Niemożliwa forteca

Okładka książki Niemożliwa forteca autora Jason Rekulak, 9788381162364
Okładka książki Niemożliwa forteca
Jason Rekulak Wydawnictwo: Zysk i S-ka literatura młodzieżowa
303 str. 5 godz. 3 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2018-01-22
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-22
Liczba stron:
303
Czas czytania
5 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381162364
Tłumacz:
Wiesław Marcysiak
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niemożliwa forteca w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niemożliwa forteca

Średnia ocen
7,2 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niemożliwa forteca

avatar
237
139

Na półkach:

Wspaniała, nostalgiczna, ujmująca i pełna szczeniackiego humoru, który chyba każdy z nas pamięta z czasów podstawówki. Kiedyś to było....! I teraz, wraz z tą książką, możemy jedną z takich szalonych zawadiackich historii przeżyć.

Wspaniała, nostalgiczna, ujmująca i pełna szczeniackiego humoru, który chyba każdy z nas pamięta z czasów podstawówki. Kiedyś to było....! I teraz, wraz z tą książką, możemy jedną z takich szalonych zawadiackich historii przeżyć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
278
276

Na półkach:

Miło było cofnąć się w czasie.

Miło było cofnąć się w czasie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3342
2277

Na półkach:

Ciepła i pełna emocji opowieść o dojrzewaniu, przyjaźni i pierwszej miłości, z prawie Atari w tle. Niezły klimat minionych lat.

Jak dla mnie nieco płaska narracja, ale całość dało się czytnąć.

Polecam czytać z sentymentem;)

Ciepła i pełna emocji opowieść o dojrzewaniu, przyjaźni i pierwszej miłości, z prawie Atari w tle. Niezły klimat minionych lat.

Jak dla mnie nieco płaska narracja, ale całość dało się czytnąć.

Polecam czytać z sentymentem;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

113 użytkowników ma tytuł Niemożliwa forteca na półkach głównych
  • 76
  • 37
21 użytkowników ma tytuł Niemożliwa forteca na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Niemożliwa forteca

Inne książki autora

Jason Rekulak
Jason Rekulak
Jason Rekulak przez wiele lat pracował jako wydawca Quirk Books, niezależnej prasy z siedzibą w Filadelfii. Jego debiutancka powieść "Niemożliwa forteca" została przetłumaczona na 12 języków i została finalistą Edgar Award.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczyna ze snów Michał Gałwa
Dziewczyna ze snów
Michał Gałwa
Każdy z nas od czasu do czasu miewa sny, które raz są tak miłe, że nie chcemy się budzić, a raz napawają nas strachem, pokazują jakby inny, mroczny świat, z którego chcemy uciec. To właśnie ten temat poruszył w książce "Dziewczyna ze snów " autor Michał Gałwa. Głównym bohaterem jest nastoletni Jake Hopkins, który w związku z objęciem stanowiska szeryfa przez swojego ojca, jest zmuszony do zamieszkania w małej mieścinie o nazwie Wichrowe Wzgórza. Chłopcu od początku nie podoba się ten pomysł, ale jednocześnie widzi w tej przeprowadzce możliwość odkrycia prawdy o swoich narodzinach oraz matce, która zmarła przy porodzie. Jake od dziecka miewa koszmary, które wraz z przybyciem do Wichrowych Wzgórz nasilają się do tego stopnia, że bohater już sam nie wie co jest jawą, a co snem. Czy senne miasteczko skrywa w sobie zło, a koszmary nastolatka są drogą do rozwikłania wielu mrocznych tajemnic? Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i zdecydowanie udane. Dziwię się, że dotychczas nigdzie nie widziałam promocji tej powieści, ponieważ jest to naprawdę rewelacyjny thriller psychologiczny. Niesamowita historia pełna zagadek, klimat mrocznego miasteczka oraz ciągłe błądzenie między rzeczywistością i koszmarami, wciągnęło mnie tak bardzo, że z zaciekawieniem pochłaniałam kolejne rozdziały. Zakończenie zaskakujące i nieprzewidywalne, a cała historia napisana w taki sposób, że pobudza wyobraźnię czytelnika i daje mu szerokie pole do popisu w tej kwestii. Jestem pod wielkim wrażeniem tej powieści i daję 9/10, mając jednocześnie nadzieję, że grono jej czytelników powiększy się. Pamiętajcie, że warto czytać i mieć swoje zdanie 🤗
okiem_wspolczesnej _wiedzmy - awatar okiem_wspolczesnej _wiedzmy
ocenił na97 lat temu
Ziemia przeklęta Phillip Lewis
Ziemia przeklęta
Phillip Lewis
Nie była to łatwa lektura, może dlatego, że z kart tych powieści bije smutkiem, refleksją do spojrzenia na własne życie. Powieść niezwykle dojrzała, skierowana do czytelnika, który z perspektywy przeżytych lat potrafi wspomnieniami sięgnąć do czasów odległego dzieciństwa. Autor zabiera nas w góry Karoliny Północnej, do miejsca mrocznego i otoczonego legendą, do domu, który kiedyś należał do pewnego bogatego Amerykanina. Poznajemy losy trzech pokoleń związanym właśnie, z tym miejscem, z tą ziemią przeklętą. To historia dziadków, rodziców Henryka, jego samego, oraz losu jego młodszej siostry. Henry jest głównym bohaterem a zarazem narratorem tej gawędziarskiej opowieści o życiu. Wielowątkowość dotyczy przedstawicieli rodu Aster, losu ich członków i ziemi, od której tak trudno się uwolnić. Przy czym główny wątek skupia się na życiu Henry’ego i jego ojca pisarza Heltona. Porusza do głębi dramat tej rodziny, śmierć niepełnosprawnej najmłodszej siostry Henry’ego i Threnody. Każdy z członków rodziny radzi sobie sam na swój sposób ze śmiercią dziecka. Podczas czytania ma się wrażenie, że zaraz ma się coś wydarzyć, coś ważnego, coś co przyśpieszy powolne tempo powieści. Nic takiego nie ma tu miejsca, chwilami można odczuć znużenie, zdziwienie, ale i zaskoczenie, że tak wyważone tempo akcji pozwala nam dogłębniej poznać postać Henry'ego. Jako chłopca, jako starszego braciszka, dorastającego mężczyznę pragnącego związku z tajemniczą Story, która z kolei pragnie rozwiązać zagadkę swoich narodzin. Dużo tutaj literackiej dyskusji, pojedynku z cytatami. Wyobraźnię porusza obraz publicznego palenia książek i ich ocalenie. Aż cisną się na usta słowa tak dobrze nam przecież znane: „Tam, gdzie pali się książki, na końcu także ludzi palić będą”. Zachęcam do wciągnięcia tej pozycji na swoją listę książek do przeczytania w bieżącym roku, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest to książka dla każdego z nas.
Adam - awatar Adam
ocenił na72 lata temu
Murder Park. Park morderców Jonas Winner
Murder Park. Park morderców
Jonas Winner
Dzieje się w parku Trochę byłam zaskoczona, że książka Jonasa Winnera „Murder Park. Park morderców” ma sporo negatywnych opinii. Jak dla mnie sprawnie napisany thriller, w którym autor wcale nie ukrywa, iż nawiązuje do znanych wątków z niezapomnianą Agatą Christie i jej „Dziesięciu Murzynków”, przepraszam, „I nie było już nikogo” (o losach tytułu można sobie poczytać) na czele. Komuś nie podobały się dialogi nazwane wywiadami, komuś coś tam jeszcze. A mnie w sumie podobało się wszystko. Zacznijmy od formy. Powieść jak powieść, akcja jak akcja. Bez rewelacji, ale wszystko przebiega sprawnie, ma początek i koniec. Wplecione w treść zapisy wywiadów, przeprowadzane przed rozpoczęciem akcji są ciekawym elementem pozwalającym poznać bliżej głównych bohaterów. Oczywiście im bliżej końca opowieści, tym bardziej podejrzanymi są … no ci, co są. Spojlerować nie będę. Owe wywiady według mnie wzbogacają akcję, a książkę czynią ciekawszą. Bohaterów jest dwunastu, ale tylko pozornie, bowiem wydarzenia skupiają się na jednym. Oczywiście ma to znaczenie i czytelnik od razu wie, że coś tu w związku z Paulem będzie działo się więcej. Ta postać jest bowiem inna od samego początku. Pozornie wiemy o nim wszystko. Pozornie wygląda na takiego lekkiego psychicznego, ale …. oczywiście jest kilka „ale”, których nie zdradzę. Miejsce akcji jak najbardziej właściwie – dawny park rozrywki. A w takim parku…. Oj czego tam nie ma! Spokoju oczywiście, bo wszystko źle się kojarzy z wydarzeniami sprzed laty. Ale tak ma być. Wszak to nie tylko zwykły kryminał, to również thriller, a ten powinien wzbudzać uzasadniony niepokój. Budzi go oczywiście tunel z duchami zwany Halloweenland. Ale czyż nie wrzeszczymy ze strachu jadąc rollercoasterem lub wisząc na najwyższym „piętrze” diabelskiego młyna? W każdym parku rozrywki strach jest podstawowym elementem zabawy. A w naszej powieści – miejscem zbrodni na dodatek. Przejdźmy do zakończenia. W sumie było do przewidzenia, ale mimo tego zaskoczyło mnie. Powieliło trochę schemat „Wyspy tajemnic” Dennisa Lehane’a, ale dlaczego nie? Powieść nawiązuje przecież do znanych wątków i historii, zatem i to nawiązanie złym nie będzie. Nie czepiajmy się bowiem autorów, że znają literaturę i zupełnie świadomie sięgają po wzorce. Możemy się jedynie zastanowić, czy czynią to dobrze, czy odwalają chałturę. Według mnie tym razem mamy solidną robotę, solidne pisanie i solidną treść. I w sumie żadnych moralnych przesłań, żadnego pouczania czytelnika, żadnego psychologicznego portretu. Klasyka powieści rozrywkowej. Słowem, kryminał OK. Przeczytałam go szybko, bez pomijania stron, które byłyby nużące. Ponad czterysta stron minęło sprawnie. Literatura rozrywkowa taka być powinna. Ta dobra literatura rozrywkowa, nie zaś chałtura, o której już kiedyś pisałam....
gks - awatar gks
ocenił na85 miesięcy temu
Korespondencja Giuseppe Tornatore
Korespondencja
Giuseppe Tornatore
[...] „Chciałam zrozumieć, jak doświadczyć takiej absolutnej miłości”. (...) „Co mogę ci powiedzieć? To tak, jakby zapytać spadającą gwiazdę o sekret spadania. Gwiazda nie wie. Po prostu spada”. 𝐇𝐈𝐒𝐓𝐎𝐑𝐈𝐀 𝐌𝐈Ł𝐎ŚĆ𝐈, 𝐊𝐓𝐎́𝐑𝐀 𝐍𝐈𝐆𝐃𝐘 𝐒𝐈Ę 𝐍𝐈𝐄 𝐊𝐎Ń𝐂𝐙𝐘, 𝐓𝐀𝐊 𝐉𝐀𝐊 𝐍𝐈𝐄𝐒𝐊𝐎Ń𝐂𝐙𝐎𝐍𝐘 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐖𝐒𝐙𝐄𝐂𝐇Ś𝐖𝐈𝐀𝐓 ! Giuseppe Tornatore - niezwykły sycylijski reżyser, który napisał wiele wspaniałych scenariuszy , a to jego pierwsza prawdziwa próba narracyjna, która jest dojrzała i dość przekonująca. "Korespondencja", jak stwierdził sam jej Autor, to : „historia miłosna w dobie Internetu. Emocje i uczucia na tle pokus i pułapek wirtualnego świata. A historie miłosne, nawet jeśli kończą się źle, zawsze mają szczęśliwe zakończenie. Z samego faktu istnienia.” Film i książka ukazały się w tym samym czasie, w styczniu 2016 roku. Kiedy opowieść nabierała kształtu Autor w tym samym czasie kontynuował prace nad filmem. W nocie do tomu przeczytamy : "Zwykle to drugie wynika z pierwszego. Nie w tym przypadku. Za chwilę przeczytacie opowieść pt. „Korespondencja” na podstawie filmu o tym samym tytule. Oryginalna i ogromna szansa na przywrócenie słowu pisanemu supremacji, jaką przywłaszczył sobie obraz. Rozsądna okazja, aby wykupić wszystko, co ekran kinowy musi lub woli sugerować". Przypomniało mi to powieść Cecelii Ahern pt. "P.S. KOCHAM CIĘ"," na podstawie, której powstał przepiękny film, pod tym samym tytułem. Powieść Cecylii Ahern powstała wcześniej niż ta Giuseppe Tornatore. Tylko postęp technologiczny zamienił korespondencję listowną na wiadomości wideo nagrywanych za pomocą kamery na dysk cd lub kartę pamięci tudzież poprzez interaktywną komunikację multimedialną (protokół H.323) lub wideokonferencję. Jakie czasy taka korespondencja. I zdaje się nie czytałam jej drugiej części, więc spieszę nadrobić to niedopatrzenie. 𝐏𝐎𝐋𝐄𝐂𝐀𝐌 𝐅𝐈𝐋𝐌 𝐈 𝐊𝐒𝐈ĄŻ𝐊Ę ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : "𝐋𝐚 𝐜𝐨𝐫𝐫𝐢𝐬𝐩𝐨𝐧𝐝𝐞𝐧𝐳𝐚" - fabuła, scenariusz i reżyseria: Giuseppe Tornatore, w kinach od 14 stycznia 2016; wykonawcy Jeremy Irons i Olga Kurylenko, muzyka Ennio Morricone. fragmenty filmu z muzyką oraz sam mistrz przy pracy - Ennio Morricone: https://youtu.be/l4T6vqhvSVw?si=tML9NlgH6pxeQhxM https://youtu.be/rhjVZ8gEQU4?si=KjrN0KnNxuRlE-0d https://youtu.be/hgDQZ8PSXqI?si=qUDc4ZCCcFskO5F0 A tu cały album : https://youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_lxcUP1Kk-pXQeK30Xzr0_FNZyuVW6HMKg&si=qn5O36piBKH3lzvd info. internet
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na72 lata temu
Naturalna kolej rzeczy Charlotte Wood
Naturalna kolej rzeczy
Charlotte Wood
Czym się kierujecie sięgając po książkę do czytania ze swojej biblioteczki? U mnie zazwyczaj wybiera... impuls. Czuję coś takiego, żeby akurat zacząć czytać daną pozycję. I tutaj poczułam to nieokreślone coś i zaczęłam lekturę, która swoje wyczekała. Ta książka to był dobry wybór, i to jak! Jestem usatysfakcjonowana, książka wydaje się taka "moja". Mam na myśli przede wszystkim język powieści. Jednocześnie metaforyczny i obnażający. Czasem mocno stąpający po ziemi, ale ukazujący jakieś dziwne piękno. #naturalnakolejrzeczy pokazuje nowy świat dla kilku kobiet, który zostały porwane i uwięzione w australiskim ośrodku, zmuszane do ciężkiej pracy fizycznej z dala od cywilizacji. Od tej pory będą zdane na siebie, bez możliwości ucieczki. W tych nowych okolicznościach będą poznawały siebie, warstwa po warstwie. Zostaną odarte z wyobrażeń, z wygód, z tradycyjnego życia, z bliskich osób, z normalności, którą znały. Zapomniane przez wszystkich, mają tylko lub aż siebie. I muszą nauczyć się ze sobą żyć. Książka jest głęboka. Niespieszna, ale tym samym ukazująca oblicze kobiet. Ale nie te wystawione na pokaz, dla innych. Widzimy niemal ich wnętrze. Człowiek. Zwierzę. Natura i instynkt. Prawdziwość pełna skaz. Iluzja łączy się z prawdą, szaleństwo z rzeczywistością. Dla mnie ta pozycja to coś sięgającego daleko w nas, chwytająca za struny naszej osobowości. "Och, skarbie, musisz wiedzieć, CZYM jesteś".
NieskończonaOpowieść - awatar NieskończonaOpowieść
ocenił na94 lata temu
Miasto świętych i złodziei Natalie C. Anderson
Miasto świętych i złodziei
Natalie C. Anderson
Tina ma szesnaście lat i jest kimś kogo nie ma. Żyje na ulicy, pośród przestępców by stać się złodziejką i włamywaczką idealną. Potrafi przeniknąć tam gdzie nikomu się nie udało. Teraz jednak cele jej szefów są zbieżne z jej własnymi. Wreszcie ma szansę zemścić się na kimś kogo podejrzewa o zabicie jej matki. Tylko, że włamanie, które ma się stać początkiem końca zamożnego białego przedsiębiorcy nie przebiega tak jak powinno. Zostaje nakryta przez jego syna, Michaela, który kiedyś był przyjacielem Tiny. Po opisie spodziewałam się, że ,,Miasto świętych i złodziei" będzie mocną, wyrazistą opowieścią o mrocznych stronach Kenii. I trochę takie jest ale brakuje tam najważniejszej informacji, że jest to książka skierowana raczej do młodzieży i dlatego perspektywa jest mocno złagodzona. Pokazany jest bezwzględna rzeczywistość z jaką muszą mierzyć się dzieci i młodzież, odkrywane są mroczne oblicza pozostałości kolonializmu i ciemne strony przedsiębiorstw funkcjonujących w Afryce, jednak czuć, że nie jest to pełny obraz. Rzeczywistość filtrowana jest przez oczy sprytnych szesnastolatków, którzy pakują się w niebezpieczne sytuacje a potem bez większych obrażeń z nich wychodzą. To co złe i straszne dzieje się komuś innemu lub jest opowieścią opartą na niedopowiedzeniach. Ale nawet to mocne złagodzenie nie ukrywa prawdy o Afryce, jako o kontynencie gdzie akty bestialstwa są bezkarne, gdzie panuje bezprawie a na sprawiedliwość trzeba długo czekać, o ile w ogóle można. ,,Miasto świętych i złodziei" to z pewnością ciekawa książka. Pełna akcji i niebezpieczeństw. Pozornie lekka przygodówka, która chowa w tle znacznie mroczniejszą historię. I właśnie dla tego tła warto sięgnąć by zobaczyć coś więcej.
deana - awatar deana
oceniła na614 dni temu
Śpiew kukułki Frances Hardinge
Śpiew kukułki
Frances Hardinge
Utwór jest hybrydą gatunkową. Znajdziemy w nim elementy mrocznej baśni, horroru, fantastyki, trillera psychologicznego i powieści obyczajowej. Narracja tu bardzo specyficzna, wprost barokowa (przerost formy nad treścią),nie lubię takiej. Atmosfera panująca w utworze kojarzy mi się z klimatem "Opowieści tajemniczych i szalonych" Edgara Allana Poe. Sposób opisywania świata przedstawionego jest podobny - mroczny, oniryczny, osaczający, groźny i zły. Wydarzenia dzieją się w Anglii po I wojnie światowej. Od pierwszych słów tej powieści, bez żadnego przygotowania, zostajemy od razu wrzuceni w środek toczącej się fabuły. Każdej informacji trzeba się doszukiwać, narrator nie pomaga ani trochę. Taki zabieg bywa skuteczny i szybko pozwala czytelnikowi zaangażować się w wydarzenia. Ale w tej powieści efekt został zniweczony przez zbyt barokowy i poetycki język narratora. Niektóre sformułowania są tak kwieciste, że aż głowa boli. Np. "(...) czuwała, przyglądając się pełgającym światełkom przygaszonych lamp i czekoladowobrązowym pajączkom pojawiającym się na krawędzi sufitu." Może to i ładne, i poetyckie, ale jeśli coś takiego wypełnia 70% tekstu na każdej stronie, przestaje się podobać i wywołuje zniecierpliwienie. Przyznam, że po przeczytaniu 120. stron, chciałam z niej zrezygnować, co rzadko mi się zdarza. Ostatecznie postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i przeczytać jeszcze 2-3 rozdziały. Od strony 160. coś w końcu zaczęło się dziać. Mamy tu rodzinę z dwiema nastolatkami, które zwalczają się z nienawiścią budzącą niesmak. Są też toksyczni rodzice, którzy je osaczają, niszcząc ich wszelkie przyjaźnie i znajomości. Starszą córkę dosłownie "zagłaskują", wmawiają jej chorobę i nie posyłają do szkoły. Natomiast młodszą wciąż besztają podkreślając, że jest problemem dla całej rodziny. Gdy dziewczynki wpadają w tarapaty, okazuje się że rodzice nie chcą/ nie mogą/nie potrafią im pomóc. Wsparcie przychodzi od kogoś znajomego, kogoś wykluczonego przez ojca i matkę Triss i Pen. Świat fantastyczny, w tym utworze, pełen jest bardzo oryginalnych istot i wydarzeń. Zadziwia, intryguje i zaskakuje. To niewątpliwa zaleta powieści. Jednak jest to świat przerażający, groźny, obcy, osaczający i napastliwy. Dlatego nie zgadzam się z opinią wydawcy, że to powieść dla młodzieży, może takiej 15+. Młodszym przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na72 lata temu
Dzikie królestwo Gin Phillips
Dzikie królestwo
Gin Phillips
O tym jak może się skończyć przyjemne popołudnie w ogrodzie zoologicznym. Główna bohaterka wraz z kilkuletnim synkiem spędza dzień w zoo i właśnie zbiera się do wyjścia, gdy orientuje się, że na teren ogrodu wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Kobieta musi więc znaleźć takie miejsce, w którym będzie mogła się ukryć, ale będzie też w stanie kontrolować, co się dzieje. Ochrona dziecka jest jej największą motywacją, ale ono samo jest dla niej poważnym balastem - nie może długo trwać w milczeniu, nie potrafi wytrzymać głodu, spowalnia ją w ruchu itp. W międzyczasie bohaterka będzie też zmuszona do kilku trudnych moralnie decyzji. Mam wrażenie, że ta książka to bardzo zaprzepaszczony potencjał. W założeniu jest to thriller, brak tu jednak typowej dla tego gatunku wartkiej akcji czy dramatycznych zwrotów. Ponieważ główną strategią przetrwania jest siedzieć w kryjówce cicho i nieruchomo, bohaterka przez większość czasu nie ma zbyt wiele do roboty, ale za to dużo rozmyśla, głównie o swoim dzieciństwie i macierzyństwie. Nie da się ukryć, że jest to książka bardzo pozbawiona jakiegoś większego napięcia i właściwie ani na chwilę nie czuje się w niej realnego zagrożenia. Końcówka sprawia wrażenie jakby była trochę niedopisana, a zakończenie jest moim zdaniem zbyt otwarte, aby stanowić satysfakcjonujący finał. Nie jest to gniot i czyta się bez bólu, ale szału nie ma.
niedź - awatar niedź
ocenił na67 miesięcy temu

Cytaty z książki Niemożliwa forteca

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niemożliwa forteca