rozwińzwiń

Ansichten eines Clowns Roman

Okładka książki Ansichten eines Clowns Roman autorstwa Heinrich Böll
Okładka książki Ansichten eines Clowns Roman autorstwa Heinrich Böll
Heinrich Böll Wydawnictwo: D Tv literatura piękna
281 str. 4 godz. 41 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Liczba stron:
281
Czas czytania
4 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9783423004008

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ansichten eines Clowns Roman w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ansichten eines Clowns Roman



5536 436

Oceny książki Ansichten eines Clowns Roman

Średnia ocen
7,3 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ansichten eines Clowns Roman

avatar
92
58

Na półkach: ,

Można Pana lubić.
Można wręcz przeciwnie.
Pan w swojej wygodnej melancholii jeszcze się nie zdecydował na bardziej radykalną i jednoznaczną postawę, która by przesądziła o mojej wobec Pana.
Można trochę żałować.
Rzucić wyzwanie hipokryzji i zbyt łatwo zmieniającym się postawom Pańskiego narodu to jedno, drugie, poważniejsze, to hipokryzji samemu uniknąć.
A Pan raczył rzucić wyzwanie filarom, chcąc dowieść, że chwiejne, pozorne, zakłamane, a jednak filarom: ideologii, moralności, religii, miłości.
Taką sztuką?
W której nie chce Pan użyć słów prawdziwych?
Pan musi być pewny, a Pan jeszcze gra z tymi, których próbuje krytykować.

Zwierzenia klowna to wieczorna, krytyczna wiwisekcja postaw społecznych członków rodziny i osób z otoczenia głównego bohatera. Przeprowadzana sukcesywnie przy kolejnym i kolejnym połączeniu telefonicznym. Wszystkie połączenia wykonane w jednym celu. W ręku została tylko jedna marka niemiecka.

A miłość? No cóż, trwa cały czas. Nasz bohater jest melancholijnym, ekscentrycznym, wyzwolonym monogamistą. Kocha Marię.


Ps. Delikatna. Niepozorna. Mogłaby być ważna.

Można Pana lubić.
Można wręcz przeciwnie.
Pan w swojej wygodnej melancholii jeszcze się nie zdecydował na bardziej radykalną i jednoznaczną postawę, która by przesądziła o mojej wobec Pana.
Można trochę żałować.
Rzucić wyzwanie hipokryzji i zbyt łatwo zmieniającym się postawom Pańskiego narodu to jedno, drugie, poważniejsze, to hipokryzji samemu uniknąć.
A Pan raczył...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
669
497

Na półkach: , ,

[W ramach czytania Noblistek i Noblistów]:
[W ramach czytania serii NIKE]:

Dawno nie czytałam książki, podczas której prychałabym głośno ze śmiechu. Ostrze krytyki Bolla jest naprawdę jak sztylet, a jednocześnie ten humor nie jest zwykłym, ironicznym wyzłośliwaniem się. Klown, taka jest jego natura, bawi nas wystawiając siebie na pośmiewisko. Oczywiście tutaj dostaje się Kościołowi Katolickiemu i katolikom (ale to takie baty wymierzane z pewnego rodzaju fascynacją),nazistom i mieszczańskiemu zakłamaniu, ale przede wszystkim, w swoim sercu, to powieść o miłości. A główny bohater to prawdziwy klown, smutny klown, bardzo zabawny klown. Wielka powieść Bolla, boleśnie dowcipna i obnażająca społeczeństwo XX-wiecznych mieszczan, które nie zmieniło się aż tak bardzo.

[W ramach czytania Noblistek i Noblistów]:
[W ramach czytania serii NIKE]:

Dawno nie czytałam książki, podczas której prychałabym głośno ze śmiechu. Ostrze krytyki Bolla jest naprawdę jak sztylet, a jednocześnie ten humor nie jest zwykłym, ironicznym wyzłośliwaniem się. Klown, taka jest jego natura, bawi nas wystawiając siebie na pośmiewisko. Oczywiście tutaj dostaje się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
133
7

Na półkach:

Świetnie napisana książka!

Świetnie napisana książka!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1123 użytkowników ma tytuł Ansichten eines Clowns Roman na półkach głównych
  • 592
  • 518
  • 13
173 użytkowników ma tytuł Ansichten eines Clowns Roman na półkach dodatkowych
  • 109
  • 25
  • 12
  • 10
  • 6
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki 1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów Elia Barceló, Heinrich Böll, Andrea Camilleri, Didier Daeninckx, Max Frisch, Jiří Kratochvil, Ludmiła Pietruszewska, Michael Reynolds, Ingo Schulze, Olga Tokarczuk, Miklós Vámos, Henning Wagenbreth
Ocena 6,1
1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów Elia Barceló, Heinrich Böll, Andrea Camilleri, Didier Daeninckx, Max Frisch, Jiří Kratochvil, Ludmiła Pietruszewska, Michael Reynolds, Ingo Schulze, Olga Tokarczuk, Miklós Vámos, Henning Wagenbreth
Heinrich Böll
Heinrich Böll
Niemiecki pisarz, członek Niemieckiego Centrum PEN, w latach 1971–1974 przewodniczący międzynarodowego PEN Clubu, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1972). Był ósmym dzieckiem Viktora Bölla i Marii Herrmann. W latach 1924–1928 chodził do szkoły katolickiej w Kolonii, później do państwowego, humanistycznego gimnazjum im. Cesarza Wilhelma w Kolonii, gdzie zdał maturę. Po maturze pracował jako praktykant w księgarni. W 1938 rozpoczął studia filologii klasycznej, a po pierwszym semestrze został powołany do wojska. Walczył w szeregach Wehrmachtu na wielu frontach i wiele razy był ranny. W latach 1939–1940 służył w Bydgoszczy, zamieszkiwał przy ul. Dworcowej. W marcu 1942 podczas urlopu ożenił się z miłością z lat młodzieńczych Annemarie Chech. Od kwietnia do września 1945 przebywał w niewoli amerykańskiej. Zadebiutował w 1947 opowiadaniami i drobnymi tekstami. W 1951 otrzymał nagrodę Grupy 47, której potem został członkiem. W latach 1971–1974 był przewodniczącym międzynarodowego Pen Clubu. Otrzymał Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1972. Heinricha Bölla łączyła przyjaźń z rosyjskim pisarzem Aleksandrem Sołżenicynem. W 1974 r., po deportacji ze Związku Sowieckiego, Sołżenicyn zatrzymał się w domu Bölla w Langenbroich na przedmieściach Bonn. Wyrazem zaufania Sołżenicyna do Bölla może być powierzenie temu niemieckiemu pisarzowi przewiezienia na Zachód w 1972 r. jego testamentu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mefisto Klaus Mann
Mefisto
Klaus Mann
„Niech sobie stoi, ten wielki człowiek, pośrodku swego w najwyższym stopniu podejrzanego Olimpu. Któż się tam dookoła tłoczy? A to dopiero piękne zgromadzenie bogów! Urocza grupa groteskowych i niebezpiecznych typów, przed którymi opuszczony przez Boga lud wije się w delirium uwielbienia. Ukochany fuhrer skrzyżował ramiona, schylił złośliwe czoło, a jego ślepy, okrutny otępiały wzrok biegnie ponad tłumami, które klęcząc z jego stóp, szepczą pacierze. (…) Któż to taki? Aktor? Wiadomo, że wielcy panowie mają słabość do komediantów. Stąpa skromnie, ale stanowczymi krokami ku przednim szeregom. Musicie przyznać: nieźle wygląda w tym towarzystwie, ma taką samą fałszywa godność, taką samą histeryczną energię, taki sam bije z niego próżny cynizm i tania demoniczność.” (s. 238.) Klaus Mann, Mefisto, przekł. J. Dmochowska, PIW, Warszawa 1983. Przed lekturą tekstu, warto wiedzieć: Klaus Mann: • najstarszy syn Tomasza Manna; • opuścił Niemcy w 1933 r. po dojściu Hitlera do władzy; • na emigracji walczył z faszyzmem (głównie atakował Trzecią Rzeszę). Klaus Mann: • autor powieści Mefisto - powieści z kluczem, napisanej w 2-3 roku emigracji, wyd. w 1936 r.; • chciał napisać powieść społeczną, jak przeczytamy w Posłowiu M. Wydmucha (Warszawa 1982),wyszła ostra krytyka reżimu (autor znał ludzi mających bliskie kontakty z dostojnikami Trzeciej Rzeszy); • powieść zyskała szybki rozgłos (pod zmienionymi nazwiskami kryli się ludzie znani autorowi); • główny bohater utożsamiany z Gustafem Grundgensem (pełnił m. in. funkcję intendenta Preussische Staatstheater w Berlinie, placówki podlegającej Goringowi. To na co zwracał uwagę sam autor, to fakt, że powieść nie jest tylko o jednym konkretnym człowieku (Hofgenie),ale odsłania problem natury moralnej. Z pozoru służąc sztuce, artysta służy władzy. Przykłady takich karier widziała Trzecia Rzesza, widziały kraje w czasach zniewolenia. W powieści K. Manna: ważny jest bohater, ważny jest kontekst, ważna jest narracja. Nawet bez klucza trafia do Czytelnika! 10/10 *w 1981 r. powstał film Istvana Szabo „Mefisto” , z wyjątkową rolą Klausa Marii Brandauera, film nagrodzony w Cannes, zdobył też Oskara za najlepszy film nieanglojęzyczny; ** w filmie (polski akcent) zagrała Krystyna Janda.
zoe - awatar zoe
ocenił na101 rok temu
Fałszerze André Gide
Fałszerze
André Gide
O tym jak nie ulegać społecznym oczekiwaniom. Po raz pierwszy czytałam tę książkę kilkanaście lat temu i z tej pierwszej lektury zapamiętałam tylko scenę trucia się gazem i takie niewyraźne wrażenie, że to było coś innego niż wszystko co dotychczas czytałam, i że mi się bardzo podobało. Tym razem podobało mi się nieco mniej. Jest to książka bardzo wielowątkowa, a przy tym napisana tak jakoś osobliwie. Trudno wyodrębnić tu jakiś główny temat, tak jakby to była książka dosłownie o wszystkim. Jest tu i niewierność małżeńska, nieślubne dzieci, zakazana miłość, dzieci schodzące na złą drogę, uleganie złym wpływom, próby odnalezienia własnej drogi życiowej, dużo rozważań na temat twórczości i samobójstwa, i pewnie pominęłam jeszcze ze dwa tuziny tematów. Trudno też wskazać głównych bohaterów, bo po pierwsze - jest ich mnóstwo, a po drugie - niejednokrotnie ci, którzy wydają się ważni schodzą na dalszy plan, a ci dalszoplanowi zaczynają grać pierwsze skrzypce. W przypadku niemal każdej postaci widzimy tylko jakiś drobny wycinek ich drogi, wiele wątków pozostaje urwanych, bez zamknięcia. Trudno też stwierdzić, kto jest tytułowym "fałszerzem" - przez całą książkę przewija się wątek fałszowania pieniędzy, ale tak naprawdę niemal każda postać jest tu "fałszerzem", kogoś oszukuje, przed kimś udaje. W szczególny sposób rozczulił mnie wątek homoseksualnej miłości, ale nie dlatego że był jakoś szczególnie poruszający, ale przez to że przy pierwszej lekturze mi kompletnie umknął, nie budząc żadnych podejrzeń. Co prawda jest to napisane dość aluzyjnie i enigmatycznie, niemniej wystarczająco jasno, żeby zrozumieć, o co chodzi. A jednak dwudziestoletnim szczawiem będąc, nie załapałam niczego. Ewidentnie byłam kiedyś niewinna jak, z przeproszeniem, nieobsrana łąka, a potem się tak strasznie zepsułam.
niedź - awatar niedź
ocenił na77 miesięcy temu
Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła Eugène Ionesco
Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesła
Eugène Ionesco
"Łysa śpiewaczka", "Lekcja"oraz "Krzesła" to trzy fundamentalne sztuki Eugène'a Ionesco, które łączy manifest przynależność do teatru absurdu - antydramatu. Napisane przez Eugène'a Ionesco na początku lat 50. XX wieku (Łysa śpiewaczka – 1950, Lekcja – 1951, Krzesła – 1952). Utwory te obnażają i mocno punktuje pustkę , ból egzystencjalny, samotność człowieka, klaustrofobiczność, poczucie zagrożenia i tragizm życia z wykorzystaniem maski, groteski i farsy. Uniwersalność I ponadczasowość kryzysu komunikacji w czasach obrazu lub "niewidoczności i udawania" i degradacja językaw niemożności porozumienia się między ludźmi. W "Łysej śpiewaczce" bohaterowie państwa Smith i Martin rozmawiają za pomocą absurdalnych frazesów i gotowych formułek, język nie spełnia funkcji informacyjnej , jest wytworem zwrotów konsumpcyjno-komercyjnych. W "Lekcji" język staje się narzędziem dominacji, tyranii i przemocy mistrz - uczeń. Profesor i uczennicą doświadczają władza i przemoc w absurdzie edukacji, język i nauka tracą podstawową funkcję na rzecz braku komunikacji i pomostu między nimi. W "Krzesłach" dwoje staruszków bezskutecznie próbuje przekazać światu swoje życiowe przesłanie za pośrednictwem niemego Mówcy/Oratorium. Krzesła w utworze , wypełniają przestrzeń, stając się cytatem wizualnym, który symbolizuje egzystencję pustki, samotność, izolację i oczekiwanie w agonii - wypełnienie nieobecnymi ludźmi.  Tragifarsa i groza ukryta w banalności, zmechanizowanym, strukturalnym społeczeństwie, Ionesco obnaża nihilizm i okrucieństwo drzemiące pod maską cywilizowanych konwenansów. Eugène Ionesco (1909–1994) to francuski dramaturg rumuńskiego pochodzenia, jeden z głównych twórców teatru absurdu. Jego twórczość, w tym sztuki takie jak "Łysa śpiewaczka" (1950) i "Nosorożec" (1959),skupia się na krytyce konwencjonalnego języka, niemożności komunikacji oraz zagrożeniach totalitaryzmem, charakteryzując się groteską i nielogicznym zachowaniem postaci. 
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na106 dni temu
Spowiedź szaleńca August Strindberg
Spowiedź szaleńca
August Strindberg
„...wczorajsza prawda zmienia się w jutrzejszą bzdurę”. Autobiograficzna powieść Strindberga o piętnastu latach jego burzliwego związku z pierwszą żoną, Siri von Essen (książkowa Maria). Wydaje się być przejmującym lamentem zgorzkniałego mężczyzny, wykorzystywanego i ciężko doświadczonego przez zepsutą i samolubną kobietę. Na ile jest prawdziwa? – trudno powiedzieć, gdyż z rozmysłem uwzględnia wyłącznie jeden punkt widzenia. W tym głośnym konflikcie małżeńskim, plotkarska opinia publiczna żywiąca się życiem innych, stanęła po stronie pani Strindbergowej, toteż dla Strindberga „Spowiedź szaleńca” była tym, czym dla dzisiejszych celebrytów uwikłanych w trudne związki, jest oświadczenie na Facebooku lub Instagramie. Zanim przystąpił do opisywania swoich relacji z późniejszą żoną, Strindberg poświęcił kilka stron powieści na wspomnienia z lat wcześniejszych. Okazuje się, że był on człowiekiem bezpruderyjnym. Dostrzegał wady moralne niektórych kobiet, lecz mu one nie przeszkadzały. Nie tylko akceptował te kobiety, ale nawet idealizował je i adorował. Można zatem rzec, że świadomie oszukiwał siebie bardziej, niż kiedykolwiek zrobiła to jego żona z pierwszego małżeństwa. Co nie oznacza, że opisane przez Strindberga cierpienie, jest z tego powodu mniej bolesne. Oczywiście nie jest. Tyle że wiedząc o tym, trudniej mu współczuć. Książka w absolutnie kapitalny sposób opisuje szaloną miłość Strindberga i przewrotność Siri von Essen. Biorąc pod uwagę tematykę związaną z homoseksualizmem i biseksualizmem (kobiet - w tym przypadku),aż trudno uwierzyć, że została napisana w XIX wieku. „Spowiedź szaleńca” to powieść świetna, ale ciężko się ją czyta. Tyle w niej niegodziwości, dziwactw i niepokoju, że czasem trudno to nagromadzenie perwersji wytrzymać. Jednak Strindberg jest pisarzem wybitnym, co widać zwłaszcza wtedy, gdy z finezją opisuje, jak wszystko bierze w łeb. Wielki samozwańczy pesymista, że tak powiem.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu
Kraksa Friedrich Dürrenmatt
Kraksa
Friedrich Dürrenmatt
Jawiły mu się obrazy blade, twarzyczka synka, w półmroku wioska, przy której zdarzyła się kraksa, jasna wstęga szosy, pagórek z kościołem, szumiący dąb, olbrzymi, zalesione wzgórza, świecące w górze niebo - wszędzie, bez końca...przeciętny człowiek w bezmyślnej poniewierce co prze przez życie, bo chce mieć lepiej. Nie bacząc na innych, osiąga sukces - w przemyśle tekstylnym. Występki, szwindle, cudzołożenie. Los figle płata - awaria Studebakera, trzeba we wsi przenocować. A tam, impreza życia - wykwintne sery, dymiące półmiski, Bordeaux w koszyczkach - z emerytowanymi przedstawicielami prawa. Wielkie żarcie. I co się dzieje? Bierze udział w zabawie, grze, procesie, niewinny przecież - tym upojony - wyznaje co nieco przed groteskowym sądem. Za oknem wisi późny księżyc, cieniutki sierp, lekki szum drzew. W kieliszkach iskrzy się Château Pavie 1921. Uświadomiono mu, mniema, że poznał siebie. Ach doceniony, kochany, głębszym człowiekiem się czuje, godnym szacunku, przyjaźni uczonych i wykształconych mężów (teraz koniaku z pękatych kieliszków). Jakby zawierał znajomość z człowiekiem, którym sam jest, a którego spotkał gdzieś tam kiedyś tylko przelotnie. I okazało się, że zaplanował coś pięknego i dokonał tego, takie szczęście (szampana polejcie). Więc jednak żył prawdziwym życiem, był bohaterem, co za tym idzie (na czworakach) wyzbywa się pragnień - cóż pozostaje? Ktoś jednak zepsuł wspaniałe przyjęcie... gwiazdy blednące od dalekiego wschodu słońca, ostry krzyk ptaków, rześkość i rosa.
Yulquen - awatar Yulquen
ocenił na91 rok temu
Śmierć w Wenecji. Nowele Thomas Mann
Śmierć w Wenecji. Nowele
Thomas Mann
Długo szukałam tego opowiadania Thomasa Manna. Przyciągał mnie tytuł, a jednak spotkało mnie lekkie rozczarowanie, bo jakoś tym razem nie umiałam zachwycić się prozą tego wspaniałego pisarza. Jego „Czarodziejska góra” czy „Buddenbrokowie” są dla mnie niezapomniane. Może zaskoczenie tematem spowodowało, że jakoś mnie to nie porwało. Moralnie nic mnie nie uwierało, chociaż fascynacja starszego pana na punkcie młodego chłopca przechodząca w obsesję mogłaby wydawać się niesmaczna. Ale od czego w końcu jest literatura? W teorii może opisać i przeanalizować wszystko to, co zakazane lub moralnie niepoprawne w rzeczywistości. Napisane na początku XX wieku musiało być nowatorskie i odważne. Stary Gustaw jak stara wenecka kurtyzana tęskni za młodością i świeżością, ale jego czas już minął. Obawia się choroby i śmierci, ucieka przed nią, jak ćma leci do ognia, tak on lgnie do młodości, ale w tej pogoni z góry skazany jest na porażkę. Stary i samotny przegrywa nierówną walkę. W ogólnym wydźwięku smutna i fatalistyczna, pełna tęsknoty za pięknem i niewinnością. Homoseksualny aspekt nie jest tu tematem przewodnim, ale sposobem na pokazanie tej nostalgicznej tęsknoty. Zawiera w sobie sporo symbolik, ale przesłuchanie audiobooka nie pomogło w uważnym rozpoznaniu tych znaczeń. Jak dla mnie pokazuje tylko jedną z twarzy Wenecji – fascynującą, ale zarazem niepokojącą, wręcz nieprzyjazną i groźną. Chyba wrócę do tego opowiadania jeszcze raz za jakiś czas.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na615 dni temu
Wymazywanie. Rozpad Thomas Bernhard
Wymazywanie. Rozpad
Thomas Bernhard
Wszystko, co w tej książce napisano, zostało wielokrotnie powtórzone a ostatecznie uległo wymazaniu. Jednak w mojej pamięci na długo zachowa się nieprzerwanie drążący styl Thomasa Bernharda i jego myślenie porównawcze. Ten austriacki pisarz zapędził się w przerysowywaniu, stworzył niespiesznie rozwijające się widowisko, w którym wręcz groteskowo ukazał fascynację z odrazą. Spojrzał w ziejącą pustkę bytu i odkrył fundamentalne zafałszowanie istnienia. Ostrzegano mnie przed wysokim stopniem trudności jego powieści ale kiedy dostrzegłem w niej niezliczone symbole badawczego umysłu, to odczułem zadowolenie z tego, że razem z nim zajmuję się wyrafinowanym zamazywaniem prawdy. Aż do jej całkowitego rozmycia. Podczas studiowania "Wymazywania" można odczuć wrażenie całkowitego odkształcenia sytuacji. To nadzwyczajny stan psychiczny powiązany z przynależnością do austriackiego Wolfsegg. Zapewne wielu czytelników zgodzi się ze mną co do perwersyjnego charakteru tej miejscowości, ukrytej w umyśle Bernharda i będącej wzorcem przemieszania strachu i nienawiści z politowania godnym zakłamaniem. Będąc w Wolfsegg nie można odwrócić się od przeszłości ani nawet uciec od wymyślonego w jego rytmie świata. Ono nieustannie zadaje pytania, nie daje spokoju, doprowadza sceptycyzm do maksimum. Nie ukrywam, że ta powieść może nieść ze sobą dla czytelnika ogromne obciążenie ale stanowi też wspaniałe ćwiczenie intelektualne, zdecydowanie lepsze, niż inne przeczytane przeze mnie książki Bernharda. Powtarzanie tych samych wypowiadanych przez autora "Wymazywania" słów sprawiało mi przyjemność a analizowanie tonu jego wypowiedzi było jak uczestnictwo w demaskowaniu szarlatanerii. Thomas Bernhard otworzył wszystkie zamknięte na cztery spusty biblioteki i wpuścił wiele świeżego powietrza do krytykowanego oraz zastanego przez niego świata stosunków społecznych. Wyznaczając siebie samego na likwidatora pokazał jak można zmieniać świat, całkowicie go burząc. Dlatego ta relacja jest niczym oskarżenie i pobudzająca do samodzielnego myślenia proza. Czytając "Wymazywanie" można pomyśleć, że uczestniczy się w jednym wielkim szyderstwie dla którego głównym tematem jest wzgardzanie umysłem. Nic bardziej mylnego, u Bernharda umysł jest potęgą a wielokrotne rekapitulacje tylko mnie o tym bardziej przekonały. Pierwsza połowa tej powieści stanowi pieczołowicie odgrywaną próbę tragedii. Za to niezwykle przeciągana w czasie druga część, dla wnikliwego obserwatora stanie się rozliczeniem wykonanego przez pisarza zadania. Być może Thomas Bernhard ostatecznie się od syndromu Wolfsegg uwolnił, jednak dla mnie zostanie ono na zawsze groteskowym ale autentycznym synonimem odkręcania zafałszowań i tępienia ciasnoty umysłowej horyzontów. "Wymazywanie" niezwykle skutecznie uczy jak myśleć i posługiwać się wyobraźnią. Piętnuje przy tym brak dobrego smaku i zaściankowość. Rozmach skazania na zagładę wszystkiego, co jest rozumiane przez strefę największej nieznośności wydaje się imponujący. Bernhard do perfekcji opanował obserwację sztuczności i z pesymizmem opisuje rzeczywisty świat. Posiadł sztukę, która objawia się w utrzymaniu wewnętrznej niezależności przy jednoczesnym przedstawieniu przygnębiającego krajobrazu życia społeczno-politycznego. Dzięki niemu poznałem wiele zniekształceń, które finalnie okazały się prawdą.
czytający - awatar czytający
ocenił na103 miesiące temu
Wiwisekcja Patrick White
Wiwisekcja
Patrick White
Dobre, ale trochę niedobre: to przykład takiej powieści. Czyta się dobrze, zaczyna się bardzo dobrze i tak do połowy uznawałem ją za bardzo dobra, choć bez żadnej oryginalności w narracji czy fabule. Potem powieść moim zdaniem grzęźnie. Nadal czyta się dobrze, ale fabularnie jest mniej interesująca. Gdzieś koło 75% treści straciłem większość zapału do czytania, ale przeczytałem do końca. Fabularnie (spojler, uwaga),to czas gdy stary bohater zakochuje się w 13-14 latce i z nią śpi, a potem latami o niej myśli i ma o nią ból dupy. Nie mam nic przeciw takim wątkom, np. Lolitę uważam za wybitną, ale w tej powieści jest to drętwe, nudne, miałkie, czy jakie tam. W ogóle żałuję, że straciłem kilkanaście godzin na tą powieść. Postać niezrozumiałego cierpiącego artysty okazuje się nudna, podobnie wątki poboczne. Niby wszystko jest napisane dobrze, poprawnie, ale powieść traci szansę na zaskoczenie czytelnika, na powiedzeniu dużo więcej. Mamy za to długą treść bez niespodzianki w formie, treści, rozwoju akcji itd. W zasadzie wolę powieści nawet wyraźnie gorsze, które jednak nas zaskoczą niż takie całkowicie poprawne i dobre, które nie wychodzą w niczym dalej, więcej, nic nie ryzykują, tylko grzeją to samo przez kilkanaście godzin czytania. Jeśli ta powieść jest dla autora charakterystyczna, nie wrócę do niego. 6/10 mimo początkowej połowy 8/10. Postać Rhody oczywiście fajna.
Dzierzba - awatar Dzierzba
oceniła na65 miesięcy temu

Cytaty z książki Ansichten eines Clowns Roman

Więcej

Istnieją najdziwniejsze, nie rozpoznane formy prostytucji, w porównaniu z którymi właściwa prostytucja jest uczciwym rzemiosłem: przynajmniej dostajesz coś za swoje pieniądze.

Istnieją najdziwniejsze, nie rozpoznane formy prostytucji, w porównaniu z którymi właściwa prostytucja jest uczciwym rzemiosłem: przynajmnie...

Rozwiń
Heinrich Böll Zwierzenia klowna Zobacz więcej

Jadąc o wiele za prędko przez Koblenzer Strasse, rozglądałem się za samochodem jakiegoś ministra, który mógłbym stuknąć.

Jadąc o wiele za prędko przez Koblenzer Strasse, rozglądałem się za samochodem jakiegoś ministra, który mógłbym stuknąć.

Heinrich Böll Zwierzenia klowna Zobacz więcej

- Jestem zaskoczony pańskim antyklerykalizmem. Dotychczas napotykałem go jedynie u katolików.

- Jestem zaskoczony pańskim antyklerykalizmem. Dotychczas napotykałem go jedynie u katolików.

Heinrich Böll Zwierzenia klowna Zobacz więcej
Więcej