rozwińzwiń

Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED

Okładka książki Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED autora Evanna Shamrock, 9788381266017
Okładka książki Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED
Evanna Shamrock Wydawnictwo: Ridero Cykl: Signum Sanguinem (tom 1) fantasy, science fiction
210 str. 3 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Signum Sanguinem (tom 1)
Data wydania:
2018-04-10
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-10
Liczba stron:
210
Czas czytania
3 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381266017
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED

Średnia ocen
6,8 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED

Sortuj:
avatar
146
26

Na półkach:

Wydając książkę jeszcze raz, można ją było chociaż poprawić. Niestety, największa zmiana, która tutaj nastąpiła, to nowa okładka i tekst z tyłu. Żenada.

Wydając książkę jeszcze raz, można ją było chociaż poprawić. Niestety, największa zmiana, która tutaj nastąpiła, to nowa okładka i tekst z tyłu. Żenada.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
8

Na półkach:

Signum Sanguinem opowiada historię Joaquina Emila, oraz jego rodziny. Na początku poznajemy Andrzeja, który jest członkiem sekty oraz Anielę, która ma być jego kolejną ofiarą. Na skutek kilku ważnych wydarzeń Andrzej oraz Aniela zakochują się w sobie, zostają małżeństwem i na świat przychodzi ich syn Jojo. Małżeństwo stara się obronić syna przed złem na niego czyhającym, a jednocześnie jak najlepiej przygotować go do tego co nieuniknione. Widzimy dorastanie Joaquina oraz kilka ważnych momentów z jego życia. Następnie gdy na skutek nieprzyjemnych okoliczności chłopak jest skazany radzić sobie sam, a w jego życiu zaczyna panować chaos dzieje się naprawdę dużo nieprzyjemnych rzeczy, o których niestety nie mogę wam już powiedzieć.

Wow. Naprawdę nie spodziewałam się, że ta historia zrobi na mnie aż takie wrażenie. Jestem oczarowana światem, który wykreowała autorka oraz klimatem mu towarzyszącym. Strasznie zżyłam się z bohaterami, a najbardziej z Jojo i Kamilem. Temu pierwszemu towarzyszyłam już od chwili jego narodzin, obserwowałam jak dorasta więc to oczywiste. Natomiast Kamil... już od pierwszego momentu gdy się pojawił wiedziałam, że nie pozostanie mi on obojętny. Natomiast razem z Jojo tworzą niesamowity duet. Każde ich cierpienie doprowadzało mnie do szału. Czułam ich ból w sobie. Jak najbardziej polecam :)
Po bardziej szczegółową recenzję możecie zgłosić się na mojego bloga.
http://thebookmyfantasy.blogspot.com/2018/05/signum-sanguinem-evanna-shamrock.html?m=1

Signum Sanguinem opowiada historię Joaquina Emila, oraz jego rodziny. Na początku poznajemy Andrzeja, który jest członkiem sekty oraz Anielę, która ma być jego kolejną ofiarą. Na skutek kilku ważnych wydarzeń Andrzej oraz Aniela zakochują się w sobie, zostają małżeństwem i na świat przychodzi ich syn Jojo. Małżeństwo stara się obronić syna przed złem na niego czyhającym, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
80
35

Na półkach:

Gdybym miała opisać jednym słowem powieści Evanny Shamrock, zdecydowałabym się na słowo niekonwencjonalne. Świat przedstawiony przez autorkę to świat fantastyczny, z wieloma elementami wspólnymi dla świata rzeczywistego, jednak nie znajdziemy tu mitycznych stworzeń, włochatych potworów czy czarodziei w długich, powłóczystych szatach. Świat Signum Sanguinem to świat gdzie mrok i cierpienie przeplatają się wzajemnie, a najgorszymi potworami są ludzie. To świat inny niż w klasycznych powieściach fantastycznych, jednak czy gorszy? Zdecydowanie nie! Tym bardziej jest mi miło zaprosić Was dziś na recenzję reedycji pierwszego tomu Mrok Revamped, któremu Książkoholik z powołania dumnie patronuje.

Po dzieciństwie pełnym cierpienia, Jojo wraca do rodzinnego miasta, które nawiedza seria tajemniczych zaginięć. Nikt nie wie, co dzieje się zaginionymi ludźmi, dokąd są zabierani i kto za tym wszystkim stoi. Odpowiedzią na te wszystkie pytania, może okazać się właśnie Jojo, którego od dzieciństwa nękają bolesne i mroczne wizje. Jednak chłopiec po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości, za wszelką cenę stara się unikać ludzi uważając ich za stworzenia złe i podłe. Pewnego dnia, na drodze Jojo stają Naznaczeni, ludzie o wyjątkowych zdolnościach, którzy twierdzą, że są w stanie odnaleźć Zagubionych. Do tego jednak potrzebny jest im Jojo. Czy chłopiec pokona własne demony i sprzymierzy się z Naznaczonymi, by wspólnie uratować zaginionych mieszkańców Auditium?

"Gdy człowiek jest pozbawiony tego, co było dla niego ważne, staje się bestią. A bestie pożerają się nawzajem."

Po fenomenalnej lekturze Genezy z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną powieść z cyklu Signum Sanguinem, a mianowicie Mrok Revamped. Jest to odnowiona wersja, debiutanckiej powieści autorki wydanej w 2015, która jest swoistym wprowadzeniem do obszernego świata Naznaczonych. Czy reedycja pierwszego tomu, wywarła na mnie równie mocne wrażenie jak poprzednia powieść autorki? Przekonajcie się sami.

Prawdę mówiąc w trakcie trwania lektury delikatnie się pogubiłam. Losy Jojo i Naznaczonych są troszeczkę chaotyczne, a częste przeskoki w miejscach i wydarzeniach sprawiały, że potrzebowałam chwili na rozeznanie się w sytuacji. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że wszystko to było zabiegiem celowym, ponieważ cała powieść jest swoistym odzwierciedleniem losów i przeżyć głównego bohatera, który niczym zaszczute zwierzę musi uciekać i przemieszczać się z jednego miejsca w drugie. To chłopiec, którego dzieciństwo naznaczone było bólem i cierpieniem, a on sam czuje się bardzo zagubiony. Nie wie co oznaczają i skąd pochodzą nękające go wizje, jaki jest ich cel i kto za to wszystko odpowiada. To wszystko sprawia, że ten z pozoru silny i niezależny młody mężczyzna, w gruncie rzeczy jest śmiertelnie przerażony, zdezorientowany i skołowany.

"Demony żyją w nas."

Podobnie odczytywać należy sam tytuł powieści. Całą fabułę spowija pewna aura tajemniczości i mistyki, swoisty mrok którego nie sposób ogarnąć wzrokiem, który uniemożliwia nam poznanie wszystkich zakamarków tej historii. Powoduje to, że w fabule jest wiele niedopowiedzeń, które pozostaną ukryte, póki w życiu głównego bohatera nie zagości światło. W tym momencie należy wspomnieć, że cała seria Signum Sanguinem jest przepełniona symboliką. Autorka nie bez powodu nadała bohaterom takie a nie inne imiona. Każde z nich coś oznacza, do każdego przypisany jest odpowiedni kolor, który też nie pozostaje tu bez znaczenia. Ponadto Mrok podobnie jak Geneza pełen jest genialnych, niezwykle życiowych i chwytających za serce sentencji, które aż się proszą o zebranie w mały tomik.

Signum Sanguinem: Mrok Revamped to dobra powieść, o ciekawym pomyśle, która wymaga odrobiny dopracowania, by stać się świetną książka. Z chęcią poopowiadałabym więcej o symbolice i mojej interpretacji losów Jojo, jednak wówczas odebrałabym Wam cała zabawę i narzuciła swój pogląd na tę powieść, a przecież nie o to chodzi. Tym bardziej zachęcam Was do sięgnięcia po pierwszy tom serii Signum Sanguinem, poznania historii Jojo i Naznaczonych oraz odkrycia światła, które spowija mrok.

Gdybym miała opisać jednym słowem powieści Evanny Shamrock, zdecydowałabym się na słowo niekonwencjonalne. Świat przedstawiony przez autorkę to świat fantastyczny, z wieloma elementami wspólnymi dla świata rzeczywistego, jednak nie znajdziemy tu mitycznych stworzeń, włochatych potworów czy czarodziei w długich, powłóczystych szatach. Świat Signum Sanguinem to świat gdzie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1304
257

Na półkach: , ,

Całą recenzje znajdziesz tutaj:
https://papierowalowczyni.blogspot.com

Ten tom przypominał mi puzzle....

Autorka uraczy Cię wieloma elementami, które pozornie do siebie nie pasują. Jednak z czasem zauważysz, że gdy je poskładasz w całość stworzy klimatyczny, tajemniczy i mroczny obraz człowieka. Człowieka, który niczym moneta ma dwa oblicza, które ze sobą walczą o dominację. Dobro i zło tkwi w każdym z Nas. Kryminał, Thriller, Psychologia, Fantastyka. Niczym fasolki wszystkich smaków z Harre'go Pottera, zaskakują nas swym idealnym połączeniem i dziwnymi smakami, które o dziwno są pyszne. Mamy dużo bohaterów pobocznych, którzy jak się okazuje pod koniec tworzą trzon tajemniczej grupy ,,Naznaczonych" . Tu wszystko ma znaczenie od przypadkowych przedmiotów po imiona, piosenki czy tytuły rozdziałów. Fabuła zaskakuje, wciąga , przyciąga i fascynuje. Tajemnice przeplatają się ze samotnością, odrzuceniem i mrokiem. Autorka niczym jak na urodzinach raczy nas różnymi emocjami, doznaniami i efektami. Bohaterowie są znakomicie wykreowani, a świat przedstawiony to jak wyjęty z Twoich koszmarów najstraszniejsze miejsce. Gdzie zło ma władzę , a Ty jak marionetka tańczysz jak Ci zagra. Język jest piękny. Symbolika i psychologia odzierają nas ludzi z naszej ułudy bycia perfekcyjną we wszystkim i najmądrzejszą istotą chodzącą po świecie. Bowiem wystarczy jedna mała przeszkoda, a kruszymy się jak beza na malutkie kawałeczki. Uwierz mi ta podróż jest może i ciężka ze względu na emocje jakie serwuje nam Evanna lecz wracasz po niej mądrzejszy i oczarowany. Ja straciłam nie tylko sercę ale i głowę. Boję się, a zarazem czuję ekscytację, co przygotowała autorka w kolejnym tomie :)

Całą recenzje znajdziesz tutaj:
https://papierowalowczyni.blogspot.com

Ten tom przypominał mi puzzle....

Autorka uraczy Cię wieloma elementami, które pozornie do siebie nie pasują. Jednak z czasem zauważysz, że gdy je poskładasz w całość stworzy klimatyczny, tajemniczy i mroczny obraz człowieka. Człowieka, który niczym moneta ma dwa oblicza, które ze sobą walczą o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
338
291

Na półkach:

Jakiś czas temu pojawiła się recenzja Genezy i w tym momencie potwierdzam słowa autorki, że zaczęłam od dobrej strony, bo wydaje mi się, że nie do końca zrozumiałabym Mrok, gdybym nie zaczęła od Genezy. Recenzja będzie krótka, przynajmniej taki mam plan.

Joaquin, którego znamy już od jakiegoś czasu, wałęsa się po Auditum, uciekł i w miarę możliwości odizolował się od ludzi, żeby przeżyć zaczął kraść, nie miliony, ale zawsze coś prawda? Jest bardzo specyficzną postacią, która z całą pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, jest raczej człowiekiem czynu, stroni od rozmów z ludźmi, a jeśli już to ogranicza się do absolutnego minimum, co nie znaczy, że jest ogromnym gburem. Jego charakter i postać jest dosyć dopracowana co widać podczas czytania, zachowanie wypracowała jego burzliwa przeszłość, o której wszystko napisane jest w Genezie. Czy lubię go jako głównego bohatera? Myślę, że tak, ale nie pałam do niego ogromną miłością, zaskarbił ją sobie raczej ktoś inny.

"Gdy człowiek jest pozbawiony tego, co było dla niego ważne, staje się bestią. A bestie pożerają się nawzajem."

Oczywiście nie jest on jedyną postacią w książce, jest ich tak na dobrą sprawę dosyć sporo, ale ja nie będę ich wszystkich wymieniać, bo z krótkiej i treściwej recenzji zrobi się długi i mdły tekst. Znalazłam także postać, którą polubiłam znacznie bardziej niż Joja, a jest nią Kamil, który pojawia się w dosyć ciekawej odsłonie. Dlaczego on? Otóż jak wiadomo niektórzy posiadają dary, zupełnie jak główny bohater, a on miał taki, który zainteresował mnie znacznie bardziej niż inne. Myślę, że książkę można uznać za dobrą, nawet bardzo, została dopracowana i poprawiona co według mnie zadziałało oczywiście na korzyść. Autorka ma dosyć oryginalne pióro, lekkie to na pewno, czyta się przyjemnie, choć czasem ciężko było mi się wczuć. Opis nie do końca oddaje fabułę książki, choć z całą pewnością jest relatywnie ciekawy. Zbliżamy się już prawie do końca, więc przejdę do okładki, która przed odnowieniem była raczej przeciętna i niezbyt okazała, szczerze mówiąc nawet nie jestem pewna czy zdecydowałabym się po nią sięgnąć gdybym patrzyła tylko i wyłącznie na oprawę graficzną, ja niby wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale jednak trzeba przyznać, iż wzrok to jeden z ważniejszych zmysłów i jeśli on nie jest zaspokojony to ogólnie rzecz biorąc... Lipa. Odnowiona wersja jest śliczna, przyciąga wzrok i na pewno nawiązuje do fabuły. Zmieniła się diametralnie patrząc na poprzednią i teraz faktycznie aż miło zawiesić na niej wzrok. Muszę też wspomnieć o tym, że motyw smug światła na żywo jest bardzo fajny i na pewno oryginalny.

"Ale kiedy tracisz to, co kochasz… – kontynuował – stajesz się pustą studnią, której nic nie jest w stanie wypełnić. Twoja osobowość zostaje rozerwana na milion kawałków."

Reasumując, jestem niemal w stu procentach pewna, że nie jest to książka dla każdego, jest specyficzna i bardzo oryginalna, brak jej typowych schematów, a autorka zadbała aby czytało się ją szybko i przyjemnie. Chciałbym także zachęcić was do zaczęcia od Genezy, oczywiście nie bez powodu. Geneza wyjaśnia naprawdę wiele aspektów Mroku i pozwala nam poznać głównego bohatera dosłownie od maleńkości co dodatkowo ułatwia nam zrozumienie i polubienie tej powieści. Oczywiście z całego serca ją polecam.





Pozdrawiam, Sara ❤

Jakiś czas temu pojawiła się recenzja Genezy i w tym momencie potwierdzam słowa autorki, że zaczęłam od dobrej strony, bo wydaje mi się, że nie do końca zrozumiałabym Mrok, gdybym nie zaczęła od Genezy. Recenzja będzie krótka, przynajmniej taki mam plan.

Joaquin, którego znamy już od jakiegoś czasu, wałęsa się po Auditum, uciekł i w miarę możliwości odizolował się od...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
658
283

Na półkach:

„Mrok – Revamped” to bardzo specyficzna książka i na pewno nie każdy się w niej odnajdzie. Po pierwsze jest nieco chaotyczna. Z posłowia dowiedziałam się, że to zabieg celowy, dzięki któremu autorka pragnęła pokazać czytelnikowi jak bardzo zagmatwane jest życie Jojo. Trzeba przyznać, że jej się to udało – czasami nietrudno utożsamić się z nastolatkiem i poczuć, jak bardzo jest zagubiony. Ponadto książka pełna jest symboli i tajemnic, przez co nie wszystko zostało w niej powiedziane wprost i wytłumaczone. Zostawia to duże pole do popisu dla kolejnych tomów, które według zapewnień autorki rozwieją wszystkie wątpliwości. Z jednej strony ogromnie mi się to podobało. Atmosfera tajemniczości i niedopowiedzeń wzbudzała ciekawość i kazała czytać dalej w poszukiwaniu rozwiązań. Z drugiej jednak mniej cierpliwy czytelnik, mógłby czuć frustracje i w pewnym momencie odłożyć lekturę. Dla takich osób jest jednak rozwiązanie, a mianowicie mogą one rozpocząć swoją przygodę z „Signum Sanguinem” od „Genezy”, która stanowi prequel cyklu. Zawiera ona historię Jojo i jego rodziców i wyjaśnia mnóstwo rzeczy owianych tajemnicą w „Mroku”. Szczerze mówiąc, gdybym trzymała się kolejności tomów, prawdopodobnie nie wytrzymałabym ogromu niejasności, a tak bardzo miło spędziłam czas z kolejną książką Evanny Shamrock. Jednak osobą wykazującym się cierpliwością i uwielbiającym powoli wychodzące na światło dzienne tajemnice, polecam na początek „Mrok”.

Dużym plusem książki są świetnie wykreowani bohaterowie, a szczególnie główny, czyli Jojo. Chłopak jest inny niż reszta ludzi nie tylko przez swój niecodzienny dar. Jego „inność” ma kilka różnych przyczyn. Przede wszystkim dużym piętnem odcisnęła się na nim jego przeszłość, o której w pierwszym tomie niewiele się dowiadujemy. Autorka szczędzi nam na ten temat informacji, jednak z łatwością możemy wywnioskować, że chłopak nie ma łatwo. Mieszka w opuszczonym domu, jego matka nie żyje, a ojciec tkwi w więzieniu. Sam ma za sobą długą i zdecydowanie niełatwą drogę. Przez to wszystko Jojo stał się aspołeczny i bardzo skryty. Stroni od ludzi i ich dotyku, a za jedynych towarzyszy ma swojego kota – Natana oraz uporczywy głos w głowie. Chłopak trochę przypominał mi dzikie zwierze – nieufne i potrafiące szybko rzucić się do ucieczki. Jest bardzo samotny i zagubiony, a ponadto ma nieco zachwiane poczucie wartości i czasami sam sobie próbuje udowodnić, że wcale nie jest zły. To wszystko wzbudzało we mnie empatię wobec jego postaci, co nieco mnie zdziwiło, bo nieczęsto obdarzam bohaterów literackich jakimikolwiek uczuciami prócz sympatii czy niechęci.

Cała recenzja tutaj:
http://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2018/03/signum-sanguinem-mrok-revamped-evanna.html

„Mrok – Revamped” to bardzo specyficzna książka i na pewno nie każdy się w niej odnajdzie. Po pierwsze jest nieco chaotyczna. Z posłowia dowiedziałam się, że to zabieg celowy, dzięki któremu autorka pragnęła pokazać czytelnikowi jak bardzo zagmatwane jest życie Jojo. Trzeba przyznać, że jej się to udało – czasami nietrudno utożsamić się z nastolatkiem i poczuć, jak bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
26

Na półkach:

Głównym bohaterem powieści "Signum Sanguinem. Mrok" jest siedemnastoletni Jojo. Nie ma rodziny, domu, przeszłości, a jego jedynymi towarzyszami są ponure myśli, tajemnicze wizje oraz rudy kot. Mieszka w opuszczonych domach w Auditum – mieście, które opanował strach wywołany serią niewyjaśnionych przestępstw i samobójstw. Życie chłopaka zdaje się nie mieć większego sensu, jednak na jego drodze pojawiają się Naznaczeni – osoby, które podobnie jak Jojo, posiadają pewien dar. Ich celem jest rozwiązanie zagadki miasta i poznanie prawdy o samych sobie. Jojo wraz z Kamilem, Eliaszem, Aggie i Maksem staje do nierównej walki z nieznanymi, mrocznymi siłami. Czy wychodzą z niej zwycięsko? Nie wiadomo, jest to pierwsza część serii o Naznaczonych.
Pierwsza, ale poprawiona. Czytałam pierwszą wersję "Mroku" i widzę różnicę - zniknęły niektóre dziwnie brzmiące sformułowania, pojawiły się nowe, lepsze ilustracje, a historie i motywy bohaterów zostały pogłębione. Jednak na tle świetnej drugiej części ("Światło") i równie dobrej trzeciej, ale chronologicznie pierwszej ("Geneza") "Signum Sanguinem. Mrok" nadal jest przeciętny. Wciąż gdzieniegdzie pojawiają się dziwne frazy (np. "włosy postawione na żelu"),a wydarzenia pod koniec książki nadal nie są przejrzyste. Mimo że taki był zamysł autorki, nie zawsze dobrze się to czyta. Jednak w porównaniu z pierwszą wersją zaszło sporo pozytywnych zmian, a następne części serii są naprawdę godne uwagi. Cieszę się, że doszło do reedycji tego tomu, a nowi czytelnicy będą mogli zapoznać się z poprawioną wersją.

Głównym bohaterem powieści "Signum Sanguinem. Mrok" jest siedemnastoletni Jojo. Nie ma rodziny, domu, przeszłości, a jego jedynymi towarzyszami są ponure myśli, tajemnicze wizje oraz rudy kot. Mieszka w opuszczonych domach w Auditum – mieście, które opanował strach wywołany serią niewyjaśnionych przestępstw i samobójstw. Życie chłopaka zdaje się nie mieć większego sensu,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
157
10

Na półkach: , ,

"Mrok. Revamped", podobnie jak poprzednik, skupia się głównie na protagoniście serii, Joaquinie Emilu, a dokładniej na jego odczuciach i emocjach oraz przemyśleniach. Fabułę powieści można określić dwoma słowami: homo viator, czyli człowiek podróżujący. Jojo jest bohaterem, który wiecznie ucieka - przed ludźmi, przed Strażnikami, a nawet przed samym sobą, gdy mocuje się z własnym demonem, Strachem. Na jego drodze w końcu stają Naznaczeni, którzy postanawiają wciągnąć go do swojego ugrupowania. Czy Jojo stanie do walki przeciw Złu razem z nimi, czy też będzie kroczył po ścieżce odkupienia zupełnie sam?

W reedycji zniknęły niektóre (niepotrzebne) akapity oraz wypowiedzi. Większość tajemnic została wyjaśniona poprzez wtrącenie paru zdań tam, gdzie to było konieczne. Jojo tym razem nie wzdycha co akapit (pozostali też),nie warczy, chociaż wciąż ucieka (co jest nieodłącznym elementem jego życia - do czasu!). Pojawiły się w tym tomie dodatkowe przemyślenia bohaterów/ Autorki oraz rozbudowana historia "bratnich dusz" (soulmates) - taką nazwą są określani dwaj najbardziej zarysowani w powieści bohaterowie - Jojo i Kamil. Jeszcze jednym dobrze zarysowanym bohaterem jest Eliasz, a pozostali Naznaczeni - Aggie i Maks - są mniej widoczni, niemniej jednak, tak samo ważni dla historii (bardziej skupiającej się na nich dopiero w II tomie powieści, "Świetle"). Plusem są też nowe ilustracje, zdecydowanie lepsze od poprzednich.

Należy brać poprawkę na to, że by poprzedni "Mrok" był pewną wprawką do pisania, chociaż już od początku był pełen dobrych przemyśleń. Podobnie jest z jego odnowioną wersją. Akcja nabiera tempa pod sam koniec, gdzie wszystko wali się bohaterom na głowę (chociaż niektórzy mieli źle od samego początku... Jojo na przykład jest INNY, a jako że książka mówi o wielu rodzajach INNOŚCI, w końcu zaczynamy rozumieć, że Jojo jest nie tylko Wybrańcem, jest kimś więcej). Chaos w tej powieści jest zamierzoną strategią, jednak niektórym może utrudnić czytanie, dlatego lepiej zacząć swoją przygodę z tym uniwersum od "Genezy". (Chyba że ktoś nie lubi spoilerów, to nie polecam). Bez znajomości "Mroku" ciężko będzie sięgnąć po "Światło", jednak warto się z "Mrokiem" zmierzyć, by przekonać się, jak ćwiczenie czyni mistrza. Bohaterów naprawdę da się polubić, a kolejne części pokazują tylko, jak warto czasem pobawić się chronologią :)

"Mrok. Revamped", podobnie jak poprzednik, skupia się głównie na protagoniście serii, Joaquinie Emilu, a dokładniej na jego odczuciach i emocjach oraz przemyśleniach. Fabułę powieści można określić dwoma słowami: homo viator, czyli człowiek podróżujący. Jojo jest bohaterem, który wiecznie ucieka - przed ludźmi, przed Strażnikami, a nawet przed samym sobą, gdy mocuje się z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED na półkach głównych
  • 14
  • 13
11 użytkowników ma tytuł Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED

Więcej
Evanna Shamrock Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED Zobacz więcej
Evanna Shamrock Signum Sanguinem. Mrok REVAMPED Zobacz więcej
Więcej