Opowieści nie - mojego dziadka

230 str. 3 godz. 50 min.
- Kategoria:
- powieść przygodowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2015-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-01-01
- Liczba stron:
- 230
- Czas czytania
- 3 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379429752
Któż z nas nie wspomina tęsknie usłyszanych dawno temu historii, które kiedyś rozpalały naszą dziecięcą wyobraźnię? Czy nie warto byłoby jeszcze raz sięgnąć pamięcią do tych niesamowitych, pouczających i pełnych przygód gawęd, opowiadanych nam przez dorosłych?
Książka, którą trzymasz w ręce, to zbiór takich właśnie historii. Ich narrator zgłębia najskrytsze zakamarki swojej pamięci, by odszukać w nich strzępki zasłyszanych w dzieciństwie opowieści. Na podstawie wspomnień oraz odnalezionych na strychu pamiątek rekonstruuje opowiadania, które - tak jak dzieciństwo - wbrew pozorom wcale tak łatwo nie ulatują z naszych głów i serc.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Opowieści nie - mojego dziadka w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opowieści nie - mojego dziadka
Poznaj innych czytelników
19 użytkowników ma tytuł Opowieści nie - mojego dziadka na półkach głównych- Chcę przeczytać 14
- Przeczytane 5





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści nie - mojego dziadka
Wróćmy na chwilę do czasów dzieciństwa i wyobraźmy sobie sytuację, w której siedząc na kolanach babci lub dziadka, wsłuchujemy się w niesamowicie bajeczną opowieść o młodzieńczych przygodach, często doprawionych magicznym wątkiem, zakończoną piękną, moralną konkluzją.
Namawiam do tej nastrojowości nie przez przypadek, bo właśnie taki klimat przyświecał „Opowieściom nie-mojego dziadka” Artura Kubieńca, które miałam okazję przeczytać. Narrator, korzystając z odnalezionych na poddaszu pamiątek i okruszków własnej pamięci, przywraca do życia przepiękne opowiadania, które niejednokrotnie pozbawione realności, pozwalają wrócić do czasów niezapomnianego dzieciństwa. Pierwszoosobowa narracja pozwala nam stać się wiernym słuchaczem, a nasza wyobraźnia zaczyna działać na najwyższych obrotach już od pierwszych zdań tej historii. Jest to zbiór kilku opowiadań, których chronologia układa się w bardzo sentymentalną i bogatą powiastkę.
Każde z opowiadań zdaje się mieć swoje tempo i własny niepowtarzalny przekaz. Już początek, w którym poznajemy małego chłopca, regularnie wysyłanego przez rodziców na nauki ze wszelkich dziedzin, od typowo artystycznych do stricte cukierniczych, daje nam dużo do myślenia. Rodzicielskie ambicje znacznie przewyższają chłopięce możliwości i nie dają szansy na stopniowy rozwój jego umiejętności. Dziwny splot wydarzeń kieruje młodzieńca od Annasza do Kajfasza, aż w końcu zsyła go na pokład wielkiego statku, na którym jest jedynym męskim pasażerem. Od teraz życiem młodego człowieka zaczynają rządzić morskie fale, wieloryby, mokra ścierka kapitana i niespodziewany kompan podróży, którym okazuje się bosman. Ciekawostką jest z pewnością fakt, że nie znamy imion bohaterów i wielu okoliczności. Napisałam też wcześniej, że narracja jest pierwszoosobowa, lecz chcę dokonać pewnego sprostowania. Osoba opowiadająca całą historię w pierwszej osobie, nie jest jednocześnie jej prawdziwym uczestnikiem. Wyjaśnienie tej zawiłości częściowo znajduje się w tytule, a w znacznej mierze poznajemy je w niebanalnym zakończeniu tego zbioru.
Całą recenzję znajdziecie na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2016/02/opowiesci-nie-mojego-dziadka-artur.html
Wróćmy na chwilę do czasów dzieciństwa i wyobraźmy sobie sytuację, w której siedząc na kolanach babci lub dziadka, wsłuchujemy się w niesamowicie bajeczną opowieść o młodzieńczych przygodach, często doprawionych magicznym wątkiem, zakończoną piękną, moralną konkluzją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNamawiam do tej nastrojowości nie przez przypadek, bo właśnie taki klimat przyświecał „Opowieściom...
To chyba jeszcze nie wyszło? Bo nigdzie nie ma.
To chyba jeszcze nie wyszło? Bo nigdzie nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Któż z nas nie wspomina tęsknie usłyszanych dawno temu historii, które kiedyś rozpalały naszą dziecięcą wyobraźnię? Czy nie warto byłoby jeszcze raz sięgnąć pamięcią do tych niesamowitych, pouczających i pełnych przygód gawęd, opowiadanych nam przez dorosłych?” – krótki fragment opisu tej książki przywołuje wiele zapomnianych przeze mnie historii, które w życiu usłyszałem. Taka sentymentalna podróż wydaje się być doskonałym lekarstwem na jesienna chandrę, a także świetną zabawa dla najmłodszych. Bo któż z nas nie lubi słuchać pasjonujących opowieści, które uwalniają naszą wyobraźnię. Czy zawarte tutaj opowiadania rzeczywiście się wydarzyły? Czy utracone wspomnienia mogę pobudzać wyobraźnie? Jeżeli pragniecie się tego dowiedzieć, to serdecznie zapraszam do lektury „Opowieści nie – mojego dziadka”, autorstwa Artura Kubienieckiego.
Opowieści ukryte w naszych umysłach mają to do siebie, że w przeważającej części są zwykłą bujdą. Te snute latami historie, które podczas swojej ewolucji przeszły niezliczone modyfikacje w końcu trafiają do naszych uszu. Chcąc nie chcąc sami powtarzamy je dalej, aby zawarte w nich przygody nie umarły. Nie musimy robić tego świadomie, gdyż głodny sensacji słuchasz zawsze się znajdzie. Aby nie wprowadzać zbędnego zamieszania, zacznijmy wszystko od początku, by ten przekaz mógł zachować się w zakamarkach pamięci.
„Opowieści nie mojego dziadka” to zbiór najróżniejszych opowiadań, zrekonstruowanych przez autora na podstawie znalezionych na strychu starych zapisków. W skład tego dzieła wchodzi dziewięć historii, nie wliczając krótkiego wstępu i zakończenia, które świetnie je uzupełniają. „Pokój ludziom dobrej woli”, „Marynarska dusza, czyli cebula i rum”, „Plej Enuiga Urbo En La Mondo”, „O krasnoludku, co poszedł do ludzi”, „Wiejski głupek”, „Krótka wizyta w Królestwie Prawa i Sprawiedliwości”, „Co za dużo, to nie zdrowo”, „Człowiek Wszystko, czyli o tym, jak pierwszy i jedyny raz dałem komuś w zęby”, oraz „Mały człowieczek w wielkim świecie”. Wymienione powyżej tytuły kryją za sobą wiele dobrodziejstw, które rozbudzą naszą wyobraźnie do czerwoności. Nietypowe nazwy tylko podsycają płomień ciekawości, który w końcu trzeba zaspokoić lekturą nieznanego.
Historie zebrane w tym tomie bardzo silnie oddziaływały na mój umysł jak i emocje. Szczerze muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak wciągających opowieści. Podczas lektury wspólnie z bohaterami przeżywałem ich problemy, a także łączyłem się w radości, smutku jak i bólu. Autor świetnie dobrał najważniejsze elementy, stawiając na prostotę przekazu i emocjonalną więź jaką darzymy zapisane w naszych głowach historie. Podczas przeżywanych przygód przeczesywałem zakamarki swojego umysłu, szukając w nim podobnych przeżyć, jednak moje starania poszły na marne. Zrekonstruowane przygody przedstawione przez nienachlanego narratora rozłożyły mnie na łopatki.
Kilka słów pragnę poświęcić postaciom, jakie napotkamy podczas lektury. Żadna z nich nie jest mocarny herosem czy też geniuszem zła. Na daremno dopatrywać się też głównego bohatera. To najzwyklejsi ludzie, szare osoby swoich epok. Takie podejście niekoniecznie musi się podobać, jednak w tej książce jest ono genialnym rozwiązaniem, osobiście nie widzę innego. Na pierwszy plan wysuwa się szeroko pojęte człowieczeństwo, ze sporą domieszką uczuć. Właśnie te elementy dodają całości realizmu, tak bardzo poszukiwanego w opowiadaniach. Ciężko przyczepić się do czegoś w tej materii. Na pewno każdy podczas lektury znajdzie swoją ulubioną postać, z którą będzie mógł się swobodnie identyfikować.
Świat po którym przyjdzie nam się poruszać jest ograniczony jedynie wydarzeniami, jakie przeżywamy. Jesteśmy tam gdzie aktualnie zmierza postać danego opowiadania. Nie ma zbyt wielu wątków pobocznych, więc zwiedzanie możemy sobie darować. To chytra zagrywka, lecz dobrze pasuje do charakteru tego zbioru. Osoby przepadające za przepastnymi opisami mogą sobie z miejsca darować lekturę. Dużym plusem jest wierne oddanie ówczesnego świata, co pobudza ukrytą w każdym człowieku duszę poszukiwacza przygód.
Akacja każdej historii ma różne tempo, jednak nie zmienia to faktu, że całość czyta się naprawdę szybko i bezproblemowo. Zróżnicowany jest także poziom zebranych dzieł, lecz sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wiek czytelnika nie powinien być dużym problemem, choć książka w moim przekonaniu docelowo jest skierowana do młodszego grona.
W mojej opinii „Opowieści nie mojego dziadka” to kawał świetnej historii, z którym powinien zapoznać się każdy czytelnik, niezależnie od wieku i preferencji. Emocjonalność i realizm tego dzieła zasługują na uznanie, a autor udowodnił, że pamięć potrafi przechować naprawdę niesamowite dzieła. Wystarczy je tylko przelać na papier, aby nie zginęły w odmętach naszych umysłów. Serdecznie polecam każdemu, w szczególności młodszym fanom książek.
Moja ocena: 8,5/10
Artius
W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Novae Res za przekazanie egzemplarza do recenzji.
Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
„Któż z nas nie wspomina tęsknie usłyszanych dawno temu historii, które kiedyś rozpalały naszą dziecięcą wyobraźnię? Czy nie warto byłoby jeszcze raz sięgnąć pamięcią do tych niesamowitych, pouczających i pełnych przygód gawęd, opowiadanych nam przez dorosłych?” – krótki fragment opisu tej książki przywołuje wiele zapomnianych przeze mnie historii, które w życiu usłyszałem....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to