Opowiadania
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Klasyka [Czarne]
- Data wydania:
- 2024-06-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-11-28
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381919111
- Tłumacz:
- Magdalena Heydel
W wyborze i z posłowiem Magdy Heydel.
Proza Josepha Conrada od ponad stu dwudziestu lat wywiera wpływ na największych artystów. "Jądro ciemności", "Lord Jim" czy "Nostromo" stały się inspiracją dla takich mistrzów, jak T.S. Eliot, Francis Ford Coppola, Bob Dylan czy Czesław Miłosz. Trudno bowiem znaleźć pisarza, który równie przenikliwie potrafiłby opisać kondycję ludzką na styku kultur, w przecięciu tego, co stereotypowo uznajemy za cywilizowane i barbarzyńskie, oczywiste i obce. Ten wielki ironista podważa dogmaty, dystansuje się od ideologii i prawd absolutnych, pozostawiając swoich bohaterów samotnych w rękach ślepego losu. Jedyne, co może ich uratować od klęski, to wierność zobowiązaniom, odpowiedzialność, współczucie, a także banalna, jak by się wydawało, trzeźwość w ocenie sytuacji. Czy to jednak wystarczający oręż w starciu z „pełnokrwistym mięsem życia”? Człowiekiem Conrada targają sprzeczności, ludzka słabość zmienia się w krzyk buntu, który milknie wobec nieprzewidywalności losu i dzikości natury. Porażka wydaje się nieunikniona, a po niej zostaje tylko pustka.
Prezentowane opowiadania są prawdziwymi perłami gatunku. Wybór pokazuje różnorodność tematyki i języka artysty uważanego za jednego z najwybitniejszych stylistów. Trudno nie ulec urokowi i bogactwu Conradowskich opisów, jego cudownej ironii i zaskakującemu poczuciu humoru oraz głębi, z jaką potrafił odmalować złożoność ludzkiej natury.
W tomie znalazły się: Placówka postępu, Laguna, Karain: wspomnienie, Młodość: opowieść, Amy Foster, Anarchista, Informator. Opowieść ironiczna, Il Conde. Opowieść żałosna, Tajemny towarzysz, Freya z Siedmiu Wysp, Wspólnik, Książę Roman, Opowieść.
Kup Opowiadania w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Opowiadania
Joseph Conrad wydał aż siedem zbiorów opowiadań. Zebrane w niniejszym tomie historie są ich kompilacją. Mamy tu bowiem „Karain: wspomnienie”, „Lagunę” oraz „Placówkę postępu” ze zbioru „Opowieści niepokojące” (1898), „Młodość: opowieść” z „Młodości i innych opowiadań” (1902), „Amy Foster” z „Tajfunu i innych opowiadań” (1903), „Anarchistę”, „Informatora”, „Opowieść ironiczną” i „Il Conde. Opowieść żałosna” z „Sześciu opowieści” (1908), „Tajemnego towarzysza” i „Freye z Siedmiu Wysp” z „Uśmiechu fortuny” (1912), „Wspólnika” z „Wśród prądów” (1915) oraz „Książę Roman” i „Opowieść” z „Opowieści zasłyszanych” (1925). Jest więc niniejsza książka próbą panoramicznego ukazania różnorodności rzemiosła i zainteresowań pisarza z Berdyczewa. A wachlarz dobra jakie na nas spływa jest nieograniczony i wraz ze zmieniającymi się warunkami społeczno-politycznymi zyskuje nowe znaczenia i interpretacje. Proza wciąż żywa, meandrująca między zwrotnicami czasów i nie dająca się pogrążyć w otchłaniach przeszłości. To prawdziwy fenomen, że pisane na zamówienie i publikowane w poczytnych czasopismach (takich jak: „Cornhill”, „The Savoy”, „Cosmopolis”, „Pall Mall Magazine”, „Ilustrated London News” i „Blackwood’s Magazine”) historie, po 100 latach nadal tchną jakością i mądrością. Conrad jak nikt inny potrafił łączyć przygodowy, a często wręcz bajecznie egzotyczny klimat, z poważnymi treściami, odwołującymi się do emocji, melancholii i przekonań kolonialnego społeczeństwa o potędze swojego narodu. Autor „Tajnego agenta” kupował sobie sympatię czytelników właśnie różnorodnością, którą możemy rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Jedną z nich jest przestrzeń – raz wydarzenia toczą się na lądzie (zarówno tym wielkomiejskim, jak i prowincjonalnym), by za chwilę przenieść nas na pokład statku, na zamknięte terytorium gdzieś między oceanami, gdzie ludzie skazani są na siebie nawzajem, a ich obopólne relacje przybierają wymiar antycznych dramatów. Przemierzamy Afrykę Środkową („Placówka postępu”), morza Azji Południowo-Wschodniej („Laguna”, „Karain”), dzikie rejony Europy Wschodniej (Amy Foster), a nawet neapolitańskie równiny. Inną płaszczyzną będzie z pewnością szeroki wachlarz bohaterów. Przez karty opowiadań przewijają się marynarze i inni ludzie morza, mieszkańcy odległych malajskich państewek, władcy, wojownicy, służący, handlarze, plantatorzy, anarchiści, służby bezpieczeństwa, kapitaliści, robotnicy, więźniowie, wiejski lekarz, młoda arystokratka, rozbitek i inni. Jest też być może najważniejsza płaszczyzna – narracyjna. Conrad należy do wielkich eksperymentatorów w zakresie form prozatorskich, co owocuje bogatym i wieloaspektowym repertuarem opowieści. Są tu utwory krótkie, kilku lub kilkunastostronicowe, oraz podzielone na kilka rozdziałów mikropowieści. Raz narracja prowadzona jest trzecioosobowo, przez wszechwiedzący podmiot, by po chwili, w kolejnej historii, przekształcić się w opowieść snutą na kanwie bardowskiego bajdurzenia, przez anonimowego, ale dobrze nam znanego bohatera. Piękne i sugestywne są te opowiadania, niezależnie czy Conrad operuje w danym momencie stylistyką bliższą temu, co powszechnie uważa się za spuściznę Franza Kafki czy Anatola Franca. Nie sposób jednak opisać wszystkiego, skupię się więc na tych dwóch historiach, które urzekły mnie najbardziej. Zacznę od końca, od napisanej w 1916 roku „Opowieści”. Nie będę wchodził w szczegóły fabularne dzieła, nie to jest zresztą jego istotą. W „Opowieści” zawarł Conrad swoje przemyślenia na teraz opowiadania. Jego źródeł, motoryki, narracji i odbioru, ale też o jego bohaterach – podmiocie kreującym i słuchaczu. Każde opowiadanie zdaniem Conrada rozgrywa się na przestrzeni międzyludzkiej, a obie strony relacji są zarazem samotne, jak i społecznie zawikłane. Jeden mówi, mając na myśli konkretny cel i towarzyszące mu odczucia, drugi z kolei odbiera treść przefiltrowaną przez własne czasy i doświadczenia. I tak to właśnie wybitny pisarz dochodzi do genialnego w swej prostocie wniosku, że interpretacja opowieści nigdy nie będzie ani zła, ani dobra, wszyscy podążają w tym samym kierunku, jednakże ścieżką owładniętą mrokiem. Ta relacja przypomina nam, że nie ma sensu podchodzić także do jego dzieł z góry nakreślonym tłem i jednowymiarowym rozumieniem. Wręcz przeciwnie, powinniśmy stale doszukiwać się w tych słowach kolejnym warstw sensów, a żadna interpretacja, nawet ta banalna, nie jest ani dobra, ani zła. Tak rozumiejąc sedno procesu opowiadania, przejdę do drugiego utworu, który odcisnął na mnie silne piętno. „Amy Foster” to subtelna i smutna historia rozbitka z Karpat, który sprzedał swoje dobra i ruszył w podróż do Ameryki, aby tam zarabiać na poszukiwaniu złota. Los rzucił go na angielską prowincję, gdzie pracuje u państwa Swafferów przy pasaniu owiec. Tam właśnie Yanko poznaje Amy, z którą później się żeni. Ta historia w swojej prostej ramie narracyjnej jawi się jako wzruszająca opowieść o samotności, ale bywa też odczytywana w kluczu autobiograficznym, jako symboliczne przetworzenie losu emigranta. Jest to też jedno z najbogatszych narracyjnie opowiadań Conrada. Istotną rolę w konstrukcji odgrywa tu koncepcja polegająca na udziwnieniu opowieści. Yanko opisuje świat widziany oczyma kogoś, kto nic nie wie i niczego nie rozumie, obcego przybysza z innego, egzotycznego świata. Autor „Jądra ciemności” wzmaga w ten sposób wstrząsający obraz samej emigracji, lecz zarazem tworzy tajemniczą i absurdalną wizję świata, a zwłaszcza angielskiej prowincji. W takim odczytaniu „Amy Foster” to odwrócenie kolonialnych narracji z czasów wiktoriańskich, ale także przypowieść o strachu przed odmiennością, jakże aktualna w dobie kryzysu migracyjnego. To jedna z piękniejszych opowieści o wyobcowaniu i deficytach, jakie przyszło mi ostatnio czytać. „Opowiadania” Conrada to prawdziwa uczta dla intelektu. Hermetyczna, niemal z pogranicza snów fraza, wymaga ciągłego skupienia i powolnego sączenia. To proza kontemplacyjna, w której czas płynie bardzo wolno, a głębia widoczna jest dopiero pod lupą koncentracji. Ironiczna, ale także egzystencjalna, oparta na prostych pomysłach, a jednocześnie odwołująca się do całej gamy problemów społecznych, aktualna, ale równocześnie prorocza. To taki zbiór, gdzie doświadczymy zarówno piękna prostoty, jak i układów wielokrotnie złożonych, o kilku poziomach głębi i licznych płaszczyznach interpretacji. Conrad pisał tak, jakby chciał wyrwać życiu wszystkie tajemnice na siłę. Doskonale skomponowana i niezwykle różnorodna lektura, która jest prawdziwą skarbnicą wiedzy o życiu. Recenzja ukazała się pod adresem https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2019/01/recenzja-opowiadania-joseph-conrad.html
Oceny książki Opowiadania
Poznaj innych czytelników
410 użytkowników ma tytuł Opowiadania na półkach głównych- Chcę przeczytać 305
- Przeczytane 99
- Teraz czytam 6
- Posiadam 35
- Chcę w prezencie 3
- Literatura piękna 3
- Opowiadania 3
- ANTOLOGIA, OPOWIADANIA 2
- BIBLIOTEKA DYSK ZEWNĘTRZNY - ZBIORCZE 2
- W domu 2
Opinia
Conrada do tej pory znałem wyłącznie z długich powieści. Jego krótkie formy poruszają te same tematy, co obecne w "Nostromo" albo "Lordzie Jimie", czyli samotność, zderzenie cywilizacji kolonizatorów i kolonizowanych, zachowanie moralności w sytuacjach granicznych. Mniejszy nacisk kładzie tutaj na świat przedstawiony i rozterki wewnętrzne bohaterów. Większość z opowiadań zawartych w zbiorze to dobrze znane marynistyczne klimaty z końcówki wieku pary, przeplatane kilkoma historiami z rodzimego podwórka.
Conrada do tej pory znałem wyłącznie z długich powieści. Jego krótkie formy poruszają te same tematy, co obecne w "Nostromo" albo "Lordzie Jimie", czyli samotność, zderzenie cywilizacji kolonizatorów i kolonizowanych, zachowanie moralności w sytuacjach granicznych. Mniejszy nacisk kładzie tutaj na świat przedstawiony i rozterki wewnętrzne bohaterów. Większość z opowiadań...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to