
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Ptaki ciernistych krzewów

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Thorn birds
- Data wydania:
- 2015-03-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-09
- Liczba stron:
- 608
- Czas czytania
- 10 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379432417
- Tłumacz:
- Małgorzata Grabowska, Iwona Zych
Bestseller wszech czasów!
Mistrzowsko nakreślone postaci, cala paleta emocji i szerokie tło obyczajowe sprawiają, że od tej książki nie można się oderwać.
Meggie, jedyna dziewczynka w wielodzietnej rodzinie Clearych, wychowuje się na farmie. Jej powiernikiem i opiekunem jest Ralph de Bricassart, z którym łączy ją głęboka przyjaźń. Poznajemy dzieciństwo Meggie, dorastanie, małżeństwo, wreszcie największą, najbardziej dramatyczną tajemnice jej życia – miłość, której obiektem jest ambitny i pociągający Ralph. Czy to uczucie ma szansę się rozwinąć, skoro Ralph jest księdzem?
Kup Ptaki ciernistych krzewów w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Ptaki ciernistych krzewów
Wersja papierowa Wspaniała, monumentalna, prosta w odbiorze, a jednocześnie głęboko wartościowa powieść. Powieść jest mistrzostwem balansu między tym co jest romansem, la tym co jest literaturą klasyczną. Bardzo dobra formą zachowuje jej prostotę przy jednoczesnej głębokiej analizie bohaterów - nie ma tu takich, którzy byliby potraktowani po macoszemu, każdy dostaje głos i los każdego z nich jest osobną historią, która przeplata się z historiami i losami innych. Pod względem budowy bohaterów jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam i mimo pozornej prostoty nareacyjnej, to autorka bije na głowę w tym temacie wielu bardziej znanych autorów. Książka łączy w sobie i romans i literaturę obyczajową i piękną i trochę rozrywkową i wszystko to robi w najlepszym możliwym dla gatunków stylu. Spodziewałam się czegoś co będzie kiepskim romansidłem (z całym szacunkiem dla romansideł, bo nie wszystkie romansidła są przecież kiepskie) i trochę tu takiego jest, ale tak podane romansidła, to ja mogę czytać😁 Ta historia była czymś co mnie bardzo wciągnęło, akcja nie gnała na złamanie karku, mogłam pobyć w pięknej i surowej Australii, mogłam bohaterów polubić lub przestać ich lubić więcej niż raz na przestrzeni książki. Mogłam się zrelaksować, mogłam odpocząć, ale jednocześnie była we mnie refleksja. Polecam!
Oceny książki Ptaki ciernistych krzewów
Poznaj innych czytelników
6370 użytkowników ma tytuł Ptaki ciernistych krzewów na półkach głównych- Przeczytane 3 676
- Chcę przeczytać 2 614
- Teraz czytam 80
- Posiadam 1 026
- Ulubione 283
- Chcę w prezencie 35
- 2025 27
- 2014 18
- Klasyka 17
- Domowa biblioteczka 17
Tagi i tematy do książki Ptaki ciernistych krzewów
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ptaki ciernistych krzewów


Czytanie najpopularniejszym hobby Polek i Polaków?
Cytaty z książki Ptaki ciernistych krzewów
(...) Ptak z cierniem w piersi wypełnia niezmienne prawo. Coś niezrozumiałego pcha go, by przebił się i zginął, śpiewając. W chwili gdy cierń wchodzi w ciało, nie pojmuje jeszcze, że to śmierć. Śpiewa i śpiewa, aż zabraknie mu tchu. Lecz my, gdy wbijamy ciernie w nasze piersi, jesteśmy świadomi, a mimo wszystko robimy to. Mimo wszystko.
(...) Ptak z cierniem w piersi wypełnia niezmienne prawo. Coś niezrozumiałego pcha go, by przebił się i zginął, śpiewając. W chwili gdy cier...
Rozwiń ZwińGrecy powiadali, że to grzech przeciw bogom kochać coś lub kogoś miłością bez granic. Wiesz co się dzieje z obiektem takiej miłości? Zazdrośni bogowie niszczą go w pełni rozkwitu. To przestroga dla ciebie, Meggie. Zbyt wielka miłość jest bluźnierstwem
Grecy powiadali, że to grzech przeciw bogom kochać coś lub kogoś miłością bez granic. Wiesz co się dzieje z obiektem takiej miłości? Zazdroś...
Rozwiń ZwińPewna legenda opowiada o ptaku, który śpiewa jedynie raz w życiu, piękniej niż jakiekolwiek stworzenie na Ziemi. Z chwilą, gdy opuści rodzinne gniazdo, zaczyna szukać ciernistego drzewa i nie spocznie, dopóki go nie znajdzie. A wtedy, wyśpiewując pośród okrutnych gałęzi, nadziewa się na najdłuższy, najostrzejszy cierń. Konając wznosi się ponad swój ból, żeby prześcignąć w radosnym trelu słowika i skowrona. Jedną najświetniejszą pieśnią za cenę życia. Cały świat zamiera, aby go wysłuchać, uśmiecha się nawet Bóg w Niebie. Bo to, co najlepsze, trzeba okupić ogromnym cierpieniem... Przynajmniej tak głosi legenda.
Pewna legenda opowiada o ptaku, który śpiewa jedynie raz w życiu, piękniej niż jakiekolwiek stworzenie na Ziemi. Z chwilą, gdy opuści rodzin...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ptaki ciernistych krzewów
„Ptaki ciernistych krzewów” to nietracąca na aktualności powieść o krzyku serca i drwinach umysłu, o niekończącym się cyklu i niezmiennym prawie. Rozbudowana warstwa metaforyczna czyni ją godną uwagi. My, ludzie możemy utożsamić się z tytułowymi ptakami, bo sami tworzymy swoje ciernie, a nasze wybory to nasza własna, świadomie kontynuowana pieśń. To właśnie udowadniają losy bohaterów. Poza realnymi problemami codzienności, znajdziemy tu niewysłowione emocje, miłość i jej owoce, więzi rodzinne, macierzyństwo, ojcostwo, relacje, przebaczenie, cierpnie i tajemnice. Opisy australijskiej scenerii i subtelne sceny przeplatane są mocnymi uderzeniami. Wątek rozdmuchany przez ekranizację jest tu wręcz marginalny. Treść podzielona jest na części mające opowiadać historię danego bohatera, ale opowiadają one o wszystkich, więc jest to raczej zbędnym zabiegiem. Na minus specyficzna narracja i uwierające dialogi, których sens nie jest do końca jasny.
„Ptaki ciernistych krzewów” to nietracąca na aktualności powieść o krzyku serca i drwinach umysłu, o niekończącym się cyklu i niezmiennym prawie. Rozbudowana warstwa metaforyczna czyni ją godną uwagi. My, ludzie możemy utożsamić się z tytułowymi ptakami, bo sami tworzymy swoje ciernie, a nasze wybory to nasza własna, świadomie kontynuowana pieśń. To właśnie udowadniają losy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie kłóciłam się tak intensywnie z tekstem. Emocji było mnóstwo, pytanie tylko co pozostało? Dobrą rozrywką tego nazwać nie mogę.
Zacznijmy:
- ciekawe czaso-skoki, raz fabuła ciągnie się w nieskończoność, po to aby przeskoczyć nagle o kilka lat - konsekwencji i zamysłu w tym brak,
- narrator, który raz w trzeciej, raz w pierwszej osobie, coś wie, czasem się domyśla, ale także skrywa myśli głęboko, nie wyjawiając ich nawet w opisie wątków pobocznych, co mogłoby pomóc,
- rozdziały zatytułowane imionami bohaterów, opowiadają bardziej historię innych, niż tytułowej postaci, wiec po co?
- konsekwentne budowanie głównych postaci, tak aby nie dało się im współczuć, nie dało się rozumieć ich wyborów, decyzji, nie polubiłam absolutnie nikogo - stopniowanie ograniczało się w obrębie negatywnych emocji - kto w tym momencie wkurza mnie najbardziej,
- najsłabszym aspektem są dialogi, prowadzące w absolutnie żadnym kierunku, a bez wsparcia opisu, nie pozwalały wczuć się w sytuację, domyślić konkluzji, czytając niektóre rozmowy dosłownie czułam fizyczny ból,
- dawno nie widziałam takiego braku zaufania do czytelnika - ilość powtórzeń przyprawia o mdłości (ksiądz był NIESAMOWICIE PRZYSTOJNY),każdy rozdział zamknięty jest w ramach czasowych, ale z dosłownie elementarnym namaszczeniem pisarka przybliża nam charakter danego okresu - konserwatyzm, patriarchat, religijność - to jest ok, gdy chcemy wyjaśnić na początku, ale gdy powtarzamy w koło, zaczyna drażnić (tak, jakbyśmy chcieli krzyknąć - ok, zakonnice wtedy były dzieci za karę, z kobietą nie rozmawiało się na niektóre tematy - nie musisz na boga o tym przypominać co krok!)
- najciekawszy wątek - wojna
- najprostszy sposób na budowanie warstwy emocjonalnej - zaskoczenia i dosłownie teatralne sceny między bohaterami - nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji i Księdza Ralpha, omdlewania kobiet oraz domykanie scen rodem z „Mody na sukces”.
To wszystko, odsuwając na bok mój prywatny stosunek do kleru, umiejscowienia religii i kobiet na początku XX wieku, daje ponad 500 stron, w których autorka miała pomysł, ale albo sama zmęczyła się pisząc, albo miała słomiany zapał.
Czekam z niecierpliwością na nową ekranizację.
Aż przebieram nóżkami, może stanie się konkurencją dla współczesnych romansów z Hokeistami 😉
A i specjalnie zakupione wydanie miało jedną, bardzo istotną zaletę - kompletnie się rozkleiło dzięki czemu mogłam nosić ze sobą fragmenty (o wielkiej wadze upadku fabuły i sensu).
Dawno nie kłóciłam się tak intensywnie z tekstem. Emocji było mnóstwo, pytanie tylko co pozostało? Dobrą rozrywką tego nazwać nie mogę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy:
- ciekawe czaso-skoki, raz fabuła ciągnie się w nieskończoność, po to aby przeskoczyć nagle o kilka lat - konsekwencji i zamysłu w tym brak,
- narrator, który raz w trzeciej, raz w pierwszej osobie, coś wie, czasem się domyśla,...
To nie jest książka, którą pochłoniecie w dwa wieczory. „Ptaki ciernistych krzewów” to monumentalna, ponad 670-stronicowa saga rodzinna, która rozciąga się przez kilka pokoleń – od 1915 do 1969 roku – i wciąga Was w surowy, piękny i bezlitosny świat australijskiego buszu.
To piękna książka o uczuciach, o traumie, o wątpliwościach i o miłości, która nigdy nie może być w pełni spełniona. Główną osią jest historia Meggie Cleary i jej skomplikowanej, zakazanej relacji z ojcem Ralphem de Bricassartem – ale to tylko jeden z wielu wątków. Książka opowiada też o ambicji, która potrafi zabić w człowieku to, co najcenniejsze. O poświęceniach, które niszczą, o wyborach, które bolą przez całe życie, i o tym, jak jedno pokolenie przekazuje drugiemu swoje nierozwiązane dramaty.
Colleen McCullough stworzyła bohaterów tak prawdziwych i wielowymiarowych, że naprawdę ich przeżywacie – ich radości, gniew, straty i tęsknoty zostają z Wami na długo po zamknięciu książki.
Największą siłą powieści są opisy przyrody – tego odległego, surowego kontynentu. Australijski klimat jest tu niemal bohaterem: palące słońce, ogromne przestrzenie, susze, powodzie, owce, cierniste krzewy i ten niepowtarzalny, dziki krajobraz. Autorka maluje go tak plastycznie, że czuje się zapach spalonej trawy, kurz na skórze i bezkresne niebo nad głową. Te opisy nie spowalniają akcji – one ją wzbogacają i dają przestrzeń na refleksję.
Fabuła toczy się powoli, pełna dramatu, ale dramatu subtelnego, głębokiego, który narasta przez dekady. Nie ma tu tanich cliffhangerów co rozdział. Jest za to życie – prawdziwe, ciężkie, piękne i okrutne jednocześnie. Dlatego książka nie jest dla każdego. Jeśli szukacie szybkiej akcji i łatwych rozwiązań, możecie się zniechęcić. Ale jeśli dacie jej czas i przestrzeń – zostanie w Was na bardzo długo.
To nie jest książka, którą pochłoniecie w dwa wieczory. „Ptaki ciernistych krzewów” to monumentalna, ponad 670-stronicowa saga rodzinna, która rozciąga się przez kilka pokoleń – od 1915 do 1969 roku – i wciąga Was w surowy, piękny i bezlitosny świat australijskiego buszu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo piękna książka o uczuciach, o traumie, o wątpliwościach i o miłości, która nigdy nie może być w...
Choć na okładce mojego wydania jest napisane, że to australijskie "Przeminęło z wiatrem", to moim zdaniem dużo tej książce do "Przeminęło z wiatrem" brakuje. Nie mamy tu tak ciekawych bohaterów, a i sama historia jest rozwlekła i nużąca. Autorka chciała napisać wielką sagę rodzinną rozgrywającą się w pierwszej połowie XX wieku na tle historii Australii i na pewno jej się to udało, ale znam lepsze książki tego typu. Na pewno spodoba się fanom Australii - nie tylko jej historii, ludzi, ale przede wszystkim przyrody i zmagań z nią. Sama historia miłosna nie powala z dzisiejszego punktu widzenia - grooming na zaniedbanej przez rodzinę, samotnej dziewczynce i potem młodej kobiecie nie sprzedaje się już tak dobrze w dzisiejszych czasach. Wszystkie kolejne wybory głównej bohaterki to chęć ucieczki przed samotnością, jednak prezentowane jest to nam jako "wielka miłość do księdza". Dodatkowo na pewno lepiej by mi się tę książkę czytało, gdyby autorka bardziej skupiła się na kilku wątkach i lepiej opisała psychologię postaci, zamiast ciągnąć w nieskończoność historie wielu bohaterów.
Choć na okładce mojego wydania jest napisane, że to australijskie "Przeminęło z wiatrem", to moim zdaniem dużo tej książce do "Przeminęło z wiatrem" brakuje. Nie mamy tu tak ciekawych bohaterów, a i sama historia jest rozwlekła i nużąca. Autorka chciała napisać wielką sagę rodzinną rozgrywającą się w pierwszej połowie XX wieku na tle historii Australii i na pewno jej się to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyzwanie LC na marzec (najpierw ksiazka potem film)
Wyzwanie LC na marzec (najpierw ksiazka potem film)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa powieść, zaskakująca tym, że czasem lata mijają w niej powoli, a innym razem przeskakujemy w wydarzeniach o kilka lat. Choć nie była nie wiadomo jak porywająca, to wnioski do których się dochodzi po przeczytaniu całej są właściwie zaskakujące, spodziewałam się czegoś innego. Spojrzenie na wydarzenia powieści z perspektywy jej zakończenia daje jakiś taki spokój...
Ciekawa powieść, zaskakująca tym, że czasem lata mijają w niej powoli, a innym razem przeskakujemy w wydarzeniach o kilka lat. Choć nie była nie wiadomo jak porywająca, to wnioski do których się dochodzi po przeczytaniu całej są właściwie zaskakujące, spodziewałam się czegoś innego. Spojrzenie na wydarzenia powieści z perspektywy jej zakończenia daje jakiś taki spokój...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia, do której wróciłam po wielu latach. Pamiętam, że jako nastolatka pochłonęłam tę książkę i byłam nią zachwycona. Kierując się tamtymi wspomnieniami, zdecydowałam się na reread. I cóż… trzeba było zostawić wspomnienia w spokoju. Z drugiej strony to świetny przykład na to, jak z biegiem lat zmieniają się nasze gusta i opinie. Jako nastolatka odbierałam tę historię jako romantyczną, pełną emocji i zwrotów akcji. Za drugim razem zmęczyła mnie rozwlekłością i irytowała wyborami bohaterów.
Historia zaczyna się w Nowej Zelandii, gdzie poznajemy rodzinę Clearych. Początkowo to opowieść o ucieczce przed biedą, zmaganiach z naturą, ciężkiej pracy i o tym, jak los potrafi zmusić człowieka do decyzji, których w innych warunkach nigdy by nie podjął. Wszystko zmienia się, gdy rodzina otrzymuje zaproszenie od ciotki Mary. Wtedy losy Clearych obracają się o sto osiemdziesiąt stopni. Dostają oni szansę na życie lepsze, choć niekoniecznie łatwiejsze. No i on ksiądz Ralph de Bricassart, który zawładnął sercem znacznie młodszej od siebie Meggie.
Colleen McCullough napisała książkę obejmującą kilkadziesiąt lat i trzy pokolenia rodziny Clearych. Wciąż świetnie obserwowało się, jak jednostkowe losy splatają się ze sobą i z historią, jak Australia i jej klimat kształtowały życie ludzi, ich charaktery oraz tragedie.
MIŁOŚĆ MEGGIE I RALPHA. Ten element chyba najbardziej zmienił się w moim postrzeganiu tej historii przez te wszystkie lata. Jako nastolatka widziałam w niej zakazaną miłość, pełną napięcia i tragizmu. Pamiętam, jak byłam zafascynowana intensywnością tych uczuć, a sam Ralph jawił mi się jako postać tragiczna i rozdarta między powołaniem a namiętnością. Jak było tym razem? Dostrzegłam znacznie więcej.
Manipulacje, jakie Ralph stosował wobec Meggie, by osiągnąć osobiste korzyści. Destrukcję, jaką ta zakazana relacja niosła obu stronom. I w pewnym momencie zaczynasz się zastanawiać, czy to jeszcze miłość, czy już obsesja i egoizm. Ponadto wiele zachowań bohaterów budzi dziś we mnie dyskomfort. I choć wiem, że książka powstała w określonych realiach i czasach, niektóre sceny pokazujące poniżające traktowanie kobiet oraz ich bierność były już ponad moje siły.
KOBIETY PŁACĄCE ZA WSZYSTKO I MĘŻCZYŹNI USPRAWIEDLIWIANI „WIELKIMI IDEAMI”. To budzi irytację, nawet jeśli chwilami można dostrzec siłę kobiet oraz ich zdolność do adaptacji, przetrwania w trudnych warunkach i budowania życia mimo przeciwności losu. A jednak wciąż pozostają tu popychadłami, postaciami, które dźwigają konsekwencje cudzych decyzji, podczas gdy mężczyźni otrzymują rozgrzeszenie.
Książka zdecydowanie zostanie w mojej pamięci, ale z serca już się wyeksmitowała. Czy żałuję? I tak, i nie. Dobrze było wspominać ją jako coś epickiego, ale jeszcze lepiej było zobaczyć tę historię z innej perspektywy... oczami kobiety starszej o piętnaście lat. Wciąż ma w sobie pewną siłę: dzięki emocjom, które wzbudza (zarówno tym dobrym, jak i trudnym) dzięki przepięknej australijskiej scenerii i epickiemu rozmachowi.
To historia, do której wróciłam po wielu latach. Pamiętam, że jako nastolatka pochłonęłam tę książkę i byłam nią zachwycona. Kierując się tamtymi wspomnieniami, zdecydowałam się na reread. I cóż… trzeba było zostawić wspomnienia w spokoju. Z drugiej strony to świetny przykład na to, jak z biegiem lat zmieniają się nasze gusta i opinie. Jako nastolatka odbierałam tę historię...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby to literatura kobieca, pewnie dużą część zajmuje "nieprzyzwoity" romans, pewnie wiele tu wykrzykników, podobno dialogi są mało inspirujące, ale co z tego. To znakomita książka o uczuciach, rodzinnych losach, postawach życiowych, Australii, jej krajobrazach. Moim zdaniem to przepiękna powieść i aż dziw bierze, że dopiero teraz ją przeczytałem, znając serial z młodzieńczych lat
Niby to literatura kobieca, pewnie dużą część zajmuje "nieprzyzwoity" romans, pewnie wiele tu wykrzykników, podobno dialogi są mało inspirujące, ale co z tego. To znakomita książka o uczuciach, rodzinnych losach, postawach życiowych, Australii, jej krajobrazach. Moim zdaniem to przepiękna powieść i aż dziw bierze, że dopiero teraz ją przeczytałem, znając serial z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZakazana miłość i decyzje, za które płaci się przez całe życie. Tak można podsumować tę historię.
Zakazana miłość i decyzje, za które płaci się przez całe życie. Tak można podsumować tę historię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozpisana na sześć dekad historia australijskiej rodziny jest czymś zdecydowanie więcej niż opowieścią o zakazanej miłości młodej i ambitnego księdza. Rzekłabym że te wątek, choć istotny dla fabuły na tle całej opowieści nie jest nawet głównym, bo też gdy przyjrzymy się książce z bliska - nie zajmuje tak wiele miejsca jak mogłoby się wydawać. Tym co mnie uderzyło to przebijająca z tej książki refleksja o tym jak inne jest życie i doświadczenia australijskich kobiet i mężczyzn, jak wielu mężczyzn w tej książce żyje dla siebie, dla ziemi, dla własnych ambicji. Fantastyczna jest postać męża Maggie, obraz mężczyzny który absolutnie nie potrzebuje kobiety. Co do samego romansu z księdzem to wszyscy ci którzy zwracają uwagę, że to jest jednak bardzo problematyczny układ emocjonalny, powinni zwrócić uwagę, że sama autorka też to tak widzi. Wkładać te refleksje do ust swoim bohaterom, którzy przyglądają się z boku wszystkiemu co widzą i nie są zachwyceni.
Mam wrażenie że to jest jedna z tych książek którym adaptacja (choć niezwykle popularna) zrobiła krzywdę bo ograniczyła percepcję do jednego wątku chociaż w istocie to jest dużo szersza i ciekawsza opowieść niż historia zakazanego romansu.
Rozpisana na sześć dekad historia australijskiej rodziny jest czymś zdecydowanie więcej niż opowieścią o zakazanej miłości młodej i ambitnego księdza. Rzekłabym że te wątek, choć istotny dla fabuły na tle całej opowieści nie jest nawet głównym, bo też gdy przyjrzymy się książce z bliska - nie zajmuje tak wiele miejsca jak mogłoby się wydawać. Tym co mnie uderzyło to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to