Apetyt na życie

Okładka książki Apetyt na życie
Agnieszka KazałaHalina Kowalczuk Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro literatura piękna
210 str. 3 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Data wydania:
2016-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-20
Liczba stron:
210
Czas czytania
3 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364426445
Tagi:
apetyt powieść humor satyra kulinaria podróże
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
14
13

Na półkach:

Świetna. Polecam wszystkim głodnym literatury na poziomie :)

Świetna. Polecam wszystkim głodnym literatury na poziomie :)

Pokaż mimo to

1
avatar
12
5

Na półkach:

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Books Tour zorganizowanego przez autorkę Jolantę Bartoś. Jak sam tytuł wskazuje "Apetyt"podczas czytania tej książki się ma nie tylko na czytanie ale i jedzonko, podróż oraz dawkę dobrego humoru 🙂 Czytając książkę odbyłam podróż w tyle ciekawych miejsc i miałam wrażenie, że jestem tam razem z nimi, że śmieję się i zajadam świeże rybki🙂 Życie toczy się swoim rytmem i doszłam do wniosku, że trzeba z niego korzystać, czerpać radość i żyć każdym dniem.

Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Books Tour zorganizowanego przez autorkę Jolantę Bartoś. Jak sam tytuł wskazuje "Apetyt"podczas czytania tej książki się ma nie tylko na czytanie ale i jedzonko, podróż oraz dawkę dobrego humoru 🙂 Czytając książkę odbyłam podróż w tyle ciekawych miejsc i miałam wrażenie, że jestem tam razem z nimi, że śmieję się i zajadam świeże...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
11
9

Na półkach:

Kto powiedział, że w czasie pandemii nie można podróżować? Otóż można! Z całego serca polecam tę pełną humoru, smakowitych przepisów i cudownych "podróży" książkę. Powiem tak- chociaż wielu z tych miejsc, o których jest mowa w tej wspaniałej powieści nie widziałam, to miałam wrażenie, że jestem tam razem z bohaterami. Widziałam, czułam, smakowałam... Spędziłam cudowne chwile na lekturze i jeszcze wiele razy sięgnę po "Apetyt na życie".

Kto powiedział, że w czasie pandemii nie można podróżować? Otóż można! Z całego serca polecam tę pełną humoru, smakowitych przepisów i cudownych "podróży" książkę. Powiem tak- chociaż wielu z tych miejsc, o których jest mowa w tej wspaniałej powieści nie widziałam, to miałam wrażenie, że jestem tam razem z bohaterami. Widziałam, czułam, smakowałam... Spędziłam cudowne...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
1
1

Na półkach:

"APETYT NA ŻYCIE"
.
"W tej powieści nikt nie zginął, nikt nie został zamordowany, nikt się nie zakochał i nie zmarniał z tęsknoty." I właściwie, gdybym spojrzała na zakończenie, czego nigdy nie robię, nie sięgnęłabym po tę książkę. Chociaż w kilku miejscach potencjał na kryminał był.
.
W ciągu jednego weekendu odwiedziłam piękne miejsca w Hiszpanii, byłam w Wenecji - tej pięknej, dla turystów i tej mniej ładnej, dla tubylców. Odwiedziłam Rzym i jeszcze kilka pięknych włoskich miasteczek. Byłam przez moment w Chorwacji i Egipcie, podróżując samolotem, autokarem i samochodem, a czasami zwiedzałam miasto komunikacją miejską. Moje wojaże po świecie przeplatane były tymi rodzimymi, polskimi, odkrywając ich historię, legendy i polską (nie)gościnność. Z tą ostatnią różnie bywa.
Gdyby tak towarzyszyć bohaterkom w tym co przeżyły, zjadły i wypiły, człowiek czułby się jak za króla Sasa - jedz i popuszczaj pasa.
.
To była zadziwiająca podróż,w której "różowo-pomaranczowa bańka wysnuła się z wody niczym jakaś starożytna bogini", przez chwilę byłam uwięziona na lotniskowym terminalu, po awaryjnym lądowaniu, smakowałam marmoladę z guarany i pachnącą niebiańsko domową marmoladę figową, kibicowałam Otylii, która pływając w zupie przygotowywała się do Mistrzostw Świata, chyba w stylu rozpaczliwym, próbując jednocześnie nie utonąć, prowadziłam nierówną walkę z całym zastępem mrówek, skuszonych pachnącym piernikiem... Ale przede wszystkich chłonęłam ciszę i malownicze widoki roztaczające się wokół.
.
Właściwie po każdym powrocie powinnam odpocząć, dać wspomnieniom wypełnić stęsknioną duszę, a ja pędziłam dalej, bo na każdej kolejnej stronie malowały się inne smakowite widoki i równie nieziemskie potrawy.
.
Nie byłabym sobą, gdybym w całości tych wojaży nie dostrzegła pięknych masek weneckich, ale przede wszystkim cudnego wisiorka, który przez lata był pamiątką rodzinną z wzruszającą historią. Szkło weneckie, które wygląda jak cukierki czy lizaki jest wdzięcznym akcentem w biżuterii.
.
Najpiękniejsza podróż, którą odbyłam w czasie pandemii.
Na koniec tylko jedno zdanie pasuje jako podsumowanie tej podróży:

"Nie narzekaj, ciesz się tymi chwilami, które są, które ci się akurat przytrafiają, muszą ci wystarczyć"

"APETYT NA ŻYCIE"
.
"W tej powieści nikt nie zginął, nikt nie został zamordowany, nikt się nie zakochał i nie zmarniał z tęsknoty." I właściwie, gdybym spojrzała na zakończenie, czego nigdy nie robię, nie sięgnęłabym po tę książkę. Chociaż w kilku miejscach potencjał na kryminał był.
.
W ciągu jednego weekendu odwiedziłam piękne miejsca w Hiszpanii, byłam w Wenecji - tej...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
71
5

Na półkach:

Książkę przeczytałam dzięki book tour zorganizowanym przez Jolantę Bartoś.
Aga i Halina, dwie pisarki spotykają się w pięknych okolicznościach przyrody, nad morzem, gdzie mieszka Halina i rozmawiają o swoich podróżach. Aga jest zwolenniczką podróży w odległe rejony świata, Halina boi się latać, więc preferuje podróże po kraju, ale przecież wszędzie można znaleźć piękne miejsca, przeżyć interesujące lub zabawne chwile, no i odkryć coś pysznego do jedzenia i przenieść to na swoje podwórko. Przyjaciółki opowiadają, jedzą pyszności a my nie tylko wraz z nimi zwiedzamy, ale dzięki załączonym do książki przepisom możemy także przyrządzić smakołyki we własnej kuchni. Sympatyczna lektura, zwłaszcza na zimowe wieczory, polecam!

Książkę przeczytałam dzięki book tour zorganizowanym przez Jolantę Bartoś.
Aga i Halina, dwie pisarki spotykają się w pięknych okolicznościach przyrody, nad morzem, gdzie mieszka Halina i rozmawiają o swoich podróżach. Aga jest zwolenniczką podróży w odległe rejony świata, Halina boi się latać, więc preferuje podróże po kraju, ale przecież wszędzie można znaleźć piękne...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
50
5

Na półkach:

Książka świetnie napisana i z humorem. Czytając uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jeszcze nigdy,w tak krótkim czasie nie zwiedziłam tylu pięknych miejsc. Pierwszy lot samolotem przeżywałam podobnie :) . Kilka przepisów wykorzystam w swojej kuchni ,a naleweczka babci Krysi ,będzie rozgrzewać moich gości,w mroźny,świąteczny wieczór .
Dziękuję.

Książka świetnie napisana i z humorem. Czytając uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jeszcze nigdy,w tak krótkim czasie nie zwiedziłam tylu pięknych miejsc. Pierwszy lot samolotem przeżywałam podobnie :) . Kilka przepisów wykorzystam w swojej kuchni ,a naleweczka babci Krysi ,będzie rozgrzewać moich gości,w mroźny,świąteczny wieczór .
Dziękuję.

Pokaż mimo to

5
avatar
853
307

Na półkach: ,

Dzięki akcji Book Tour trafiła w me dłonie książka autorstwa Haliny Kowalczuk i Agnieszki Kazała. Nie znałam wcześniej autorek więc z czystą przyjemnością poznaję twórczość kolejnych autorów.

„Apetyt na życie” to opowieść dwóch przyjaciółek o swoich podróżach, turystycznych, a także kulinarnych. To pokazanie różnych zakątków świata przez lekkie, pełne optymizmu i humoru historyjki.

Książka dla osób, które lubią razem z autorem podróżować nie tylko po kraju ale też po innych zakamarkach na świcie.

Dzięki akcji Book Tour trafiła w me dłonie książka autorstwa Haliny Kowalczuk i Agnieszki Kazała. Nie znałam wcześniej autorek więc z czystą przyjemnością poznaję twórczość kolejnych autorów.

„Apetyt na życie” to opowieść dwóch przyjaciółek o swoich podróżach, turystycznych, a także kulinarnych. To pokazanie różnych zakątków świata przez lekkie, pełne optymizmu i humoru...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1532
117

Na półkach: ,

http://zagubieniwswiecieksiazek.blogspot.com/2019/10/agnieszka-kazaa-halina-kowalczuk-apetyt.html

http://zagubieniwswiecieksiazek.blogspot.com/2019/10/agnieszka-kazaa-halina-kowalczuk-apetyt.html

Pokaż mimo to

6
avatar
319
49

Na półkach: ,

"Apetyt na życie" Agnieszki Kazała i Haliny Kowalczuk to pełna humoru opowieść o spotkaniu dwóch koleżanek Agnieszki i Haliny (pierwowzorami bohaterek są autorki) 😀Od początku książki utożsamiałam się z Halinką odnośnie jej strachu przed lataniem samolotami 😂mam tak samo. Bohaterki opowiadają o swoich podróżach w ciekawe zakątki całego świata opisując ludzi tam spotkanych , zabytki , legendy i potrawy . Ich opowieści są okraszone dużą dawką świetnego humoru 🤩Książka bawi, uczy i pobudza apetyt 😀Polecam

"Apetyt na życie" Agnieszki Kazała i Haliny Kowalczuk to pełna humoru opowieść o spotkaniu dwóch koleżanek Agnieszki i Haliny (pierwowzorami bohaterek są autorki) 😀Od początku książki utożsamiałam się z Halinką odnośnie jej strachu przed lataniem samolotami 😂mam tak samo. Bohaterki opowiadają o swoich podróżach w ciekawe zakątki całego świata opisując ludzi tam spotkanych ,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
4
4

Na półkach:

LEKCJA URODY ŻYCIA - O książce Agnieszki Kazały i Haliny Kowalczuk APETYT NA ŻYCIE
Na początku września, kiedy jarzębiny zaczynały się czerwienić i lato jakby już odchodziło, było mi czegoś żal. Wtedy pomyślałam o czytanej akurat książce, że jeśli chce się zachować w sobie radość słonecznego lata, warto po nią sięgnąć. To książka autorstwa Agnieszki Kazały i Haliny Kowalczuk pt.: APETYT NA ŻYCIE.
Są tu opowieści o podróżach po świecie w tonie optymistycznym, pełnym urodziwych przejawów powszedniości, tak podczas pokonywania dalekich przestrzeni jak i pomiędzy wojażami. Obie autorki lubią nie tylko poznawać nowe miasta, ale też zjeść coś dobrego, czymś się zachwycić, pozłościć, pośmiać i potem to opisać. A piszą nie tylko o podróżach, bo i powieści dla dorosłych oraz bajki dla dzieci. Pozycja, o której piszę ilustrowana jest przez jedną z nich: Agnieszkę Kazałę. Książka dostarcza dużo wrażeń. Dlatego określiłam ją, jako lekcję urody życia.
Na jej stronicach zazwyczaj świeci słońce i panuje lato. No, zdarzają się też deszcze, nawet groźne burze. Nie tylko jasne dni, ale i ciemne noce. Mimo to po lekturze ma się wrażenie, że tam cały czas panuje słoneczna radość.
Po pierwsze dlatego, że cała akcja wbudowana jest w letni pobyt nad morzem dwóch pań pisarek, a po drugie – obie te panie cechuje beztroski, żywiołowy temperament, radość życia i ciekawość świata. Przez to ich kontrastowe cechy się uzupełniają.
Na początku przez kilka dni plażują, zajadają ryby oraz inne przysmaki nadmorskie, a buzie się im nie zamykają. Snują wspomnienia z tego, co ich życiu nadaje najżywszych barw, bo opowiadają o swych podróżach po świecie. Rozmawiają też o pisaniu książek, o jedzeniu i przyrządzaniu zwykłych i niezwykłych przysmaków i wszelkich innych przyjemnościach. Ale najwięcej właśnie o podróżach. Często połączonych z zajadaniem się lokalnymi przysmakami.
Książka działa na wiele zmysłów czytelnika, na oczy, uszy i język. Opisy poznawanych miast i zabytków są barwne i pełne konkretów, a gdy opowiadają o tym, co tam jadły lub akurat same coś nad morzem przyrządzają, choćby rybkę na grillu, to nawet raczą czytającego przepisem. I jeszcze figlarnym rysunkiem Agnieszki Kazały.
Są też aktualne wydarzenia, jak kupowanie wczesnym rankiem rybek prosto z kutra. Jest spotkanie z czytelnikami jednej z autorek, gdzie w fotelach zasiada kilkadziesiąt wiernych czytelników jej książek, które kupują, wyglądają nowych, a nawet wplatają je w swoje plany wakacyjne. Teraz na spotkaniu w kawiarni nadmorskiego pensjonatu zażarcie z autorką dyskutują, cytując z pamięci ulubione fragmenty. Rzecz do pozazdroszczenia!
W książce bywają, unaocznione czasem aż do bólu, przygody podczas wspominanych wojaży zagranicznych. Czytelnik razem z autorkami przeżywa lęki przed podróżą samolotem (no, z jedną), popłoch, gdy się któraś przez zagapienie odłączy od wycieczki z przewodnikiem i zagubi w całkiem obcym miejscu. Ale ma się satysfakcję, gdy autorka pyskuje “po warszawsku” gdzie trzeba, choćby ratując się tak przed naciągaczem na pamiątki.
Nie wiem ile jest w bohaterkach samych autorek, ale coś mi mówi, że to podobne ekstrawertyczki, które nie usiedzą w miejscu, lubią ludzi i nie pozwolą sobie dmuchać w kaszę. A co najważniejsze: więcej ich bawi niż smuci. Dlatego przeżywają mnóstwo zabawnych przygód. Ważną stroną tej książki jest jej pogodny charakter oraz humor.
Tak, obie panie bez przerwy paplają i mają tak dużo energii, iż całymi dniami potrafią biegać po zwiedzanych miejscowościach i nigdy nie bolą ich nogi. Tak się wydaje, bo jednak bolą, co widać już pod koniec, ale nie umniejsza to ich apetytu na poznawanie nowych miast, zabytków, muzeów, ulic i ciekawostek danego miejsca. Zwiedzają Wenecję, Wiedeń, Paryż, Lizbonę, Barcelonę, Niceę, Monaco i Egipt. A chyba i więcej.
Jedzą wszędzie miejscowe przysmaki, a potem podają przepisy to na pstrąga w płatkach migdałowych, to kociołek drwala, sernik wiedeński, nalewkę. A co jeszcze, trzeba wyczytać i zobaczyć w książce.
Czyta się ją lekko i szybko, bo autorki żwawo biegają przez miasta Europy i nie tylko, ale i piszą wartkim stylem. Nie szpikują tej prozy nadmiarem liczb czy dat, unikają fachowych opisów. Opisują tak, jak to przeżywa zwyczajny turysta, który musi czegoś dotknąć, nawet gdy nie wolno, zachwycić się kolorami, czasem się zagapi, czasem zmoknie, ale szybko rozpoznaje swoiste zwyczaje przewodników czy natrętnych sprzedawców pamiątek i nie daje się oszwabić. Pstryka bez przerwy zdjęcia, i na koniec bolą go nogi.
W książce występuje jeszcze jedna autorka, ale raczej poprzez swe piękne wiersze, związane z tematem korzystania z uroków życia – Agnieszka Krizel.
Na koniec jeszcze raz podkreślę, że w tej książce jest dużo humoru. Obie autorki potrafią patrzeć na życie od strony zabawnej, ale też same przeżywają dużo zabawnych przygód.
Polecam tę książkę na dni jesienne, by rozjaśnić je słonecznymi obrazami z podróży obu autorek a także ich humorem. Zawsze powtarzam, że powinno się mieć w życiu dużo wrażeń, aby było ciekawiej i smakowiciej. To dają między innymi podróże. Po miejscach znanych z powieści, z filmów. Podróże według przewodnika książkowego i z przewodnikiem – osobą, albo bez, ale zawsze, by oprócz tego, na co oni kierują nasze oczy, uszy, przeżyć jeszcze coś swojego, w czym inni nie mieli w tym udziału, nie zauważyli. Z każdej podróży coś takiego się przywozi. A trzeba jeszcze wytężyć wszystkie zmysły, by jak najwięcej poznać. Ja kiedyś tak poznawałam smak mazagranu w Walencji, likieru u zakonnic w górskim klasztorze Montserrat, kartaczy koło Wilna, lodów w podparyskiej siedzibie Napoleona… Zaraz, mazagran? tak nazywał się słodki napój z migdałów? Muszę to sprawdzić.
To jest właśnie smak podróży, smak życia. Trzeba mieć na nie, jak głosi tytuł książki: APETYT. Ta książka to prawdziwa lekcja urody życia.

LEKCJA URODY ŻYCIA - O książce Agnieszki Kazały i Haliny Kowalczuk APETYT NA ŻYCIE
Na początku września, kiedy jarzębiny zaczynały się czerwienić i lato jakby już odchodziło, było mi czegoś żal. Wtedy pomyślałam o czytanej akurat książce, że jeśli chce się zachować w sobie radość słonecznego lata, warto po nią sięgnąć. To książka autorstwa Agnieszki Kazały i...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Apetyt na życie


Reklama
zgłoś błąd