rozwińzwiń

Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

Okładka książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy autora David S. Landes, 9788377589564
Okładka książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy
David S. Landes Wydawnictwo: Muza historia
736 str. 12 godz. 16 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Wealth and Poverty of Nations
Data wydania:
2015-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
736
Czas czytania
12 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377589564
Tłumacz:
Hanna Jankowska
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy



książek na półce przeczytane 1736 napisanych opinii 207

Oceny książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

Średnia ocen
7,7 / 10
378 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

avatar
102
102

Na półkach:

Bardzo dobra książka z zakresu historii gospodarczej.
Autor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, analizując dzieje świata, zwracając uwagę na takie kwestie jak: kultura, instytucje polityczne, system gospodarczy, czy geografia. Skupia nawet uwagę na tak, niepozornych na pierwszy rzut oka, przyczynach jak rozwój zegarków osobistych.

Pewne wspólne przyczyny rozwoju lub zacofania można wykazać w każdym okresie historii.

Landes nie odkrywa koła na nowo: wolność, poszanowanie prawa własności, tolerancja religijna, brak dyskryminacji rasowej, równość płci, praworządność, gospodarka rynkowa, wykształcone społeczeństwo, handel międzynarodowy, otwartość na naukę, rozsądna polityka rządu - oto (w skrócie) idealne warunki tworzenia bogactwa.

Oczywiście w dziejach ludzkości takie warunki to nowość, a i dzisiaj jest pod tym względem wiele do zrobienia. Przez większość historii decydowały inne, mniej lub bardziej do nich zbliżone, czynniki, lub te same tylko w różnych proporcjach.
Kiedy zaistniały wspólnie dokonał się ogromny postęp, jakiego nigdy wcześniej nie było.

Książkę czyta się świetnie, choć ze względu na rozmiar może ona nieco męczyć pod koniec. Na pewno warto po nią sięgnąć.

Jeśli chodzi o minusy to widać, że autor ma jakiś problem z ekonomistami. Próbuje zrelatywizować fakty naukowe z dziedziny ekonomii. Wydaje mi się, że wynika to z profesji Landesa. Jest on historykiem, więc doszukuje się przyczyn w konkretnych wydarzeniach i osobach. Stąd też procesy gospodarcze są dla niego nie do końca zrozumiałe, teoria ekonomii zbyt abstrakcyjna.
Prowadzi to do błędnych stwierdzeń na przykład, że protekcjonizm czasem pomaga oraz irytujących zgryźliwości autora względem ekonomistów. Zupełnie niepotrzebnie.

Nie ma to aż tak dużego wpływu na moją ocenę, w końcu nie jest to podręcznik do ekonomii. Książka świetnie spełnia swoją funkcję jako opis historii gospodarczej.

Warto odnotować, że od wydania książki (1998r.) minęło już trochę czasu, więc naturalnie nie obejmuje ona okresu ostatnich dekad.

Podsumowując: Polecam.

Bardzo dobra książka z zakresu historii gospodarczej.
Autor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, analizując dzieje świata, zwracając uwagę na takie kwestie jak: kultura, instytucje polityczne, system gospodarczy, czy geografia. Skupia nawet uwagę na tak, niepozornych na pierwszy rzut oka, przyczynach jak rozwój zegarków osobistych.

Pewne wspólne przyczyny rozwoju...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
70

Na półkach: , , ,

Ciekawa podróż przez wieki i regiony, wyjaśniająca powód rozwinięcia się lub stagnacji niektórych krajów. Miejscami nużąca i skierowana tylko dla ekonomistów.

Clou tej książki : "jeśli nie umie się robić interesów, można grabić tych, którzy to potrafią"

Ciekawa podróż przez wieki i regiony, wyjaśniająca powód rozwinięcia się lub stagnacji niektórych krajów. Miejscami nużąca i skierowana tylko dla ekonomistów.

Clou tej książki : "jeśli nie umie się robić interesów, można grabić tych, którzy to potrafią"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
947
938

Na półkach: ,

Świetna książka tłumacząca czasy kolonializmu, kapitalizmu i imperialuzmu. To gdzie dzisiaj są w rozwoju poszczególne części świata jak i konkretne narody zakorznione jest bardzo w historii. Jakie były różnicę między Hiszpanami, Portugalczykami, Francuzami czy Anglikami w podejściu do kolonii. Jak różne podejście do przybyszów z Europy mieli Chińczycy w porównaniu do Japonczyków. Te różnice przełożyły się później na dynamikę transferu wiedzy a w efekcie na tempo rozwoju.
Szkoda, że książka kończy się w XX wieku, bo ostatnie 25 lat to "game changer" ale działają dalej te same zasady i trendy.
Genialna książka warta lektury mimo swojej obszerności.

Świetna książka tłumacząca czasy kolonializmu, kapitalizmu i imperialuzmu. To gdzie dzisiaj są w rozwoju poszczególne części świata jak i konkretne narody zakorznione jest bardzo w historii. Jakie były różnicę między Hiszpanami, Portugalczykami, Francuzami czy Anglikami w podejściu do kolonii. Jak różne podejście do przybyszów z Europy mieli Chińczycy w porównaniu do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1841 użytkowników ma tytuł Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy na półkach głównych
  • 1 316
  • 465
  • 60
250 użytkowników ma tytuł Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy na półkach dodatkowych
  • 158
  • 23
  • 21
  • 18
  • 13
  • 10
  • 7

Tagi i tematy do książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Strzelby, zarazki i stal. Krótka historia ludzkości Jared Diamond
Strzelby, zarazki i stal. Krótka historia ludzkości
Jared Diamond
Książka amerykańskiego geografa i biologa ewolucyjnego, opublikowana po raz pierwszy w 1997 roku. Zdobyła wielkie uznanie, otrzymując m.in. Nagrodę Pulitzera w kategorii literatury faktu. Diamond podejmuje w niej próbę odpowiedzi na pytanie zadane przez papuaskiego polityka Yali: „Dlaczego biali ludzie posiadają tak wiele 'cargo' (zasoby dóbr materialnych),a my, czarni ludzie, mamy ich tak mało?”. Autor stawia tezę, że różnice w rozwoju cywilizacji wynikają nie z różnic rasowych, lecz z uwarunkowań geograficznych, klimatycznych i ekologicznych. Diamond argumentuje, że kluczowe dla rozwoju cywilizacji były: dostępność roślin i zwierząt do udomowienia (obszary takie jak Bliski Wschód, Chiny czy Mesoameryka miały korzystne warunki do uprawy roślin i hodowli zwierząt, co umożliwiło powstanie osiadłych społeczeństw); geografia i ośrodki rolnicze (ukształtowanie terenu oraz orientacja osi kontynentów sprzyjały rozprzestrzenianiu się rolnictwa i technologii); rozwój chorób zakaźnych (społeczeństwa rolnicze, żyjące w dużych skupiskach, były bardziej narażone na choroby, z których część stała się endemiczna, dając mieszkańcom tych obszarów odporność na nie) oraz innowacje technologiczne (dostęp do surowców oraz potrzeba obrony przed innymi społecznościami stymulowały rozwój technologii, takich jak broń czy narzędzia rolnicze). Książka była krytykowana za deterministyczne podejście, nadmierne uproszczenie i pomijanie roli ludzkiej decyzji oraz kultury w kształtowaniu historii. Zarzucano jej też brak uwzględnienia czynników społecznych i politycznych (wpływ struktur społecznych, politycznych i ideologicznych na rozwój cywilizacji) oraz ograniczonej analizie przypadków (niektóre regiony, takie jak Afryka Subsaharyjska, zostały przedstawione w sposób zbyt ogólny, co może prowadzić do uproszczeń i błędnych wniosków). Jednak „Strzelby, zarazki i stal” to ambitna próba wyjaśnienia globalnych nierówności rozwojowych. I chociaż należy ją czytać z pewnym dystansem, pozostaje ważnym punktem odniesienia w dyskusjach na temat historii i rozwoju cywilizacji. A czyta się ją rewelacyjnie. Trzeba przyznać, że Diamond pisze wyśmienicie!
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na86 miesięcy temu
Zderzenie cywilizacji Samuel P. Huntington
Zderzenie cywilizacji
Samuel P. Huntington
Książka swego czasu (ukazała się pod koniec XX w.) bardzo wpływowa, ale też bardzo kontrowersyjna - dzisiaj chyba już tylko krytykowana i to nie tylko z perspektywy politologicznej. Huntington proponuje w niej tezę, że przyszłe konflikty międzynarodowe będą wynikały nie z różnic ideologicznych czy ekonomicznych, lecz z głębokich podziałów kulturowych i cywilizacyjnych. Zgodnie z tym założeniem Huntington dzieli świat na osiem głównych cywilizacji: zachodnią, islamską, hinduską, chińską, japońską, prawosławną, latynoamerykańską i afrykańską. Twierdzi, że od zakończenia zimnej wojny linie podziału nie przebiegają już między blokami ideologicznymi, lecz w obrębie kultur i religii. Centralnym punktem jego analizy jest przekonanie, że różnice cywilizacyjne stanowią główną przyczynę napięć i konfliktów na świecie. Głowną osią krytyki tego podejścia jest etnocentryzm i liczne uproszczenia. Autor schematyzuje różnorodność kultur, traktując je jako monolityczne bloki cywilizacyjne. Ignoruje dynamiczne interakcje i wzajemne wpływy między kulturami, co prowadzi do fałszywego obrazu świata. Ignoruje wewnętrzne różnice w obrębie poszczególnych cywilizacji. Na przykład, w obrębie cywilizacji zachodniej istnieją liczne podziały (np. między katolicką a protestancką Europą). Podobnie, w cywilizacji islamskiej istnieje duża różnorodność tradycji i interpretacji religijnych, co czyni ją bardziej złożoną niż przedstawia to Huntington. Huntington niesłusznie też przewiduje, iż konflikty między cywilizacjami będą dominować w przyszłości. Jednak wiele z tych przewidywań nie sprawdziło się. Na przykład, stosunki między krajami zachodnimi a krajami islamskimi, takie jak współpraca z Arabią Saudyjską czy Turcją, nie pasują do schematu „zderzenia cywilizacji”. Autor nie uwzględnia współczesnych trendów, takich jak globalizacja, migracje czy rozwój technologii, które prowadzą do większej integracji i współpracy między różnymi kulturami. Pomija też fakt, że współczesne społeczeństwa są coraz bardziej zróżnicowane i wielokulturowe, co stoi w sprzeczności z tezą o nieuchronnym zderzeniu cywilizacji. Chociaż teza Huntingtona była wpływowa i wywołała szeroką dyskusję, jej uproszczenia i etnocentryzm sprawiły, że okazałą się nieadekwatna do opisu współczesnych stosunków międzynarodowych. Konflikty nie wynikają jedynie z różnic cywilizacyjnych, ale są wynikiem złożonych interakcji politycznych, ekonomicznych i społecznych.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na66 miesięcy temu
Kapitał w XXI wieku Thomas Piketty
Kapitał w XXI wieku
Thomas Piketty
TLDR: Książka główną tezę przedstawia już na wstępie, brzmi ona następująco: stopa zwrotu z inwestycji (kapitału) przekracza wzrost gospodarczy. Logiczną konsekwencją tego jest postępująca akumulacja majątku w rękach tych, którzy go posiadają (np. poprzez dziedziczenie) - tort rośnie w pewnym tempie, ale, jeśli mój majątek rośnie w szybszym, to mam coraz większy kawał(-eczek) tego tortu. Jeśli interesuje cię rozwinięcie tej tezy, podparcie jej o dane historyczne, oraz dyskusja o jej implikacjach to czyta się to jak kryminał. Wersja długa: Gdy my przechodziliśmy transformację ustrojową, na świecie tryumfował paradygmat neoliberalny (w wersji Reagana i Thatcher). Ukształtował on wygląd debaty ekonomicznej w Polsce na następne dekady do tego stopnia, że wciąż wiele osób utożsamia neoliberalizm z kapitalizmem jako takim i jakakolwiek jego krytyka (której bezpośrednio w tej książce praktycznie nie ma, została nadbudowana w interpretacjach),jest traktowana jako chęć powrotu do czasów słusznie minionych. Dlatego pewne tezy tej książki mogą się wydawać bardziej kontrowersyjne w Polsce, a mniej w państwach zachodnich, gdzie neoliberalna myśl ekonomiczna, od 40 lat stopniowo traci na znaczeniu. Chyba dlatego wiele osób krytycznie oceniających książkę zarzuca autorowi sympatie komunistyczne (od których on się jednoznacznie odżegnuje). Stawianie znaku równości pomiędzy, na przykład rozważaniami na temat możliwych zmian systemów podatkowych (większa progresja podatkowa, jakaś forma opodatkowania majątku - a mamy go już w wielu krajach Europy w formie podatku katastralnego, czy podatku spadkowego) a komunizmem (opierającemu się przede wszystkim na braku własności prywatnej, a szczególnie kolektywnej własności środków produkcji) świadczy o złej woli lub głębokim niezrozumieniu tematyki. Dorzucanie do tego zbrodni stalinizmu sprowadza dyskusję do podwórkowej przepychanki. Co więcej, być może to właśnie debata ekonomiczna analogiczna do tej, którą zapoczątkowuje autor, uchroniła Europę od rozlania się na nią rewolucji bolszewickiej, poprzez częściowe uznanie postulatów ruchu robotniczego np. w Wielkiej Brytanii. Piketty na wstępie definiuje zakres w jakim używa słowa „kapitał”, i konsekwentnie się tej definicji trzyma. W wywodzie przyjmuje pewne uproszczenia (lub, jeśli ktoś chce mu przypisać złą wolę, w kilku miejscach przedstawia dane nieco tendencyjnie) - np. przy informacji o najwyższej stawce podatku dochodowego w latach 1930-1980 wynoszącej w USA powyżej 80%, pominięta zostaje informacja o rozbudowanym systemie ulg, który sprawiał że realna stawka podatku była znacznie niższa. Jednak nie zmienia to zasadniczo wpływu trendu zmian w systemie podatkowym na akumulację majątku (nawet jeśli realna stawka podatku wynosiła po uwzględnieniu ulg znacznie mniej niż 80%, to przy stawce 37% i równie rozbudowanym systemie ulg trend wciąż pozostaje wyraźnie spadkowy). Co więcej, analiza złożonych zjawisk w czasie, wymaga ich zamodelowania, przyjęcia pewnych założeń i uproszczeń. Jest to niezbędne zarówno w ekonomii, jak w fizyce, po prostu jesteśmy w stanie obserwować tylko określoną ilość zmiennych. Uproszczenie polegające na tym że pomijamy fakt iż np. niektóre spółki giełdowe rosną szybciej niż inne, a jedynie obserwujemy średnią stopę zwrotu na rynku, nie powinien wpływać na wyniki przy wystarczająco wysokiej liczbie inwestorów. Zarzut o podpieranie się Jane Austin jako źródłem danych jest bezzasadny, Piketty przytacza wiele prac badawczych z XVIII i XIXw., o jej powieściach wspominając jedynie w kontekście tego że wysokość renty rolnej była rzeczą powszechnie znaną. Książka skłania do namysłu nad stosunkiem do takich pytań jak: * czy historia negatywnie zweryfikowała tzw. teorię skapywania (przypływ podnosi wszystkie łodzie) * czy mobilność społeczna w krajach bogatych jest coraz mniejsza, historie "od zera do milionera" są jak historie o zwycięzcach lotto (już nie każdy jest kowalem swojego losu, lub jest nim w bardzo ograniczonym zakresie) * czy istnieje trend ku coraz większej akumulacji majątku (mityczny 1%) * czy obecny kształt nierówności sprzyja społeczeństwom czy też jest dla nich szkodliwy (wiele badań wskazuje że powyżej pewnego poziomu nierówności są szkodliwe zarówno pod względem społecznym, jak i ekonomicznym, ograniczając wzrost gospodarczy) Ja ze swej strony nadbudowałbym to kwestią czy mamy prawo myśleć o tym w jakim społeczeństwie chcielibyśmy żyć i działaniami politycznymi zmieniać rzeczywistość w tym kierunku, czy też przyjąć istnienie sił (takich jak np. "niewidzialna ręka rynku"),które same, poprzez dziejową konieczność, prowadzą społeczeństwo ku wyższym formom rozwoju. Piketty wyraźnie zastrzega, że historia nierówności jest w znacznej mierze historią polityczną. Co ważne, prezentuje koncepcje i dane mające je podeprzeć w sposób pełen pokory, każdorazowo prezentując opinie krytyczne i odżegnując się od jednoznacznych konkluzji. Warto jeszcze podkreślić że z tezami książki nie trzeba się zgadzać, by uznać ją za inspirującą, pobudzającą do myślenia.
BuddhaMeeple - awatar BuddhaMeeple
ocenił na82 lata temu
Koniec historii Francis Fukuyama
Koniec historii
Francis Fukuyama
Nieszczęściem dla tak fajnego tytułu, jaki ma ta książka jest to, że niestety zupełnie i dość bezrefleksyjnie przytaczany jest jako "literalnie" rozumiany koniec historii. Tymczasem w gruncie rzeczy nie o koniec dziejów chodzi. Autor omawia granice ewolucji ustrojów społeczno-politycznych w odniesieniu do kluczowych wartości. I tutaj jest tzw. pies pogrzebany. Jeżeli dla odbiorcy/czytelnika, wartości takie jak: wolność, prawo wyboru, równość wobec prawa, kadencyjność władz, poszanowanie życia, czyli sumarycznie: demokracja liberalna, są zupełnie inaczej rozumiane, to też przekaz tej książki będzie rozmijał się z oczekiwaniami. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę ewolucje systemów społeczno-politycznych od zarania oraz to, jakie reprezentują wartości, demokracja liberalna jest finałem. Historia się nie skończy, ale nic nie wymyślono lepszego w zakresie systemów politycznych dla "dobra człowieka". Żadne despotie, tyranie, autokratyzmy, teokratyzmy, fundamentalizmy, konserwatyzmy długo się nie utrzymały chyba, że ich agonie wymagają kroplówki przemocy. Wolności nie da się niczym lepszym zastąpić i to jest granica końca. Za nią niekoniecznie będzie lepiej, ale nie gorzej niż w cytowanych wcześniej "...izmach". Pytanie jest zasadnicze, którym pasowało by w tej książce się zaopiekować: co uczynić, aby demokracja liberalna nie zdryfowała w owe "izmy" i związane z nimi: populizmy, szowinizmy, fundamentalizmy.
Art - awatar Art
ocenił na816 dni temu
Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty John Perkins
Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty
John Perkins
Książka Johna Perkinsa "Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty" to pozycja, która otwiera oczy na skalę realnych problemów współczesnego świata. Autor, były ekonomista, opisuje swoje doświadczenia jako człowiek odpowiedzialny za ekonomiczną manipulację krajami rozwijającymi się w interesie amerykańskich korporacji i rządu USA. Publikacja ta burzy wizerunek Stanów Zjednoczonych jako obrońcy wolności i demokracji, ukazując brutalne mechanizmy, które przez dekady kształtowały globalną politykę i gospodarkę. Jedną z największych zalet książki jest jej oparcie na rzetelnych źródłach. Perkins nie bazuje wyłącznie na swoich wspomnieniach, ale na każdym kroku przytacza niezależne dokumenty, raporty i relacje innych osób. To nadaje jego opowieści autentyczności i sprawia, że trudno ją zignorować jako jedynie osobistą interpretację wydarzeń. Pokazuje, jak światowy system finansowy, pod pretekstem pomocy i rozwoju, w rzeczywistości działa na korzyść elit kosztem całych narodów. Nie sposób przejść obojętnie obok tego, jak autor obnaża korupcję i cynizm stojące za polityką międzynarodową. Perkins nie tylko opowiada o swojej roli w tym systemie, ale również przedstawia mechanizmy uzależniania krajów od długów, przejmowania ich zasobów i podporządkowywania ich polityki interesom amerykańskim. Jego relacja to brutalny obraz neokolonializmu w XXI wieku, który powinien dać do myślenia każdemu, kto nadal wierzy w obraz USA jako bezinteresownego strażnika wolności. Jednak książka nie jest pozbawiona wad. Perkins, mimo swojej chęci odkrycia prawdy i, jak twierdzi, "odpokutowania" za swoje działania, przez sporą część książki zdaje się nieustannie usprawiedliwiać własne decyzje z przeszłości. Czytelnik nie szuka jednak rozgrzeszenia dla autora – chce raczej poznać fakty i mechanizmy rządzące światem. Choć wspomnienie o wewnętrznych rozterkach Perkinsa jest zrozumiałe, powracanie do tej kwestii niemal w każdym rozdziale staje się nużące i może wydawać się zbędne. Mimo tej niedoskonałości "Hitman" to książka bardzo dobra i niezwykle odważna. Jej przekaz jest kluczowy dla zrozumienia współczesnej rzeczywistości, w której społeczeństwo wydaje się być zaślepione konsumpcjonizmem i ideą globalizacji promowaną przez media jako nieuniknione dobro. Czas spojrzeć na świat z innej perspektywy i zdać sobie sprawę, że to, co uznawaliśmy za postęp i rozwój, często kryje w sobie drugie, mroczne dno. Ta książka jest sygnałem alarmowym – teraz pozostaje pytanie, czy społeczeństwo zechce się wreszcie obudzić.
Maiky777 - awatar Maiky777
ocenił na81 rok temu
Dyplomacja Henry Kissinger
Dyplomacja
Henry Kissinger
Z Kissingerem jest taki problem, że trzeba oddzielić wiedzę historyczną, uwikłania polityczne i wartościowanie w jego wypowiedziach. Dla przykładu jego zrozumienie naszej części Europy bywa mizerne. Twierdzi na przykład, że Wrocław był niemieckim miastem. Tymczasem nie jest tajemnicą, że był polskim miastem już przed 10 wiekiem a okupowany przez Prusy był od 1741 do 1918 (177 lat, a w międzyczasie bywał jeszcze pod panowaniem czeskim). Taka to jego wiedza o regionie, według której kraje Europy Środkowo-Wschodniej istnieją tylko jako karty przetargowe dla zachodnich mocarstw i Rosji. Nie wie Kissinger zapewne, że wojna trzydziestoletnia do naszego regionu nie sięgała i była przez nas traktowana marginalnie, a dyplomacja dla niego istniała jedynie we Francji i Wielkiej Brytanii, a od Bismarcka również w Prusach. Ten sentyment i ignorancja przebijają się zresztą w jego dzisiejszych wypowiedziach (mimo stu lat na karku!). Ciekawie zaczyna się dopiero kiedy przechodzi do historii najnowszej, a szczególnie zimnej wojny. Tutaj zaczyna się pasjonująca lektura, chociaż znowu zarzucić mu należy podwójne standardy. Otóż omawiając dzieje Europy Kissinger jest "realistą", czyli przedstawicielem tej szkoły politologów, którzy samozwańczo ogłaszają się jako bardziej merytoryczni i racjonalni, tylko dlatego że są cyniczni i mają wąskie horyzonty. Kiedy jednak przechodzi do historii USA, jak za dotknięciem magicznej różdżki staje się idealistą doszukującym się wszędzie altruizmu. Mając powyższe na uwadze można bezpiecznie zabrać się do lektury, bo spojrzenie Kissingera na historię jest fascynujące i wiele nas uczy, nawet jeśli nie ma on monopolu na nieomylność.
Cuz - awatar Cuz
ocenił na82 lata temu
Prawy Umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka Jonathan Haidt
Prawy Umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka
Jonathan Haidt
Ciekawa książka o tym, jak ludzie rzeczywiście podejmują decyzje moralne (nie należy tego mylić z tym, jak powinni je podejmować). Jonathan Haidt formułuje tu tezę, że u podstaw naszych ocen moralnych leżą automatyczne intuicje, i robi to w sposób przekonujący. Książkę czyta się bardzo dobrze. Warto podkreślić, że autor nie proponuje żadnego systemu moralnego, którego należałoby przestrzegać — nie jest to też praca promująca określoną ideologię polityczną. Choć wspomina, że bliska jest mu etyka cnót, robi to marginalnie, główny nacisk kładzie na opis wyników badań prowadzonych przez siebie i swój zespół. Szczególnie interesujące są eksperymenty oparte na pozornie prostych i intuicyjnych pytaniach, na które trudno udzielić spójnej, „racjonalnej” odpowiedzi. Pokazują one, jak często nasze sądy moralne pojawiają się szybciej niż ich uzasadnienia. Książka jest również warta uwagi w kontekście współczesnych zjawisk społecznych, takich jak rosnąca polaryzacja. Autor - niejako przy okazji - dostarcza narzędzi do lepszego zrozumienia, dlaczego ludzie o odmiennych poglądach tak często rozmijają się w ocenach moralnych. Widać to wyraźnie w wielu społeczeństwach Zachodu, gdzie spory ideowe przybierają coraz ostrzejszą formę i czasem podważają poczucie wspólnoty. Choć Haidt nie daje prostych recept, można odczytać jego przesłanie jako zachętę do większej refleksji, pokory i powściągliwości w ocenianiu innych.
Jan - awatar Jan
ocenił na84 dni temu

Cytaty z książki Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy

Więcej
David S. Landes Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy Zobacz więcej
David S. Landes Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy Zobacz więcej
David S. Landes Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne