ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Nie mam więcej pytań

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- No Further Questions
- Data wydania:
- 2019-08-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-08-20
- Data 1. wydania:
- 2018-10-04
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381691291
- Tłumacz:
- Tomasz Wilusz
Policja oskarżyła ją o zbrodnię.
Ona przekonuje, że jest niewinna.
Jest twoją siostrą.
Kochałaś ją.
Ufałaś jej.
Mówią jednak, że zabiła twoje dziecko.
Komu uwierzysz?
Oryginalny, piekielnie pomysłowy thriller, który po przeczytaniu na zawsze zostaje w pamięci. Nie będziecie w stanie ani na chwilę przestać śledzić procesu sądowego, który zdecyduje o losie dwóch sióstr.
Kup Nie mam więcej pytań w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Nie mam więcej pytań
Nie jest to typ prozy jaką lubię. Akcja, chociaż tak na prawdę tutaj nie ma żadnej akcji, przebiega na sali sądowej. Zmieniają się świadkowie, powoływani biegli aby ustalić co lub kto doprowadził do śmierci dwumiesięcznej dziewczynki. Skoro zaczęłam czytać to i skończyłam ale męczyła mnie ta pozycja. Zakończenia domyśliłam się w połowie książki więc zupełnie mnie nic nie zaskoczyło. Wolę książki gdzie coś się dzieje, gdzie buzują emocje i rośnie napięcie. tu niestety tego zabrakło. Przeczytać i zapomnie
Oceny książki Nie mam więcej pytań
Poznaj innych czytelników
847 użytkowników ma tytuł Nie mam więcej pytań na półkach głównych- Przeczytane 452
- Chcę przeczytać 395
- Posiadam 47
- 2019 21
- 2020 17
- 2020 12
- 2021 8
- Thriller/sensacja/kryminał 5
- Legimi 4
- Ulubione 4
Tagi i tematy do książki Nie mam więcej pytań
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nie mam więcej pytań
Ależ oni są cwani, myślę, ci prawnicy. Potrafią wziąć coś praktycznie pewnego i przeinaczyć to tak, by zaczęło budzić wątpliwości, utraciło swoją klarowność. Zmieniają prawdę w jeden wielki mętlik: splot kłamstw, zafałszowań i zawodnych wspomnień. Rozszczepiają snop czystego białego światła w misterną tęczę.
Ależ oni są cwani, myślę, ci prawnicy. Potrafią wziąć coś praktycznie pewnego i przeinaczyć to tak, by zaczęło budzić wątpliwości, utraciło ...
Rozwiń ZwińBecky z faktami radziła sobie świetnie. To uczuć nie lubiła.
Becky z faktami radziła sobie świetnie. To uczuć nie lubiła.
Coś ich rozdzieliło, pęknięcie, które im bardziej ignorowali, tym bardziej się poszerzało, aż zmieniło się w przepaść nie do pokonania. Zbyt się rozleniwili w swoim związku i ta bezczyność go zabiła.
Coś ich rozdzieliło, pęknięcie, które im bardziej ignorowali, tym bardziej się poszerzało, aż zmieniło się w przepaść nie do pokonania. Zbyt...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie mam więcej pytań
To jest wspaniała powieść detektywistyczna. Z początku nie byłam przekonana, bo dużo rozpraw, dochodzenia, w kółko to samo. Ale z czasem nabrało to takiej wspaniałej oryginalności, że nie mogłam się oderwać.
To jest wspaniała powieść detektywistyczna. Z początku nie byłam przekonana, bo dużo rozpraw, dochodzenia, w kółko to samo. Ale z czasem nabrało to takiej wspaniałej oryginalności, że nie mogłam się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię dramaty sądowe i ten także przypadł mi do gustu. Ciekawie prowadzona narracja z perspektywy wielu bohaterów. Polecam.
Bardzo lubię dramaty sądowe i ten także przypadł mi do gustu. Ciekawie prowadzona narracja z perspektywy wielu bohaterów. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że opisanie tej książki jest trudne, ponieważ jak dla mnie okazała się nudna. Autorce nie można zarzucić, że nie potrafi przeskakiwać między liniami czasowymi. Książka została dobrze napisana, ale brakuje jej akcji. Jest to bardzo spokojna książka, i z pewnością znajdzie zwolenników, natomiast mnie niestety rozczarowała. Jednakże zachęcam do przeczytania jej kolejnej książki ,,Nie to miejsce, nie ten czas", która pod każdym względem była dla mnie idealna.
Myślę, że opisanie tej książki jest trudne, ponieważ jak dla mnie okazała się nudna. Autorce nie można zarzucić, że nie potrafi przeskakiwać między liniami czasowymi. Książka została dobrze napisana, ale brakuje jej akcji. Jest to bardzo spokojna książka, i z pewnością znajdzie zwolenników, natomiast mnie niestety rozczarowała. Jednakże zachęcam do przeczytania jej kolejnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka całkowicie nie przypadła mi do gustu. Monotonna, akcja toczy sie ciągle w sądzie. Zakończenie mocno naciągane. Oskarżona nie mówi nic przez całą książkę. Dla mnie nic ciekawego
Książka całkowicie nie przypadła mi do gustu. Monotonna, akcja toczy sie ciągle w sądzie. Zakończenie mocno naciągane. Oskarżona nie mówi nic przez całą książkę. Dla mnie nic ciekawego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie po raz pierwszy sięgam po książkę autorstwa Gillian McAllister, choć, jak mawia klasyk, bywało rożnie między nami. Zdarzało się, że fabułę uznawałam za dobrą, choć momentami nieco przegadaną. Zawsze lepiej trzymać się zasady, że to nie ilość, a wyłącznie jakość decyduje o powodzeniu danej historii. Pamiętam jednak i piekielnie dobre, mądre odsłony literackie autorki, dzięki którym jeszcze lepiej zrozumiałam, jak niejednoznaczna jest ludzka natura. Możesz być szczęśliwy, mieć ułożone życie, ale wszystko, co dobre, może zawalić się w sekundę, niemal jak domino, które pociąga za sobą następne kłopoty. A czy tym razem, w przypadku „Nie mam więcej pytań”, byłam zadowolona z lektury? Tak, nawet bardzo. Mam nadzieję, że inni odbiorcy podzielą moje zdanie, choć oczywiście nie muszą.
Autorka niemal od razu wrzuca swoich bohaterów do paszczy lwa, a konkretnie na salę sądową. Sprawa jest o tyle poważniejsza, że spór między sobą toczą dwie kochające się dotąd siostry- Martha i Becky. Ta druga została oskarżona o zabicie córeczki Marthy, ośmiotygodniowej Laili. Obrona uważa, że była to śmierć łóżeczkowa, co w biologii jest zjawiskiem naturalnym, choć bardzo smutnym i szokującym. Czy jednak naprawdę dlatego zmarła Laila? Sami to sprawdźcie.
Warto też podkreślić, że Becky pełniła rolę niani dla dziecka Marthy. Matka dopiero co urodzonej dziewczynki była osobą zaangażowaną w pracę- sama założyła organizację charytatywną Stop Gap, pomagała uchodźcom, często musiała z tego powodu wyjeżdżać na wyspę Kos. To bardzo piękny gest, lecz przez to kobieta traciła kontakt z dzieckiem- na dodatek wyjątkowo płaczliwym. Jej postawa może wywołać bardzo wiele niezgodnych myśli- z jednej strony pomagamy innym, a sami uciekamy od własnych zobowiązań…?
Nie chcę podawać szczegółów, które ujawniałyby relacje między Marthą a Becky, nie opowiem też jak wyglądały ich rodziny, gdyż wszystkie te detale mają niebagatelne znaczenie dla całej opowieści. Jestem jednak przekonana, że tak poważne oskarżenia wpływają na całą rodzinę- nie ma radości, śmiechu, a jednak czas płynie dalej. Nieubłaganie. Inni muszą dalej funkcjonować. A jak mają zachowywać się rodzice obu córek, które teraz patrzą na siebie z dwóch stron sali sądowej? To bardzo istotny temat, który z pewnością rozczuli czytelników.
Ogrom pytań, które padają na sali sądowej, nie powoduje, że powieść jest przegadana. Pytania są przecież kluczowym elementem procesów sądowych, więc autorka postawiła na naturalność i autentyczność. Mamy śmierć malutkiej istoty, która nie mogła się bronić, a do tego mnóstwo perspektyw, które nie wyjawiają od razu zakończenia. Autorka celnie podkreśliła, jak źle mogą działać plotki i słynna poczta pantoflowa. Sąsiedzi zawsze przecież wiedzą lepiej, co się u nas dzieje, prawda?
Cieszę się, że przeczytałam tę książkę do końca- było warto to zrobić. Podobała mi się cała fabuła i pomysł na mieszanie ze sobą sprzecznych podejrzeń. Warto pochwalić też samą stronę edytorską- okładka jest odpowiednia, czcionka także, zaś tytuł od razu kojarzy mi się z salą sądową.
Polecam.
Nie po raz pierwszy sięgam po książkę autorstwa Gillian McAllister, choć, jak mawia klasyk, bywało rożnie między nami. Zdarzało się, że fabułę uznawałam za dobrą, choć momentami nieco przegadaną. Zawsze lepiej trzymać się zasady, że to nie ilość, a wyłącznie jakość decyduje o powodzeniu danej historii. Pamiętam jednak i piekielnie dobre, mądre odsłony literackie autorki,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie siostry, kiedyś sobie tak bliskie, dziś rozdzielone przez śmierć dziecka, znalazły się po przeciwnych stronach w sądzie.
Oskarżenie krzyczy- zabójstwo, o obrona postuluje - śmierć łóżeczkowa.
Któraś ze stron ma rację, tylko która?
Martha zazdrości Becky tego luzu, lekkości bycia, swobodnej atmosfery w małżeństwie pełnym śmiechów, prywatnych żartów, zwykłych, a jednak tak bardzo czułych gestów.
Z kolei Becky zazdrości siostrze poukładanego, stabilnego życia, pięknego domu, dobrej pracy, pasji prowadzenia fundacji. Ona sama w wieku 19 lat przerwała studia, gdy zaszła w nieplanowaną ciążę, chociaż zawsze marzyła o tym by być projektantką wnętrz.
W wyniku podjęcia różnych, chyba nie do końca przemyślanych decyzji, Becky zostaje opiekunką ośmiotygodniowej córeczki siostry, w czasie gdy ta oddaje się pracy na rzecz fundacji i była zajęta byciem zajętą, byciem nieobecną.
Aż zdarza się wypadek i zostaje oskarżona o zabójstwo małej Layli.
Czy Becky jest morderczynią, czy może ofiarą tragicznego splotu wypadków?
Ciąży na niej cała lista zarzutów, a kolejni powołani świadkowie tylko te zarzuty potwierdzają.
Co takiego wydarzyło się tamtego feralnego wieczoru? Dlaczego dziecko zmarło? I kto tak naprawdę przyczynił się do tej śmierci?
Historia została przedstawiona z perspektywy dwóch sióstr.
Pełno w nich pozorów, zazdrości, porównywania się do innych, analiz własnych wyborów i osiągnięć lub ich braku, frustracji i nieumiejętność powiedzenia słowa - NIE.
Nie przepadam za fabułą, gdy jest ona osadzona w sali sądowej, ale tu muszę przyznać, że każdy powoływany świadek lub biegły urozmaicał ją i nie było nudy.
Kolejne wypowiedzi pojawiających się osób, były zaskakujące i wciąż nie dawały odpowiedzi na pytanie - co się stało i tym samym napięcie potrafiło utrzymać się do samego końca.
Monotonnia wkradała się wtedy, gdy bohaterki prowadziły swój wewnętrzny monolog, pełen rozkminek nad swoim życiem. Przy czym monolog Becky był o wiele bardziej interesujący.
Książka wywołała we mnie wiele sprzecznych emocji, a to działa na jej plus. Lektura dobra, intrygująca, ale nie zaklasyfikowała bym jej do gatunku thrillera, a bardziej jako dramat rodzinny.
Dwie siostry, kiedyś sobie tak bliskie, dziś rozdzielone przez śmierć dziecka, znalazły się po przeciwnych stronach w sądzie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOskarżenie krzyczy- zabójstwo, o obrona postuluje - śmierć łóżeczkowa.
Któraś ze stron ma rację, tylko która?
Martha zazdrości Becky tego luzu, lekkości bycia, swobodnej atmosfery w małżeństwie pełnym śmiechów, prywatnych żartów, zwykłych, a jednak...
Druga, przeczytana przeze mnie książka tej autorki i kolejny bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Dla mnie interesujące i ważne było to, że autorka zwraca uwagę na trudy macierzyństwa, opisuje odczucia dwóch sióstr a także ich mężów i pokazuje prozę życia. Kolejny ważny temat to studium zmiany która zaszła w relacjach rodzinnych bohaterów książki. Rzecz sprowadza się do tego, że żyli (i chyba my także to robimy bo ilu z nas wita dzień z niezmąconym entuzjazmem i radością?) nie do końca zdając sobie sprawę z tego, co było im dane. Dopiero nagłe zdarzenie zmieniło ich świat, ich stosunek do siebie, wydobyło ukryte pragnienia, uczucia i refleksje..
Druga, przeczytana przeze mnie książka tej autorki i kolejny bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Dla mnie interesujące i ważne było to, że autorka zwraca uwagę na trudy macierzyństwa, opisuje odczucia dwóch sióstr a także ich mężów i pokazuje prozę życia. Kolejny ważny temat to studium zmiany która zaszła w relacjach rodzinnych bohaterów książki. Rzecz sprowadza się do tego,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta, ale zakończenie nie jest zaskakujące. Od połowy książki da się je przewidzieć.
Dobrze się czyta, ale zakończenie nie jest zaskakujące. Od połowy książki da się je przewidzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3.25 ⭐ // Wciągająca, ale męcząca. Końcówkę przewidziałam w pewnym momencie, ale i tak uważam, że była mocna. Ogólnie rzecz biorąc problem tu polega na tym, że ja chyba już wyrosłam z powieści, których akcja dzieje się na salach sądowych. Nie mówię, że jest nudna, bo nie mogłam się od niej oderwać i parłam na przód, ale to nie jest ten poziom napięcia, którego bym się spodziewała i zabrakło mi jakiegoś większego wow - nawet na tej końcówce, bo to w sumie można było przewidzieć. Solidnie napisana, widać, że autorka przyłożyła się do researchu i trudny temat prowadzi bardzo dobrze, ale jednak wolałabym większe wow, po prostu.
3.25 ⭐ // Wciągająca, ale męcząca. Końcówkę przewidziałam w pewnym momencie, ale i tak uważam, że była mocna. Ogólnie rzecz biorąc problem tu polega na tym, że ja chyba już wyrosłam z powieści, których akcja dzieje się na salach sądowych. Nie mówię, że jest nudna, bo nie mogłam się od niej oderwać i parłam na przód, ale to nie jest ten poziom napięcia, którego bym się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło dziecko.
Nie ma dziecka.
Gdy zostawiała dziecko ze swoją siostrą, nie przypuszczała, że cokolwiek może się stać. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Następnego dnia jednak maleńka Leila jest martwa. I nic nie może tego zmienić.
Było dziecko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma dziecka.
Gdy zostawiała dziecko ze swoją siostrą, nie przypuszczała, że cokolwiek może się stać. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Następnego dnia jednak maleńka Leila jest martwa. I nic nie może tego zmienić.