rozwińzwiń

Testament

Okładka książki Testament autora John Grisham, 9788324131433
Okładka książki Testament
John Grisham Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
334 str. 5 godz. 34 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Testament
Data wydania:
2008-09-09
Data 1. wyd. pol.:
2008-09-09
Liczba stron:
334
Czas czytania
5 godz. 34 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324131433
Tłumacz:
Paweł Kruk
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Testament w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Testament

Średnia ocen
6,8 / 10
1274 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Testament

Sortuj:
avatar
576
196

Na półkach:

Jak na Grishama, to rzeczywiście mało żargonu prawniczego. Na początku nie za bardzo podobała mi się ta książka, wyprawa po dżungli była dla mnie jakaś abstrakcyjna i nie przywiązywałam do niej wagi. Natomiast mi się bardzo podobała druga połowa książki. Batalia prawnicza, mordercze przesłuchania - wtedy poczułam, że czytam Grishama! Zakończenie nie było dla mnie rozczarowujące. Uważam, że było dobrze wkomponowane w fabułę. To była naprawdę dobra książka!
IG: burzaczyta

Jak na Grishama, to rzeczywiście mało żargonu prawniczego. Na początku nie za bardzo podobała mi się ta książka, wyprawa po dżungli była dla mnie jakaś abstrakcyjna i nie przywiązywałam do niej wagi. Natomiast mi się bardzo podobała druga połowa książki. Batalia prawnicza, mordercze przesłuchania - wtedy poczułam, że czytam Grishama! Zakończenie nie było dla mnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
72

Na półkach:

Jestem miłośnikiem twórczości Johna Grishama. Ale muszę przyznać , że spodziewałem się trochę więcej prawniczych zawiłości. Czyta się bardzo przyjemnie i lekko i przyjemnie. Grisham pokazuje man ludzkie słabości i potęgę pieniądza. Potomstwo , które dostaje wszystko na co mają ochotę , pieniążki na każdą zachciankę. A z drugiej strony człowiek, który sam doszedł do fortuny. Jedna i druga strona cieszyła się życiem na swój sposób. On miliarder , który nie doceniał wartości rodzinnych skończył w samotności. Dzieci ( choć już dorosłe) nie potrafiące samodzielni podjąć właściwych decyzji. Spadkobiercy zachłanni na majątek ojca i ojciec , który zaskoczył wszystkich swoim testamentem. A wokół nich , żerujący na wszystkich adwokaci - krwiopijcy. Jest również wątek ludzkich słabości i walka z nimi.

Jestem miłośnikiem twórczości Johna Grishama. Ale muszę przyznać , że spodziewałem się trochę więcej prawniczych zawiłości. Czyta się bardzo przyjemnie i lekko i przyjemnie. Grisham pokazuje man ludzkie słabości i potęgę pieniądza. Potomstwo , które dostaje wszystko na co mają ochotę , pieniążki na każdą zachciankę. A z drugiej strony człowiek, który sam doszedł do fortuny....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
135
131

Na półkach:

Dobrze się słuchało, choć momentami opisy licznych postaci, które nie były zbyt istotne (delikatnie rzecz ujmując),trochę drażniły. Do końca czekałam na fajerwerki, ale chyba ciut się rozczarowałam. Co nie zmienia faktu, że Grisham po raz kolejny okazał się doskonałym towarzyszem podczas spacerów!

Dobrze się słuchało, choć momentami opisy licznych postaci, które nie były zbyt istotne (delikatnie rzecz ujmując),trochę drażniły. Do końca czekałam na fajerwerki, ale chyba ciut się rozczarowałam. Co nie zmienia faktu, że Grisham po raz kolejny okazał się doskonałym towarzyszem podczas spacerów!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7647
7624

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
412
183

Na półkach:

Jak to z milionami bywa….

Jeśli bierzesz do ręki książkę Johna Grishama, przygotuj swój ulubiony napój w dużej filiżance, legnij w ulubionym fotelu lub ukochanym miękkim miejscu, bo czeka cię długi czas w tej pozycji. Od powieści tego pisarza, znanego jako pisarz „sądowy”, nie sposób się oderwać. Tym bardziej jeśli trafiasz na „Testament” – powieść inną niż pozostałe. No, dobrze, nie do końca inną. Wszak tutaj też mamy prawnicze zawiłości, ale akcja nie rozgrywa się głównie na sali sądowej, a potyczki prawników obu stron nie stanowią jądra powieści. Są efektem działań, z którymi mamy do czynienia wcześniej.
„Zaczynając czytać „Testament”, mamy wrażenie, że czytamy Marqueza” – informuje cytat na okładce. I niewiele się myli. Wiadomo, początek dobry być musi, żeby czytelnika wciągnąć w tok wydarzeń, przykuć do fotela tak, by krzyczał do współmałżonka, dzieci lub psa „Zrób mi kolejną kawę!”. I tu tak mamy. Potem następuje moment, w którym oczy robią się coraz większe, włosy stają dęba, a zaskoczenie zaskakuje. Nie, tego to się nikt nie spodziewał.
To jednak ani koniec, ani początek, który już przecież był. Potem ruszamy do Brazylii i nie na mecz piłkarski. Pojawia się nam wątek religijny. Wy wszyscy niewierzący, agnostycy i inni nie martwcie się. Tu nikt nie przegina. Wam wierzącym pewnie się spodoba. Wszystko w normie. Wszystko spoko i w porzo.
Trudno jednoznacznie określić kto jest głównym bohaterem. Postać bez skazy jest jedna. Pozostali swoje za uszami mają. Podstawowemu bohaterowi negatywnych cech nie brakuje, a życiorysem nie zachwyca. Pozostałe osoby zniszczone są przez system i pieniądze, które tym razem zupełnie szczęścia nie dają, wszak forsa to nie wszystko. Są jeszcze wartości słusznie zwane wartościami, ponieważ z nich składa się ludzki żywot. Ten w amazońskiej dżungli przede wszystkim.
W sumie trudno nie zgodzić się z opinią, że powieść Grishama łączy wątki prawnicze z przygodą w dawnym stylu. Dziś już zapomnieliśmy o wyspach skarbów, Robinsonie czy przygodach bohaterów powieści Verne’a w jego świecie fantazji. „Testament” daje nam namiastkę tego. Trudno chwilami uwierzyć, iż powieść powstała w 1999 roku.
Czy jest wątek miłosny? Nie do końca. Oczywiście jest odpowiednia kobieta i takiż sam mężczyzna, ale ich uczucie odbiega od klasycznego romansu. Obserwujemy rodzącą się wieź, lecz nie jest to tak, jak bywa w najpiękniejszych tekstach o miłości. Tu kocha się człowieka, nie faceta czy facetkę. Tak więc ponownie mamy coś nowego, coś innego.
Zakończenie powinno czytelnika zaskoczyć, ale nie musi. Po przeczytaniu książki stwierdziłam, że przecież to było do przewidzenia. Autor wybrał jedną z wielu bardzo prawdopodobnych wersji rozwiązania intrygi. Finał jakiś musi być. Warto dobrnąć do końca.

Jak to z milionami bywa….

Jeśli bierzesz do ręki książkę Johna Grishama, przygotuj swój ulubiony napój w dużej filiżance, legnij w ulubionym fotelu lub ukochanym miękkim miejscu, bo czeka cię długi czas w tej pozycji. Od powieści tego pisarza, znanego jako pisarz „sądowy”, nie sposób się oderwać. Tym bardziej jeśli trafiasz na „Testament” – powieść inną niż pozostałe. No,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
667
241

Na półkach:

Dobry początek, rozkręcała się i nagle... zatrzymała. Książka dobra, ale nie porywająca - zakończenie rozczarowujące.

Dobry początek, rozkręcała się i nagle... zatrzymała. Książka dobra, ale nie porywająca - zakończenie rozczarowujące.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
72
51

Na półkach:

Pomimo iż książka zapowiadała sie nieźle, ciekawy pomysł na fabułę, to niestety jest to wielkie rozczarowanie. Dłużyzny, I bardzo rozczarowujące zakończenie.

Pomimo iż książka zapowiadała sie nieźle, ciekawy pomysł na fabułę, to niestety jest to wielkie rozczarowanie. Dłużyzny, I bardzo rozczarowujące zakończenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2595
2302

Na półkach:

Nie jestem wielkim fanem autora , ale muszę przyznać , że według mnie ta książka jest Jego najgorszą. Pomysł może i ciekawy , ale wykonanie słabe. No i książka była też zbyt długa

Nie jestem wielkim fanem autora , ale muszę przyznać , że według mnie ta książka jest Jego najgorszą. Pomysł może i ciekawy , ale wykonanie słabe. No i książka była też zbyt długa

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1198
897

Na półkach: ,

O tym, że może by tak rzucić wszystko i wyjechać do brazylijskiej dżungli.
Amerykański miliarder umiera, pozostawiając po sobie dość szokujący testament - wydziedzicza w nim szóstkę swoich tonących w długach i bardzo liczących na pokaźny spadek dzieci, wszystko zapisując nikomu nieznanej nieślubnej córce, która pracuje jako misjonarka wśród południowoamerykańskich Indian.
Tym, co z książki wypływa najbardziej jest pochwała prostego życia, przy jednoczesnej krytyce nadmiernego konsumpcjonizmu i życia ponad stan. Grisham przedstawia tu też różnicę w podejściu do pieniędzy w zależności od tego, czy się na fortunę zapracowało, czy też od początku w niej wzrastało. Przy czym, w związku z tym, że mamy tu przeciwstawione dwie ekstremalne sytuacje, cały konflikt wydaje się bardzo odległy i wyłącznie teoretyczny. Albo przepuszczasz ciężkie hajsy na narkotyki i prywatne helikoptery, albo jedziesz w dżunglę chrystianizować tubylców, stany pośrednie przecież nie istnieją.
Poza tym bardzo dużą część książki zajmuje podróż przez brazylijskie ostępy i w moim odczuciu autor kompletnie tutaj poległ, nie potrafił opisać tego zajmująco i mimo że jest to wyprawa pełna niebezpieczeństw - a to łódź zatonie, a to kogoś wąż ugryzie, a to samolot wleci w krowę, to emocje przy tym są jak na grzybobraniu.
Zauważam niepokojącą tendencję, że Grisham coraz częściej mnie zawodzi i jest to konkluzja smutna wielce.

O tym, że może by tak rzucić wszystko i wyjechać do brazylijskiej dżungli.
Amerykański miliarder umiera, pozostawiając po sobie dość szokujący testament - wydziedzicza w nim szóstkę swoich tonących w długach i bardzo liczących na pokaźny spadek dzieci, wszystko zapisując nikomu nieznanej nieślubnej córce, która pracuje jako misjonarka wśród południowoamerykańskich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
777
312

Na półkach: , , , ,

Świetna historia, rewelacyjnie napisana i poprowadzona fabuła, wciągająca od samego początku.

Świetna historia, rewelacyjnie napisana i poprowadzona fabuła, wciągająca od samego początku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3084 użytkowników ma tytuł Testament na półkach głównych
  • 2 386
  • 680
  • 18
579 użytkowników ma tytuł Testament na półkach dodatkowych
  • 458
  • 46
  • 28
  • 14
  • 14
  • 10
  • 9

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Testament

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Testament