Sandman: Przebudzenie

Okładka książki Sandman: Przebudzenie
Neil GaimanJon J. Muth Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Sandman (tom 10) Seria: Vertigo komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Sandman (tom 10)
Seria:
Vertigo
Tytuł oryginału:
The Sandman: The Wake
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2015-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2007-05-01
Data 1. wydania:
2012-11-20
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328110588
Tłumacz:
Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tagi:
sandman gaiman
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Sandman: Zabawa w ciebie Colleen Doran, Neil Gaiman, Dick Giordano, Shawn McManus, George Pratt, Bryan Talbot, Stan Woch
Ocena 8,1
Sandman: Zabaw... Colleen Doran, Neil...
Okładka książki Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon
Ocena 7,7
Szkło, śnieg i... Gabriel Bá, Colleen...

Podobne książki

Okładka książki Sandman: Panie Łaskawe Richard Case, D'Israeli, Glyn Dillon, Neil Gaiman, Marc Hempel, Teddy Kristiansen, Kevin Nowlan, Dean Ormston, Charles Vess
Ocena 8,5
Sandman: Panie... Richard Case, D'Isr...
Okładka książki Sandman: Ulotne życia Neil Gaiman, Dick Giordano, Vince Locke, Jill Thompson
Ocena 8,3
Sandman: Ulotn... Neil Gaiman, Dick G...
Okładka książki Sandman: Koniec Światów Mike Allred, Gary Amaro, Mark Buckingham, Neil Gaiman, Dick Giordano, Tony Harris, Steve Leialoha, Vince Locke, Shea Anton Pensa, Alec Stevens, Bryan Talbot, John Watkiss, Michael Zulli
Ocena 8,1
Sandman: Konie... Mike Allred, Gary A...
Okładka książki Sandman: Refleksje i przypowieści Duncan Eagleson, Neil Gaiman, Shawn McManus, Philip Craig Russell, Bryan Talbot, Jill Thompson, John Watkiss, Kent Williams, Stan Woch
Ocena 8,1
Sandman: Refle... Duncan Eagleson, Ne...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
294 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
78
59

Na półkach: ,

Piękne pożegnanie Przyjaciela. Przyjaciela który dotarł na granicę, poza którą nie umiał się już zmienić. Umarł Król, niech żyje Król! Ahh, gdyby tylko cała seria miała tak piękne rysunki jak ten tom...

Piękne pożegnanie Przyjaciela. Przyjaciela który dotarł na granicę, poza którą nie umiał się już zmienić. Umarł Król, niech żyje Król! Ahh, gdyby tylko cała seria miała tak piękne rysunki jak ten tom...

Pokaż mimo to

avatar
1277
1030

Na półkach:

Piękne pożegnanie! Cały tom to w gruncie rzeczy epilog serii, który to epilog z kolei ma swój własny epilog, a na końcu znajdziecie epilog epilogu epilogu, i na dokładkę epilog epilogu epilogu epilogu, który rzuca całkowicie nowe światło na kluczowe wydarzenia z tomu 9. Piękna, mądra, świetnie przemyślana pozycja. Będę wspominał i wracał, a i przyśni mi się może czasami.

instagram.com/polishpopkulture

Piękne pożegnanie! Cały tom to w gruncie rzeczy epilog serii, który to epilog z kolei ma swój własny epilog, a na końcu znajdziecie epilog epilogu epilogu, i na dokładkę epilog epilogu epilogu epilogu, który rzuca całkowicie nowe światło na kluczowe wydarzenia z tomu 9. Piękna, mądra, świetnie przemyślana pozycja. Będę wspominał i wracał, a i przyśni mi się może...

więcej Pokaż mimo to

avatar
193
186

Na półkach:

Cóż to była za przygoda!
Dawno, dawno temu, kiedy byłem w gimnazjum zobaczyłem tom 1 "Preludia i Nokturny" i zakochałem się. Niestety, będąc w gimnazjum nie miałem zbyt wiele środków, a komiksy swoje kosztowały. Minęły lata, z Gaimana wyrastałem i wracałem z powrotem, potem znowu wyrastałem, aż w zeszłym roku zobaczyłem Sandmana w jakimś sklepie z komiksami. Pomyślałem: czemu by nie? I tak, co kilka miesięcy kupowałem i czytałem, kupowałem, czytałem i uzupełniałem kolekcję. Aż doszedłem do ostatniego tomu, który skończyłem wczoraj późnym wieczorem.
Cóż, jestem trochę wzruszony, lekko melancholijny, bo zżyłem się z bohaterami, z pięknymi rysunkami, z ciekawymi historiami, z gaimanowską mitologią, z podszewką ze "Snu nocy letniej" - postać Szekspira zresztą pojawiała się nieraz, by w końcu zamknąć cykl.
Cieszę się, że cykl 10 tomów przygód Sandmana trafił do mojej biblioteczki i, jestem pewien, że raz na czas będę do niego wracać.
10 tomowi, jak i całej serii daję 10 na 10.
Dobranoc.

Cóż to była za przygoda!
Dawno, dawno temu, kiedy byłem w gimnazjum zobaczyłem tom 1 "Preludia i Nokturny" i zakochałem się. Niestety, będąc w gimnazjum nie miałem zbyt wiele środków, a komiksy swoje kosztowały. Minęły lata, z Gaimana wyrastałem i wracałem z powrotem, potem znowu wyrastałem, aż w zeszłym roku zobaczyłem Sandmana w jakimś sklepie z komiksami. Pomyślałem:...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
333
231

Na półkach:

Rewelacyjna powieść graficzna. To nie jest komiks dla dzieci, kolorowy i naiwny, to pełnoprawna głęboka powieść, z mnóstwem obrazków!

Bohaterowie, fabuła, nawiązania kulturowe - przemówiły do mnie. Surrealizm powieści pogłębia rysunek, różne kreski, style...

Zdecydowanie polecam.

Rewelacyjna powieść graficzna. To nie jest komiks dla dzieci, kolorowy i naiwny, to pełnoprawna głęboka powieść, z mnóstwem obrazków!

Bohaterowie, fabuła, nawiązania kulturowe - przemówiły do mnie. Surrealizm powieści pogłębia rysunek, różne kreski, style...

Zdecydowanie polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1104
740

Na półkach: , , ,

„Gdzieś w krainie nocy istoty większe niż burzowe chmury budują dom pamięci.”

Klimatyczne zakończenie całości serii o Sandmanie. Pierwsza połowa, w której odbywa się czuwanie i uroczystości pogrzebowe była świetna, ale dalej przy opowiadaniach o Hobie, Willu a w szczególności na Wygnańcach oko mi się lekko przymykało za każdym razem, kiedy chciałam całość dokończyć, wszystko wydało mi się odrobinę przeciągnięte.

Szkoda, że to już koniec mojej przygody z Sandmanem. Cała seria była niezwykle interesująca i magiczna, na pewno jedno z fajniejszych doświadczeń dla mnie w dziedzinie czytelnictwa. Warto było po ten cykl sięgnąć, poznać i poczuć emocje, jakie autor zaserwował. Moje uczucia wobec Neila Gaimana są dość letnie, jedne jego książki podobają mi się bardziej, inne mniej, ale generalnie wszystko leży gdzieś po środku, ale Sandman plasuje się zdecydowanie na najwyższym podium wszystkiego, co czytałam spod pióra tego autora. Interesujący, przejmujący i wciągający, polecam każdemu.

„Gdzieś w krainie nocy istoty większe niż burzowe chmury budują dom pamięci.”

Klimatyczne zakończenie całości serii o Sandmanie. Pierwsza połowa, w której odbywa się czuwanie i uroczystości pogrzebowe była świetna, ale dalej przy opowiadaniach o Hobie, Willu a w szczególności na Wygnańcach oko mi się lekko przymykało za każdym razem, kiedy chciałam całość dokończyć,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
166
156

Na półkach:

Post Sandman

To już ostatni, dziesiąty komiks o Sandmanie, a właściwie już nie o Sandmanie, bo przecież tenże umarł w poprzednim, dziewiątym tomie. Więc o czym, albo o kim jest dziesiąta, właśnie omawiana przeze mnie część pt. Przebudzenie? Trzeba być Gaimanem, żeby zaplanować cykl komiksów na dziesięć tomów i zabić głównego bohatera w dziewiątym. To nie Gra o Tron Martina, gdzie zabijamy po kolei głównych bohaterów, żeby potem z zakamarków powieści wyciągać wciąż nowych i nowych. Ten komiks był o Sandmanie i nie może być o jego siostrze, albo o innej postaci.
Co można napisać w tomie, którego akcja dzieje się po śmierci głównego bohatera? Czym go zapełnić? Jak trzeba mieć pokręcony umysł, żeby wymyślić coś takiego?

I w tym miejscu zrobimy małą, teatralną przerwę, żeby zostawić Was w lekkim niepokoju: „Cóż to znowu Gaiman wymyślił?”. To strasznie pokręcony autor, w czym pewnie zgadzacie się ze mną od dawna. Tak jak Dick, ale Dick był pokręcony, a Gaiman nadal jest.

Część dziesiąta jest krótsza niż dziewiąta, ale to raczej standard w całej serii, bo to dziewiątka była wyjątkowa (pod każdym względem, również objętości). Jak zwykle, jest piękna, twarda oprawa, kredowy papier, a kartki są szyte. Naprawdę majstersztyk! W tym względzie nie można komiksowi nic zarzucić. Wiadomo, że, niestety, idzie za tym odpowiednia cena. Jednak jak się porówna komiksy wydawane ostatnio przez różne wydawnictwa, cena Sandmana nie odbiega znacznie od normy. Oczywiście nałogowi czytelnicy komiksów chcieliby tę normę obniżyć.

Pozycja została zatytułowana Przebudzenie, chociaż bliżej tu do pożegnań, niż do przebudzeń. Tak naprawdę przez całą książkę przebija nostalgia i melancholia. Żegnamy się z Sandmanem, żegnamy się z naszym ulubieńcem, z góry wiedzieliśmy, że będziemy się z nim żegnać, bo przecież to ostatni tom. Tylko jak żegnać kogoś, kto już umarł? No jak?

Oczywiście, że na pogrzebie, a później na stypie. I to jest właśnie główny pomysł Gaimana na ostatni tom serii. Trzeba przecież wyprawić mu pogrzeb, trzeba go pożegnać, a na stypie opowiedzieć jego życie i przygody. Ale to nie wszystko, bowiem komiks składa się z trzech opowieści: podstawowej, długiej, zajmującej prawie 2/3 objętości, ale i dwóch pobocznych, dodatkowych, w których Sandman także występuje.

Pierwsza opowieść – Przebudzenie - zaczyna się od zaproszenia wszystkich członków rodziny Sandmana na pogrzeb. Przybywają wraz z tysiącami innych ludzi i nie-ludzi, aby pożegnać Władcę Snów, żeby o nim porozmawiać i powspominać go. Rozmawiają o zaletach i przywarach głównego bohatera. Wszyscy wiedzą, że zakończyła się jakaś era. W końcu umarł jeden z Nieskończonych. Ale przecież nie do końca, bo natura nie znosi próżni. Następca Sandmana już czeka, a nawet powoli przejmuje stery. Jak to na stypie, z biegiem czasu rozmowy są coraz swobodniejsze, luźniejsze, czasami przepełnione złością i pogardą. Przecież na pogrzeb nie przyszli tylko ci, którzy kochali Sandmana. Przyszli także jego wrogowie, ci, co go nienawidzili; jakby się upewnić i zobaczyć na własne oczy, że naprawdę go już nie ma. To super opowieść, pełna nostalgii i melancholii. Jedna z najlepszych w cyklu.

Druga opowieść – Wygnańcy - jest o mistrzu Li, który był doradcą chińskich cesarzy, miał wszystko, aż w końcu i jego dopadł czas. Li zestarzał się i właśnie wybrany cesarz przeniósł go na daleką prowincję, aby nią zarządzał. Dla Li jest to wielka porażka. Ma świadomość, że prawdopodobnie w ogóle tam nie dojedzie, że umrze po drodze, że wiek i trudy podróży zrobią swoje. Wtedy to spotyka Sandmana. Rozmawiają ze sobą, jak to wygnańcy. Ta część jest stylizowana na rysunek piórkiem i w większości jest czarno biała. Dobra rzecz, nie tak dobra jak część pierwsza, ale dobra. Przecież nie zawsze może być rewelacyjnie.

Trzecia część – Burza – to już podwójne pożegnanie. Wracamy do Szekspira, który właśnie pisze Burzę - swoją ostatnią sztukę. Pisze dla Sandmana, bo to właśnie Władca Snów tę sztukę zamówił u Szekspira. Dramaturg wspomina swoje życie, jak to pod koniec życia bywa, zastanawia się, czy było warto iść drogą, którą wybrał. Może jakby zrobił inaczej, to jego życie potoczyłoby się o wiele lepiej? Może. Ale o wiele lepiej dla kogo? Żegnamy wspominającego swoje życie Szekspira, żegnamy Sandmana. Znowu pojawia się nostalgia, odchodzące życie i smutek, który temu towarzyszy. Ta opowieść również nie dorównuje pierwszej, ale jest dobra, no i pożegnalna.

dalej na: http://szortal.com/node/9047

Post Sandman

To już ostatni, dziesiąty komiks o Sandmanie, a właściwie już nie o Sandmanie, bo przecież tenże umarł w poprzednim, dziewiątym tomie. Więc o czym, albo o kim jest dziesiąta, właśnie omawiana przeze mnie część pt. Przebudzenie? Trzeba być Gaimanem, żeby zaplanować cykl komiksów na dziesięć tomów i zabić głównego bohatera w dziewiątym. To nie Gra o Tron...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
589
130

Na półkach:

Rewelacja, jak zawsze fantastyczne rysunki i narracja. Genialna

Rewelacja, jak zawsze fantastyczne rysunki i narracja. Genialna

Pokaż mimo to

avatar
1685
772

Na półkach: , , ,

Narracja drugoosobowa, piękne rysunki, niesamowita fabuła

"Omnia mutantur, nihil interit"

Narracja drugoosobowa, piękne rysunki, niesamowita fabuła

"Omnia mutantur, nihil interit"

Pokaż mimo to

avatar
243
132

Na półkach: , , , ,

Ostatnia część. To jak pożegnanie się ze starym przyjacielem...

Ostatnia część. To jak pożegnanie się ze starym przyjacielem...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Neil Gaiman Sandman: Przebudzenie Zobacz więcej
Neil Gaiman The Sandman volume 10: The Wake Zobacz więcej
Neil Gaiman The Sandman volume 10: The Wake Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd