rozwińzwiń

Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów

Okładka książki Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów autora Magdalena Godlewska, Inga Gumieniak, Łukasz Wiktor Izarowski, Ernest Kiełbasa, Renata Kiszczak, Gracjan Marlikowski, Karolina Skrzek, Kalina Śmigielska, Piotr Paweł Strugała, Marcin Wnuk, Marek Zychla, 9788364657085
Okładka książki Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów
Łukasz Wiktor IzarowskiInga Gumieniak Wydawnictwo: Triada horror
342 str. 5 godz. 42 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2014-06-12
Data 1. wyd. pol.:
2014-06-12
Liczba stron:
342
Czas czytania
5 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364657085
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów

Średnia ocen
6,9 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów

avatar
349
5

Na półkach: ,

Koszmar przekraczający senną jawę.
Od pewnego czasu informujemy Was, co nowego dzieje się w projekcie „Horror na Roztoczu” jednak dla tych osób, które jeszcze nie zdecydowały się na przeczytanie pierwszej książki wydanej pod tym samym tytułem przygotowaliśmy specjalną recenzję.
Swój egzemplarz „Horroru na Roztoczu” zakupiłem podczas jej premiery zorganizowanej w ramach „Biesiad Literackich” w Książnicy Zamojskiej. Autorzy zainteresowali mnie nie samą tematyką książki, ale bardziej formą jej tworzenia oraz ogromem prac nad całym projektem związanym z wydawaniem autorskiej książki. Tematyka może zainteresować miłośników Stefana Dardy, który jako pierwszy przetarł drogę powieści grozy osadzonej na pięknym, ale niebezpiecznym roztoczu. Sami autorzy projektu przyznali, że proza Dardy wpłynęła na ich własną publikację. Czemu jednak mnie bardziej zainteresowała forma książki?
„Horror na Roztoczu” jest zbiorem 17 opowiadań stworzonych przez 11 autorów i 13 ilustratorów. Wszystkie historie oraz grafiki są oparte na koszmarach inicjatora projektu Łukasza Kiełbasę. To właśnie on stworzył kompletne zapiski swoich snów i oddał je autorom (w większości debiutantom) do ubrania w słowa. Jak to wszystko wyszło?
Książkę zaczyna opowieść wpleciona między opowiadania. W tzw. intro bohater odnajduje tytułową książkę i dowiaduje się coraz więcej robiąc nam smak na resztę publikacji.
Recenzja książki to nie praca magisterska, dlatego nie będę pokrótce opisywał Wam każdego opowiadania. Minęłoby to się z celem tym bardziej, że prace nie są specjalnie długie ani wielowątkowe. Większość prac są napisane schludnym, całkiem przyjemnym do czytania językiem. Czasami aż trudno uwierzyć, że niektóre opowiadania zostały napisane przez innych autorów. Tematyka jest bardzo różnorodna od opowiadań podchodzących pod dreszczowiec po mutanty i potwory schowane w ciemności. Jak dla mnie najbardziej wybijającymi się opowiadaniami są „Szambo”, „Pająk”, „Z pamiętnika Kamerzysty”, „Willa Zapomnienia” i „Świadomość”. Osobiście jednak sądzę, że czasami opowiadania są ciut za krótkie nie wszystkie pomysły zostały do końca przez to wykorzystane. Uważam także, że przy niektórych pracach autorzy projektu mogliby dać trochę większą swobodę debiutantom, co do kreowania fabuły. Senny koszmar często jest odpowiedni do stworzenia pierwszego pomysłu, ale nie zawsze nadaje się od początku do końca na całą historię.
W samym „Horrorze na Roztoczu” jednak najbladziej brakuje mi samego roztocza. W części opowiadań zostały użyte nazwy miast i ulic jednakże nic po za tym.
Patrząc jednak na piękną okładkę ciekawy projekt oraz całkiem równy poziom prac „Horror na Roztoczu” uważam za lekturę wartą do przeczytania. Najbardziej jednak zachęcam by brać udział w licznych spotkaniach autorskich z inicjatorami projektu są one zawsze bardzo ciekawe oraz pozwalają spojrzeć na przeczytaną książkę z innego punktu.
Samą książkę można także porównać do takiej publikacji jak „Nowe Idzie” wydawnictwa Powergraph.
Harnaś

Koszmar przekraczający senną jawę.
Od pewnego czasu informujemy Was, co nowego dzieje się w projekcie „Horror na Roztoczu” jednak dla tych osób, które jeszcze nie zdecydowały się na przeczytanie pierwszej książki wydanej pod tym samym tytułem przygotowaliśmy specjalną recenzję.
Swój egzemplarz „Horroru na Roztoczu” zakupiłem podczas jej premiery zorganizowanej w ramach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
768
349

Na półkach: , ,

Zazwyczaj bywa tak, że historie przedstawione w podobnych antologiach są na różnym poziomie, obok opowiadań niezbyt udanych pojawiają się przysłowiowe perełki. Z "Horrorem na Roztoczu" jest inaczej, historie w nim zaprezentowane są naprawdę dobre, a także niepokojące i sugestywne. Jeśli szukacie walających się po podłodze flaków i skapującej z sufitu krwi to... nie są to historie dla Was. Gore tutaj jest naprawdę mało, wszystko jest zbudowane na solidnej atmosferze grozy, oddziałującej nie tylko na bohaterów poszczególnych opowiadań, ale również na czytelnika. Dziwne zachowanie mieszkańców miasteczek, tajemnicze i otoczone niepokojącą aurą budynki, trudne do wytłumaczenia zjawiska – strach to broń, która umiejętnie wykorzystana, dosięgnie każdego, bez względu na to, jak odważny i pewny siebie się wydaje.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/08/antologia-horror-na-roztoczu-koszmar.html

Zazwyczaj bywa tak, że historie przedstawione w podobnych antologiach są na różnym poziomie, obok opowiadań niezbyt udanych pojawiają się przysłowiowe perełki. Z "Horrorem na Roztoczu" jest inaczej, historie w nim zaprezentowane są naprawdę dobre, a także niepokojące i sugestywne. Jeśli szukacie walających się po podłodze flaków i skapującej z sufitu krwi to... nie są to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
372
144

Na półkach:

Nietypowy projekt - opowiadania oparte na koszmarach. Jeden pomysłodawca, jedenaścioro autorów, ilustratorzy. Senny horror przyobleczony w słowa, które wcisną przerażenie wraz z krzykiem z powrotem do gardła.

Na wstępie chciałem podziękować nowej Pani administrator jednego z patronów projektu, portalu Czytanie Nie Boli - sumiennie przeczytała wiadomości z ponad roku i dotrzymując słowa rozwiązała zaległy konkurs. W ten właśnie sposób tajemniczy tomik trafił w moje ręce.

Książka wydana po crowdfundingowej zbiórce przenosi nas na tytułowe Roztocze.
Stephen King często umiejscawia fabułę w małych miasteczka rodzimego Maine.
H.P. Lovecraft miał tajemniczą, lesistą Nową Anglię z jej purytanami, przesądami, dawnymi indiańskimi wierzeniami i miastami o specyficznej architekturze.
Łukasz Kiełbasa wyprawił nas przy wsparciu autorów na Roztocze - pełne mrocznych lasów, opustoszałych miasteczek pogranicza o dziwnie brzmiących nazwach. Z jednej strony - strach pomyśleć, że wszystkie te historie naprawdę ktoś przeżywał śpiąc, z drugiej - umiejscowienie silnie oddziałuje na słowiańską fantazję, w końcu w naszej mitologii jest mnóstwo niesamowitości. Sama atmosfera regionu odgrywa bardzo ważną rolę w opisanych historiach.
Konstrukcyjnie nie jest to zwykły zbiór opowiadań, gdyż przeplecione są one okruchami historii, które splatają je w całość, w opowieść o młodym człowieku człowieku, który podczas porządkowania strychu znajduje dziwną książkę - Horror na Roztoczu właśnie.
Kolejnym elementem wyraźnie wskazującym na poetykę snu jako najważniejszy wątek jest specyficzna logika - lub właściwie jej brak. Podobnie jak we śnie, choćbyśmy chcieli, nie dostaniemy jasnej odpowiedzi na pytania...
Dlaczego? Po co? Jakim cudem?
Czasem je dostajemy - i to co słyszymy jest na tyle przerażające, że wolelibyśmy nie wiedzieć, ale już za późno.
Spotykamy też czasem brak sekwencji przyczynowo-skutkowych, a nienaturalne zjawiska pojawiają się nagle i w sposób jakby całkiem oczywisty. Pozornie normalne sytuacje rozwijają się w tajemniczy i dziwaczny, a nawet absurdalny sposób. Spotykamy ludzkie szaleństwo, mordercze zapędy, zamknięte społeczności, straszliwą zemstę, potwory. baśnie, konsekwencje ludzkich żądz, kosmiczne zagrożenie, okrucieństwo, rozważania nad bytem, lęk przed tym, co nieznane. Wszystko, co tylko może podświadomie nas nurtować, tu swobodnie hasa po powierzchni, ponuro tratując skorupę rzeczywistości.
Wielu tu ciekawych autorów, których twórczość będę obserwował, wśród nich jeden już mi nieco znany - Marek Zychla, którego opowiadanie robi duże wrażenie, a który pojawił się m.in w Pokłosiu i mającym niedawno premierę Hardboiled.
Pisząc te słowa jestem już w trakcie lektury drugiej części. Ciekaw jestem jak historia zarówno realna projektu, jak i ta opowiadana w tle koszmarów się rozwinie i czy trzeci tom się pojawi. Czekam z niecierpliwością.

Nietypowy projekt - opowiadania oparte na koszmarach. Jeden pomysłodawca, jedenaścioro autorów, ilustratorzy. Senny horror przyobleczony w słowa, które wcisną przerażenie wraz z krzykiem z powrotem do gardła.

Na wstępie chciałem podziękować nowej Pani administrator jednego z patronów projektu, portalu Czytanie Nie Boli - sumiennie przeczytała wiadomości z ponad roku i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

101 użytkowników ma tytuł Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów na półkach głównych
  • 55
  • 46
30 użytkowników ma tytuł Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów na półkach dodatkowych
  • 17
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Ocena 7,8
Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Okładka książki Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Ocena 6,8
Kiciusie, koty, sierściuchy Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Izabela Żukowska, Marek Zychla
Okładka książki Żertwa. Antologia słowiańskiego horroru Dagmara Adwentowska, Jakub Bielawski, Piotr Borowiec, Bartłomiej Fitas, Artur Grzelak, Wojciech Gunia, Radosław Jarosiński, Dawid Kain, Maciej Kaźmierczak, Tomasz Krzywik, Agnieszka Kwiatkowska, Kazimierz Kyrcz jr, Michał Stonawski, Maciej Szymczak, Mariusz Wojteczek, Anna Maria Wybraniec, Marek Zychla
Ocena 6,6
Żertwa. Antologia słowiańskiego horroru Dagmara Adwentowska, Jakub Bielawski, Piotr Borowiec, Bartłomiej Fitas, Artur Grzelak, Wojciech Gunia, Radosław Jarosiński, Dawid Kain, Maciej Kaźmierczak, Tomasz Krzywik, Agnieszka Kwiatkowska, Kazimierz Kyrcz jr, Michał Stonawski, Maciej Szymczak, Mariusz Wojteczek, Anna Maria Wybraniec, Marek Zychla
Okładka książki Dekady w cieniu Krzysztof Biliński, Edward Bulwer-Lytton, Norbert Góra, Wojciech Gunia, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Jarosław Klonowski, Tobiasz Kruk, Łukasz Krukowski, Tadeusz Miciński, Anna Musiałowicz, Joanna Pypłacz, Juliusz Wojciechowicz, Marek Zychla
Ocena 8,9
Dekady w cieniu Krzysztof Biliński, Edward Bulwer-Lytton, Norbert Góra, Wojciech Gunia, Łukasz Gwiżdż, Dawid Kain, Jarosław Klonowski, Tobiasz Kruk, Łukasz Krukowski, Tadeusz Miciński, Anna Musiałowicz, Joanna Pypłacz, Juliusz Wojciechowicz, Marek Zychla
Marek Zychla
Marek Zychla
Pracuje jako księgowy, kadrowy i opiekun osób niepełnosprawnych w KCAT Art&Study Centre w Callan w hrabstwie Kilkenny. W wolnych chwilach pisuje opowiadania, które można znaleźć w szeregu antologii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

I odpuść nam nasze winy Paweł Cieliczko
I odpuść nam nasze winy
Paweł Cieliczko Marek Zychla Dagmara Adwentowska Przemysław Karbowski Piotr Borowiec Agnieszka Kwiatkowska Olga Rot
Nie jest tajemnicą ze od jakiegoś czasu poluje na internetowe projekty związane z grozą: wyobrazcie sobie zatem moje szczęście gdy na stronie magazynu Histerii, oprócz zwykłych numerów (które z pewnością sobie wydrukuje) trafiłem na te oto antologie. Słowem wstępu: powyższy zbiorek to 7 opowiadań róznych autorów gdzie motywem każdego z opowiadań jest jeden z wybranych grzechów głównych. 7 autorów, 7 opowiadań, jedno na łebka-brzmi sprawiedliwie. #1 PYCHA. Paweł Cieliczko "królewski grzech"- to opowieść piastowska z czasów rozbicia dzielnicowego. Coś dla fanów historii, ale i pogranicza kilku innych gatunków. Niestety z grozą za dużo to wspólnego nie ma a historia trochę się ciągnie. Nie mniej doceniam za pomysł i bogatą wyobraznie autora. #2 CHCIWOŚĆ Przemysław Karbowski "Traktat Gaetano Enzoli": XII wieczny Mediolan, widmo zbliżającej się wojny i makabryczne zabójstwa na rodzinach Lichwiarzy. Znowu coś dla fanów powieści historycznych ale nie tylko bo niektóre opisy są naprawde brutalne. Musze przyznać że było to świetne opowiadanie kt{rze trzymało w napięciu. #3 NIECZYSTOŚĆ Agnieszka Kwiatkowska"Tańczące nimfy" : zazwyczaj przy pisaniu opinii, wiem co mam napisać, w tym przypadku nie jestem niczego pewny-oczywiście nie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Historia jest obłedna, poznajemy człowieka który widzi od dziecka tajemnicze nimfy. Szybko okazuje się że kto raz je zobaczy już nigdy nie będzie miał spokoju-nie będzie mógł przestać o nich myślec, inne kobiety staną się nagle nieatrakcyjne a każda chwila będzie się wiązac z tęsknotą za nimi. Nie zdradze jak potoczyły się losy bohatera bo warto się przekonać samemu ale to opowiadanie zostawi wam dziurę w mózgu. Agnieszka potrafi a wspaniały sposób przedstawić historie tak że czytelnik poczuje całą palete emocji, od smutku po gniew. Arcydzieło. #4 ZAZDROŚĆ Piotr Borowiec "Modernista": To historia pewnego małżeństwa, pierwotnie wydaje się że to typowa historia jakich wiele, Michał i Barbara razem dzielą życie a także jego cienie i blaski. ...Do momentu w którym Baśka przynosi do domu tomik poezji pewnego dawno zapomnianego autora. Dzieło poety stopniowo w jakiś dziwny sposób zaczyna oddziałowywać na Michała, bohaterce nie zostaje nic innego jak zbadać sytuacje zanim będzie za póżno. #5 OBŻARSTWO Dagmara Adwentowska "W malinowym chruśniaku". Czasy dzieciństwa, dom babci i cudowne wspomnienie pysznego jedzenia. Myśle że każdy z nas mógłby opowiedzieć podobną historie, zresztą która babcia nie rozpieszcza swoich wnuków? Z pewnością nie ta z opowiadania, która karmi go "na potęge" i niczego nie załuje pod warunkiem że nasz bohater nie zje malin z starego cmentarza. Ciekawe opowiadanie, chociaż nieco tajemnicze- zostawia czytelnika z mnóstwem pytań. #6 GNIEW Marek Zychla "Mulo": Opowieść z szarych bloków, gdzie historia toczy się dwutorowo- z perspektywy 10 letniego bohatera i jego pózniejszego powrotu po latach. Jest to nie tylko opowieść o walce ze złem, ale także o zmaganiu się z własnymi lękami jak i sile przyjazni. Jak to zawsze bywa Marek zaskoczył mnie zakończeniem, nie tego się spodziewałem. #7 LENISTWO Olga Rot "między innymi lenistwo" to historia człowieka który nawet z największego optymisty zrobiłby osobę z depresją. Bohatera nie da się lubić i myślę że o to autorce chodziło, bo byłem w pełni zadowolony z obrotu spraw. W wielkim skrócie to historia jednej złej decyzji. Tylko tyle i aż tyle wystaczyło na dobrą historie. Podsumowując, zbiorek uważam za całkiem dobry, było kilka świetnych momentów chociaż nie mogę powiedzieć zebym się przesadnie bał podczas lektury. Nie mniej polecam go waszej uwadze i zapraszam do pobierania. Łapcie link http://magazynhisteria.pl/czytajpobierz/ P.s. zostając w temacie Histerii. Nie wiem czy wiecie ale wydawnictwo Phantom books, ma w planach wydawniczych na ten rok ksiażkę "the best of histeria". Myślę że jest na co czekać.
Maciek - awatar Maciek
ocenił na66 lat temu
13 ran Graham Masterton
13 ran
Graham Masterton Stefan Darda Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas Aleksandra Zielińska Jonathan Maberry Jack Ketchum Anna Klejzerowicz Magdalena Kałużyńska Edward Lee Rick Hautala Rob Kayman Carlton Mellick III
Witajcie moi kochani Dziś chciałabym zaproponować coś lekkiego do czytania, choć z dreszczykiem emocji. Tytuł: 13 ran Autor: Opracowanie zbiorowe Wydawnictwo: Replika To zbiór opowiadań stworzony przez znakomitych autorów gatunku, jakim jest horror. Antologia zawiera w sobie 13 opowiadań zarówno polskich jak i zagranicznych autorów. Najbardziej przypadły mi do gustu sześć opowiadań: Silniejszy – to historia o rodzinie mieszkającej na wsi, w której ojciec był tyranem i nie stronił od alkoholu oraz przemocy fizycznej. Ponadto o tragedii jaka ich dotknęła oraz o zemście po wielu, wielu latach. Pragnienie – to historia o młodym chłopaku, który ciągle dąży do posiadania idealnej kobiety. Tej idealnej kobiety. Wspaniałe opowiadanie ukazujące proces przemijania i ślepej zachłanności. Pan Kadłubek – historia opowiadająca o Ludzie, który z woli Tego Na Górze wziął sobie za cel tworzenie nowego życia. Dość mroczna, brutalna, fanatyczna, a zarazem filozoficzna historia życia. Mechanik – historia dość tajemnicza opowiadająca los przypadkowego człowieka, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. I niestety poniósł tego niewyobrażalne skutki. W tym przypadku uważam, iż potencjał tego opowiadania nie został całkowicie wykorzystany, ponieważ postać mistrza została niewyjaśniona. Kulka – to historia rodziny, która przeprowadza się na wieś z dala od miejskiego zgiełku. Na początku wszystko im się układa, a życie biegnie spokojnie. Jednak pewnego dnia mąż znajduje szklaną kulkę, która wywołuje u niego napady agresji. Lecz to dopiero początek niewyjaśnionych oraz tragicznych w skutkach zdarzeń. Te opowiadania przypomina mi trochę horror Amityville. Duch Greenbriar – to historia Sherlocka Holmesa oraz jego przyjaciela Watsona na tropie mordercy w Hrabstwie Greenbriar. Jak widać nie wszystkie historie przypadły mi do gustu. Jednakże stwierdzam, iż książka stanowi interesujący zbiór opowiadań i na pewno każdy znajdzie tutaj cos dla siebie. Ponadto dostarcza ona niezapomnianych wrażeń oraz wywołuje poczucie grozy, napięcia oraz niepokoju. Stanowi ona idealną propozycję na coś lekkiego oraz niezobowiązującego do czytania. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Serdecznie polecam strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na71 rok temu
Oblicza grozy Krzysztof T. Dąbrowski
Oblicza grozy
Krzysztof T. Dąbrowski Graham Masterton Łukasz Orbitowski Dawid Kain Łukasz Radecki Robert Cichowlas Jacek M. Rostocki Krzysztof Maciejewski Piotr Mirski Paweł Mateja Michał Stonawski Sylwia Błach Łukasz Henel Karolina Kaczkowska Tomasz Czarny Paweł Waśkiewicz Tomasz Siwiec Jacek Piekiełko
"Linda podniosła wzrok na swego towarzysza, który zaczynał wiercić się niespokojnie w reakcji na jej bezowocne jak dotąd starania. Gdyby był żywy (w każdym razie w tradycyjny sposób),pomyślałaby, że to oznaka zniecierpliwienia. Jednak zombie nie należą przecież do najbardziej ekspresyjnych istot. Kobieta sama miała już dość." 💀💀💀 Książka, którą mam w swoich zasobach wręcz od wieków (wydana została w 2014),ale dopiero niedawno zabrałam się za jej lekturę. To znaczy, niedawno... To jedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie pozycji w tym roku, jeszcze na samym początku stycznia, ale jakoś tak się złożyło, że nie znalazłam dotąd chwili, żeby o niej napisać. Co za tym idzie, po tych pięciu miesiącach część informacji na jej temat w mojej głowie już się zatarła... ale nie wszystkie. Zresztą, zaraz się przekonacie. 😏 Do sięgnięcia po tomik zmotywowały mnie odwiedziny u Sylwii Błach na zimowej edycji Targów Fantastyki. Nic tak nie motywuje do czytania, jak dedykacje. Przynajmniej ja tak mam, że gdy pójdę z jakimś tytułem w ciemno do podpisu, to potem do mnie krzyczy, że nadeszła jego kolej. Nim przejdę do konkretów, jeszcze tylko napomknę, że nie będę pisać o wszystkich opowiadaniach jak zazwyczaj (jest ich aż osiemnaście!),tylko o kilku wybranych. Różne oblicza przywdziewa horror. Może być niepokojący, odrzucający, zaskakujący, czasem groteskowy, przerysowany tak, że aż bawi. Niektórzy jego twórcy chętnie skręcają w ekstremę, inni wolą bazować na jego obrzeżach, posługując się samym niepokojącym klimatem subtelnej grozy. A gdy wrzucimy do jednego kotła kilku(nastu) autorów, to efekt może być porywający... ale też i dyskusyjny. "Oblicza grozy" to nie jest wyrównana antologia, rzadko kiedy tak się dzieje. Jest tu trochę słabszych, wręcz nijakich tekstów (wiem, że to będzie kontrowersyjna opinia, ale mimo mojej szczerej miłości do Orbitowskiego, tym razem kompletnie do mnie nie trafił),ale na ogół większość opowiadań wypadła bardzo dobrze. No i mamy też kilka perełek. 💀 Zbiór otwiera Jacek M. Rostocki i jego "Huda". I muszę przyznać, że miejska legenda Himalajów była dość zachęcającym wstępem, obiecującym sporą różnorodność tematyczną. 💀 Łukasz Radecki w "Vade-Mecum" na przykład pisał o rytuałach, w swoim niepowtarzalnym stylu, który bardzo sobie cenię. Okultystycznie, z mocną inspiracją Lovecraftem. 💀 Robert Cichowlas w "Armii ocalenia", chyba najdłuższym tekście antologii, postawił na dinozaury... i ogromne muchy. A to się zaskakująco dobrze skomponowało. 😉 Taki pulpowy miks Parku Jurajskiego i Cronenberga na sterydach. 💀 Tomasz Siwiec w opowiadaniu "Rozumiesz, skarbeńku?" poruszył dość przyziemną tematykę męża tyrana (no bo kawa musi być gorąca, jak to tak inaczej...),katowanej przezeń żony i sposobności do małej, słodkiej zemsty za lata ucisku... I ciekawie zgrał się przy tym z Tomaszem Czarnym, bo u Siwca tekst otwiera cytat z "Łzy cieniów minionych" Kata, a u Czarnego, w jego "Nieczasie" padają słowa "Idę cmentarną aleją jak w starej piosence TSA". Jeden i drugi kawałek jest nieocenionym klasykiem, ale dla mnie, personalnie, "51" ma jeszcze większe znaczenie sentymentalne i specjalne miejsce w moim sercu. Często wykonywałam ten utwór na karaoke, może nawet kiedyś zbiorę się na odwagę i podzielę się z Wami swoim wykonem. No, a poza tym, to w "Nieczasie" występuje też nawiązanie do Alicji w Krainie Czarów, a ja uwielbiam wszelkie niebanalne wariacje na temat tego motywu, tak jak na przykład było to u Sapkowskiego w "Złotym popołudniu". Samo opowiadanie to zlepek surrealistycznych wizji kobiety w powypadkowej śpiączce. 💀 Na szczególne wyróżnienie zasługuje też Jacek Piekiełko i "Twoje martwe skronie", z całą swoją psychologiczną głębią i obłędem. Nie tylko przez to, że jestem oddaną fanką Larsa von Triera. Cała historia księdza Wojciecha Aderskiego miała dla mnie silny vibe "Sues Dei" Kuby Ćwieka, choć oczywiście powieść ta wyszła wiele lat później od "Oblicz grozy". I nie chodzi też o sam wątek duchowości, ale to już będziecie musieli sami przeczytać i przekonać się na własnej skórze. Całkiem miłym zwieńczeniem była dla mnie również "Noc Wendigo" Grahama Mastertona. Dobrze wykorzystany motyw, chociaż muszę przyznać, że wolę Grahama w innym wydaniu. Niby co Masteron, to Masteron, ale nasi twórcy bardziej mnie urzekli i na ich tle wypadł miałko. 💀 I chociaż wymienione wyżej opowiadania naprawdę do mnie trafiły, wszystko blednie w obliczu wielkiej trójcy, do której zaraz przejdę. Pół żartem, pół serio. Gdybym miała wybrać ulubione opowiadanie z tego zbioru - nie potrafiłabym, bo mam trzy. 😉 Nikogo, kto jakkolwiek dłużej śledzi moje wpisy nie powinna dziwić obecność Dawida Kaina na podium. Dla mnie był to absolutny pewniak i "Jak szelest liści w jesienną noc" spełniło wysokie oczekiwania ze sporą nawiązką. Jednak absolutny prym wiodą w tej antologii panie, bo dwa pozostałe sloty zapełniły Karolina Kaczkowska i Sylwia Błach, których też raczej nikomu nie muszę przedstawiać. Nawet zgrały się tematycznie, bo "Zombie love" (oczko w stronę Łukasza Rzadkowskiego z @iminfectedpl) i "Adam i Ewa" bazują na dość podobnych motywach i obydwa były kusząco odpychające, w ten szalenie pożądany sposób. Obrzydzenie i fascynacja idące ze sobą w idealnie harmonizującej parze. Nie mogłam się oderwać. Czapki z głów, po prostu. Jestem urzeczona. Destrukcja wbiła się pod skórę niczym tusz i nie daje o sobie zapomnieć. Generalnie "Oblicza grozy" to ciekawy przegląd polskiej sceny horroru. Jak już parokrotnie wcześniej wspomniałam, jest różnorodnie – mamy gore, weird fiction, surrealizm, horror psychologiczny, wszystko czego dusza potrzebuje. Niektóre teksty mogłyby mieć więcej przestrzeni na rozwój, inne – mniej zbędnych opisów. Mimo wszystko, uważam że dla fanów polskiego horroru to pozycja obowiązkowa. Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z grozą – może niekoniecznie najlepszy start, bo poziom bywa nierówny, ale też fajna baza. Kto co lubi w zasadzie. Podsumowując: warto dla kilku perełek, ale czy całość wciągnie Cię bez reszty? To już zależy od tego, które oblicze grozy jest Twoim ulubionym... Oryginalny wpis: https://www.instagram.com/p/DJ8SMvxtfJY/?img_index=1
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na610 miesięcy temu
17 szram Graham Masterton
17 szram
Graham Masterton Mort Castle Michał Gacek Dawid Kain Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas F. Paul Wilson Aleksandra Zielińska Jacek M. Rostocki Ramsey Campbell Krzysztof Maciejewski Joseph Nassise Washington Irving Robert Ziębiński Carlton Mellick III Paweł Waśkiewicz
1. KOMPLEKS KASANDRY - 6/10 2. ROZPRUWACZ - 7/10 3. A CZERWIEC BYŁ PIĘKNY TEGO ROKU - 6/10 4. Z PERSPEKTYWY CZASU - 5/10 - niestety nie do końca zrozumiałem końcówkę. 5. KAROLINA - 5/10 6. SKORODOWANY - 4/10 7. CZERWONY ŚWIAT - 9/10 - kolejne przeczytane przeze mnie bizzaro Mellicka i kolejna petarda :) 8. BIEL ŁABĘDZIA, BIEL ŁABĘDZIA - 4/10 9. W OBRONIE ROGERA HERRINGSA - 3/10 10. EMPATRON - 8/10 - brutalny, ciekawy, wciąga. 11. CIAŁO/KREW - 7/10 12. PORADA - 6/10 - ducha moze zobaczyć tylko ten kto przyczynił się do śmierci dziecka. A psychologa odwiedza dużo duchów dzieci. Krótki, ale mocny. 13. 18+ - 8/10 - wciągnęło mocno. Dużo filmów porno, snuff i morderstw. Pokazane jak filmiki ryją banie. 14. PRZEJŚCIA - 6/10 15. SYRENI ŚPIEW - 7/10 - Nawiązanie do tekstu Lovecrafta. Czy fale rzeczywiście były prawdziwe czy on to wszystko zmyślił na podstawie książki? Dobrze się czytało, Lovecraft w każdej postaci jest dobry ;) 16. OUIJA - 5/10 - Proste jak budowa cepa. Nic nowego. 17. LEGENDA O SLEEPY HOLLOW - 8/10 - dobre, starsze opowiadanie, bez dialogów, mroczne. Niestety strasznie nierówna kolejna część cyklu. Tylko 4 bardzo dobre opowiadania nie ratują zbioru. Mimo wszystko myślę, że warto, każdy znajdzie coś dla siebie.
Damian Polakowski - awatar Damian Polakowski
ocenił na65 lat temu
Hardboiled. Antologia nowel Neo-Noir Kornel Mikołajczyk
Hardboiled. Antologia nowel Neo-Noir
Kornel Mikołajczyk Robert Ziębiński Marek Zychla Juliusz Wojciechowicz
Rzadko trafia mi się zbiór opowiadań lub nowel, który mnie pochłonie w całości. Do tego stopnia, że nie będę się czepiał żadnej części, że każdy element składowy zaintryguje mnie czyś innym. Coś takiego spotkało mnie właśnie przy okazji tej książki. Zbiór czterech nowel w klimatach neo-noir, dokładniej rzecz biorąc hardboiled. Jest to pewien odłam literatury kryminalnej, charakteryzujący się skrajnie cynicznym bohaterem, z reguły prywatnym detektywem, akcją nacechowaną brutalnością, oraz dość pesymistyczną atmosferą, gdzie zło czai w każdym kącie. Ma być mroczno, brudno, syfiato, brutalnie, dołująco. Nadziei nie uraczysz, jedynie zgniliznę i depresję. I tak jest w tych opowiadaniach, tragedia wręcz spływa z kart, topiąc farbę drukarską, marazm przytula się do defetyzmu, ale wszędzie jest akcja, nie ma przynudzania, tylko pędzimy od pierwszej sceny, aż do rozwiązania, mniej lub bardziej zaskakującego. Nie zapominajmy o słówku NEO, które pozwala zapędzić historię w najbardziej zaskakujące obszary. Tutaj miejsce akcji to nie tylko brudne miasto, to również klimaty hard-science fiction czy wręcz oniryczne pejzaże. A co dostajemy w środku: Lana (Juliusz Wojciechowicz) - lubię takie klimaty, zahaczające o kino klasy B, a nawet niżej. W zasadzie to jest mocny przedstawiciel taniej próbki a'la grindhouse. Autor nawrzucał krwistych i makabrycznych motywów, niby ku uciesze czytelnika, ale naprawdę miał w tym swój plan. To ma ręce i nogi, czerpie z wielu źródeł i, co najważniejsze, ma nieść rozrywkę odbiorcy. I robi to z nawiązką. Otwarty czytelnik będzie zadowolony, po stokroć 8/10 Śpij, kochanie, śpij (Robert Ziębiński) - noir pełną gębą, gdzie zaskoczą nie tylko femme fatale oraz teoria spiskowa o utracie miasta, ale również rozwiązanie, owszem, zakręcone, ale konwencja na to pozwala 7/10 Ambisentencja (Marek Zychla) – Pierwsza wersja książkowego Przesmyku, bardziej chropowato, brudniej, pesymistyczniej. Motywy z akcji na dachu wciąż zaskakują pomysłowością. 7/10 Chińska podróbka (Kornel Mikołajczyk) - soczyste kosmiczne opowiadanie detektywistyczne, aż chce się sprawdzić, czy w tym świecie nie ma więcej historii. Ciekawy bohater, z bliżej nieznaną przeszłością, którą powoli odsłania, oryginalni partnerzy, a na dodatek szalona sprawa. Pomysły godne Terry’ego Gilliama łamane przez Davida Lyncha. Plus ostrzeżenie przez inwazją tanich kopii 8/10 Podsumowując: nie będąc wielkim fanem literackiego kryminału, otrzymałem cztery opowiadania czerpiące z nurtu garściami, ale dodające sporo od siebie, dodatkowo bawiące czytelnika swoją formą. Można próbować zgadnąć, w jakim kierunku pójdzie historia, jaki będzie finał, z pewnością nie zawsze uda się trafić w sedno. I to jest właśnie wielki plus tego zbioru – jest nieoczywisty, krwisty, pełen emocji, satysfakcjonujący. Z pewnością rozrzut klimatyczny może odrzucić niektórych czytelników, bowiem jest różnica między akcją w brudnym, szarym mieście, a szaloną kolejką górską w świecie rodem z Łowcy androidów. Z pewnością mało mi było tej lektury, jednak nie zawsze więcej, znaczy lepiej, dlatego cieszmy się z tych czterech barwnych i trzymających poziom opowiadań. + klimat, stworzone światy, główni bohaterowie - mało,
Machno - awatar Machno
ocenił na84 lata temu
Koszmar na miarę Kazimierz Kyrcz jr
Koszmar na miarę
Kazimierz Kyrcz jr Robert Cichowlas
Książki pisane przez dwóch autorów to klasyczny przykład góralskiej przepowiedni o pogodzie: bydzie lało, abo nie będzie lało. Czyli książka wyjdzie, albo na wyjdzie. Rzadko wychodzą z tego perełki, częściej poprawne czytadła, ewentualnie niewypały. Tutaj wyszło to drugie. Środowisko sprzedawców odzieży z wyższej półki nieczęsto staje się bohaterami powieści. Co może być ciekawego wśród pracowników renomowanych koś koszul czy garniturów? Chyba tylko demon, próbujący się odrodzić w naszym świecie, oczywiście kosztem klientów naszego sklepu. I tutaj pojawiają się główni bohaterowie, którzy dostrzegają, że coś się dziwnego dzieje z ich szefem, a na oddziale dzieją się przyprawiające o dreszcze zdarzenia. Dodajmy do tego tajemnicze jaszczury oraz słowiańskie klimaty. Jest tego dużo, a dzieje się nawet trochę więcej.  Powieść to klasyczny b-klasowiec, chwilami odpuszczający sobie prawa fizyki, logikę czasem omijający szerokim łukiem, ale mający bohaterów, którzy mają wątpliwości, strachy oraz marzenia. Nie są to jednowymiarowe postaci, da się im kibicować, z drugim planem już gorzej, ale on z reguły robi za strawę dla demona.  Książka zdecydowanie dla fanów gatunku, czy nieskrępowanej granicami historii, gdzie sceny rozrywania ofiary poprzedzają dialog o poświęceniu kilku osób w imię ludzkości. Na pewno plusem jest to, że nie nudzi, tylko pędzi ze strony na stronę. I pewnie podczas tego przewracania kartek, logika wyleciała spomiędzy wersów. 
Machno - awatar Machno
ocenił na69 miesięcy temu
Panowie Salem Rob Zombie
Panowie Salem
Rob Zombie B.K. Evenson
Witajcie moi kochani Czytacie książki, w których występuje motyw wiedźm? Ja bardzo chętnie. I dziś chciałabym przedstawić Wam taką historię. Tytuł: Panowie Salem Autor: Rob Zombie, B.K. Evenson Wydawnictwo: Zysk i S-ka W 1692 roku w Salem przeprowadzano procesy kobiet oskarżonych o konszachty z samym Diabłem. Jednak podczas ich wykonywania pewna kobieta Margaret Morgan poprzysięgła zemstę na potomkach ludzi, którzy przyczynili się do jej śmierci. I tak oto w czasach już współczesnych zło obudziło się ponownie. Pewnego dnia, pracująca w radiostacji, Heidi otrzymała tajemniczą paczkę z nieznanym dotąd symbolem. Okazało się, iż zawiera ona płytę nowo poznanego zespołu o osobliwej nazwie „Panowie”. Nie świadoma zagrożenia, wraz z przyjaciółmi, postanawia otworzyć ją dla swych słuchaczy. I tak oto w Salem ponownie obudziło się długo uśpione zło. To była interesująca lektura. Fabuła okazała się ciekawa oraz wciągająca. Choć muszę przyznać, że po pewnym czasie dość przewidywalna. Jednak nie zmianie to faktu, iż nie mogłam oderwać się od lektury. Historia Salem z 1692 roku oraz procesy czarownic, a na dodatek ich powiązania z czasami współczesnymi zawładnęły mną całkowicie. Kolejnym aspektem, który pozytywnie wpłynął na mój odbiór historii to stopniowo rozwijająca się akcja. Mimo, że rozwija się dość szybko to mające miejsce wydarzenia zostały zrównoważone. Wszystko działo się stopniowo. Zmiany zachodzące w głównej bohaterce Heidi również. Także podczas lektury mogłam obserwować cały proces zmian. Naturalnie domyślałam się jak potoczą się jej losy. Jednak bardzo byłam ciekawa w jaki sposób zostanie to zrealizowane. Wątki oraz postacie drugoplanowe bardzo urozmaiciły lekturę. A przedstawione doświadczenia Heidi w pewnych momentach budziły grozę oraz niepokój. I mimo tego, iż można określić książkę jako niezbyt złożoną lub skomplikowaną, a raczej bezpośrednią, to jestem bardzo zadowolona z lektury. Naturalnie przy danej tematyce zawsze czuję niedosyt. Jednak jestem usatysfakcjonowana. Historia była po prostu interesująca i wciągająca. Dodatkowo została napisana w bardzo przystępny sposób. Dzięki czemu bardzo szybko się ją czytało. Reasumując stwierdzam, że mimo wszystko, nie zawiodłam się na danej historii. Oczywiście powieść nie jest idealna, lecz dla mnie stanowiła świetną rozrywkę. Także „Panowie Salem” to dobra książka o wiedźmach z Salem oraz ich zemście. Polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na61 rok temu
Chory, chorszy, trup Dawid Kain
Chory, chorszy, trup
Dawid Kain Kazimierz Kyrcz jr
Na początku warto zaznaczyć, że jest to raczej “weird fiction” niż horror (mimo że Lubimy Czytać klasyfikuje ją jako to drugie). Książka zawiera 13 opowiadań, z których najdłuższe ma około 30 stron, a najkrótsze 5. W tych 13 opowiadaniach pojawiają się różne motywy skierowane zdecydowanie do dorosłych: samookaleczanie, samobójstwa, przemoc, trochę gore oraz narkotyki. Te elementy służą jednak przede wszystkim do uwypuklenia głównego tematu książki, którym jest niezrównoważona ludzka psychika. Każde z opowiadań w wyjątkowy sposób bada różne aspekty ludzkiej psychiki, często ukazując jej ciemne i niepokojące strony. Autorzy wprowadzają również elementy paranormalne, pozostawiając czytelnikowi interpretację, czy są one rzeczywiste, czy jedynie wytworem chorego umysłu. Spośród 13 opowiadań mam swoje ulubione, jak i te, które mniej mi przypadły do gustu. Trzeba jednak przyznać, że nawet te, które mi się podobały, nie zawsze mnie zachwyciły czy zaskoczyły – były to po prostu dobrze napisane historie, które potrafiły zainteresować i zaintrygować. Poniżej przedstawiam wszystkie opowiadania wraz z ich oceną: Wybierz swoją chorobę: ★★★★★★☆☆☆☆ Zabawki: ★★★★★★★☆☆☆ Na wysypisku: ★★☆☆☆☆☆☆☆☆ Wyłączność: ★★★★★★★☆☆☆ Eternix: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ Transformacja Marcina Franczaka: ★★★★★★★★☆☆ Mała miss: ★★★★★☆☆☆☆☆ Kilka dni, kilka nocy: ★★★★★★★★☆☆ El hombre invisible: ★★★★★★★★★☆ Sucksess: ★★☆☆☆☆☆☆☆☆ B-side: ★★★☆☆☆☆☆☆☆ Ciernie kiełkujące w tobie: ★★★★★☆☆☆☆☆ W krainie zagadkowych uśmiechów: ★★★★★☆☆☆☆☆ Podsumowując, zbiór tych opowiadań okazał się być ciekawą i oryginalną lekturą. Autorzy zaprezentowali wiele nietypowych, a czasem wręcz mocno porąbanych pomysłów, które stanowiły miłą odmianę od książek, które ostatnio czytałem. Czy polecam tę książkę? Jeśli jesteś odporny na wcześniej wspomniane motywy, takie jak przemoc, samookaleczanie czy elementy gore, to zdecydowanie warto dać jej szansę. Każde opowiadanie wnosi coś unikalnego, a całość może być ciekawym doświadczeniem dla miłośników literatury “weird fiction”. Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆
Pafciaszek - awatar Pafciaszek
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Horror na Roztoczu. Koszmar spoza granicy snów