Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Monte Cassino
- Data wydania:
- 2014-03-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-03-31
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324030040
- Tłumacz:
- Mirosław Bielewicz
Jedna z najważniejszych i najbardziej zaciętych bitew II wojny światowej. Starcie, które przesądziło o losie Włoch i przypieczętowało upadek Trzeciej Rzeszy. Mordercza walka pośród postrzępionego łańcucha gór, która urosła do rangi jednego z największych mitów XX wieku.
Tylko jeden raz w historii, pod Monte Cassino, żołnierze z tak wielu krajów i narodów stanęli wspólnie do walki o wolność. Dziesięć bohaterskich armii. Wielkie poświęcenie Brytyjczyków, Amerykanów, Francuzów, Słowaków, Nowozelandczyków i Hindusów. Wiekopomny sukces polskich żołnierzy, którzy mimo olbrzymiej przewagi wroga zdołali odbić Monte Cassino z rąk hitlerowców.
Porywająca lektura, nowoczesna perspektywa wybitnego brytyjskiego historyka i nieznane fakty rzucające zupełnie nowe światło na słynną batalię.
Na taką historię bitwy o Monte Cassino świat czekał siedemdziesiąt lat.
Kup Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii
Czerwone maki na Monte Cassino
Nie tak dawno minęła siedemdziesiąta rocznica zdobycia Monte Cassino przez wojska 2 Korpusu Polskiego generała Andersa. 18 maja 1944 roku, w trakcie, tzw. „czwartej bitwy” miał miejsce szturm, w efekcie którego wojska polskie zdobyły klasztor Benedyktynów na Monte Cassino z dumą zatykając polską flagę na gruzach opactwa, (…) Wkrótce potem pojawiła się polska flaga narodowa (i jeszcze później flaga brytyjska). W samo południe trębacz Emil Czech stanął na zrujnowanych murach i odegrał hejnał krakowski. Kiedy słynna melodia rozległa się echem po wzgórzach, generał Anders wiedział, iż będzie to często poświadczany i często opisywany symbol tego, że Polska odpowiedziała atakiem na atak.
Publikacja historyczna „Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii”, której autorem jest Peter Caddick-Adams w niesamowity sposób oddaje wszystko to, co można zapisać pod jednym, wspólnym hasłem, „Monte Cassino”. Zdawać by się mogło, że kampania wojsk alianckich na Półwyspie Apenińskim była krótka, łatwa i przyjemna. I tylko tak może się wydawać.
Miałem pewną wiedzę historyczną na ten temat, jednak dopiero lektura tej bardzo obszernej publikacji uświadomiła mi, że, że była ona wyjątkowo skromna. Działania wojenne w Afryce Północnej, a następnie pojawiające się w określonej kolejności kampanie w basenie Morza Śródziemnego w dużej mierze posuwały się bez większych problemów, do czasu lądowania w kilku rzutach desantowych na ziemi włoskiej we wrześniu 1943 roku.
Dopiero wtedy zaczęły się schody, a może raczej góry, które wraz z zimą przełomu lat 1943 i 1944, sprawiły aliantom koszmarne problemy. Górzyste ukształtowanie terenu, ulewne deszcze, przechodzące później w śnieżyce, bardzo skromny pas dróg zdolnych przyjąć taką masę wojska i taboru, problemy z dostarczeniem zapatrzenia, prowiantu, medykamentów w wyższe partie gór, wreszcie doskonale przygotowane do działań obronnych wojska niemieckie – to wszystko sprawiło, że wizja szybkiego zwycięstwa w tym pasie działań wojennych i dotarcie do Rzymu, z miesiąca na miesiąc odsuwało się w czasie.
Autor z godną podziwu rzetelnością, logiką i doskonałą znajomością tematu odkrywa przed czytelnikiem kolejne aspekty działań wojennych, które nieuchronnie przybliżały do ostatecznego szturmu właśnie na Monte Cassino. I choć wcześniej w tym pasie działań wojennych rozegrało się wiele bitew ta jedna stała się najbardziej wymowna, symboliczna i ostatecznie stąd pod hasłem, „Monte Cassino” zawiera się wszystko to, co działo się wcześniej przed majem 1944 roku, a także chwilę później.
Tak, jak front wschodni miał swój Stalingrad, tak najbardziej znaną bitwą na froncie zachodnim, najbardziej wymowną była właśnie ta o Monte Cassino. Już samo zdobycie Rzymu nie miało takiej wagi, gdyż chwilę później nastąpił desant w Normandii. I co również ważne, gdyby nie pochopne działanie aliantów i nalot dywanowy nad miasteczkiem i klasztorem, być może nigdy sam klasztor nie byłby teatrem działań wojennych, gdyż Niemcy zamierzali chronić go specjalną strefą buforową.
Trudno w tak krótkim tekście oddać ogrom tematów, których dotyka autor na kartach tej wyjątkowej publikacji. Jego analizy mają bardzo szczegółowy i obszerny charakter. Stąd zatrzymać się warto jedynie nad dwoma istotnymi aspektami. Pierwszy z nich, o którym wcześniej nie wiedziałem, to aktywność wulkanu Wezuwiusz w marcu 1944 roku i kilka dni, które były istotną ingerencją natury w działania wojenne. Przez kilka dni wojsko pomagało ludności zamieszkującej wsie u podnóża Wezuwiusza, a sam Churchill tak odniósł się do tego zjawiska: Przeładunki w zespole portów Neapolu wynoszą obecnie 12 milionów ton rocznie. Szacuje się, że Wezuwiusz wyrzuca z siebie dziennie 30 milionów ton. Możemy tylko podziwiać szczodrobliwość bogów.
I drugi, bardzo ważny aspekt to rozdział poświęcony Polakom, którzy jako jedyni w tym teatrze działań wojennych mieli najwięcej do pokazania wojskom niemieckim. W tamtym momencie na włoskim bucie była istna Wieża Babel, jeśli chodzi o narodowości i języki, którymi się porozumiewano. Dumą może napawać fakt, że głównodowodzący tą operacją do czwartej, ostatecznej bitwy zaprosili armię Andersa – Najwyższa nagroda w Cassino, zdobycie opactwa, miała przypaść armii narodowej, która odbyła najtrudniejszą podróż, żeby się tutaj dostać, oraz narodowi, który zawdzięczał aliantom bardzo niewiele. Większość Polaków do 1944 roku zniosła więcej cierpień, niż przeciętni żołnierze oglądali w całej swojej wojskowej karierze.
„Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii” czytać należy powoli, starannie przyswajając ogrom napotkanych w trakcie lektury informacji. Jest to również kolejna, doskonała publikacja historyczna Wydawnictwa Znak rozpoznawalna po ciemnej szacie graficznej, którą warto mieć i którą warto poznać. Nawet, jeśli II wojna światowa nie jest naszą ulubioną domeną będzie to lektura, której trudno będzie się oprzeć.
I zupełnie na marginesie, choć informacja ta nie pojawia się na kartach tej książki, ale warta jest dotknięcia, tak, aby tytuł tej recenzji stał się sprawą oczywistą. Otóż, znana zapewne wszystkim pieśń, „Czerwone maki na Monte Cassino”, swoje pierwsze publiczne wykonanie miała dzień po zdobyciu opactwa, 19 maja 1944 roku. Autorem słów był Feliks Konarski, żołnierz 2 Korpusu, przed wojną natomiast śpiewak operetkowy i autor piosenek. Epizod ten został uwieczniony w filmie Michała Waszyńskiego, „Wielka droga”, nakręconym w 1946 roku.
Artur G. Kamiński
Oceny książki Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii
Poznaj innych czytelników
346 użytkowników ma tytuł Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii na półkach głównych- Chcę przeczytać 248
- Przeczytane 93
- Teraz czytam 5
- Posiadam 74
- Historia 14
- II wojna światowa 8
- Chcę w prezencie 8
- II WŚ 3
- Historyczne 3
- 2. Wojny Światowe i pomiędzy 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii
„Monte Cassino” jest nazwą, którą zna chyba każdy Polak – jest to symbol polskiego heroizmu i odwagi. Była to jedna z najcięższych i najbardziej krwawych potyczek II wojny światowej, której sukces otworzył alianckim wojskom drogę do dalszego wyzwalania Włoch. Strategicznie położony klasztor, górujący nad okolicą, wydawał się idealnym miejscem do obrony, co doprowadziło do jego zniszczenia przez alianckie bombardowania. Paradoksalnie, ruiny klasztoru okazały się być jeszcze lepszym miejscem do obrony dla elitarnej jednostki spadochronowej III Rzeszy, która zajęła te pozycje. Samo podejście do ruin było mordercze; żołnierze musieli przedzierać się przez otwarte przestrzenie usłane kamieniami, pod nieustannym ostrzałem. Dodatkowo, Niemcy przygotowali skomplikowany system bunkrów i pól minowych, które miały powstrzymać nadciągające wojska alianckie.
W bitwie o Monte Cassino wzięło udział dziesięć armii, które wykrwawiały się w zaciekłych walkach o ten kluczowy punkt strategiczny. Przełom nastąpił dopiero dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym i brawurowemu szturmowi polskich żołnierzy dowodzonych przez generała Władysława Andersa, którzy przełamali niemiecką obronę i zajęli wzgórze. Autor książki przedstawia również ciekawą historię słynnego niedźwiedzia Wojtka, który stał się symbolem polskiej armii.
Książka jest bardzo dobrze i wnikliwie napisana, stanowiąc doskonałe opracowanie walk o Monte Cassino. Autor z wielką dbałością o szczegóły opisuje wszystkie strony konfliktu, ich motywacje, a także historyczne tło, które doprowadziło do tej bitwy. Oprócz samej walki o klasztor, książka przybliża również starcia w okolicznych miejscowościach, aż do momentu, gdy wojska alianckie wkroczyły do Rzymu. Dodatkowo, czytelnik otrzymuje solidną dawkę historii samego klasztoru, który był świadkiem wielu wydarzeń na przestrzeni wieków.
W wielu miejscach autor przytacza fragmenty wypowiedzi uczestników tej jednej z największych bitew II Wojny Światowej, co nadaje książce autentyczności i pozwala lepiej zrozumieć dramatyzm tamtych wydarzeń. Polecam tę książkę każdemu pasjonatowi historii, zarówno ze względu na rzetelność opracowania, jak i na emocjonalny ładunek, który niesie ze sobą opowieść o heroizmie i poświęceniu polskich żołnierzy w jednej z najważniejszych bitew wojennych. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto pragnie zgłębić historię tej monumentalnej bitwy i zrozumieć, jak wielki wpływ miała ona na losy wojny i na polski naród.
„Monte Cassino” jest nazwą, którą zna chyba każdy Polak – jest to symbol polskiego heroizmu i odwagi. Była to jedna z najcięższych i najbardziej krwawych potyczek II wojny światowej, której sukces otworzył alianckim wojskom drogę do dalszego wyzwalania Włoch. Strategicznie położony klasztor, górujący nad okolicą, wydawał się idealnym miejscem do obrony, co doprowadziło do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBitwa niechciana, bitwa niepotrzebna, ale też niedoceniana. Autor znakomicie odwzorowuje dosłowne piekło, jakie przeżywali żołnierze obydwu stron. A mnie, czytając o tym piekle zastanawiało dlaczego do jasnej cholery młodzi ludzie z całego świata giną bez powodu, bo tak im kazał jakiś generał, a temu kazał jakiś oddalony o tysiące kilometrów polityk. Tak, wrzuciłem do jednego worka Hitlera, Roosevelta i Churchilla.
Powiecie, że alianci walczyli przynajmniej z niegodziwością nazizmu, że bronili się przed zakusami pewnego wariata. To prawda, ale jak pokazuje książka, tym chłopcom z Anglii, USA, Polski, RPA, Kanady, Indii, Francji i Nowej Zelandii, którzy ginęli w jednym błocie ze znienawidzonymi Niemcami, ostatecznie nie zrobiło to wielkiej różnicy. A tym co przeżyli? Czy zostali bohaterami? Czy zmienili losy wojny?
Takie rozkminki można, a nawet trzeba podjąć po przeczytaniu tej książki. Nudzić się nikt nie będzie.
Bitwa niechciana, bitwa niepotrzebna, ale też niedoceniana. Autor znakomicie odwzorowuje dosłowne piekło, jakie przeżywali żołnierze obydwu stron. A mnie, czytając o tym piekle zastanawiało dlaczego do jasnej cholery młodzi ludzie z całego świata giną bez powodu, bo tak im kazał jakiś generał, a temu kazał jakiś oddalony o tysiące kilometrów polityk. Tak, wrzuciłem do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBitwa o Monte Cassino jest w Polsce znana z wiadomych względów, ale same zmagania o zajęcie klasztoru trwały kilka miesięcy i były międzynarodowym wysiłkiem i składa się na nie aż kilka starć. Na drodze do Cassino legły ciała Amerykanów, Brytyjczyków, Hindusów, Nowozelandczyków Francuzów czy w końcu Polaków. Peter Caddick-Adams w swojej książce przedstawia jak wyglądała droga aliantów do zdobycia Monte Cassino, ale też rozszerza swój opis aż do zajęcia Rzymu przez wojska sprzymierzone. Każdemu krajowi, który wystawił swoje wojska do tych bitew Caddick-Adams poświęcił kilka zdań często pokazując rys historyczny danych jednostek czy drogę jaką przebyły oddziały zanim znalazły się we Włoszech. Autor wykonał bardzo dobrą robotę, jeśli chodzi o oddanie specyfiki walki w górach, częściowo także w zimowych miesiącach. Skupienie się w dużej mierze na wspomnieniach o mułach czy tragarzach świetnie ukazuje jak dziwne i trochę niepasujące do drugiej wojny światowej były to bitwy. Caddick-Adams chętnie też korzysta ze wspomnień różnych żołnierzy, także niemieckich, dzięki czemu fabuła jest interesująca i żywa. Polskiego czytelnika z pewnością ucieszy fakt, że sporo miejsca poświęcono II korpusowi, ale także to, że autor z sympatią odnosi się do naszych żołnierzy wskazując na ich męstwo i waleczność, ale także tragiczne losy kraju.
Bitwa o Monte Cassino jest w Polsce znana z wiadomych względów, ale same zmagania o zajęcie klasztoru trwały kilka miesięcy i były międzynarodowym wysiłkiem i składa się na nie aż kilka starć. Na drodze do Cassino legły ciała Amerykanów, Brytyjczyków, Hindusów, Nowozelandczyków Francuzów czy w końcu Polaków. Peter Caddick-Adams w swojej książce przedstawia jak wyglądała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka, opisująca szczegółowo nie tylko 4 bitwy o Monte Cassino, ale również całą otoczkę tych zmagań. Autor przybliża historię każdej formacji i narodu, który w tej bitwie uczestniczył. Sam byłem zaskoczony, że aż tyle osób z różnych narodowości brało w niej udział. Uwagę zwracają bardzo ciężkie warunki, w których toczyły się walki: od śniegu z deszczem w zimę, aż po upał nie do zniesienia wczesną wiosną. Warto wspomnieć, że akcja dzieje się w górach, gdzie występowały spore problemy z zaopatrzeniem oraz przegrupowaniem wojsk. Najważniejszy był dla mnie fragment o 2 Korpusie Polskim generała Andersa, bo wcześniej miałem o nim niewielką wiedzę. Historię zdobycia Monte Cassino powinien znać każdy, kto chociaż trochę interesuje się historią - bo to opowieść o męstwie, odwadze oraz wykonaniu misji, która przez wielu była uważana za niemożliwą. Książkę, z uwagi na wiele szczegółowych informacji, należy czytać uważnie, ale jest jak najbardziej godna polecenia.
Bardzo ciekawa książka, opisująca szczegółowo nie tylko 4 bitwy o Monte Cassino, ale również całą otoczkę tych zmagań. Autor przybliża historię każdej formacji i narodu, który w tej bitwie uczestniczył. Sam byłem zaskoczony, że aż tyle osób z różnych narodowości brało w niej udział. Uwagę zwracają bardzo ciężkie warunki, w których toczyły się walki: od śniegu z deszczem w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana dość chaotycznie, ale warto ją przeczytać ponieważ wnosi wiele do historii tej bitwy.
Książka napisana dość chaotycznie, ale warto ją przeczytać ponieważ wnosi wiele do historii tej bitwy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka godna uwagi, dużo smaczków, szczegółów i wspomnień zwykłych żołnierzy i głównych dowódców(Anders, Von Senger und Etterlin). Lecz napisana niestety językiem chaotycznym, by czytało się ją tak jak czyta się książki Beevora czy Kershawa.
Książka godna uwagi, dużo smaczków, szczegółów i wspomnień zwykłych żołnierzy i głównych dowódców(Anders, Von Senger und Etterlin). Lecz napisana niestety językiem chaotycznym, by czytało się ją tak jak czyta się książki Beevora czy Kershawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa i bardzo dobrze (jak na książkę historyczną) napisana. Niestety jej największą wadą jest fatalne tłumaczenie. Często rwane, nielogiczne zdania, konstruowane niczym przedziwna piramida, która prowadzi zupełnie donikąd - to wszystko powoduje, że czytelnik co i rusz wybijany jest z rytmu i może zgubić wątek.
Książka ciekawa i bardzo dobrze (jak na książkę historyczną) napisana. Niestety jej największą wadą jest fatalne tłumaczenie. Często rwane, nielogiczne zdania, konstruowane niczym przedziwna piramida, która prowadzi zupełnie donikąd - to wszystko powoduje, że czytelnik co i rusz wybijany jest z rytmu i może zgubić wątek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie oddaje piekło walk o Monte Cassino, ale też pokazuje koszmar operacji militarnych prowadzonych w południowo-zachodnim teatrze działań, bardziej przywodzący na myśl realia frontu wschodniego aniżeli śródziemnomorską sielankę. Potoczysty język autora sprawia, że czyta się z zapartym tchem.
Świetnie oddaje piekło walk o Monte Cassino, ale też pokazuje koszmar operacji militarnych prowadzonych w południowo-zachodnim teatrze działań, bardziej przywodzący na myśl realia frontu wschodniego aniżeli śródziemnomorską sielankę. Potoczysty język autora sprawia, że czyta się z zapartym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się bardzo przyjemnie, aczkolwiek muszę przyczepić się do jednej rzeczy, a mianowicie do zbytniego przekombinowania niektórych fragmentów opisujących sceny batalistyczne.
O co mi chodzi? Byłem zwyczajnie przytłoczony nazwami pułków, ich dowódców i żołnierzy weń walczących. Doprowadzało to do sytuacji, kiedy nie miałem zielonego pojęcia o tym kto i gdzie operuje. Raz czytamy o tym regimencie, w następnym akapicie o następnym, a za trzy kolejne znów o pierwszym z nich, ale tym razem w postaci relacji jakiegoś dowódcy plutonu saperskiego. Można było zrobić to w bardziej przejrzysty i mniej dezorientujący sposób. Z resztą zauważyłem, że inni również wspomnieli o ogromie nazw i nazwisk przewijających się w trakcie lektury.
Poza tym jest bardzo dobrze.
Czytało się bardzo przyjemnie, aczkolwiek muszę przyczepić się do jednej rzeczy, a mianowicie do zbytniego przekombinowania niektórych fragmentów opisujących sceny batalistyczne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO co mi chodzi? Byłem zwyczajnie przytłoczony nazwami pułków, ich dowódców i żołnierzy weń walczących. Doprowadzało to do sytuacji, kiedy nie miałem zielonego pojęcia o tym kto i gdzie operuje....
Książek dot. Monte Cassino jest masa i wydaje się że ta nie wniesie nic nowego, ale trzeba przyznać, że wciąga. Autor, wojskowy, co już jak zwykle skłania mnie do zakupu takiej pozycji opisuje krótkie tło kampanii włoskiej, po czym koncentruje się na okresie styczeń-maj 1944 roku pokazując ogrom zmagań w walce o Linię Gustawa, z naciskiem na walki o Monte Cassino i wzgórze klasztorne. Książka ta uzmysławia czytelnikowi jak wiele dywizji i narodowości brało udział w zmaganiach o tą linię obronną niemieckiej armii. Pokazuje kolejne 4 ataki zakończone wycofaniem się spadochroniarzy z klasztoru i zdobycie Monte Cassino przez korpus Andersa. Odsłania ogrom strat w tej kampanii włoskiej (w sumie po obydwu stronach w 1943/44 blisko 850 tys. żołnierzy). Autor dynamizuje opisy walk poszczególnych formacji cytowaniem szeregu wspomnień ludzi biorących udział w tamtej kampanii, pokazuje życie codzienne żołnierzy, niewygodę walki w tamtym terenie, ogrom bombardowań i ostrzału jaki spadał na niemieckie formacje spadochronowe. Dobrze podkreślona jest przez Autora rola polskich oddziałów w tej batalii, jak i w całej II wojnie światowej, co mile "łechce" nas jako Polaków :) Mapek jest minimalna ilość, ale dla takiej szczegółowości opisywanych walk jaką serwuje Autor, są one chyba wystarczające. Jest też trochę ciekawych zdjęć. Wkraczający kolejno dowódcy obydwu stron są ciekawie charakteryzowani i pokazywany jest ich rys biograficzny. Nie jest to na pewno książka wyczerpująca temat, może malkontenci szczegółowych opisów manewrów poszczególnych oddziałów napisaliby, że książka jest za mało szczegółowa w tym zakresie, może niektórzy zarzuciliby jej to, że nie jest to praca typowo historyczna, ale raczej praca popularyzująca wiedzę na temat tej batalii, ale ma jedną zaletę, którą coraz częściej doceniam w książkach o tematyce historycznej, a mianowicie dobrze się ją czyta. Polecam, szczególnie tym którzy są na początku drogi poznawania kampanii włoskiej z lat 1943-1944. Książkę wzbogaca szereg rozbudowanych przypisów i bibliografia.
Książek dot. Monte Cassino jest masa i wydaje się że ta nie wniesie nic nowego, ale trzeba przyznać, że wciąga. Autor, wojskowy, co już jak zwykle skłania mnie do zakupu takiej pozycji opisuje krótkie tło kampanii włoskiej, po czym koncentruje się na okresie styczeń-maj 1944 roku pokazując ogrom zmagań w walce o Linię Gustawa, z naciskiem na walki o Monte Cassino i wzgórze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to