Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Colossus Reborn: The Red Army at War, 1941-1943
- Data wydania:
- 2019-02-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-02-14
- Liczba stron:
- 810
- Czas czytania
- 13 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378898931
- Tłumacz:
- Jakub M. Rawinis
Zaletą Kolosa odrodzonego, ważnego osiągnięcia w dziedzinie przywracania i kultywowania pamięci o wojennym doświadczeniu całego narodu, jest niezrównany dostęp Glantza i wykorzystanie przez niego radzieckich źródeł archiwalnych.
Pozwala mu to nie tylko rzucić światło na zwycięstwa Armii Czerwonej pod Moskwą, Stalingradem czy Kurskiem, ale także wydobyć z cienia mnóstwo ważnych „zapomnianych bitew”, z których wiele skazano na niepamięć w imię ochrony reputacji uczestników i narodowej dumy.
Jak z niespotykaną dotąd szczegółowością ujawnia autor, w pierwszych latach konfliktu katastrofalne klęski przeplatały się z doniosłymi zwycięstwami, gdy Armia Czerwona usiłowała się odnaleźć w warunkach „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej".
Oprócz samych bitew Glantz prezentuje wnikliwy portret Armii Czerwonej jako ewoluującej instytucji wojskowej.
Dokonując przejrzystej jak nigdy dotąd oceny jej wielkości, liczebności i struktury sił, autor przedstawia przenikliwy wgląd w doktrynę, strategię, taktykę, uzbrojenie, wyszkolenie, korpus oficerski i kierownictwo polityczne. Nadaje przy tym ludzkie oblicze dowódcom i żołnierzom Armii Czerwonej, w tym kobietom i członkom jednostek – bezpieczeństwa (NKWD),inżynieryjnych, kolejowych, transportu samochodowego, budowlanych czy karnych – których znaczenie dotychczas nie w pełni rozumiano.
Glantz, czołowy światowy autorytet w dziedzinie radzieckich sił zbrojnych, stworzył nadzwyczajne opracowanie, niezmiernie poszerzające nasze pojmowanie fragmentu II wojny światowej, któremu wciąż niełatwo wynurzyć się z mroków historii.
O autorze
David M. Glantz to założyciel i były dyrektor Biura Badań nad Obcymi Siłami Zbrojnymi (Foreign Military Studies Office) Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych. Wśród wielu jego publikacji znalazły się: Stumbling Colossus, Zhukov's Greatest Defeat, The Battle of Kursk, The Battle for Leningrad oraz When Titans Clashed.
Kup Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943
Armia Czerwona w latach 1941-1943 – portret
„Łącznie 35 000 000 ludzi znalazło się w Armii Czerwonej, która rozrosła się z 5 400 000 żołnierzy, służących 22 czerwca 1941 r. w 27 armiach, 95 korpusach i 303 dywizjach, do siły około 10 000 000 żołnierzy przydzielonych do 94 armii, 253 korpusów i 838 dywizji według stanu na 31 grudnia 1943 r. W tym okresie armia poniosła 8 7000 000 bezzwrotnych strat bojowych i niebojowych, oprócz tego straciła około 19 700 000 rannych i chorych, a także ponad 250 rozbitych w boju dywizji lub równoważników”.
Druga wojna światowa była największym konfliktem w dziejach świata. Atak Hitlera na Polskę 1 września 1939 roku rozpoczął trwającą sześć lat wojnę, której skali nikt nie mógł przewidzieć. W ostatecznym zwycięstwie nad Wehrmachtem, „najstraszniejszą machiną wojenną, jaką stworzyła Europa”, ogromną rolę odegrała Armia Czerwona. Jaką drogę przebyła od początkowego pasma klęsk do ostatecznego zwycięstwa i zatknięcia radzieckiego sztandaru w samym sercu Berlina?
Opowiada o tym monumentalna praca pt. „Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943”, wydana nakładem wydawnictwa Napoleon V. Jej autorem jest David M. Glantz, autorytet w dziedzinie radzieckich sił zbrojnych. Jest to książka niezwykle szczegółowa, omawiająca wszystkie aspekty funkcjonowania Armii Czerwonej w latach 1941-1943.
Składa się ona z trzech części, zawierających łącznie czternaście rozdziałów. Autor we wstępie stwierdza, że „pomimo ogromnej skali, zasięgu, kosztów i globalnego znaczenia wielka wojna ojczyźniana Związku Radzieckiego pozostaje w dużej mierze słabo znana i jest niedokładnie rozumiana, zarówno przez ludzi Zachodu, jak i Rosjan”. Swoją książką Glantz chce zmienić ten stan rzeczy.
Pierwsza jej część, „Armia Czerwona na wojnie, 1941-1943” omawia chronologicznie przebieg walk w tych latach. Autor przypomina tzw. zapomniane bitwy, bagatelizowane w dotychczasowych pracach historyków. Czytamy o wielkich klęskach Związku Radzieckiego w pierwszym okresie wojny i ich przyczynach. Szczegółowo poznajemy przebieg drugiego okresu kampanii i zwycięstw Armii Czerwonej, które były punktem przełomowym wojny.
Druga część zatytułowana została „wojska”. Autor opisuje w niej niezwykle drobiazgowo siły, które składały się na całą Armię. Przedstawia jej wielkość, liczebność i techniki bojowe. Duże fragmenty poświęca strukturze dowodzenia oraz administracji. Szczególnie zainteresował mnie rozdział traktujący o „armii cieni”, jak Glantz nazywa wojska NKWD.
Ostatnia część publikacji opowiada o „dowódcach i dowodzonych”. Nie zapominajmy wszak, że Armię Czerwoną tworzyli ludzie z krwi i kości. Jest to niezwykle ciekawa część książki, w której przeczytamy m.in. o dowództwie strategicznym i organach kontrolnych, centralnej administracji wojskowej czy kadrze dowódczej. Bardzo ciekawy jest odmalowany przez Glantza portret czerwonoarmisty. Porusza w nim takie tematy, jak pobór do wojska, kwestie etniczne czy kobiety w Armii Czerwonej. Czytelnik ma także możliwość poznać, jak wyglądało „żołnierskie życie” – co czerwonoarmiści jedli (czy w ogóle jedli),jak wyglądała kwestia alkoholu w wojsku. Poznajemy odpowiedź na pytanie o porządek i dyscyplinę, a także morale żołnierzy.
Reasumując, należy zauważyć, że „Kolos odrodzony” to bardzo szczegółowa publikacja. Autor przygotował wiele tabel, w których przedstawił dane dotyczące Armii Czerwonej w latach 1941-1943. Czytelnik może być wręcz przytłoczony ich liczbą. Z pewnością jednak książka ta będzie prawdziwą gratką dla wszystkich zafascynowanych szeroko rozumianą wojskowością i historią drugiej wojny światowej.
Wojciech Sobański
Oceny książki Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943
Poznaj innych czytelników
128 użytkowników ma tytuł Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943 na półkach głównych- Chcę przeczytać 96
- Przeczytane 27
- Teraz czytam 5
- Posiadam 17
- Historia 5
- E-book 2
- historia 2
- Ulubione 2
- II wojna światowa 2
- Niesamowite książki 1










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kolos odrodzony. Armia Czerwona na wojnie 1941-1943
Pułkownik David M. Glantz to amerykański historyk, który specjalizuje się w historii Armii Czerwonej w II Wojnie Światowej. Co warte również podkreślenia - to jeden z nielicznych zachodnich autorów, który uzyskał szeroki dostęp do rosyjskich archiwów i obszernie przy pisaniu części swoich książek z nich korzystał. Przy czym umówmy się, do CAMO/ЦАМО (Центральный архив Министерства обороны Российской Федерации - Centralne Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej) przynajmniej do czasu wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej, dostęp miał każdy kto oczywiście odpowiednio dobrze zapłacił, więc post-sowieckich archiwów też nie ma co przesadnie demonizować.
"Kolos Odrodzony" to rzeczywiście monumentalna praca, licząca sobie ponad 800 stron. Można powiedzieć że jest to jakby próba stworzenia naukowej monografii o Armii Czerwonej w wąskim okresie czasowym lat 1941-1943, czyli kiedy ponosiła największe, najbardziej kosztowne klęski w walkach z Wehrmachtem, napisana w niezwykle suchy, analityczny sposób, co stało się znakiem charakterystycznym Davida M. Glantza. Jak mówi sam tytuł, autor wykazuje w swojej książce w jaki sposób Armia Czerwona podniosła się z kolan po serii tak druzgocących porażek, których prawdopodobnie nie przetrwałoby żadne inne państwo na świecie i jakie wnioski sowieckie naczelne dowództwo z tych klęsk wyciągnęło, jakie dokładnie reformy wdrożono w strukturach organizacyjnych, dowództwie, produkowanym sprzęcie itp.
Po krótkim wstępie o wydarzeniach na froncie przechodzimy do sedna, czyli do bezlitośnie szczegółowego studium tego, jak zmobilizowano, zorganizowano i zreorganizowano armię milionów ludzi. A armia ta jako taka obejmowała nie tylko elementy, o których amatorzy pomyśleliby w pierwszej kolejności (czołgi, artyleria, strzelcy, generałowie, komisarze polityczni),ale także złożone struktury dowodzenia i mnóstwo organizacji, które potrzebują transportu drogowego, kolei, żywności, odzieży, sygnałów, kryptografii, wywiadu itd.,
Totalitarne państwo radzieckie walczyło o nadanie tej ogromnej i diabelnie skomplikowanej organizacji formy, którą dało się zarządzać, organizując się i reorganizując, aż w końcu udało się stworzyć strukturę, która działała wystarczająco dobrze, na tyle żeby ostatecznie wygrać tę wojnę. Glantz poświęca sporo stron na opisanie tego, co nazywa „turbulencją dowodzenia”, szybką wymianę oficerów dowódczych uznanych za niezadowalających przez radzieckie kierownictwo. Chociaż dochodzi do wniosku, że po przewrocie pierwszego roku wojny ZSRR utworzył stosunkowo stabilny zespół sprawdzonych oficerów, którzy mieli dowodzić siłami frontowymi.
Po przeanalizowaniu różnych typów jednostek autor opisuje, jak armia z około 5 milionów pod bronią w przededniu wojny w 1941 r. rozrosła do ponad 25 milionów pod koniec wojny w Berlinie. Przygląda się, jak w miarę upływu czasu i wydarzeń na froncie formowano jednostki, skąd pochodzili ludzie w nich służący, jak szkolono i rozwijano dowódców. To spojrzenie na przywództwo dotyczy młodszych poruczników dowodzących plutonami, marszałków Związku Radzieckiego dowodzących różnymi frontami i samą Stawką. Analizuje również zmieniający się pogląd Stalina na jego generałów, a w miarę trwania wojny jego gotowość do akceptowania ich sugestii i punktów widzenia, nawet gdy były sprzeczne z jego własnym, czym tak bardzo różnił się od Adolfa Hitlera, który pomimo bycia wojskowym dyletantem, często nie akceptował sprzeciwu i innego zdania, o wszystkim chciał decydować sam, a swoich niepokornych dowódców często degradował i pozbawiał stanowisk.
Rzecz jasna, wszystkie te analizy podparte są gigantyczną ilością danych liczbowych, personaliów itp. Niewprawiony czytelnik z pewnością nie raz się w tym pogubi.
Nie jest to praca pozbawiona błędów - car Aleksander II nie dowodził w latach 1914-1917, pojawia się tutaj myśliwiec „IaK-26”. Brak informacji o sprzęcie Armii Czerwonej i jego dalszym rozwoju - jest to książka głównie o jej strukturze. Taktyczny szczebel dowodzenia został potratowany po macoszemu - omówiono tylko taktykę dużych związków - korpusów, dywizji, brygad, natomiast związki mniejsze - pułki, bataliony, kompanie, plutony - problematyka ich taktyki nie została w pracy poruszona. Brakuje tutaj również szerszego omówienia sprawy programu dostaw od zachodnich aliantów - Lend-Lease.
Ostrożny byłbym także w przyjmowaniu za pewnik wszystkiego co przytacza Glantz, gdyż wiele lat lat temu czytałem w języku angielskim jego książkę - "Zhukov's Greatest Defeat", gdzie autor korzystał tylko z ogólnodostępnych niemieckich oraz rosyjskich wspomnień i monografii. Nie pokusił się o weryfikację ewidentnych błędów zawartych w cytowanych wspomnieniach i materiałach które wykorzystał i w efekcie znacząco przeszacował straty sowieckie, co sam przyznał w posłowiu i w końcu podał inną liczbę ofiar przedstawioną mu przez Kriwoszejewa.
Inną opinie o książce znalazłem kiedyś na forum dws.org.pl przytoczoną przez jednego z użytkowników, który zacytował szwedzkiego historyka Niklasa Zetterlinga:
"The fact of the matter is that Glantz in these pages discusses empty talk. Poorly supported by sources, and in particular the absence of any meaningful analysis. Unfortunately, this is not an isolated instance, but rather part of an overall pattern."
czyli:
"Jest faktem że Glantz na stronach swej książki prowadzi pusty dyskurs. Słabo wspierając się materiałami źródłowymi a w szczególności brak tak rozsądnej analizy. Niestety, to nie jest wyizolowany przypadek - lecz (to u niego) typowe."
Moją ostatnią uwagę skieruje już wprost pod adresem wydawnictwa Napoleon V - "Kolos Odrodzony" to druga część trylogii, która w oryginale wygląda tak:
Pierwsza część to "Stumbling Colossus: The Red Army on the Eve of World War", 1998.
Druga to omawiany "Colossus Reborn: The Red Army at War, 1941–1943", 2005.
Trzecią pozycją tej trylogii jest: "Companion to Colossus Reborn: Key Documents and Statistics", 2005 - to w zasadzie oddzielny aneks do części drugiej.
Zadaje w tym miejscu pytanie - co kierowało taką, a nie inną, nietypową, niezrozumiałą polityką wydawniczą, żeby zdecydować się na publikowanie środkowej książki i czy jeszcze kiedykolwiek doczekamy się przekładu na język polski dwóch pozostałych części?
Mimo wszystko, polecam tę książkę każdemu, kto interesuje się II Wojną Światową na froncie wschodnim, ale przeciętnego czytelnika prawdopodobnie odrzuci charakter pracy oraz styl autora, a także gigantyczna, wprost przytłaczająca niejednokrotnie liczba danych.
Pułkownik David M. Glantz to amerykański historyk, który specjalizuje się w historii Armii Czerwonej w II Wojnie Światowej. Co warte również podkreślenia - to jeden z nielicznych zachodnich autorów, który uzyskał szeroki dostęp do rosyjskich archiwów i obszernie przy pisaniu części swoich książek z nich korzystał. Przy czym umówmy się, do CAMO/ЦАМО (Центральный архив...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEpicka książka, taka trochę legenda w klasie książek o DWS.
Na wstępie kilka informacji ogólnych - David Glantz to jeden z autorytetów na temat ACz, zawsze pracował na archiwach sowieckich a nie wspomnieniach niemieckich dowódców (którzy praaawie wygrali gdyby nie ten Hitler). Jednocześnie jest daleki od hariografii - po prostu pokazuje jak ACz mozolnie budowała swoją pozycję, umiejętności i jednak pewien poziom profesjonalizmu, choć która nie do końca potrafiła pozbyć się pewnych oczywistych wad. Jednocześnie pokazuje dlaczego ACz była taka jaka była, że pewna sztywność dowodzenia wynikała po prostu z chęci eliminacji braku umiejętności dowódców średniego szczebla albo nawet zwyczajnego braku radiostacji, co utrudniało finezyjne manewry.
Pamiętać trzeba, że to tylko niestety II tom z trzech, mam więc tylko wycinek doprawdy monumentalnej pracy. Czy są słabości, oczywiście - np stosunkowo słabe opisywanie lotnictwa (choć bardziej w wymiarze samych konstrukcji - bo już organizacji całkiem nieźle) flota w zasadzie pomijana, ale i ona nie za wiele powojowała w czasie wojny. Mnóstwo tabelek, organizacji, analizy statystycznej, czyli twarde dane zamiast wierszy ;). I oczywiście demaskacja pewnych zabiegów, z którymi zostaliśmy do dziś - np sowiecki zwyczaj nazywania operacji PO jej odbyciu - od miasta/regionu do którego doszła. I tak operacja Odrzańska została ostatecznie odrzańską, choć była berlińską tylko nie wyszło ;)
Stosunkowo słabo jest też omówiony LL ale to jednak mniej istotny element, książka jest o organizacji, nie o gospodarce wojennej.
Epicka książka, taka trochę legenda w klasie książek o DWS.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie kilka informacji ogólnych - David Glantz to jeden z autorytetów na temat ACz, zawsze pracował na archiwach sowieckich a nie wspomnieniach niemieckich dowódców (którzy praaawie wygrali gdyby nie ten Hitler). Jednocześnie jest daleki od hariografii - po prostu pokazuje jak ACz mozolnie budowała swoją...
Jestem świeżo po lekturze „Kolosa” więc mogę coś niecoś napisać.
Na wstępie warto zaznaczyć, iż książka Glantza nie należy do gatunku tych, które czytamy w ramach wieczornego relaksu przed zaśnięciem. Jak już ktoś przede mną wspomniał, należy nastawić się na intensywny wysiłek intelektualny połączony z dosyć mozolnym przechodzeniem przez kolejne strony. Brzmi to niezbyt zachęcająco, ale w rzeczywistości nie jest źle, o ile temat nas w faktycznie interesuje i jesteśmy gotowi zainwestować dosyć dużo ze swego czasu wolnego.
„Kolos Odrodzony” dzieli się na dwie główne części: opis działań wojennych toczących się na Froncie Wschodnim w latach ‘41-43, oraz drobiazgowy opis RKKA, na który składa się zdecydowana większość objętości tej publikacji. Pierwsze rozdziały skupiają się na nakreśleniu ogólnej sytuacji na froncie, następujących po sobie operacji oraz ich wpływ na to co działo się później. Każdą mniejszą sekcję kończy mini-rozdział, obalający powszechnie panujące mity dotyczące omawianych wydarzeń. Poza tym dostajemy wykaz tzw. „zapomnianych operacji”, czyli powszechnie pomijanych działań bojowych, które w opinii autora miały istotne znaczenie w szerszym ujęciu.
Następnie dostajemy „właściwy tekst”, a mianowicie olbrzymi, rozbudowany opis RKKA. Autor zaczyna od zagadnień powiązanych ze sztuką operacyjną, kończy zaś na opisach diety żołnierzy i odsetku kobiet służących w różnym charakterze w szeregach ACz. Wszystkie komponenty sił zbrojnych ZSRS rozbite zostały na mniejsze części i drobiazgowo opisane. Piechota, wojska pancerne i zmechanizowane, kawaleria, lotnictwo, wojska inżynieryjne, artyleria, wojska specjalnego przeznaczenia. W tym momencie warto podkreślić jedną, bardzo ważną rzecz, a mianowicie: książka skupia się na opisach struktur wojsk, nie zaś sprzętu w nich wykorzystywanego (którego krótka charakterystyka również została zamieszczona, ale raczej w formie uzupełnienia niż faktycznego rdzenia rozdziałów).
Rozdział o broni pancernej opisuje organizację i postępujące przekształcenia brygad, pułków i korpusów. Czynniki które na owe zmiany wpłynęły i to, czy efekty uzyskane były satysfakcjonujące, czy raczej dokonano dalszych przekształceń, celem osiągnięcia optimum efektywności w tamtym okresie. Żadna inna książka nie uświadomiła mi, jak wiele pracy na najwyższym szczeblu organizacji sił zbrojnych zaszło w przypadku RKKA, tylko w ciągu pierwszych dwóch lat Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dosłownie każda gałąź sił zbrojnych podlegała kilkukrotnym przekształceniom, poczynając od zwiększenia liczby poszczególnych egzemplarzy broni na poziomie kompanii/baterii, a kończąc na dodawaniu całych pułków.
Kolos Odrodzony to właśnie historia tych zmian, wprowadzanych przez NKO i Stawkę na przestrzeni kolejnych miesięcy i zmieniającej się na froncie sytuacji. Książka doskonała i kompletna, jeśli chcemy wiedzę z opisywanego zakresu poszerzyć. Może nie będzie szybko, gładko i przyjemnie, ale w końcu docieramy do końca i odczuwamy satysfakcję, że dowiedzieliśmy się, czym Armia Czerwona w w rzeczywistości była.
Ze swojej strony zdecydowanie polecam i wystawiam 10/10, ponieważ na naszym rynku wydawniczym zdecydowanie brakuje pozycji podobnego formatu. Chwała Napoleonowi za wydanie tej perełki.
Jestem świeżo po lekturze „Kolosa” więc mogę coś niecoś napisać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie warto zaznaczyć, iż książka Glantza nie należy do gatunku tych, które czytamy w ramach wieczornego relaksu przed zaśnięciem. Jak już ktoś przede mną wspomniał, należy nastawić się na intensywny wysiłek intelektualny połączony z dosyć mozolnym przechodzeniem przez kolejne strony. Brzmi to niezbyt...
Kompendium wiedzy o Armii Czerwonej w pierwszej fazie II wojny światowej. Książka trudna i miejscami nużąca ale napakowana danymi i informacjami. Czytelnik dowie się z niej jaki był etatowy rozmiar kompanii sani bojowych albo na jakiej szerokości frontu powinna nacierać armia ogólnowojskowa. Dla zainteresowanych frontem wschodnim.
Kompendium wiedzy o Armii Czerwonej w pierwszej fazie II wojny światowej. Książka trudna i miejscami nużąca ale napakowana danymi i informacjami. Czytelnik dowie się z niej jaki był etatowy rozmiar kompanii sani bojowych albo na jakiej szerokości frontu powinna nacierać armia ogólnowojskowa. Dla zainteresowanych frontem wschodnim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotężna cegła ,tyle danych. Widać jak szeroki dostęp do sowieckich archiwów posiada autor. Jedyne czego mi zabrakło to pełniejsze skupienie się na LL.
Potężna cegła ,tyle danych. Widać jak szeroki dostęp do sowieckich archiwów posiada autor. Jedyne czego mi zabrakło to pełniejsze skupienie się na LL.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda tylko, że wydawnictwo nie sprawdziło co wydaje. I tak dostaliśmy do ręki II tom serii do którego jest jeszcze oddzielny aneks i nie wspomnę o I tomie "Kulejący Kolos". III tom się ma jakoś niedługo pojawić. Lecz jeśli ktoś liczy na wyrównanie wydawnicze w ramach brakujących tomów - płonne nadzieje.
Szkoda tylko, że wydawnictwo nie sprawdziło co wydaje. I tak dostaliśmy do ręki II tom serii do którego jest jeszcze oddzielny aneks i nie wspomnę o I tomie "Kulejący Kolos". III tom się ma jakoś niedługo pojawić. Lecz jeśli ktoś liczy na wyrównanie wydawnicze w ramach brakujących tomów - płonne nadzieje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka popularno-naukowa, to raczej solidna i momentami bardzo nieciekawa monografia historyczna. Warto to mieć na uwadze. Tej książki nie czyta się w ramach zabicia czasu, ale już do doszkolenia się nadaje się świetnie. Mocna analiza tematu, ogrom danych, wiele bardzo ciekawych wniosków. Zrozumiałem parę rzeczy, których nie rozumiałem do tej pory mimo licznych przeczytanych książek historycznych, zyskałem nowe spojrzenie na temat. Glanz nie jest propagatorem ideologii komunistycznej, nie jest wielbicielem Stalina, aczkolwiek parokrotnie miałem wrażenie, że uległ fascynacji swojemu tematowi. Mimo wszystko, nieźle wyszedł z tego wyzwania i nie wszedł na manowce. Jedyny problem jest taki - poza może specyficzną strukturą książki - że to jest spojrzenie wyłącznie na Armię Czerwoną. Nie mamy zatem możliwości znacząco odnieść się do Wehrmachtu, ani mocniej zrozumieć poszczególnych wydarzeń na frontach. Wszystko jest prezentowane wyłącznie z perspektywy sowieckiej. Ale to niewielki problem, bo nie jest to perspektywa propagandowa, ale raczej sposób przedstawiania wydarzeń nakierowany na emfazę organizacyjną.
To nie jest książka popularno-naukowa, to raczej solidna i momentami bardzo nieciekawa monografia historyczna. Warto to mieć na uwadze. Tej książki nie czyta się w ramach zabicia czasu, ale już do doszkolenia się nadaje się świetnie. Mocna analiza tematu, ogrom danych, wiele bardzo ciekawych wniosków. Zrozumiałem parę rzeczy, których nie rozumiałem do tej pory mimo licznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Armia Radziecka z tobą od dziecka"
Tym sloganem witał mnie znajomy, właściciel historycznego pojazdu tej właśnie formacji wojskowej. Po przeczytaniu książki "Kolos..." tak właśnie mogę powiedzieć...
Autor Dawid M. Glantz jest niekwestionowanym znawcą Armii Czerwonej. Jego pracę na jej temat zdobyły zasłużony aplauz i są uważane za jedne z najbardziej wartościowych. Autorowi jako jednemu z niewielu zapewniono dostęp do zamkniętych dotychczas sowieckich archiwów. Wykorzystał to znakomicie.
Publikacja jest niezwykle dokładna i zawiera ogrom informacji. Jestem niemal pewien, że wyczerpuje temat.
Na pierwszy ogień idą operacje Armii Czerwonej od początku najazdu niemieckiego do 1943 roku. Autor wyczerpująco pokazuje rozwój taktyki i strategi, wykorzystanie gromadzonych danych wywiadowczych, nauk na własnych błędach i wiele innych aspektów.
Polemizuje z wieloma mitami i opiniami innych historyków na temat kampanii. Podważa między innymi słyną tezę Wiktora Suworowa o uderzeniu wyprzedzającym jakie niby szykował Stalin.
Objaśnia również, z czego wynikały straty i porażki w pierwszych miesiącach walk, a także pokazuje ich pozytywny kontekst.
Dawid Glantz przypomina w tej części o mało znanych operacjach Armii Czerwonej. Pomijanych z różnych względów przez historyków zachodnich i radzieckich. Bardzo ciekawymi fragmentami są polemiki "co by było gdyby". Fenomenalnie wyjaśnienie teorii dlaczego nic nie dałoby Hitlerowi wcześniejsze rozpoczęcie "Barbarossy". Mimo opinii wielu badaczy, że zwłoka zaważyła na losach wojny.
Na koniec rozdziału mamy tabelarycznie zebrane najważniejsze dane. Jest tego naprawdę dużo.
W części II autor rozbiera na czynniki pierwsze wojska. Mamy dokładnie omówiony każdy, powtarzam każdy, ich rodzaj. Zaczynając od struktur, przekształceń a na liczebności i uzbrojeniu skończywszy. Ogromna ilość danych statystycznych zawarta jest w przepastnych tabelach.
W części III przedstawiony jest proces dowodzenia wraz z powstałymi "instytucjami". Przedstawieni są również najważniejsi dowódcy i ich losy. Na koniec mamy opisanego szeregowego czerwonoarmistę.
Publikacje zamykają wnioski.
Książka jest napisana bardzo trudnym językiem. Niestety Dawid M. Glantz ma tą wadę, że pisze niemal bez emocji. Nacierające na czytelnika, niemal z każdym zdaniem dane liczbowe, nie ułatwiają zadania. A jest ich naprawdę ogromna ilość. Jeżeli już uda nam się przebrnąć przez tę zaporę, zobaczymy, że książka pisane jest szczerze, bez żadnych naleciałości historycznych i politycznych. Rzeczowe argumenty są poparte danymi i można je uważać jako pewnik. Niewielu badaczy jest wstanie wdać się w polemikę z Autorem. Może nie ma takiej potrzeby?
Wydanie jak przystało na Wydawnictwo Napoleon V jest wzorowe. Twarda oprawa i bardzo dobrej jakości papier sprawia, że czytanie jest przyjemnością. Jedynie do czego mogę się przyczepić, to słaby przedruk ilustracji na samym końcu. Ale w tej książce są one naprawdę nieistotne.
"Kolos..." to niełatwa książka o dużej objętości. 810 stron tekstu nie da się przełknąć za jednym zamachem. Jest to drugi tom trylogii o Armii Czerwonej.
Miejmy nadzieję, że wydawca na tym nie poprzestanie.
Mimo dość trudnego języka, książka obowiązkowa dla każdego kto interesuje się tematem. Naprawdę warto podjąć wysiłek zmierzenia się z nią.
"Armia Radziecka z tobą od dziecka"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym sloganem witał mnie znajomy, właściciel historycznego pojazdu tej właśnie formacji wojskowej. Po przeczytaniu książki "Kolos..." tak właśnie mogę powiedzieć...
Autor Dawid M. Glantz jest niekwestionowanym znawcą Armii Czerwonej. Jego pracę na jej temat zdobyły zasłużony aplauz i są uważane za jedne z najbardziej wartościowych....
Iście epicki rozmiarami owoc tytanicznej pracy historyka wojskowości z prawdziwego zdarzenia. Jak wszystkie inne książki Davida Glantza tak i "Kolos odrodzony" posiada 3 cechy charakterystyczne. Głęboką szczegółowość, statystyczną precyzję i mechaniczną stylistykę.
Umówmy się - to nie jest książka dla każdego. Glantz skupia się na zmieniającym balansie sił, mechanice działań wojennych i jakości czynnika ludzkiego. Wszystko to jest podparte olbrzymią ilością danych liczbowych, nazwisk i dat dziennych. Nawet koneser wojskowości może się tutaj łatwo pogubić i poczuć przytłoczonym. To zwyczajnie pozycja skierowana do odbiorcy o głębokiej wiedzy fachowej cechującego się znacznymi pokładami wewnętrznego spokoju i cierpliwości :). Natomiast ważną zasługą Glantza jest przypisanie frontowi wschodniemu jego prawdziwej roli. Niezależnie od tego co myślimy o historii ZSRR i Rosji i jak zbrodniczym względem Polski nie był nasz wielki wschodni sąsiad należy spojrzeć na fakty takimi jakie one były. A były one takie, że II WŚ rozstrzygnęła się na radzieckim stepie. To toczone w biblijnej skali zmagania dwóch totalitaryzmów wyniszczyły i złamały potencjał Niemiec. Niewiele osób, nawet zorientowanych w historii, zdaje sobie sprawę, że na tym jednym froncie stanęło naprzeciw siebie ponad 55 milionów żołnierzy, wielkość która nie znajduje nawet zbliżonej na żadnym innym froncie żadnej innej wojny. Osobiście uważam, mimo mojej bardzo krytycznej oceny historii Rosji carskiej, radzieckiej i dzisiejszej, że zwyczajnie warto zdawać sobie z tego sprawę.
Cieszy, że w Polsce zaczęto wydawać tak wysoce specjalizowane książki, które, co oczywiste, w istotnym nakładzie z pewnością się nie sprzedadzą.
Iście epicki rozmiarami owoc tytanicznej pracy historyka wojskowości z prawdziwego zdarzenia. Jak wszystkie inne książki Davida Glantza tak i "Kolos odrodzony" posiada 3 cechy charakterystyczne. Głęboką szczegółowość, statystyczną precyzję i mechaniczną stylistykę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUmówmy się - to nie jest książka dla każdego. Glantz skupia się na zmieniającym balansie sił, mechanice...