
Shogun

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga Azjatycka (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Shōgun
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 1136
- Czas czytania
- 18 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379980802
- Tłumacz:
- Małgorzata Grabowska, Andrzej Grabowski
Przełom wieku XVI i XVII w Japonii jest także przełomowy dla jej historii. To czas zwieńczenia zjednoczenia Japonii, rozpoczęty przez Odę Nobunagę a kontynuowany przez Toyotomi Hideyoshiego. Angielski pilot John Blackthorne wraz z holenderską ekspedycją handlową przybywa w 1600 r. do wybrzeży Japonii. Tam początkowo zostaje pojmany, by następnie stać się samurajem i zaufanym doradcą miejscowego daimyo Toranagi. Na przeszło tysiącu stron Clavell kreśli, od wiosny do jesieni, historię tego przełomowego dla dziejów Japonii roku. Na tle autentycznych zdarzeń przedstawia losy pojedynczych postaci od Anglika pałającego zakazaną miłością do Mariko-san, poprzez kolejnych samurajów z Toranagą na czele, na Europejczykach w równej mierze wplątanych w skomplikowane intrygi skończywszy. Jak należy od tego akurat autora oczekiwać, realia historyczne są tu przedstawione bardzo wiernie.
Kup Shogun w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Shogun
John Blackthorne, angielski nawigator jako członek załogi holenderskiego statku, trafia do XVII-wiecznej Japonii. Wyspa w tym czasie znajdowała się pod patronatem Portugalczyków, którzy zażarcie bronili tego terenu przed innymi Europejczykami. Znajdując się początkowo w bardzo trudnej sytuacji jako więzień i cudem unikając śmierci, stopniowo poznaje kulturę Krainy Wschodzącego Słońca przeżywa, a nawet osiąga znacznie więcej. Posiadając cenną wiedzę o świecie, niedostępną dla ówczesnych mieszkańców Japonii, odizolowanych od świata zewnętrznego, jak też bystry umysł, nawigator nieuchronnie zostaje wciągnięty w walkę o władzę pomiędzy potężnymi japońskimi panami feudalnymi. No i wiadomo – musi się zakochać i to nie byle w kim (co wyraźnie podkreśla serial) Z czym kojarzy się mi współczesna Japonia? Sushi, ramen, Toyota, anime... Automaty z używaną bielizną… Tak wygląda teraźniejszość, ale Clavell zaprosił lata temu (a teraz ponownie wydobyto dzięki ekranizacji) do zanurzenia się w historyczną przeszłość tego kraju, gdy rządzili tam potężni samurajowie, a koncepcja honoru nie była pustym frazesem. W istocie Shogun jest syntezą encyklopedii życia w średniowiecznej Japonii z klasyczną powieścią przygodową. Objętość dzieła jest naprawdę imponująca – aż 1200 stron tekstu i niejednokrotnie podczas lektury nasuwało się skojarzenie z „Grą o tron” J. Martina, jeśli oczywiście usunąć z niej elementy fantasy oraz dodać orientalny smak. Główną cechą wyróżniającą „Shoguna” jest obfitość i zawiłość intryg, każdy bohater ma swoje zainteresowania, plany i cele - miłość, obowiązek, zdrada i śmierć splatają się jak kłębowisko węży, rozplatanie którego zajmie czytelnikowi sporo czasu. To nie jest pozycja na pobieżne przekartkowanie, wymaga przemyślanego podejścia, dbałości o szczegóły. a w zamian czytelnik otrzyma cząstkę poczucia poznania zen, a także fascynującą, czasem szokującą, prawdę o życiu i zwyczajach mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni w tamtej epoce historycznej. Skrupulatna dbałość o szczegóły jest naprawdę niesamowita – autor poruszył niemal wszystkie interesujące aspekty japońskiego życia i kultury – od ceremonii parzenia herbaty i sokolnictwa po powstanie instytucji gejszy. Nawet tak „wstydliwe” pytanie, jak dbanie o swoje naturalne potrzeby, jak się okazuje, może wiele powiedzieć o gospodarce i mentalności narodu. Kwestie seksu również nie pozostały poza zakresem opowieści – w ogóle Japończycy nie mają nawet takiego pojęcia jak „perwersja seksualna” – jeśli chcesz chłopca, kaczkę, kozę lub barana, to proszę, i nie wpływa to w żaden sposób na demografię; pod względem populacji Japonia z łatwością dorównywała wówczas wielkością całej Europie. Struktura powieści podzielona jest na 6 części, z których każda zawiera co najmniej kilkanaście obszernych rozdziałów. Fabuła równoległa daje czytelnikowi możliwość spojrzenia na wydarzenia oczami nie tylko kluczowych bohaterów, ale także przypadkowych statystów – bezimiennego samuraja, chłopa czy służącej. Obszerne wycieczki w przeszłość zawierają wiele ciekawych informacji o głównych bohaterach powieści. Stylistycznie książka również zasługuje na pochwałę – zawsze da się odróżnić myśli Japończyka od rozumowania Europejczyka; jeśli dialog prowadzą holenderscy marynarze, to z pewnością nie zabraknie wulgarnych słów i żargonu morskiego. Razem z Blackthorne będziemy stopniowo opanowywać podstawy gramatyki i słownictwa języka japońskiego – wszystko to umiejętnie wkomponowane w fabułę i nie powoduje odrzucenia. Serial, który niedawno się ukazał, miał sporą kampanię marketingową ze strony Disneya i kształtował się na flagową produkcję. Jest rzeczywiście dobry i zrobiony z rozmachem. Przy czym akcenty w serialu rozstawiono zgodnie ze współczesnymi standardami więc zmienia się trochę kolejność postaci pierwszoplanowych. No cóż, serial bardzo dobry, ale książka – wybitna!
Oceny książki Shogun
Poznaj innych czytelników
8916 użytkowników ma tytuł Shogun na półkach głównych- Przeczytane 4 382
- Chcę przeczytać 4 329
- Teraz czytam 205
- Posiadam 788
- Ulubione 248
- 2024 84
- Audiobook 67
- Chcę w prezencie 62
- Powieść historyczna 41
- Audiobooki 41




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Shogun
Shogun to powieść monumentalna nie tylko z uwagi na swą objętość, lecz również na swoją treść. Pięknie opowiedziana historia, która zawiera w sobie praktycznie wszystko: miłość, śmierć, oddanie, łzy, śmiech, honor, polityczne utarczki, intrygę... tajemnicę. Godna polecenia lektura.
Niemniej odejmuję 2 punkty z oceny, gdyż zakończenie nie zachwyca, jakby na autorze ktoś wywarł nacisk by jak najszybciej to skończyć. Oczywiście nie twierdzę, że zakończenie jest słabe, niemniej jednak nie zaspokoiło moich oczekiwań.
Nie chcę robić spoilerów osobom, które Shoguna nie czytały, więc na tym swoją opinię zakończę. 😊
Shogun to powieść monumentalna nie tylko z uwagi na swą objętość, lecz również na swoją treść. Pięknie opowiedziana historia, która zawiera w sobie praktycznie wszystko: miłość, śmierć, oddanie, łzy, śmiech, honor, polityczne utarczki, intrygę... tajemnicę. Godna polecenia lektura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemniej odejmuję 2 punkty z oceny, gdyż zakończenie nie zachwyca, jakby na autorze ktoś...
Powieścią „Shogun”, a właściwie twórczością Jamesa Clavella, zainteresowałam się poprzez zrealizowany przez Disney serial stanowiący świetną adaptację tytułu. Piękne stroje oraz scenografie, a także całkiem niezła gra aktorska sprawiły, że sięgnęłam po materiał źródłowy i muszę przyznać, że serial stanowi całkiem niezłe odwzorowanie powieści, dodając wartości właśnie w wymiarze pokazania przedstawionego w książce świata.
Jest to powieść ukazująca realia XVII-wiecznej Japonii ewangelizowanej przez dwie wrogie sobie frakcje chrześcijan. W tle narasta konflikt polityczny związany z sukcesją szogunatu (najwyższa pozycja wojskowa, stojąca nawet ponad władzą cesarską).
Główny bohater, Anglik, którego moralność możemy postawić w szarej strefie, sympatyzuje z oczywistych powodów z protestantami i opiera się jakiejkolwiek możliwości współpracy z Portugalczykami. W związku z jego zaawansowaną wiedzą nawigatorską oraz znajomością nowoczesnej broni staje się cennym narzędziem jednego z daimyō (pan feudalny),który zarzeka się, że jego celem nie jest przejęcie władzy.
To tak w skrócie o fabule. Co do samej powieści nie mam zbyt wielu zastrzeżeń. Podobała mi się droga przebyta przez bohatera w kierunku poznawania obyczajów i języka japońskiego, która wyjątkowo udała się autorowi. Muszę jednak przyznać, że problematyczni w powieściach Clavella są bohaterowie. Kierujący się własnymi interesami, nie wzbudzają zbytniej sympatii, w związku z czym czytelnik może obojętnie przejść obok spotykających ich tragedii. Problem miałam także z zakończeniem. Podobnie jak w „Królu szczurów”, jest ono niemal urywane i nie prowadzi do żadnego konkretnego wniosku. Zupełnie jakby opowieść nie kończyła się w tym miejscu, ale po prostu zamykała narrację w najbardziej do tego dogodnym momencie, pozostawiając bohatera z mało sprzyjającymi perspektywami.
Ogólnie powieść tę mogę polecić, przestrzegam jednak, że jest to raczej obszerna książka; tak jak jednym spodoba się od samego początku, tak drugim już po pierwszym rozdziale wyda się zapowiedzią straconego czasu.
Powieścią „Shogun”, a właściwie twórczością Jamesa Clavella, zainteresowałam się poprzez zrealizowany przez Disney serial stanowiący świetną adaptację tytułu. Piękne stroje oraz scenografie, a także całkiem niezła gra aktorska sprawiły, że sięgnęłam po materiał źródłowy i muszę przyznać, że serial stanowi całkiem niezłe odwzorowanie powieści, dodając wartości właśnie w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacząłem od serialu na Disney+. Nigdy nie byłem fanem ani dawnych czasów, ani Japonii. Ta fabuła mnie pochłonęła. Wypożyczyłem książkę, która pomimo tego, że jest bardzo obszerna, to nie aż tak bardzo różni się od serialu. Tzn. jest sporo wątków innych lub zmienionych ale całokształt w miarę został zachowany. Przynajmniej nie na tyle, żebym żałował, że oglądałem to jeszcze za pomocą ekranu. Polecam serial i książkę, jednak chyba z zachowaniem takiej kolejności jak moja. Fajnie było mieć obraz głównych postaci i nie kreować własnego w głowie. Bardzo polecam, z pewnością przeczytam pozostałe pozycje.
Zacząłem od serialu na Disney+. Nigdy nie byłem fanem ani dawnych czasów, ani Japonii. Ta fabuła mnie pochłonęła. Wypożyczyłem książkę, która pomimo tego, że jest bardzo obszerna, to nie aż tak bardzo różni się od serialu. Tzn. jest sporo wątków innych lub zmienionych ale całokształt w miarę został zachowany. Przynajmniej nie na tyle, żebym żałował, że oglądałem to jeszcze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybitna pozycja. Sięgać bez zastanowienia. Warto.
Wybitna pozycja. Sięgać bez zastanowienia. Warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo wybitnej brakuje lepszego zakończenia. Jednak cała reszta rewelacyjna! Główny bohater - mua. Pokazanie Japonii i jej kultury, a w szczególności, różnic kulturowych z „naszym” światem - wybitne.
Do wybitnej brakuje lepszego zakończenia. Jednak cała reszta rewelacyjna! Główny bohater - mua. Pokazanie Japonii i jej kultury, a w szczególności, różnic kulturowych z „naszym” światem - wybitne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo około 700 strony mocne 9.5/10. To było dla mnie coś wielkiego, niespodziewanego i pięknego, żyłem światem XVI/XVII wiecznej Japonii, wciągnąłem się niesamowicie. Od seppuku do cha. Świat jest bogaty. Niestety jest jeden duży minus to punkt kulminacyjny, który dla mnie był niesatysfakcjonujący.
Do około 700 strony mocne 9.5/10. To było dla mnie coś wielkiego, niespodziewanego i pięknego, żyłem światem XVI/XVII wiecznej Japonii, wciągnąłem się niesamowicie. Od seppuku do cha. Świat jest bogaty. Niestety jest jeden duży minus to punkt kulminacyjny, który dla mnie był niesatysfakcjonujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest świetne.
To jest świetne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniale się czytało, książka bardzo wciągająca, opowiadająca o ciekawych czasach i wspaniale oddająca realia epoki i miejsca.
Wspaniale się czytało, książka bardzo wciągająca, opowiadająca o ciekawych czasach i wspaniale oddająca realia epoki i miejsca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toImponujące! - gdybyż chcieć recenzować jednym słowem! I myślę tu łącznie o rozmachu z jakim rozpisano znaną nam już z popkultury historię, o researchu i własnym azjatyckim doświadczeniu Pisarza, poprzedzającymi narodziny powieści oraz o czasie w jakim dzieło powstało i wszelkich trudnościach związanych ze zdobywaniem wówczas informacji - w erze głęboko przedcyfrowej. Imponująca praca zrodziła imponujące dzieło!
Nie byłoby książkowej wyprawy pięciu okrętów holenderskich na Wschód, a później pobytu w Japonii Johna Blackthorne’a, gdyby nie czterdziestoletnia już wówczas wojna (półmetek Wojny Osiemdziesięcioletniej) Niderlandów wyzwalających się spod jarzma hiszpańskiego panowania i gdyby nie jawne opowiedzenie się Anglii po holenderskiej stronie tej rywalizacji. No i wezwanie, by świat od Hiszpanów i Portugalczyków wyzwolić i ocalić…
Moc książki stanowi doskonale zarysowane zderzenie dwóch kultur odmiennych jak dwa światy: japońskiej i europejskiej i to na stulecia przed nowoczesnością. A sama Japonia jest ledwo jedno pokolenie po rewolucji społeczno-kastowej Taiko (historycznie: Toyotomi Hideyoshi),który zamurował system społeczny, odcinając zupełnie chłopów od możliwości walki i awansu społecznego do kasty rycerskiej (co ciekawe - to jego własna droga do najwyższych militarnych zaszczytów). Zresztą cała książka dość mocno bazuje na wydarzeniach historycznych okresu poprzedzającego ustanowienie siogunatu, a w postaci Yoshi Toranagi nie sposób nie dopatrzyć się historycznego Ieyasu Tokugawy.
I właśnie jest John Blackthorne osobą właściwą we właściwym miejscu. Jak na swą epokę wykształcony (szkutnik i nawigator zarazem to w marynarskim świecie nie byle kto!) a do tego z natury inteligentny i dość już - również jak na epokę - zasobny w życiowe doświadczenie. Wyróżnia się na tle marynarskiej tłuszczy i dlatego to jemu właśnie dane będzie z zadziwieniem poznawać obcą i tak odmienną kulturę. Ta różnica światów, to to, co z dzisiejszego naszego zadziwiania się różnorodnościami jednak niepoznawalne, jakoś nie do zrozumienia. Ale i Japończycy (jak owa słynna otchłań) przyglądają się Anglikowi na nich spoglądającemu; nie bez powodu jeden z członków Rady Regencyjnej - Toranaga - z jakąś właściwą mu kulturowo powściągliwą fascynacją bierze go pod swe skrzydła, nieco - zdaje się - nagina się doń (do barbarzyńcy) kulturowo i wykorzystuje jego wiedzę i umiejętności do uzyskania własnych korzyści. Sam Blackthorne nie wziął się z głowy pisarza; jego historia jest luźno inspirowana faktycznym wydarzeniem: oto w 1596 roku u japońskich wybrzeży rozbił się hiszpański statek „San Felipe” i jego (hiszpański) pilot stał się pierwowzorem postaci książkowej.
Dziś świat skurczył się niepomiernie. Tak w zakresie geografii jak i różnic kulturowych. Tu zaś mówimy o czasach, gdy mapy pełne były jeszcze białych plam, dobry pilot (i jego notes!) były na wagę złota, a ten, kto pierwszy poda sposób na określenie długości geograficznej ma zostać ozłocony przez swego monarchę na pokolenia. I o te wszystkie panowania, o moc płynącą z tych potencjalnych zdobyczy i odkryć również toczy się rywalizacja europejskich potęg morskich… Ówczesne spotkanie kultur dorównuje zaś klasą tym dziś nam prezentowanym przez dzieła SF o kontakcie z pozaziemskimi Obcymi…
Wspaniale ukazano w powieści jedno, to mianowicie, jak dokonuje się przemiana w głównych bohaterach, uważających się pierwotnie wzajem za barbarzyńców, później zaś czerpiących z tej kulturowej wzajemnej odmienności coś dla siebie ważnego i nawet zaczynających się wzajem szanować czy wręcz podziwiać. I kto ostatecznie okazuje się barbarzyńcą i powieściowym szwarccharakterem? Jakoś tak wychodzi, że kościółkowi, bo to jezuici mają tu dość czarny PR. Niby nieco próbują nawracać, niby ostrożnie (akurat na tym rynku, bo już nie w Ameryce Łacińskiej) mieszać się w lokalną politykę, ale tak naprawdę ich gra toczy się o jedno tylko - o nieustające pomnażanie własnego bogactwa i własnych zysków. W dążeniu do celów nie zawahają się, by oszukiwać najpotężniejszych daimio Japonii, choć doskonale zdają sobie sprawę, że to nie “dzikusy z dżungli bez kultury”, jak jacyś Aztekowie. Ach, no i oczywiście niektórzy z nich też “poduszkują” z chłopcami…
Książka lepsza o wiele od wspaniałych przecież jej ekranizacji (czy to historycznej już z Richardem Chamberlainem, czy współczesnej z Cosmo Jarvisem). Tu dopiero udaje się lepiej zarysować historyczno-polityczne tło powieściowych wydarzeń, tu dostajemy całą smakowitość opisów żeglarskiego, szkutniczego i wojskowego wykształcenia XVI-wiecznego europejskiego człowieka oświeconego (oraz - w odmiennej już kulturze - artysty-wojownika i człowieka honoru).
Imponuje jeszcze i to, że powieść pisana z niezwykłym wręcz rozmachem (i to właśnie w czasach, gdy nie powstawały setki nowych powieści rocznie) - sama jedna wystarczyłaby, by swego Autora unieśmiertelnić.
I jeszcze jedno zadziwienie: książka świetnie opisująca świat XVI wieku i doskonale przetłumaczona (Małgorzata i Andrzej Grabowscy) nic się nie zestarzała, mimo, że starsza ode mnie, bowiem pierwsze jej wydanie datuje się na 1975 rok.
Jak ktoś lubi przygodówki podane z iście epickim rozmachem, z szeroko malowanym tłem historycznym i obyczajowym, a jeszcze wciąż tchnące egzotyką i duchem Orientu, to to jest ta książka! Nie wiem, jak innym czytelnikom na przestrzeni dziesięcioleci, ale mi - najpierw poprzez serial, teraz zaś i książkę - umeblował Clavell już w dzieciństwie pokój z napisem “japońskość”...
Albo dla kogoś, kto - jak ja - potrzebuje towarzysza i audio-motywacji w najtrudniejszym okresie przygotowań do maratonu, to też polecam na zimowe budowanie bazy, a potem na ten najtrudniejszy okres treningowy…
Oceniam najwyżej jak można, w pełni i zdając sobie sprawę - i ostrzegając też niniejszym kolejnych potencjalnych czytelników - że to jednak książka z kategorii popularno-przygodowych. Tyle, że mistrzowska w swym gatunku…
Imponujące! - gdybyż chcieć recenzować jednym słowem! I myślę tu łącznie o rozmachu z jakim rozpisano znaną nam już z popkultury historię, o researchu i własnym azjatyckim doświadczeniu Pisarza, poprzedzającymi narodziny powieści oraz o czasie w jakim dzieło powstało i wszelkich trudnościach związanych ze zdobywaniem wówczas informacji - w erze głęboko przedcyfrowej....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZadziwiające, jak ludzie o odmiennym pochodzeniu i kulturowości pogardzają sobą nawzajem. To mnie zastanawiało podczas lektury. Niesamowita powieść. Powróciłam do niej po latach i wrażenie jest jeszcze mocniejsze. A Toranaga to najwyższej klasy socjotechnik
Zadziwiające, jak ludzie o odmiennym pochodzeniu i kulturowości pogardzają sobą nawzajem. To mnie zastanawiało podczas lektury. Niesamowita powieść. Powróciłam do niej po latach i wrażenie jest jeszcze mocniejsze. A Toranaga to najwyższej klasy socjotechnik
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to