają w sobie coś intrygującego. Kolejne tomy pewnie kiedyś przeczytam, ale to już dla siebie, bez pisania o nich. Cała seria, aktualnie składająca się z trzech tomów opowiadań jest wydawana na zasadach "charityware", to znaczy iż pobieracie legalnie za darmo ale czytelnicy we wstępie proszeni są o obejrzenie strony Synapsis i wejść w zakładkę "zaangażuj się", gdzie można wpłacić darowiznę na rzecz fundacji. Jest to bardzo ciekawa akcja i będę musiał doczytać więcej o tej fundacji. Wracając do zestawu opowiadań. Polecam Wam ją sprawdzić. Kto wie może taki zestaw przypadnie Wam do gustu. Zapraszam również na mego bloga: https://www.ksiazki-czytamy.eu
Książki Czytamy - awatar Książki Czytamy
ocenił na73 lata temu
Necrolotum Jan Maszczyszyn
Necrolotum
Jan Maszczyszyn
Sny majstrów drogocenne Słowa będące tytułem tego omówienia zaczerpnąłem z wiersza Czesława Miłosza "Piosenka o porcelanie". Utwór to przejmujący, gdyż w na pozór lekkiej zwiewnej formie, w której pobrzękują ładne rymy i kołysze nas wyczuwalny rytm, czytamy o dramacie, jaki stał się udziałem kultury zmiecionej huraganem wojny. Najbardziej zaskakiwać może żal, jaki wyraża bohater tekstu - nie opłakuje ludzi, bliższych lub dalszych znajomych lub nieznajomych, on nie może pogodzić się z potłuczonymi naczyniami, zastawą stołową, porcelanowymi serwisami, po których przejechały gąsienice czołgów. To poczucie krzywdy wynika ze świadomości, że delikatna i subtelna, bezpieczna i swojska rzeczywistość nigdy nie zagwarantują człowiekowi bezpieczeństwa. Nasze prywatne rytuały, nasze z namaszczeniem odtwarzane płyty winylowe, parzone kawy, moszczenie się w wygodnych fotelach, by przejrzeć albumy z rodzinnych uroczystości, nie uchronią nikogo i niczego... Dlaczego o tym piszę? Dlatego że kolejny raz muszę złożyć pokłon przed stylistyczną maestrią Jana Maszczyszyna. W dobie, gdy najbardziej pożądaną przez czytelnicze masy wartością jest "żeby się szybko i łatwo czytało", Maszczyszyn prezentuje "Necrolotum" - powieść wysmakowaną, czerpiącą z czystszych źródeł nie tylko samej polszczyzny, ale i żywiołu, który nazywamy językiem literackim. Złożoność tak zaprojektowanego języka, jego celowa "sztuczność", ostentacyjne ignorowanie prostej podawczości to ryzyko, jakie podjął pisarz. Wszelkie ryzyko należy szanować, nawet jeżeli nie opłaca się go podejmować lub owoce takich gestów docenią nieliczni. "Necrolotum" zmusiła mnie do namysłu. Wszelkie "przegięcie" (a mądrzej mówiąc kampowość) przypomina, że życie i sztuka to najczęściej dwie różne przestrzenie. Malarz to nie obraz, kompozytor to nie symfonia, pisarz to nie książka. Na przykładzie powieści Maszczyszyna wyraźnie widać te dwie płaszczyzny. Mogłaby ona doskonale zaistnieć bez najmniejszego wglądu do "tutejszego świata", gdyż tak naprawdę stworzyła ją literatura (a nawet kultura, której paszportem posługuje się pisarz). Nie wychodząc z domu, ignorując "tu i teraz", wracamy do lektur, które nas ukształtowały i składamy im specyficzny rodzaj hołdu. Przejaskrawiamy to, co wyraźne. Wykrzykujemy to, co usłyszeliśmy wypowiedziane normalnym głosem. Dodajemy ornamenty to tego, co samo w sobie już jest zdobieniem. Pisarz uzmysławia, że sztuka może karmić się samą sobą, literatura literaturą i ten rodzaj kanibalizmu nie musi być czymś odrywającym od rzeczywistości, gdyż przypomina, że częścią naszego "prawdziwego ja" jest to, co przytrafiło się niejako "w zastępstwie" w chwilach kontaktu ze sztuką. Czy to, co przeżyliśmy, czytając o przygodach pasażerów Naulitusa, stało się nam NAPRAWDĘ? No powiedzcie... Na kartach "Necrolotum" odbija się wyraźnie tradycja awanturniczych opowieści, którymi zaczytywali się chłopcy na przełomie wieków XIX i XX, znajdziemy odciski palców Juliusza Verne'a i George'a Herberta Wellesa, wieje duch przygody i buzuje romantyczna wiara w możliwość odkrycia nieznanego. Te wszystkie wartości wcześniej zamieszkały na półkach bibliotek, prywatnych, miejskich, a przede wszystkim znalazły trwałe miejsce w duchowym krajobrazie - piszącego i czytającego. Jak więc widzimy jak naoliwiony mechanizm książki odmierza dwa różne czasy - prywatny wolno płynący czas pisarza, który kolejny raz zanurza swoich odbiorców w odmętach na pierwszy rzut oka steam punkowej historii oraz drugi czas - medytację nad regułami istnienia literatury samej w sobie i zasadach jej wpływu na życie człowieka. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że walory "Necrolotum" nie objawią się wszystkim, którzy po tę książkę sięgną. Znajdą tam dużo słów, niektóre wypadły już z obiegu i trzeba będzie sięgać po słownik wyrazów obcych. Znajdą powolny dostojny rytm kołyszącego się żaglowca. Trafią na partie tłumaczące w duchu "starej dobrej fantastyki" quasi-naukowe odkrycia. Czy starczy im cierpliwości? A czy warto pisać dla takich, którzy cierpliwości nie mają? Maszczyszyn (kończę już, naprawdę) przypomina mi tego Miłoszowego majstra, który nie spiesząc się nigdzie, spisuje swoje drogocenne sny i musi liczyć się z wszystkimi konsekwencjami tego szlachetnego procederu.
Bosy_Antek - awatar Bosy_Antek
ocenił na75 lat temu
Zbrodnia doskonała Magdalena Świerczek-Gryboś
Zbrodnia doskonała
Magdalena Świerczek-Gryboś Marianna Szygoń Magdalena Kucenty Agnieszka Biskup Agnieszka Osikowicz-Chwaja Krzysztof Rewiuk Wiktor Orłowski Alicja Karasińska
Tytuł trochę wprowadza w błąd, bo wcale nie dominują tu kryminały. Nadal jednak jest to zupełnie przyzwoita antologia o optymalnej chyba objętości, która ani nie pozostawia niedosytu, ani nie przytłacza liczbą tekstów. Wśród siedmiu opowiadań jest kilka, które czyta się z przyjemnością; wprawdzie rzeczywiście nie ma chyba żadnego wybitnego (chyba że "Al" Krzysztofa Rewiuka... intryguje i zapada w pamięć),ale nie ma też żadnego naprawdę kiepskiego. 1. "Al", Krzysztof Rewiuk - wątek orzekania o poczytalności zabójczyni spleciony z eksperymentem polegającym na przewidywaniu działań szczura w labiryncie. Bardzo dobrze przedyskutowany temat wolnej woli / determinizmu i przewrotne zakończenie, do tego wiarygodna bohaterka. 8/10 2. "Inspicjent Brzeszczot", Alicja Korzewska - mafioso jedzie na Podkarpacie po odbiór dysku USB, a na miejscu okazuje się, że musi wziąć udział w czuwaniu przy zwłokach z trzema upiornymi staruszkami. Trochę niesmaczna jest dla mnie ta egzotyzacja Podkarpacia i generalnie mam wrażenie, że za dużo tu zostało nakładzione, bo i przesądność bohatera granicząca z OCD, i wątek przestępczości zorganizowanej, z którego niewiele wynika, i wątek horrorowy, który nie bardzo mnie nastraszył. Chociaż próby stworzenia atmosfery zasługują na plusik. 5+/10 3. "Oko Henrietty", Marianna Szygoń - alternatywne lata 30., spirytualistyczny detektyw ma pomóc hrabinie wysysanej przez zaastralnego sobowtóra. Ciekawy światotwórczy pomysł i niezła atmosfera, na koniec ontologiczna wolta. 7/10 4. "Baran, gwiazda podwójna i morze w cynowej wannie", Magdalena Kucenty, Magdalena Świerczek-Gryboś - jakby ciąg dalszy "Małego księcia", tylko z planetożernym monstrum i świadomym oceanem z "Solaris". Intrygująca jazda bez trzymanki, choć po wszystkim zabrakło mi jakiejś duchowej głębi. Jako szalony eksperyment intertekstualno-metafikcjonalny bardzo dobrze, aczkolwiek mam wrażenie, że niektóre nawiązania popkulturowe ("Daenerys"...) mogą się kiepsko zestarzeć. 7/10 5. "Cmentarz doskonałych", Agnieszka Osikowicz-Chwaja - policja bada sprawę zaginięć w sekciarskiej wiosce wśród lasu. Trochę przewidywalne, choć bezbolesne. Największe wady to niedookreśloność świata przedstawionego i nieprecyzyjność opisów oraz ofermowatość protagonisty, za którego wszystko robią dwie inne postaci, zresztą kobiece, a z jedynej jego cechy szczególnej (lekkie OCD) nic nie wynika. 5+/10 6. "Śmierć starszej pani", Agnieszka Biskup - tekst wygrywa znakomitym połączeniem czterech perspektyw: kotów zmarłej staruszki (świetnie przedstawione ich procesy myślowe),policjantów badających zwłoki, samej starszej pani i jej wnuka. Bardzo przyjemne, nieco przewrotne, świetny rytm opowieści ze stopniowo odsłanianą tajemnicą. 7+/10 7. "De profundis", Wiktor Orłowski - kryminał w Watykanie, zagadkę jak z Dana Browna rozwiązuje rzymska policja i demonolog. Bardzo dobra atmosfera, "naukowe" podejście do demonów nie spłaszcza grozy, jak to się często dzieje. Rzymskie realia wiarygodne, bohaterowie wyraziści, choć bardzo typowi dla gatunku, rytm fabuły też bardzo dobry. Trochę niezgrabnie wetknięty fałszywy trop, na który chyba żaden czytelnik się nie nabierze. 7+/10
OZM - awatar OZM
ocenił na74 miesiące temu
Dragoneza Krzysztof Adamski
Dragoneza
Krzysztof Adamski Barbara Mikulska Artur Olchowy Przemek Morawski Marcin Tomasiewicz Michał Rybiński Agnieszka Fulińska Magdalena Kucenty Aleksandra Buczek-Stachowska Aleksandra Cebo Sylwester Gdela Krzysztof Banach Krzysztof Matkowski Maciej Bachorski Krzysztof Rewiuk Michał Mądrawski Barbara Januszewska Anna Maria Vanitachi Krzysztof Dezyderiusz Sauter Magda Brumirska
Kolejny dobry zbiór, chociaż wbrew moim przewidywaniom jednolity temat przewodni bardziej mnie znużył niż zadowolił - może za dużo jednak jest tu opowiadań, które do tematu smoków podchodzą bardzo konwencjonalnie. Ale znalazło się kilka takich, które mnie urzekły, zwłaszcza "Siej kwiaty, zbieraj ogień" Krzysztofa Matkowskiego, "Na psa urok!" Michała Rybińskiego i "Stary bajarz" Krzysztofa Banacha. 1) "Kobieta, która słyszała smoki", Agnieszka Fulińska - zagadka detektywistyczna w post-cesarskiej Francji, w dosyć intrygujący sposób przekształcająca legendę o św. Jerzym (kto jest rycerzem, a kto siłą chaosu?). Ogólnie wypada pozytywnie, tym bardziej na tle całego zbioru, chociaż przez pewne nawiązania historyczne i polityczne (złoty smok w Wesalu) wydaje się składać obietnicę głębszego przesłania, niż koniec końców otrzymujemy. Ale nie ma co narzekać. 7/10 2) "Wspiąć się na górę Niitaka", Michał Mądrawski - wariacja na temat napaści na Pearl Harbor z ciekawym pomysłem pętli czasowej i rozczarowującym zakończeniem, z którego w sumie mało co wynika czy to pod względem filozoficznym, czy emocjonalnym. Bardziej się sprawdza jako akcyjniak / rozrywkowa zabawa z historią. Miejscami przegadane, nagły opis samochodu w środku sceny akcji bardzo mnie zdumiał. 5/10 3) "Miluś", Artur Olchowy - pierwsze z opowiadań komicznych, para kupuje smoka jako zwierzątko domowe, chwilami zmagania z pupilem rzeczywiście wypadają zabawnie. W swoim gatunku rzetelne. 5+/10 4) "Norddragen", Aleksandra Cebo - historia dzielnych Wikingów, pierwszego drakkara i wyprawy po uprowadzonych bliskich. Bardzo klasyczne, bardzo męsko-wikińskie. 6+/10, chociaż mogę być subiektywnie niesprawiedliwa ze względu na brak upodobania do tej akurat konwencji. 5) "Żywożmija", Barbara Mikulska - zagadka detektywistyczna w jakby-renesansowej (?) jakby-Polsce (??): bohater poszukuje zmiennokształtnej żywożmii, która morduje ludzi. Niezła atmosfera i ciekawy zwrot akcji na końcu, ratujący fabułę przed zbytnią przewidywalnością. Trochę przydługi prolog do głównego wątku, ale i tak ode mnie 7/10. 6) "Katechon", Marcin Tomasiewicz - niedosłowne potraktowanie motywu smoka, który służy tu jako symbol władzy trzymającej świat w kupie. W tle spory o inwestyturę, sataniści, Żyd Wieczny Tułacz i templariusze, do tego całkiem ciekawa historiozofia. 7+/10 7) "Siej kwiaty, zbieraj ogień", Krzysztof Matkowski - kolejne z mniej konwencjonalnych opowiadań: smok przekształcił się w pasożytniczą roślinę. Znakomita gra z motywem, interesująca refleksja o wyzbywaniu się słabości, ale w ostatecznym rozrachunku również człowieczeństwa. 8/10 8) "Biała perła", Barbara Januszewska - intrygująca konstrukcja świata (strefa tropikalna między strefami polarnymi) i cywilizacji opartej na wyzyskiwaniu hodowlanych smoków, ale jakby nie mieści się to w granicach opowiadania, które kończy się po prostu rozpierduchą. 6+/10, przede wszystkim za ten naszkicowany świat. 9) "Na psa urok!", Michał Rybiński - smoki z kosmosu! tresowane do pracy w policji! świetne smocze monologi wewnętrzne! smocza kultura i biologia! pieski! rozczulające zakończenie! 8/10! 10) "Żmije", Przemysław Morawski - to już mi mniej podeszło. Komudowo-sarmackie zabili go i uciekł, fabuła dosyć wydumana i język wysilony (opowiadanie zaczyna się od tego, że ktoś "wpadł jak śliwka w gówno", co stanowi zupełnie zbędną transformację związku frazeologicznego). 4/10 11) "Co dwie głowy, to nie jedna", Krzysztof Rewiuk - drugie opowiadanie komiczne, tym razem o dwugłowym smoku ze schizofrenią, która utrudnia mu bycie atrakcją i obroną królestwa. Niezły bohater i zakończenie. 6/10 12) "Dzieci Posejdona", Magdalena Kucenty - ciekawy świat pokryty niemal całkowicie wodą, dopracowana postać bohaterki - niepoukładanej kobiety z traumami, która krzywdzi swoje otoczenie. 7/10 13) "Wycinki z utraconego świata", Maciej Bachorski - trochę przypomina "World War Z", czyli niby-reportażowe wywiady z ludźmi ocalonymi ze smoczej apokalipsy. W porządku. 6+/10 14) "Coś do naprawy", Anna Maria Vanitachi - mały Wietnamczyk trafia na bajkową ulicę Bergamuta, żeby znaleźć weterynarza do smoka ukrytego w zegarku. Trochę wygląda to jak pierwszy rozdział dłuższej książki dla dzieci, dosyć wątła fabuła nadmuchana dialogami ekscentrycznych postaci, które jakoś nie trafiły w moją wrażliwość. Subiektywnie 4/10. 15) "Stary bajarz", Krzysztof Banach - mnich próbuje dotrzeć do opiekuńczego smoka, a musi gadać ze zdziecinniałym starcem. Twist łatwy co prawda do przewidzenia, ale całość bardzo dobra, spójna i intrygująca, z uderzającym, gorzkim zakończeniem. 8/10 16) "Egzegeza Szalonego Gnostyka", Sylwester Gdela - metafikcjonalna rozważania narratora-autora z awersją do świata. Plus za próbę zrobienia czegoś innego z motywem smoka, ale całość nie do końca przekonuje. 5+/10 17) "Jedna jedyna", Aleksandra Buczek-Stachowska - bardzo dużo bardzo grubych wątków (nieśmiertelność dzięki nanotechnologiom, tworzenie nowych ekosystemów, gatunków i kultur, zagrożenie deifikacją, przeniesienie świadomości do wyhodowanego sztucznie ciała),na które krótkie opowiadanie wydaje się niestety przyciasne i w końcu imploduje pod ich ciężarem. Trochę jak "Biała perła", ale z lepiej zarysowanymi postaciami, więc jednak 7/10. 18) "Popiół", Krzysztof Dezyderiusz Sauter - matriarchalna cywilizacja pająkoczłeków kontra wulkan i smok, który chce w nim złożyć jaja. Zupełnie niezłe, dobrze skonstruowany świat, w miarę wiarygodny główny bohater. Rozrywkowe, mimo lekkiej fiksacji cycatej (pajęczyce oczywiście są topless). 7/10 19) "Miniaturka", Magda Brumirska - trzecie opowiadanie komiczne i chyba najlepsze. Weterynarka mierzy się ze smoczątkiem przystojnego blondyna, wszystkie żarty siadają jak trzeba. W swoim gatunku 8/10. 20) "Donnerwetter", Krzysztof Adamski - steampunkowe krasnoludy jadą pociągiem po smoczy skarb. Dla fanów militarnego fantasy. 6/10 Puenta: nawet najsłabsze opowiadanie w zbiorze jest znacznie lepsze niż "Chąśba" Puzyńskiej, której wspomnienie wciąż napełnia mnie goryczą kilka dni po zakończeniu lektury.
OZM - awatar OZM
ocenił na711 miesięcy temu
Tęczowe i fantastyczne: antologia queerowej fantastyki Zuzanna Śliwa
Tęczowe i fantastyczne: antologia queerowej fantastyki
Zuzanna Śliwa Michał Ochnik Anna Łagan Agnieszka Żak Joanna Krystyna Radosz Krystyna Chodorowska Olga Niziołek Anna Szumacher Paulina Rezanowicz Aleksandra Klęczar Ginny Nawrocki Mateusz Tokarski Agnieszka Szmatoła Artur Nowrot Gabriela Kasprzyk Paweł Wójcik Magdalena Lisiecka Justyna Kulisa M.J. Rambert Katarzyna Laba Mira Bór Loë Fjorsigviss Zofia Lubińska Kaja Piaścik Weronika Mamuna Ewan Mrozek Albert Jan Górecki A. Szydlik Dominik Simlat Ole Niełacne Olga Viviana Nauthiz Szynkaruk Julia Fatima Zagórska
Po dłuższej przerwie udało mi się dokończyć zbiór queerowej fantastyki od Grupy Wydawniczej Alpaka. Przerwa ta nie jest bynajmniej winą książki: po prostu tak to jest, kiedy się czyta milion rzeczy naraz i jeszcze robi jakieś researche. Ostatnio jednak czułam, że bardzo potrzebuję czegoś miłego i pluszowego na odtrutkę od smutków codzienności (sami-wiecie-co i sami-wiecie-kto). Próbowałam, z miernym skutkiem, zaczynać różne książki, aż w końcu wróciłam do przerwanej lektury tęczowego zbiorku i… zaskoczyło. To jest w sumie dość ciekawe. W pierwszej części zbioru [...] wyraźnie można było wyczuć chęć autorek/autorów do rozliczania się z homofobią i dawania jej alternatywy. Mam jednak wrażenie, że większość opowiadań z „drugiej tury” lektury celuje już w inny klimat… Mianowicie taki, w którym bohaterki/bohaterowie walczą z wyzwaniami i przeszkodami zupełnie niezwiązanymi z kwestiami orientacji czy też tożsamości płciowej. Część czytelników pewnie uzna to za „niepotrzebne udziwnienia, które nie służą fabule, na mnie jednak podziałało to wyjątkowo kojąco. Aż przypomina mi się pojęcie queernormatywności, wprowadzone na początku zbiorku przez Katarzynę Nowacką, połączone z wezwaniem do przełamywania ograniczeń wyobraźni i śmiałego dążenia do utopii. Coś czuję, że w listopadzie 2020 roku ten apel jest jeszcze bardziej aktualny niż w momencie powstawania tekstu. Nawet w tych opowiadaniach, w których pojawiał się wątek homofobii i transfobii, ostateczne przesłania wydawały mi się bardzo pozytywne i budujące. Nie wiem, czy jest to kwestia przesunięcia dyskursu – może wszystko płonie tak bardzo, że każdy okruch akceptacji i wsparcia wydaje mi się mile widziany, nawet jeśli nie jest kierowany bezpośrednio do mnie. Może po prostu redaktorki tak ustawiły tekst, by uzyskać efekt „od smutków życia do tęczowych utopii”. A może jest to właśnie kwestia uwolnienia wyobraźni i poczucia, że jednak może jakimś cudem uda nam się wymyślić i wprowadzić w życie nową jakość życia. W każdym razie dokończenie tęczowego zbioru było dla mnie bardzo kojącym doświadczeniem i jeśli ktoś potrzebuje mentalnego kocyka, to bardzo polecam. Całość opinii (podzielona na dwa teksty) dostępna pod linkiem: https://19czwartych.art.blog/tag/teczowe-i-fantastyczne/
dancing-in-dystopia - awatar dancing-in-dystopia
oceniła na85 lat temu
Fantastycznie nieobliczalni Jakub Ćwiek
Fantastycznie nieobliczalni
Jakub Ćwiek Piotr Górski Jakub Małecki Aneta Jadowska Magdalena Świerczek-Gryboś Maria Krasowska Marta Malinowska Jacek Łukawski Karolina Fedyk Tomasz Marchewka Aleksandra Radlak
Postacią, dzięki której sięgnąłem po zbiór opowiadań „Fantastycznie nieobliczalni” jest Jakub Małecki, którego twórczość już poznałem i którego bardzo sobie cenię jako autora. Pozostali pisarze z tej antologii to była jedna wielka niewiadoma, niektórzy znani mi byli co najwyżej z nazwiska. Spodziewać się zatem mogłem wszystkiego. Na zbiór składa się jedenaście opowiadań. Przyznać muszę, że już dawno nie czytałem tak nierównego w poziomie zbioru. Były tu opowiadania znakomite jak i kompletnie nudne. Takim też było otwierające zbiór „Noże” Marty Malinowskiej, nie było w nim nic, co by mi się w jakikolwiek sposób spodobało. Następne czyli „Złość bogów” Piotra Górskiego było odrobinę lepsze ale i tak poniżej średniej, miałem bowiem poczucie zmarnowania ogromnego potencjału. „Kołysanki ziem jałowych” Karoliny Fedyk było całkiem ciekawe ale pozostawia po sobie niedosyt, taki sam niedosyt zostawia Jakub Małecki i jego „Utracone światy Nino Sandovala” z tym, że jest to niedosyt ilości a nie jakości, chciałoby się bowiem by było to dłuższe. Świetne opowiadanie, napisane pięknym językiem. Kolejne opowiadanie czyli „Szalone święta Danny’go Moona” Marii Krasowskiej można sobie śmiało darować. Nuda kompletna, dodatkowo by mnie zachwyciło musiałbym mieć co najwyżej z 10 lat a i to wątpię. Świetnym pomysłem i ciekawym klimatem charakteryzuje się natomiast „Ostatni lat Phenix” Anety Jadowskiej oraz „Siedemdziesiąt jebanych gramów” Jakuba Ćwieka, chociaż w przypadku Ćwieka czegoś mi brakowało. Zachwycił mnie natomiast Jacek Łukawski i jego „Nietypowe sprawy Dariusza Omena. Przygoda XIII”. Jego opowiadanie jest zabawne, absurdalne i groteskowe, chwilami sprawiało wrażenie jakby autor bardzo mocno inspirował się Lemem co absolutnie nie jest zarzutem pod jego adresem. Kolejne dwa opowiadania czyli „Krew i błoto” Aleksandry Radlak oraz „Niemożliwe” Magdaleny Świerczek – Gryboś były bardzo ciekawe, zarówno jeśli chodzi o pomysł jak i formę ale w przypadku obu moim zdaniem warto by było pokusić się o ich rozwinięcie, po lekturze bowiem chciałoby się więcej, poznać zarówno te światy jak i bohaterów bardziej. I tym sposobem dochodzimy do ostatniego opowiadania tejże antologii czyli „Off the record” Tomasza Marchewki, które okazało się najlepsze z całego zbioru. Zachwyciło mnie ogromnie. Jest bowiem znakomicie napisane, jest idealne jeśli chodzi i długość, nie za krótkie i nie za długie. Autor opowiedział wszystko co chciał i potrzebował. Brak tu niedopowiedzeń, brak tu zbędnej treści. Jest idealnie w punkt. Do tego bardzo ciekawy pomysł i świetne wykonanie. Gdybym na podstawie wszystkich tych opowiadań miał zdecydować po kogo twórczość mam sięgnąć (poza Małeckim, bo jego już poznałem) to byłby to jedynie Marchewka. Cała reszta nie zaciekawiła mnie na tyle by mieć ochotę zagłębiać się w ich pozostałą twórczość czego nie mogę powiedzieć o Tomaszu Marchewce. Podsumowując – bardzo nierówny zbiór ale ma kilka jasnych punktów dla których warto go przeczytać. Koniec końców nie żałuję lektury bo udało mi się odkryć chociaż jednego autora, który mnie zachwycił, zaintrygował i zaskoczył. Choćby dlatego warto było sięgnąć po „Fantastycznie nieobliczalnych”.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Fenix Antologia: Zajdel 2019

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fenix Antologia: Zajdel 2019