Życie średniowiecznej rodziny

Okładka książki Życie średniowiecznej rodziny autora Frances Gies, Joseph Gies, 9788324056767
Okładka książki Życie średniowiecznej rodziny
Frances GiesJoseph Gies Wydawnictwo: Znak Horyzont Cykl: Życie w średniowieczu (tom 5) historia
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Cykl:
Życie w średniowieczu (tom 5)
Data wydania:
2020-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-26
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324056767
Tłumacz:
Grzegorz Siwek
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie średniowiecznej rodziny w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Życie średniowiecznej rodziny



książek na półce przeczytane 383 napisanych opinii 383

Oceny książki Życie średniowiecznej rodziny

Średnia ocen
5,8 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie średniowiecznej rodziny

avatar
222
206

Na półkach: ,

Książka wartościowa, ale spodziewałam się bardziej uogólnionej wiedzy, dostałam bardzo dużo opisywania tego jednego przypadku, przedstawionego w listach pewnej rodziny.

Książka wartościowa, ale spodziewałam się bardziej uogólnionej wiedzy, dostałam bardzo dużo opisywania tego jednego przypadku, przedstawionego w listach pewnej rodziny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
204
203

Na półkach: ,

Frances i Joseph Giesowie, para nieżyjących już niestety amerykańskich historyków, zabrała polskich Czytelników – za pośrednictwem wydawnictwa Znak – w kolejną podróż w czasie do wieków średnich. Były już wyprawy do średniowiecznego zamku, miasta, na wieś, Autorzy pisali też o życiowych perypetiach kobiet, na których losy większy wpływ niż własne wybory miały decyzje podejmowane przez ojców, braci, mężów czy nawet księży. Tym razem bohaterem najnowszej książki Giesów (precyzując: najnowszej wydanej w naszym kraju, ponieważ pierwsze wydania ukazywały się w USA już w latach 60. ubiegłego wieku) jest średniowieczna rodzina.

Rozczarowałby się jednak ten Czytelnik, który sięgając po „Życie średniowiecznej rodziny”, spodziewałby się książki rozpisanej na dzieje wielu familii z opisywanej epoki. Autorzy wzięli na tapetę losy rodziny Pastonów z angielskiego Norfolku. Żadnych arystokratów, ale ród ziemiański, którego lata świetności przypadły na XV wiek, tak burzliwy dla ówczesnych Anglików. Wybór nie jest przypadkowy. Autorzy skorzystali ze zbioru ponad tysiąca dokumentów i listów wymienianych przez członków rodziny między sobą oraz z przyjaciółmi, sługami i wspólnikami. W listach tych informowano się o problemach rodzinnych, postępach w procesach sądowych i interesach, wymuszających rozłąkę członków rodu, a co za tym idzie konieczność prowadzenia obfitej korespondencji. Nie są to dzieła sztuki epistolarnej, choć zasób używanych przez Pastonów słów bynajmniej do ubogich nie należy, a sprawy polityczne nie odgrywają najważniejszej roli. Zdaniem Autorów o wartości historycznej listów świadczy jednak „typowość” Pastonów oraz – cytuję – „związane z tym bogactwo informacji o sposobach zachowań i zasadach moralnych, stylu życia i zapatrywaniach ludzi z późnego średniowiecza”.

Po raz pierwszy listy zostały wydane już w 1787 roku. Sporo dokumentów zostało zniszczonych pół wieku wcześniej, kiedy pastor Francis Blomefield, w którego ręce trafiła kolekcja, za mało ważne uznał różnego rodzaju rachunki, wyciągi z ksiąg sądowych czy relacje z inspekcji majątku. Większa część archiwum została kupiona w 1933 roku przez British Museum. Małżeństwo Giesów opierało się głównie na opracowaniu listów, które w latach 1971–1976 przygotował językoznawca Norman Davis (nie mylić z „polskim” profesorem Daviesem).

Lata życia głównych bohaterów książki przypadają na burzliwy okres Wojny Dwóch Róż (1455–1485). Przez dynamiczny charakter tego konfliktu zmuszeni byli opowiadać się raz za jedną, raz za drugą ze stron sporu toczonego – z grubsza rzecz biorąc – między dynastiami Yorków i Lancasterów. Wielka historia przewija się w korespondencji Pastonów, choć – jak wspomniałem – nie dominuje w treści listów. Pojawiają się czołowe postacie ówczesnej Anglii, od królów, arystokratów i duchownych po sir Johna Fastolfa, któremu John Paston świadczył usługi prawnicze i pośrednicze. Wzbogacony na wojnie stuletniej Fastolf był pierwowzorem szekspirowskiego safanduły, dowcipnisia i tchórza Falstaffa. W przeciwieństwie do swojego literackiego odpowiednika sir John znany był z odwagi i lojalności, inteligencji i zapobiegliwości. W końcu namiestnikiem Normandii, zarządcą Andegawenii, dowódcą Bastylii i kawalerem Orderu Podwiązki nie zostaje się ot, tak za rzucanie dowcipami na prawo i lewo.

Umierający Fastolf przepisał sporą część majątku Johnowi Pastonowi. Nagłe wzbogacenie się oznaczało z jednej strony awans do grona zacnych rodzin w Norfolk, a z drugiej zapoczątkowało wieloletnie spory sądowe, wokół których koncentruje się spora część akcji książki.

Napisana jest ona piórem lekkim i dynamicznym. Autorzy starali się przełożyć korespondencję Pastonów w taki sposób, aby zrozumienie treści współczesnemu odbiorcy nie sprawiało większych trudności, choć te fragmenty nie są lekturą łatwą. Wydawnictwo Znak – tu nie ma zaskoczenia – trzyma bardzo dobry poziom edytorski wypuszczanych na rynek publikacji. Układ rozdziałów i stron jest przejrzysty, dorzucono kilkanaście czarno-białych ilustracji i fotografii. Do niczego nie można się przyczepić.

Dlatego, jeśli ktoś chce wiedzieć, jak wydać za mąż „podstarzałą” dwudziestolatkę, dlaczego absztyfikant zdeformowany przez ospę jest lepszy niż żaden i jak bardzo mezalians może zaszkodzić sytuacji finansowej rodziny, z czystym sumieniem polecam książkę amerykańskich historyków. Wydawnictwo podkreśla, że książki Giesów inspirowały George’a R.R. Martina podczas pracy nad „Grą o tron”. Jeśli dla kogoś ma to duże znaczenie, tym bardziej zachęcam do wyprawy do księgarni. Choć może w obecnej sytuacji bardziej rozsądne będzie zamówienie książki drogą internetową.

Frances i Joseph Giesowie, para nieżyjących już niestety amerykańskich historyków, zabrała polskich Czytelników – za pośrednictwem wydawnictwa Znak – w kolejną podróż w czasie do wieków średnich. Były już wyprawy do średniowiecznego zamku, miasta, na wieś, Autorzy pisali też o życiowych perypetiach kobiet, na których losy większy wpływ niż własne wybory miały decyzje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
134
56

Na półkach: ,

Niesamowicie się męczyłem czytając tę książkę - lubię książki historyczne, lecz ta zanudziła mnie do cna. Pozycja napisana bardzo chaotycznie, przedstawiająca masę żmudnych i nieciekawych losów angielskiej rodziny. Ogromny zawód - opis kompletnie nie oddaje tego, czego może spodziewać się czytelnik.

Niesamowicie się męczyłem czytając tę książkę - lubię książki historyczne, lecz ta zanudziła mnie do cna. Pozycja napisana bardzo chaotycznie, przedstawiająca masę żmudnych i nieciekawych losów angielskiej rodziny. Ogromny zawód - opis kompletnie nie oddaje tego, czego może spodziewać się czytelnik.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

434 użytkowników ma tytuł Życie średniowiecznej rodziny na półkach głównych
  • 303
  • 125
  • 6
92 użytkowników ma tytuł Życie średniowiecznej rodziny na półkach dodatkowych
  • 47
  • 19
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Życie średniowiecznej rodziny

Inne książki autora

Okładka książki Życie w średniowieczu Frances Gies, Joseph Gies
Ocena 7,8
Życie w średniowieczu Frances Gies, Joseph Gies
Okładka książki Przeżyj miłość w średniowieczu Frances Gies, Joseph Gies
Ocena 6,6
Przeżyj miłość w średniowieczu Frances Gies, Joseph Gies
Okładka książki Życie średniowiecznej kobiety Frances Gies, Joseph Gies
Ocena 6,5
Życie średniowiecznej kobiety Frances Gies, Joseph Gies
Okładka książki Życie w średniowiecznym mieście Frances Gies, Joseph Gies
Ocena 6,9
Życie w średniowiecznym mieście Frances Gies, Joseph Gies
Okładka książki Życie w średniowiecznej wsi Frances Gies, Joseph Gies
Ocena 6,6
Życie w średniowiecznej wsi Frances Gies, Joseph Gies

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przeżyj rok w średniowieczu Tillmann Bendikowski
Przeżyj rok w średniowieczu
Tillmann Bendikowski
Książka Tillmanna Bendikowskiego, „Przeżyj rok w średniowieczu”, to fascynująca podróż w czasie, która skutecznie obala mity o „wiekach ciemnych”, zastępując je obrazem świata pełnego barw, zapachów i skomplikowanych rytuałów. Moja ocena to solidne 7/10 – to doskonała pozycja popularnonaukowa, choć momentami jej dygresyjność może wystawić cierpliwość czytelnika na próbę. Bendikowski przyjmuje genialną w swojej prostocie konwencję: prowadzi nas przez rok 950, dzieląc opowieść na pory roku i miesiące. Nie skupia się jednak na wielkiej polityce czy datach bitew, ale na codzienności: co jedli ówcześni ludzie, jak spali, jak radzili sobie z mrozem i w co wierzyli. Najważniejsze rady i spostrzeżenia płynące z lektury to: Pokora wobec natury: Średniowiecze uczy nas, że człowiek był całkowicie zależny od cyklu pór roku. Brak plonów oznaczał śmierć, a zachód słońca kończył aktywność zawodową. To lekcja uważności, której współczesny, przebodźcowany człowiek bardzo potrzebuje. Rola wspólnoty: Autor podkreśla, że w średniowieczu jednostka nie istniała poza grupą. Rodzina, wieś czy zakon były gwarantem przetrwania. Samotność była synonimem wykluczenia i niebezpieczeństwa. Higiena i medycyna: Bendikowski prostuje błąd dotyczący powszechnego brudu – ludzie dbali o czystość na miarę swoich możliwości, a ich wiedza o ziołach i naturalnych metodach leczenia była imponująca, choć podszyta magią. Duszna atmosfera średniowiecznej chaty Zacznijmy od dusznej atmosfery, którą Bendikowski kreśli po mistrzowsku. Opisy zimowych wieczorów w kurnych chatach, gdzie dym gryzie w oczy, a zapach zwierząt miesza się z wonią niemytych ciał i gnijącej słomy, są niezwykle sugestywne. Ta duszność to nie tylko brak tlenu, to także duszność egzystencjalna – lęk przed demonami czyhającymi w ciemnościach i nieuchronnością sądu ostatecznego. Czytelnik niemal fizycznie czuje ciężar tamtej rzeczywistości. Mimo ogromnej wiedzy autora, książka ma swoje minusy. Największym grzechem Bendikowskiego jest pewna powtarzalność – niektóre tezy dotyczące religijności czy rolnictwa wracają w każdym rozdziale, co sprawia, że narracja traci tempo. Ponadto, autor skupia się niemal wyłącznie na obszarach dzisiejszych Niemiec, co dla polskiego czytelnika szukającego analogii do czasów Mieszka I może być lekkim ograniczeniem. To książka, która „odczarowuje” średniowiecze, pokazując je jako czas wielkiej zaradności i głębokiej duchowości. Bendikowski udowadnia, że nasi przodkowie nie byli prymitywni – byli po prostu doskonale zaadaptowani do świata, który dla nas byłby nie do zniesienia. Idealna lektura dla każdego, kto chce poczuć ciężar średniowiecznego płaszcza na własnych ramionach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Damy Władysława Jagiełły Kamil Janicki
Damy Władysława Jagiełły
Kamil Janicki
Książki historyczne nie są moją ulubioną lekturą. Ostatnio stwierdziłam, że współczesnych autorów powieści historycznych bardziej interesują sensacje niż prawda historyczna. Z pewną dozą sceptycyzmu podeszłam do tej książki, ale okazałam się interesującą lekturą. Książka opowiada nam historię rządów Władysława Jagiełły, ale przez historię życia jego kolejnych żon. Po bezpotomnej śmierci Kazimierza Wielkiego i panowaniu Ludwika Węgierskiego korona i tron Polski przypadł Jadwidze Andegaweńskiej. Nie mogła w tamtych czasach samodzielnie rządzić, musiała wyjść za mąż. W ówczesnych czasach ślub głów koronowany i nie tylko był wyłącznie sprawą polityczną. Litwa była ostatnim niechrześcijańskim krajem w Europie i opłacał się Polsce sojusz z Litwą przeciw Krzyżakom i żeby to właśnie Polska wprowadziła chrześcijaństwo na Litwę. Wybrano księcia litewskiego Jagiełłę. Jednak wcześniej musiał przyjąć chrzest. Na matkę chrzestną wybrano Jadwigę z Pilczy. W średniowieczu uważano, że pomiędzy chrześniakiem i jego rodzicami chrzestnymi tworzy się więź duchowa. Wydaje się, że w wypadku Jagiełły i Jadwigi z Pilczy taka więź powstała. Jagiełło często odwiedzał swoją matkę chrzestną i jej córkę. Jadwiga Andewageńska, jako dziesięciolatka przybyła do Krakowa i została koronowana. Wcześniej była przyrzeczona innemu mężczyźnie, którego znała. Jednak panowie polscy mieli inne plany i doprowadzili dwunastoletnią Jadwigę do ślubu z Jagiełłą. Dla obojga Kraków i Wawel był obcym miejscem, do tego różnili się kulturowo, a więc nie było łatwo się porozumieć. Na Jagielle, jak na wszystkich ówczesnych władcach spoczywał obowiązek spłodzenia następcy tronu. Co prawda na temat poczęcia dzieci w tym czasie były bardzo dziwne poglądy, ale uważano, że żeby kobiety mogła zajść w ciążę, to musiała czerpać zadowolenie ze współżycia. Niestety, co prawda Jadwiga zaszła w ciążę, ale urodziła dziewczynkę i niedługo po tym oboje zmarli. Przed śmiercią Jadwiga zaleciła Jagielle ślub z wnuczką Kazimierza Wielkiego. Pomimo początkowych obaw, zgodził się na ślub z Anną Cylejską. Jednak zanim doszło do ślubu i koronacji, ta niemieckojęzyczna księżniczka musiała się nauczyć języka polskiego. Pomimo że właściwie nic nie łączyło Jagiełłę ze swoją żoną, to ona urodziła dziecko, które przeżyło. Co prawda była to córka, ale Jagiełło doprowadził do tego, aby ona stała się jego następcą. Teraz już pięćdziesięcioletni władca, zmęczony rządzeniem, chyba stwierdził, że też ma prawo do szczęścia. Tym razem on sam wybrał sobie żonę. Elżbieta Granowska była córką jego matki chrzestnej, z którą się przyjaźnił do jej śmierci, a później zaprzyjaźnił się z córką. Możnowładcy za zgodę na to małżeństwo wymusili na Królu przysięgę, że się więcej nie ożeni. Niestety małżeństwo trwało tylko trzy lata, gdyż Elżbieta zmarła. Pomimo przysięgi, że się więcej nie ożeni, Jagiełło zaczął szukać nowej żony. Może powodowało nim, że po jego śmierci Polska przejdzie pod władanie książąt niemieckich i zostanie zerwany sojusz z Litwą. Wybrał na żonę księżniczkę litewsko-ruską, Sońkę Hosztańską, mającą w dniu ślubu dziewiętnaście lat. Żeby możnowładcy dali mu zgodę na to małżeństwo, musiał im dać olbrzymie przywileje. Księżniczka, żeby doszło do ślubu, musiała przejść na katolicyzm i nauczyć się języka polskiego. Po ślubie cały dwór był przeciw niej, ale to ona dała Królowi męskich potomków i następcę tronu. Niestety po narodzeniu pierwszego syna, książka się kończy. Interesująca książka. Autor starał się sięgnąć do wszystkich dostępnych i różnorodnych źródeł, aby przybliżyć na historię. Nie opiera się wyłącznie na kronikach Długosza, wręcz wykazuje, że Długosz często się mylił i był stronniczy. Jednak nie jest to pozycja popularnonaukowa, ale powieść tętniąca życiem. Dzięki wprowadzeniu fabularyzowanych scen plastycznie oddaje realia epoki i nie ukrywa własnych poglądów i sympatii. Niestety po jej wysłuchaniu czułam pewien niedosyt. Wiadomo, że uwcześni kronikarze i biografowie, głównie skupiali się na poczynaniach mężczyzn, ale myślę, że można więcej napisać o Królowych. Według mnie to jest historia Jagiełły i historia jego kolejnych żon, jakby w tle. Każda z żon właściwie władała Wawelem, gdyż Jagiełło, jak się dowiadujemy z publikacji, był tam rzadkim gościem, niezbyt zainteresowanym Wawelem. Każda z nich miała swój dwór, otaczała się ludźmi oddanymi, ale też mądrymi. Każda z nich prowadziła liczną korespondencję z innymi dworami, a nawet z Papieżem i prowadziła własną politykę, czasami inicjowała wydarzenia polityczne, w których uczestniczył też Król. Rozumiem, że mało miejsca poświęcił Jadwidze Andegaweńskiej, gdyż o niej powstało dużo publikacji. Jest tylko informacja, że swoje klejnoty ofiarowało na reaktywację Uniwersytetu, ale musiała już wcześniej zainteresowana jego losem. Oprócz tego kolejne Królowe, między innymi, też starały się wspomagać i rozwijać Uniwersytet. Ostatnia żona, Zofia, pomimo panującego wokół niej ostracyzmu, zorganizowała najpierw swój ślub, a później koronację, na które zjechała połowa głów koronowanych i nie tylko z Europy. Ona też była inicjatorką pierwszego tłumaczenia Biblii na język polski. Jak dla mnie za mało było w tej książce informacji na temat działalności samych Królowych.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na61 miesiąc temu
Historia używek. Rośliny, które uzależniły człowieka Jarosław Molenda
Historia używek. Rośliny, które uzależniły człowieka
Jarosław Molenda
„Historia używek” to ciekawy przegląd roślin, bez których życie byłoby nie do zniesienia dla milionów ludzi na świecie. Mamy to takie „pewniaki” jak mak opiumowy, kokę, konopie czy tytoń, ale też mniej oczywiste (przynajmniej dla mnie) jaka betel, orzeszki koli, liście katu, czy peyotl. Książka zawiera trochę historii, trochę mitów i wierzeń związanych z poszczególnymi roślinami, rytuałów, do których używano halucynogennych roślin oraz współczesnego podejścia do nich. Mnogość opisanych używek z pewnością nie wyczerpuje tematu, bo jak sam autor pisze „Jest nieprawdopodobne, aby ludzkość była w stanie kiedykolwiek obejść się bez „sztucznych rajów” wywoływanych przez narkotyki i halucynogeny. Większość ludzi prowadzi życie w najgorszym razie tak bolesne, w najlepszym zaś tak monotonne, ubogie i ograniczone, że chęć ucieczki, tęsknota, by wykroczyć poza nie bodaj na kilka chwil stanowi i zawsze stanowiła jedną z głównych pokus duszy.” W efekcie ze znanych od wieków środków nieustannie robi się kolejne, silniejsze i bardziej uzależniające narkotyki poprzez różne modyfikację czy ekstrakcję kluczowych alkaloidów. I nie zanosi się na to, żeby trend ten się zmienił, pomimo oficjalnych zakazów, kar, czy wreszcie uświadamiania ludzi o szkodliwości wszelakich używek. Z jednej strony pozycję oceniam jako interesującą (bo i temat niebanalny, a i zebranie tych wszystkich ciekawostek, historii i faktów w jednym miejscu z pewnością wymagało sporo pracy),z drugiej jednak zgadzam się z innymi opiniami, że temat został poprowadzony miejscami dość chaotycznie i przydałoby się trochę uporządkowania narracji.
Elżbieta - awatar Elżbieta
oceniła na67 miesięcy temu
Jagiellonowie. Schyłek Średniowiecza Sławomir Koper
Jagiellonowie. Schyłek Średniowiecza
Sławomir Koper
Sławomir Koper znany jest z tego, że potrafi opowiadać. I to tak, że aż chce się tego słuchać. Potrafi porwać niemal każdego czytelnika i z wielką chęcią można nauczyć się historii. Ja zawsze lubiłam historię i miałam szczęście mieć świetnych nauczycieli, lecz wiem, że zdarzają się i tacy, którzy potrafią zanudzić uczniów na lekcjach historii. Książka "Jagiellonowie. Schyłek Średniowiecza" może jest bardziej przeznaczona dla młodzieży, ale myślę, że każdemu ponowne poznanie (lub przypomnienie) sobie o Jagiellonach nie wyda się nudne, ale będzie wspaniałą podróżą w czasie po ówczesnej Polsce, Ukrainie czy Białorusi oraz innych miejscach, w które zabiera nas autor w raz ze swoim nastoletnim synem. To właśnie jemu, w czasie wycieczki opowiada historię Polski od roku 1370, czyli od śmierci Kazimierza Wielkiego (ostatniego Piasta) do schyłku Średniowiecza do roku 1493 - wtedy zmarł Kazimierz Jagiellończyk oraz o najważniejszych wydarzeniach mających miejsce za czasów Jagiellonów. "Kazimierzowi Wielkiemu na ogół dopisywało szczęście, jednak jako dynastia poniósł dotkliwą porażkę, bo chociaż cztery razy był żonaty, to nie doczekał się legalnego następcy tronu." Zwiedzając miejsca będące areną tamtych wydarzeń, Sławomir Koper opowiada o losach dynastii a także odpowiada na pytania zadawane przez syna. Ciekawie poprowadzona narracja zachęca do lektury, czyta się tę książkę jak przygodową powieść. Jednocześnie może być ciekawym przewodnikiem turystycznym. To, że styl pisania autora jest bardziej młodzieżowy czy wręcz dziecinny, zupełnie nie przeszkadza. Uważam, że ma to swój urok i przyjemniej się czyta. Zresztą moi wnukowie bardzo lubią tego typu książki i to za ich namową zabrałam się za tę lekturę. Oglądałam w telewizji film o Jagiellonach, więc moi wnukowie przynieśli mi tę książkę z biblioteki... "Związek Polski i Litwy przez długie lata przypominał małżeństwo Jadwigi z Jagiełłą. Miłości w nim nie było, ale na pewno był rozsądek i wspólny interes. Dopiero z czasem obie strony zaczęły doceniać korzyści, jakie płynęły z prowadzenia wspólnej polityki." Już dawno naukę szkolną mam za sobą, lecz bardzo miło mi było poczuć się jak na ciekawej lekcji historii. Gdyby w taki lub podobny sposób nauczano tego przedmiotu, to myślę, że chętniej uczniowie sięgaliby nie tylko po książki historyczne. Ważne jest również to, że Sławomir Koper jest bezstronny i nie narzuca czytelnikowi swojej oceny. Mnogość fotografii także uprzyjemnia lekturę, chociaż część z nich jest zbyt mało widoczna a małe mapy nie odzwierciedlają dokładnie opisywanych miejsc. Zaskoczył mnie także opis wydawcy: "Wędruj renesansowymi śladami po polskich Kresach, a w Krzemieńcu wraz z królową Boną zaangażuj się w poszukiwania żony dla jej syna, Zygmunta Augusta.", bo przecież królowa Bona a tym bardziej Zygmunt August, to już zupełnie inny czas... Chronologiczne zestawienie dat, które znajdziemy na końcu książki może być dobrą ściągawką, nie tylko w szkole... A historia naszej ojczyzny przez wieki była bardzo ciekawa a często też i przewrotna. Warto zatem poznać losy dawnej Polski.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Życie średniowiecznej rodziny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Życie średniowiecznej rodziny


Ciekawostki historyczne