Powołanie człowieka

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka filozofów
- Tytuł oryginału:
- Die Bestimmung des Menschen
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 186
- Czas czytania
- 3 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375754278
- Tłumacz:
- Adam Zieleńczyk
Odchodził Fichte z Jeny z opracowanym już w szczegółach systemem filozoficznym, którego szczyt stanowiło przeświadczenie o tożsamości bóstwa z porządkiem moralnym we wszechświecie. Te zdobycze skłoniły Fichtego po przyjeździe do Berlina (1799) do rzucenia okiem wstecz i do ujęcia swej filozofii- wiary w całokształt. Owocem tego dążenia było dziełko Powołanie człowieka (Die Bestimmung des Menschen, 1800). Po tym dziełku, które zamyka pierwszą epokę działalności Fichtego i zarazem rozpoczyna drugą, wydał Fichte przeważnie tylko wyjaśnienia oraz przyczynki do nieistotnych zresztą reform swej filozofii - poza tym jednak w myśl swych przekonań przeszedł bardziej do czynnego życia. Najpotężniejsze też znaczenie jego pism z drugiej epoki polega nie na doskonaleniu myśli, lecz na wzywaniu do czynu, przeobrażającego świat w kierunku wielkich nakazów moralnych, podnoszonych do stopnia religii jedynie godnej dzisiejszego świadomego człowieka. (wstęp tłumacza)
Kup Powołanie człowieka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Powołanie człowieka
Poznaj innych czytelników
173 użytkowników ma tytuł Powołanie człowieka na półkach głównych- Chcę przeczytać 114
- Przeczytane 56
- Teraz czytam 3
- Posiadam 23
- Filozofia 8
- Ulubione 2
- 0 A 2
- 2021 1
- Romantyzm 1
- Klasyki 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Powołanie człowieka
Książka z pewnością nie trafi do serca ubogich duchem ludzików, brzydzących się terminologią specjalistyczną z filozofii. Językowo jest jednak wciąż o wiele bardziej przystępna od "Krytyk" Kanta.
Fichte faktycznie w wielu aspektach kontynuuje kantyzm. Na gruncie teorii jest sceptykiem i minimalistą, może dalej idącym od swojego Mistrza. W praktyce - podobnie jak filozof z Królewca - idzie o wiele dalej. Jednakże, Fichte jest bardziej skłonny do mistyki; trudno powiedzieć, czy bardziej (neo?)-platońskiej czy chrześcijańskiej.
Fichte podejmuje nawet kantowskie fantazje dot. państwa światowego, tutaj też jednak idąc dalej i stwierdzając, że sens ludzkości tkwi w dążeniu do pacyfizmu i przeistoczenia świata.
Filozofia czynu Fichtego ma istotne znaczenie dla polskich romantyków; może warto więc przeczytać tę książeczkę choćby z tej przyczyny. Dla Jana Bogumiła sumienie i wola (wolna, ale nie swawolna, praworządna) to fundamenty iścizny każdego człowieka pojmowanego nie jako bydlę, lecz wzniosły duch. Działanie człowieka, przeistaczanie świata poprzez wdrażanie w świecie zrodzonych we własnym sercu pojęć - to rzecz świetna.
Zwraca uwagę też niecodzienna konstrukcja książeczki, będąca zapisem rozwoju światopoglądu filozoficznego naszego bohatera.
Książka z pewnością nie trafi do serca ubogich duchem ludzików, brzydzących się terminologią specjalistyczną z filozofii. Językowo jest jednak wciąż o wiele bardziej przystępna od "Krytyk" Kanta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFichte faktycznie w wielu aspektach kontynuuje kantyzm. Na gruncie teorii jest sceptykiem i minimalistą, może dalej idącym od swojego Mistrza. W praktyce - podobnie jak filozof z...
"Wszelkie moje przekonanie jest tylko wiarą i wypływa z charakteru, a nie z rozumu".
To chyba jedyne dobre zdanie Fichtego w tej książce. Pozostałości to rozóżnienia między czystym działaniem, duchem i rozumem. Typowe niemieckie pitolenie w stylu Kanta. Przykład pierwszy z brzegu: "Wola jest żywym pierwiastkiem rozumu, sama jest rozumem, gdy go ująć w jego czystości i niezależności".
czytaj: Garnek jest blaszanym pierwiastkiem tależa, sam jest tależem, gdy go ująć w jego okrągłości i czystości.
Dzieki takim lekturom, ludzie przestali samemu studiować filozofię.
"Wszelkie moje przekonanie jest tylko wiarą i wypływa z charakteru, a nie z rozumu".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba jedyne dobre zdanie Fichtego w tej książce. Pozostałości to rozóżnienia między czystym działaniem, duchem i rozumem. Typowe niemieckie pitolenie w stylu Kanta. Przykład pierwszy z brzegu: "Wola jest żywym pierwiastkiem rozumu, sama jest rozumem, gdy go ująć w jego czystości i...
"Błogosławioną mi bądź, godzino, w której postanowiłem rozmyślać nad sobą i nad powołaniem swoim". Błogosławiona niech będzie godzina, w której wziąłem do ręki tę książkę i zacząłem czytać to dzieło. Wybitne dzieło, którego autorem jest Johann Gottlieb Fichte.
Polecam wydanie z serii "Biblioteka filozofów" (Hachette). Książka ta, oprócz dzieła wymienionego filozofa zawiera także bardzo interesujący wstęp tłumacza - Adama Zieleńczyka. Dzieło "Powołanie człowieka" składa się z krótkiej przedmowy oraz trzech części zwanych księgami o następujących tytułach: "Wątpienie", "Wiedza", "Wiara". Bardzo ciekawie jest napisana część druga - jest to dialog (osoby dialogu: "Ja" oraz "Duch"). Każda część jest świetna, ale najbardziej porywająca, najbardziej żywiołowo napisana i najbardziej wciągająca jest niewątpliwie część ostatnia, którą szczególnie polecam.
Książka ta, według słów autora zawartych w przedmowie miała być "zrozumiała dla wszystkich czytelników, którzy w ogóle są zdolni do zrozumienia jakiejś książki". Nie mogę zgodzić się w tymi słowami filozofa i jest to jeden nielicznych z powodów obniżenia o jedną gwiazdkę mojej oceny ogólnej i nie wystawienia oceny maksymalnej. Są fragmenty w dziele, które nie są łatwe do zrozumienia i na pewno nie są dla każdego odbiorcy, dla każdego czytelnika. Nie będę się rozpisywał nad minusami tej książki, bo jest ich naprawdę bardzo mało, plusów jest zdecydowana większość, a korzyści z lektury tego dzieła dla osoby czytającej może być mnóstwo. Warto się o tym przekonać samemu.
"Błogosławioną mi bądź, godzino, w której postanowiłem rozmyślać nad sobą i nad powołaniem swoim". Błogosławiona niech będzie godzina, w której wziąłem do ręki tę książkę i zacząłem czytać to dzieło. Wybitne dzieło, którego autorem jest Johann Gottlieb Fichte.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam wydanie z serii "Biblioteka filozofów" (Hachette). Książka ta, oprócz dzieła wymienionego filozofa zawiera...
Świetna książka - jej silną stroną było przeczucie, że Fichte rzeczywiście przeżywa problem realności otaczającego go świata oraz iluzoryczność własnej podmiotowości. Książka we względnie prostym języku przedstawia intuicyjny (materialistyczny) obraz świata a następnie konfrontuje go z podstawowymi faktami epistemologicznymi, które deklasyfikują jego "obiektywność".
Książka była świetnym wprowadzeniem do tej tematyki i chętnie ją polecałem.
Oczywistym rozczarowaniem były końcowe rozwiązania Fichtego - skoro Fichte tak klarownie i jasno przedstawił problem realności świata to liczyłem, naiwnie, że również w ambitny sposób ten problem rozwiążę.
Mimo wszystko bdb praca.
Świetna książka - jej silną stroną było przeczucie, że Fichte rzeczywiście przeżywa problem realności otaczającego go świata oraz iluzoryczność własnej podmiotowości. Książka we względnie prostym języku przedstawia intuicyjny (materialistyczny) obraz świata a następnie konfrontuje go z podstawowymi faktami epistemologicznymi, które deklasyfikują jego "obiektywność".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka...
I pomyśleć, ze gdyby nie pewien majętny człowiek, który wyciągnął rękę do młodego Fichtego, ten toczyłby swój żywot jako biedny robotnik bez sił na filozofowanie i rozwój swego umysłu. Chwała mu za to bo świat straciłby wybitnego i moim zdaniem niedocenianego filozofa. "Powołanie człowieka" jest książką, która składa się z trzech części. Pierwsza nieco mnie męczyła, myśli Fichtego były wystrzeliwane niczym z karabinu maszynowego, trzeba się wciągnąć w ten tok. Druga już porwała, a trzecia stała się dla mnie esencją filozofii. Jest ona najważniejsza w całej książce i jest porywająca dla umysłu. Niektóre jej fragmenty są jak modlitwa, intymna rozmowa ze Stwórcą. Pozycja godna polecenia.
I pomyśleć, ze gdyby nie pewien majętny człowiek, który wyciągnął rękę do młodego Fichtego, ten toczyłby swój żywot jako biedny robotnik bez sił na filozofowanie i rozwój swego umysłu. Chwała mu za to bo świat straciłby wybitnego i moim zdaniem niedocenianego filozofa. "Powołanie człowieka" jest książką, która składa się z trzech części. Pierwsza nieco mnie męczyła, myśli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż ostatecznie muszę postać Fichtego jako filozofa ocenić zupełnie negatywnie, to lektura tego dzieła jest właściwie fascynująca z historiozoficznego punktu widzenia. Nie odpowiada może na żadne nurtujące pytania metafizyczne i tym podobne, ale w dużej mierze rozwiązuje niezwykłą zagadkę, w jaki sposób z czegoś tak rozsądnego i wartościowego jak kantyzm mogło się we w miarę prostej linii zrodzić coś tak fantazmatycznego i szkodliwego jak heglizm. Mało dziś znany i jeszcze mniej czytany filozof z Saksonii jest tym magicznym łącznikiem, a "Powołanie człowieka" w zwięzły sposób ujmuje proces jego zgubnej w skutkach transgresji myślowej. Czytamy tu najpierw, jak Fichte opisuje swoje spętanie w metafizycznych wątpliwościach o istocie człowieka, przede wszystkim na linii antynomii determinizmu i wolnej woli. To rozdział bardzo dobry, bo bardzo dobrze oddający tej natury wątpliwości - wystarczająco precyzyjnie i z emocjonalnym sznytem, co generalnie czyni zeń całkiem zgrabne wprowadzenie do filozofii dla kogoś, kogo odstręcza specjalistyczne słownictwo i scholastyczny wykład. Czytamy, jak następnie w dialogu z "duchem" filozof obrazuje stopniowe rozsupływanie tej antynomii za pomocą kantowskiej sztuczki intelektualnej w dziedzinie wolności woli z "Krytyki czystego rozumu" (sztuczki, która od samego początku była dla mnie u Kanta jednym z najbardziej grząskich gruntów - a więc heglizm w zasadzie upasł się na tym właśnie punkcie). Jak nie pozostając usatysfakcjonowany oschłym, wciąż agnostycznym wynikiem kantowskiej epistemologii Fichte dodaje do niej kantowską etykę, po czym... kompletnie się nią zachłystuje i zaczyna coraz bardziej fantazjować i odlatywać, zdradzając krytyczne podejście swojego mistrza i w porywie fantazji oddając się nieskrępowanej spekulacji (wzmocnionej finalnie dość pretensjonalną, w przegięty sposób natchnioną literaturą spod znaku św. Augustyna).
Niestety to, co Fichte napisał tutaj dorzecznie, to właściwie czysty lub prawie czysty Kant (a raczej, bo warto to podkreślić, niewielki kawałek Kanta),tylko napisany zupełnie niekantowskim językiem. Ma i to swoją wartość, bo tak jak wspomniałem może stanowić przystępne i bardziej emocjonalne zobrazowanie pewnego wycinka myśli królewieckiego giganta, nawet jeśli merytorycznie to nic nowego. Wszystko zaś, co Fichte wniósł od siebie, to właśnie te spekulatywne bajania o braterstwie ludzkości, świecie duchów i życiu po śmierci. Same w sobie jeszcze w sumie nie takie złe, właściwie pozytywne, tylko że otwierające filozofom furtkę do postępowania jak poeci. Furtkę, którą wkrótce z rozpędem przekroczył Hegel. Ale ostatecznie, patrząc na to z jeszcze innej strony: czytało się, oprócz ostatnich paru stron, naprawdę dobrze.
6.5/10
Chociaż ostatecznie muszę postać Fichtego jako filozofa ocenić zupełnie negatywnie, to lektura tego dzieła jest właściwie fascynująca z historiozoficznego punktu widzenia. Nie odpowiada może na żadne nurtujące pytania metafizyczne i tym podobne, ale w dużej mierze rozwiązuje niezwykłą zagadkę, w jaki sposób z czegoś tak rozsądnego i wartościowego jak kantyzm mogło się we w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwięzła, zrozumiała wykładnia myśli Fichtego. Ciekawe spostrzeżenia dotyczące subiektywizmu w odbiorze rzeczywistości oraz wysoka waloryzacja czynu w życiu człowieka.
Zwięzła, zrozumiała wykładnia myśli Fichtego. Ciekawe spostrzeżenia dotyczące subiektywizmu w odbiorze rzeczywistości oraz wysoka waloryzacja czynu w życiu człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Powołanie człowieka" stanowi zwięzłe podsumowanie filozofii Fichtego, które to ma być zrozumiałe "dla wszystkich czytelników, którzy w ogóle są zdolni do zrozumienia jakiejś książki". Autor rozpoczyna od przedstawienia stanowiska naturalistycznego, by następnie zanegować je zdobyczami idealizmu transcendentalnego Kanta, co ostatecznie prowadzi go do odkrycia powołania człowieka, jakim ma być realizacja porządku moralnego świata.
W porównaniu do filozofii Kanta, Fichte dodaje od siebie stosunkowo niewiele, przynajmniej nic, jeżeli chodzi o fundamenty zajmowanego stanowiska. Rozkład akcentów jest już jednak zupełnie inny, niż u poprzednika. Idealizm transcendentalny opuścił chłodne rozważania oświeceniowe i ostatecznie dał się porwać wirowi romantyzmu. Zasługą autora jest też niewątpliwie to, że udało mu się w stosunkowo niewielkim objętościowo dziele, wyłożyć najważniejsze punkty swojego systemu. Sprawia to, że "Powołanie człowieka" jest świetnym podsumowaniem podstaw filozofii transcendentalnej, mam jednak wątpliwości czy będzie, zgodnie z zapewnieniami autora, zrozumiałe dla każdego czytelnika.
"Powołanie człowieka" stanowi zwięzłe podsumowanie filozofii Fichtego, które to ma być zrozumiałe "dla wszystkich czytelników, którzy w ogóle są zdolni do zrozumienia jakiejś książki". Autor rozpoczyna od przedstawienia stanowiska naturalistycznego, by następnie zanegować je zdobyczami idealizmu transcendentalnego Kanta, co ostatecznie prowadzi go do odkrycia powołania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękno przyrody to piękno człowieka,które potrafi odróżnić dobro od zła, wskazać co jest najważniejsze w życiu, bez czego człowiek nie będzie pełno wartościowy.
"Tylko w miłości jest życie, bez niej jest śmierć i nicość" pięknie odzwierciedla ukazanie miłości, najcudowniejszego stanu, uczucia w życiu każdego człowieka.
Piękno przyrody to piękno człowieka,które potrafi odróżnić dobro od zła, wskazać co jest najważniejsze w życiu, bez czego człowiek nie będzie pełno wartościowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tylko w miłości jest życie, bez niej jest śmierć i nicość" pięknie odzwierciedla ukazanie miłości, najcudowniejszego stanu, uczucia w życiu każdego człowieka.