Baudolino

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Baudolino
- Data wydania:
- 2001-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 513
- Czas czytania
- 8 godz. 33 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8388459171
- Tłumacz:
- Adam Szymanowski
Baudolino, czternastoletni chłopski syn, obdarzony bystrym umysłem i fantazją, przyprowadza pod rodzicielski dach zabłąkanego wśród mgieł i moczarów rycerza. Nieznajomym gościem okaże się Fryderyk Barbarossa. Chłopak zdobywa sympatię cesarza, ten zaś zabierze go ze sobą w świat i pokocha jak syna. Baudolino lubi opowiadać i zmyślać, przy czym jakimś cudem wszystko, co wymyślił, staje się rzeczywistością. I tak któregoś razu układa legendarny list księdza Jana, obiecuje w nim zachodniemu światu bajeczne królestwo na Wschodzie, rządzone przez chrześcijańskiego króla. Fryderyk, wyruszając na wyprawę krzyżową, chce także dotrzeć do cudownego królestwa. Po jego śmierci, niespodziewanej i tajemniczej, Baudolino kontynuuje wędrówkę, spotyka najdziwniejsze istoty. Swe dzieje opowiada Niketasowi, bizantyjskiemu historykowi, w czasie gdy krzyżowcy plądrują Konstantynopol. Dopiero wtedy zaczyna pojmować rzeczy, których dotąd nie rozumiał.
Kup Baudolino w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Baudolino
Poznaj innych czytelników
2556 użytkowników ma tytuł Baudolino na półkach głównych- Przeczytane 1 468
- Chcę przeczytać 1 041
- Teraz czytam 47
- Posiadam 424
- Ulubione 48
- Literatura włoska 14
- Chcę w prezencie 10
- Historyczne 9
- Audiobook 8
- Powieść historyczna 8




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Baudolino
Rewelacyjna.
Rewelacyjna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najprzystępniejszych książek tego autora, ale wciąż pękająca od treści, nawiązań itd. Można tu znaleźć wiele - rozważania nad naturą fałszu i prawdy, niesamowite wizje średniowiecznego świata, wciągającą przygodową historię i wspaniały optymizm. Czytając Eco zawsze czuję się głupi, ale tu to uczucie było dużo łagodniejsze niż np w Wahadle czy Wyspie dnia poprzedniego, a przy samej książce trzymała mnie jej przygodowa fasada.
Jedna z najprzystępniejszych książek tego autora, ale wciąż pękająca od treści, nawiązań itd. Można tu znaleźć wiele - rozważania nad naturą fałszu i prawdy, niesamowite wizje średniowiecznego świata, wciągającą przygodową historię i wspaniały optymizm. Czytając Eco zawsze czuję się głupi, ale tu to uczucie było dużo łagodniejsze niż np w Wahadle czy Wyspie dnia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObraz średniowiecza
Zastanawialiście się kiedyś, jak ludzie wyobrażali sobie świat w średniowieczu? W co wierzyli, tak jak my w to, że Ziemia krąży wokół Słońca? Świat zawsze jest pełen prze(d)sądów i innych wyobrażeń, które mają upraszczać i porządkować świat, a tu Umberto Eco przedstawia nam ten z pełnego średniowiecza.
„Baudolino” przedstawia nam w ciekawej formie te średniowieczne w przystępniejszej formie, niż średniowiecznych rękopisów pisanych po łacinie. I nie jest to też edycja źródłowa, a wyciągnięcie żywcem średniowiecznych motywów w postmodernistyczną poetykę. Niby fantasy sięga do średniowiecza, ale jego obraz jest oczywiście uproszczony, a tutaj doświadczamy zwyczajnie wierniejszego przeniesienia.
Czytając tę książkę, można zaskoczyć się czasem wątkami technicznymi, które brzmią niczym z fantastyki naukowej. Nie bez powodu fantasy i science fiction należą do fantastyki. W końcu oba nurty przedstawiają elementy, których nie ma, nie było i nie będzie (1:1),tylko w innym rejestrze. A w średniowiecznych można doświadczyć opisu mitologicznego ludu wraz z cudaczną machiną. Oba zjawiska uzupełniają się, ale i oddzielnie są równie fantazyjne i obce.
Mimo ich obecności „Baudolino” pisane jest w konwencji realistycznej. Ścian ognia większość ludzi nie widziała, ale nie znaczy, że nie istnieją. Podobnie ze wspomnianymi wynalazkami, czy stworzeniami. Mimo tej konwencji Eco pozwala nam przestrzeń na sceptycyzm. Większość fantastycznych elementów pojawia się w opowieści tytułowego Baudolina (naszego niewiarygodnego narratora),który sam określa się jako bajarza i kłamcę.
W powieści Umberto Eco Baudolino to przybrany syn Fryderyka Barbarossy (1122-1190). Główny rdzeń akcji zaczyna się jednak w 1204 roku, w trakcie łupienia Konstantynopola (IV krucjata). Wokół tych dramatycznych wydarzeń nasz główny bohater decyduje się na niejaką spowiedź. Opowiada o swojej przeszłości Niketasowi Choniatesowi (1156-1215).
Z tych elementów można zbudować sobie obraz, jak Eco bawi się powieścią historyczną. Wykorzystuje on postacie, motywy i nawiązania na pęczki. Reinterpretuje lokalne legendy, bestiariusze i przede wszystkim główny rdzeń fabuły – „List Jana Prezbitera”. Robi to w takiej częstotliwości i erudycją, że chyba tylko proza Prratchetta dorównuje liczbą nawiązań na arkusz wydawniczy. Jedyną różnicą jest, że zrozumienie tych do średniowiecznej historii jest trudniej, niż tych do współczesności.
Nie znaczy to, że pozostajemy wyłącznie w średniowieczu. Jak pisałem – operujemy na współczesnej poetyce. Nie zabraknie tu komentarza na temat rasizmu, wybaczenia samego siebie, czy potędze słów. W dodatku wszystko krąży wokół tajemnicy rzuconej przez Baudolina na początku: kto tak naprawdę zabił (sic!) Fryderyka Barbarosse? Pozwala to momentami wejść „Baudolinowi” w buty powieści detektywistycznej.
W książce pojawiają się także elementy, które dałoby się z łatwością wolnego dostępu uzupełnić w bardziej analogowej wersji. Nie wiem, czy zostały zastosowane, bo słuchałem. Jednak w ramach treści pojawiają się czasem opisy map i rysunków, które przyjemnie byłoby zobaczyć. W każdym razie warto przy czytaniu Baudolina zobaczyć parę przykładów średniowiecznych map, by uzupełnić ówczesne wyobrażenie świata. Prawdopodobnie będą niezrozumiałe, ale w opcjach są np. mapy z Hereford lub Ebstort.
Baudolino rzuca światło nie tylko na przeszłość, ale także zbliża nas do niej. W końcu pokazuje nam idee, której przyświeca fikcja – przekazanie przez nią prawdy lub historii. Legendy, mity, opowieści, czy dziś – powieści, nie różnią się tak bardzo. Wszystkie łączy pragnienie człowieka do prowadzenia narracji. Ostatecznie poza wszystkim ciekawym, co możemy znaleźć w „Baudolinie”, chyba pozostaje nam jedna konkluzja. Podobnie jak z „Illionem” Dana Simmonsa, przyjemniej przeczytać powieść Umberto Eco, niż średniowieczne teksty. A nawet, jeśli to nie było w opcjach, to lektura nadal może być przyjemna.
Obraz średniowiecza
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawialiście się kiedyś, jak ludzie wyobrażali sobie świat w średniowieczu? W co wierzyli, tak jak my w to, że Ziemia krąży wokół Słońca? Świat zawsze jest pełen prze(d)sądów i innych wyobrażeń, które mają upraszczać i porządkować świat, a tu Umberto Eco przedstawia nam ten z pełnego średniowiecza.
„Baudolino” przedstawia nam w ciekawej formie te...
Eco wielkim pisarzem był ale nie trafiłam z okresem w życiu może na te książkę. Droga przez mękę dlatego bez oceny.
Eco wielkim pisarzem był ale nie trafiłam z okresem w życiu może na te książkę. Droga przez mękę dlatego bez oceny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa rozrywkową książkę powieść "Baudolino" jest nieco za trudna. Do czytania z namysłem i rozumieniem kontekstu literackiego i filozoficznego, historycznego - w sam raz. Bo Umberto Eco prowadzi subtelną postmodernistyczną grę literacką, w której rozważania o pojęciu prawdy w historii i możliwościach stwarzanych pisarzowi przez podjęcie dyskursu z mitami historycznymi mają znaczenie kluczowe.
Tak, to o takich powieściach myślała zapewne Olga Tokarczuk, gdy mówiła, że literatura nie jest dla idiotów.
Na rozrywkową książkę powieść "Baudolino" jest nieco za trudna. Do czytania z namysłem i rozumieniem kontekstu literackiego i filozoficznego, historycznego - w sam raz. Bo Umberto Eco prowadzi subtelną postmodernistyczną grę literacką, w której rozważania o pojęciu prawdy w historii i możliwościach stwarzanych pisarzowi przez podjęcie dyskursu z mitami historycznymi mają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook.
Na poły tragiczna a zarazem komediowa opowieść Mistrza. Choć w średniowiecznym anturażu to mocno podlana fantastycznym sosem. Nie jest to Imię Róży, ale...
Umberto Eco wielkim pisarzem był a pan Krzysztof Gosztyła wielkim lektorem jest. Amen!
Audiobook.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa poły tragiczna a zarazem komediowa opowieść Mistrza. Choć w średniowiecznym anturażu to mocno podlana fantastycznym sosem. Nie jest to Imię Róży, ale...
Umberto Eco wielkim pisarzem był a pan Krzysztof Gosztyła wielkim lektorem jest. Amen!
„Baudolino” to średniowieczna gra z historią, prawdą i wyobraźnią.
Umberto Eco tworzy zmyślną opowieść o chłopaku, który z pomocą języka i wyobraźni zmienia bieg historii. Ta powieść to zarówno przygoda, jak i intelektualna gra — pełna fałszywych tropów, legend, herezji i fantazji. Niełatwa, ale fascynująca. Dla czytelników, którzy lubią myśleć, wątpić i odkrywać drugie dno.
„Baudolino” to średniowieczna gra z historią, prawdą i wyobraźnią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUmberto Eco tworzy zmyślną opowieść o chłopaku, który z pomocą języka i wyobraźni zmienia bieg historii. Ta powieść to zarówno przygoda, jak i intelektualna gra — pełna fałszywych tropów, legend, herezji i fantazji. Niełatwa, ale fascynująca. Dla czytelników, którzy lubią myśleć, wątpić i odkrywać drugie dno.
Cesarstwem Bizantyjskim wstrząsa anarchia. Chaos wdziera się do ludzkich siedzib, a odgłosy walk dotykają uszu. W domu Niketasa siedzi zaś i zapisuję swe słowa Baudolino. Kim jest, spytasz? Nikt do końca nie wie, może był przybranym synem wielkiego władcy, może odbył wiele podróży, a może zwyczajnie opanował do perfekcji łgarstwo. Ciężko o prawdę, więc zostawmy temat. Niech siedzi, pisząc o swym życiu, bo starość puka do jego drzwi coraz wyraźniej. Za murem fantazji unosić się i tak będzie opowieść, której zaprzeczyć nie uda się nikomu. No, chyba, że nie uwierzy się w kłamstwa.
Umberto Eco dawniej rozkochał mnie w swej twórczości takimi dziełami jak "Imię róży"i "Cmentarz w Pradze ", toteż biorąc do ręki jego kolejną książkę, wiedziałem że znów się nie zawiodę. Urok włoskiego pisarza w gruncie rzeczy można przypisać jego zamiłowaniu do wyciągania z przeszłości mitów, którymi narosła ludzkość oraz zręcznemu żonglowaniu słowem, by stworzyć wielowarstwową fabułę. "Baudolino" jest zatem drugą, mocną próbą wzięcia na tapet kwestii tyczącej się ludzkiej potrzeby wymyślania opowieści. Tytułowa postać jawi się z początku jako początkujący kronikarz, lecz z każdym rozdziałem widać jest, z jakim osobnikiem Eco pragnął zetknąć czytelnika. Prawda ma tu wiele twarzy i nie zawsze można ją wziąć jako pewnik, tym bardziej, że fabuła odwiedza różne wątki, często zgoła fantastyczne w wymowie, co może powodować u niedzielnego odbiorcy treści wyraźny kłopot.
Autor "Cmentarza w Pradze" znakomicie bazuje na mitach, które stworzyła nasza ziemska cywilizacja, szukająca wyjaśnień dla swego losu i sensu życia. Nie mniej ważnym aspektem jest motyw utopii, szczególnie kiedy sam mit nie wystarcza, a wówczas na świat przychodzą idealne w ludzkim wyrażeniu krainy mlekiem i miodem płynące. Dzieło to klasycznie dla Eco brnie nurtem filozoficznym, wchodząc na tym gruncie w dialog z czytelnikiem. Średniowieczne realia zmagają się z pokusą odnalezienia boskiego pierwiastka, i im dalej w ten las treści, tym widoczniejszy zdaje się horyzont myślowy ówczesnego człowieka, wierzącego w potwory, cudaczny kształt ziemi czy niestworzone narody. Będąc tak przysposobiony do powieści, można ujrzeć w niej coś więcej, niźli tylko przygodową historię o bystrym Baudolino. Poza tym spojrzeniem tekst naznaczy swą obecność głębszą analizą.
Dzieło włoskiego pisarza obraca się wokół baśniowej atmosfery, łącząc zgrabnie historyczność z totalną fikcją. Na tym polu również wychodzi zwycięsko, bowiem taki mariaż pozwolił na zderzenie się dwóch światów, to jest zachodniego i wschodniego, które walczą o supremację nad ludzkimi umysłami. Innym ważnym czynnikiem są liczne paradoksy spotykane w rozdziałach; nie do końca jasnym jest czy opowieść jest prawdziwa, czy to tylko kłamliwy wymysł, jakich sporo. A być może w każdym ziarenku znajdzie się po trosze jednego i drugiego. Omawiana powieść z pewnością należy do wymagających lektur, acz jej gawędziarski styl dużo ułatwia oraz dostarcza tego, co każda głęboka literatura powinna uczynić. Wystarczy przejść przez pierwszy, kronikarski rozdział w archaicznym stylu, by móc czerpać przyjemność z tej krynicy słowa pisanego. Książka ta w obliczu takiej sytuacji, odda zatem wszystko, co najlepszego posiada. Powaga treści wyjdzie na spotkanie humorowi, mit na spotkanie wiedzy, a Baudolino jaki był, taki pozostanie do samego końca. Jak gatunkowi ludzkiemu przystało.
Cesarstwem Bizantyjskim wstrząsa anarchia. Chaos wdziera się do ludzkich siedzib, a odgłosy walk dotykają uszu. W domu Niketasa siedzi zaś i zapisuję swe słowa Baudolino. Kim jest, spytasz? Nikt do końca nie wie, może był przybranym synem wielkiego władcy, może odbył wiele podróży, a może zwyczajnie opanował do perfekcji łgarstwo. Ciężko o prawdę, więc zostawmy temat. Niech...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa Umberto Eco mam taki klucz, że czytam jego książki z przekonaniem o tym, że nieustannie żartuje sobie z fabuły, bohaterów, historii, a przede wszystkim z czytelników. I wówczas wszystko staje się inteligentną ironią i wyszukanym poczuciem humoru.
Myślę, że spróbuję tę sztuczkę z Cyprianem Norwidem.
Na Umberto Eco mam taki klucz, że czytam jego książki z przekonaniem o tym, że nieustannie żartuje sobie z fabuły, bohaterów, historii, a przede wszystkim z czytelników. I wówczas wszystko staje się inteligentną ironią i wyszukanym poczuciem humoru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że spróbuję tę sztuczkę z Cyprianem Norwidem.
To powieść historyczna, ale z dużą dawką humoru i ironii. Tytułowy bohater, Baudolino, jest oszustem, który przez swoje talenty narracyjne i umiejętność konfabulacji wpływa na bieg wydarzeń historycznych. Akcja toczy się w czasach średniowiecza, a historia przeplata rzeczywiste wydarzenia z legendami i mitami. Eco ukazuje, jak opowieści i wiara w nie mogą kształtować rzeczywistość. Książka jest błyskotliwa, dowcipna i pełna barwnych postaci, a jednocześnie zmusza do refleksji nad naturą prawdy i fikcji.
To powieść historyczna, ale z dużą dawką humoru i ironii. Tytułowy bohater, Baudolino, jest oszustem, który przez swoje talenty narracyjne i umiejętność konfabulacji wpływa na bieg wydarzeń historycznych. Akcja toczy się w czasach średniowiecza, a historia przeplata rzeczywiste wydarzenia z legendami i mitami. Eco ukazuje, jak opowieści i wiara w nie mogą kształtować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to