Książę Nocy. Najlepsze opowiadania

Okładka książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania autora Marek Nowakowski, 9788324405107
Okładka książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania
Marek Nowakowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry literatura piękna
1120 str. 18 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-03
Liczba stron:
1120
Czas czytania
18 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324405107
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Książę Nocy. Najlepsze opowiadania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania

Średnia ocen
7,7 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Książę Nocy. Najlepsze opowiadania

avatar
81
79

Na półkach:

"Górą Edek" - wspaniałe opowiadanie, na temat natury ludzkiej (kto z nas nie był w podobnej sytuacji) i to jeszcze z pomysłem! Warte uwagi. Dobrze, że obecne jest w kanonie dla maturzysty!

"Górą Edek" - wspaniałe opowiadanie, na temat natury ludzkiej (kto z nas nie był w podobnej sytuacji) i to jeszcze z pomysłem! Warte uwagi. Dobrze, że obecne jest w kanonie dla maturzysty!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2112
2112

Na półkach:

Legenda polskiej literatury, a może już klasyka. W młodości spędził kilkanaście miesięcy w więzieniu, dlatego Jego opowiadania - najlepsze z lat 60/70- tych - są wiarygodne i autentyczne. Studiował prawo ( nie skończył ). Czy to było powodem, że w późniejszych latach zaczął tworzyć utwory bardziej ambitne? Szkoda. W stanie wojennym wydawał w drugim obiegu. Polecam, jeśli masz ochotę na mocną, realistyczną literaturę.

Legenda polskiej literatury, a może już klasyka. W młodości spędził kilkanaście miesięcy w więzieniu, dlatego Jego opowiadania - najlepsze z lat 60/70- tych - są wiarygodne i autentyczne. Studiował prawo ( nie skończył ). Czy to było powodem, że w późniejszych latach zaczął tworzyć utwory bardziej ambitne? Szkoda. W stanie wojennym wydawał w drugim obiegu. Polecam, jeśli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
21

Na półkach:

Czytając te opowiadanie można poczuć zapach dymu papierosowego i alkoholu, które niegdyś tak powszechnie wypełniały przestrzenie prywatne i publiczne. Marek Nowakowski od początku swego pisarstwa koncentrował się na ludziach pozostających z boku, poza głównym nurtem życia społecznego i zawsze obrażał się, kiedy o jego bohaterach mówiono "margines społeczny". Kochał tych ludzi i szanował, pewnie też dlatego, że byli jednym z niewielu elementów przedwojennej Warszawy, które przetrwały okupację. Jeszcze kilka lat temu można było spotkać autora na Polach Mokotowskich, zawsze z papierosem w ręku. Nigdy nie odważyłam się go zaczepić. Dziś żałuję.

Czytając te opowiadanie można poczuć zapach dymu papierosowego i alkoholu, które niegdyś tak powszechnie wypełniały przestrzenie prywatne i publiczne. Marek Nowakowski od początku swego pisarstwa koncentrował się na ludziach pozostających z boku, poza głównym nurtem życia społecznego i zawsze obrażał się, kiedy o jego bohaterach mówiono "margines społeczny". Kochał tych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

264 użytkowników ma tytuł Książę Nocy. Najlepsze opowiadania na półkach głównych
  • 189
  • 67
  • 8
47 użytkowników ma tytuł Książę Nocy. Najlepsze opowiadania na półkach dodatkowych
  • 26
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania

Inne książki autora

Okładka książki Antologia WYSPY. Port pierwszy Józef Baran, Ernest Bryll, Wojciech Chmielewski, Stefan Chwin, Przemysław Dakowicz, Jacek Dehnel, Martyna Deszczyńska, Małgorzata Goraj-Bryll, Wacław Holewiński, Tomasz Jastrun, Wojciech Kaliszewski, Wojciech Kudyba, Krystyna Lars, Marek Ławrynowicz, Janusz Majewski, Monika Małkowska, Piotr Matywiecki, Piotr Milewski, Marek Nowakowski, Kazimierz Orłoś, Tomasz Różycki, Elżbieta Sawicka, Adrian Sinkowski, Tadeusz Sobolewski, Rafał Wojasiński
Ocena 0,0
Antologia WYSPY. Port pierwszy Józef Baran, Ernest Bryll, Wojciech Chmielewski, Stefan Chwin, Przemysław Dakowicz, Jacek Dehnel, Martyna Deszczyńska, Małgorzata Goraj-Bryll, Wacław Holewiński, Tomasz Jastrun, Wojciech Kaliszewski, Wojciech Kudyba, Krystyna Lars, Marek Ławrynowicz, Janusz Majewski, Monika Małkowska, Piotr Matywiecki, Piotr Milewski, Marek Nowakowski, Kazimierz Orłoś, Tomasz Różycki, Elżbieta Sawicka, Adrian Sinkowski, Tadeusz Sobolewski, Rafał Wojasiński
Marek Nowakowski
Marek Nowakowski
Polski pisarz, scenarzysta i publicysta. Rodowity warszawiak. Jego ojciec był kierownikiem szkoły we Włochach (obecnie dzielnica Warszawy). Studiował na UW (prawo). Literacko zadebiutował na łamach "Nowej Kultury". Miał wtedy 22 lata. Należy do tzw. Pokolenia '56. Jego książki charakteryzują się barwną narracją. Posiadają także sporą dawkę ironii. Jego zbiór opowiadań zatytułowany "Benek Kwiaciarz" 9 lat po wydaniu drukiem doczekał się wersji filmowej. 69-minutowy obraz "Siedem czerwonych róż czyli Benek Kwiaciarz o sobie i o innych" nakręcił Jerzy Sztwiertnia, zaś tytułową rolę zagrał Zdzisław Maklakiewicz. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Wybrane książki Marka Nowakowskiego: "Ten stary złodziej. Opowiadania" (Czytelnik, 1958),"Benek Kwiaciarz" (Czytelnik, 1961),"Chłopak z gołębiem na głowie" (pierwsze wydanie: PIW, 1979),"Zakon kawalerów mazowieckich" (Wydawnictwo Krąg, 1982),"Strzały w motelu "George" czyli Skarb Krwawego Barona" (Wydawnictwo "Most", 1997),"Czarna i Mała" (Świat Książki, 2010),"Domek trzech kotów" (Świat Książki, 2011).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywego ducha Jerzy Pilch
Żywego ducha
Jerzy Pilch
"Powiedzieć, iż powoli wkrada się monotonia, to nic nie powiedzieć". „Zapisuję – nie wiadomo dla kogo - dzieje zaniku”? Coś mi ta fraza przypomina Nie robię z siebie idioty, nie kreuję się ze starczym kabotyństwem na malowniczego dementa; w sensie ścisłym mam dziewięćdziesiątkę na karku i to, i owo, a prawdę powiedziawszy prawie wszystko zapominam. {…} Nie ma dwudziestolatków, nie ma prawdziwych mężczyzn, nieprawdziwych też nie ma; nie ma zdumionych nagłą utratą młodości starców. Ani ekspedientów, ani ekspedientek, ani sprzedawców, ani sprzedawczyń, ani ochroniarek, ani ochroniarzy. Puste są kina, filharmonie i stadiony, w teatrach nie ma aktorów, ani publiczności. Puste autobusy, puste samoloty, puste tramwaje. Puste lotniska, dworce i parkingi. Nie ma policjantów, nie ma strażaków, nie ma sanitariuszy. Powiedzieć, iż powoli wkrada się monotonia, to nic nie powiedzieć". J. Pilch, Żywego ducha Żywego ducha J. Pilcha – powieść (dystopia) z 2018r., należy do jednych z ostatnich tekstów autora, zmarłego 29 maja 2020 r. Pomysł zmierzenia się z Apokalipsą, jak sam przyznaje zaczerpnął ze stu stron Wydarzenia Guida Morsellego, powieści w przekładzie B. Sieroszewskiej, (wyd. polskie - 1980r.). J. Pilch wraca do tematu zagłady świata po czterdziestu latach od lektury tekstu włoskiego pisarza, by rozliczyć się z własnego życia, doświadczenia choroby, bólu i cierpienia, a przede wszystkim samotności. Jak napisze W. Bereś - to „powieść opowiadającą o samotności ostatniego człowieka”. Inicjalne zdanie Żywego ducha zapowiada historię, którą Każdy chciałby odkryć, by dowiedzieć się, jak może wyglądać Zagłada i kto jest jej autorem: „Przez otoczone kredowymi wzgórzami miasto, w którym w zupełnej samotności, niedołężny i schorowany spędzam końcówkę życia, przeszedł anioł śmierci i mało, że wszystkich szlag trafił, to wszyscy zniknęli”. W typowej dla autora frazie czytelnik odnajdzie słowo - klucz: „zagłada”, „cyrk”, „plaga”, „Apokalipsa”, itp., będące osią pierwszoosobowej narracji, od pierwszej, do ostatniej strony. Rzecz dotyczy Warszawy (Pałac Kultury, Plac Zwycięstwa, Hoża...) i jej mieszkańców, z jedynym uratowanym narratorem. Pytanie fundamentalne nie schodzi z ust ocalałego: kto jest winien zagłady? O pustce nie tylko miasta, ale i świata, w którym przyszło mu dopełnić żywota, jest przekonany od samego początku, bo „zwielokrotniona pustka dławiącym dopełnieniem wszystkich pustek świata była”.
zoe - awatar zoe
ocenił na81 rok temu
Moja podróż do Rosji Antoni Słonimski
Moja podróż do Rosji
Antoni Słonimski
Ponoć Słonimski miał problemy przez cykl reportaży pt. Moja podróż do Rosji. W czasach PRL, bo była antykomunistyczna, a po ‘89 bo była prokomunistyczna. Nie dogodzisz. Choć prawda jest taka, że Słonimski i gani i chwali, ale to chwalenie nie jest namolne i jakieś bardzo przesadne. Ze słów autora da się wyczuć, że on naprawdę wierzył w pewną ideę. W kontekście “przodowania Rosji cywilizowanemu światu” pisze tak: “Poczucie konstruktywnej i celowej pracy, świadomość ważności i godności codziennych wysiłków jest silnym narkotykiem”. Niech mi nikt nie mówi, że to właśnie poczucie nie jest ważne i aktualne nawet dzisiaj. I w takim właśnie stylu śledzimy Słonimskiego, gdy wędruje po Moskwie i innych miastach. Kiedyś już tu był i szuka, co się zmieniło, czy widać wyraźnie rewolucję i zapowiadany przez komunistów ład, dobrobyt i powszechną szczęśliwość. Niestety co i rusz dochodzi do wniosku, że wcale nie widać. A nawet wręcz przeciwnie. 🚂 Dwie twarze Rosji Autor przytacza obrazki smutne. Ludzie żyją nawet nie w biedzie, a w nędzy. Opisuje, że pewnego dnia widzi nagrywanie filmu o Moskwie i statystów przebranych za jej mieszkańców. Obok zaś stoi grupa prawdziwych mieszkańców, bez butów i w mocno zniszczonych ubraniach. Sporo w Mojej podróży do Rosji jest tego typu scenek. Słonimski często jest pod “opieką” służb, które starają się, żeby zobaczył tylko jasną stronę kraju Rad. Oprowadzają go po miejscach reprezentatywnych, wraz z grupą Amerykanów i innych obcokrajców, którzy wierzą w to, co oprowadzający mówią. Ale Słonimski wie swoje. Czasami urywa się “opiekunom” i sam zwiedza różne miejsca. Dzięki znajomości rosyjskiego udaje mu się dotrzeć do prawdziwszej prawdy i pogadać także z “prawdziwymi”, nie podstawionymi ludźmi. Prawda niestety jest smutna. Natomiast jak to u Słonimskiego, mistrza słowa, podana jest w taki sposób, że zdarzyło mi się nawet pary razy parsknąć śmiechem nad przemyconą ironią, czy sarkazmem. Także zastanowić się nad tym, co Słonimski spostrzegł i o czym szczerze napisał. Bo to, że jest to dziennik szczery, raczej nie ma wątpliwości. 🚂 Z ironią i sarkazmem Życzyłabym sobie, żeby wszystkie relacje z podróży były pisane właśnie w taki sposób. Szczególnie, że autor używa specyficznego zabiegu – dzieli siebie na trzy. Dwie dodatkowe “podosoby” to Sceptyk i Entuzjasta. To, co Słonimski widzi, komentuje z trzech różnych punktów widzenia. Otrzymujemy więc wyjątkową książkę, która daje wgląd w to, jak wyglądała Rosja w 1932 roku. Z dodatkową odrobiną przemyśleń na temat idei komunistycznej, natury ludzkiej oraz przyszłości. I to okraszone wspaniałym, złośliwym humorem Słonimskiego. Takie książki lubię czytać najbardziej.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na81 rok temu
Kroniki beskidzkie i światowe Andrzej Stasiuk
Kroniki beskidzkie i światowe
Andrzej Stasiuk
W tych klasycznych już felietonach Andrzeja Stasiuka dla „Tygodnika Powszechnego” z lat 2013-2018 najlepsze były jego rozhowory z owcą, jeszcze bardziej sceptycznie niż on sam generalnie nastawionej do ludzkości, a do jej polskiego plemienia szczególnie. Wydawałoby się, że takie fantasmagoryczne rozmowy to ucieczka przed męką wyboru tematu na cotygodniowy tekst (ależ to musi być mordęga!) . Ale nie, to naprawdę dyskusje z równorzędnym, a może czasem nawet i jeszcze bardziej refleksyjnym podmiotem. Przypomina mi się tu fragment z arcydzieła ”Na wysokiej połoninie” Stanisława Vincenza, któremu zdaje się hołdować Stasiuk, nie tylko z racji zamieszkania w pustym miejscu po „tamtych duchach”: „Wierzą tylko w lęk, płoszą się byle czym. Bać się, uciekać byle gdzie, oto ich drogowskaz. Ochrony szukają tylko w ciżbie. Dają się zaganiać, rozpędzać, zatrzymywać, łapać, strzyc, doić, zarzynać i dlatego są podstawą cywilizacji”. Spodobał mi się też pomysł Autora, równie fantastyczny jak realnie będący chyba ostatnią możliwą deską ratunku dla Kościoła katolickiego w Polsce - połączoną z rezygnacją z zamieszkiwania w pałacach z czasów, gdy hierarchowie wywodzili się z magnaterii. Tak, wiem ze dziś z trudem można to sobie wyobrazić, skoro współcześnie to najbardziej reprezentatywna reprezentacja ludu polskiego… „Chodziło mi o biskupów Kościoła katolickiego. (…) Wszyscy są starzy i zazwyczaj miny mają poważne, czyli w gruncie rzeczy ponure. (…) Zazwyczaj mają do kogoś pretensje. Zazwyczaj do innych, nigdy do siebie. Rzadko w ich słowach można znaleźć afirmację: życia, świata, uczuć, człowieczeństwa. Są skwaszeni. Są zgorzkniali. (…) Starzy mężczyźni u władzy to nie jest dobry pomysł. (...) Instynkt podpowiada mi, że kobiety robiłyby to lepiej. Są bliżej życia i bliżej uczuć (…) A intuicja i doświadczenie podpowiadają, że to kobiety lepiej się znają na miłości, że są jedyną szansą dla tej wpółmartwej instytucji, jaką na naszych oczach staje się Kościół”. „Nie mam władzy i nie jestem biskupem. Dlatego też mogę sobie pozwolić na heretycką wizję, w której młode i piękne kobiety zajmują miejsce starych, niezbyt urodziwych mężczyzn. Mogą być zamężne, stanu wolnego, w związkach nieformalnych, rozwiedzione, a nawet ”panny z dzieckiem”. Jeśli Bóg jest miłością, jak z uporem powtarzają starcy, to stan cywilny nie ma tu żadnego znaczenia”. To już mój 11. Stasiuk, to i bez trudu natrafiłem na jego - a także i moje - ulubione tematy, w tym zainteresowanie Bałkanami, Wschodem, ginącą kulturą chłopską (nie mylić z ludową!) i jeszcze paroma innymi odwiecznymi jego tematami…. „Popkultura przeżarła nas do szpiku kości. Jak nowotwór toczy naszą tożsamość i pamięć. Oczywiście możemy się od niej odwrócić i żyć w wieży z kości. Ale jeśli tylko będziemy chcieli coś światu powiedzieć, ocalić okruch pamięci, to świat nas nie zrozumie. Żeby nas wysłuchał, musimy użyć bełkotu, popgadki, ględźby dostępnej dla najgłupszych”. „Niewykluczone, że nigdy nie chcieliśmy być Europejczykami. Przecież ledwo starczało nam sił na obronę polskości, węgierskości, słowackości. Bycie Polakiem, Węgrem, Czechem, Słowakiem, czy Rumunem całkowicie nas pochłaniało. Na nic innego nie mieliśmy czasu”. „(Rosjanie) byli zupełnie jak my, Polacy. Śmiertelnie przejęci własnym obrazem w cudzych oczach”. „Mój naród tchórzy i ma pełno w gaciach – mówię dobitnie. (…) Pokonał wszechświatowe potęgi, tyranów obalał, a teraz trzęsie portkami przed paroma tysiącami głodnych i biednych głównie. Z pochodniami chodzi i niejakiego Hitlera wzywa mój naród, a przynajmniej jego część”. „Odwiedzam galerie handlowe i widzę tam bezdomnych albo samotnych, którzy po prostu przesiadują na ławkach. Nawet nie udają, że przyszli coś kupić. (…) Ponury to obraz: ci, którzy nie mają nic, chronią się w miejscu, gdzie jest wszystko (…) Młodzi zawsze w grupie, razem. Wyglądają na zadowolonych. To w końcu ich drugi dom (jeśli nie pierwszy). Widać, że dobrze się tu czują”. ”Lubię patrzeć na swój kraj. Ponieważ lubię patrzeć, jak znajome niepostrzeżenie zmienia się w nieznane”. „Gdziekolwiek się zwrócisz - gadanina. Jedni przekonują drugich. Wzdęci od swojej prawdy, z wąsami, bez wąsów, kobiety, mężczyźni, zwierzęta z podłożonym ludzkim głosem, sprzęt AGD do ciebie mówi, wdzięczy się proszek do prania, politycy mówią swoje, wychodzą z nich godzinne przemowy bez żadnych znaków przestankowych, ewentualnie z krótkimi przerwami na oddech. Bez szans na ciszę, bez chwili na własną myśl, chyba że umrzesz”. „Na podpałkę trochę papieru, o który coraz trudniej. Gazety drukują na czymś śliskim, plastikopodobnym, nasączonym farbami. Pali się to smrodliwie i niewyraźnie. W sumie nic dziwnego, bo większość dzisiejszych gazet jest smrodliwa i niewyraźna”. „Bogactwo najczęściej wychodzi nam jak słoma z butów”. „Bo ja mam taki czarny sen, że mnie zamykają w jednym pomieszczeniu z jakimś politykiem i nie można mu wyłączyć dźwięku”. „Ciało mojego brata będzie ekshumowane jako pierwsze” – powiedział zarządzający krajem. Tak powinno być. (…) Zarządzający powinien zarządzać kultem. Jest przebiegły, więc doskonale czuje, że żadni z nas chrześcijanie. Nie wierzymy w niewidzialne, wierzymy w istniejące”. „W którymś momencie ktoś zapytał, co Polacy myślą o Słowakach. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nic nie myślą. (…) – Och - powiedziałem w końcu – powinniście po prostu zrobić nam jakąś porządną krzywdę. Innego sposobu nie ma” (BTW: ilu z nas wie, że rządzona przez katolickiego księdza Słowacja razem z Hitlerem napadła na nas w 1939 r. - a potem zadbała o wywózkę swych Żydów do Auschwitz?).
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na72 lata temu
Nienawiść to połowa zemsty Emilios Solomou
Nienawiść to połowa zemsty
Emilios Solomou
"Nienawiść to połowa zemsty, druga połowa to czyn." W dniu 21 kwietnia 1870 roku w greckim miasteczku Dilesi, położonym na beockim wybrzeżu, rozbójnicy porywają czterech wysoko urodzonych Europejczyków - trzech Brytyjczyków i Włocha. Warunkiem ich uwolnienia jest okup oraz zwolnienie zbójców trzymanych w więzieniach i objęcie abolicją tych, którzy nadal przeciwstawiają się władzy. Fakt ten staje się początkiem ostrego kryzysu pomiędzy Grecją a Wielką Brytanią, który ostatecznie pogłębia się z chwilą zamordowania, po dziesięciu dniach, uprowadzonych mężczyzn. Wydarzenia te przeszły do historii jako masakra w Dilesi; stały się one powodem zwrócenia się Europy przeciwko Grecji, odsłaniając równocześnie głęboki kryzys w tym kraju i mocno zakorzenione powiązania polityków ze sprawcami. "Ilu jest w społeczeństwie takich, co krzywdzą innych, pozbawiają ich chleba? A jednak są szanowani, podziwiani. Czemu? Czy są cnotliwi? Czy w społeczeństwie nie ma zbójców? Zbójcy- handlarze, zbójcy- lichwiarze, zbójcy -bankierzy, obłudni zbójcy- politycy." "Greccy rozbójnicy z przeszłości powracają do życia." Równo 143 lata po tych wydarzeniach - 21 kwietnia 2013 roku, kiedy współczesna Grecja pogrąża się w kolejnym głębokim kryzysie, w jednym z hoteli w centrum Aten, dochodzi do makabrycznego, brutalnego morderstwa członków europejskiej Troiki, której przedstawiciele reprezentujący UE mają za zadanie opracowanie planu ratowania gospodarki tego kraju. Schemat dokonanej zbrodni jest niemal tożsamy, jak tej z końca XIX wieku i znów fakt ten wywołuje falę niechęci wobec Grecji. Na miejscu przestępstwa nie ma żadnych śladów, nikt nic nie widział, kamery hotelowe zostały uszkodzone, a policja nie ma najmniejszego punktu zaczepienia. Czy zakodowana wiadomość pozostawiona na miejscu zbrodni będzie stanowiła wskazówkę do powiązania tego zdarzenie z masakrą w Dilesi? Czy Romanos Sergidis, wykładowca uniwersytecki, który szczególnie interesuje się zbójectwem na ziemiach greckich okaże się pomocny przy rozwiązaniu tej tajemniczej zbrodni? Książka nie jest łatwa i w tematyce i w konstrukcji; przeplatają się w niej przemiennie zdarzenia z przeszłości i te współczesne, zagłębiamy się w sposób rozumowania i działania dawnych zbójców, jak i przemyślenia mordercy z 2013 roku, uczestniczymy w działaniach policji, jej bezradności, ale też poznajemy ówczesną rzeczywistość Grecji, w której kryzys doprowadził do bankructw, nędzy, bezdomności, samobójstw. Tylko czy wszystkich dotknął w takim samym stopniu? Czy zrobiono cokolwiek, aby nie dopuścić do ruiny kraju, do krzywdy obywateli? "Apostolu czyta ostatnie strony notatek, które sporządził z materiałów Sergidisa o rzezi w Dilesi. Ma nadzieję, że coś tam znajdzie. Niewidzialną nić, która połączy 'wtedy' z dziś. Wie, że obecne wydarzenia są następstwem innych wydarzeń, których podmuch dociera do naszych czasów, których ślady są wciąż widoczne i w nas i wokół nas."
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na82 lata temu

Cytaty z książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Książę Nocy. Najlepsze opowiadania