Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Między słowami
- Tytuł oryginału:
- Beyond Belief: My Secret Life Inside Scientology and My Harrowing Escape
- Data wydania:
- 2014-09-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-07-02
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324026265
- Tłumacz:
- Magdalena Filipczuk, Michał Filipczuk
Prawdziwa historia o życiu w samym sercu sekty.
Dla rodziców Jenny sekta była ważniejsza niż własne dzieci. W wieku siedmiu lat dziewczynka trafiła do odgrodzonego od świata ośrodka, gdzie codziennie o siódmej stawiała się w mundurze na apelu. Gdy się spóźniała, oblewano ją lodowatą wodą.
Żyjąc w zamkniętej grupie, Jenna nie wiedziała, co to normalność. Nie wolno jej było zadawać pytań ani wątpić w to, co usłyszała. Gdy dorosła, opiekunowie wysłali ją na misję do Australii. Tam zetknęła się z ludźmi spoza sekty, co stało się jej szansą na przebudzenie.
Jednak czy można tak po prostu wyrwać się z niewoli?
Kup Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów
Poznaj innych czytelników
1605 użytkowników ma tytuł Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów na półkach głównych- Chcę przeczytać 888
- Przeczytane 690
- Teraz czytam 27
- Posiadam 197
- 2014 17
- 2013 16
- Literatura faktu 9
- Chcę w prezencie 8
- Ulubione 8
- Kindle 6
Tagi i tematy do książki Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów
Według mnie, Kościół jest niebezpieczną organizacją, która ideologią usprawiedliwia wyrządzane przez siebie krzywdy i gwałcenie elementarnych praw człowieka...






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów
Sponiewierała mnie emocjonalnie ta książka jak żadna inna wcześniej.
Książka opowiada autentyczną wstrząsającą historię Jenny Miscavige,siostrzenicy Davida Miscavige głowy kościoła scjentologicznego.
Jenna w wieku siedmiu lat została oddana przez swoich rodziców do szkoły kadetów sekty scjentologicznej,gdzie w całkowitej izolacji od swojej rodziny spędziła 14 lat przeżywając piekło na ziemi.
Trudno uwierzyć,że w XXI wieku w cywilizowanym,demokratycznym kraju istnieje oficjalnie i ma się dobrze taka organizacja jak sekta scjentologiczna,która gwałci elementarne prawa człowieka.
Przejmujący reportaż który nie czyta się łatwo,ale przeczytać powinien każdy.
Sponiewierała mnie emocjonalnie ta książka jak żadna inna wcześniej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada autentyczną wstrząsającą historię Jenny Miscavige,siostrzenicy Davida Miscavige głowy kościoła scjentologicznego.
Jenna w wieku siedmiu lat została oddana przez swoich rodziców do szkoły kadetów sekty scjentologicznej,gdzie w całkowitej izolacji od swojej rodziny spędziła 14 lat...
Widzę, że dużo osób uskarża się tu na zbyt szczegółowe opisy i nużącą drobiazgowość. Szczerze powiedziawszy trochę mnie to dziwi. To jest reportaż, a ta dziewczyna przeżyła piekło, nie dziwię się, że chciała opowiedzieć wszystko jak najdokładniej. Naprawdę warto przeczytać tę książkę, żeby przekonać się, jak działa przede wszystkim najbardziej elitarna i zamknięta (a przy tym najgroźniejsza) jednostka kościoła scjentologicznego - Sea Org - od kogoś, kto się tam wychował i przez pierwszych 19 lat życia nie znał innego świata. Ogromne nadużycia, wyzysk, łamanie praw człowieka, nękanie i niewolnicza praca dzieci i dorosłych - jak coś takiego może jawnie wciąż istnieć i nikt nie bierze za to odpowiedzialności, jest to dla mnie niepojęte.
Widzę, że dużo osób uskarża się tu na zbyt szczegółowe opisy i nużącą drobiazgowość. Szczerze powiedziawszy trochę mnie to dziwi. To jest reportaż, a ta dziewczyna przeżyła piekło, nie dziwię się, że chciała opowiedzieć wszystko jak najdokładniej. Naprawdę warto przeczytać tę książkę, żeby przekonać się, jak działa przede wszystkim najbardziej elitarna i zamknięta (a przy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jednak nie przypadła mi do gustu, chociaż po opisie zdecydowałam się wziąć z wymiany na Targach w Poznaniu:) Bez żalu oddam w tym roku.
Książka jednak nie przypadła mi do gustu, chociaż po opisie zdecydowałam się wziąć z wymiany na Targach w Poznaniu:) Bez żalu oddam w tym roku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dużo możemy się dowiedzieć o tej książce o życiu wśród scjenotlogów. Po przeczytaniu tej książki nie jestem w stanie nadal uwierzyć, że coś takiego miało miejsce w tak cywilizowanym świecie, jakim my żyjemy.
Książka zdecydowanie mogła by być napisana na 200 stron, książka mnie wymęczyła. Zbyt dużo szczegółów, czy opisów niczego. Były to takie nic nie wnoszące szczegóły - byle by tylko książkę zrobić "grubszą". Niestety nie była ona gruba ze względu na treść, lecz na jej męczące opisy i niepotrzebne szczegóły, czy przedstawianie jakichś sytuacji.
Bardzo dużo możemy się dowiedzieć o tej książce o życiu wśród scjenotlogów. Po przeczytaniu tej książki nie jestem w stanie nadal uwierzyć, że coś takiego miało miejsce w tak cywilizowanym świecie, jakim my żyjemy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zdecydowanie mogła by być napisana na 200 stron, książka mnie wymęczyła. Zbyt dużo szczegółów, czy opisów niczego. Były to takie nic nie wnoszące...
Strasznie umordowała mnie ta książka, ciężko się ją czytało. Za dużo niepotrzebnych opisów.
Strasznie umordowała mnie ta książka, ciężko się ją czytało. Za dużo niepotrzebnych opisów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że o scjentologii wiedziałam do tej pory tyle, że jej wyznawcą jest Tom Cruise. Dzięki tej książce dowiedziałam się więcej na temat tej sekty i jej działalności. Muszę przyznać, że włos się jeży, że takie rzeczy się dzieją w cywilizowanym świecie. Bardzo szczere i poruszające wspomnienia autorki.
Muszę przyznać, że o scjentologii wiedziałam do tej pory tyle, że jej wyznawcą jest Tom Cruise. Dzięki tej książce dowiedziałam się więcej na temat tej sekty i jej działalności. Muszę przyznać, że włos się jeży, że takie rzeczy się dzieją w cywilizowanym świecie. Bardzo szczere i poruszające wspomnienia autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa opowieść, ale "ciężka" do czytania.
Ciekawa opowieść, ale "ciężka" do czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowana i umęczona-tak czuję się po wymęczeniu tej książki.
Przegadana, z mnóstwem zupełnie niepotrzebnych opisów, jak np. kolor dywanu w hotelu, czy rodzaje przekąsek na stole. Gdyby ktoś zapytał mnie o istotę scjentologii, to niestety po tej lekturze nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie:/
Rozczarowana i umęczona-tak czuję się po wymęczeniu tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzegadana, z mnóstwem zupełnie niepotrzebnych opisów, jak np. kolor dywanu w hotelu, czy rodzaje przekąsek na stole. Gdyby ktoś zapytał mnie o istotę scjentologii, to niestety po tej lekturze nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie:/
Miała siedem lat, gdy musiała podpisać kontrakt na miliard lat zobowiązujący jej ducha thetana, by w kolejnych wcieleniach służył Sea Org.
Czytając tę informację wplecioną w opis uroczystości zaprzysiężenia rozpoczynający wspomnienia autorki, miałam wrażenie totalnego absurdu. Musiało minąć kilkanaście lat, nim ona sama go zauważyła i zrozumiała. Zanim jednak to się stało, zanim opuściła Kościół scjentologiczny, przeszła długą, dramatyczną i bolesną drogę z próbą samobójczą włącznie. Pokrewieństwo z przywódcą Kościoła scjentologicznego, Davidem Miscavigiem, nie ułatwiało jej życia. Wręcz utrudniało. Stryj z powodu wspólnego nazwiska tym bardziej kontrolował jej zachowanie, postępowanie i myślenie od momentu, kiedy rodzice autorki postanowili z szeregowych scjentologów stać się elitarną kadrą w wewnętrznej organizacji Sea Org i poświęcić swoje życie jego misji – zbawieniu ludzkości. Od tego momentu wychowanie autorki przejął Kościół, w którym nie było dzieci tylko mali dorośli. Wypełnianie jego misji było ważniejsze niż zabawki i marzenia, a „rodzina nie była niczym rzeczywistym, rozpraszała tylko ludzi, którzy zbawiali świat”. Jej dzieciństwo i dorastanie w separacji z rodzicami wypełniała praca i nauka z naciskiem na ideologię scjentologiczną, które miały przygotować ją do ślepego posłuszeństwa i pełnego poświęcenia się misji Kościoła scjentologicznego. Jak sama pisała – „wtedy naprawdę wierzyłam, że przyszłość Ziemi spoczywa na moich barkach – barkach dwunastolatki”.
To był koszmar!
Oczywiście z mojego punktu widzenia, bo autorka jako dziecko, odizolowana od rodziny, poddana rygorowi ścisłej chierarchi z systemem kar i nagród oraz psychologicznym metodom manipulacji, nie dostrzegała tego. Pozbawiona matki, ojca, rodzeństwa, krewnych, a potem przyjaciół, zbuntowała się dopiero wtedy, gdy chciano zabrać jej również chłopaka, a potem męża. Ten powolny proces budzenia się krytycznego myślenia, wyłaniania ze „szklanej bańki” indoktrynacji, dostrzegania innej rzeczywistości poza Kościołem, przybierał momentami formę sensacji, w której ujawniała opresyjne metody Kościoła stosowane wobec jego członków.
Z oddanej misji scjentolożki stała się jego przeciwniczką.
Aktywistką zwalczającą Kościół scjentologiczny jako niebezpieczną organizację, „która ideologią usprawiedliwia wyrządzane przez siebie krzywdy i gwałcenie elementarnych praw człowieka”. Jedną z metod było spisanie swoich wspomnień, które oprócz wątku autobiograficznego zawierają szczegółowe, dokładne i tajne informacje o zasadach funkcjonowania Kościoła scjentologicznego, jego genezie i założycielu, ideologii i metodach manipulacji jego wyznawcami, paranoicznej ochronie przed „zdradą” lub wyciekiem informacji na zewnątrz oraz o jego najsłynniejszych członkach – Tomie Cruise, Priscilli i Lisie Marie Presley czy Johnie Travolcie. Również o gwiazdach korzystających z usług Kościoła, jak Brad Pitt, Bono czy Colin Farrell. To również obraz powolnego przekształcania się filozoficznej ideologii Kościoła na rzecz religii wykorzystywanej dla pozyskiwania wpływów, władzy, a przede wszystkim pieniędzy.
Bolesny dla autorki, a dla mnie przerażający.
http://naostrzuksiazki.pl/
Miała siedem lat, gdy musiała podpisać kontrakt na miliard lat zobowiązujący jej ducha thetana, by w kolejnych wcieleniach służył Sea Org.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę informację wplecioną w opis uroczystości zaprzysiężenia rozpoczynający wspomnienia autorki, miałam wrażenie totalnego absurdu. Musiało minąć kilkanaście lat, nim ona sama go zauważyła i zrozumiała. Zanim jednak to się...
Jakoś mnie ostatnio na amerykańskie twory religiopodobne wzięło. Coś tam o mormonizmie poczytałam, nadszedł czas na scjentologię. A to dopiero jest twór!
Naprawdę, rodzime wierzenia współczesnej ameryki to temat doprawdy fascynujący. To ktoś anielskie przesłania przez magiczne okulary czyta, zapisuje i publikuje, to znowu pisarz fantasy doznaje objawienia, odkrywa dawne wcielenia i dochodzi do, poprawnie politycznie mówiąc, "oryginalnych" wniosków. Wolność religijna, specyficznie pojmowana, w Stanach Zjednoczonych gwarantuje możliwość tworzenia wszelkiego rodzaju wierzeń i sprawia, że pod ich postacią można ukryć praktycznie każde przestępstwo: wchodzi to w zakres moich prywatnych przekonań, do których prawo daje mi konstytucja, a więc jest nie do ruszenia. Sprawy w stylu całe państwo/dany stan kontra dana społeczność od czasu do czasu wzruszają opinią publiczną. Ewentualnie jakiś były członek postanawia uświadamiać świat. No i zaczyna się dyskusja: gdzie przebiega granica między prawem do wolności religijnej a obowiązkiem podporządkowaniu się prawu? Do żadnych sensownych wniosków nikt jeszcze na ten temat nie doszedł. A może inaczej, nikt ich nie przeforsował, bo ktoś coś mądrego musiał w takim dużym kraju kiedyś wymyślić. Ale Amerykanie do swojej wizji świata są niezwykle przywiązani, podobnie do swoich konstytucyjnych wolności i praw. Wystarczy na kwestie posiadania broni spojrzeć. Dla takiej Europy prawo gwarantujące każdemu obywatelowi możliwość nabywania i posiadania broni jest głupotą i proszeniem się o kłopoty, co zresztą doskonale można uargumentować kultowymi już amerykańskimi strzelaninami. Ale Amerykanie tego tak nie postrzegają i nie są gotowi z niego zrezygnować nawet dla własnego bezpieczeństwa. Cóż... Dziwny kraj, dziwni ludzie, nie udaję nawet, że go w jakimkolwiek stopniu rozumiem.
Jenna Miscavige stała się właśnie ofiarą jednej z sekt swoje istnienie zawdzięczających amerykańskiej wolności religijnej: dosyć popularnej wśród celebrytów scjentologi. Całe życie indoktrynowana, zastraszana, gnębiona fizycznie i psychicznie kobieta po wielu latach wyrywa się na wolność i pragnie opowiedzieć swoją historię. Owocem tego pragnienia jest właśnie ta biografia. Książka nie jest wspaniale napisana, z talentem, polotem czy czymkolwiek równie w literaturze docenianym. Ale jest relacją z pierwszej ręki o sprawie ważnej. I w tym tkwi jej wartość. Obrazuje to do czego może doprowadzić człowieka ślepa, nieracjonalna wiara, ukazuje niesamowite okrucieństwa na które ludzie godzą się z własnego wyboru, ba!, do których niektórzy chętnie się garną. Jenna od czwartego roku życia była trwale rozdzielona z rodzicami, którzy pełnili w Kościele Scjentologicznym ważne funkcje, zawsze traktowana niezwykle surowo, ze względu na dobre imię rodziny Miscavige'ów- wszak jej rodzony wujek był przywódcą scjentologów. Jego rodzina musiała być nienaganna. Pani Miscavige-Hill opowiada o ciężkim dzieciństwie w miejscu zwanym Ranczem, wypełnionym pracą fizyczną i idiotycznymi, wyczerpującymi psychicznie i nie dającymi nawet podstaw wiedzy "lekcjami", prawie całkowicie wypełnionymi szukaniem w słownikach definicji nierozumianych słów- bo według wspomnianego autora fantasy jednym powodem przez który człowiek nie rozumie danego tekstu jest niezrozumienie jakiegoś słowa. Dzieciństwa spędzonego bez rodziny, z matką na drugim końcu kraju i ojcem, którego zobaczyć można tylko przez kilka godzin w tygodniu. Później przechodzi do relacji z pracy w Sea Org, najważniejszym organie scjentologii, pracy niewolniczej, od świtu do późnej nocy, za marne grosze. Opowiada jak tragicznie odbijały się na niej decyzje innych członków rodziny, która stopniowo uciekała od patologicznego świata sekty- przesłuchania, poniżanie, którego przyczyn nie znała, nie potrafiła pojąć. Relacjonuje najpierw swoją trudną walkę o miłość, później jeszcze trudniejszą walkę o opuszczenie Sea Org, a ostatecznie i całego Kościoła. Kończy zrelacjonowaniem skrawka swojego późniejszego życia- wypełnionego walką z ludźmi spod których kontroli się wyrwała.
To nie jest książka wspaniale napisana. Nie jest niezwykle wciągająca. Ale ważna i warta poświęconego jej czasu. Polecam. Gwiazdek jej nie przyznam- jak mam ocenić taką relację?
Jakoś mnie ostatnio na amerykańskie twory religiopodobne wzięło. Coś tam o mormonizmie poczytałam, nadszedł czas na scjentologię. A to dopiero jest twór!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę, rodzime wierzenia współczesnej ameryki to temat doprawdy fascynujący. To ktoś anielskie przesłania przez magiczne okulary czyta, zapisuje i publikuje, to znowu pisarz fantasy doznaje objawienia, odkrywa dawne...