Chmury z keczupu

Okładka książki Chmury z keczupu autora Annabel Pitcher, 9788365568427
Okładka książki Chmury z keczupu
Annabel Pitcher Wydawnictwo: Papierowy Księżyc literatura młodzieżowa
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Ketchup Clouds
Data wydania:
2018-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-01
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365568427
Tłumacz:
Donata Olejnik
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chmury z keczupu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chmury z keczupu

Średnia ocen
8,0 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chmury z keczupu

avatar
10
9

Na półkach:

Miałam bardzo duży problem z tą książką, i w związku z tym z jej oceną. Do tej pory nie wiem, czy jest ona kierowana do młodszych nastolatków czy powinna być jednak w kategorii YA. Bohaterka jest na tyle infantylna w myślach, zachowaniu i rozmowach, że myślałam, że zbliżona jest wiekiem do swojej 10-letniej siostry, tymczasem ma około 17 lat.

Książka jest napisana w formie listów do więźnia z celi śmierci. Podobno, bo tak naprawdę taką formę ma jedynie przez pierwsze kilka stron, po których główna bohaterka stwierdza, że przecież lubi pisać historie, a więc i tę "opowie w prawidłowy sposób", i, choć w liście, to zaczyna pisać zwykłą prozą. Jedynymi elementami listu, jakie się zachowują przez resztę książki są dane jej nadawcy oraz własny podpis, czasami przeplatane humorystycznym żarcikiem rzucanym w stronę więźnia przez bohaterkę piszącą list, niczym spojrzenie w kamerę z "The Office". No cóż.

Książka w zasadzie nie ma sobą zbyt wiele do zaprezentowania. Jest jakaś fabuła, która się dzieje, bohaterce w zasadzie wszystko się przytrafia i nie ma zbyt dużej decyzyjności. Autorka nie korzysta z okazji do tego, aby bohaterka dzieliła się jakąkolwiek refleksją na temat ubiegłych wydarzeń - w końcu bohaterka opisuje swoją historię prawie rok od momentu, w którym się zadziała - za to stwierdza, że doskonałym pomysłem będzie opisywanie ich, ale nakładanie na nie bardzo irytującego filtra cenzury, aby czytelnik miał powód, aby skończyć książkę. Fabułę można opisać na jednej kartce papieru, i książka by na tym nic nie straciła. Od dwudziestej strony cały suspens książki wisi na jednym imieniu, które bohaterka upracie cenzuruje do samego końca, co sprawia, że dialogi i narracja wyglądają po prostu nienaturalne, bo cały czas korzystają z zaimków. Od dwudziestej strony można się też domyśleć całego zakończenia wątku głównego książki.

Wątki poboczne istnieją. Książka nie zmieniłaby się, jeśli by ich zabrakło. Rozwiązane są na szybko, pod koniec, jednym długim monologiem jednej z postaci, który wydaje się, że pojawia się znikąd, jednak takie ich rozwiązanie poniekąd do nich pasuje, bo przez całą książkę były traktowane równie po macoszemu.

W gruncie rzeczy jednak, mimo swojej nijakości, jest to książka nieszkodliwa, w miarę spójna i do przeczytania w jeden wieczór, za co ma plus. Niektóre żarty były śmieszne, niektóre sprawiały, że chciałam zakopać się pod ziemię przez second-hand embarrassement. Bohaterowie są w zasadzie nie do odróżnienia od siebie, ale nie zachowują się przynajmniej bardzo nienaturalnie.

Miałam bardzo duży problem z tą książką, i w związku z tym z jej oceną. Do tej pory nie wiem, czy jest ona kierowana do młodszych nastolatków czy powinna być jednak w kategorii YA. Bohaterka jest na tyle infantylna w myślach, zachowaniu i rozmowach, że myślałam, że zbliżona jest wiekiem do swojej 10-letniej siostry, tymczasem ma około 17 lat.

Książka jest napisana w formie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
50
21

Na półkach:

W trakcie biegania zahaczyłam o galerię i tam, na małej wystawie sklepu z używanymi książkami, wpadł mi w oczy nietypowy tytuł. "Chmury z keczupu" wzięły mnie z zaskoczenia. Spodziewałam się thrillera albo romansu… a dostałam historię o dziewczynie, która pisze do człowieka skazanego na karę śmierci i opowiada mu o tym, jak doszło do tego, że sama odebrała życie.

Powiem wprost – nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki. Forma listów była dla mnie zachwycająca. To coś nietypowego, co od razu zwróciło moją uwagę. Ponadto historia wywołała we mnie silne emocje, a ostatnie strony zostawiły mnie z poczuciem pustki i niesprawiedliwości.

Z drugiej strony – przez połowę książki nie mogłam określić wieku głównej bohaterki. Jej zachowania i sposób narracji balansowały gdzieś pomiędzy dwunastolatką a osiemnastolatką. Infantylność była dla mnie zbyt nachalna, a „dziecinność” można by właściwie przypisać każdej postaci. Najbardziej irytował mnie jednak wątek, w którym rodzice pozwalali, by matka zmarłego nachodziła Zoe. Gotowałam się ze złości, kiedy o tym czytałam, i nie wyobrażam sobie, by prawdziwy rodzic pozwolił na takie nękanie.

Być może na moją opinię wpłynął również fakt, że od początku wiedziałam, co się wydarzy. Nie jest to moja ulubiona struktura opowieści. Porównałabym tę książkę do "Gdyby był ze mną" Laury Nowlin, gdzie również skupiamy się na drodze do wydarzeń. Zatem jeśli jesteście fanami tej popularnej książki, śmiało sięgajcie po "Chmury z keczupu".

Nie mogę jednak odmówić tej historii jednego – wciągnęła mnie i poruszyła. A więc gdyby ktoś zapytał, czy warto ją przeczytać? Mimo wszystko odpowiem: tak. :)

W trakcie biegania zahaczyłam o galerię i tam, na małej wystawie sklepu z używanymi książkami, wpadł mi w oczy nietypowy tytuł. "Chmury z keczupu" wzięły mnie z zaskoczenia. Spodziewałam się thrillera albo romansu… a dostałam historię o dziewczynie, która pisze do człowieka skazanego na karę śmierci i opowiada mu o tym, jak doszło do tego, że sama odebrała życie.

Powiem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
167
15

Na półkach:

Wsumie git ale nie powala

Wsumie git ale nie powala

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

540 użytkowników ma tytuł Chmury z keczupu na półkach głównych
  • 272
  • 261
  • 7
161 użytkowników ma tytuł Chmury z keczupu na półkach dodatkowych
  • 92
  • 24
  • 17
  • 15
  • 6
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Chmury z keczupu

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Chmury z keczupu

Więcej
Annabel Pitcher Chmury z keczupu Zobacz więcej
Annabel Pitcher Chmury z keczupu Zobacz więcej
Annabel Pitcher Chmury z keczupu Zobacz więcej
Więcej