Kto się śmieje ostatni

Okładka książki Kto się śmieje ostatni
Trish Wylie Wydawnictwo: Harlequin Seria: KISS literatura obyczajowa, romans
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Seria:
KISS
Wydawnictwo:
Harlequin
Data wydania:
2013-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-14
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323897705
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Jak zostać gwiazdą. Ślub jak z bajki Jessica Hart, Trish Wylie
Ocena 6,5
Jak zostać gwi... Jessica Hart, Trish...
Okładka książki Zupełnie jak w powieści Carole Mortimer, Trish Wylie
Ocena 7,3
Zupełnie jak w... Carole Mortimer, Tr...
Okładka książki Noc w rezydencji. W złotej klatce Robyn Grady, Trish Wylie
Ocena 5,3
Noc w rezydenc... Robyn Grady, Trish ...
Okładka książki Powtórka z miłości Catherine George, Barbara McMahon, Trish Wylie
Ocena 6,6
Powtórka z mił... Catherine George, B...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
188 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
366
88

Na półkach:

To jest chyba pierwszy harlequin, który w swoim dwudziestoletnim życiu, miałam okazję przeczytać. Ten gatunek odstraszał mnie trywialnością. Czytanie o miłości tylko i wyłącznie było dla mnie nieco przerażające. Oczywiście kłaniam się z szacunkiem przed Szekspirem, bo "Romeo i Julia" nie było niczym innym jak historią wyjątkowo tragicznej miłości. Z biegiem lat na potrzeby uczniów w szkołach, tak, żeby tylko się nie nudzili, wynajdywano więcej treści w treści. Tak myślałam przynajmniej do gimnazjum. Dzięki Bogu człowiek z wiekiem mądrzeje...

Na przestrzeni lat powstało wiele wyjątkowych historii o miłości. To jeden z najbardziej popularnych tematów. Zaczęło się od Adama i Ewy, mówiono też, że Odyseusz i Penelopa, to była miłość, której nie zwiodłyby najpiękniej śpiewające syreny, znamy też dobrze przykład miłości, w której traci się zdrowy rozsądek, Rose i Jacka Dawsona na Titanicu, poznaliśmy burzliwą miłość Edwarda i Belli, o której świat huczał (zestawienie światowej klasy, tak wiem).

Są historie, które uwielbiamy i kolejny raz możemy wylewać hektolitry łez, przy czasem zbyt naiwnej historii. Ja na Titanicu za każdym razem zużywam paczkę chusteczek i pomyślałoby się, że harlequiny są u mnie na porządku dziennym. Historia o miłości musi coś w sobie mieć, jakiś dramatyzm, coś co sprawi, że nie będzie to tylko wielkie Ech! i Ach! Moje serce tak łatwo się nie topi. Dlatego ta oto książeczka, która w wydaniu kieszonkowym ma zaledwie 250 stron, musiała odczekać niemal dwa lata, żebym zebrała się w końcu na odwagę i podjęła męską decyzję. Przeczytam. Szybkim ruchem, wyciągnęłam ją z biblioteczki, bez zawahania, bo decyzja już podjęta. Cofnąć się nie można. I czytam:

Córka burmistrza Nowego Jorku, Miranda, ułożona kiedy trzeba, rozpieszczona, kiedy nikt nie patrzy, całkiem inna sam na sam. Życie w świetle kamer nie jest łatwe, to ogromna presja i czasem tylko taniec, a raczej wyginanie się w zwolnionym tempie na stole, z dużą ilością %% we krwi, jest w stanie zmniejszyć ilość substancji stresogennych w organizmie.
Kiedy zbliżają się kolejne wybory, nikt nie może dopuścić, aby Miranda, powtórzyła swój wybryk. Dostaje nowego ochroniarza, którego przypadkiem już poznała. Sytuacja staje się nieco niezręczna, tym bardziej, że jej nowa "niańka", to bardzo przystojny mężczyzna.
Lekka powieść, to pierwsze co się nasuwa, po drodze spotykamy się z wątkiem narkotykowym, gdyby tylko był bardziej rozbudowany, może pożałowałabym straconych minut, na zbieraniu się na odwagę do przeczytania tej książki.

O miłości pisano na wiele sposobów, ten fizyczny aspekt, też został omówiony niemal doszczętnie. Trish Wylie w książce "Kto się śmieje ostatni" stworzyła przewidywalną opowieść o bogatej dziewczynie, która jest zupełnie inna niż kreują ją kamery. Dość oklepany temat, ale czyta się całkiem dobrze i co najważniejsze szybko. Polecam jeśli tylko ktoś chce się odprężyć.

To jest chyba pierwszy harlequin, który w swoim dwudziestoletnim życiu, miałam okazję przeczytać. Ten gatunek odstraszał mnie trywialnością. Czytanie o miłości tylko i wyłącznie było dla mnie nieco przerażające. Oczywiście kłaniam się z szacunkiem przed Szekspirem, bo "Romeo i Julia" nie było niczym innym jak historią wyjątkowo tragicznej miłości. Z biegiem lat na potrzeby...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
881
100

Na półkach: , ,

♥♥♥♥♥♥♥

♥♥♥♥♥♥♥

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
153
55

Na półkach:

Książka na jeden wieczór, szybko i przyjemnie.
Miła historia z zaangażowaniem i wątpliwościami

Książka na jeden wieczór, szybko i przyjemnie.
Miła historia z zaangażowaniem i wątpliwościami

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
901
258

Na półkach:

Ogólnie bawiłam się dobrze podczas lektury, niestety zakończenie było zbyt cukierkowe. No i Pan Ochroniarz stracił pazur i to do cna. Nie zostało w nim nic z początkowego faceta. Wiem, że miłość zmienia ludzi, ale bez przesady. Trish Wylie po prostu zasłodziła końcówkę.

Ogólnie bawiłam się dobrze podczas lektury, niestety zakończenie było zbyt cukierkowe. No i Pan Ochroniarz stracił pazur i to do cna. Nie zostało w nim nic z początkowego faceta. Wiem, że miłość zmienia ludzi, ale bez przesady. Trish Wylie po prostu zasłodziła końcówkę.

Pokaż mimo to

0
avatar
1591
470

Na półkach:

Zabawna, przyjemna i lekka lektura, zachęcam do sięgnięcia po nią.

Zabawna, przyjemna i lekka lektura, zachęcam do sięgnięcia po nią.

Pokaż mimo to

3
avatar
1598
233

Na półkach: , , , , , , , ,

Sobotni poranek, a właściwie całe przedpołudnie spędziłam w towarzystwie tej lekkiej lekturki. Nie chciało mi się nic robić, w łóżeczku było ciepło i przyjemnie, więc wykorzystałam to, że mam dzień wolny i nie trzeba się nigdzie spieszyć.
Miranda jest córką burmistrza, która stara się dobrze wypełniać rolę córki ważnego ojca. Jednak pomimo wielu starań czasami wpada w kłopoty, które dla wysoce postawionego polityka mogą oznaczać spore problemy. Dlatego też zaradny ojciec zatrudnia Tylera Brannigana jako osobistego ochroniarza swojej córki. Oczywiście Miranda i Tyler to mieszanka wybuchowa, której składniki wyjątkowo się przyciągają.
Książka od pierwszej strony ukazuje temperament głównej bohaterki i świat, w którym żyje. Dzięki temu można odrobinę poznać kulisy życia znanych ludzi. Niestety kilka razy napotkałam wątki nierozwinięte w dalszej części. Nie wiem tylko czy te niedoskonałości książki wynikają z mojego przeoczenia czy błędu pisarskiego? Sprawdźcie sami.

Sobotni poranek, a właściwie całe przedpołudnie spędziłam w towarzystwie tej lekkiej lekturki. Nie chciało mi się nic robić, w łóżeczku było ciepło i przyjemnie, więc wykorzystałam to, że mam dzień wolny i nie trzeba się nigdzie spieszyć.
Miranda jest córką burmistrza, która stara się dobrze wypełniać rolę córki ważnego ojca. Jednak pomimo wielu starań czasami wpada...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1349
511

Na półkach: ,

Każdą kobietę czasami nachodzi ochota na romans, czy to ten w postaci powieści romantycznej, czy też ten w postaci romantycznego filmu. Takim właśnie pogodnym romansem jest „Kto się śmieje ostatni” Trish Wylie. Irlandzka pisarka odkąd pamięta uwielbiała czytać romanse i wiedziała, że w przyszłości zostanie pisarką. Dwukrotnie nominowana do prestiżowej nagrody Recenzent Times Choice Award, zdobyła ją w 2005 roku.

Tyler Brannigan w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności pracę w policji zastępuje pracą prywatnego ochroniarza, czyli „niańki” w potocznym slangu. Niestety, trafia mu się niezły orzech do zgryzienia, Miranda Kravitz, córka burmistrza Nowego Jorku, wcale nie ma ochoty na kolejnego ochroniarza. Bez problemu pozbyła się pięciu poprzednich, więc i szóstego ma zamiar wykiwać. Jednak okazuje się, że Tyler [...]


[ Ciąg dalszy recenzji na moim blogu: http://miqaisonfire.wordpress.com/2013/08/23/379-kto-sie-smieje-ostatni-trish-wylie/ ]

Każdą kobietę czasami nachodzi ochota na romans, czy to ten w postaci powieści romantycznej, czy też ten w postaci romantycznego filmu. Takim właśnie pogodnym romansem jest „Kto się śmieje ostatni” Trish Wylie. Irlandzka pisarka odkąd pamięta uwielbiała czytać romanse i wiedziała, że w przyszłości zostanie pisarką. Dwukrotnie nominowana do prestiżowej nagrody Recenzent...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
944
315

Na półkach: , , ,

Najnowszą serią wydawaną przez wydawnictwo Harlequin jest „KISS”, która powstała z myślą o kobietach niebojących się wyzwań. Książka „Kto się śmieje ostatni” to druga powieść z tej serii dostępna już od 14 czerwca. Głównymi bohaterami są : córka burmistrza Nowego Jorku oraz jej nowy ochroniarz. Miranda Kravitz to osoba, która potrzebuje wolności i swobody. Ciągła obserwacja i ochrona nie pozwala jej na rozluźnienie się i korzystanie z życia. Wcześniejsi ochroniarze zrezygnowali ze swej pracy. Czy i ten nie wytrzyma zbyt długo z córką burmistrza i się podda? Tyler Brannigan to policjant, który skrywa przed każdym swą przeszłość. Czy poradzi sobie w nowej pracy?

" Łatwo o pewność siebie gdy wszystko czego się zapragnie łatwo przychodzi"


Książka ta jest niewielkich rozmiarów i zmieści się bez problemu w każdej torebce. Może nam towarzyszyć w autobusie, pociągu czy samochodzie. Choć powieść nie jest zbyt długa to historia wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Już od pierwszych stron byłam ciekawa jak potoczą się losy ochroniarza i córki burmistrza. Od początku było ewidentnie widać, że Miranda tak szybko nie pozbędzie się Taylora.

Autorką książki jest Trish Wylie, która urodziła się w Irlandii Północnej. Już jako nastolatka wielbiła powieści wydawane przez wydawnictwa Harlequin. Była dwukrotnie nominowana do Romantic Times Reviewer's Choice Award, który wygrała w 2005 roku.

Lubię raz na jakiś czas przeczytać lekką powieść, która nie wymaga zbyt wiele od czytelnika. „Kto się śmieje ostatni” jest idealną odskocznią od codziennych problemów. Autorka ma lekkie pióro, natomiast bohaterowie których wykreowała są zwykłymi ludźmi. Nie wyróżniają się niczym szczególnym. Zmagają się z codziennością, swoimi problemami. Dzięki temu są nam bliżsi, w końcu ta historia mogła wydarzyć się naprawdę. Postacie mają wady, jak i zalety. Głównych bohaterów polubiłam właśnie za prostotę oraz naturalność.

Nie jest to typowe romansidło, ale ciekawa historia o nastolatce pragnącej wolności. Choć z łatwością można przewidzieć zakończenie tej powieści, to w ogóle mi to nie przeszkadzało. Bohaterowie są bardzo pozytywni, nie da się ich nie lubić. Ubarwili tę książkę i sprawili, że czyta się ją z przyjemnością. „Kto się śmieje ostatni” jest idealną powieścią na wakacje. Charakteryzuje ją to, że jest lekka, przyjemna i zabawna. Jeżeli ktoś szuka powieści niezbyt ambitnej, ale ciekawej to zachęcam do przeczytania właśnie tej lektury.

Najnowszą serią wydawaną przez wydawnictwo Harlequin jest „KISS”, która powstała z myślą o kobietach niebojących się wyzwań. Książka „Kto się śmieje ostatni” to druga powieść z tej serii dostępna już od 14 czerwca. Głównymi bohaterami są : córka burmistrza Nowego Jorku oraz jej nowy ochroniarz. Miranda Kravitz to osoba, która potrzebuje wolności i swobody. Ciągła obserwacja...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
701
317

Na półkach: ,

Druga książeczka z serii KISS za mną. Tym razem przenosimy się do Nowego Jorku, aby poznać perypetie Mirandy i Tylera.


Miranda Kravitz jest córką burmistrza Nowego Jorku. Żyje według ustalonego harmonogramu, każdy jej dzień jest zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach.

Miranda chce, by ojciec, który startuje w kolejnych wyborach, był zadowolony. Dlatego pojawia się w różnych miejscach, aby wyborcy byli skłonni głosować właśnie na jej rodzica.

Do jej ochrony zostaje przydzielony detektyw Tyler Brannigan. Zamknięty w sobie, poważny i skupiony na swojej pracy. Nie zgadza się na żadne ustępstwa wobec planu dnia Mirandy.
Wie też, że chociaż dziewczyna go fascynuje, to nie może sobie pozwolić na romans z nią. Ostrzega dziewczynę przed zaufaniem mu. Uważa, że dzielą ich zbyt wielkie różnica społeczne, że nie zasługuje na nią. Miranda dostrzega jednak, że istnieje pewna tajemnica, dzięki której Tyler stracił wiarę w siebie samego.

"Łatwo o pewność siebie, kiedy wszystko czego się zapragnie, łatwo przychodzi..."

Wbrew wszystkiemu Miranda zakochuje się w Tylerze. Co z tego wyniknie?

Muszę przyznać, że tę książkę, czytało mi się lepiej niż jej poprzedniczkę. Chociaż tamtej nic nie brakowało, to "Kto się śmieje ostatni" wydała mi się odrobinę lepsza.

Opowieść zbudowana jest na podstawie przeciwieństw. Ona- córka burmistrza, on -"zwykły" gliniarz.
On -dorastający w otoczeniu kochającej rodziny i rodzeństwa, ona- mająca obojętnych rodziców.
On- jako gliniarz widział najgorsze rzeczy, ona- nie ma pojęcia o "urokach" Nowego Jorku"

Miranda to osoba uparta ,nieznośna i kłopotliwa, a Tyler poważny, odpowiedzialny i równie uparty co dziewczyna. Jednak, jak to w romansach bywa, zakochują się w sobie mimo wszelkich przeciwieństw.

"Bohater, który uwolni księżniczkę z wieży, w zasadzie nie ma wyboru. Musi spędzić z nią resztę życia"

Książka jest zabawna, z dużą dawką humoru. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Ot, lekki romans na wakacyjne dni.

Druga książeczka z serii KISS za mną. Tym razem przenosimy się do Nowego Jorku, aby poznać perypetie Mirandy i Tylera.


Miranda Kravitz jest córką burmistrza Nowego Jorku. Żyje według ustalonego harmonogramu, każdy jej dzień jest zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach.

Miranda chce, by ojciec, który startuje w kolejnych wyborach, był zadowolony. Dlatego pojawia...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1695
349

Na półkach: , , ,

Poważnie niepoważni

„Kto się śmieje ostatni” Trihs Wylie
wyd. Harlequin Mira
rok: 2013
str. 240
Ocena: 4/6

Co prawda nie pamiętam pierwszego przeczytanego przez siebie romansu, jednak wciąż mam w pamięci okres, gdy takowe książeczki poczytywałam. Byłam nastoletnią, stałą bywalczynią biblioteki miejskiej. Książki wypożyczałam dla siebie i dla babci (karty miałam pozakładane chyba na wszystkich członków rodziny), dzięki czemu jednorazowo mogłam zabrać do domu nawet kilkanaście (no dobra, czasami kilkadziesiąt) pozycji. Romanse od Harlequina czytałam zaraz po szkole, po nauce, do poduszki. Niejedną noc zarwałam chcąc poznać zakończenie kolejnego burzliwego romansu. Rodzice się wściekali, rodzeństwo się przeze mnie nie wysypiało, a ja byłam w swoim żywiole. Czytanie harlequinowych historii było zdecydowanie uzależniające. Dziś z uśmiechem wspominam pierwsze, przeżyte z bohaterami tych książek, pocałunki i nie tylko. Z czasem czytanie krótkich i nieskomplikowanych opowiadań (bo trudno jest mi je teraz nazwać powieściami) przestało mi wystarczać i przerzuciłam się na bardziej wymagające pozycje. W ten sposób moja nastoletnia harlequinowa przygoda się zakończyła.

Stosunkowo niedawno, zaledwie kilka tygodni temu, wydawnictwo Harlequin Mira wprowadziło na rynek nową serię – zatytułowana dość przewrotnie – Kiss. Nie trudno było się domyślić, o co oparta będzie fabuła przedstawionych w tej serii historii. Przeczucie jednak nie oznaczało pewności, kiedy więc zaproponowano mi zrecenzowanie pierwszych wydanych tytułów, nie wahałam się długo. Jaki jest efekt mojego zetknięcia z tym cyklem? By się tego dowiedzieć zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem.

Miranda Kravitz, córka burmistrza Nowego Jorku nie ma łatwej roli do spełnienia. Musi być idealna, bez skazy, wręcz do rany przyłóż. Stąd liczne spotkania z wyborcami, odwiedziny sierocińców oraz domów spokojnej starości. Każda osoba, która spotka ją na swojej drodze jest pod jej wrażeniem. Jest piękna, jest inteligenta, niemal jak jakaś córka prezydenta czy księżniczka. Ikona miejskiej kultury. To jest jednak Miranda dzienna, bo gdy dziewczyna wraca do domu, gdy zrzuca wyjściową garsonkę i ściąga rodowe perły staje się zupełnie inną osobą. Jest Mirandą wieczorową porą. Umyka swojej ochronie, buszuje po sklepach, chadza po klubach. Niestety, niejedna taka eskapada kończy się sesją fotoreporterów i rozkładówką następnego dnia w bulwarowej prasie. W końcu szef ochrony jej ojca doprowadzony zostaje do ostateczności i proponuje swojemu mocodawcy zmianę sposobu sprawowania pieczy nad jego pociechą. Owym „sposobem” ma być nie kto inny jak Tyler Brannigan, policjant na co dzień pracujący w wydziale do walki z narkotykami. Jaki finał będzie miało spotkanie tych dwojga? Czy połączenie dwóch przeciwnych sobie żywiołów ma szansę stworzenia czegoś trwałego? Czy między Mirandą i Tylerem nawiąże się nić porozumienia? To, a także wiele innych informacji pozyskać można jedynie dzięki lekturze Kto się śmieje ostatni autorstwa Trish Wylie.

Książeczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła w co, szczerze powiedziawszy, odrobinę powątpiewałam. Nie myślałam, że kiedykolwiek jeszcze dość krótka w swym jestestwie intryga zdoła mnie do siebie przekonać. A jednak. Zaprezentowana przez panią Wylie historia nie tylko wywołała na mych ustach uśmiech, ale i spowodowała, że zarwałam noc... a w zasadzie poranek. Trzeba przyznać, że całość czyta się dobrze i w ekspresowym wręcz tempie. Kilka godzin i lekturę ma się już za sobą, a sama historia, wbrew moim przypuszczeniom, pozostaje w głowie na dłużej. Idealna książka na lato, zachęcam do przeczytania.

Poważnie niepoważni

„Kto się śmieje ostatni” Trihs Wylie
wyd. Harlequin Mira
rok: 2013
str. 240
Ocena: 4/6

Co prawda nie pamiętam pierwszego przeczytanego przez siebie romansu, jednak wciąż mam w pamięci okres, gdy takowe książeczki poczytywałam. Byłam nastoletnią, stałą bywalczynią biblioteki miejskiej. Książki wypożyczałam dla siebie i dla babci (karty miałam...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Trish Wylie Kto się śmieje ostatni Zobacz więcej
Trish Wylie Kto się śmieje ostatni Zobacz więcej
Trish Wylie Kto się śmieje ostatni Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd