rozwińzwiń

Girl, Wash Your Face

Okładka książki Girl, Wash Your Face autora Rachel Hollis,
Okładka książki Girl, Wash Your Face
Rachel Hollis Wydawnictwo: Thomas Nelson poradniki
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Girl, Wash Your Face
Data wydania:
2018-02-06
Data 1. wydania:
2018-02-06
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
angielski
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Girl, Wash Your Face w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Girl, Wash Your Face

Średnia ocen
5,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Girl, Wash Your Face

avatar
271
203

Na półkach:

Miało być inspirująco. Miałam zmieniać swoje życie. Miałam krzyczeć - tak, masz rację. I... faktycznie czasem tak myślałam, ale w gruncie rzeczy było to przy aspektach, które już znałam. Rachel Hollis nie mówi nam nic nowego, a zaznaczanie na prawie każdym kroku, że jest chrześcijanką - nie pomaga tej książce. Fakt, słuchało się jej wyjątkowo przyjemnie podczas spacerów z psem. To właśnie taka książka. Na spacery z psem - nie wymagająca skupienia i pozwalająca wyciągnąć z kontekstu zdania wszystko.

Miało być inspirująco. Miałam zmieniać swoje życie. Miałam krzyczeć - tak, masz rację. I... faktycznie czasem tak myślałam, ale w gruncie rzeczy było to przy aspektach, które już znałam. Rachel Hollis nie mówi nam nic nowego, a zaznaczanie na prawie każdym kroku, że jest chrześcijanką - nie pomaga tej książce. Fakt, słuchało się jej wyjątkowo przyjemnie podczas spacerów z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
134
2

Na półkach:

Dość pretensjonalna książka. Raczej taka pieśń pochwalna dla wspanialej autorki, która odkryła jedyną i słuszną prawęd. Książka składa się z 20 rozdziałów. Po większoęci z tytułów tych rozdziałów można spodziewać się co autorka chce nam przekazćc. Czytałam jednak dalej, bo myślałam, że mnie czymś oświeci, pomoże spojrzeć na pewne aspekty życia zupełnie inaczej. Jednak nie. Poradnik jest przewidywalny, momentami bardzo nudny. Dodatkowo w wielu miejscach autorka przeczy sama sobie. Wszystko to można było przekazać na maksymalnie 50 stronach. Taki poradnik każdy mógłby napisać. Nie wniosła nic do mojego życia. Jestem rozczarowana i nawet zniesmaczona, zwłaszcza po ostatnich dwóch rozdziałach. Przykładowa niespójność: każdy ma być sobą, ale mamy coś zrobic ze swoją nadwaga, no bo jak tak można. Nie uczy samoakceptacji i zdrowego myślenia o sobie, tylko podkreśla potrzeby wpisywania się w jakieś określone schematy. To już zakrawa o toksyczność. Mamy 2021 rok, zmienia się myślenie społeczeństwa, a mam wrażenie, że autorka pozostała w latach 2000. Narracja rodem z tanich magazynów sprzed 15 lat. Ale Rachel Hollins stara się wycisnąć do końca ze wszystkiego co sława jej przyniosła. Nie jest dla mnie wiarygodną pisarką. Zwłaszcza, że tak naprawdę zajmuje się wszystkim i niczym. Przereklamowana. Przerost formy nad treścią.

Dość pretensjonalna książka. Raczej taka pieśń pochwalna dla wspanialej autorki, która odkryła jedyną i słuszną prawęd. Książka składa się z 20 rozdziałów. Po większoęci z tytułów tych rozdziałów można spodziewać się co autorka chce nam przekazćc. Czytałam jednak dalej, bo myślałam, że mnie czymś oświeci, pomoże spojrzeć na pewne aspekty życia zupełnie inaczej. Jednak nie....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
446
353

Na półkach: , ,

Nie znam internetowych poczynań autorki i może to i dobrze, bo jeśli jest dobra na blogu, o którym pisze, bądź w podcastach, o których gdzieś tam coś mi się przewinęło to... może niech przy tym zostanie. Książka miała być inspirująca, dająca motywacyjnego kopa. Dała mi uduchowione zdańka, na siłę zabawne anegdotki i ogromny niesmak. Poza połową zaczęłam mocno zastanawiać się kto właściwie jest adresatem tej książki, bo ani to małym dziewczynkom, ani dorosłym kobietom... Straszny gniot.

Nie znam internetowych poczynań autorki i może to i dobrze, bo jeśli jest dobra na blogu, o którym pisze, bądź w podcastach, o których gdzieś tam coś mi się przewinęło to... może niech przy tym zostanie. Książka miała być inspirująca, dająca motywacyjnego kopa. Dała mi uduchowione zdańka, na siłę zabawne anegdotki i ogromny niesmak. Poza połową zaczęłam mocno zastanawiać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

100 użytkowników ma tytuł Girl, Wash Your Face na półkach głównych
  • 60
  • 36
  • 4
20 użytkowników ma tytuł Girl, Wash Your Face na półkach dodatkowych
  • 6
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

13 rzeczy, których nie robią silni psychicznie ludzie. Zaryzykuj zmianę, staw czoło własnym lękom i ćwicz się w dążeniu do szczęścia i sukcesu Amy Morin
13 rzeczy, których nie robią silni psychicznie ludzie. Zaryzykuj zmianę, staw czoło własnym lękom i ćwicz się w dążeniu do szczęścia i sukcesu
Amy Morin
Kim jest silny psychicznie człowiek, jakie ma cechy, czy posiadam je również ja, a jeżeli nie, to w jaki sposób mogę je wypracować? Te i inne pytania dość często kiełkują w naszej głowie. Pojawiają się, kiedy wracamy znużeni z pracy po wyczerpującym dniu, albo walczymy o osiągnięcie naszego celu i ta walka wydaje się być bezsensowna. Wówczas, żeby nie ulec zniechęceniu i się nie poddać sięgamy po rzeczy, które nas zainspirują, zachęcą do działania i do kontynuowania tego, co zaplanowaliśmy. Poradnik Amy Morin należy zdecydowanie do bardziej inspirujących pozycji. Czyta się go z wielką przyjemnością, a dość krótkie rozdziały poruszające tematy związane z przeżyciem porażki, samotnością, rozwijaniem cech pozwalających na współpracę z innymi ludźmi, czy też wskazujące na nieuchronność zmian w naszym życiu pozwalają na głęboką autorefleksję. Krótkie przykłady z praktyki autorki nie mają na celu rozreklamowanie jej usług, tylko zainspirowanie do zmiany w postrzeganiu naszej rzeczywistości. To stawianie na pierwszym miejscu czytelnika, a nie siebie widać na każdym kroku. Książka pozbawiona jest bowiem nachalnej autopromocji, a dość interesujące case studies, odnoszące się do określonego przypadku, pozwalają na głębsze zrozumienie danego tematu. Czyż ukazanie przykładu z życia wziętego nie wpływa na większe zaangażowanie czytelnika? Moim zdaniem tak. Każdy rozdział posiada na końcu swoiste podsumowanie i poradę w jaki sposób powinno się postępować, aby uniknąć pogrążania się w problemie, który nas trapi. Jest to bardzo przydatne. Po książkę sięgnęłam zachęcona artykułem, na który natrafiłam w internecie. Postanowiłam sięgnąć do źródła i poszerzyć swoją wiedzę o tę pozycję autorki. Czas spędzony podczas lektury mogę zaliczyć do przyjemnie spędzonego. Przedtem podchodziłam dość sceptycznie do tego rodzaju poradników, ale po przeczytaniu tejże książki stwierdziłam, że warto po nie sięgać. Książka stanowi źródło wielu inspiracji i zachęt do przeprowadzenia rekonesansu w naszym życiu. Moim zdaniem każdy bez względu na sytuacje, w której się znajduje może w niej znaleźć coś dla siebie. Dlatego gorąco ja polecam.
PurpleAngel - awatar PurpleAngel
ocenił na83 lata temu
Optymizm mimo wszystko Agata Komorowska
Optymizm mimo wszystko
Agata Komorowska
Nie lubimy mówić o problemach. Na pewno nie o swoich. Wolimy problemy innych ludzi, nowinki „ze świata”, sensacyjne tytuły z okładek kolorowych magazynów. Ciężko nam się przyznać przed kimkolwiek, że coś nam nie wyszło, że zdrowie, praca, relacje rodzinne szwankują. Ba, jakże często przyznać nam się do tego nawet przed samymi sobą. Nieprzepracowane problemy, konflikty, bolesne przeżycia z przeszłości, trudny czas teraźniejszy – to wszystko „odkłada się” w nas z tygodnia na tydzień, miesiącami, latami, z czasem uwierając coraz mocniej. Nie potrafimy również rozmawiać. W dobie Internetu, przelotnych znajomości i polubień na portalach społecznościowych zatraciliśmy umiejętność rozmowy twarzą w twarz, proszenia o pomoc najbliższych, a nawet napotkane na swojej ścieżce osoby, które nierzadko próbują wyciągnąć do nas pomocną dłoń. A gdy już ktoś spojrzy na nas uważniej, boimy się konfrontacji z własnymi demonami, boimy się, że ktoś zauważył coś, co podskórnie i nas od dawna boli. Wtedy kluczymy, szepczemy pod nosem. Przedstawiana dzisiaj książka poraziła mnie swoją niesamowitą prostotą, jasnym przekazem i jakąś taką paradoksalną radością i nadzieją w pisaniu o swoim cierpieniu. Autorka pisze o codzienności i kłodach rzucanym przez życie pod nogi jak o czymś w pewnym okresie życia stałym, wiadomym - co najprawdopodobniej wcześniej czy później musi doprowadzić do tragedii i zamętu w życiu, ale także nieuchronnej zmiany – i to jest najjaśniejszy punkt tej książki. Pani Agata Komorowska otwiera nam oczy na jedną, istotną prawdę w życiu – nie jesteśmy robotami, mamy prawo do bólu, chorób, rozstań, depresji, nieradzenia sobie z dziećmi, partnerem, z codziennością. Bo takie jest życie, tak po prostu jest i nikogo to w pewnym momencie życia nie ominie. Autorka, jako samotna matka czwórki dzieci, w tym niepełnosprawnego synka, jest dla mnie siłaczką, wzorem, osobą, o której myślę zawsze, gdy wydaje mi się, że już dalej nie pójdę, nic nie osiągnę. Życie to nieustanna zmiana, jak rzeka, gdzie wszystko przepływa a nic nie zatrzymuje się na stałe, no może na krótką chwilkę. Podoba mi się to, że Komorowska, chociaż chciałaby się pozbyć tej duchowej męki i trudów codzienności (co jest wiadome – szczęście, pieniądze, wielka miłość, brak stresu, zdolne dzieci, cudownie ułożony pies! Kto o tym nie marzy?),jednak mierzy się z nią. Mierzy się z życiem, siłuje z własnymi słabościami – przestawia wektor na jasną stronę i przekonuje z wielką czułością i zaangażowaniem swoich czytelników, że tak, optymizm to mimo wszystko wybór – oczywiście wypracowany z mozołem, ale jednak wciąż wybór. Zastosowania nie ma tutaj ta banalna prawa, w myśl której doceniamy coś dopiero wtedy, gdy to utracimy. Nie! Właśnie dlatego, że utraciliśmy, otwiera się przed nami nowe, na początku nieznane, ale ostatecznie gdy spojrzymy po czasie wstecz - okaże się, że było warto. Oczywiście, jeśli damy sobie na to przyzwolenie i także o tym jest ta książka, a autorka jak dobry przyjaciel przytula nas swoimi słowami do serca. Jej historia może, a pewnie często już jest, także naszą, musimy się do tego tylko przyznać. Jeśli możemy coś wybrać, to już jesteśmy na wygranej pozycji, jesteśmy panami swojego losu. Będąc w „najczarniejszej dziurze”, wciąż mamy wybór, możemy podjąć decyzję, że chcemy się z niej wygrzebać na powierzchnię i wystawić twarz do słońca. Brzmi banalnie, cukierkowo, ale nie będzie tak słodko i prosto – przez ten proces przeprowadza nas autorka umiejętnie, spokojnie i stopniowo, ale nie obiecuje od razu "złotych gór" i jest to uczciwe podejście do tematu. Książkę można przeczytać za jednym zamachem, ale polecam raczej zaglądanie do poszczególnych rozdziałów i w odpowiedzi na pytanie „Po co tutaj jesteś?” czerpanie z mądrości kobiety doświadczonej. Co ważne dla mnie, jako czytelnika, w zalewie setek poradników, książek uczących nas „jak żyć”, „co jeść”, „z kim się spotykać”, etc. konkretnie i rzetelne, bez żadnego wodolejstwa zostaniemy tutaj poprowadzeni przez znane ludzkości problemy i tamy, hamujące nasz rozwój i codzienne zmagania. Nauczymy się walki nie walcząc, siły nie siłując się, nauczymy się wyjścia z butów biednych, niekochanych i opuszczonych przez świat istotek. Co sobie nie wymarudzimy to sobie "wyszczęśliwimy" 🙂 Krok po kroku, na przykładzie autorki, poznamy zasadę pozytywnego przyciągania zdarzeń, przychylnych nam ludzi, co z czasem, wierzę za autorką, wejdzie nam po prostu w krew. U Komorowskiej jest nadzieja i jest rozwiązanie, naprawdę dla każdego. Doskonałe studium ludzkiej kondycji psychicznej, wewnętrznej walki z samą sobą, gdy na zwycięstwo szans brak. Mimo, że będzie i pot, i łzy, i czasem zwątpienie (bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi!),jedno wysuwa się na plan pierwszy - jakaś walka, jednak podejmowana i kontynuowana, byle nie stanąć w miejscu, by wreszcie przynieść nam wytchnienie, wygrane życie. Pesymizm zamieniony w optymizm – rewelacyjne! Motywacja, ukojenie i „balsam dla zbolałego serca” dla wszystkich, niezależnie od płci, wieku oraz miejsca w życiu, w którym się obecnie znajdujemy... RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na61 rok temu
Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie Bożena Kowalkowska
Odzyskać czas. Jak zrobić porządki w kalendarzu, pracy, głowie i wreszcie mieć czas na życie
Bożena Kowalkowska
Audiobook (4) Książka „Odzyskać czas” to bardzo dobrze napisana i starannie usystematyzowana pozycja, która zaskoczyła mnie swoją przejrzystością i podziałem na konkretne tematy. Już od pierwszych stron poczułam, że wiele kwestii poruszanych przez autorkę jest mi bliskich – nie spodziewałam się, że ktoś może mieć tak podobne spojrzenie na organizację czasu jak ja. Choć nie jest to dla mnie zupełnie nowe podejście, bo z racji wieku i doświadczenia mam już wypracowane własne schematy zarządzania czasem, to w książce znalazłam wiele inspirujących wskazówek i pomysłów na dalsze doskonalenie siebie w tym zakresie. Szczególnie dobrze sprawdza się forma audiobooka – sposób, w jaki autorka opowiada swoje historie, sprawia, że słucha się tego z przyjemnością i łatwiej przyswaja zawarte treści niż podczas czytania tradycyjnego. Warto podkreślić, że książka zawiera wiele ciekawych refleksji, choć skupia się głównie na etapach życia, gdy dzieci są jeszcze małe. Z ciekawością zastanawiam się, jak te zasady i metody organizacji czasu sprawdzają się później, gdy dzieci są już starsze. Często wydaje się, że mając starsze dzieci, rodzic ma więcej wolnego czasu, ale życie pokazuje, że zaangażowanie wciąż pozostaje duże i wymaga dobrej organizacji. Podsumowując, „Odzyskać czas” to wartościowa lektura dla każdego, kto chce lepiej zarządzać swoim czasem i znaleźć przestrzeń na to, co naprawdę ważne w życiu. Polecam ją szczególnie osobom, które szukają praktycznych wskazówek i chcą spojrzeć na organizację czasu z perspektywy rodzica.
diuna84 - awatar diuna84
ocenił na79 miesięcy temu
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem Stefanie Stahl
Kochaj najlepiej, jak potrafisz! O sztuce bycia razem
Stefanie Stahl
Już na wstępie książka jest bardzo pozytywna. Autorka rozpoczyna swoje spotkanie z czytelnikiem od tezy, że każdy może zbudować szczęśliwy związek, jest to "kwestia osobistych decyzji", pewnej świadomości i uważności. Następnie "uczy" nas rozpoznawać nasze wewnętrzne oprogramowanie (schematy = strategie wyniesione w domu, które w tamtym momencie chroniły nas przed zranieniem),pokazuje jak rozszyfrowywać potrzeby ukryte za zachowaniem, aż wreszcie odsłania ukryty w podświadomości schemat zdobywcy (jacy ludzie nas przyciągają i dlaczego, "nie wybieramy naszego partnera przypadkowo"),a także program związku (w jaki sposób w naszym związku chcemy zaspokoić swoje nieuświadomione potrzeby z dzieciństwa i jakie są tu możliwe warianty, prawdopodobne strategie i reakcje drugiej strony). Autorka zachęca, aby "chwytać" powstałe w nas emocje, pytać się, "o czym one są"; aby być samoświadomymi i poddać się "mentalnej dyscyplinie" (wzmacniać dorosłe Ja, nie reagować z pkt. widzenia i emocji Wewnętrznego Dziecka). *Bardzo rozbawiła mnie opisana w książce rozmowa introwertyka z ekstrawertykiem - samo życie;) np. on milczy, ona mówi...;) bo przecież zaległa cisza:) Autorka omawia także nasze ludzkie ucieczki (w konsumpcję, zakupy, nałogi),uwypukla, iż wszystko czego potrzebujemy jest w nas (gdybyśmy byli świadomi tego, co w naszym wnętrzu posiadamy, nie potrzebowalibyśmy tego u partnera). Podsumowując: świetna pozycja, aby poszerzyć swoją świadomość i podążać ku radosnej stronie życia!
Anna_Kowalska - awatar Anna_Kowalska
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Girl, Wash Your Face

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Girl, Wash Your Face