The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka

160 str. 2 godz. 40 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Wicked + The Divine (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Wicked + The Divine, Vol. 1 The Faust Act
- Data wydania:
- 2017-11-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-10-31
- Data 1. wydania:
- 2014-11-12
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361319986
- Tłumacz:
- Piotr Czarnota
Co dziewięćdziesiąt lat dwunastu bogów przyjmuje ludzką postać. Są kochani. Są nienawidzeni. A w ciągu dwóch lat umierają. Zespół twórców odpowiedzialnych za takie serie jak Young Avengers i Phonogram podejmuje nową, wartko toczącą się historię o _niezwykłych bohaterach. Witamy w świecie The Wicked + The Divine, w którym bogowie są najpopularniejszymi gwiazdami rozrywki, a gwiazdy muzyki rozrywkowej stają się wszechmocnymi bóstwami. Pamiętaj jednak: nie będziesz żyć wiecznie tylko dlatego, że jesteś nieśmiertelny.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka
Poznaj innych czytelników
135 użytkowników ma tytuł The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka na półkach głównych- Przeczytane 102
- Chcę przeczytać 33
- Posiadam 27
- Komiksy 16
- Komiks 5
- Komiksy 4
- Ulubione 3
- 2018 3
- 3 - Komiks / Manga / Manhwa 2
- 2023 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka
But you Laura, you can call me Luci.
If you're going to be a hater behind my back... make sure you're behind my back.
dodaj nowy cytat
Więcej 




































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Wicked + The Divine Tom 1: Faustowska Rozgrywka
Brakło mi tego CZEGOŚ, czegoś solidnego i pasjonującego. Jak na pierwsze zeszyty zebrane w jeden tom - całokształt lekko liźnięty, pozostawił mnie bez chęci na sięgnięcie po kontynuację...
Brakło mi tego CZEGOŚ, czegoś solidnego i pasjonującego. Jak na pierwsze zeszyty zebrane w jeden tom - całokształt lekko liźnięty, pozostawił mnie bez chęci na sięgnięcie po kontynuację...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo sporej ilości zastrzeż zdecydowanie jestem na tak. Pierwszy tom Wicked and Dvine ma sporo problemów z swaitowtorstem i trochę z narracją pomimo to wiele elementów zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że daje serii mocny kredyt zaufania.
Koncept bóstw reikanrujących się w ciałach zwykłych ludzi, którzy mają umrzeć w ciągu najbliższych dwóch lat więc postanawiają używać życia jak tylko mogą jest jednocześnie bardzo ciekawy i szalenie szeroki. Można ten cykl pociągnąć w właściwie każda możliwą stronę. Po mimo dość bezpiecznego rozwijania pomysłów i pójście w konwecje lekko kryminalną udaje się komiksowi od samego początku poruszyć całkiem ciekawe tematy społecznej reakcji i próby dostosowania bogów do ludzkiego prawa przez śmiertelników. Choć zwykle te rzeczy znajdują się nieco w tle intrygi są przedstawione fenomenlanie i bardzo realistycznie. Postawy społeczeństwa są bardzo różne od nienawiści po bezwzględnie uwielbienie, traktowanie jak nieskazitelny autorytet. Trochę chciałbym tego więcej z drugiej strony niezwykle podoba mi się nie rzucanie nam poważnymi problemami w twarz. The wicked and divine pozostaje pespretensonalną, luźną rozrywką nie pzobawioną jednak tematów skomplikowanych, nie łatwych.
Na pierwszym planie z kolei mamy dość klasyczny motyw poszukiwania mordercy dość prosty za to poprowadzony naprawdę dobrze. Wdaje się sporo chaosu na pewno nie jest idealnie. Na szczęście udaje się stworzyć bardzo interesujących bohaterów nie poznajemy ich jeszcze aż tak dobrze są nam przedstawiani dość szczątkowo, ale w większości są bardzo charakterystyczni.
Nie mogę niestety powiedzieć nic dobrego o wprowadzeniu zasad świata. Bardzo dużo rzeczy trzeba się domyślać. W wielu momentach musiałem coś czytać kilka razy i analizować, o co właściwie chodzi w danym fragmencie. Da się sobie poszczególne elementy poskładać niestety nie należy to do zadań najłatwiejszych pod tym względem komiks ma sporo problemów i dużo ludzi odrzuca. Ciężko załapać czy tych bogów można zabić czy nie, czy oni rzeczywiście są bogami czy ludźmi w ciałach bogów, czy mogą się pojawiać w dowolnym momencie, ile ich może być, gdy jeden umrze to pojawia się drugi masa pytań. Mam nadzieję, że później się to ułoży.
Całkiem pozytywne odczucia mam za to dotyczące rysunków. Mają trochę marvelowych charakter nie są na pewno tak oryginalne jak w bliznaczo podobnym Lore Olympus. Są jednak bardzo kreatywnie zaprojektowane i strasznie podoba mi się inspiracją stylsityką gwiazd popowych, rockowych sprzed dekad, co tak świetnie pasuje bo bohaterowie the Wicked and Dvine są właściwie gwiazdami rocka. Czuć też nieco Jacka Kirbiego.
Będę na pewno czytał dalej będzie mam nadzieję tylko lepiej.
Mimo sporej ilości zastrzeż zdecydowanie jestem na tak. Pierwszy tom Wicked and Dvine ma sporo problemów z swaitowtorstem i trochę z narracją pomimo to wiele elementów zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że daje serii mocny kredyt zaufania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoncept bóstw reikanrujących się w ciałach zwykłych ludzi, którzy mają umrzeć w ciągu najbliższych dwóch lat więc postanawiają ...
Chyba mam już dość historii skupiających się w kółko na tych samych mitologiach.
Chyba mam już dość historii skupiających się w kółko na tych samych mitologiach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydanie zbiorcze (Book 1).
Koncept ciekawy, ale wykonanie nie z mojej bajki. Bogowie, którzy cyklicznie wracają na krótki czas - w naszych latach to jakieś zmanierowane gwiazdy pop, czy inni celebryci. Stąd mimo, iż akcja dzieje się w UK to nie czuć klimatu Anglii, tylko jakieś koncerty, sale, pierdolety. Żaden bohater nie jest zbyt interesujący, a ten najbardziej nie jest zbyt często. Do tego dziwna narracja (od dziewczyny młodej) plus kreska niezbyt mi się podoba.
Mimo, że jest jakaś tajemnica i powiedzmy śledztwo, to dużo bardziej wolałbym poczytać o innych czasach i różnych wcieleniach bogów.
Na końcu tomu fajne notatki i komentarze - gdyby tylko dotyczyły ciekawszego komiksu...
Odradzam raczej.
Wydanie zbiorcze (Book 1).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoncept ciekawy, ale wykonanie nie z mojej bajki. Bogowie, którzy cyklicznie wracają na krótki czas - w naszych latach to jakieś zmanierowane gwiazdy pop, czy inni celebryci. Stąd mimo, iż akcja dzieje się w UK to nie czuć klimatu Anglii, tylko jakieś koncerty, sale, pierdolety. Żaden bohater nie jest zbyt interesujący, a ten najbardziej nie jest...
Sztuczność dialogów kompletnie odrzuciła mnie od tej serii. Szkoda, bo wiele sobie po niej obiecywałem.
Sztuczność dialogów kompletnie odrzuciła mnie od tej serii. Szkoda, bo wiele sobie po niej obiecywałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialny komiks. Świetne przeniesienie bogów do naszego świata w formie celebrytów. Jeszcze lepiej rozwija się w kolejnych tomach - ma kilka super zwrotów fabularnych i rozwoju postaci. Pierwszy tom to dopiero malutki wstęp do epickiej historii.
Genialny komiks. Świetne przeniesienie bogów do naszego świata w formie celebrytów. Jeszcze lepiej rozwija się w kolejnych tomach - ma kilka super zwrotów fabularnych i rozwoju postaci. Pierwszy tom to dopiero malutki wstęp do epickiej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzaruje pomysłem i kolorami by zmęczyć nienaturalnymi dialogami i szkolnymi błędami w kadrowaniu. Ogólnie scenariusz i różne jego elementy, aż krzyczą "Ej wreszcie mamy niezależny komiks! Możemy piać o seksie i narkotykach! Niesamowite co nie?". Jednak pomimo licznych mankamentów coś każe zostać dalej z tą historią, może to siła pomysłu albo całkiem inteligentnego grania z przemysłem pop? Nie wiem. Wiem za to tyle, że seria prawdopodobnie szybciej zostanie zekranizowana niż polskie wydania nadrobią dystans do oryginału.
Czaruje pomysłem i kolorami by zmęczyć nienaturalnymi dialogami i szkolnymi błędami w kadrowaniu. Ogólnie scenariusz i różne jego elementy, aż krzyczą "Ej wreszcie mamy niezależny komiks! Możemy piać o seksie i narkotykach! Niesamowite co nie?". Jednak pomimo licznych mankamentów coś każe zostać dalej z tą historią, może to siła pomysłu albo całkiem inteligentnego grania z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo nie podszedł mi ten komiks. Gubiłem się co chwila w narracji, nie do końca wiedziałem o co chodzi i bardzo się wynudziłem.
Wydaję mi się, że jest to zbyt młodzieżowe dla mnie.
No nie podszedł mi ten komiks. Gubiłem się co chwila w narracji, nie do końca wiedziałem o co chodzi i bardzo się wynudziłem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaję mi się, że jest to zbyt młodzieżowe dla mnie.
Płaskie postacie, sztampowa główna bohaterka, mało odkrywczy pomysł ("Amerykańscy bogowie" wrzuceni w Londyn i przerobieni na papkę dla nastolatków),do tego toporne rysunki. Jest to pozycja zwyczajnie słaba, a do Sandmanów i Sag w ogóle się umywa.
Płaskie postacie, sztampowa główna bohaterka, mało odkrywczy pomysł ("Amerykańscy bogowie" wrzuceni w Londyn i przerobieni na papkę dla nastolatków),do tego toporne rysunki. Jest to pozycja zwyczajnie słaba, a do Sandmanów i Sag w ogóle się umywa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotyw zstępujących na ziemię Bogów jest obecny w kulturze właściwie od samego początku jej istnienia. Byty wyższe zawsze fascynowały twórców, czemu nie sposób się dziwić. Te potężne istoty są wszak tak bardzo inne od śmiertelników, że opisywanie ich motywacji, pragnień czy popędów, jest niezwykle kuszące, daje też wyobraźni ogromne pole do popisu. Ktoś z odpowiednim pomysłem może z boskich motywów wyciągnąć naprawdę wiele. Patrząc z drugiej strony, istnieje ryzyko, że wszechmoc bohaterów zabije wiarygodność fabuły, stając się furtką dla niemożliwych rozwiązań. „The Wicked + The Divine”, przynajmniej w pierwszym tomie zbiorczym, wydaje się unikać tej wady, prezentując bardzo wciągającą historię.
Raz na dziewięćdziesiąt lat na Ziemi pojawiają się pochodzący z różnych religii Bogowie. Zgromadzeni w Panteonie, przyjmują ludzką postać, zajmując ciała tych młodych osób, które zaoferowały im siebie jako gospodarzy. Przez kolejne dwa lata żyją z nimi w swoistej symbiozie, wiodąc najczęściej egzystencję celebrytów. Dla nosicieli to wyróżnienie i możliwość oderwania się od szarej codzienności, ale dla przybyszy cała rzecz jest czymś więcej. Czym konkretnie na razie nie wiadomo, jednak można przypuszczać, że w grę wchodzi ambicja i rywalizacja między poszczególnymi bytami wyższymi. W rozgrywkę wplątana zostaje nastoletnia Laura, dla której możliwość obcowania z Bogami jest spełnieniem największych marzeń.
Główna ludzka bohaterka komiksu stanowi ciekawy przykład pogoni za czymś nadzwyczajnym, co ma w założeniu odmieniać życie. Dla dziewczyny taki efekt ma przynieść bliższe poznanie Bogów. Ci są, przynajmniej na pierwszy rzut oka, atrakcyjni i puści. To od samej Laury będzie zależało czy zachłyśnie się tym złudnym blichtrem, czy spróbuje przebić się przez powierzchowność i dostrzec w nich coś więcej, wyciągając przy okazji z tej relacji coś dla siebie. Nastolatka myśli tylko o pozytywach, robiąc to głównie dlatego, że nowo nawiązana relacja zdaje się nadawać jej życiu sens, pozwalając przy okazji oderwać się od szarej codzienności. Boskość wszak przyciąga i kusi, ale powinna też przerażać, bo na pewno potrafi być niebezpieczna. A czy gra będzie warta świeczki, okaże się dopiero, gdy Gillen rozwinie swoją opowieść.
Jacy są sami Bogowie? Tacy, jakich można się było spodziewać – dosyć ludzcy. Kolejne postaci to szeroki przekrój przez wszystkie cechy charakteru. Nie wszyscy zostali jeszcze należycie przedstawieni (seria wciąż się ukazuje, a my dostaliśmy dopiero pierwszy tom zbiorczy),ale ci z nadprzyrodzonych, którym Gillen poświęcił więcej uwagi, przekonują. Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim Luci, czyli żeńskie wcielenie Lucyfera. Mogło się wydawać, że jest to postać wyjątkowo oklepana, istnieje wszak w popkulturze od dawna, ale twórca potrafił ją ciekawie zaprezentować. Jak przystało na diabła, nigdy nie możemy być pewni, po której stronie właściwie stoi, jego orężem zawsze przecież było kłamstwo. Inni członkowie Panteonu potrafią być z kolei narcystyczni, tchórzliwi, tajemniczy – ich kreacja to jednak na tę chwilę dopiero potencjalny atut „The Wicked + The Divine”, bo w pierwszym tomie serii stoją oni na nieco dalszym planie niż Lucyfer, stanowiąc, na dobrą sprawę, jedynie tło. Pokazują się tylko czasami, głównie zresztą po to, by wziąć udział w jakiejś efektownej scenie. Warto też dodać, że autor, choć zaprezentował nam szkicowe sylwetki większości z tych boskich bohaterów, nie odkrył ich motywacji. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak założyć, że choć na razie są tylko podejrzanymi w kryminalnej zagadce, to za ich pojawieniem się na Ziemi stoi coś jeszcze .
Odpowiedzialny za ilustracje Jamie McKelvie poszedł w dosyć duży realizm. Jego prace są zwyczajnie bardzo ładne i niezwykle wyraziste. Swoje robią zwłaszcza dobrze zaznaczone kontury, dzięki którym świetnie prezentują się bohaterowie tej opowieści. Artysta przyłożył się szczególnie do rysowania twarzy – te doskonale oddają przeżywane przez protagonistów emocje (lub ich brak). Czasami zdarzy się jednak, że tła niektórych kadrów są nieco monotonne, bez próby wypełnienia ich choć kilkoma szczegółami. Nie jest tych scen wiele, ale gdy się pojawiają, rzucają się w oczy. Patrząc jednak ogólnie, oprawa graficzna stanowi mocną stronę omawianego tytułu.
Nowa propozycja wydawnictwa Mucha Comics jest bez wątpienia intrygująca. Już te pierwsze pięć zeszytów (tutaj zamkniętych w ładnym, zbiorczym wydaniu, ukazującym się, podobnie jak niedawne „Wiedźmy”, w lekko powiększonym formacie) zapowiada, że to coś więcej niż standardowy kryminał w nadprzyrodzonym sosie. Warstwa rozrywkowa jest tu co prawda istotna, ale nie dominuje na tyle, by przysłonić zadawane przez scenarzystę pytania o to, co w życiu istotne. Miejmy nadzieję, że ta równowaga zostanie zachowana także w następnych tomach, bo seria rokuje naprawę dobrze.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2017/12/the-wicked-divine-tom-1-faustowska.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/13324
Motyw zstępujących na ziemię Bogów jest obecny w kulturze właściwie od samego początku jej istnienia. Byty wyższe zawsze fascynowały twórców, czemu nie sposób się dziwić. Te potężne istoty są wszak tak bardzo inne od śmiertelników, że opisywanie ich motywacji, pragnień czy popędów, jest niezwykle kuszące, daje też wyobraźni ogromne pole do popisu. Ktoś z odpowiednim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to