Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Wealth and Poverty of Nations
- Data wydania:
- 2015-04-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 736
- Czas czytania
- 12 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377589564
- Tłumacz:
- Hanna Jankowska
Bogactwo i nędza narodów to zapierająca dech w piersiach swoim rozmachem panorama dziejów świata. Autor, historyk i ekonomista, emerytowany profesor Uniwersytetu Harvarda, postawił sobie za zadanie „wyśledzić i pojąć, jak przebiegał główny nurt postępu ekonomicznego i modernizacji: jak doszliśmy do tego, gdzie jesteśmy i kim jesteśmy”.
Landes mistrzowsko operuje anegdotą, szczegółem, zaskakującym porównaniem, sam zaś sprawia wrażenie demona erudycji.Na uwagę zasługują jego dowcipne polemiki z oponentami, wyznającymi "polityczną poprawność" w absurdalnie radykalnym wydaniu.Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy? - oto jest pytanie.
Kup Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy
David Landes poświęcił wiele czasu i wysiłku by zaprezentować publiczności tę historyczną analizę rynku. Zrobił tak niebotyczny research, że same przypisy to chyba 1/5 tej książki... A jednak parafrazując słowa znanej piosenki: "dwadzieścia lat minęło, jak jeden dzień". Przez co wiele rzeczy które tak sumiennie opisał historyk, z perspektywy czasu zaliczyć można jedynie do aktualności z przeszłości. Autor stawia obok siebie kraje takie jak: Korea Południowa, Malezja i Indonezja, określając je mianem "Azjatyckich tygrysów" czy też innych smoków. Obecnie Korea chyba nadal ma w sobie coś ze smoka, Malezja może i ma tygrysie paski ale Indonezja to już raczej smoczek, żeby nie powiedzieć kociak... Cóż, świat się zmienił. Landes w swej pracy nie poświecił zbyt wiele uwagi europie centralnej, stwierdził jedynie że "kraje postkomunistyczne są obecnie w okresie transformacji", tak burzliwe lata dziewięćdziesiąte... Pochwalił pragmatyzm Czechów, gdyż pozwolili na pokojową secesję Słowacji, wielu dzisiejszych magistrów ekonomii i historii nie pamięta już nawet tworu politycznego pod tytułem Czechosłowacja. A słowa uznania pod adresem Rosji za demokratyczne przemiany i budowanie wolnej gospodarki, brzmią dziś jak jakiś kiepski dowcip. Książka pisana jest z anglosaskiej perspektywy, co nie powinno dziwić gdyż autor był profesorem na Harvardzie, czyli ni mniej ni więcej, tylko Amerykaninem. Co zaś dziwi mnie niepomiernie to bezustanne próby "wybielania" kolonializmu i dziewiętnastowieczne wręcz podkreślanie jego roli cywilizacyjnej. Widać nie wszyscy jeszcze poradzili sobie z "misją białego człowieka". Całkowicie zgadzam się z autorem że gospodarkę i rynek wynaleziono w europie, ale co do cywilizacji to zgłaszam "votum separatum". Podoba mi się analiza społeczna i kulturowa, czyli dlaczego właśnie Europa wyruszyła do Azji i dalej w świat, a nie odwrotnie. Choć to przecież Chińczycy odwiedzali Afrykę wcześniej niż portugalscy żeglarze. Pomimo tego iż kraje europejskie były wówczas monarchiami, to władzy królewskiej nijak nie można porównać do absolutyzmu chińskiego cesarza czy japońskich shogunów. Jeśli w europie król cisnął lud, lud ścinał króla. W chinach wyglądało to nieco inaczej, w przypadku jakiegokolwiek buntu wojsko na cesarski rozkaz robiło czystkę i powracał niebiański spokój. Jeśli zaś chodzi o Japonię, wojsko nawet nie było potrzebne, buntownicy karali się sami... Reasumując, ta książka to świat ekonomii w pigułce, historia uwarunkowań politycznych, kulturowych, gospodarczych i społecznych, które doprowadziły do supremacji "zachodu". Pigułka ta jednak jest bardzo anglosaska w smaku i niestety przeterminowana. A jednak poczytać warto :) PS. Trochę zwiódł mnie rok wydania 2015, myślałem iż jest to pozycja w miarę aktualna. Okazało się jednak że pierwsze wydanie w USA ukazało się w 1998 r. Aż szkoda że książka nie została zaktualizowana, autor niestety zmarł w 2013 roku...
Oceny książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy
Poznaj innych czytelników
1841 użytkowników ma tytuł Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 316
- Przeczytane 465
- Teraz czytam 60
- Posiadam 158
- Historia 23
- Ulubione 21
- Ekonomia 18
- Chcę w prezencie 13
- Popularnonaukowe 10
- Do kupienia 7






















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy
Bardzo dobra książka z zakresu historii gospodarczej.
Autor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, analizując dzieje świata, zwracając uwagę na takie kwestie jak: kultura, instytucje polityczne, system gospodarczy, czy geografia. Skupia nawet uwagę na tak, niepozornych na pierwszy rzut oka, przyczynach jak rozwój zegarków osobistych.
Pewne wspólne przyczyny rozwoju lub zacofania można wykazać w każdym okresie historii.
Landes nie odkrywa koła na nowo: wolność, poszanowanie prawa własności, tolerancja religijna, brak dyskryminacji rasowej, równość płci, praworządność, gospodarka rynkowa, wykształcone społeczeństwo, handel międzynarodowy, otwartość na naukę, rozsądna polityka rządu - oto (w skrócie) idealne warunki tworzenia bogactwa.
Oczywiście w dziejach ludzkości takie warunki to nowość, a i dzisiaj jest pod tym względem wiele do zrobienia. Przez większość historii decydowały inne, mniej lub bardziej do nich zbliżone, czynniki, lub te same tylko w różnych proporcjach.
Kiedy zaistniały wspólnie dokonał się ogromny postęp, jakiego nigdy wcześniej nie było.
Książkę czyta się świetnie, choć ze względu na rozmiar może ona nieco męczyć pod koniec. Na pewno warto po nią sięgnąć.
Jeśli chodzi o minusy to widać, że autor ma jakiś problem z ekonomistami. Próbuje zrelatywizować fakty naukowe z dziedziny ekonomii. Wydaje mi się, że wynika to z profesji Landesa. Jest on historykiem, więc doszukuje się przyczyn w konkretnych wydarzeniach i osobach. Stąd też procesy gospodarcze są dla niego nie do końca zrozumiałe, teoria ekonomii zbyt abstrakcyjna.
Prowadzi to do błędnych stwierdzeń na przykład, że protekcjonizm czasem pomaga oraz irytujących zgryźliwości autora względem ekonomistów. Zupełnie niepotrzebnie.
Nie ma to aż tak dużego wpływu na moją ocenę, w końcu nie jest to podręcznik do ekonomii. Książka świetnie spełnia swoją funkcję jako opis historii gospodarczej.
Warto odnotować, że od wydania książki (1998r.) minęło już trochę czasu, więc naturalnie nie obejmuje ona okresu ostatnich dekad.
Podsumowując: Polecam.
Bardzo dobra książka z zakresu historii gospodarczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, analizując dzieje świata, zwracając uwagę na takie kwestie jak: kultura, instytucje polityczne, system gospodarczy, czy geografia. Skupia nawet uwagę na tak, niepozornych na pierwszy rzut oka, przyczynach jak rozwój zegarków osobistych.
Pewne wspólne przyczyny rozwoju...
Ciekawa podróż przez wieki i regiony, wyjaśniająca powód rozwinięcia się lub stagnacji niektórych krajów. Miejscami nużąca i skierowana tylko dla ekonomistów.
Clou tej książki : "jeśli nie umie się robić interesów, można grabić tych, którzy to potrafią"
Ciekawa podróż przez wieki i regiony, wyjaśniająca powód rozwinięcia się lub stagnacji niektórych krajów. Miejscami nużąca i skierowana tylko dla ekonomistów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toClou tej książki : "jeśli nie umie się robić interesów, można grabić tych, którzy to potrafią"
Świetna książka tłumacząca czasy kolonializmu, kapitalizmu i imperialuzmu. To gdzie dzisiaj są w rozwoju poszczególne części świata jak i konkretne narody zakorznione jest bardzo w historii. Jakie były różnicę między Hiszpanami, Portugalczykami, Francuzami czy Anglikami w podejściu do kolonii. Jak różne podejście do przybyszów z Europy mieli Chińczycy w porównaniu do Japonczyków. Te różnice przełożyły się później na dynamikę transferu wiedzy a w efekcie na tempo rozwoju.
Szkoda, że książka kończy się w XX wieku, bo ostatnie 25 lat to "game changer" ale działają dalej te same zasady i trendy.
Genialna książka warta lektury mimo swojej obszerności.
Świetna książka tłumacząca czasy kolonializmu, kapitalizmu i imperialuzmu. To gdzie dzisiaj są w rozwoju poszczególne części świata jak i konkretne narody zakorznione jest bardzo w historii. Jakie były różnicę między Hiszpanami, Portugalczykami, Francuzami czy Anglikami w podejściu do kolonii. Jak różne podejście do przybyszów z Europy mieli Chińczycy w porównaniu do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pracuj, żeby żyć, ale żyj, żeby pracować. Takie przesłanie wynika z pracy Landesa. Można się z nim zgadzać lub nie. Za to należy ocenić jak autor doszedł do takiego wniosku.
Już na początku Landes zapowiedział, że nie będzie się bawił w polityczną poprawność. I bardzo dobrze. Niestety wydaje się, że miejscami wygiął wahadło w drugą stronę. Szczególnie widać to we fragmentach, w których stosuje dowody anegdotyczne. Po profesorze Harvardu należy spodziewać się więcej. "Sine irae et studio" - tak powinno pisać prace naukowe. I o ile "studio" jest w większości na dobrym poziomie, to w zbyt wielu miejscach nie udało się powstrzymać przed "irae".
Miałem nadzieję na pracę pokroju Braudela, chociaż napisaną przystępniejszym językiem. Niestety bardzo się rozczarowałem.
Nie pracuj, żeby żyć, ale żyj, żeby pracować. Takie przesłanie wynika z pracy Landesa. Można się z nim zgadzać lub nie. Za to należy ocenić jak autor doszedł do takiego wniosku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż na początku Landes zapowiedział, że nie będzie się bawił w polityczną poprawność. I bardzo dobrze. Niestety wydaje się, że miejscami wygiął wahadło w drugą stronę. Szczególnie widać to we...
Gospodarcza historia świata napisana uszczypliwym i żartobliwym językiem bez uleganiu poprawności politycznej. Czy nam się to podoba czy nie, świat nie jest sprawiedliwy i różne narody, tak jak i jednostki nie startują z równych poziomów i nie mają równych szans. Kluczową kwestią jest to, w jaki sposób wykorzystają szansę i możliwości jakimi dysponują oraz czy są w stanie poradzić sobie z koszmarami przeszłości i skupić się na budowaniu przyszłości. Książka zwraca uwagę, jaką rolę odgrywa kultura i środowisko w generowaniu bogactwa oraz ciekawie wyjaśnia różne zależności w światowej gospodarce oraz przyczyny i skutki pewnych wydarzeń historii świata. Jako laikowi pozwoliła mi nieco bardziej zrozumieć, dlaczego współczesny świat wygląda tak jak wygląda.
Gospodarcza historia świata napisana uszczypliwym i żartobliwym językiem bez uleganiu poprawności politycznej. Czy nam się to podoba czy nie, świat nie jest sprawiedliwy i różne narody, tak jak i jednostki nie startują z równych poziomów i nie mają równych szans. Kluczową kwestią jest to, w jaki sposób wykorzystają szansę i możliwości jakimi dysponują oraz czy są w stanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura obowiązkowa dla polityków i publicystów. Sądząc jednak z pojawiających się wypowiedzi w mediach, jeszcze jej nie przeczytali. Zanika prawie całkowicie w wypowiedziach zwyczaj odwoływania się do autorów - tu do Davida S. Landesa, którego dajemy znak znamy i odnosimy się do jego myśli. Mówią, oczywiście, czerpią z "Bogactwa..." albo czerpią z tego co ktoś o autorze powiedział, napisał, ale nie zacytują. Boją się jak diabeł święconej wody. Cały splendor na mówiącego, piszącego zatem spada. Ale kto czytał tekst źródłowy, może zawstydzić madrale. Zatem polecam "Bogactwo..." tym bardziej.
Lektura obowiązkowa dla polityków i publicystów. Sądząc jednak z pojawiających się wypowiedzi w mediach, jeszcze jej nie przeczytali. Zanika prawie całkowicie w wypowiedziach zwyczaj odwoływania się do autorów - tu do Davida S. Landesa, którego dajemy znak znamy i odnosimy się do jego myśli. Mówią, oczywiście, czerpią z "Bogactwa..." albo czerpią z tego co ktoś o autorze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest w dużej mierze historią kolonializmu, imperializmu i kapitalizmu. A ta uczy, że oparte były one głównie na przemocy, chciwości, grabieży i wyzysku. Na podboje do dalekich krain wysyłano często najgorszy element (poza misjonarzami naturalnie),nie oglądający się na moralność. Ta ostatnia z kolei była - w wypaczonej wersji - stosowana przez fanatycznych duchownych, nawracających kijem, a nie marchewką. Nie ma złudzeń co do tego, że podbite kraje podbito nie dlatego, że ich mieszkańcy byli mniej lotni (choć zapewne byli mniej zaawansowani technicznie),czy dlatego, że byli “barbarzyńcami”.
Landes prezentuje tu dość klasyczny punkt widzenia, na tytułowe pytanie odpowiadając zasadniczo: bez pracy nie ma kołaczy. A bogactwo idzie w parze z postępem, nauką i technologią. Uczony jednak mocno podkreśla rolę czynników kulturowych i systemu wartości w rozwoju gospodarczym danych państw, którym - jak sam pisze - ekonomiści nie poświęcają uwagi, gdyż nie da się ich zmierzyć. Landes w tym wszystkim stara się zachować zdrowy rozsądek i obiektywizm. Nie ma co szafować europocentryzmem - może nam się nie podobać, że to Europa podbiła świat - ale tak było i nie ma co temu zaprzeczać. A to, że temu nie zaprzeczamy - nie znaczy, że pochwalamy. Też Landes nie zaprzecza, ale punktuje wszystkie zbrodnie kolonizatorów Zarazem gani indolencję państw postkolonialnych. Odpiera też te zarzuty antyeuropocentrystów, wyśmiewa de facto polityczną poprawność i wszelkiego rodzaju fikołki intelektualne, jak zaprzeczanie faktom i tworzenie niczym nie popartych alternatywnych teorii czy kulturowe przywłaszczenie. Do klasycznego ujęcia należy również pochwała kapitalizmu - jako jedynego w zasadzie systemu, który może generować zyski i bogactwo (aczkolwiek lepiej, by ując go w jakieś karby, co jest rolą państwa),a ciągłe dążenie do czegoś więcej nie podlega w zasadzie żadnym negocjacjom.
Trzeba przyznać, że Landes kupił mnie stylem - autor stawia na wartką narrację, nie przypominającą w niczym suchego, akademickiego wywodu. Wyjątkowo mało tu dat i suchych faktów, autor oferuje syntezę, a nie analizę, dokładając do danych perspektywę psychologiczną i socjologiczną. Byłam tym stylem zachwycona - przynajmniej na początku książki. Potem to wszystko siadło - pojawiła się rewolucja przemysłowa, maszyny, przędzalnie, banki, finanse, ekonomia i zaleciało nudą. Landes zdecydowanie lepiej wypada tam, gdzie pisze o historii, niż o ekonomii. W książce znaleźć można wiele naprawdę interesujących faktów i analiz dotyczących kultury oraz obyczajowości różnych narodów z całego świata (nie tylko państwa europejskie, ale i Chiny, Indie, Japonia, państwa arabskie). Możnaby się co prawda zastanawiać, czy te analizy kulturowe nie są za bardzo stereotypowe, ale skoro stereotyp dobrze wpasowuje się w teorię, to może jest w nim ziarno prawdy?
Pozycja nie zawiera żadnych prognoz na przyszłość, ale można się nad nimi zastanowić, skoro jesteśmy już wzbogaceni o konkretną wiedzę o tym, jak to było w przeszłości (i jak zmienił się świat przez te 20 lat, jakie minęły od wydania książki). Np. czy państwa arabskie podzielą los Hiszpanii, która przejadła swoje bogactwa?
Ta książka jest w dużej mierze historią kolonializmu, imperializmu i kapitalizmu. A ta uczy, że oparte były one głównie na przemocy, chciwości, grabieży i wyzysku. Na podboje do dalekich krain wysyłano często najgorszy element (poza misjonarzami naturalnie),nie oglądający się na moralność. Ta ostatnia z kolei była - w wypaczonej wersji - stosowana przez fanatycznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobre i szczegółowe studium starające się odpowiedzieć na tytułowe pytanie definiujące całą treść książki. To perspektywa pokazująca jak różne aspekty religijne, kulturowe, społeczne czy militarne mogą wpływać na to czy dany kraj i jego obywatele będzie podążał ścieżką rozwoju czy też zboczy na drogę stagnacji czy nawet klęski. Dość ciekawie czyta się tą książkę w 2024 gdy wiemy co wydarzyło się w ostatnich 20 latach, czyli już po oddaniu książki do druku, jakże inne jest spojrzenie wtedy i teraz na Chiny czy Rosję, a nawet Wspólnotę Europejską czy Wielką Brytanię. Polecam lekturę za jej drobiazgowość i nie używanie argumentów z dzisiejszej tak zwanej poprawności politycznej.
Bardzo dobre i szczegółowe studium starające się odpowiedzieć na tytułowe pytanie definiujące całą treść książki. To perspektywa pokazująca jak różne aspekty religijne, kulturowe, społeczne czy militarne mogą wpływać na to czy dany kraj i jego obywatele będzie podążał ścieżką rozwoju czy też zboczy na drogę stagnacji czy nawet klęski. Dość ciekawie czyta się tą książkę w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pisana zgodnie z poglądem, że "faktów nie obchodzą twoje uczucia". Doskonała pozycja, pozwalająca zrozumieć dlaczego świat działa w taki, a nie inny sposób i dlaczego jednym wiedzie się doskonale, a inni mają pod górkę. Autor w bezkompromisowy sposób rozprawia się z polityczną poprawnością i "mówi jak jest". Da się wyczuć zachodni europocentryzm, ale zgadzam się w pełni z tezą autora, że to właśnie Europa miała największy wpływ na to jak obecnie wygląda świat. Autor niestety zmarł jakiś czas temu, ale życzę sobie i wszystkim czytelnikom jak najwięcej książek tego typu.
W nauce nie ma miejsca na emocje i politopoprawność o czym niestety wielu wspólczesnych "naukowców" zapomina.
Książka pisana zgodnie z poglądem, że "faktów nie obchodzą twoje uczucia". Doskonała pozycja, pozwalająca zrozumieć dlaczego świat działa w taki, a nie inny sposób i dlaczego jednym wiedzie się doskonale, a inni mają pod górkę. Autor w bezkompromisowy sposób rozprawia się z polityczną poprawnością i "mówi jak jest". Da się wyczuć zachodni europocentryzm, ale zgadzam się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne i malo znane fakty o gospodarczej historii
Świetne i malo znane fakty o gospodarczej historii
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to