Aktorki. Portrety

Okładka książki Aktorki. Portrety autora Łukasz Maciejewski, 9788324035458
Okładka książki Aktorki. Portrety
Łukasz Maciejewski Wydawnictwo: Znak Literanova film, kino, telewizja
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
film, kino, telewizja
Format:
papier
Data wydania:
2015-11-02
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-02
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324035458
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Aktorki. Portrety w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Aktorki. Portrety



książek na półce przeczytane 1363 napisanych opinii 917

Oceny książki Aktorki. Portrety

Średnia ocen
6,8 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Aktorki. Portrety

avatar
837
453

Na półkach: ,

To nie są zdecydowanie rozmowy, opis książki wprowadza w błąd. Łukasz Maciejewski pisze o aktorkach w trzeciej osobie, a następnie dobiera tematycznie cytaty z rozmów. Nijak ma się to do wywiadów. Szkoda. Dziwnie czyta się taki układ... Brak interakcji uwydatnia oschłość.
Gdzieniegdzie wetknięte jest pytanie i odpowiedź poszczególnej aktorki.
Jest mnóstwo przytoczonych wspomnień przez osoby nie występujące w książce, i z którymi Łukasz nie rozmawiał. np. Jerzego Antczaka z jego autobiografii, Macieja Dejczara z książki Barbary Rybałtowskiej "Iga sama i w duecie" o Idze Cembrzyńskiej i wiele innych, zatem autor bazuje na ogromnej ilości źródłach, niekoniecznie swoich. A to nie takie trudne, pogrzebać w literaturze, wydobyć z niej co trzeba i wkleić do swojej książki;-)
Łukasz Maciejewski m.in. krytyk literacki...cóż i krytyka trzeba czasami skrytykować ;-)
Co do aktorek...
Piszą o tym co dla nich najważniejsze.
Najbliższe ich sercu role, często towarzyszące im zabawne akcenty, czy też okoliczności, dzięki którym znalazły się w tym, a nie innym serialu, czy filmie.

Nie jestem kinomanką, nie mam sympatii ani tym bardziej antypatii, raczej posiadam powierzchowne podejście do tematu.
Bardziej przychylna jestem muzyce fimowej, a walc Waldemara Kazaneckiego z "Noce i Dnie" zawsze działa na mnie rozbrajająco :) (wspominki Jadwigi Barańskiej).

Nie jest to dla mnie literatura wybitna, nie mogę dać jej oceny bardzo wysokiej, mimo, że aktorki na pewno wpłynęły na wielu ludzi, którzy je wielbią, poprzez to, że film jest ich pasją.
Dla mnie po prostu miła odskocznia od trudniejszych tematów. Byłaby jeszcze milsza gdyby autor pomyślał bardziej nad formą i przedstawił faktyczne rozmowy, bez podkradania innym ich twórczości ;-)

To nie są zdecydowanie rozmowy, opis książki wprowadza w błąd. Łukasz Maciejewski pisze o aktorkach w trzeciej osobie, a następnie dobiera tematycznie cytaty z rozmów. Nijak ma się to do wywiadów. Szkoda. Dziwnie czyta się taki układ... Brak interakcji uwydatnia oschłość.
Gdzieniegdzie wetknięte jest pytanie i odpowiedź poszczególnej aktorki.
Jest mnóstwo przytoczonych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1362
917

Na półkach: , , , , , ,

Książka Łukasza Maciejewskiego: "Aktorki. Portrety", to zapis 14 ciekawych rozmów w wielkimi damami ekranu i sceny.
Znane, piękne, utalentowane aktorki, tj: Jadwiga Barańska, Iga Cembrzyńska, Bożena Dykiel, Jolanta Fraszyńska, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Emilia Krakowska, Anna Radwan, Dorota Segda, Grażyna, Szapołowska, Marzena Trybała, Małgorzata Zajączkowska, Magdalena Zawadzka i Joanna Żółkowska, opowiadają szczerze o swoim życiu i niełatwej drodze do kariery.
Wielkim atutem książki są czarno-białe fotografie autorstwa Pawła Panczakiewicza.

Książka Łukasza Maciejewskiego: "Aktorki. Portrety", to zapis 14 ciekawych rozmów w wielkimi damami ekranu i sceny.
Znane, piękne, utalentowane aktorki, tj: Jadwiga Barańska, Iga Cembrzyńska, Bożena Dykiel, Jolanta Fraszyńska, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Emilia Krakowska, Anna Radwan, Dorota Segda, Grażyna, Szapołowska, Marzena Trybała, Małgorzata Zajączkowska,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
856
793

Na półkach: ,

https://salomonik.eu/blog/przeczytane/3198-aktorki-portrety-lukasz-maciejewski

https://salomonik.eu/blog/przeczytane/3198-aktorki-portrety-lukasz-maciejewski

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

258 użytkowników ma tytuł Aktorki. Portrety na półkach głównych
  • 134
  • 116
  • 8
66 użytkowników ma tytuł Aktorki. Portrety na półkach dodatkowych
  • 45
  • 9
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Wpadnij, to pogadamy... Łukasz Maciejewski, Krzysztof Orzechowski
Ocena 10,0
Wpadnij, to pogadamy... Łukasz Maciejewski, Krzysztof Orzechowski
Okładka książki Flirtując z życiem Łukasz Maciejewski, Danuta Stenka
Ocena 6,9
Flirtując z życiem Łukasz Maciejewski, Danuta Stenka
Okładka książki Koniec świata wartości. The end of the world value Krystian Lupa, Łukasz Maciejewski
Ocena 7,9
Koniec świata wartości. The end of the world value Krystian Lupa, Łukasz Maciejewski
Okładka książki Konrad Eberhardt Aleksandra Drzał-Sierocka, Barbara Giza, Mariusz Guzek, Sylwia Kołos, Rafał Koschany, Tadeusz Lubelski, Łukasz Maciejewski, Marcin Maron, Rafał Marszałek, Adam Wyżyński, Piotr Zwierzchowski
Ocena 0,0
Konrad Eberhardt Aleksandra Drzał-Sierocka, Barbara Giza, Mariusz Guzek, Sylwia Kołos, Rafał Koschany, Tadeusz Lubelski, Łukasz Maciejewski, Marcin Maron, Rafał Marszałek, Adam Wyżyński, Piotr Zwierzchowski
Okładka książki Wszystko jest lekko dziwne Łukasz Maciejewski, Jerzy Radziwiłowicz
Ocena 6,8
Wszystko jest lekko dziwne Łukasz Maciejewski, Jerzy Radziwiłowicz
Łukasz Maciejewski
Łukasz Maciejewski
Polski dziennikarz oraz krytyk filmowy i teatralny. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (filmoznawstwo). Jako dziennikarz współpracował bądź nadal współpracuje m.in. z redakcjami takich gazet i czasopism jak: "Gazeta Krakowska", "Dekada Literacka" czy "Dialog". Pierwszy gospodarz dnia filmowego w TVP Kultura. Felietonista portalu Onet.pl. Ekspert stacji HBO Polska. Jest także gościem w Ale Kino+ i Canal+. Komentator Tygodnika Kulturalnego w TVP Kultura. Członek Koła Piśmiennictwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Juror na wielu polskich i zagranicznych festiwalach filmowych. Wybrane publikacje książkowe: "Przygoda myśli. Rozmowy obok filmu" (Wydawnictwo Trio, 2009),"Operowa Małopolska" (Wyd. Opery Krakowskiej, 2010),"Flirtując z życiem. Danuta Stenka w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim" (z Danutą Stenką, Wydawnictwo Znak, 2013),"Aktorki. Odkrycia" (Znak Literanova, 2017).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ja kontra bas Jerzy Stuhr
Ja kontra bas
Jerzy Stuhr
A to historia! Jerzy Stuhr nie tylko świetnie odtwarza grane postaci, często fikcyjne, ale też znakomicie żongluje między rzeczywistością a fikcją. Sam się do tego przyznał. Jego książka "Ja, kontrabas" to fantastyczna opowieść o jego pracy scenicznej na kanwie granego ponad 30 lat monodramu "Kontrabasista" Patricka Suskinda w tłumaczeniu Barbary Woźniak. Stuhr znowu ma okazję odkryć rąbek tajemnicy swej profesji ubarwiając licznymi anegdotami, refleksjami, niezwykłymi opisami sytuacji w jakich się znalazł wcielając się w postać muzyka. Mogłoby się wydawać, że monolog o brzdękającym na strunach gościu będzie nudny. Tymczasem Stuhr był oklaskiwany w tej sztuce grając także za granicą. Fenomen? Coś w tym musi być skoro nawet włoska widownia dała się nabrać naszemu aktorowi udającemy wirtuoza. On sam pisze, że granica między rzeczywistościa a fikcją jest nieraz iluzją, a powtarzane wielokrotnie, wymyślone historyjki stają się dla ludzi prawdziwe. Jak chociażby ta stworzona przez Stuhra o genezie wystawienia w Teatrze Starym "Kontrabasisty". "Me ne frego" - cytując Włochów autor daje do zrozumienia, że nie należy się tym przejmować jeśli osiągnięty jest cel. Teatr to iluzja, improwizacja, prawda i fałsz zarazem. Jego znaczenie w naszym życiu tak długo będzie istotne, jak długo publiczność będzie tego potrzebowała, by kształtować swe zapatrywania, oceny, a także postawy. "Kontrabasista" to krytyczna opinia o kondycji polskiej sceny współczesnej, kształceniu adeptów tej sztuki, i choć wydana w 2015 roku, to wciąż na czasie.
Kalina - awatar Kalina
oceniła na102 lata temu
Oddech Monika Jaruzelska
Oddech
Monika Jaruzelska
Po kolejną książkę Moniki Jaruzelskiej sięgnęłam z nadzieją na przyjemną lekturę, która z jednej strony dzięki stylowi autorki, charakteryzującemu się lekkością i dowcipem, przyniesie wytchnienie, z drugiej będzie okazją do snucia refleksji własnych. O życiu rzecz jasna. Czy się zawiodłam? Na pewno nie, ale z pewnością lektura była nieco inna, aniżeli poprzednim razem, kiedy sięgnęłam po książki Jaruzelskiej. Początek był nieco przytłaczający. Przeżycia autorki wzmagają refleksje trudne, wzbudzają empatię. A kiedy odczuwamy empatię, bierzemy na barki emocje i uczucia innej osoby. Jaruzelska podjęła tematykę jej na ówczesny moment bliską, a związaną nie tylko z upływem czasu, ale przede wszystkim ze stratą i tym momentem w życiu, kiedy dopada nas niemoc czy bezdech, żeby użyć adekwatnego słowa. W przypadku Moniki Jaruzelskiej taki stan spowodowany był śmiercią ojca. Żałoba po stracie bliskiej osoby była - co dziwić nie może - bardzo silna. Wpłynęła na różne aspekty życia codziennego. Chociaż z pewnością nie tylko to determinowało zmianę. Jaruzelska pisała każdą z trzech książek w innym momencie życia, z innej perspektywy. Możemy obserwować zmianę jej myślenia, dowiedzieć się więcej o przeszłości, przy okazji rozmyślając nad własną. Miałam wrażenie, że rozmawiam z kimś przy kawie, opowiadamy o swoich doświadczeniach, dzielimy rzeczami przykrymi i radosnymi. https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuj
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na71 rok temu
Dżentelmeni PRL-u Emilia Padoł
Dżentelmeni PRL-u
Emilia Padoł
Znani, podziwiani, budzący skrajne emocje. Idole, których wielu chciało naśladować, kobiety za nimi szalały. Autorka określiła ich w tytule mianem dżentelmenów, a jednak chyba sama miała wątpliwości, gdyż później cały czas stara się udowodnić, iż bohaterowie tego tomu zasługują na owo określenie. Pierwszym z opisywanych dżentelmenów jest Leopold Tyrmand, za którym „do dziś ciągnie się sława jednego z największych playboyów PRL-u – mężczyzny, który zawsze mógł liczyć na towarzystwo najpiękniejszych , najbardziej stylowych dziewczyn”. A którym Jerzy Suszko powiedział: „Owszem, Tyrmand był kochliwy i lubił kobiety, ale za każdym razem wkładał w uczucie bardzo wiele sentymentu. Nie był taki, n jakiego się kreował”. Tuż po nim pojawia się Zbigniew Cybulski – przez wielu uwielbiany, przez innych niedoceniany, określany mianem aktora jednej roli. Zdaniem Andrzeja Wajdy „…pierwszy w powojennym kinie polskim aktor całkowicie oryginalny. Niepowtarzalny talent (…) Jego gra filmowa, jednocząca rolę, którą grał w zgodzie z biologią i własną osobowością, tworzyła na ekranie jedność nieosiągalną dla innych współczesnych mu aktorów”. Czy ta opinia jest słuszna? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam, ale pod warunkiem, że najpierw obejrzy wszystkie filmy, w których zagrał Zbigniew Cybulski. Przeczyta wspomnienia o nim, choćby tylko zawarte w tym tomie. Wówczas może łatwiej będzie mógł wykreować sobie własne wyobrażenie tej postaci. Kolejny „niepokorny” to Marek Hłasko, budujący przez lata swój żal do matki. Szukający samego siebie, eksperymentujący z używkami. Utrzymujący osobliwą relację z Agnieszką Osiecką. Dalej Leon Niemczyk, którego ekran – jak słusznie zauważyła Autorka – zapamiętał „jako mężczyznę silnego, ale nie brutalnego, wyrazistego, jednak nie prymitywnego”, zaś Jerzy Kawalerowicz powiedział: „Niemczyk miał naturalność i lekkość amerykańskich aktorów. I niepokojący urok tajemnicy. Nie demonstrował, co przeżywa bohater, ale po prostu wyrażał to”. Sam aktor określił następująco przebieg własnej kariery: „Miałem to szczęście, że grałem w filmach wybitnych i że trafiałem w ręce wspaniałych reżyserów”. Z kolei Daniel Olbrychski wahał się, czy zostać sportowcem, czy aktorem, a swój wybór uzasadniał tymi słowy: „…ta droga wydawała się znacznie prostsza, aby być podziwianym przez miliony”. Jaki portret Daniela Olbrychskiego wyłania się z przedstawionych tu wspomnień? Człowieka złożonego jak postaci, które grał. Szukającego prawdziwego uczucia. Zadziornego, wrażliwego i na swój sposób kochającego życie. A Stanisław Mikulski zapowiedziany przez Autorkę jako ‘dżentelmen, który chciał być draniem”? Zagrał wiele ról teatralnych i filmowych, ale podobnie jak inni opisani tu aktorzy wielokrotnie odczuwał skutki utożsamiania przez publiczność oraz środowisko zawodowe z postacią Hansa Klossa. Przez W ostatnim pożegnaniu wnuczka mówiła o Nim: „Pełen uroku dżentelmen, o wielkim sercu i nienagannych manierach”. Ich losy niejednokrotnie były poplątane. Traumatyczne przeżycia, nieszczęśliwe miłości przeplatały się z sukcesami zawodowymi. Okresy uwielbienia z czasami zapomnienia, osamotnienia. W dwóch przypadkach (Zbigniew Cybulski, Marek Hłasko) tragiczne były również okoliczności śmierci. I kolejny podziwiany, będący obiektem westchnień wielu pań – Jerzy Zelnik, borykający się przez wiele lat z wizerunkiem Ramzesa. Obsadzany w rolach amantów, lecz jak sam przyznał zawsze interesował go „amant skomplikowany, z wewnętrznym rozdarciem, jak np. Zygmunt August”. O sobie samym powiedział: „Wolę kierować się uczuciami niż chłodną głową. Czasami przesadzam, potem się wstydzę, ale nic na to nie poradzę”. W ostatniej części tego tomu pojawia się dwóch jakże różnych mężczyzn – Andrzej Łapicki i Jan Nowicki. Pierwszy z nich elegancki, o nienagannych manierach, nieco wyniosły, wytworny. Dzięki decyzji o małżeństwie z dużo młodszą partnerką stał się pod koniec życia bohaterem serwisów plotkarskich, czasopism, w których „nie jest ważne co się pisze, ważne, by ludzie czytali”, tabloidów. I taka forma popularności, zainteresowanie paparazzi jego życiem osobistym zdawały się nieco deprecjonować sukcesy zawodowe aktora, który przecież miał wiele znakomitych ról na swoim koncie. Tym bardziej dziwi podkreślany wcześniej i widoczny w tym opracowaniu niedosyt zawodowy Aktora oraz rezerwa z jaką podchodził do wykonywanego zawodu. A może to właśnie ta rezerwa – jak sugeruje Autorka – działała na kobiety jak magnes. Z kolei Jan Nowicki, który swój warsztat zawodowy budował przede wszystkim w krakowskim Teatrze Starym, początki swojej kariery filmowej uznał za mało ambitne. A przecież już wówczas zauważano nie tylko jego cechy zewnętrzne. Krzysztof Lubelski pisał, że Jan Nowicki „był na ekranie obiecującym młodzieńcem, przed którym świat stoi otworem. Zachłannie ciekawym tego świata, odważnym, zdobywczym”. Podobnie jak poprzednicy stworzył kreację, która stała się z jednej strony wielkim sukcesem, z drugiej nieszczęściem, etykietką. Chodzi oczywiście o rolę w „Wielkim Szu”. I podobnie jak Oni był poszukiwaczem szczęścia, miłości i samego siebie. Mamy 9 postaci. Poznajemy, przypominamy sobie znane fakty dotyczące ich osiągnięć i porażek życiowych. Może chwilami zabrakło możliwości głębszego poznania tych dżentelmenów, ale trudno tego wymagać patrząc na cel i rozmiary opracowania. Zawsze można sięgnąć po inne i wiedzę wzbogacić, skonfrontować... Co szczególnie warto podkreślić wśród zalet opracowania? Rzetelny dobór źródeł. Myślę, że ten tom może zainteresować nie tylko miłośników filmu, poezji Hłaski czy osób zainteresowanych kulturą i życiem codziennym w czasach PRL.
eduko7 - awatar eduko7
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Aktorki. Portrety

Więcej
Łukasz Maciejewski Aktorki. Portrety Zobacz więcej
Łukasz Maciejewski Aktorki. Portrety Zobacz więcej
Więcej