Był sobie szpieg

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Fabryka Sensacji
- Tytuł oryginału:
- Once A Spy
- Data wydania:
- 2013-04-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-04-24
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378818342
- Tłumacz:
- Danuta Fryzowska
Drummond Clark był niegdyś legendarnym szpiegiem. Niestety choroba, na którą zapadł, w znacznym stopniu osłabiła jego predyspozycje do zawodu…
Gdy Charlie Clark, syn Drummonda, opuszcza tor wyścigowy, na którym ostatnio prześladowała go zła passa, i wraca z ojcem do domu, budynek wylatuje w powietrze – a zaraz potem wokoło zaczynają świstać kule. Początkowo Charlie przypuszcza, że to sprawka jego rosyjskich „wierzycieli”, uciekających się do agresywnych metod windykacyjnych. Jednak widząc, z jaką łatwością Drummond odpala samochód, którym ratują się z opresji, Charlie zaczyna podejrzewać, że kryje się za tym coś więcej. Wkrótce odkrywa, że niepozorna kariera Drummonda jako sprzedawcy sprzętu domowego w rzeczywistości była przykrywką dla zmyślnej operacji sprzedaży wadliwych zapalników jądrowych potencjalnym terrorystom. Tajne informacje na temat „urządzeń”, kołaczące się w umyśle Drummonda, którym zawładnęła choroba, mogą być wyjątkowo niebezpieczne. CIA i kilku innych podejrzanych osobników urządzają pościg za Drummondem i Charliem, który ich luźne relacje zacieśnia jak nigdy dotąd.
Powieść Keitha Thomsona to udany debiut z gatunku thrillerów szpiegowskich, trzymający w napięciu, tryskający dowcipem i wyróżniający się błyskotliwym stylem.
Kup Był sobie szpieg w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Był sobie szpieg
Poznaj innych czytelników
123 użytkowników ma tytuł Był sobie szpieg na półkach głównych- Chcę przeczytać 72
- Przeczytane 51
- Posiadam 28
- Sensacyjne 3
- Kryminał 1
- Biblioteka Miejska 1
- Z hipermarketowych promocji 1
- 2020 1
- Chcę kupić 1
- Wyzwanie P 1





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Był sobie szpieg
Dobra sensacyjna strzelanka na weekend lub w podróż.
Dobra sensacyjna strzelanka na weekend lub w podróż.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta uchodzi za nawet dobrą powieść w stylu thrillera z niesamowitą ilością akcji, a co za tym idzie podpada pod powieść ,,rodem z sensacji". Czytając ją jednak ma się takie odczucie jakby oglądało się wcześniej jakiś sensjacyjny film, który cieknie akcją, bronią, przemocą i intrygą. Niestety jednak wszytko się powtarza. Główni bohaterowie ,,uciekają od broni, po czym znów pod nią wpadają". Tak w kółko. Warto siegnąć po książkę, by dać się porwać amerykańskim gangsterom, którzy są bardzo powiązani z najwyższymi służbami USA. To moje pierwsze zetknięcię z twórczośią autorki i żywię nadzieję, że jeszcze kiedyś zetknę się z jej piórem.
Książka ta uchodzi za nawet dobrą powieść w stylu thrillera z niesamowitą ilością akcji, a co za tym idzie podpada pod powieść ,,rodem z sensacji". Czytając ją jednak ma się takie odczucie jakby oglądało się wcześniej jakiś sensjacyjny film, który cieknie akcją, bronią, przemocą i intrygą. Niestety jednak wszytko się powtarza. Główni bohaterowie ,,uciekają od broni, po czym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że jako debiut jest bardzo dobra. Dawno nie czytałem kryminału, a do tego wracałem w każdej wolnej chwili. Akcja od początku do końca, dużo nieprzewidywanych jej zwrotów (choć po pewnym czasie można się domyślić, że coś nieprzewidywanego się wydarzy),ciekawa i rozbudowana fabuła. Wyraziście stworzone postacie. I dawka humoru. Bardzo mile spędziłem przy niej czas i polecam.
Uważam, że jako debiut jest bardzo dobra. Dawno nie czytałem kryminału, a do tego wracałem w każdej wolnej chwili. Akcja od początku do końca, dużo nieprzewidywanych jej zwrotów (choć po pewnym czasie można się domyślić, że coś nieprzewidywanego się wydarzy),ciekawa i rozbudowana fabuła. Wyraziście stworzone postacie. I dawka humoru. Bardzo mile spędziłem przy niej czas i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa okładce jest opinia innego autora o tym jaki to świetny thriller - niestety to po prostu zabili go i uciekł ... kula uderz w to lub w tamto ten wyciąga broń stąd a tamten stamtąd i tak w kółko. Ledwo ukończyłem...
Na okładce jest opinia innego autora o tym jaki to świetny thriller - niestety to po prostu zabili go i uciekł ... kula uderz w to lub w tamto ten wyciąga broń stąd a tamten stamtąd i tak w kółko. Ledwo ukończyłem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co lubię powieściach kryminalnych za wyjątkiem wciągającej fabuły, to tajemniczość szaty graficznej. Musi ona swoją tematyką nawiązywać do fabuły. Jestem wzrokowcem jeśli chodzi o książki, i okładka "idzie" na pierwszy ogień.
Piszę o tym z racji tego, że "Był sobie szpieg" zainteresował mnie głównie po spojrzeniu na okładkę.
Moje pierwsze skojarzenie było takie , że zauważyłam niezwykłe podobieństwo do okładek wznowień powieści autorstwa Roberta Ludluma . Odwrócony plecami mężczyzna, widoczna broń , cień i tajemnica. Ale czy debiutujący Keith Thomson zachwycił mnie w podobnym stopniu, co Robert Ludlum? O tym za chwilkę.
Keith Thomson jest byłym basebalistą, grał w profesjonalnej lidze francuskiej, karykaturzysta , współpracujący z "Newsday", filmowiec, którego krótkometrażowy film zadebiutował na Festiwalu Filmowym w Sundance, i scenarzystą . Obecnie mieszka w Alabamie. Pisze artykuły dla "Huffington Post" na temat wywiadu.
Zanim przejdę do opisywania wam zarysu fabuły. Chciałabym wam zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Ciekawe czy porównaliście moją pisownie nazwiska autora, a tą z okładki (na lubimyczytac.pl). Otóż ja piszę tak, jak jest napisane na moim egzemplarzu książki. Próbowałam pogrzebać w necie, ale wyniki były mylące.
No dobrze, to teraz opiszę wam o czym jest historia "Był sobie szpieg". Nałogowy hazardzista Charlie wraca do domu ojca Drummonda, który jest mężczyzną chorowitym , już po sześćdziesiątce i prowadzi sklepik z AGD. Na schodach mija gazownika, po czym jego dom wybucha w powietrze.Charlie jest przekonany, że typy spod ciemnej gwiazdy, którym wisi kasę chcieli go "zmotywować" do rychłej spłaty długu Na miejscu zdarzenia pojawiają się dwaj agenci, ale dzieje się rzecz niejasna dla Charliego Drummond szybko wytrąca broń z ręki agenta i nakazuje synowi wskakiwać do pobliskiej taksówki i uciekać. Są ścigani, kule świszczą ponad ich głowami. Charlie zdezorientowany postanawia udać się na posterunek policji i zgłosić, że ktoś próbował ojca i jego zabić. Na posterunku podgląda faks, w którym FBI zawiadamia lokalne władze , jakoby Charlie i Drummond Clarkowie byli sprawcami śmierci taksówkarza, który ich przed chwilą wiózł. Charlie wylewa kawę (świadomie) na gliniarza i postanawia uciec z komisariatu. Mężczyzna nic nie rozumie, czemu i dlaczego ktoś chciałby ich sprzątnąć. Ojciec w przypływie świadomości wyjaśnia mu, że kiedyś był szpiegiem.
Charlie próbuje wyciągnąć z ojca więcej informacji, lecz ten ma zaniki pamięci.....Charlie musi sam liczyć na siebie. Gdy dociera do matki, która także była szpiegiem klocki układanki zaczynają łączyć się w spójną całość...
Na okładce można przeczytać cytat z wypowiedzi pisarza (współautora recenzowanej przeze mnie powieści GRANICE SZALEŃSTWA lub BEZ LITOŚCI) Lincolna Childa: "Potrzeba wielkiego talentu pisarskiego, by wykrzesać iskrę ze współczesnego, nieco przykurzonego gatunku thrillera. Keith Thomson ma go w bród"
Trochę mogłabym polemizować z tym twierdzeniem. Raz , uważam, że gatunek thrillera wcale nie jest zakurzony, a jego "gwiazda sławy" błyszczy coraz mocniej. Dwa, pisarz ma może i wielki talent, ale lekko bym się doczepiła pewnego wątku w powieści.
Może najpierw ten mały niuans. Clarkowie po wybuchu uciekają tak , jak zastała ich sytuacja. Drummond ma na sobie piżamę , jest mroźno i w realu, by się starszy pan zaziębił lub szybko zszedł na zapalenie płuc. Szkoda, że były agent za dużo nie pamiętał, a tym samym sprawiał, że jego syn miał utrudnione zadanie odkrycia , kto jest winny zamachom na ich życie. Charlie jak na żółtodzioba, to szybko i sprawnie wsiąka w intrygę. Idzie mu to zdecydowanie za prosto.
Na szczęście plusów jest zdecydowanie więcej. Szybka akcja, dużo pościgów, ucieczek. Przyczajanie się, kombinowanie, strzelaniny i chwile grozy. Plusem jest pojawiająca się postać agentki Alice, która wpada w ręce sprzedawcy broni i bandyty Fieldinga. Postać ta dużo wnosi do przebiegu fabuły i choć jej los dzieje się jakby w oderwaniu od losu Clarków, to jest bezpośrednio z nim związana.
Jest to dobry thriller i nadaje się na ekranizacje. Ciekawe , jak by sobie poradzili spece od efektów specjalnych? Bo wrażeń jest w tej pozycji sporo.
To co lubię powieściach kryminalnych za wyjątkiem wciągającej fabuły, to tajemniczość szaty graficznej. Musi ona swoją tematyką nawiązywać do fabuły. Jestem wzrokowcem jeśli chodzi o książki, i okładka "idzie" na pierwszy ogień.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiszę o tym z racji tego, że "Był sobie szpieg" zainteresował mnie głównie po spojrzeniu na okładkę.
Moje pierwsze skojarzenie było takie , że...