Morawiecki i jego tajemnice

Okładka książki Morawiecki i jego tajemnice
Tomasz Piątek Wydawnictwo: Arbitror Seria: #ArbitrorFakty reportaż
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
#ArbitrorFakty
Data wydania:
2019-05-10
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-10
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366095120
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Morawiecki i jego tajemnice w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Morawiecki i jego tajemnice

Średnia ocen
6,0 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1453
1453

Na półkach: ,

To moja druga książka Tomasza Piątka. Ta podobnie jak i książka o Macierewiczu ujawnia ciekawe fakty z życia Premiera i jego ojca. Wskazuje na dziwne zabiegi okoliczności oraz przybliża powiązania z ludźmi, którzy nie do końca są prawi i sprawiedliwi. Jednym słowem zalatuje wschodem. Sporo w niej dat, nazwisk i różnych tez (niestety w przypadku niektórych z nich można powiedzieć że są trochę naciągane). Ogólnie ciekawa książka. Polecam.

To moja druga książka Tomasza Piątka. Ta podobnie jak i książka o Macierewiczu ujawnia ciekawe fakty z życia Premiera i jego ojca. Wskazuje na dziwne zabiegi okoliczności oraz przybliża powiązania z ludźmi, którzy nie do końca są prawi i sprawiedliwi. Jednym słowem zalatuje wschodem. Sporo w niej dat, nazwisk i różnych tez (niestety w przypadku niektórych z nich można...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

301 użytkowników ma tytuł Morawiecki i jego tajemnice na półkach głównych
  • 154
  • 134
  • 13
50 użytkowników ma tytuł Morawiecki i jego tajemnice na półkach dodatkowych
  • 33
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Morawiecki i jego tajemnice

Inne książki autora

Tomasz Piątek
Tomasz Piątek
Ukończył lingwistykę na Università degli Studi di Milano. W latach 1995–1999 pracował jako dziennikarz w "Polityce", RMF FM, "La Stampa", Inforadiu, Radiostacji, oraz jako ekspert–psycholingwista. Publikował felietony w miesięczniku "Film" i w "Życiu Warszawy", od lutego 2009 jest stałym felietonistą "Krytyki Politycznej". Od 1997 jest czynnie uzależniony od heroiny. Jego debiutem książkowym była powieść Heroina, oparta częściowo na własnych doświadczeniach. Książka zyskała duży rozgłos, między innymi ze względu na brak jednoznacznej negatywnej, bądź pozytywnej oceny heroiny. Powieść nagrodzona została honorową nagrodą "Książka Lata 2002" przez Bibliotekę Raczyńskich w Poznaniu, zaś Piątek nominowany był do Paszportu Polityki. Drugą książką Piątka była powieść kryminalna Kilka nocy poza domem, zaś w roku 2003 rozpoczął trylogię fantasy Ukochani Poddani Cesarza, uznaną przez krytyków (Kinga Dunin) i publiczność za jeden z najbrutalniejszych tekstów w literaturze polskiej. Anty-thriller Bagno został nominowany do nagrody Wielki Kaliber dla najlepszych powieści kryminalnych. Heroina została wydana po rosyjsku (w Rosji i na Ukrainie) oraz serbsku, Kilka nocy poza domem - po hiszpańsku (w Argentynie i innych krajach Ameryki Łacińskiej), Bagno i Przypadek Justyny - po włosku. Twórczość Piątka nie jest oceniana jednoznacznie, a jego powieści trudno przyporządkować do jakichkolwiek kategorii. Przeciwnicy atakują pisarza za agresywny język i nadmierną wielowątkowość, zwolennicy podkreślają wyobraźnię, humor i metafizyczne treści w jego książkach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PIS zagrali podsłuchami Grzegorz Rzeczkowski
Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PIS zagrali podsłuchami
Grzegorz Rzeczkowski
Książkę "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami" autora Grzegorza Rzeczkowskiego przeczytałem. Bazując na samej książce, nie kwestionuję wniosków, które autor wyciągnął, a sprawa jest wielowątkowa i niełatwa. Jest tam mnóstwo nazwisk, które pojawiają się w różnorakich kontekstach i konfiguracjach. A że była sprawa podsłuchowa w restauracji Sowa i Przyjaciele i innych lokalach, które wstrząsnęły polską sceną polityczną to fakt i taśmy te trafiły w rosyjskie ręce, a prokuratura "unika wątku szpiegostwa" w sprawie afery podsłuchowej. Warto zwrócić uwagę, w jakim momencie rozpoczęto operację podsłuchową. Polska wsparła wówczas Ukrainę po aneksji Krymu, a Donald Tusk rozpoczął zaawansowane starania o stanowisko szefa Rady Europejskiej. Polski rząd podjął również starania o powstrzymanie importu rosyjskiego węgla. A rząd PIS-u nic w tej sprawie nie zrobił, tylko nadal sprowadzał węgiel z Rosji. Powyższa decyzja musiała zapaść na Kremlu. To była bardzo ważna operacja, wymierzona w rząd unijnego i natowskiego kraju – największa tego typu w historii demokratycznej Europy. W takich sprawach decyzji nie podejmują nawet szefowie służb, a najwyższa osoba w państwie. Przez cztery lata PiS nie kiwnął palcem, by cokolwiek zrobić w tej sprawie, która była spiskiem wymierzonym w legalne władze Rzeczpospolitej. Nie wiemy, jakie tajemnice mogły zostać ujawnione i kto może być szantażowany. Przecież nagrano czołówkę polskich polityków i menedżerów. To się nazywa zmowa milczenia. To była dobrze zaplanowana operacja w stylu rosyjskiej maskirowki. Rosjanie lubią wykonywać operacje cudzymi rękami, by ich bezpośredni związek ze sprawą był żaden. Taka swego rodzaju matrioszka. Sąd ustalił, że Falenta w porozumieniu z kelnerami nagrywał najważniejszych ludzi polskiego świata polityki. A Falentę "przedstawia się jako osobę lojalną wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy".
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 8 1 rok temu
Katastrofa posmoleńska. Kto rozbił Polskę Grzegorz Rzeczkowski
Katastrofa posmoleńska. Kto rozbił Polskę
Grzegorz Rzeczkowski
Właśnie po lekturze takich książek jak „Katastrofa posmoleńska. Kto rozbił Polskę” chce się krzyknąć „dziennikarstwo nie umarło!”. Takie prawdziwe, rzetelne, bazujące na faktach i umiejętności ich łączenia oraz na drobiazgowym i długoczasowym śledztwie. To książka daleka od płytkości jednodniowych wiadomości, pasków telewizyjnych czy opinii wyrażanych na łamach prasy. Inna sprawa, że dotyczy historii, która dzieje się przez dłuższy okres czasu i trzeba formatu książki, żeby ją dobrze naświetlić i przedstawić. Cieszy, że tacy dziennikarze jak Grzegorz Rzeczkowski, są jeszcze w Polsce. Rzecz dotyczy oczywiście tego co stało się w Polsce po katastrofie smoleńskiej. Tego, co gdy spogląda się na to z odległości spraw codziennego życia, wydaje się być chaosem, ale pod czujnym okiem dziennikarza wygląda jak dobrze zaplanowana akcja wprowadzenia kontrolowanego chaosu w państwie demokratycznym. Zaczynamy poznawać historię od początku, gdzie z niepotwierdzonych źródeł, jakimi były szybko powstałe portale internetowe „wyciekały” pierwsze informacje o katastrofie, aż po planowe działania polityczne, które w sposób perfidny miały podsycać spór wewnątrz kraju. Rzeczkowski przedstawia tezy, że za skutecznie podrzucanymi tropami w sprawie spisków stali agencji rosyjscy, którzy w ten sposób chcieli rozchwiać Polskę. I co, w konsekwencji, im się udało. Warto odnotować, że główna siła ideologiczna przyszła ze strony środowisk radykalnie antyzachodnich oraz wspieranych przez rosyjskie pieniądze. Autor wcale nie sugeruje, że to anuluje błędy powstałe po polskiej stronie, ale silnie każe się zastanowić nad tym, kto tak naprawdę korzysta na całym zamieszaniu. Teorie spiskowe wymyślane ciągle na nowo są, póki co niestety, niesłabnącym paliwem, dla części polskiego społeczeństwa. Jak dowodzi autor książki, nawet postawienie krzyża na Krakowskim Przedmieściu nie było wcale spontaniczne. Czytanie wzmaga w człowieku głównie krytycyzm. Oddala go od naiwnej wiary w opowieści bez pokrycia albo serwowanych i podanych pod nos teorii, na które brakuje dowodów. Innymi słowy, gdyby większość Polaków jednak czytała książki to może byłoby nam wszystkim nieco łatwiej. A ludzie, którzy wówczas chętnie dokładali drewna lub sami podpalali nastroje społeczne dziś są wynagradzani intratnymi posadami przez dzisiejszą władzę, która obłowiła się najpełniej na samym rozbiciu społeczeństwa.
Jarek Szczęsny - awatar Jarek Szczęsny
ocenił na 7 5 lat temu
Zwyczajny szpieg. Wspomnienia Filip Hagenbeck
Zwyczajny szpieg. Wspomnienia
Filip Hagenbeck
Jeśli ktoś, biorąc do ręki "Zwyczajnego szpiega" chciał przeczytać kolejną rzecz w stylu Severskiego, to srogo może się rozczarować. I nie chodzi już o pocieszny pseudonim, jaki wybrał sobie nasz oficer wywiadu do opatrzenia nim swoich wspomnień - Hagenbeck. Poważnie? To z opowieści Szklarskiego z cyklu podróże Tomka? (Swoją drogą: Zabawni i pocieszni są ci funkcjonariusze wywiadu, wymyślający różne pseudonimy literackie, jakby wciąż bawili się w swoje małe gierki szpiegowskie) Jeśli jednak przeczytać ksiażkę "Hagenbecka" ze zrozumieniem, właśnie jako nieco beletryzowaną biografię, to rzecz to arcyciekawa. Oficer wywiadu PRL pokazuje bowiem codzienność rodzimego szpiega, działającego pod przykrywką dyplomaty. Taki szpieg-dyplomata okazuje się w sytuacji mocno kłopotliwej: Na rosowego dyplomatę nie ma kwalifikacji, gdyż nie zna lokalnych narzeczy, tylko standardowy angielski, nie uczył się przez długie lata kultury i obyczajów kraju, w którym przyszło mu pracować. Lęka się śmiało i otwarcie, na szeroką skalę działać wśród swoich kolegów dyplomatów. Jako szpieg nie bardzo wie, po co w ogóle go wysłano akurat do tego kraju. Zwłaszcza, że mityczna centrala to nie mądry sztab dowódczy a kłębowisko intryg maleńkich ludzi. Jedno pytanie tylko mnie nurtuje: Na ile zmieniły się obyczaje i możliwości we współczesnym polskim wywiadzie?
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na 8 2 miesiące temu
Pole śmierci. Nieznana bitwa Polaków z Czerwonymi Khmerami Piotr Głuchowski
Pole śmierci. Nieznana bitwa Polaków z Czerwonymi Khmerami
Piotr Głuchowski
[...] W każdej klęsce tkwi ziarno sukcesu, w sukcesie – ziarno klęski. [...] Niby wojsk ONZ mieli nie ruszać, ale jakby ruszyli... to co? Świat by się raczej nie wzruszył jedną polską kompanią, którą i tak wszyscy mieli gdzieś. 𝐊𝐔𝐋𝐈𝐒𝐘 𝐏𝐈𝐄𝐑𝐖𝐒𝐙𝐄𝐆𝐎 𝐏𝐎 𝐈𝐈 𝐖𝐎𝐉𝐍𝐈𝐄 Ś𝐖𝐈𝐀𝐓𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐒𝐓𝐀𝐑𝐂𝐈𝐀 𝐙𝐁𝐑𝐎𝐉𝐍𝐄𝐆𝐎 𝐏𝐎𝐃𝐂𝐙𝐀𝐒 𝐏𝐎𝐋𝐒𝐊𝐈𝐄𝐉 𝐌𝐈𝐒𝐉𝐈 𝐖𝐎𝐉𝐒𝐊𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐎𝐍𝐙 𝐖 𝐊𝐀𝐌𝐁𝐎𝐃Ż𝐘 ⵑ To nie jest stricte opis samej bitwy, a przedstawienie towarzyszących temu faktów historycznych, pokazanie skrajnego nieprzygotowania logistycznego polskiego kontyngentu, w zderzeniu z brutalną rzeczywistością Kambodży. Uczestnicy jechali z nastawieniem "pokojowym" no nie da się ukryć "finansowym" również, a w trakcie trwania misji zostali brutalnie zaatakowani. Jednak pomimo koszmarnego przygotowania przez sztab, gdzie brakowało podstawowego sprzętu, łączności, a czasem nawet broni i musieli zmierzyć się z fanatycznymi bojownikami Czerwonych Khmerów, odpowiedzialnymi za ludobójstwo w tym kraju, w warunkach, w których "wartownik stał z bambusowym kijem", zdołali to wszystko przetrwać i wygrać z atakującymi partyzantami. Duży szacunek za odważną postawę i nie posłuchanie rozkazu. To w połączeniu z ich determinacją, zdecydowało o ich przeżyciu. Przeskoki czasowe zaburzają rytm czytania, ale są konieczne do nakreślenia rysu historycznego. Chronologia zdarzeń jest ściśle zachowana. Opisy "działalności rewolucyjnej" Czerwonych Khmerów są porażająco drastyczne i bestialskie i nie dla osób o słabych nerwach czy żołądkach. To dobrze napisany reportaż historyczny oparty na faktach. Rzetelna dokumentalna opowieść Autora, który podczas podróży do Kambodży przemierzał szlak Czerwonych Khmerów oraz odwiedzał miejsca związane z tą misją ONZ. Relacje naocznych światków tego starcia, ukazują żołnierzy z ludzkiej perspektywy w ekstremalnych warunkach oraz ich zmagania i próby przystosowania się do panujących tam warunków, radzenie sobie z ewidentnymi brakami w wyposażeniu oraz politycznymi zależnościami panującymi w poszczególnych grupach członków ONZ. Wspomnienia żołnierzy, okraszone fotografiami z misji, archiwalnymi czarno-białymi zdjęciami z czasów Pol Pota, są momentami szokująco szczere aż do bólu. Jeśli chcesz dowiedzieć się skąd się wzięli Czerwoni Khmerzy, jak doszło do tej potwornej w skutkach rewolucji, przeprowadzonej przez zagorzałych fanatyków i skrzyżowania się ścieżek z polskimi żołnierzami, powinieneś przeczytać tę książkę. Pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury faktu i reportażu, fanów tematyki wojskowej, osób zainteresowanych historią najnowszą współczesnej wojskowości. Nieoficjalny przebieg wydarzeń , o których ciszej niż o misjach w Iraku czy Afganistanie. 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 𝐏𝐑𝐙𝐄𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀Ć ⵑ 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 ⵑ 𝐙 𝐎𝐒𝐓𝐑𝐙𝐄Ż𝐄𝐍𝐈𝐄𝐌 𝐎 𝐁𝐑𝐔𝐓𝐀𝐋𝐍𝐘𝐂𝐇 𝐒𝐙𝐂𝐙𝐄𝐆𝐎́Ł𝐀𝐂𝐇 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : Na kanale Irytującego Historyka pojawił się ostatnio odcinek zatytułowany "Wojsko Polskie na misjach zagranicznych" https://youtu.be/lbNuLMeFzJg?si=l6ZMP_GqhtmuVMkL Właśnie dzięki niemu sięgnęłam po tę książkę.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Strach. Trump w Białym Domu Bob Woodward
Strach. Trump w Białym Domu
Bob Woodward
92/2024 „Szanowni Panowie, Umowa o wolnym handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą (zwana dalej Umową) wobecnej formie nie służy interesom gospodarki Stanów Zjednoczonych. Dlatego zgodnie z artykulem 24.5 Umowy - Stany Zjednoczone niniejszym zawiadamiają, że pragną wypowiedzieć Umowę. Jak przewiduje artykuł 24.5, czas trwania Umowy dobiegnie końca 180 dni po niniejszym zawiadomieniu. Podczas rego okresu Stany Zjednoczone są gotowe negocjować z Republiką Korei zagadnienia gospodarcze będące przedmiotem zainteresowania obu tych państw”. Dokument o takiej treści wylądował na biurku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Brakowało tylko podpisu głowy państwa do wejścia w życie tego postanowienia. Nie trzeba wspominać jak niszczycielskie dla sytuacji międzynarodowej skutki byłoby wypowiedzenie umowy o wolnym handlu z Koreą Południową i wycofanie wojsk oraz instalacji militarnych (m.in. system antybalistyczny THAAD) z terytorium jednego z kluczowych sojuszników. Na szczęście Gary Cohn, przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych, dzięki swojej trzeźwości schował szybko dokument do teczki i uniemożliwił prezydentowi złożenie na nim podpisu... Trump na jakiś czas o tym zapomniał, dopóki nie przeczytał jakiegoś artykulu lub nie zobaczył materiału na FOX News (ten prorepublikański kanał to istne uzależnienie prezydenta). I tak było praktycznie przez całą prezydenturę. To, że sytuacja międzynarodowa nie została wywrócona do góry nogami świat zawdzięcza głównie trzeźwości gabinetu 45. prezydenta. Taka właśnie była prezydentura Trumpa. Szczególnie ciężka, co jest istnym paradoksem, dla sojuszników z NATO i Azji. Często decyzję o znaczeniu strategicznym były podejmowane pod wpływem chwili. Prezydent ciągle wysyłał twitty poza czyjąkolwiek kontrolą lub mówił rzeczy, które potem administracja musiała mozolnie odkręcać. Bardzo często z marnym skutkiem, bo ostatnie co można powiedzieć o 45. prezydencie, to fakt, że brał sobie do serca poprawność. Współpraca z prezydentem Trumpem była istnym utrapieniem dla jego współpracowników. Osoby, które były ekspertami w swoich branżach musieli tłumaczyć najbardziej elementarne kwestie gospodarcze i polityki międzynarodowej. Trump, który sześć razy ogłaszał swoje bankructwo miał bardzo swobodne podejście do tych spraw. Niestety nie da się prowadzenia państwa porównać do prowadzenia przedsiębiorstwa. Dość powiedzieć, że członkowie jego gabinetu nie raz mówili między sobą w przypływach bezsilności, że ten człowiek to „pier****ny kretyn”. *** Reportaż Boba Woodwarda, jednego z najbardziej poczytnych autorów traktujących o amerykańskiej polityce, dotyczył pierwszego roku prezydentury Trumpa. Obraz jaki się wyłania z tej opowieści idealnie koresponduje z tytułem i oddaje nastroje jakie panowały w tym czasie. Biały Dom podczas prezydentury Trumpa był istnym domem wariatów. Cudem wydaje się, że nie skończyło się to jakimś geopolitycznym trzęsieniem ziemi. Jak już wcześniej wspominałem główne zasługi za to, że nie byliśmy świadkami katastrofy trzeba oddać gabinetowi Trumpa, który w większości starał się działać zdroworozsądkowo i temperować prezydenta. Niestety wygląda na to, że podczas drugiej prezydentury takich ludzi w gabinecie może nie być. Wydaje się, że głównym kluczem doboru współpracowników jest wierność, a nie odpowiednie kwalifikacje. Z pewnością druga prezydentura będzie tak obfita w wydarzenia, że Bob Woodward będzie miał materiału na istną sagę. I to niestety nie jest dobra informacja dla nas...
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Morawiecki i jego tajemnice

Więcej
Tomasz Piątek Morawiecki i jego tajemnice Zobacz więcej
Tomasz Piątek Morawiecki i jego tajemnice Zobacz więcej
Więcej