Szajka bez końca

Okładka książki Szajka bez końca autorstwa Joanna Chmielewska
Okładka książki Szajka bez końca autorstwa Joanna Chmielewska
Joanna Chmielewska Wydawnictwo: Kobra Media Cykl: Przygody Joanny (tom 10) kryminał, sensacja, thriller
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Przygody Joanny (tom 10)
Data wydania:
2007-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2007-09-05
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788388791871
Książka napisana lekko i z humorem, który tak bardzo cechuje Chmielewską, można ją czytać w ramach relaksu. Jak zwykle główni bohaterowie przeżywają niesamowite historie, muszą rozwiązywać zawikłane tajemnice i popadają w rozliczne tarapaty.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szajka bez końca w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szajka bez końca



1804 1150

Oceny książki Szajka bez końca

Średnia ocen
6,6 / 10
914 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Szajka bez końca

avatar
1450
1186

Na półkach:

Ileż było tych spotkań Joanną Chmielewską w 2025 roku! Bardzo dużo i z pewnością to ona była najczęściej czytaną autorką przeze mnie. Cieszę się, że dzięki wyzwaniu na Insta mogłam zmotywować się do zmniejszania stosu hańby i tej kolekcji. Wstyd się przyznać kolejny raz, ile lat czekają na przeczytanie... W przypadku dzisiaj recenzowanej książki przyznaję, że było zaskakująco dobrze. Czytało się szybko i przyjemnie, a całokształt naprawdę przypadł mi do gustu. Niestety z piórem Chmielewskiej mam różne odczucia - raz powieści są świetne, a raz kiepskie.

Wiele się dzieje, co jest niewątpliwym plusem dla całości. Nie irytowało mnie tutaj nic, a sam pomysł na fabułę wydaje mi się niezwykle trafny. Może chwilami akcja była rozwleczona, ale nie przeszkadzało to aż tak bardzo. Kolejny raz przechodzimy przez meandry życia z Joanną, która zawsze wpada w środek akcji, zagadki, zabójstw*.

Bohaterka główna jest nam dobrze znana, jeśli tylko sięgnęliście po jakąś książkę pisarki. Nadal nie mam ulubionego bohatera, ale te książki czytam nie dla nich, a dla samej fabuły. Jestem ciekawa, co autorka jeszcze wymyśliła. Ma tyle pozycji wydanych, że te kryminały aż momentami zdają się nierealne, a jednak całkiem możliwe do realizacji.

Bardziej określiłabym te książki jako łagodne kryminały, lekkie, bez mocnych opisów, które miałyby odrzucić czytelnika. I śmiało można je czytać będąc młodym dorosłym. Ja zaczęłam poznawać książki autorki, kiedy byłam w czwartej klasie podstawówki. Był to dla mnie dobry czas na tego typu historie, bardzo mnie wciągały i interesowały.

Reasumując uważam, że Szajka bez końca jest jedną z lepszych książek autorki i zasługuje na uwagę. Dzieje się wiele, a sama fabuła jest dobrze przemyślana, nie łatwo jest się domyślić, kto zawinił i co, bo wątków rozpoczętych jest na prawdę dużo. Ja polecam, bawiłam się dobrze.

Ileż było tych spotkań Joanną Chmielewską w 2025 roku! Bardzo dużo i z pewnością to ona była najczęściej czytaną autorką przeze mnie. Cieszę się, że dzięki wyzwaniu na Insta mogłam zmotywować się do zmniejszania stosu hańby i tej kolekcji. Wstyd się przyznać kolejny raz, ile lat czekają na przeczytanie... W przypadku dzisiaj recenzowanej książki przyznaję, że było...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1032
536

Na półkach:

Świetnie się czyta!

Świetnie się czyta!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1069
80

Na półkach: ,

Uwielbiam książki Pani Joanny

Uwielbiam książki Pani Joanny

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3132 użytkowników ma tytuł Szajka bez końca na półkach głównych
  • 2 677
  • 435
  • 20
718 użytkowników ma tytuł Szajka bez końca na półkach dodatkowych
  • 556
  • 42
  • 31
  • 30
  • 25
  • 22
  • 12

Inne książki autora

Joanna Chmielewska
Joanna Chmielewska
Autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Od 1970 r. zajmuje się wyłącznie twórczością literacką. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Szajka bez końca przeczytali również

Studnie przodków Joanna Chmielewska
Studnie przodków
Joanna Chmielewska
Okładka książki standardowo pasuje do całej serii. Mamy białe tło, a na nim kolorowe napisy, z wycinanymi również literami z gazety. Jest to mniejszy format, a i strony pożółkłe, gdyż długie lata leżała na półce i czekała na swoją kolej. Ten tom musiałam odkupić z drugiej ręki, bo nie udało nam się go dostać w żadnym (wtedy) kiosku. Jest to w tym roku nie wiem już, które spotkanie z piórem autorki. Chyba siódme. Sami widzicie, że dzielnie walczę, by dokończyć tę serię po wielu latach czekania. Wydaje mi się, że albo trafiłam na dobrą pozycję, albo jest lepiej, bo czytało mi się ją naprawdę dobrze. Szybko, lekko, nawet z zainteresowaniem. Co prawda trochę spodziewałam się tego, co może nastąpić, wszak studnie w piórze autorki mają znaczenie. :) Tym razem jestem zadowolona z tego lekkiego kryminału. Mamy tajemnice, skarb! I mnóstwo pokręconych bohaterów, których znamy z powieści o Joannie. Zarówno ona, jak i jej ciotki mają swoje kolejne pięć minut. Bab jest sporo, każda ma coś do powiedzenia - nudy tutaj nie ma. Tak teraz naszła mnie myśl - może się w końcu do nich i do ich specyficznego zachowania przyzwyczaiłam? Kto to wie. :) Mamy tutaj różnorodnych bohaterów, myślę, że śmiało takich ludzi spotkamy w swojej codzienności. Akcja ma odpowiednie tempo, które momentami wydaje się wręcz gnać przed siebie, a czasami jest umiarkowane. Dzięki temu dosyć szybko poznajemy kolejne stronice, a to dostarcza nam rozrywkę. Wiele zdarzeń, które mają miejsce w tej lekturze, mogą spowodować uśmiech na waszych twarzach. Szczególnie jedna, ale nie będę zdradzać dokładnie, by nie spoilerować. Chciało mi się śmiać, myślę, że i wy będziecie mieć podobnie. Reasumując uważam, że jest to dobry kryminał, i takim właśnie zapamiętałam pióro autorki, kiedy czytywałam jej powieści w podstawówce. Ba, wtedy pochłaniałam je z ogromną przyjemnością. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, polecam. Nie musicie czytać innych książek Chmielewskiej, ta zresztą nie należy do serii o Joannie, chociaż tutaj występuje. I tak samo mamy nawiązanie do "Bocznych dróg", ale nie ma wymogu, by znać treść tej drugiej pozycji. Polecam wszystkim fanom gatunku, autorki i tym, którzy szukają czegoś lekkiego i osadzonego w dawniejszych czasach, gdzie np. o Internecie w telefonie to nikt nie myślał. :)
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na711 miesięcy temu
Nie ma z czego się śmiać Stefania Grodzieńska
Nie ma z czego się śmiać
Stefania Grodzieńska
Uwielbiam Grodzieńską, a jej niesamowity życiorys to gotowy scenariusz na film, więc cieszy mnie, że ta książka pogłębia wiele wątków, które pojawiły się we wcześniejszych pozycjach autobiograficznych autorki (trochę to wygląda tak, jakby autorka przed śmiercią chciała jeszcze kilka rzeczy przed czytelnikami odkryć i ocalić od zapomnienia). Nie wszystko jednak zdecydowała się wyjawić - nie wspomina nic o swoim (po matce) i męża (po rodzicach) żydowskim pochodzeniu ani o tym, że przez 2 lata przebywali w getcie, gdzie organizowali przedstawienia w teatrze Femina. Pragnęła jednak, żeby po śmierci te informacje zostały ujawnione - przekazała do druku materiały, które zostały wydane w 2014 w książce "Miasto skazanych" (zapiski męża i jej wiersze). Same wiersze były już wydane zaraz po wojnie pod pseudonimem Stefania Ney (nazwisko panieńskie matki). Bardzo zaciekawiła mnie postać siostry męża Jerzego Jurandota - Zochy, która brała czynny w konspiracji i zginęła w powstaniu. Okazuje się, że napisała 3 książki pod pseudonimem Zofia Bardówna. Naprawdę nazywała się Zofia Gleichgewicht i udało mi się odnaleźć w necie kopię jej podania do ASP, łącznie ze zdjęciem, na którym widać przepiękną młodą kobietę. Wysłałam nowo zdobyte informacje do twórców biogramów powstańczych, mam nadzieję, że uzupełnią. Idąc tym tropem okazuje się, że teściowe p. Stefanii nie nazywali się Tadeusz i Sabina, lecz Dawid i Szajndla. Ich syn Jerzy zmienił nazwisko Gleichgewicht na Jurandot, przy czym wygląda na to, że je wymyślił, ponieważ jedyne osoby o tym nazwisku to on, żona (jako drugie),córka i wnuk Michał (jest pilotem),który nosi nazwisko po matce. W ogóle w książce ukrytych jest kilka zagadek, np. czemu matka Stefanii była bezpaństwowcem? I skoro Stefania idąc do szkoły b. słabo znała polski - to w jakim języku rozmawiały z nią mama i babcia? Wiele wskazuje, że mógł to być rosyjski. A może jidysz? Jest też wiele niedopowiedzeń, np. autorka pisze, że śpiewaczkę Helenę Ostrowską poznała w domu konspiracyjnym w Gołąbkach, a tymczasem wcześniej występowały razem w getcie w przedstawieniu "Księżniczka czardasza". Te niejasności i niedopowiedzenia są głównie konsekwencją przemilczania pochodzenia i pobytu w getcie. Ciekawy jest też wątek Jurandota - kobieciarza. Żona i córka zgodnie piszą, że im to nie przeszkadzało, a jego kobiety były zawsze w dobrym guście. Na sam koniec p. Stefania nadmienia, że mąż nie miał żadnych wad. Ciekawe. PS. Słowa p. Joanny Jurandot-Nawrockiej (zm. 2016): "Rodzice nigdy nie mówili publicznie – i prawie nigdy w domu – o spędzonym w getcie okresie. Był to okres, którego nie chcieli pamiętać, choć zatrzeć go w pamięci oczywiście nie zdołali. Dodatkowo mama, jako autorka i wykonawczyni tekstów satyrycznych, chciała kojarzyć się z artystką ,,do śmichu”, a nie z tak niewyobrażalną tragedią. Mogli spokojnie się ukryć, ale poszli do getta dobrowolnie, ze względu na uwielbianych rodziców ojca, którzy tej szansy nie mieli. Wyszli, kiedy „akcje” tak się nasiliły że nie było szans na uratowanie moich dziadków. O wstydzie nie było mowy, natomiast przyznaję że rodzice – jak wszyscy albo prawie wszyscy ludzie którzy przeżyli tamten koszmar – bali się jego powrotu. Bali się nie o siebie, tylko o nas, o następne pokolenia." PS. Jerzy Jurandot napisał w getcie sztukę: komedię (!) osadzoną w realiach getta pt. "Miłość szuka mieszkania". Była tam wystawiana. Można wysłuchać świetnego słuchowiska na niej opartego - wpisać na YouTubie: słuchowisko miłość szuka mieszkania.
Mariisol - awatar Mariisol
ocenił na91 rok temu
W poszukiwaniu zapachu snów Iwona Menzel
W poszukiwaniu zapachu snów
Iwona Menzel
7/10 Od dawna zerkała na mnie ta książka z półki, ale przez bardzo drobny druk jakoś odkładałam jej czytanie zawsze na potem. Parę dni temu jednak przyszedł ten moment i bardzo pozytywnie nastawiona zabrałam się za czytanie. Jakież było moje zdziwienie, gdy czytają opinie innych były bardzo średnie, wręcz negatywne. Co mnie bardzo zdziwiło a zarazem zniechęciło do jej dalszego czytania. Jednak nie poddając się „weszłam” w głąb książki. Fabuła opiera się na narracji pierwszoosobowej, której bohaterką jest Polka mieszkająca w Niemczech w czasami komunizmu. Gdzie Europa podzielona była na dwa różne światy. Prócz ciekawostek historycznych z tamtych lat, Czytelnik przeżywa z Kobietą jej rozterki miłosne, życiowe i finansowe, jest również matką Jana, podwójną rozwódka, miłośniczką koni. A ostatecznie zakochaną po uszy osobą w Joshu, który moim zdaniem jest średnio zauroczony w tym związku. Dużo więcej poświęca ona dla niego niż on. I w niektórych momentach nawet było mi żal owej bohaterki. Jednak to ona wybierała swoją drogę życia i zdecydowanie częściej stawiała Josha ponad swojego syna. Bardzo było mi go żal, matki ciągle nie było w domu, poświęcałam swój czas między kochankiem i koniem. I dużo więcej czytamy o jej przeżyciach z koniem niż z dzieckiem. Jednak rozterki życiowe są tak świetnie skomponowała w morał i fabułę książki, iż z ciekawością czytałam każdą kolejną stronę. I zdecydowanie sięgnę po kolejną część tej histori.
Klaudia Kurti - awatar Klaudia Kurti
ocenił na72 lata temu
Kłania się PRL Stefania Grodzieńska
Kłania się PRL
Stefania Grodzieńska
Po „Kawałkach żeńskich, męskich i nijakich” jest to drugi zbiór felietonów Grodzieńskiej jaki przeczytałem i spodobał mi się jeszcze bardziej niż wspomniane „Kawałki”. Autorka rewelacyjnie sprawdza się w krótkich formach jak felietony i skecze, ma świetne poczucie humoru, błyskotliwy dowcip i świetne wyczucie komizmu sytuacyjnego. Jest też doskonałą obserwatorką, potrafi swoje spostrzeżenia i refleksje zamknąć w opisywanej sytuacji, nawet jeśli teoretycznie nic na to nie wskazuje. Niestety nie mam odniesienia jako takiego, Grodzieńska opisuje PRL, twór absolutnie mi nie znany jako, że urodziłem się pod koniec lat osiemdziesiątych. Tyle mojego co obejrzę w filmie albo podsłucham wśród rodziny, która wówczas żyła. I tu akurat wszyscy mówią z Grodzieńską wspólnym głosem (a może Grodzieńska z nimi?). Autorka wyśmiewa ale nie obraża, ma zdrowy dystans do otaczającej rzeczywistości ale zwłaszcza ma go do siebie. Nie popada w skrajności, nie szarżuje, nie popada w megalomanię, nie kombinuje. Nie sposób wymieniać tu felietonów, które mi się spodobały bo bym musiał wypisać prawie wszystkie. Ale znalazłem w tej książce kilka perełek, które ubawiły mnie do łez – „Na urlopie”, „Osobiste książki zażaleń”, „Sklep ze spekulacją”, „Lesio”, „W czterech zdaniach” czy cykl „Urzędowe”. Choćby dla nich warto było ten zbiór przeczytać, ale na szczęście to tylko wierzchołek góry lodowej tych wspaniałości jakie w książce popełniła autorka. Zdecydowanie polecam. Inteligentna rozrywka, idealna na poprawę nastroju.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na910 lat temu
Gdzie przykazań brak dziesięciu Joe Alex
Gdzie przykazań brak dziesięciu
Joe Alex
Dla fanów Agathy Christie książki Joe Alexa będą idealnym wyborem. 🤫Karolina Beacon zwraca się do Joe Alexa o pomoc. Jej daleki krewny, generał Sommerwill, zaczyna dostawać niepokojące listy z pogróżkami. Z obawy, że może mu grozić śmiertelne niebezpieczeństwo razem wyruszają do niego z wizytą, żeby dowiedzieć się, o co właściwie chodzi. Na miejscu szybko wychodzi na jaw, że sprawa jest poważniejsza, niż się wydawało. Szybko się okazuje, że w grę wchodzi szantaż, a sam generał twierdzi, że ma plan, jak rozprawić się z prześladowcą… I wtedy wszystko wymyka się spod kontroli, bo dochodzi do morderstwa… 🤫 Tym razem podejrzaną może być nawet ukochana detektywa, która okazuje się główną spadkobierczynią. Nieśpieszna akcja pozwala w pełni zrelaksować się podczas czytania. I może sama zagadka niczym nowym nie zaskakuje, to jednak z ciekawością poznaje się tę historię. Autor zadbał o naprawdę solidne tło związane ze sztuką birmańską, co dodaje historii klimatu i sprawia, że całość wciąga jeszcze bardziej. A sami bohaterzy wywołają w czytelniką czystą sympatię, każdy z własnymi motywacjami, które w pewnym momencie krzyżują się pod jednym dachem u generała Somerville’a. Jak to w dobrym kryminale bywa, lista podejrzanych rośnie, każdy coś ukrywa, a śledztwo robi się coraz bardziej zagmatwane. „Gdzie przykazań brak dziesięciu” to idealna propozycja dla fanów zawiłych zagadek, zwrotów akcji i klimatu starej, klasycznej powieści. To świetnie skonstruowany kryminał z typu cozy crime, który wciąga swoim zagadkowym klimatem. A chęć rozwiązania sprawy kryminalnej sprawia, że nie można jej odłożyć dopóki nie przewróci się ostatniej strony! Polecam! ❤️
Goszaczyta - awatar Goszaczyta
oceniła na721 dni temu

Cytaty z książki Szajka bez końca

Więcej

- Zgadzam się. Nic nie sądzę. On tak musi. Zgadzam się na wszystko absolutnie, bo nie ma dla mnie życia bez niego. Czy ty tego nie rozumiesz? Trafiłam na swoje szczęście i będę je trzymać nawet, jeśli mi od tego ręce odpadną.
Zrozumiałam ją bardzo dobrze, sama potrafiłam zgłupieć podobnie, i to wcale nie tak dawno temu. Mimo wszystko jednak aż tak źle nie było. Beata poszła za daleko...

- Zgadzam się. Nic nie sądzę. On tak musi. Zgadzam się na wszystko absolutnie, bo nie ma dla mnie życia bez niego. Czy ty tego nie rozumiesz...

Rozwiń
Joanna Chmielewska Szajka bez końca Zobacz więcej

Ten facet - powiedziałam powoli i uroczyście - leżał u mnie pod szafą. Przeszło piętnaście lat...
- Do tego stopnia nie sprzątasz?- zdziwiła się Alicja
- Nie. Nie leżał PRZEZ piętnaście lat, tylko przeszło piętnaście lat TEMU. Ile czasu leżał, nie wiem, ale chyba co najmniej kwadrans.
- No, przez kwadrans nie zamiatać, to dość zrozumiałe...

Ten facet - powiedziałam powoli i uroczyście - leżał u mnie pod szafą. Przeszło piętnaście lat...
- Do tego stopnia nie sprzątasz?- z...

Rozwiń
Joanna Chmielewska Szajka bez końca Zobacz więcej

Kapitan jakby się zachłysnął.
-Na miłosierdzie pańskie... kto nosi przy sobie przez dziesięć lat stary ząb?!!!
-Ja. Bo co? Poza tym wcale nie stary, młodszy ode mnie.

Kapitan jakby się zachłysnął.
-Na miłosierdzie pańskie... kto nosi przy sobie przez dziesięć lat stary ząb?!!!
-Ja. Bo co? Poz...

Rozwiń
Joanna Chmielewska Szajka bez końca Zobacz więcej
Więcej