Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii

Okładka książki Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii autorstwa Kieron Gillen, Dan Mora
Okładka książki Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii autorstwa Kieron Gillen, Dan Mora
Kieron GillenDan Mora Wydawnictwo: Non Stop Comics Cykl: Raz i na zawsze (tom 4) komiksy
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Raz i na zawsze (tom 4)
Data wydania:
2023-10-18
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-18
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381105835
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Bridgette, Duncan i Rose – wraz z całą Brytanią – zostają wciągnięci w Zaświaty. Jest to kraina drapieżnych potworów i wygląda na to, że gorzej już być nie może.

Oczywiście, że może. Konkurencyjny król rzuca wyzwanie Arturowi, wszczynając wojnę domową... i obaj ścigają Bridgette, Duncana i Rose, którzy przemierzają wyspę, rozpaczliwie próbując przywrócić Brytanii odrobinę rozsądku.

Bestsellerowy scenarzysta Kieron Gillen (DIE, The Wicked + The Divine),uhonorowany nagroda Russa Manninga rysownik Dan Mora (Klaus) i kolorystka Tamra Bonvillain (Kapitan Marvel) przedstawiają kolejny rozdział serii nominowanej do nagród Hugo i Eisnera.

Album zawiera zeszyty serii "Once & Future" #19-24
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii

Średnia ocen
7,3 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii

Sortuj:
avatar
947
943

Na półkach:

4 tom serii Raz i na Zawsze, to kompletna zmiana, Brytania przenosi się do Zaświatów gdzie są inne zasady. Choć sam koncept mi się podoba to jednak pojawienie się nowych Arturów i Merlinów już nie. Prowadzi to do chaosu i braku zrozumienia narracji całej serii. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

4 tom serii Raz i na Zawsze, to kompletna zmiana, Brytania przenosi się do Zaświatów gdzie są inne zasady. Choć sam koncept mi się podoba to jednak pojawienie się nowych Arturów i Merlinów już nie. Prowadzi to do chaosu i braku zrozumienia narracji całej serii. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1594
80

Na półkach: , , ,

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia
avatar
2713
2535

Na półkach:

POPKulturowy Kociołek:
W serii od samego początku nie brakowało wysokooktanowej akcji, zaskakujących zwrotów fabularnych, zachwycających wyrazistych bohaterów i przykuwającej uwagi grafiki. Nie inaczej jest w przypadku czwartej odsłony, co automatycznie daje odpowiedź na pytanie zawarte we wstępie recenzji. Kieron Gillen i Dan Mora kolejny raz tworzą więc dzieło, które momentalnie wywołuje uśmiech zadowolenia na twarzy prawie każdego fana dynamicznego komiksu. Już w momencie rozpoczęcia lektury Raz i na zawsze tom 4 wie się, że zakończy się ją, dopiero kiedy zobaczy się ostatnią stronę.

Tytuł wręcz mistrzowsko łączy elementy horroru, fantasy i mitologii arturiańskiej, tworząc wyjątkowy i mocno angażujący świat. Fabuła jest bardzo dynamiczna, nie pozwalając nam nawet na ułamek sekundy znużenia. Zresztą trudno się nudzić, kiedy na łamach komiksu pojawia się gigantyczny lew ziejący ogniem, wróżki rodem z najgorszych koszmarów, zabójcza Gorgona, a całości dopełnia latający na wszystkie strony ołów.

Nie jest to jednak tylko czysta dawka rozrywki. Pod wierzchnią warstwą fantazyjności można doszukać się bowiem poruszenia kilku poważniejszych kwestii. Pośród bitew i nieprzerwanej akcji Gillen kolejny raz dotyka problemu samostanowienia, odgrywania przypisanych ról i próby oderwania się od przeznaczenia. Co baczniejsze oko czytelnika może tutaj również dostrzec pewne drobne i dość niejednoznaczne odniesienia do świata realnego, gdzie potwory nie zawsze muszą przybierać postać rodem z horroru.

Świetna dynamiczna historia idzie tu w parze z równie wyśmienicie wykreowanymi bohaterami, których po prostu nie można nie lubić. Łączą się z nimi również rewelacyjne dialogi z charakterystycznym dla twórcy przemyślanym (czasem sarkastycznym i dobitnym) dowcipem....

https://popkulturowykociolek.pl/raz-i-na-zawsze-tom-4-recenzja-komiksu/

POPKulturowy Kociołek:
W serii od samego początku nie brakowało wysokooktanowej akcji, zaskakujących zwrotów fabularnych, zachwycających wyrazistych bohaterów i przykuwającej uwagi grafiki. Nie inaczej jest w przypadku czwartej odsłony, co automatycznie daje odpowiedź na pytanie zawarte we wstępie recenzji. Kieron Gillen i Dan Mora kolejny raz tworzą więc dzieło, które...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii na półkach głównych
  • 16
  • 9
23 użytkowników ma tytuł Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii na półkach dodatkowych
  • 9
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Przeznaczenie X - Grzechy Sinistera Al Ewing, Kieron Gillen, Paco Medina, Lucas Werneck, Andrea di Vito
Ocena 5,0
Przeznaczenie X - Grzechy Sinistera Al Ewing, Kieron Gillen, Paco Medina, Lucas Werneck, Andrea di Vito
Okładka książki Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men Michele Bandini, Kieron Gillen, Lucas Werneck
Ocena 6,9
Przeznaczenie X. Nieśmiertelni X-Men Michele Bandini, Kieron Gillen, Lucas Werneck
Okładka książki Sądny dzień Ivan Fiorelli, Kieron Gillen, Valerio Schiti, Dustin Weaver
Ocena 6,6
Sądny dzień Ivan Fiorelli, Kieron Gillen, Valerio Schiti, Dustin Weaver
Okładka książki Przedwieczni Kieron Gillen, Esad Ribić, Guiu Vilanova
Ocena 6,8
Przedwieczni Kieron Gillen, Esad Ribić, Guiu Vilanova
Okładka książki We Called Them Giants Kieron Gillen, Stephanie Hans
Ocena 5,0
We Called Them Giants Kieron Gillen, Stephanie Hans
Okładka książki Raz i na zawsze, tom 5: Jałowa ziemia Kieron Gillen, Dan Mora
Ocena 7,1
Raz i na zawsze, tom 5: Jałowa ziemia Kieron Gillen, Dan Mora
Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Ocena 6,7
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta

Czytelnicy Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii przeczytali również

Superman. Świat Marek Oleksicki
Superman. Świat
Marek Oleksicki Dan Jurgens Sylvain Runberg Lee Weeks Felix "Flix" Görmann Bartosz Sztybor Jorge Jimenez Agustin Alessio Alejandro Sanchez Fabio Celoni Stepan Kopriva Michal Suchánek Ethem Onur Bilgiç Marco Nucci Stevan Subic Satoshi Miyagawa Kai Kitagou DR. EJOB GAIUS E.N. EJOB Jefferson Costa Coeurtys Minko José Manuel Robledo Marcial Toledano Vargas Rana Daggubati Bernardo Fernández
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Superman: Świat składa się z 15 krótkich, zamkniętych historii, z których każda rozgrywa się w innym kraju. To kreatywny eksperyment, który pozwala lokalnym twórcom interpretować ikonę DC w kontekście ich kultury i tradycji. Od Hiszpanii po Polskę, od Japonii po Brazylię — Superman odwiedza globalne metropolie i prowincje, mierząc się z lokalnymi wyzwaniami. Takie podejście to doskonały sposób, by zbudować różnorodną i pełną niuansów mozaikę. Wśród piętnastu opowieści wyróżnia się kilka wyjątkowych. Hiszpańska historia Jorge Jiméneza, będąca jednocześnie jego debiutem jako scenarzysty i rysownika, to przykład ciepła i głębi. Superman traci moce na sześć godzin i musi radzić sobie jak zwykły człowiek, co podkreśla jego człowieczeństwo. W polskiej historii autorstwa Bartosza Sztybora i Marka Oleksickiego, Superman staje twarzą w twarz ze słowiańską tradycją i zagadkową serią morderstw inspirowanych topieniem Marzanny. Ta mroczna opowieść łączy lokalny folklor z superbohaterską akcją, a stonowana kolorystyka podkreśla klimat Warszawy. Trzecią wyróżniającą się opowieścią jest francuska historia z lekkim, romantycznym tonem i autoironią, która dodaje świeżości całemu albumowi. Niestety, w zbiorze nie zabrakło opowieści, które znacząco odstają jakością i sprawiają wrażenie niedopracowanych. Jedną z nich jest serbska historia z udziałem Lobo, która jawi się jako chaotyczna i pozbawiona klarownej logiki narracyjnej. Brak tutaj jakiegokolwiek głębszego kontekstu czy emocjonalnego napięcia, które mogłoby nadać opowieści większą wagę. Z kolei czeska historia próbuje zabłysnąć futurystycznym tłem, jednak całkowicie pomija lokalny koloryt i charakter, przez co bardziej przypomina wizualne ćwiczenie artystyczne niż prawdziwą fabułę z wyrazistymi postaciami i przekonującą historią. Największe rozczarowanie stanowi jednak część japońska – zamiast nowej, oryginalnej opowieści, otrzymujemy ponowny przedruk rozdziału mangi, który już wcześniej ukazał się w Polsce. Ten zabieg nie tylko pozbawia album świeżości, ale i zabiera miejsce, które mogło zostać wykorzystane na zupełnie nowy, interesujący głos z innego kraju.... https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-superman-swiat/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na79 miesięcy temu
OKP Dolores, tom 5. Piaski Tishali Didier Tarquin
OKP Dolores, tom 5. Piaski Tishali
Didier Tarquin Lyse Tarquin
OKP Dolores Tom 5: Piaski Tishali. Piąty tom OKP Dolores to całkiem miłe zaskoczenie. Po bardzo solidnej, spójnej trylogii, czwarta część sprawiała wrażenie doklejonej trochę na siłę, potrzebnej głównie po to, by wprowadzić nową, kluczową postać. Na szczęście Piaski Tishali pokazują, że seria ma jeszcze sporo do opowiedzenia. Tym razem Mony ląduje na wyjątkowo nieprzyjaznej planecie i żeby naprawić swój statek, jest zmuszona sprzymierzyć się z Psami Pustyni – barwną mieszanką gangów działających pod rządami niezbyt sympatycznego typa. Brzmi znajomo? Oczywiście, że tak. Cała fabuła składa się z motywów, które fani sci-fi widzieli już wiele razy. Ale tutaj są one całkiem zgrabnie zszyte i podane w takiej formie, że wciągają mimo przewidywalności. Trochę Mad Max, trochę Avatar – miks może nie wybitny, ale zdecydowanie przyjemny. Czuć, że to początek większej, dłuższej przygody, a to temu uniwersum służy. Choć pierwsze tomy miały bardziej wyrazistą, mocniejszą fabułę, nadal jest tu ten specyficzny urok, który od początku przyciągał mnie do serii. Pod względem wizualnym komiks trzyma poziom. Charakterystyczna, lekko chaotyczna kreska nadal dobrze pasuje do tego pustynnego świata. Jeśli lubisz takie klimaty, szybko poczujesz się jak w domu. Idealny tom do przeczytania , kiedy chcemy po prostu przyjemnej komiksowej przygody. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DRJkriwDLJo/?igsh=MWZlZGNwcnExY2Z5MQ==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na75 miesięcy temu
Batman. Pełnia Rodney Barnes
Batman. Pełnia
Rodney Barnes Stevan Subic
Mroczny Rycerz obrósł sierścią! Mam słabość do serii DC Black Label. Każdy komiks spod tego szyldu może zaskoczyć! Nigdy nie wiesz, czy kultowi bohaterowie jak np. Batman przeżyje. Z tego powodu skusiłem się na Batmana – Pełnię. Miałem oczywiście spore obawy, w końcu pomysł na wrzucenie wilkołaka do uniwersum DC może doprowadzić do katastrofy. I w sumie z jednej strony myliłem się, ale i też koniec końców miałem rację. Batman – Pełnia nie jest kompletnie beznadziejnym komiksem, jednak ledwo zasługuje na miano średniaka. No dobrze, to zacznijmy od fabuły. W Gotham pojawia się człowiek noszący klątwę wilkołaka, który w czasie pełni dokonuje rzezi i jakby tego było, mało gryzie Batmana (jakby co, to żaden spojler – sam komiks reklamowany jest jako opowieść o Gacku chorym na likantropię). I w sumie wszystko się sprowadza do powstrzymania bestii, a w zasadzie dwóch. Pytanie tylko, czy da się na to znaleźć lekarstwo, czy trzeba będzie ich zabić srebrem… I tak naprawdę nie ma tu wiele więcej. Fabuła jest jedynie pretekstem do ukazania Bruce’a Wayne’a jako wilkołaka. Nawet walka pomiędzy dwoma likantropami jest mało efektowna ze względu na ciemna paletę barw wykorzystywaną przez rysownika. Zresztą tych scen i tak nie ma przesadnie dużo. Znajdziemy tu oczywiście kilka ciekawych smaczków. Otóż Gacek umawia się z Zatanną, a John Constantine jest o to zazdrosny – Hellblazer rzuca naprawdę świetnymi tekstami. Podoba mi się też sposób ukazania głównego antagonisty. To jest zwyczajny człowiek, on nie chce zabijać tych wszystkich ludzi, ale gdy zmienia się w wilkołaka, wpada w szał. Koniec końców jednak nie będę ukrywał, że bardzo szybko zapomnę o tej historii. Według mnie Batmana – Pełnię dzieli przepaść od prawie wszystkich komiksów spod szyldu DC Black Label, które do tej pory czytałem. Cała recenzja: https://ostatniatawerna.pl/batman-wyje-do-ksiezyca-recenzja-komiksu-batman-pelnia/
OstatniaTawerna - awatar OstatniaTawerna
oceniła na610 dni temu
Raz i na zawsze, tom 3: Sroczy sejmik Kieron Gillen
Raz i na zawsze, tom 3: Sroczy sejmik
Kieron Gillen Tamra Bonvillain Dan Mora
Raz i Na Zawsze Tom 3: Sroczy Sejmik. Duncan i jego Babcia wracają na scenę, a razem z nimi powraca mrok, magia i solidna dawka demonów do pokonania. Tym razem jednak stawka jest bardziej osobista, bo na horyzoncie pojawiają się mroczne plany króla Artura oraz jego wyjątkowo podstępnego wspólnika Merlina. Ten tom wyraźnie mocniej skupia się na głównych bohaterach i ich rodzinnych powiązaniach. Relacje, tajemnice i przeszłość zaczynają odgrywać istotną rolę, co nadaje historii trochę spokojniejszy charakter. Nie oznacza to jednak, że akcja schodzi na dalszy plan, demonicznej sieczki i brutalnych starć jest tu wciąż pod dostatkiem. Po prostu czuć, że to środkowy tom serii: fajny, wciągający, ale przede wszystkim przygotowujący grunt pod coś większego i grubszego kalibru. Wizualnie Sroczy Sejmik to absolutna petarda. Kadry są dynamiczne, efektowne i pełne energii, kolory żywe, ale jednocześnie potrafią być mroczne i niepokojące, gdy sytuacja tego wymaga. Demony wyglądają świetnie a całość ogląda się z czystą przyjemnością. Bardzo efektowna pozycja z demonami w tle, która może nie rozwala jeszcze wszystkiego na kawałki, ale wyraźnie pokazuje, że prawdziwa burza nadchodzi. Obowiązkowy przystanek w drodze do finału. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DThjtVZDDUY/?igsh=djI2Zm9lb3NwNzRn
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na83 miesiące temu
Batman: Ziemia Niczyja - Kataklizm (Tom 1) Alan Grant
Batman: Ziemia Niczyja - Kataklizm (Tom 1)
Alan Grant Chuck Dixon Klaus Janson Graham Nolan Jim Aparo Doug Moench
Siedmiotomową sagę o upadku Gotham rozpoczyna komiks bardzo nierówny, tak pod względem fabularnym, jak i przede wszystkim graficznym. Tom zaczyna się od bardzo mocnego uderzenia, bo oto bowiem Azrael, próbujący wkupić się w łaski Bruce'a, wyrusza schwytać Bane'a. Wraca więc bestia, która złamała Mrocznego Rycerza, a wraz z nim szprycowanie Venomem. Pojedynek Azraela z Banem to nie tylko klasyczne komiksowe mordobicie – oni toczą ze sobą starcie psychologiczne, które kończy się dość nieoczekiwanie, ale nie zamierzam tu spoilerować. Dalej lwia część albumu przedstawia potworną katastrofę w Gotham – trzęsienie ziemi, które równa niemal całe miasto równa z ziemią. Batman więc, wraz ze swoimi kompanami, ponownie musi się mierzyć z wrogiem niewidzialnym, ale jakże potężnym. Na kartach różnych zeszytów rysownicy świetnie pokazali, jakim gruzowiskiem stało się momentalnie Gotham City. Wstrząsy w mieście możemy obserwować z perspektywy wielu postaci, m.in. Oracle, Huntress, Catwoman, Nightwinga, czy wracającego do ojczyzny Robina. Jak to bywa w przypadku crossoverów, niektóre zeszyty fabularnie po prostu nużyły (historyjka z Catwoman i Poison Ivy),na co wpływ miała nie tylko jałowa fabuła, ale też kiepskie dialogi. Miałem momenty, kiedy tom pierwszy "Ziemi Niczyjej" czytałem trochę na siłę. Ostatnie karty komiksu pokazują, że sytuacja w Gotham w jakimś stopniu została opanowana, lecz podnoszenie się z kolan miasta będzie niewątpliwie procesem żmudnym i długotrwałym.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na65 miesięcy temu
Batman: Ziemia Niczyja - Wstrząsy wtórne (Tom 2) Alan Grant
Batman: Ziemia Niczyja - Wstrząsy wtórne (Tom 2)
Alan Grant Mark Buckingham Chuck Dixon Jim Aparo Norm Breyfogle Doug Moench
Czy po każdej burzy wychodzi tęcza? Na pewno nie w Gotham City, gdzie trzęsienie ziemi sparaliżowało miasto i jego mieszkańców, a skutki tego wydarzenia, będące tematyką drugiego tomu "Ziemi Niczyjej", jawią się jako prawdziwa apokalipsa. Rodzinne miasto Batmana jest kompletnie zniszczone, natomiast jego odbudowa przypomina prawdziwą syzyfową pracę. Obraz nędzy i rozpoczy, tak można w skrócie skwitować sytuację na Wschodnim Wybrzeżu. Bardzo przypadła mi do gustu kolejna część "Ziemi Niczyjej", czyli wielkiego komiksowego eventu z drugiej połowy lat 90-tych. To historia głównie o ludziach walczących ze skutkami żywiołu, których postawy w obliczu życiowej tragedii są różne. Widzimy działania oszustów, łajdaków, szabrowników, a nawet prawie dochodzi do aktów kanibalizmu. To jedna strona medalu, bo druga pokazuje ludzi z kręgosłupem moralnym, walczących o swoje miasto i niosących pomoc potrzebującym. Siłą tego komiksu jest fakt, że bez udziału wielkich przeciwników Batmana, udało się twórcom opowiedzieć i namalować fabułę, która momentami chwyta za serce. Mroczny Rycerz płaczący w ramionach Alfreda? Mocne. Robin udający się na poszukiwania matki, która tak naprawdę zostawiła swoją córeczkę na pastwę losu w obliczu trzęsienia ziemi? Przejmujące. I jest takich historyjek więcej, choć dominuje obraz Batmana wyczerpanego, ale niezrównanego i zdeterminowanego, by ocalić Gotham City. Widać ewidentnie, że tym komiksem trochę inspirowali się twórcy filmu "The Batman" z 2022 roku, tworząc końcowe sceny filmu. Graficznie też jest lepiej, niż w tomie poprzednim. Równy i schludny poziom plansz, postacie narysowane i pokolorowane starannie, a gruzowisko powstałe w wyniku katastrofy – przedstawione pieczołowicie i rzetelnie. Przed Mrocznym Rycerzem i jego rodziną sporo jeszcze pracy do wykonania, a przede mną jeszcze 5 grubych tomiszczy do przeczytania 🙃.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na75 miesięcy temu
Raz i na zawsze, tom 2: Staroangielski Kieron Gillen
Raz i na zawsze, tom 2: Staroangielski
Kieron Gillen Tamra Bonvillain Dan Mora
Raz i Na Zawsze Tom 2: Staroangielski długo czekał u mnie na swoją kolej, głównie dlatego, że pierwszy tom (choć pomysłowy) nie był pozbawiony zgrzytów. Na szczęście powrót do tego świata okazał się strzałem w dziesiątkę. Już samo połączenie legend arturiańskich z klimatem współczesnego horroru działa na mnie jak magnes, a tutaj ten miks jest jeszcze bardziej intensywny. Tym razem do naszych czasów przebijają się takie legendy jak Beowulf czy sam Merlin, co automatycznie podkręca stawkę. Intryga gęstnieje, a Babcia wraz ze swoim protegowanym Duncanem nie mogą narzekać na brak roboty – zwłaszcza że na horyzoncie pojawiają się kolejne bestie do ubicia. Całość ma bardzo przyjemny, mroczny klimacik, z wyczuwalną nutą grozy, ale jednocześnie nie popada w przesadę. Duży plus należy się postaciom, które moim zdaniem są tu lepiej napisane niż w pierwszym tomie. Dialogi i relacje między bohaterami dodają historii energii i impetu, dzięki czemu czyta się ją znacznie płynniej. Wizualnie komiks prezentuje się bardzo nowocześnie, ale co ważne – ten styl w żaden sposób nie rozbija mrocznej atmosfery. Sceny akcji są wręcz świetne: dynamiczne, czytelne i efektowne. Oczywiście nie jest idealnie. Momentami fabuła bywa chaotyczna albo podana w mało precyzyjny sposób, przez co niektóre rzeczy trzeba sobie dopowiedzieć samemu. Zdarzają się też wydarzenia dość mocno naciągane. Mimo to całościowo bawiłem się naprawdę dobrze. Solidna kontynuacja, która poprawia wiele elementów znanych z jedynki, oferuje świetny klimat oraz sporą dawkę akcji. Jeśli lubicie legendy w mrocznym, współczesnym wydaniu, zdecydowanie warto dać mu szansę. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DSxSaPIjNms/?img_index=4&igsh=MXhqMG5zN3JrMGo2bw==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na84 miesiące temu
Batman: Dziedzictwo Alan Grant
Batman: Dziedzictwo
Alan Grant Chuck Dixon Jim Balent Graham Nolan Jim Aparo Doug Moench
"Dziedzictwo" to kontynuacja głównego wątku z albumu "Epidemia", dlatego trzeba sięgnąć po ten drugi komiks, by w pełni zrozumieć pierwszy (znajomość epopei "Knightfall" również mile widziana). Mroczny Rycerz uświadamia sobie, że zaraza trapiąca jego rodzinne miasto może powrócić i to ze zdwojoną siłą rażenia. Batman musi zatem poznać genezę koszmarnego wirusa i dotrzeć do osoby odpowiedzialnej za jego rozprzestrzenianie. Komiks mocno uwypukla detektywistyczne umiejętności głównego bohatera, który przy pomocy Nightwinga, Robina, Huntress i Oracle, krok po kroku odkrywa kolejne elementy skomplikowanej układanki. Wątek detektywistyczny ładnie łączy się tu z motywem Batmana działającego nie tylko w Gotham (znamy to z "Knightfall") – Zamaskowany Krzyżowiec ma do wykonania swoje zadania w Sudanie, w Szkocji, w Indiach, czyli nie licząc jego rodzinnej Ameryki, pojawia się na trzech kontynentach. Paradoksalnie Batman często opuszcza Gotham, by je ocalić. Przeciwnicy Mściciela, choć nie ma ich wielu, robią w tym albumie robotę. Nieśmiertelny Ra's Al-Ghul swoimi działaniami pokazuje tylko, że gothamscy złoczyńcy to dla Batmana kaszka z mleczkiem. Zaś obecność Bane'a, tym razem nie nafaszerowanego Venomem, doprowadza nas do rewanżu tysiąclecia (by to zrozumieć, znów odsyłam do jednego z numerów "Knightfall") w uniwersum DC. Jeśli coś budzi zastrzeżenia, to na pewno fakt, że Batman chyba zbyt łatwo neutralizuje kolejne zagrożenia generowane przez Al-Ghula, będąc ciągle krok przed nim. Można to oczywiście wytłumaczyć sztabem ludzi wspierających Batmana w działaniach, ale... trochę trudności w tych questach nie zaszkodziłoby Mrocznemu Rycerzowi i spółce. Na koniec, tradycyjnie, odniosę się do warstwy graficznej, która prezentuje bardzo równy poziom, mimo różnych rysowników. Poza ostatnim zeszytem, bardzo brzydko przedstawiającym pojedynek Bane'a z Batmanem, całość wygląda naprawdę solidnie i estetycznie. Dwa nazwiska robią tu robotę – Graham Nolan i Jim Aparo. "Ziemia Niczyja" is coming...
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na85 miesięcy temu
Baltimore. Tom 2 Mike Mignola
Baltimore. Tom 2
Mike Mignola Christopher Golden Ben Stenbeck Dave Stewart Michelle Madsen
Baltimore Tom 2 to kontynuacja mrocznej podróży tytułowego bohatera, który tym razem nie działa już solo. Zbiera drużynę lojalnych towarzyszy, by wspólnie stawić czoła potężnym siłom zła, które zagrażają światu. Akcja zaczyna się od śledztwa, w którym Baltimore i jego sojusznicy tropią tajemniczy kult czerwonego króla. Krok po kroku odkrywają nie tylko przerażającą historię tego zła, ale i sieć powiązań, które prowadzą do samego źródła zagrożenia. Śledztwo stopniowo przeradza się w pościg za kultem, a Baltimore odkrywa, jak wielką moc mają jego przeciwnicy, których celem jest opanowanie Europy. Kulminacją opowieści jest konfrontacja z samym Czerwonym Królem – mroczną i potężną istotą, której celem jest zniszczenie wszystkiego. Opowieść to przygoda lekko polana sosem grozy, stawia na odkrywanie tajemnic i misję, która wymaga od bohaterów nie tylko siły, ale i sprytu. Ilustracje tworzą ponurą, pełną napięcia atmosferę, w której nie brakuje krwawych i intensywnych starć. Klimatyczne sceny to w zasadzie najmocniejszy punkt tego tomu. Sama historia jest zbyt rozwleczona, przez co nie robi aż takiego wrażenia. Pod tym względem podobne Joe Golem, a zwłaszcza Homar Johnson wypadają dużo lepiej. Przyjemna, mroczna przygoda, która jednak pozostawia lekki niedosyt. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: lukkegeek: https://www.instagram.com/p/DGV2pLEMOAr/?igsh=MTUwZ2V6cTVuOTFsZA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na71 rok temu
Batman: Nie tylko Biały Rycerz Sean Murphy
Batman: Nie tylko Biały Rycerz
Sean Murphy
Batman: Nie tylko Biały Rycerz. Dwanaście lat minęło, odkąd Bruce Wayne trafił do więzienia. W tym czasie Gotham przeszło radykalną transformację — z miasta pogrążonego w chaosie zmieniło się w futurystyczną, niemal dystopijną metropolię, gdzie prawa obywatelskie ustąpiły miejsca porządkowi i kontroli. Choć przestępczość spadła, cena za to była wysoka. Nad miastem zaczyna dominować Derek Powers, stopniowo przejmując zarówno majątek Wayne’ów, jak i wpływy. W tej rzeczywistości pojawia się też nowy Batman, a Bruce – widząc co się dzieje – decyduje się uciec z więzienia i ponownie połączyć siły z członkami Bat-Rodziny, by obalić reżim. Fabuła wciąga od pierwszych stron. Sean Murphy, jak zawsze, imponuje dbałością o detale i przemyślaną rozbudową swojego alternatywnego Bat-universum. Postacie, choć znane, mają tutaj zaskakujące role do odegrania, co odświeża lekturę i daje czytelnikowi nową perspektywę na znany świat. To odważny i bardzo ciekawy zabieg, który działa na korzyść całej historii. Niestety, mimo wielu atutów, trudno oprzeć się wrażeniu, że komiksowi brakuje tej nutki geniuszu, która uczyniła pierwszy tom serii dziełem dla mnie niemal idealnym . O ile wszystko jest tutaj na swoim miejscu – dobrze napisane dialogi, świetne tempo, mocne sceny akcji – to zabrakło tej głębi, która pozwalałaby postawić ten tom na równi z pierwowzorem. Przykładem może być samo Gotham: choć w teorii inne, wizualnie i tematycznie przypomina to, które widzieliśmy już w głównej serii, i tam wątek Magistratu wypadał po prostu ciekawiej. To jednak wciąż bardzo dobry komiks. Pomysłowy, postacie są świetnie napisane, a wizualna surowość rysunków doskonale oddaje klimat opowieści. Jest mroczno, jest intensywnie i momentami naprawdę przejmująco. Murphy nie traci formy, nawet jeśli nie osiąga tutaj poprzednich szczytów. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DKytVc2s-dr/?igsh=OWM5cm95NzN5a3Y2
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na810 miesięcy temu
Wojny Lucasa Laurent Hopman
Wojny Lucasa
Laurent Hopman Renaud Roche
Nigdy nie byłam wielką fanką „Gwiezdnych wojen”. Pamiętam, jak filmy leciały w telewizji - rodzice wpatrzeni w ekran, a ja jako gimnazjalistka wzdychałam, że to kompletnie nie moja bajka. Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy narzeczony namówił mnie na obejrzenie całej sagi od początku. Coś wtedy kliknęło. Zobaczyłam w tym coś więcej niż kosmiczną przygodę. Nawet złapałam się na myśli, że mogłabym sięgnąć po komiks - najlepiej o Vaderze, bo zawsze ciągnęły mnie mroczniejsze postacie. I faktycznie tak się stało. Kiedy pojawiła się propozycja recenzji „Wojen Lucasa. Epizod 1”, miałam chwilę zawahania. Słyszałam jednak, że to tytuł, który potrafi zainteresować także osoby spoza fandomu. I rzeczywiście, to nie jest kolejna opowieść o uniwersum, tylko historia skupiona na procesie tworzenia. Taka „opowieść od kuchni”. „Wojny Lucasa” pokazują człowieka, który po poważnym wypadku wraca do pracy z jeszcze większą determinacją, choć Hollywood traktuje go raczej jak marzyciela niż kogoś, kto faktycznie doprowadzi projekt do końca. Od młodości, przez szkołę filmową i sukces „Amerykańskiego graffiti”, aż po chaos przy produkcji pierwszych „Gwiezdnych wojen”. Historia pokazana jest konkretnie i bez upiększeń. Castingi, napięcia na planie, brak pieniędzy, problemy techniczne i nieustanne wątpliwości, czy to w ogóle ma szansę się udać, stają się codziennością tej opowieści. Duże wrażenie robi również warstwa graficzna. Rysunki są oszczędne, ale bardzo wyraziste i dobrze prowadzą narrację. Czarno-biała baza przełamana kolorowymi akcentami działa świetnie. Kolory pojawiają się punktowo, wzmacniając emocje i klimat konkretnych scen. Podsumowując, to komiks mniej o „Gwiezdnych wojnach”, a bardziej o walce o realizację wizji, która na początku wydaje się niemożliwa. O chaosie, determinacji i o tym, jak wiele musi się nie udać, zanim powstanie coś naprawdę wielkiego. I to właśnie sprawia, że działa także poza fandomem. Absolutnie polecam!
KomiksoweLove - awatar KomiksoweLove
ocenił na914 dni temu

Cytaty z książki Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Raz i na zawsze, tom 4: Monarchie w Wielkiej Brytanii