Dororo i Hyakkimaru tom 1

192 str. 3 godz. 12 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dororo i Hyakkimaru (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- どろろと百鬼丸伝
- Data wydania:
- 2019-11-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-11-27
- Data 1. wydania:
- 2020-07-07
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380967717
- Tłumacz:
- Mateusz Makowski
Schyłek chaotycznego okresu Muromachi.
Polujący na demony młodzieniec spotyka żyjącą z kradzieży sierotę. Ciało łowcy, który zwie się Hyakkimaru, jest zimne, a w jego tajemniczo święcących ramionach ukryte są ostrza!
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dororo i Hyakkimaru tom 1 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dororo i Hyakkimaru tom 1
Poznaj innych czytelników
110 użytkowników ma tytuł Dororo i Hyakkimaru tom 1 na półkach głównych- Przeczytane 82
- Chcę przeczytać 26
- Teraz czytam 2
- Posiadam 21
- Manga 17
- Mangi 7
- Fantasy 4
- 2021 2
- 2019 2
- Komiks 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dororo i Hyakkimaru tom 1
6,5/ 10
Re-read
Bardzo chaotyczny początek i myślę, że gdybym nie oglądała anime i nie była już zainteresowana tą wersją historii, nie kontynuowała bym czytania.
6,5/ 10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRe-read
Bardzo chaotyczny początek i myślę, że gdybym nie oglądała anime i nie była już zainteresowana tą wersją historii, nie kontynuowała bym czytania.
Początek mrocznej, epickiej i pełnej tajemnic historii. Manga niewiele tłumaczy; zwyczajnie od razu rzuca nas w wir wydarzeń i każe się w im odnaleźć. Ma to swój urok. Jest co prawda chaotycznie, ale dopracowana kreska, ciekawa fabuła i odpowiedni klimat zdecydowanie przyciągają i zachęcają do poznania większej ilości szczegółów. Niepoznany, brutalny i poniekąd przerażający świat tej serii powoli, acz skutecznie się przed nami odkrywa.
Początek mrocznej, epickiej i pełnej tajemnic historii. Manga niewiele tłumaczy; zwyczajnie od razu rzuca nas w wir wydarzeń i każe się w im odnaleźć. Ma to swój urok. Jest co prawda chaotycznie, ale dopracowana kreska, ciekawa fabuła i odpowiedni klimat zdecydowanie przyciągają i zachęcają do poznania większej ilości szczegółów. Niepoznany, brutalny i poniekąd przerażający...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria zdecydowanie dla fanów anime. W animacji wątki z mangi są lepiej i bardziej rozwinięte. Bez znajomosci anime można się pogubić w fabule. Ogólnie ten tytuł to klasycznej i zdecydowanie polecam się z nim zapoznać jednak zróbcie przy nim wyjątek i najpierw sięgnijcie po animca ;) gwarantuje, że się nie zawiedziecie
Psst! To tylko 24 odcinki 💕
Seria zdecydowanie dla fanów anime. W animacji wątki z mangi są lepiej i bardziej rozwinięte. Bez znajomosci anime można się pogubić w fabule. Ogólnie ten tytuł to klasycznej i zdecydowanie polecam się z nim zapoznać jednak zróbcie przy nim wyjątek i najpierw sięgnijcie po animca ;) gwarantuje, że się nie zawiedziecie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsst! To tylko 24 odcinki 💕
Manga jest dość prostą i krótką historią. Może nawet za krótką, bo z chęcią bym rozwinęła niektóre wątki. Wędrujący ronin, który poluje na demony, napotyka na swojej drodze godnego siebie przeciwnika. Co nieco o nim zdradziłam już wyżej. Okazuje się jednak, że świetnie władający mieczem Tahomaru to wysoko postawiona szycha. Posiada on ogromną moc, jednak ma to swój mroczny sekret. Tahomaru musiał wiele samego siebie poświęcić, by stać się tym, kim jest dziś. Hyakkimaru nie podejrzewa jednak, że są oni bardziej podobni do siebie niż to na pierwszy rzut oka widać.
Więcej na: https://www.monime.pl/dororo-i-hyakkimaru-tom-1-3/
Manga jest dość prostą i krótką historią. Może nawet za krótką, bo z chęcią bym rozwinęła niektóre wątki. Wędrujący ronin, który poluje na demony, napotyka na swojej drodze godnego siebie przeciwnika. Co nieco o nim zdradziłam już wyżej. Okazuje się jednak, że świetnie władający mieczem Tahomaru to wysoko postawiona szycha. Posiada on ogromną moc, jednak ma to swój mroczny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDororo i Hyakkimaru to remake mangi Dororo, która pojawiła się w Japonii w końcówce lat sześćdziesiątych. Mamy scenariusz autorstwa Osamu Tezuki oraz rysunki, za które odpowiada Satoshi Shiki. Dzięki temu historia mająca na karku pięćdziesiąt lat zostaje przedstawiona w świetnej, współczesnej oprawie graficznej.
Manga Dororo i Hyakkimaru koncentruje się na losach dwóch tytułowych bohaterów. Dororo to złodziejaszek, który stara się przetrwać w wyniszczonej wojną, fantastycznej wersji Japonii epoki samurajów. Pewnego dnia dzieciak zostaje schwytany podczas kradzieży jedzenia. Wtedy też Dororo przypadkowo poznaje tajemniczego Hyakkimaru. Mężczyzna walczy z wielkim potworem, używając ostrzy tam, gdzie powinien mieć ręce. Dororo postanawia wyruszyć w drogę razem z niezwykłym bohaterem.
Dororo i Hyakkimaru to remake mangi Dororo, która pojawiła się w Japonii w końcówce lat sześćdziesiątych. Mamy scenariusz autorstwa Osamu Tezuki oraz rysunki, za które odpowiada Satoshi Shiki. Dzięki temu historia mająca na karku pięćdziesiąt lat zostaje przedstawiona w świetnej, współczesnej oprawie graficznej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toManga Dororo i Hyakkimaru koncentruje się na losach dwóch...
Pierwszy tom ciekawej serii autorstwa Pana Tezuki.
Pierwszy tom ciekawej serii autorstwa Pana Tezuki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRemaki i adaptacje mają to do siebie, że często z góry bierzemy je za coś pośledniego i wybrakowanego. O ile w ogóle wiemy, że tytuł, który mamy przed oczami jest właśnie tego typu dziełem. Kiedy oglądałam emitowane w tamtym roku anime Dororo byłam zupełnie nie świadoma tego, że to historia, która pierwotnie wyszła spod rąk Osamu Tezuki. Automatycznie pobudziło to moją ciekawość: Jak wygląda pierwowzór? Czy dużo się różni? Czy jest lepszy? Udało mi się dorwać w internecie skany z mangi z angielskim tłumaczeniem i... co jak co, ale zdecydowanie dużo bardziej przemówił do mnie mroczny remake. Przynajmniej ten w postaci zekranizowanej. Zobaczmy zatem, jak rodzi sobie mangowa edycja...
Całość recenzji można przeczytać pod linkiem:
https://manga-no-tsuki.blogspot.com/2020/12/312-dororo-i-hyakkimaru-1-3.html
Remaki i adaptacje mają to do siebie, że często z góry bierzemy je za coś pośledniego i wybrakowanego. O ile w ogóle wiemy, że tytuł, który mamy przed oczami jest właśnie tego typu dziełem. Kiedy oglądałam emitowane w tamtym roku anime Dororo byłam zupełnie nie świadoma tego, że to historia, która pierwotnie wyszła spod rąk Osamu Tezuki. Automatycznie pobudziło to moją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra kreska idealnie pasująca do klimatu samurai i horroru. Proste acz bardzo dynamiczne kadry. Postaci nawet poboczne rysowane z charakterem co jest znakiem rozpoznawczym Tezuki. Nie jest On autorem rysunków, tylko scenariusza ale przy późniejszych kadrach po wyglądanie postaci pobocznych widać jego rozpoznawalny styl :) Sama historia nie jest jakoś skomplikowana ale dobra dla miłośników rozwałki. Klimatem przypomina bardzo skrzyżowanie "Ninja Scroll" oraz mangi "Miecz Nieśmiertelnego". Ja bardzo lubię takie klimaty, więc polecam :)
Bardzo dobra kreska idealnie pasująca do klimatu samurai i horroru. Proste acz bardzo dynamiczne kadry. Postaci nawet poboczne rysowane z charakterem co jest znakiem rozpoznawczym Tezuki. Nie jest On autorem rysunków, tylko scenariusza ale przy późniejszych kadrach po wyglądanie postaci pobocznych widać jego rozpoznawalny styl :) Sama historia nie jest jakoś skomplikowana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsamu Tezuka (Do Adolfów, Pieśń Apolla) to od lat jeden z najbardziej rozpoznawalnych mangaków na świecie. Dlatego oczekiwania wobec kolejnych jego dzieł są wyśrubowane. Czy nowa mini seria autora pt. Dororo i Hyakkimaru spełnia oczekiwania?
Okres Muromachi ma się ku końcowi. Wojny toczą kraj niczym najgorsza zaraza, wszelkie środki trafiają do wojska, a zwykli ludzie z niższych kręgów społecznych zmuszeni są do głodowania i żebrania. Nie brakuje też złodziei, w tym młodego chłopca Dororo, prawdziwego fachowca w swoim fachu. Pewnego dnia trafia jednak w ręce żołnierzy, chcących ukarać go za występki. Wojakom przeszkadza jednak pojawienie się tajemniczego Hyakkimaru, łowcy demonów kryjącego w ramionach osobliwe ostrza.
Pierwsza część Dororo i Hyakkimaru nie jest prosta w ocenie. Tezuka zarysowuje głównych bohaterów i przewodnie wątki, jak misja Hyakkimaru, jednak trudno odebrać to jako coś więcej niż początek przygody. Opowieść jawi się obiecująco, ale po pierwszej odsłonie z pewnością nie można pisać o kolejnym hicie scenarzysty. Przeszkadzają w tym stereotypowe postaci – wygadany i śmiały Dororo oraz tajemniczy i znakomicie walczący Hyakkimaru. Gdyby nie pomysł z ostrzami ukrytymi niejako w ciele tego drugiego i postaci zabawnego mnicha, towarzyszącego tej dwójce raczej trudno byłoby uznać otwarcie serii za pozytywne. Cieszy też przybliżenie demonów z japońskiej mitologii i ukazanie świata niesprawiedliwego, w którym wojna i władza odciskają piętno na życiu maluczkich.
Cała recenzja na Wypowiemsie.pl:
http://wypowiemsie.pl/recenzja-dororo-i-hyakkimaru-1/
Osamu Tezuka (Do Adolfów, Pieśń Apolla) to od lat jeden z najbardziej rozpoznawalnych mangaków na świecie. Dlatego oczekiwania wobec kolejnych jego dzieł są wyśrubowane. Czy nowa mini seria autora pt. Dororo i Hyakkimaru spełnia oczekiwania?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkres Muromachi ma się ku końcowi. Wojny toczą kraj niczym najgorsza zaraza, wszelkie środki trafiają do wojska, a zwykli ludzie z...
Kto mógłby przypuszczać, że oryginalny koncept fabularny dzieła Osamu Tezuki z końcówki lat 60-tych, będzie miał okazję w obecnych czasach przeżywać swoją drugą młodość. Remake starej mangi pojawił się już na rynku w 2018 roku, ale pełnią mocy zabłysną dopiero kilka miesięcy później, kiedy to nowa wersja anime znalazła wielkie uznanie pośród miłośników dalekowschodniej popkultury.
Historia już od pierwszych stron oferuje czytelnikowi sporo widowiskowej akcji. Grupka mężczyzn z nadmiarem testosteronu postanawia trochę zaszaleć i sprawdzić się kto jest lepszy. Jednym z nich jest tytułowy Hyakkimaru, tajemniczy samuraj mający miecze zamiast rąk. Drugiego głównego bohatera dzieła poznajemy niedługo później, kiedy to stara się on za wszelką cenę przeżyć w wyniszczonym wojnami świecie, nawet jeśli będzie oznaczać to kradzież jedzenia. Dororo, bo o nim mowa, to sierota, która nie ma okazji zaznać uroków dzieciństwa, a każdy kolejny dzień to dla niego walka o przetrwanie. Losy tej dwójki łączą się na pewnym moście, kiedy to chłopak wpada w poważane tarapaty, a Hyakkimaru zajmuje się polowaniem na demona. Od tego momentu ową dwójkę będzie czekać wiele niebezpiecznych potyczek zarówno z ludźmi, jak i siłami nadprzyrodzonymi.
Jak to bywa w przypadku wielu innych remake'ów, materiał źródłowy musiał ulec delikatnemu przeobrażaniu, aby dostosować się do czasów współczesnych, więc nie ma tutaj mowy o przełożeniu 1:1 oryginalnej treści. Pierwotna seria publikowana w magazynie Shūkan Shōnen Sunday w latach 67-69, ze względu na epizodyczny system wydania miała troszkę inną strukturę fabularną. Odświeżona wersja, trzymając się głównej osi historii, stara się wszystko ułożyć w taki sposób, aby poszczególne tomiki miały okazję zapewniać miłośnikom mangowych shounenów sporo rozrywki.
Trudno oceniać fabularną jakość tytułu po okładce, a tym dokładnie jest pierwszy tomik. Mamy w nim sporo widowiskowej akcji i niewiele wyjaśnień fabularnych. Nie wiemy prawie nic o otaczającym świecie, w którym z niewyjaśnionych powodów panoszą się demony, nie wiemy również zbyt wiele na temat głównych bohaterów, którzy zostali tutaj jedynie zarysowani, a cala ich historia będzie dopiero stopniowo odkrywana przed czytelnikiem. Jedno co można na pewno powiedzieć na temat scenariusza to, że jest mocno intrygujący i to do tego stopnia, że momentalnie chce się sięgnąć po kolejną część (przy założeniu, że nie widziało się wcześniej anime).
Cała recenzja na stronie:
https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/02/manga-dororo-i-hyakkimaru-tom-1-recenzja.html
Kto mógłby przypuszczać, że oryginalny koncept fabularny dzieła Osamu Tezuki z końcówki lat 60-tych, będzie miał okazję w obecnych czasach przeżywać swoją drugą młodość. Remake starej mangi pojawił się już na rynku w 2018 roku, ale pełnią mocy zabłysną dopiero kilka miesięcy później, kiedy to nowa wersja anime znalazła wielkie uznanie pośród miłośników dalekowschodniej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to