rozwińzwiń

Corto Maltese - 10 - Tango

Okładka książki Corto Maltese - 10 - Tango autorstwa Hugo Pratt, Patrizia Zanotti
Okładka książki Corto Maltese - 10 - Tango autorstwa Hugo Pratt, Patrizia Zanotti
Hugo PrattPatrizia Zanotti Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Corto Maltese - wersja pokolorowana (tom 10) komiksy
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Corto Maltese - wersja pokolorowana (tom 10)
Tytuł oryginału:
Corto Maltese Vol.10 Tango
Data wydania:
2019-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-05
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328142688
Dziesiąty tom legendarnego cyklu przygodowego o awanturniku Corto Maltese. Tym razem maltański kapitan wyrusza do Ameryki Południowej... Rok 1923. Po powrocie z wyprawy do Azji Corto dostaje list z prośbą o pomoc od mieszkającej w Argentynie przyjaciółki. Natychmiast rusza do kraju tanga. W Buenos Aires od razu wplątuje się w poważną aferę kryminalną. Codziennie dochodzi do kolejnych morderstw, ale maltański kapitan długo nie może zyskać pewności, czy są za nie odpowiedzialni polscy sutenerzy, skorumpowani policjanci, brytyjscy obszarnicy, politycy czy koncerny międzynarodowe. Przy okazji wychodzą na jaw fakty z młodości Corto, kiedy wraz ze sławnymi jankeskimi bandoleros prowadził rozbójnicze życie w Patagonii...

Serię o przygodach marynarza włóczęgi i romantycznego awanturnika stworzył słynny włoski scenarzysta i rysownik Hugo Pratt (1927–1995),znany polskiemu czytelnikowi ze znakomitych albumów Indiańskie lato czy El Gaucho. Cykl Corto Maltese jest obecnie uznawany za klasykę komiksu europejskiego. Pierwszy album serii pt. Opowieść słonych wód zdobył w 1976 roku prestiżową nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême w kategorii najlepszy komiks realistyczny.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Corto Maltese - 10 - Tango w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Corto Maltese - 10 - Tango

Średnia ocen
7,3 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Corto Maltese - 10 - Tango

Sortuj:
avatar
1931
434

Na półkach: , ,

Tym razem Hugo Pratt napisał wielowątkowy kryminał, w którym z każdą stroną pojawia się więcej ważnych postaci i nowych informacji. Jeśli się nie pogubisz, to docenisz złożoność dzieła. Autor nie zapomniał również okrasić Tanga nostalgiczną, senną, nieco surrealistyczną i - jak wiadomo - jedyną w swoim rodzaju atmosferą, która wyróżnia Corto Maltese na tle innych komiksów. Ten cykl jest jedyny w swoim rodzaju i zawsze pozostaje ucztą dla czytelnika.

Tym razem Hugo Pratt napisał wielowątkowy kryminał, w którym z każdą stroną pojawia się więcej ważnych postaci i nowych informacji. Jeśli się nie pogubisz, to docenisz złożoność dzieła. Autor nie zapomniał również okrasić Tanga nostalgiczną, senną, nieco surrealistyczną i - jak wiadomo - jedyną w swoim rodzaju atmosferą, która wyróżnia Corto Maltese na tle innych komiksów....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8356
7048

Na półkach: ,

CORTO I POLACY

„Corto Maltese” to kultowa seria, która pierwotnie ukazywała się od 1967 do 1988 roku. Zakończona na dwunastu albumach, na siedem lat przed śmiercią autora na raka (ostatnie lata życia Hugo Pratt spędził na podróżach, jednej z największych swoich pasji, której echa są mocno wyraźne w tworzonych przez niego komiksach),po latach powróciła w serii tomów stworzonych przez kontynuatorów cyklu, Juana Díaza Canallesa i Rubena Pellejero. I po latach do „Corto Maltese” powróciło też wydawnictwo Egmont, przypominając nam klasyczne przygody tytułowego bohatera. Niedawno na rynku pojawił się jej dziesiąty tom, równie dobry co poprzednie, ale ze względu na silne polskie akcenty, szczególnie wart polecenia czytelnikom znad Wisły.

Tytułowy Corto Maltese to marynarz awanturnik, który na początku XX wieku przeżywa swoje niezwykłe przygody, odwiedzając różne zakątki świata i spotykając na swej drodze wiele postaci historycznych. W dziesiątym tomie, tradycyjnie, pakuje się w kolejne kłopoty. Tym razem jednak może nie poradzić sobie z nimi tak łatwo, jakby tego oczekiwał.
Jest rok 1923. Corto, po powrocie z Azji, wyrusza w kolejną wyprawę, by pomóc przyjaciółce z Buenos Aires. Kobieta przyjechała do Argentyny, żeby pracować dla zarządzanej przez Polaków firmy „Warszawa”, a teraz zaginęła. Jak szybko nasz dzielny podróżnik się przekonuje, „Warszawa” to jedynie przykrywka dla organizacji przestępczej. Powstała w 1906 roku na zasadach obywatelskiej spółdzielni wzajemnej pomocy, ale zmieniła się w firmę czerpiącą zyski z prostytucji. Teraz to gigant posiadający dwa tysiące burdeli i zatrudniający trzydzieści tysięcy dziewczyn – większość z nich zwiedzionych została obietnicami ślubu. „Warszawa” nie lubi jednak, kiedy ktoś dopytuje się o należące do niej kobiety. Corto wpada w sam środek kryminalnej afery, nie mogąc liczyć na pomoc policji. Ofiar przybywa, zagrożenie rośnie, a co więcej winny może być ktoś zupełnie inny…

Całość mojej recenzji na portalu Sztukater: https://sztukater.pl/komiksy/item/28177-corto-maltese-vol-10-tango.html

CORTO I POLACY

„Corto Maltese” to kultowa seria, która pierwotnie ukazywała się od 1967 do 1988 roku. Zakończona na dwunastu albumach, na siedem lat przed śmiercią autora na raka (ostatnie lata życia Hugo Pratt spędził na podróżach, jednej z największych swoich pasji, której echa są mocno wyraźne w tworzonych przez niego komiksach),po latach powróciła w serii tomów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2171
478

Na półkach:

Tym razem Corto przeżywa przygody w Argentynie, w której upomniała się o niego skomplikowana przeszłość. Równie skomplikowana jak przeszłość naszego bohatera jest argentyńska struktura społeczno-polityczna, której zależności będą kluczem do rozwiązania zagadki serii morderstw. Ciekawostka dla rodzimego czytelnika - w "Tangu" są nawet istotne, choć mało chwalebne, wątki polskie. Na kartach komiksu przypomniani zostają Butch Cassidy i Sundance Kid. Charakterystyczna kreska Pratta ma swój niewątpliwy urok, a kadry mimo że bywają dość oszczędne, to czasami wykorzystują pomysłowe rozwiązania (vide sam początek komiksu). Intryga jest tu znakomicie poprowadzona (choć akurat w tym tomie Corto ma po prostu sporo szczęścia) i zniuansowana a dialogi jak zwykle pyszne. Pozostaje czekać z niecierpliwością na kolejny tom.

Tym razem Corto przeżywa przygody w Argentynie, w której upomniała się o niego skomplikowana przeszłość. Równie skomplikowana jak przeszłość naszego bohatera jest argentyńska struktura społeczno-polityczna, której zależności będą kluczem do rozwiązania zagadki serii morderstw. Ciekawostka dla rodzimego czytelnika - w "Tangu" są nawet istotne, choć mało chwalebne, wątki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Corto Maltese - 10 - Tango na półkach głównych
  • 14
  • 10
20 użytkowników ma tytuł Corto Maltese - 10 - Tango na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Hugo Pratt
Hugo Pratt
Hugo Pratt to włoski twórca komiksowy, który połączył swoją wszechstronną wiedzę z talentem narratorskim w najsłynniejszej ze swych serii komiksowych - "Corto Maltese" - i w innych dziełach. Choć nie urodził się w Wenecji, uważał siebie za wenecjanina, co przejawia się także w jego twórczości. Od młodości fascynowały go powieści awanturnicze i komiksy. W latach 1949-1962 przebywał w Buenos Aires w Argentynie, gdzie kierował wydawnictwem Abril. Tam też powstały jego pierwsze komiksy i uczył rysunku. Po powrocie do Włoch w 1962 roku zajął się tworzeniem komiksów. Od 1967 roku powstawała seria o marynarzu-awanturniku Corto Maltese (12 albumów; po polsku wydaje tę serię wydawnictwo Post). Inny znany cykl autorstwa Pratta to "Gli Scorpioni del Deserto" (Skorpiony pustyni). We współpracy z przyjacielem, Milo Manarą stworzyli album Indiańskie lato (po polsku wydał go Egmont Polska). W twórczości Pratta widoczne są cytaty z powieści Hermana Melville'a, Josepha Conrada, Jamesa Fenimore Coopera, Jacka Londona czy komiksów Willa Eisnera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ghost Money Thierry Smolderen
Ghost Money
Thierry Smolderen Dominique Bertail
Komiks od którego parę lat temu zaczęła się moja przygoda z tym medium (pomijam doświadczenia szczenięce). Mam do niego sentyment, ale z perspektywy czasu dostrzegam niedoskonałość. Ghost Money to thriller polityczny czy, jak kto woli, political fiction. Koncepcje na których został oparty są... co tu dużo mówić: zabawne. Takie poniekąd klasyczne połączenie politycznej naiwności i teorii konspiracyjnych z modnym w minionych dekadach usilnym odwracaniem pojęć. Może ktoś to uzna za program polityczny (jeśli tak, to bardzo lewicowy),ale moim zdaniem to po prostu tło użyteczne do przedstawienia fajnej - acz niezbyt wyrafinowanej - historii głównych bohaterów. To drugie dno, czyli taki mały romansik, to układ pomiędzy dwiema niewiastami, które odnajdują się w narastających chaosie politycznych perturbacji. Jak na romans przystało jedna z pań - będąca odpowiednikiem faceta - jest szalenie bogata i ważna. Odpowiednik ciacha, wiadomo. Wątek ogólnie daje radę, jest przyjemny, ale też nie jest w żaden sposób szczególnie dobrze poprowadzony. Rysunki są okay. Wizualnie komiks prezentuje się ładnie. Koniec końców jest to niezły średniak - fajny komiks, jeśli ktoś lubi mieć co czytać i dłuższe, nieco bardziej rozbudowane historie. 320 stron to całkiem sporo jak na to medium (oryginalnie było to 10 zeszytów, które tutaj połączono w jedno).
failsafedb - awatar failsafedb
ocenił na611 miesięcy temu
Jazz Maynard. Trylogia barcelońska Raúl Anisa Arsís
Jazz Maynard. Trylogia barcelońska
Raúl Anisa Arsís Roger Ibáñez
Jazz Maynard Trylogia Barcelońska to akcyjniak z sporymi ambicjami, który trochę się przez nie potyka. Z jednej strony dostajemy naprawdę efektowną mieszankę: jest bohater-muzyk, który ogarnia też brudną robotę, dziewczyna złodziejka, siostrzyczka do ochrony, wierny kumpel od ratowania tyłka i do tego gruba intryga sięgająca najwyższych szczebli barcelońskiej (i nie tylko) elity. Przepis na coś efektownego, potencjał jest. Problem w tym, że twórcy chyba chcieli wrzucić tu wszystko naraz. W efekcie historia bywa przekombinowana, a przy tym trochę zaniedbano jej fundamenty: dialogi i pogłębienie postaci. Bohaterowie często sprawiają wrażenie zlepku znanych motywów, a fabuła mocno jedzie na kliszach prosto z kina akcji. Do tego dochodzą drobne babole, jak pojawiający się znikąd pistolet - ot tak, po prostu, bo wygodniej. A jednak mimo narzekań, w tę historię da się wkręcić. Naprawdę niewiele zabrakło, żeby było świetnie, wystarczyłoby trochę więcej dopracowania i selekcji pomysłów. Ilustracje trzymają podobny poziom: jest dynamicznie, momentami bardzo efektownie, ale styl bywa na tyle karykaturalny, że traci czytelność scen. Do tego dochodzi raczej uboga kolorystyka, która zamiast budować klimat, trochę przynudza. Podsumowując, to ambitny, energiczny komiks, który gubi się pod ciężarem własnych pomysłów. Ale mimo to, da się przy nim chwilę dobrze bawić. Komiks ten i setki innych zobaczysz na moim Instagramie: Lukkegeek
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na614 dni temu
Snow Blind Tyler Jenkins
Snow Blind
Tyler Jenkins Ollie Masters
Snow Blind. W małym miasteczku na Alasce dorasta zamknięty w sobie nastolatek Teddy. Chłopak od dawna czuje, że coś wokół niego nie gra – nawarstwiające się kłamstwa, półsłówka i napięta atmosfera w domu sprawiają, że coraz mocniej odczuwa izolację i niepokój. Kulminacją tego niepokoju staje się włamanie do rodzinnego domu, które zmusza go do działania. Wtedy właśnie Teddy zaczyna zadawać pytania, które mogą zmienić wszystko. Kim naprawdę są jego rodzice? Jaką przeszłość ukrywają? I czy prawda jest czymś, co naprawdę warto znać – zwłaszcza jeśli może zniszczyć rodzinne więzi? Snow Blind to solidny thriller kryminalny osadzony w niezwykle klimatycznym anturażu mroźnej Alaski. Historia może momentami sprawiać wrażenie szytej grubymi nićmi, ale intryga trzyma w napięciu do samego końca. Autorzy sprawnie balansują między tajemnicą a emocjonalnym dramatem, nie przeciążając jednak fabuły zbędnym ciężarem – to raczej opowieść na jeden wieczór niż wielowątkowy epos, ale z całą pewnością dobrze spędzony. Szczególne uznanie należy się warstwie graficznej – ilustracje są malarskie, nastrojowe i świetnie oddają chłodny, duszny klimat tej miejscowości. Styl rysunku przypomina prace Jeffa Lemire’a – surowy, ale bardzo ekspresyjny, dzięki czemu łatwo wczuć się w emocje bohaterów i lodowaty nastrój miejsca akcji. Jeśli lubisz opowieści o tajemnicach rodzinnych, podszyte niepokojem historie o dorastaniu i zderzeniu z niewygodną prawdą - będzie to komiks dla Ciebie. Nieprzekombinowany, ale wciągający kryminał z ciekawą atmosferą i ładnymi ilustracjami. Idealny na zimny wieczór – nawet latem. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DMzanjls3sG/?igsh=MWZyY2gxNTl4MzYzYw==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na78 miesięcy temu
Witamy w Badrock Dan Abnett
Witamy w Badrock
Dan Abnett Phil Winslade
Bardzo dobra pozycja, właściwie pod każdym względem. W pierwszej chwili po otwarciu pomyślałem "szkoda, że nie w kolorze", ale potem zmieniłem zdanie - całe szczęście, że nie w kolorze. Świetna kreska, ogromna szczegółowość, pełne tła, na których zawsze coś się dzieje, piękne połączenie westernowego stylu z SF. Fabuła trzyma poziom, pierwszoplanowe postaci dobrze zarysowane i z własnym charakterem, zaś główna bohaterka to już prawdziwa badass heroina, w której można się szybko zakochać. Jeśli się lubi zołzy. Kilka mniejszych wątków się przeplata, ciągle ktoś chce kogoś zastrzelić (i zazwyczaj swój cel osiąga). Z jednej strony jest to akcyjniak, z drugiej strony pojawia się trochę tajemnicy i niedopowiedzeń, które zaszczepiają zainteresowanie. Nie jest to jednak komiks bez wad. Otóż brakuje tu wiarygodnego antagonisty. Jest sobie miejscowy dyrektor korporacji, o którym słyszymy, że robił jakieś złe rzeczy, zaś sama korporacja też jest zła, też coś złego podobno ma na sumieniu i próbuje to zatuszować. Ale musimy wierzyć na słowo - co i kto właściwie złego zrobił to ciężko stwierdzić, szczególnie kiedy w przedstawionej nam historii tylko jedna osoba nagminnie staje ponad prawem i jest to główna bohaterka. Choć to akurat nie przeszkadza - to w końcu dziki zachód, w którym sprawiedliwość wymierza się ołowiem (tudzież nieznanym rodzajem wiązki). To właściwie jedna z największych zalet komiksu. Szkoda jednak, że nie mamy tak twardo zarysowanego czarnego charakteru. Liczę, że tu przyjdzie z rozwinięciem kolejny tom. I daję kredyt zaufania. Jeśli chodzi o warstwę tekstową, to dialogów jest dużo, na dobrym poziomie, nie są sztywne i myślę, że tłumacz zrobił solidną robotę nadając im takiego, hm, swojskiego wydźwięku. Nie znam jeszcze niczego innego w uniwersum, nie wiem czy ono całościowo trzyma taki poziom, tutaj jednak uwodzą przede wszystkim fantastyczne rysunki i... Clint Eastwood z warkoczem. 8,5/10
ketyow - awatar ketyow
ocenił na94 lata temu
Lastman, tom 2 Bastien Vivès
Lastman, tom 2
Bastien Vivès Michaël Sanlaville Yves Balak
TROCHĘ JAKBY SHOUNEN Shouneny to najbardziej uwielbiany gatunek mangi na świecie i chyba nie ma się co temu dziwić, skoro to komiks niemal idealny dla docelowej grupy odbiorców, jaką są nastoletni chłopcy. Nie powinien zatem dziwić fakt, że i twórcy z innych krajów nieraz próbowali powielić ten schemat i zaadaptować na swój grunt, nawet jeśli mieli już w ofercie swojski odpowiednik tego typu dzieł (weźmy choćby Amerykanów z ich próbami pokroju „Dirty Pair” czy „Ninja Boy”). Jednakże dopiero Francuzom udała się ta sztuka za sprawą „Radianta”, a określenie „french manga” stało się obowiązującą nazwą gatunku. Seria „Last Man”, choć utrzymana w podobnej stylistyce, daleka jest jednak poziomem od tego, co zazwyczaj dają nam prawdziwe shouneny. Co nie znaczy, że jest to porażka – to tylko albo aż dobry komiksowy bitewniak, który czyta się szybko i nie bez przyjemności. Turniej sztuk walk trwa. Adrian Velba toczy swój pojedynek, ale choć wszyscy wiedzą, że przegra, rady jego partnera zaczynają dawać rezultaty. Mimo to Richard Aldana obawia się, co wyjdzie z tego wszystkiego. Nie może sobie pozwolić na przegraną, jednak jego niecodzienne metody i fakt, że za partnera ma nieudolnego ośmiolatka, sprawiają że czarno widzi swoje szanse. A jednak obaj przechodzą kolejne etapy i nic już nie jest niemożliwe. Ale, oczywiście, pojawiają się kolejne trudności… Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/11/last-man-2-bastien-vives-michael.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na66 lat temu
Bug: Księga 2 Enki Bilal
Bug: Księga 2
Enki Bilal
Z tą serią mam lekki problem. Z jednej strony podoba mi się ona od strony konceptu oraz fabuły, z drugiej natomiast scenariusz jest miejscami tak porwany, że aż boli. Niestety drugi album, czy też księga, nadal cierpi na tą przypadłość. Mam wrażenie, jakby autor spieszył się z pracą nad tym komiksem. Wiele elementów czytelnik dostaje z bomby, akcja skacze z miejsca na miejsce, choć na szczęście nie idzie się w niej pogubić, natomiast problemem jest skrócenie pewnych wątków. Wątków, które przynajmniej dla mnie, są ważne i warto byłoby poświęcić im kilka stron więcej. Ten tom odpowiada na dwa postawione wcześniej pytania - "Co zabiło załogę kosmodromu z wyprawy na Marsa?" oraz "Jakie plany ma Kameron Obb?". Pierwsza odpowiedź jest jasna, ale zrobiona na skróty, druga natomiast przedstawiona bardzo przejrzyście, co mi osobiście pomogło w śledzeniu fabuły. Kameron ma w głowie cały internet, dosłownie cały, gdyż świat został go pozbawiony. Ziemia roku 2041 jest całkowicie uzależniona od cyfryzacji i implantów, które po prostu przestały działać. Zatem Kameron stał się celem numer jeden dla wszystkich. Absolutnie wszystkich ugrupowań, przy czym część z nich jest skrajnie radykalna, natomiast każde z nich pragnie od teraz władzy nad światem. Ten wątek jest najmocniejszą stroną całej opowieści. Widzimy jak społeczeństwo się dehumanizuje, odcięte od dobrodziejstw cyfryzacji i zaawansowanej robotyki. Dochodzi do masowych ruchów społecznych, w tym anarchistycznych, nazistowskich czy komunistycznych. Na dokładkę wszelkie media prasowe leżą, gdyż większość ludzi nie umie samodzielnie pisać. Bez programów zajmujących się automatyczną korektą, nawet topowe dzienniki cierpią na rażące błędy wszelkiej maści. Brzmi znajomo? Z drugiej jednak strony akcja w komiksie gna na złamanie karku i nie poświęca się w nim dość miejsca tajemniczej niebieskiej mgle otulającej księżyc. Wiemy tylko tyle, że to ona zainfekowała ekipę wracającą z wyprawy na Marsa, to ona odpowiada za tytułowego Buga i jest w jakimś stopniu inteligentna, a być może nawet samoświadoma. Jaki jest jednak jej cel, tego na razie nie wiadomo, a na dokładkę autor niewiele miejsca poświęcił samemu zjawisku. Po prostu wiemy, że jest i tyle. I tak właśnie prezentuje się ta seria. Z jednej strony mroczna i niebezpiecznie realna, gdyż dziś jesteśmy drastycznie uzależnienie od cyfryzacji, choć nadal nie aż tak, jak to zobrazowano w komiksie (na szczęście). Z drugiej natomiast miejscami scenariusz gna zbyt szybko i nie pozwala się rozkoszować fabułą. Czy zatem będę śledził ta serię do końca? Myślę, że tak. Jestem zwyczajnie ciekaw, jak skończy się ostatecznie całą ta sprawa i jaką rolę przyjdzie odegrać głównej postaci.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na63 lata temu
Złoty Berlin Arne Jysch
Złoty Berlin
Arne Jysch
Złoty Berlin to kryminał graficzny osadzony w jednym z najciekawszych momentów historycznych XX wieku — w wielowarstwowym, kipiącym napięciami Berlinie Republiki Weimarskiej. I właśnie ten kontekst jest dla mnie największą siłą tego komiksu. Sięgnąłem po niego z miłości do samego miasta, nie znając ani literackiego pierwowzoru, ani serialu, i na szczęście się nie zawiodłem. Głównym bohaterem jest policjant, którego można określić jako „dobrego glinę, ale niekoniecznie dobrego człowieka”. Sprawa i obowiązek stoją dla niego ponad wszystkim — relacjami, moralnością, wygodą. Ten chłodny profesjonalizm dobrze współgra z klimatem historii i nadaje jej charakteru. Atmosfera komiksu jest bardzo udana — czuć tu klasyczny noir, ale podszyty specyficzną, wybuchową mieszanką kulturową Berlina tamtych lat. Na ulicach ścierają się komuniści, rodzący się naziści, skorumpowani politycy i policjanci uwikłani w układy. Miasto żyje, pulsuje, jest brudne, niepokojące i pełne napięć. Tło historyczne nie jest tylko dekoracją — ono realnie buduje ciężar tej opowieści. Warstwa wizualna ma swoje mocne strony. Czerń i biel grają tu świetnie, podkreślając klimat epoki i mroczną tonację fabuły. Brakuje mi jednak czegoś w sferze artystycznej — mimo że stylistyka pasuje do historii, sama kreska nie do końca trafia w mój gust. Jest poprawna i funkcjonalna, ale nie zapada mocno w pamięć. Drugim minusem jest tempo finału. Przez trzy części napięcie konsekwentnie rośnie, wątki się zagęszczają, atmosfera robi się coraz cięższa… po to, by sprawa została zamknięta bardzo szybko — w może trzydziestu stronach. I to w iście hollywoodzkim stylu. Mimo tych zastrzeżeń Złoty Berlin to solidny, klimatyczny kryminał z mocnym tłem historycznym i wyrazistym bohaterem. Dla fanów noir i opowieści osadzonych w realiach międzywojennych Niemiec to zdecydowanie pozycja warta uwagi.
CzytamDymki - awatar CzytamDymki
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Corto Maltese - 10 - Tango

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Corto Maltese - 10 - Tango