rozwińzwiń

Szydło w worku

Okładka książki Szydło w worku autora Anton Czechow, 9788328512481
Okładka książki Szydło w worku
Anton Czechow Wydawnictwo: Wolne Lektury literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
e-book
Data wydania:
2015-08-20
Data 1. wyd. pol.:
1926-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788328512481
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szydło w worku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szydło w worku

Średnia ocen
6,7 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szydło w worku

avatar
110
81

Na półkach:

7.5

7.5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
570
395

Na półkach:

po czym poznać pasażera Posudina...

po czym poznać pasażera Posudina...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5795
5733

Na półkach:

Zabawna i pełna przestrogi historyjka.

Zabawna i pełna przestrogi historyjka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

119 użytkowników ma tytuł Szydło w worku na półkach głównych
  • 100
  • 19
25 użytkowników ma tytuł Szydło w worku na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Anton Czechow
Anton Czechow
Rosyjski nowelista i dramatopisarz. Klasyk literatury rosyjskiej. Mistrz „małych form literackich”, w której przeważały obrazki obyczajowe, miniatury z życia urzędników, kupców, ziemian i chłopów, łączące komizm z wyraźnymi akcentami krytyki społecznej. Znany głównie z dramatów odtwarzających tragizm powszedniej egzystencji zwykłych, przeciętnych ludzi, zazwyczaj pozbawionych woli działania, w których konflikty ukazywał w aspekcie ogólnoludzkim, społeczno-psychologicznym, a zarazem czysto rosyjskim. Anton Czechow pochodził z niezamożnej rodziny kupieckiej. Urodził się w Taganrogu, mieście położonym nad Morzem Azowskim. Po ukończeniu gimnazjum w rodzinnym mieście udał się na studia medyczne do Moskwy. Fakultet ukończył w 1884 roku, jednak zawód lekarza zupełnie go nie interesował. Już jako student medycyny publikował utwory humorystyczne i satyryczne: Śmierć urzędnika (1883 r.),Kameleon (1884 r.),łączące liryzm z ironią. Pisał na ogół krótkie utwory, gdyż jak sam twierdził sztuka pisania jest sztuką skracania, a zwięzłość jest siostrą talentu. Główna część jego dorobku powstała w długim okresie prowadzenia praktyki lekarskiej, zanim jeszcze jego dzieła przebiły się do szerszej publiczności. Jego nowele były publikowane w tym czasie, ale cieszyły się niezbyt dużym zainteresowaniem czytelników, zaś jego skomplikowanych i trudnych do adaptacji sztuk nikt nie chciał wystawiać. W lipcu 1890 roku udał się w podróż na Sachalin, miejsca zesłania politycznych i kryminalnych skazańców. Efektem wyprawy była napisane przez Czechowa dzieło Wyspa Sachalin, które w Rosji wywołała silny społeczny odzew. Teatrem interesował się od młodzieńczych lat, kiedy to jako gimnazjalista zabiegał, by go wpuszczono na spektakle teatru zawodowego, zabronione dla młodzieży szkolnej. Przez całe życie pisał felietony teatralne oraz opowiadania z życia rosyjskiej sceny. Swoją pierwszą, czteroaktową sztukę Płatonow (Bez ojcowizny),napisał mając około dwudziestu lat. Sztukę dał do przeczytania aktorce Marii Jermołowej, lecz została mu ona zwrócona. Wartość jego sztuk odkrył dopiero Konstantin Stanisławski, słynny twórca MChAT-u, który premierą Mewy (1898) przyczynił się do rozgłosu Czechowa. Trzy kolejne sztuki pisane na zamówienie MChAT-u (Wujaszek Wania, Trzy siostry, Wiśniowy sad) cieszyły się podobną popularnością co Mewa i są do dzisiaj najbardziej znanymi utworami Czechowa. Duet Stanisławski-Czechow na przełomie XIX i XX w. praktycznie zdominowała działalność MChAT-u. Obaj się świetnie rozumieli i wspólnie stworzyli podwaliny naturalizmu w teatrze, znacznie wyprzedzając swoją epokę. Istotą tego teatru było zerwanie ze sztucznymi konwencjami gry aktorskiej i zachowywanie się na scenie w możliwie jak najbardziej naturalny sposób. W 1901 r. Czechow poślubił Olgę Knipper, ulubioną aktorkę Stanisławskiego, która grała większość pierwszoplanowych ról kobiecych w sztukach Czechowa. Chorował na gruźlicę, jednak pomimo choroby udał się w morderczą podróż na wyspę zesłańców, by zebrać materiały do książki o katorżnikach (Sachalin). Na zachodzie jego sztuki rozpropagował A.S. Suworin, zamożny właściciel prawicowego dziennika „Nowoje Wriemia”, który za własne pieniądze drukował i wystawiał dzieła Czechowa w Paryżu i Londynie oraz finansował i organizował podróże Czechowa po Europie Zachodniej. Czechow zmarł 15 lipca 1904 roku na skutek wyniszczenia gruźlicą. Pochowano go z honorami na Cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie. Do dziś jego książki są w zestawie lektur. Należą ponadto do podstawowego kanonu literatury światowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Boże Narodzenie Maria Dąbrowska
Boże Narodzenie
Maria Dąbrowska
Maleńkie opowiadanie, ale w moich oczach dobre ku temu, aby odnowić w sobie poczucie wartości świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego odnowić? Kto w dzisiejszym świecie poświęca tyle czasu co kiedyś na przygotowanie potraw na stół wigilijny, skoro w marketach pułki uginają się od gotowych dań? Kto traci czas na własnoręczne wykonywanie, swoją drogą nieco prymitywnych, ozdób na choinkę, skoro dziś w oku mgnienia można kupić takie cacka, że wspomniane oko "bieleje"? Kto dziś przywiezienie choinki z lasu i wniesienie jej do domu w dzień wigilijny czyni zachowując swoisty rytuał i namaszczenie, skoro świat już na początku grudnia stawia niemal wszędzie choinki i ubierając je w co tylko możliwe, a odzierając z kontekstu sakralnego i symboliki wiary, która wskazuje na Jezusa Chrystusa? Kto dziś przejmuje się wspólnym śpiewaniem kolęd i usłyszeniem ich treści, skoro dziś już nawet nie potrzeba podnosić się, aby jak kiedyś załączyć płytę czy włączyć kasetę, bo przecież nawet wciąż siedząc przy stole wszystko to mamy dostępne w telefonie; wystarczy poklikać i kolędy będą brzęczeć w tle? A kto dziś jest w stanie wykrzyknąć autentyczne zdziwienie zapachami, które wiążą się z tym dniem: "Ach, figi! — Czy wy pamiętacie jeszcze, jak pachną figi i daktyle wespół z igłami choinki?" Kto wreszcie jest w stanie dziś ujrzeć na niebie "pierwszą gwiazdę", skoro z powodu rozświetlenia miast i ich okolic trudno dojrzeć choćby jedną gwiazdę, nie mówiąc już o teologicznym znaczeniu wypatrywania gwiazdy — komu dziś gwiazda przypomina Trzech Mędrców, którzy szukali Króla i, jak się okazało, wcielonego Boga? W takim świetle ujmując, uważam, że maleńkie opowiadanie Marii Dąbrowskiej "Boże Narodzenie" jest godne uwagi. . P.S. Dostępne na "Wolne lektury".
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na62 miesiące temu
Biedny młynarczyk i kotek Jacob Grimm
Biedny młynarczyk i kotek
Jacob Grimm Wilhelm Grimm
Miał stary młynarz trzech uczniów. Dwóch starszych i jednego młodszego, niezbyt mądrego, swoją drogą. Jako, że był już w wieku podeszłym, postanowił zatroszczyć się o dobrą przyszłość dla siebie samego i swojego młyna. Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść i nie ma mąki gdzie młynarzy trzech, jak mawia stare przysłowie – oczywistym jest więc, że nie ma sensu rozdzielać majątku na troje, jedyna rada: wybrać najlepszego! Najlepszym okaże się ten, który wyruszywszy w szeroki świat, przeżyje mnogie przygody, ze wszystkich wychodząc z tarczą, dzięki sprytowi i przemyślności, których to dowodem ma okazać się zdobycie rumaka. Potem sprawa już prosta – ten z najlepszym wierzchowcem, będzie też, w sposób oczywisty, najodpowiedniejszy do powierzenia mu odpowiedzialnej roli. Dobry plan. Chłopcy ruszają w świat i już na samym początku dwaj starsi postanawiają zostawić młodego w tyle, oszukać, zdobyć sobie nieuczciwą przewagę. I baśń jasno i wyraźnie pokazuje (za chwilę pokaże),że korzyści zdobywane nieuczciwie tak naprawdę do niczego nie prowadzą, no, bo tak jak w słynnym wyścigu żółwia i zająca, nie zawsze ten, który biegnie szybciej, prędzej osiąga upragniony cel. Oszukany Bartek spotyka na swej drodze małego, mówiącego kotka, który obiecuje mu dać najlepszego w świecie konia, jeśli tylko ten przez kilka kolejnych lat będzie mu usługiwał i dlań pracował... Nie wydaje się to być najlepszym, a już z pewnością najszybszym sposobem na wygranie zaciekłej konkurencji... Ale Bartek przecież do najmądrzejszych nie należał... I tak, mija kilka lat, siedem, zdaje się, i kolejni uczniowie wracają do młyna i młynarza, nadchodzi czas rozliczenia i podsumowania. Kto wypadnie najlepiej? Kto odziedziczy majątek? Jak daleko zaszło dwu starszych uczniów na zyskanej nieuczciwie przewadze? I co osiągnął ten najmłodszy, w swojej prostoduszności zajmując się rzeczami pozornie absurdalnymi? Pamiętać musimy, że to baśń, tutaj nie wszystko musi być tym, czym się wydaje, i najczęściej okazuje się, że tak właśnie bywa. Biedny młynarczyk i kotek nie jest wyjątkiem, lada moment wszystko obróci się jak w kalejdoskopie, co ma wypłynąć wypłynie na wierzch. Jest to również, odległa co prawda, zawsze jednak, krewna słynnego Kota w butach. Jest trzech chłopców, jest stary młynarz i kot, odgrywający zaskakująco ważną rolę. Różnic rzecz jasna jest sporo, tak, że nie możemy powiedzieć, że to dwa różne warianty tej samej baśni. Tam bohaterem jest Kot przeżywające kolejne przygody. Tutaj w centrum znajduje się postać Bartka, a rdzeniem opowieści nie są żadne niebezpieczne podróże i starcia, a spokojne i monotonne wykonywanie swoich obowiązków, prowadzące do zaskakujących efektów. Bardzo dobra baśń, sprawdźcie koniecznie, pokażcie dzieciom, bawcie się dobrze!
tivrusky - awatar tivrusky
ocenił na79 lat temu
Córka Ewy Honoré de Balzac
Córka Ewy
Honoré de Balzac
Historia o naiwnej, rozbuchanej wyobraźni, która doprowadza bohaterkę do zdrady małżeńskiej (wciąż dosyć niewinnej, bo ograniczonej do ukradkowego trzymania się za ręce). Amantem jest charyzmatyczny pisarz o ambicjach większych niż duchowa dyscyplina i biografii podejrzanie podobnej do samego Balzaca (przynajmniej jeśli chodzi o problemy finansowe). Jego miałkość, niewątpliwie celowa, odziera wątek miłosny z heroicznych złudzeń, nawet jeśli uczucie, jakie na chwilę łączy bohaterów, jest silne i nieudawane. Cała czystość i szlachetność pozostaje jednak po stronie tytułowej "córki Ewy", czyli Marie-Angelique de Vandenesse, niewinnej nawet w swych występkach. Mnóstwo postaci znanych już z innych części "Komedii ludzkiej" - to jedna z tych książek, w których widać, jak Balzac budował swój alternatywny Paryż. Lekturę utrudnia rozbudowany wątek ambicji politycznych Nathana i najróżniejszych machinacji finansowych, pożyczek, zastawów, weksli śmakich i owakich, dosyć mozolnie się to czytało. Na osłodę zostaje postać niemieckiego nauczyciela muzyki i jego przepysznie zapyziałego mieszkanka z rewelacyjnym kotem. W takich opisach Balzac był bezsprzecznie najlepszy, tak że wybaczam mu nawet niezrozumiały "niemiecki" akcent tej postaci. Zakończenie niespodziewanie krzepiące (a może tylko mnie się tak wydaje, bo Nathan jakoś wyjątkowo mnie mierził?). Wszystko dzięki Marie-Eugenie, ostrożniejszej, mniej łatwowiernej i przenikliwszej niż siostra, może dlatego, że za męża ma drańskiego bankiera, a nie pobłażliwego papę Vandenesse'a.
OZM - awatar OZM
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Szydło w worku

Więcej
Anton Czechow Szydło w worku Zobacz więcej
Anton Czechow Szydło w worku Zobacz więcej
Anton Czechow Szydło w worku Zobacz więcej
Więcej