Królewska Krew #1. Świętokradcze Zaślubiny

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Królewska Krew (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Sang Royal 1 - Noces Sacrileges
- Data wydania:
- 2016-03-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-03-31
- Liczba stron:
- 56
- Czas czytania
- 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365454089
- Tłumacz:
- Wojciech Birek
Kochacie historie Jodorowskiego? A może jesteście fanami "Gry o tron"? Kręcił Was Tolkien? Mamy więc dla Was kolejną opowieść w stylu fantasy, pełną okrutnych, żądnych krwi i chwały władców oraz gotowych na wszystko pretendentów do korony. Historię pełną pasji, miłości ale i dzikiego seksu.
Alvar, spadkobierca korony, zdradzony przez swego kuzyna cudem ocalał. Odnaleziony przez tajemniczą kobietę, żyje w odległej kniei jak zwykły człek do momentu aż przeznaczenie i okrutny los upomną się o niego...
Tak rozpoczyna się pierwszy tom mrocznej historii dziejącej się w średniowiecznej krainie. Po wielu latach, aby odzyskać tron, musi zapłacić straszliwą cenę, poślubiając własną córkę...
Godna mitu historia o nieuchronności ludzkiego losu. O czuciach, które nami targają i które prowadzą nas do zguby.
Kup Królewska Krew #1. Świętokradcze Zaślubiny w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Królewska Krew #1. Świętokradcze Zaślubiny
Poznaj innych czytelników
79 użytkowników ma tytuł Królewska Krew #1. Świętokradcze Zaślubiny na półkach głównych- Przeczytane 50
- Chcę przeczytać 29
- Posiadam 15
- Komiksy 10
- Komiks 4
- Oprawa twarda 1
- Komiks 1
- 3 - Komiks / Manga / Manhwa 1
- Fantasy 1
- 2021 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Królewska Krew #1. Świętokradcze Zaślubiny
Treść nie dorównuje graficie... Za szybko się czyta.
Treść nie dorównuje graficie... Za szybko się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKreska wspaniała, najlepsza jaką widziałam w życiu. Niestety fabuła i nie dorównuje pięknu oprawy graficznej. Ogromna ilość time skipów. Skupienie na bohaterach jest żadne i częściej niż rzadziej nie da się zrozumieć czemu postępują w sposób w jaki postępują.
Kreska wspaniała, najlepsza jaką widziałam w życiu. Niestety fabuła i nie dorównuje pięknu oprawy graficznej. Ogromna ilość time skipów. Skupienie na bohaterach jest żadne i częściej niż rzadziej nie da się zrozumieć czemu postępują w sposób w jaki postępują.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy w Polsce powiesz na ulicy, że czytasz komiksy dla dorosłych, to przechodnie spojrzą na ciebie w dwojaki sposób. Jedni jak na seksualnego zwyrodnialca, gdyż zapewne mówiłeś o pornografii, drudzy jak na niedorozwiniętego umysłowo gdyż powszechnie wiadomo, ze komiksy są skierowane do dzieci, ewentualnie młodzieży, jeśli mowa o Thorgalu. Na szczęście coraz więcej ludzi w naszym kraju czyta komiksy i wie, że dużo w tej branży poważnych dzieł skierowanych do dojrzałego widza. Jednym z nich jest królewska krew, która ze względu na sporą ilość brutalnych scen oraz zawartego na kartach negliżu czy scen erotycznych posiada oznaczenie 18+. Na szczęście fabuła pokazuje, że nie o te rzeczy tutaj chodzi, a są one jedynie dodatkową treścią. Materiałem do opowiedzenia historii o zdradzie, nienawiści oraz pysze, a wszystko to na tle średniowiecznego świata, pełnego brutalności i ludzkiej niegodziwości, pośród której niewinność jest brutalnie deptana.
Opowieść zaczyna się krwawo na polu bitwy, gdzie król Alvar broni granic swego państwa przed najeźdźcami z dalekich krain. W pewnym momencie zostaje poważnie raniony strzałą i w asyście swego kuzyna i przybocznego dowódcy opuszcza pole walki obiecując swym żołnierzom, że zaraz wróci i nakazuje im utrzymać pozycje.Jednak Alvar pada ofiarą zdrady swego kuzyna, który będąc do niego podobnym, przywdziewa zbroję króla i pozostawiwszy go na pewną śmierć, wraca na pole bitwy. Los jednak chciał inaczej i rannego, majaczącego władcę odnajduje samotna kobieta, która z powodu swego garbu i deformacji, została wygnana i prowadzi pustelniczy żywot. Opatruje ona Alvara, który jednak traci pamięć. Mija 10 lat i od tego czasu na świat przyszedł owoc miłości pustelniczki oraz upadłego władcy - córka Sambra. Gdy pewnego dnia Alvar czystym przypadkiem odzyskuje pamięć, dla wielu osób okazuje się być to początkiem gehenny.
Fabuła komiksu dzieje się w trzech okresach. W momencie bitwy oraz w kilka godzin po niej, 10 lat po tym wydarzeniu kiedy to Alvar odzyskuje pamięć i potem po kolejnych 10 latach. Przez ten okres W królestwie działy się nieciekawie rzeczy, jednak fabuła dotyczy tylko Alvara, jego kuzyna, córki i pustelnicy oraz prawowitej żony władcy. Przy czym ta ostatni postać jest tutaj poniekąd na trzecim planie wraz z swym synem. Całość, mimo naprawdę pokręconych losów głównych bohaterów, jest przejrzysta dla czytelnika i łatwo się zorientować o co chodzi oraz kto ma jakie intencje.
Trzeba przyznać że postać Alvara daleka jest od wyśnionego ideału władcy. Nie waha się on zabijać, jest ambitny, a przy tym nieraz próżny i liczy się dla niego tylko jedno - aby przetrwał jego ród. Uważa że tylko w ten sposób pamięć o nim nie umrze i stanie się on nieśmiertelny w oczach Boga oraz ludzi, co w pewnym sensie jest prawdą. Z drugiej strony Potrafi zebrać się na wielkoduszność ofiarując dobroć za uzyskane dobro. Jednak tylko wtedy gdy idzie to w parze z jego planami.
Jeśli idzie o kreskę to jest ona świetna. Mroczna, a jednocześnie barwna, świetnie oddająca klimat pełnego średniowiecza w Północnej Europie. Mimo wielu brutalnych scen, nie są one pokazane w sposób obsceniczny czy ordynarny, a krew co prawda czasem potrafi lecieć wyjątkowo obfitym strumieniem, jednak w niczym to nie przeszkadza. Podobnie mamy w przypadku aktów seksualnych czy scen nagości. Nigdy nie są wciśnięte na siłę, zawsze mają konkretne zadanie w aktualnie rozgrywającej się akcji oraz narysowano je naprawdę subtelnie. Dzięki temu przykuwają oko, jednak w sposób czysto artystyczny co należy zaliczyć na wielki plus.
Pierwszy tom Królewskiej krwi daje nam zapowiedź interesującej opowieści. Mamy tu kilka ciekawych zwrotów akcji, jedną tajemnicę, choć lwia część scenariusza jest łatwa do przewidzenia. Z drugiej strony jakoś to nie przeszkadza, gdyż narrację poprowadzono naprawdę płynnie. Co ważniejsze wszystkie pokazane tu postacie, nawet te z najdalszego planu, zapadają w pamięć, gdyż mają do odegrania istotną rolę, nawet jeśli trwa ona tylko chwilę. Dodawszy do tego świetną kreskę i wartką akcję otrzymujemy dzieło naprawdę dobre i trzymające czytelnika w napięciu do samego końca. Mimo że nie znajdziemy tutaj nic szczególnie nowatorskiego to całość posiada w sobie pewien urok, sprawiający że chcemy tu powracać. dlatego szczerze polecam sięgnąć po ten tytuł, szczególnie jeśli gustujemy w klimatach średniowiecznego fantasy.
Gdy w Polsce powiesz na ulicy, że czytasz komiksy dla dorosłych, to przechodnie spojrzą na ciebie w dwojaki sposób. Jedni jak na seksualnego zwyrodnialca, gdyż zapewne mówiłeś o pornografii, drudzy jak na niedorozwiniętego umysłowo gdyż powszechnie wiadomo, ze komiksy są skierowane do dzieci, ewentualnie młodzieży, jeśli mowa o Thorgalu. Na szczęście coraz więcej ludzi w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁadne rysunki. Jeśli chodzi o całą historię, dialogi etc. - jedna ze słabszych rzeczy, jakie czytałam kiedykolwiek.
Ładne rysunki. Jeśli chodzi o całą historię, dialogi etc. - jedna ze słabszych rzeczy, jakie czytałam kiedykolwiek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia. Fabuła interesująca ale jest w niej coś co mnie uwiera, denerwuje. Może zbyt duza szablonowość historii , może zbyt wielkie oczekiwwnia względem twórców. Czekam z niecierpliwością na następny tom
Mam mieszane uczucia. Fabuła interesująca ale jest w niej coś co mnie uwiera, denerwuje. Może zbyt duza szablonowość historii , może zbyt wielkie oczekiwwnia względem twórców. Czekam z niecierpliwością na następny tom
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFestiwal twórczości Alejandro Jodorowsky’ego trwa w najlepsze. Wydawcy nadrabiają wieloletnie zaległości. Niedawno, do całkiem sporego zestawu komiksów powstałych według jego scenariuszy, łódzka oficyna Scream Comics dorzuciła kolejną cegiełkę. Chodzi o album Świętokradcze zaślubiny, który należy do trylogii Królewska krew. W oryginale rzecz ukazywała się w wydawnictwie Glénat latach 2010-2013.
Opowieść rozgrywa się w realiach, które przypominają jesień średniowiecza. Jednak nie jest to komiks historyczny, a raczej swoiste fantasy, w którym scenarzysta bardzo mocno skupia się na motywacji i zachowaniu swoich bohaterów. Akcja rozpoczyna się na polu bitwy, dwie armie rozdzielone są rzeką. Najeźdźcy trochę przypominają Maurów. Obrońców prowadzi zakuty w srebrzystą zbroję król Alvar, który wyzywa wrażego dowódcę na pojedynek. Walka nie trwa długo, już po chwili król tryumfuje, ale nikczemny żołdak wypuszcza strzałę, która rani go nieomal śmiertelnie. Alvar zostaje wywieziony z pola bitwy przez kuzyna, aby podtrzymać morale żołnierzy Alfred zakłada królewską zbroję, ma udawać władcę i poprowadzić wojska do zwycięstwa, a dopiero potem wrócić po swego suwerena. Jednak, gdy tylko Alfred przywdziewa zbroję cała lojalność pryska. Nie zabija kuzyna, ale zostawia go na pewną śmierć.
Umierającego znajduje garbata wiedźma, która przywraca go do życia. Mikstura, którą mu podała, odbiera mu pamięć, czyniąc zeń na wiele lat swego seksualnego niewolnika. Z biegiem akcji oddalamy się od realnego przedstawienia rzeczywistości, robi się coraz dziwniej, straszniej i brutalniej. Scenarzysta próbuje zaszokować czytelnika. Nie poświęca za dużo uwagi na rozbudowywanie zaplecza emocjonalnego bohaterów: źli ludzie są po prostu źli i kierują się pierwotnymi instynktami (zabić, zjeść & zaruchać). Właściwie wszystkie występujące postaci są złe i zwichrowane. Podobnego zabiegu użył George R.R. Martin budując przedstawicieli rodu Lannisterów.
(...) Podsumowując, chilijski pisarz umyślił sobie, że „przeskoczy” samego Szekspira. Szczodrze obdarzył swoje postaci nieszczęściami, różnymi zboczeniami i zwyrodnieniami. Fabuła jest grubymi nićmi szyta, logika wydarzeń szwankuje. Rażą również patetyczne dialogi. Całość wymaga od czytelnika sporej wyrozumiałości...
- - -
cały tekst można przeczytać tu:
https://dybuk.wordpress.com/2016/06/05/krolewska-krew-1-swietokradcze-zaslubiny/
Festiwal twórczości Alejandro Jodorowsky’ego trwa w najlepsze. Wydawcy nadrabiają wieloletnie zaległości. Niedawno, do całkiem sporego zestawu komiksów powstałych według jego scenariuszy, łódzka oficyna Scream Comics dorzuciła kolejną cegiełkę. Chodzi o album Świętokradcze zaślubiny, który należy do trylogii Królewska krew. W oryginale rzecz ukazywała się w wydawnictwie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGENIALNA oprawa graficzna (momentami zalatująca mangą, ale w tym wypadku to na plus) i tylko poprawna warstwa scenariuszowa. Przyjemność płynącą z lektury psuje nadmierny patos oraz tragiczne dialogi (tj. bohaterowie nie rozmawiają ze sobą, tylko wygłaszają monologi. Ale niewykluczone, że to efekt zamierzony jest - taka stylizacja a'la szekspiór - a ja się nie znam po prostu :P). Po tom drugi raczej nie sięgnę.
GENIALNA oprawa graficzna (momentami zalatująca mangą, ale w tym wypadku to na plus) i tylko poprawna warstwa scenariuszowa. Przyjemność płynącą z lektury psuje nadmierny patos oraz tragiczne dialogi (tj. bohaterowie nie rozmawiają ze sobą, tylko wygłaszają monologi. Ale niewykluczone, że to efekt zamierzony jest - taka stylizacja a'la szekspiór - a ja się nie znam po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze primo : rysunki palce lizać. Po drugie fenomenalny styl rysownika. Po trzecie wizualnie cieszy oko. Po za tym fabuła nie najgorsza, ale też bez większego szału. Niemniej warto się zapoznać z powyższym tytułem. Ja tam czekam na kolejne części :)
Po pierwsze primo : rysunki palce lizać. Po drugie fenomenalny styl rysownika. Po trzecie wizualnie cieszy oko. Po za tym fabuła nie najgorsza, ale też bez większego szału. Niemniej warto się zapoznać z powyższym tytułem. Ja tam czekam na kolejne części :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to