rozwińzwiń

Straszne opowiadania

Okładka książki Straszne opowiadania autora Karolina Dyga, 9788324056361
Okładka książki Straszne opowiadania
Karolina Dyga Wydawnictwo: Znak horror
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2019-10-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-30
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324056361
Średnia ocen

5,2 5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Straszne opowiadania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Straszne opowiadania



książek na półce przeczytane 1043 napisanych opinii 999

Oceny książki Straszne opowiadania

Średnia ocen
5,2 / 10
152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Straszne opowiadania

avatar
1022
555

Na półkach: , ,

Tragiczna to była książka, zapomnę ją pojutrze. Zacznijmy od tego, że stylistycznie jest bardzo zła, świetnie pokazuje, że pisanie książek to nie tylko pomysł, ale też umiejętności językowe, których tutaj zabrakło (z najmniejszych problemów: dzika dżungla? a jest jakaś niedzika?). Wspomniałam o pomyśle i może i na każde opowiadanie pomysł jakiś był, ale był fatalnie zrealizowany fabularnie. Niby były momenty kiedy trochę trzymało w napięciu (jestem świetnym odbiorcą, boję się tam gdzie każą),ale były to raptem chwile, a żadne z opowiadań nie miało satysfakcjonującego zakończenia. I może warto dodać, że maksymalnie połowa z tych opowiadań to horrory. Reszta raptem thrillery.

Tragiczna to była książka, zapomnę ją pojutrze. Zacznijmy od tego, że stylistycznie jest bardzo zła, świetnie pokazuje, że pisanie książek to nie tylko pomysł, ale też umiejętności językowe, których tutaj zabrakło (z najmniejszych problemów: dzika dżungla? a jest jakaś niedzika?). Wspomniałam o pomyśle i może i na każde opowiadanie pomysł jakiś był, ale był fatalnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
353
82

Na półkach:

Masakra. Nie spodziewałam się jakiegoś arcydzieła, ale nie sądziłam, że będzie to aż taki gniot. Po pierwsze opowiadania są okropnie napisane, jakbym czytała straszne historie na blogu jakiejś 12 latki. Same historię nie są w ogóle ani trochę straszne ani ciekawe.

Masakra. Nie spodziewałam się jakiegoś arcydzieła, ale nie sądziłam, że będzie to aż taki gniot. Po pierwsze opowiadania są okropnie napisane, jakbym czytała straszne historie na blogu jakiejś 12 latki. Same historię nie są w ogóle ani trochę straszne ani ciekawe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
1

Na półkach:

Książkę dobrze i lekko się czyta, niedokończone historie pozostawiają lekki niedosyt ale też i ciekawość ( a przecież w tego typu opowiadaniach dobrze jest pobudzić wyobraźnię :) ). Według mnie historie powinny być bardziej straszniejsze, jednak klimatu dodał mi wieczór i muzyka którą sobie włączyłam na słuchawkach. Myśl przeżycia tego co bohaterowie lekko niepokoi 🙏

Książkę dobrze i lekko się czyta, niedokończone historie pozostawiają lekki niedosyt ale też i ciekawość ( a przecież w tego typu opowiadaniach dobrze jest pobudzić wyobraźnię :) ). Według mnie historie powinny być bardziej straszniejsze, jednak klimatu dodał mi wieczór i muzyka którą sobie włączyłam na słuchawkach. Myśl przeżycia tego co bohaterowie lekko niepokoi 🙏

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

295 użytkowników ma tytuł Straszne opowiadania na półkach głównych
  • 181
  • 112
  • 2
82 użytkowników ma tytuł Straszne opowiadania na półkach dodatkowych
  • 61
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Straszne opowiadania

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Upiorne opowieści po zmroku Alvin Schwartz
Upiorne opowieści po zmroku
Alvin Schwartz
Niedawno oglądałam film, tym razem sięgnęłam po książkową wersję „Upiornych opowieści po zmroku”. Przyznam, że nie sprawdzałam wcześniej, czym tak naprawdę jest ta pozycja. Z obecnej perspektywy uważam jednak, iż wprost trzeba to najpierw sprawdzić. Opowiadaniom zebranym przez Alvina Schwartza w pewnym sensie bliżej do opracowania historycznego niż rzeczywistej beletrystyki. Tomik składa się z niemal trzydziestu opowieści z pogranicza miejskich legend, przekazów folklorystycznych, ogniskowych straszaków, pieśni, gier i innych fantastycznych historii. Uporządkowane zostały one w mniejsze zbiory tematyczne, przed każdym z nich znajduje się krótkie wprowadzenie. Przedstawione opowieści zawierają także wskazówki narracyjne dla gawędziarza, mające ułatwić przerażenie przez niego słuchaczy. Każda historyjka zajmuje przy tym raptem kilka stron – najdłuższe z nich bodaj pięć. Zauważę przy tym, że niektóre z nich znane będą większości czytelników już przed otwarciem książki. Wszak kto nie słyszał współcześnie jeszcze creepypasty/miejskiej legendy o „Haku” czy „Długich światłach”? Należy to mieć zdecydowanie na uwadze przed zdecydowaniem się na zapoznanie z tą pozycją. Mówiąc o samej treści – niektóre historyjki są niepokojące, inne dość przeciętne. Patrzeć na nie należy jednak przez pryzmat historyczny, jako na opowieści przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie i dopiero zakonserwowane przez autora w formie zbioru. Jako ciekawostka etnograficzna zdecydowanie zasługuje na uwagę: opracowanie Alvina Schwartza stanowi niejako grozowy odpowiednik baśni spisanych przez braci Grimm. Są więc one wszystkie ludowymi opowieściami o duchach, klątwach i psychopatycznych mordercach, które raz po raz zmieniały swój kształt w kolejnych przekazach. Autor na końcu tomiku zawiera również króciutką notatkę dotyczącą pochodzenia poszczególnych historii, a także jeszcze obszerniejszą bibliografię, odsyłającą do dalszych opracowań w tej tematyce – jeśli będę miała okazję, to z pewnością sprawdzę przynajmniej część z nich! „Upiorne opowieści po zmroku” były dla mnie niezwykłą wręcz odskocznią od standardowych zbiorów opowiadań. W końcu nie tak często można za ich sprawą obcować z czymś znacznie większym od elementu literackiej biografii samego autora. Przyznam jednak, że mimo tego pozycja ta nie zwala z nóg, acz jednocześnie szkoda, iż całość została rozbita aż na trzy części – zabieg zupełnie zbędny przy tak małej objętości. Po kolejne odsłony pewnie kiedyś sięgnę… nie mam jednak pojęcia jak prędko. Tej konkretnej pozycji przyznaję raptem 6/10: polecić ją mogę przy tym wyłącznie tym, których interesuje historia gatunku.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na62 lata temu
Więcej upiornych opowieści po zmroku Alvin Schwartz
Więcej upiornych opowieści po zmroku
Alvin Schwartz
Więcej upiornych opowieści po zmroku jest kolejnym zbiorem historii z dreszczykiem autorstwa Alvina Schwartza. Poprzednie sprawdziły się dobrze jako z jednej strony posiadające klimat niepokoju, nieraz zamiast straszyć miały w sobie czarny humor i zapewniały dobrą rozrywkę. Sięgając po kolejny tom byłem ciekawy co tym razem dostanę i jak będę bawił się podczas czytania. Książka Więcej upiornych opowieści po zmroku zabiera nas w podróż po historiach pełnych niepokoju i klimatu. Czasami strasznych, innym razem zabawnych i makabrycznych. Autor po raz kolejny stworzył zbiór opowiadań opartych na wierzeniach, przekazach, legendach i miejskich opowieściach. Znajdziemy w nich morskie historie grozy, duchy, widmowe okręty, nawiedzone domy, makabryczne historie dotykające zwykłych ludzi i przedziwne, lecz podszyty czarnym humorem opowieści. Każda z nich jest krótka, kilka stronic mająca, nieraz kończąca się w taki sposób, żeby kogoś przestraszyć w czasie opowiadania przy ognisku takich historii. Jednak nie brakowało w nich makabry i dawki niepokojących wydarzeń. Przypominają historie skierowane do młodzieży, którzy opowiadają sobie zasłyszane opowieści o duchach, przedziwnych wydarzeniach i niepokojących sytuacjach. Bardzo dobry pomysł, bo nawet teraz przyjemnie czyta się i pomimo krótkości są miłą odskocznią, przy której bawiłem się dobrze. Więcej tutaj jest makabry niż poprzednio, bo mamy dziejące się na cmentarzu lub około cmentarne historie, przedziwne metamorfozy ludzi, duchy łaknące sprawiedliwości i wiele więcej. Autor tworzy zwięzłe bez rozbudowy historyjki z dreszczykiem, które przypominają mi dawne młodzieżowe serii w takich klimatach grozy. Może nie straszne za bardzo, ale właśnie niepokojące i mające swój urok jakie kiedyś czytałem. Zbiór mrocznych opowieści, czasami strasznych, czasami bawiących był dobrym pomysłem na niezobowiązującą i rozrywkową lekturę. Książka Więcej upiornych opowieści po zmroku jest tomem kolejnych takich opowiadań z dreszczykiem jaki dostałem i przy którym bawiłem się świetnie. Trzeba dodać, że ilustracje we wszystkich książkach z tej serii robią wspaniałą robotę i dodają im klimatu od początku. Wzbudzają grozę i są świetnym dodatkiem do historii jaką dostajemy. Sięgając po raz kolejny po tą serię książek nie spodziewałem się, ze dostanę znów dobrą pozycję z opowieściami z dreszczykiem, przy których spędzę miło czas. Styl pisarski autora jest zwięzły, przystępny, lekki i przyjemny. Dlatego dostajemy krótkie, lecz całkiem dobre historie w niepokojących klimatach. Osadzenie i czerpanie z folkloru i miejskich legend jest świetnym pomysłem. Dzięki temu autor tworzy wciągające i krótkie historie z atmosferą niepokoju, przedziwnych zdarzeń i niepokojących wydarzeń. Kiedy trzeba wzbudzają dreszczyk w czasie czytania, innym razem potrafią bawić ze względu na czarny humor jaki w nich znalazłem. Jeżeli chodzi o straszenie to jako horror sprawdzają się połowicznie i zawarte tutaj mogą wywoływać nieraz niepokój, ale nie straszą jak można było po nich oczekiwać jako opowiadania grozy. Każde z nich ma własny urok i klimat co podobało mi się. Książka Więcej upiornych opowieści po zmroku jest dobrą propozycją, przy której można spędzić dobrze czas i wieczór. Jestem zadowolony z tego co dostałem i pomimo długości każdego z nich bawiłem się świetnie podczas czytania. Zbiór opowieści z dreszczykiem osadzonych na przekazach, legendach i miejskich historiach zebranych przez autora sprawdził się idealnie jako rozrywkowa, ale również po części przyprawiająca o gęsią skórkę lekturę. Dlatego miło spędziłem z nią czas i przyjemnie. Czyta się dobrze, bez problemowo i szybko. Książka zachęciła mnie jak pozostałe do sięgnięcia jeśli będzie okazja po jeszcze inne jego zbiory takich niepokojących, a czasami zabawnych opowiadań. Dlatego mam nadzieje, że ukażą się jeszcze inne książki autora, po które na pewno sięgnę.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na63 lata temu
Leśne ostępy Marcin Piotrowski
Leśne ostępy
Marcin Piotrowski Tomasz Czarny
Jeśli myśleliście, że polska literatura grozy nie potrafi mrugać do czytelnika okiem, to Leśne ostępy udowadniają, że nie tylko potrafi, ale jeszcze robi to z szerokim uśmiechem i skr€tem w ręku. Ta książka to hołd złożony fanom horrorów klasy B, z wyraźnym ukłonem w stronę Piątku Trzynastego, obozu Crystal Lake i wszystkich zakrwawionych masek, które straszyły nas w latach 80. Fabuła? Czysta klasyka z twistem. Grupa młodych ludzi ląduje w leśnej głuszy, gdzie mają spędzić czas na imprezach, gadkach i wszystkim tym, co w slasherach zwiastuje rychłą zagładę. Mamy Zjawę – nieco tajemniczego gościa, Czarną – charyzmatyczną dziewczynę z charakterem, i barwną ekipę, której losy śledzi się z przyjemnością. Gdzieś między dialogami o ziołach wszelakich a muzycznymi nawiązaniami (których ilość zadowoli każdego fana metalu i rocka, nawet jeśli – jak ja – niekoniecznie zna się na tych brzmieniach) czai się zło. Ale nieśpiesznie. I tu właśnie pojawia się jedyny zgrzyt – horror, który powinien kopać od pierwszych stron, rozkręca się dopiero pod koniec. Finał jest krwawy i satysfakcjonujący, ale droga do niego bardziej przypomina komediowy chill niż klasyczny slasher. Jeśli jednak przymknąć na to oko (a książka i tak robi to często za nas),Leśne ostępy stają się lekkostrawną, pełną humoru rozrywką. To powieść, która wie, czym jest i nie próbuje być niczym więcej. Bawi się konwencją, bohaterami, a nawet samą sobą. Czyta się ją jednym tchem, jak dobrą opowieść przy ognisku – taką, którą opowiada kumpel z gitarą i piwem, zanim mord€rca wyjdzie z lasu. Podsumowując: nie jest to arcydzieło grozy, ale jest to rozrywka na medal. Z dystansem, humorem, sympatycznymi bohaterami i finałem, który wynagradza dłuższe czekanie. Do połknięcia na raz. I do śmiechu.
O_książkach bez_cukru - awatar O_książkach bez_cukru
ocenił na711 miesięcy temu
Przeklęty. Historia domu Smurlów Ed Warren
Przeklęty. Historia domu Smurlów
Ed Warren Lorraine Warren Robert Curran Jack Smurl Janet Smurl
"Człowiek wierzy, że świat jest czymś pewnym, a potem nagle się okazuje, że wcale nie jest, że dzieje się całe mnóstwo rzeczy, których nie widzi, albo przynajmniej nie pojmuje." (Współpraca reklamowa z @wydawnictworeplika) 7⭐/10⭐ Dobry wieczór w piątek. To kto już ma wolny weekend, a kto tak jak ja idzie jeszcze jutro do pracy? Ja weekend zacznę jutro po 14 i spędzę ten wolny czas z książkami. Czasem czytając książkę lubię włączyć sobie film o nawiedzeniach, egzorcymach i opętaniach. Zawsze mówię, że muszę nakarmić swoją mroczną duszę. A filmy na podstawie historii Ed i Lorraine Warren to wręcz polecam z całego serca i czekam na ten który powstanie na podstawie książki #przeklętyhistoriadomusmurlow. Oglądałam też kilka takich bardziej mrocznych, które przepadły mi do gustu. "Przeklęty. Historia domu Smurlów" opowiedziana przez #edilorrainewarren oraz Jacka i Janet Smurl nie jest mroczna, nieprzewidywalna i zaskakująca. To miał być nowy dom, miejsce w którym rodzina będzie bezpieczna. Jednak odkąd został zbudowany 1896 roku już wtedy było z nim coś nie tak. Okoliczniki sąsiedzi już dawno zgłaszali dziwne dźwięki, które ciężko było wytłumaczyć. Kiedy zamieszkała tam rodzina Smurlów zaczął się ich koszmar. Tego nie dało się wytłumaczyć racjonalnie. Kiedy rodzina już była u kresu wytrzymałości poprosiła o pomoc doświadczonych demonologow, Eda i Lorraine Warren. Mieli już oni styczność z przeróżnymi zjawiskami nadprzyrodzonymi, ale zło które opanowało ten dom było silniejsze niż wszystkie dostępne metody. "Przeklęty. Historia domu Smurlów" to jeden z wielu przejmujących dowodów na to, że zło jest wśród nas, że czasem jest silniejsze niż wiara i Bóg. Jeśli lubicie takie historie to polecam wam ta książkę i też filmy w tym klimacie. #wydawnictworeplika#bookstagrampl#bookstagrampoland
Katarzyna Murawa - awatar Katarzyna Murawa
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Straszne opowiadania

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Straszne opowiadania