17 szram

Okładka książki 17 szram
Graham MastertonMort Castle Wydawnictwo: Replika horror
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
17 szram
Data wydania:
2013-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-15
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376742762
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 17 szram w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 17 szram

Średnia ocen
5,9 / 10
157 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
590
142

Na półkach: , , ,

Jest to słabszy zbiór niż 13 ran, gdyż tutaj nie ma tych naprawdę dobrych pisarzy jak np. Edward Lee czy Jack Ketchum. 3 najlepsze opowiadania to Rozpruwacz F. Paula Wilsona, 18+ Pawła Waśkiewicza i Ouija Roberta Cichowlasa. Polecam fanom każdej odmiany horroru.

Jest to słabszy zbiór niż 13 ran, gdyż tutaj nie ma tych naprawdę dobrych pisarzy jak np. Edward Lee czy Jack Ketchum. 3 najlepsze opowiadania to Rozpruwacz F. Paula Wilsona, 18+ Pawła Waśkiewicza i Ouija Roberta Cichowlasa. Polecam fanom każdej odmiany horroru.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

513 użytkowników ma tytuł 17 szram na półkach głównych
  • 306
  • 204
  • 3
116 użytkowników ma tytuł 17 szram na półkach dodatkowych
  • 85
  • 11
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki 17 szram

Inne książki autora

Okładka książki Noclegi u Marty Graham Masterton, Karolina Mogielska
Ocena 6,8
Noclegi u Marty Graham Masterton, Karolina Mogielska
Okładka książki Tachykardia Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Łukasz Dubaniowski, Monika Fudali, Norbert Góra, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Wojciech Kulawski, Dariusz Ludwinek, Graham Masterton, Ksawery Meister, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Joanna Pypłacz, Rafał Grzegorz Sawicki, Hubert Smolarek, Flora Woźnica
Ocena 7,8
Tachykardia Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Łukasz Dubaniowski, Monika Fudali, Norbert Góra, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Wojciech Kulawski, Dariusz Ludwinek, Graham Masterton, Ksawery Meister, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Joanna Pypłacz, Rafał Grzegorz Sawicki, Hubert Smolarek, Flora Woźnica
Okładka książki Kipiel. Antologia morska Alicja Broncel, Przemysław Duda, Michał Gadalski, Michał Gralak, Mariusz Kaszyński, Adam Loraj, Graham Masterton, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Jacek Pelczar, Adam Raglan, Krzysztof Rarocki, Emilian Sornat, Przemysław Trafalski, Yog, Joanna Zając, Piotr Żymełka
Ocena 2,0
Kipiel. Antologia morska Alicja Broncel, Przemysław Duda, Michał Gadalski, Michał Gralak, Mariusz Kaszyński, Adam Loraj, Graham Masterton, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Jacek Pelczar, Adam Raglan, Krzysztof Rarocki, Emilian Sornat, Przemysław Trafalski, Yog, Joanna Zając, Piotr Żymełka
Okładka książki Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Ocena 7,8
Zin Grozownia 2025 Dagmara Adwentowska, Sandra Gatt Osińska, Norbert Góra, Michał Górzyna, Dariusz Jakubik, Adam Klimczak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Grzegorz Kopiec, Kazimierz Kyrcz jr, Małgorzata Lewandowska, Dariusz Ludwinek, Krzysztof Maciejewski, Graham Masterton, Karolina Mogielska, Marta Płaza, Joanna Pypłacz, D.A. Recki, Łukasz Rzadkowski, Tomasz Siwiec, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Zuzanna Wrona, Marcin Zwoleń, Marek Zychla
Okładka książki Tomatoza. Antologia pomidorrorowa Aleksandra Cebo, Przemysław Duda, Michał Gralak, Mariusz Kaszyński, Anna Kłodnicka, Aleksandra Knap, Graham Masterton, Michał Medwid, Kornel Mikołajczyk, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Olaf Pajączkowski, Jacek Pelczar, Marta Zając, Zeter Zelke, Marcin Zwoleń
Ocena 6,6
Tomatoza. Antologia pomidorrorowa Aleksandra Cebo, Przemysław Duda, Michał Gralak, Mariusz Kaszyński, Anna Kłodnicka, Aleksandra Knap, Graham Masterton, Michał Medwid, Kornel Mikołajczyk, Tomek Miłowicki, Karolina Mogielska, Olaf Pajączkowski, Jacek Pelczar, Marta Zając, Zeter Zelke, Marcin Zwoleń
Graham Masterton
Graham Masterton
Graham Masterton urodził się w Edynburgu 16 stycznia 1946 roku. Jego dziadkiem był Thomas Thorne Baker, znakomity naukowiec, który wynalazł DayGlo i jako pierwszy przekazał zdjęcia przez radioodbiornik. Po ukończeniu szkoły Whitgift w Croydon pracował jako dziennikarz w „Crawley Observer”. W wieku 24 lat został mianowany na współpracownika „Penthouse” i „Penthouse Forum”. Początkowo pisał poradniki seksuologiczne, jednym z których była „Magia seksu”. Zadebiutował jako autor horrorów w 1976 roku książką o tytule „Manitou”, na podstawie której po dwóch latach nakręcono film o tym samym tytule. Od tej pory Graham wydał ponad 40 horrorów i otrzymał nagrody za: * „Kostnica” (”Charnel House”), za którą otrzymał nagrodę Special Edgar przez Mystery Writers of America * „Zwierciadło piekieł” (”Mirror”) nagrodzone Srebrnym Medalem przez West Cost Review of Books, * „Wizerunek zła” (”Family portrait”), będące aktualizacją opowieści Oscara Wilde’a „The picture of Dorian Gray”, za którą zdobył nagrodę Prix Julia Verlanger jako jedyny pisarz niefrancuski. Poza wymienionymi wyżej nagrodami, Graham Masterton był jeszcze wielokrotnie nagradzany za swoje opowiadania i powieści. Łącznie Graham Masterton napisał ponad sto nowel, a poza nimi pisze również thrillery, powieści historyczne, horrory, nowele o klęskach żywiołowych, nowele dla dzieci, opowiadania, jak również sagi historyczne. Jego trzy opowiadania zostały sfilmowane dla Tony’ego Scotta, twórcy telewizyjnego serialu „The Hunger”. Graham Masterton jest autorem ponad 100 książek, które zostały przetłumaczone na 18 języków. W 1999 roku powstała biografia Mastertona zatytułowana „Manitou Man”. Obecnie Masterton regularnie pisuje do takich czasopism jak Cosmopolitan, Men's Health, Woman, Woman's Own, a nawet takich jak rodzima Nowa Fantastyka. Wydaje także nowe książki i zbiory opowiadań. Wraz z żoną polskiego pochodzenia – Wiescką – i trzema synami mieszkał przez pewien czas w wiktoriańskim domku nad rzeką Lee w Cork (Irlandia). Obecnie przeprowadził się z powrotem do Anglii. Ceni sobie Polskę i od czasu do czasu składa nam wizyty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

13 ran Graham Masterton
13 ran
Graham Masterton Stefan Darda Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Robert Cichowlas Aleksandra Zielińska Jonathan Maberry Jack Ketchum Anna Klejzerowicz Magdalena Kałużyńska Edward Lee Rick Hautala Rob Kayman Carlton Mellick III
Witajcie moi kochani Dziś chciałabym zaproponować coś lekkiego do czytania, choć z dreszczykiem emocji. Tytuł: 13 ran Autor: Opracowanie zbiorowe Wydawnictwo: Replika To zbiór opowiadań stworzony przez znakomitych autorów gatunku, jakim jest horror. Antologia zawiera w sobie 13 opowiadań zarówno polskich jak i zagranicznych autorów. Najbardziej przypadły mi do gustu sześć opowiadań: Silniejszy – to historia o rodzinie mieszkającej na wsi, w której ojciec był tyranem i nie stronił od alkoholu oraz przemocy fizycznej. Ponadto o tragedii jaka ich dotknęła oraz o zemście po wielu, wielu latach. Pragnienie – to historia o młodym chłopaku, który ciągle dąży do posiadania idealnej kobiety. Tej idealnej kobiety. Wspaniałe opowiadanie ukazujące proces przemijania i ślepej zachłanności. Pan Kadłubek – historia opowiadająca o Ludzie, który z woli Tego Na Górze wziął sobie za cel tworzenie nowego życia. Dość mroczna, brutalna, fanatyczna, a zarazem filozoficzna historia życia. Mechanik – historia dość tajemnicza opowiadająca los przypadkowego człowieka, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. I niestety poniósł tego niewyobrażalne skutki. W tym przypadku uważam, iż potencjał tego opowiadania nie został całkowicie wykorzystany, ponieważ postać mistrza została niewyjaśniona. Kulka – to historia rodziny, która przeprowadza się na wieś z dala od miejskiego zgiełku. Na początku wszystko im się układa, a życie biegnie spokojnie. Jednak pewnego dnia mąż znajduje szklaną kulkę, która wywołuje u niego napady agresji. Lecz to dopiero początek niewyjaśnionych oraz tragicznych w skutkach zdarzeń. Te opowiadania przypomina mi trochę horror Amityville. Duch Greenbriar – to historia Sherlocka Holmesa oraz jego przyjaciela Watsona na tropie mordercy w Hrabstwie Greenbriar. Jak widać nie wszystkie historie przypadły mi do gustu. Jednakże stwierdzam, iż książka stanowi interesujący zbiór opowiadań i na pewno każdy znajdzie tutaj cos dla siebie. Ponadto dostarcza ona niezapomnianych wrażeń oraz wywołuje poczucie grozy, napięcia oraz niepokoju. Stanowi ona idealną propozycję na coś lekkiego oraz niezobowiązującego do czytania. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Serdecznie polecam strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na 7 1 rok temu
15 blizn Paweł Paliński
15 blizn
Paweł Paliński Łukasz Śmigiel Graham Masterton Mort Castle Stefan Darda Dawid Kain Kazimierz Kyrcz jr Robert Cichowlas Joe Hill F. Paul Wilson Aleksandra Zielińska Jacek M. Rostocki Ramsey Campbell Jack Ketchum Edward Lee
1. POKÓJ Z WIDOKIEM NA KONIEC - 6/10 - zaskakująca końcówka. 2. TUŻ ZA TOBĄ - 6/10 - Mało horroru. Zmusza do refleksji. 3. CZYM JEST JASNOOKIE DZIECKO - 8/10 - Pomysłowe, wciągające, dobrze się czytało. Nie tyle brutalne samo opowiadanie, co brutalne myśli bohatera. 4. OPOWIEŚĆ Z OŚLEJ ŁĄCZKI - 8/10 - Ketchum jak zawsze wysoki poziom. 5. ZASIEDLENIE - 5/10 - fabuła zakręcona, czytało się szybko. 6. KORZEŃ WSZELKIEGO ZŁA - 5/10 - krótkie z prostym przesłaniem. Wszyscy jesteśmy równi, musimy sobie pomagać. 7. SPÓJRZ NA TO Z DRUGIEJ STRONY - 6/10 - czytałem już to opowiadanie Dardy bodajże w jego zbiorze opowiadań. Dobre jak i za pierwszym razem. 8. MATKA - 8/10 - długo myślałem nad oceną, gdyż pomimo iż tekst czytałem dwa razy nie do końca wszystko zrozumiałem. Pokręcone, ale zostaje w pamięci. 9. AMATOR - 6/10 - pozornie duże problemy bohaterów są niczym w porównaniu z tym co czeka ich na końcu ;) 10. TERAPEUTA - 7/10 - kolejny tekst na rozkmine. "Rozwiązuje problemy" - ten cytat pozostał mi w głowie :) 11. OSTATNIE KUSZENIE EWY BETULEW - 8/10 - nie wszystko jest tym czym wydaje się w rzeczywistości. 12. MENAGE A TROIS - 8/10 - Ciekawy przykład nawiedzenia, przeniknięcia w czyjeś ciało. 13. KONIEC MIASTA - 5/10 - kontynuacja "Wybór Lucy" z 11 cięć. Średnie, kontynuacja na siłę. Bohaterowie wogóle nie przypominali siebie z części poprzedniej. 14. TWITTEROWANIE W CYRKU UMARŁYCH - 6/10 - napisane w formie dodawanych twittów. Coś innego, pomysł na raz. 15. MŚCICIEL KRWI - 6/10 - tak jakby Sherlock Holmes tylko bardziej krwawo :) Licząc 11 cięć i 13 ran, najbardziej wyrównana część. Nie było słabych opowiadań, raczej wszystkie w okolicach 7. Dużo opowiadań zawikłanych, zmuszających nas do dokładnej analizy. Polecam!!!
Damian Polakowski - awatar Damian Polakowski
ocenił na 7 5 lat temu
Panowie Salem Rob Zombie
Panowie Salem
Rob Zombie B.K. Evenson
💥WSTĘP ➡️Nie ukrywam, że miałem spore oczekiwania wobec tej książki i wielką ochotę na dużą dawkę grozy, absurdu, krwistego horroru i tej całej nadprzyrodzonej otoczki (Salem!!!) i makabreski podanej w typowym dla Roba Zombie stylu, który prezentuje zarówno w swojej muzyce (zajebista) jak i w swoich filmach (tu już różnie bywa). A co dostałem? Bardzo proszę 🙂 💥WYDANIE ➡️Niestety miękkie okładki ale za to świetna grafika i czcionka tytułu. Od razu widać, czego możemy się spodziewać. Poza tym czcionka w książce jest duża a to bardzo lubię, jak każdy dalekowidz, któremu życie nie oszczędziło okularów. 372 strony to niezbyt wiele, szczególnie, że jak wspomniałem czcionka spora. No ale nic to, w muzyce Rob też był zawsze szybki i konkretny to niby dlaczego tutaj miałoby być inaczej. 💥TREŚĆ ➡️Za wydawcą: W przeszłości miasto Salem nie cieszyło się dobrą sławą. Miejsce to spowiły mrok i strach. Krąg gorliwych wyznawców szatana rósł w siłę, a oddane mu wiedźmy szerzyły diabelski kult, plugawiąc wszelkie świętości. Łowcy czarownic srodze je osądzili i ukarali. I choć na stosie spłonęła ich ludzka powłoka, zło przetrwało i czekało uśpione...Aż do dziś! Tajemnicza płyta zespołu o nazwie Panowie odtworzona przez niczego nieświadomą didżejkę Heidi budzi demony, które w bezlitosnym akcie zemsty zapolują na dusze mieszkańców Salem. Jedno jest pewne - wkrótce otworzy się samo piekło! ➡️No i macie 😁 Ślinotok MODE ON, oczekiwania szybują w górę na maksa, ciary zaczynają się przemieszczać po plecach a pełne niepokoju spojrzenie mojej żony świadczy o tym, że ta książka ma na mnie bardzo zły wpływ 😉 Gałki oczne już modelowo wywrócone i białe jak prześcieradło, egzorcysta pilnie poszukiwany (daleko nie trzeba szukać, dwa wydania stoją na półce 😅) A to dopiero po okładkowym blurbie 😁 Co to się będzie działo! 💥POCZĄTEK ➡️Salem, 1692 rok. O yeah 😀 Plus na dzień dobry, klimaty starego Salem bardzo lubię. A tu jest ostro i jest nastrojowo. Cały obrzęd przywołania władcy ciemności, połączony z wszelkimi inwokacjami, inkantacjami i rytuałami robi wrażenie pod warunkiem, że lubicie takie klimaty i że czytacie to nocą (co też ja czynię). I pod warunkiem, że nie potraktujecie całości tak poważnie jak horroru pokroju Egzorcysty, ponieważ tutaj mamy do czynienia z ewidentną teatralnością i przerysowaniem. Tego dokładnie się spodziewałem i to dostałem na dzień dobry (a raczej dobry wieczór). ➡️Sam ekhem proces wiedźm to prawdziwa rozkosz dla fanów horrorów a w szczególności horrorów klasy B. To trzeba przeczytać! Już zapomniałem, jakie to może być odświeżające 😉 "Hawthorne powtarzał sobie jednak, że czasami konieczne jest zadanie cierpienia, żeby oczyścić śmiertelną skorupę z grzechu i zatracenia." O tak, cierpienia i grzechu w pierwszej części nie brakuje. 💥HORROR SALEM ➡️Czasy współczesne. Złowieszcza sylwetka postaci w czerni w mieszkaniu, w którym nikt nie mieszka, złowrogie zakonnice (ohoho 😊) i ekscentryczna didżejka wytatuowana od stóp do głów, na kacu i z labradorem. I Salem pełne sklepów z pamiątkami, figurkami wiedźm na miotłach, z muzeami i wszechobecnym kiczem zła, oglądanym, dotykanym, kupowanym przez wszędobylskich turystów. Niczego nieświadomi mieszkańcy nie wiedzą (jeszcze) co ich czeka i co niebawem się wydarzy. ➡️Rockowa stacja radiowa, black metalowcy w pokręconych makijażach (tzn. standardowych 😁), utwory nie dające się zdefiniować żadną kategorią (bleeee mam tu niejakie doświadczenie ale to mnie przerosło 😀) i nasza Heidi w środku tego wszystkiego. Czy to nie brzmi zabójczo? Panowie Salem rządzą na niwie horrorowego kiczu i black metalowego bełkotu 😁 ➡️No i to delikatne (wali po gałach) nawiązanie do Stefana: "Zawsze myślałam, że szatan ma psa - powiedziała Heidi. - Tak, psa też ma - przyznał Whitey. - Wabi się Cujo." 😁 Padłem 😆 Dzięki, Rob, cieszę się, że czytujesz Stefana 😀 ➡️Pojawiające się na oko setkę razy z okładem słowo szatan z wieloma uzupełniającymi rzeczownikami typu kozioł i do tego odpowiednimi przymiotnikami doprowadziły mnie do delikatnych drgawek. Ale wszystko wynagrodził mi poniższy tekst: "- Nie należymy do płochliwego stada. - W głosie muzyka pojawiła się pogarda. - Nie jesteśmy beczącymi owieczkami Boga. Jesteśmy potężnym kozłem. - Czyli możemy się zgodzić, że jesteście zwierzęciem farmerskim? - zapytał Whitey." 😂😆 Leżę i kwiczę zupełnie nie jak kozioł 😅 @romyczyta, musisz przeczytać tę książkę, nie mogę się doczekać twojej recenzji 😄 Błagam 😁 ➡️Pokręcone i okrutne wizje, które prześladują Heidi to świetna robota. Płonąca i przekształcająca się Morgan robi wrażenie, tajemniczy pokój przyprawia o dreszcze. Nie myślcie czasem, że wszystko tutaj to śmiesznostka. Gwarantuję, że nie jeden raz poczujecie coś za uszami. Bywa strasznie, nawet bardzo i są takie momenty, które zapamiętacie na długo. Rob Zombie nie oszczędzi wam wielu okropieństw, obrzydliwości i paskudnych scen. Wszak jest specjalistą od makabry, owszem, nierzadko przerysowanej, jak w jego filmach czy psychodelicznych teledyskach ale robiącej naprawdę duże wrażenie i wpełzającej gdzieś tam, podprogowo do waszej głowy. Obejrzyjcie sobie przy okazji kilka jego teledysków a zobaczycie, co mam na myśli. ➡️Ten horror, pomimo swojego rozmyślnego szatańskiego blichtru i niezatartego piętna z minionej epoki, pomimo wielu absurdalnych i sztampowych scen po prostu ma TO coś. I na pewno TO poczujecie. Ja odczułem to wielokrotnie. I czym prędzej pokatowałem się muzycznie wczesnym Bathory i Celtic Frost. 💥PODSUMOWANIE ➡️Ta książka ma KLIMAT! Czytałem ją z wielką radochą, niejeden raz z ciarami na plecach, czasami z ukradkowym rzutem oka przez ramię, innym razem z jakimś ruchem dostrzeżonym kątem oka. I przy tym wszystkim zaśmiewałem się pod niebiosa (czy to właściwe słowo w tej recenzji? 😁) ➡️Moi drodzy, dostaniecie to, co najlepsze w krwawych horrorach, w horrorach typowych dla lat 80-tych. Obrazoburczych, czasem naruszających granice dobrego smaku ale świetnych! Na dokładkę masa czarnego humoru i rewelacyjne przekomarzanki między naszymi didżejami. Nawet się nie zorientowałem a tu już był koniec, ostatnia strona, finito. Wielka szkoda. ➡️Ta książka bardzo mnie odprężyła, odświeżyła i wzmogła mój apetyt na czytanie, który ostatnio jakby przygasł. Rob Zombie spisał się na medal i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Mocne 7,5 na 10 i niech żaden wielbiciel wysublimowanych, psychologicznych horrorów się za to nie bierze 🙂 Bo RZYG 🤮 i PSTRYK 😂 murowane. Poza nimi polecam 666 razy każdemu 😄 ➡️Szatańsko-wiedźmia jazda bez trzymanki z masą dodatkowych efektów gore ale w starym stylu, nie tym dziadostwem bez polotu, którym nas teraz raczą i które nic nie wnosi. ➡️PS.1 Nie mam teraz wyjścia i mimo mieszanych recenzji muszę obejrzeć film Roba Zombie "The Lords Of Salem", którego scenariusz (zresztą też Roba), najwyraźniej (patrząc na daty) był pierwowzorem tej książki. ➡️PS.2 A jako idealne dopełnienie całości KONIECZNIE obejrzyjcie krótki teledysk Roba Zombie - Lords Of Salem, idealnie wprowadzi Was w klimat książki 🙂 Jest rewelacyjny i natychmiast zrozumiecie, dlaczego ta książka mnie zachwyciła 😁 Petarda!
Uncelek - awatar Uncelek
ocenił na 7 5 lat temu
Golem Edward Lee
Golem
Edward Lee
Zakochana w sobie para po przejściach wprowadza się do stupięćdziesięcioletniej posiadłości Lowen. Jest to spełnienie marzeń, choć bardziej marzeń Setha i jego zmarłej żony, niż obecnej partnerki Judy. Seth wraz z Judy, wolni od uzależnień, bogaci, chcą zacząć tu swoje życie. Jednak okazuje się, że posiadłość do której się wprowadzili skrywa więcej tajemnic, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Przeszłość zaczyna kłaść się cieniem na teraźniejszość, w każdym tego słowa znaczeniu. Być może była to ostatnia przeczytana przeze mnie książka w tym roku (chociaż kto wie, zaczęłam dziś Manitou!) i zaraz pierwsza styczność z twórczością Edwarda Lee. Osławionego króla horroru ekstremalnego. Co tu dużo mówić, bardzo udane spotkanie! Choć spodziewałam się znacznie więcej horroru i dużo bardziej ekstremalnego to i tak działo się sporo. Mocno oswojenie z gatunkiem mogą poczuć niedosyt, ale na start, jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić czy ten rodzaj horroru jest dla niego, to na początek Golem sprawdzi się świetnie. Fabuła jest spójna i choć wątki kluczą i w przeszłości, i w teraźniejszości, to bez problemu można się w tym odnaleźć i poczuć ducha każdej z tych historii. Finał najbardziej mnie rozczarował, bo tu liczyłam na większą masakrę, choć sama puenta była ok. Jednym słowem - polecam, zwłaszcza tym mniej zaznajomionym z gatunkiem.
Bajona - awatar Bajona
oceniła na 7 2 lata temu
Miasteczko Łukasz Radecki
Miasteczko
Łukasz Radecki Robert Cichowlas
Duet – Robert Cichowlas i Łukasz Radecki w polskiej literaturze grozy jest odpowiednikiem filmowego Julesa Winnfielda i Vincenta Vegi, a więc postaci z kultowego "Pulp Fiction". Jeżeli za coś się biorą, wiadomo, że będzie krwawo, brutalne, zabawnie i co najważniejsze: ekscytująco. Historia opowiedziana w "Miasteczku" jest dość typowa: oto para próbująca uciec od zgiełku wielkomiejskiego życia, udaje się na wypoczynek do mazurskiego miasteczka o nazwie Morwany. Znajduje się ono w środku głuszy leśnej, a jego mieszkańcy okazują się być bardzo tajemniczy, apatyczni i...wynędzniali. Oczywiście, tak jak się spodziewałem, ich urlop zaczyna pomału przeradzać się w piekło na ziemi. Okazuje się bowiem, że Morwany to nawiedzone miasteczko, w którym szybko pojawiają się trzy jasnowłose kobiety o nieproporcjonalnej budowie ciał i których zamiary są niejasne, a pragnienie nienasycone... Kiedyś nie przepadałem za rodzimą literaturą grozą i raczej jej unikałem, ale od pewnego czasu zupełni mi się to zmieniło - teraz gdy mam wybór: przeczytać książkę Kinga czy Koontza lub Cichowlasa, Radeckiego albo Siwca, zdecydowanie wybieram polski horror. Robert Cichowlas to taki polski odpowiednik Grahama Mastertona. Obaj często umieszczają w swoich powieściach pradawne demony i bóstwa (słowiańskie, azteckie, voodoo) i ich książki przepełnione są ostrymi scenami erotycznymi (nawet z pogranicza porno), ale taki jest ich styl :) "Miasteczko" to kawal solidnego horroru, z pogranicza klasy B, ale widać, że tym razem autorzy włożyli sporo serca, by historia była przemyślana, wątki się łączyły oraz by na finał czekało się z wypiekami na twarzy. Książkę pochłonąłem w dwa dni, a owe zakończenie było mimo wszystko szokujące. Jeżeli ktoś miał do czynienia z prozą Edwarda Lee, zwłaszcza jego "Sukkubem", w "Miasteczku" Cichowlasa i Radeckiego odnajdzie sporo podobnych akcentów i na pewno zawiedziony nie będzie. Szkoda, że książka nie trafiła na zagraniczny rynek, bo według mnie odniosłaby spory sukces. Jak najbardziej zachęcam do przeczytania.
GrumpyOldMan - awatar GrumpyOldMan
ocenił na 8 7 lat temu
Szkarłatny blask Łukasz Henel
Szkarłatny blask
Łukasz Henel
Po raz pierwszy z powieścią Henela zetknąłem się jakiś czas temu, była to jego najnowsza powieść grozy DEMON. Po jej przeczytaniu wiedziałem, że muszę koniecznie przeczytać coś jeszcze, by wyrobić sobie zdanie o autorze, który co tu dużo mówić posiada niebywały talent literacki. Kolejną przeczytaną pozycją, która nieoczekiwanie wpadła w moje ręce był „Szkarłatny blask” .Czy autor spełnił moje oczekiwania? Czy poprzednie książki Henela są równie dobre jak najnowszy Demon? Postaram się z podzielić z Wami moimi odczuciami i wrażeniami. Na początek kilka słów o fabule Szkarłatnego blasku. Łukasz Stańczuk absolwent socjologii pracuje na jednej ze stacji benzynowej. Nie jest to praca zgodna z jego wykształceniem ale lepszy rydz niż nic. Dziewczyna z która się spotyka właśnie informuje go, że odchodzi. Jedyną pozytywną informacją jest fakt, że Łukasz dziedziczy po zmarłym wujku Bolesławie domek, położony gdzieś w leśnej głuszy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Stańczuk z zamiarem sprzedania posiadłości, a tym samym podreperowania swojej sytuacji finansowej zamyka swoją przeszłość i jedzie obejrzeć spadek. Rejon w którym znajduje się chata, to atrakcyjna turystycznie wioska, gdzie panuje cisza i spokój, a czas płynie wolno. Docelowe miejsce jego podróży to jednak odludzie, to moczary położone w lesie, opuszczone cmentarzyska i stare powojenne bunkry. Wuj mieszkał w domku pozbawionym energii elektrycznej z wychodkiem i wodą bieżącą (studnią) na zewnątrz. Mroczne miejsce samo w sobie budzi niepokój i strach okolicznych mieszkańców, a Łukasz ma wrażenie, że ktoś, lub coś go obserwuje. Szkarłatny blask podzielony jest na rozdziały a sama akcja biegnie dwutorowo. Z jednej strony poznajemy Łukasza, który znajduje zapiski wuja, a z nich dowiadujemy się o mrożącej w żyłach krew historii doktora Langmana i początkach organizacji Nowa Synagoga. Z drugiej strony obserwujemy działalność tejże organizacji do której należą policjanci, politycy i wiele wpływowych osób. W pewnym momencie obie historie łączą się w zgrabną całość ukazując źródło mocy i niewyobrażalne wpływy organizacji na życie mieszkańców. Wracając do samej twórczości autora muszę powiedzieć, że Henel robi wrażenie bogatym językiem, lekkim piórem i doskonałym zasobem wiedzy, który pozwala na fikcyjny świat spojrzeć jak na rzeczywisty. „Większość ludzi sądzi, że książki to po prostu fantastyczne, wymyślone przez autorów fabuły. Ja uważam, że niektóre z nich to rodzaj przejścia, sposobu komunikacji z równoległymi światami równie prawdziwymi jak nasz”. Wplecenie w całość „Wiedzy tajemnej” Witwickiego sprawia, że Nową Synagogę dostrzegamy jako Synagogę Szatana. Przedstawiony demon ukazuje nam przejście między światami i nie jest to czysta fikcja, bo jak mówi sam autor „Fizyka kwantowa dopuszcza możliwość istnienia takich światów”. Powieść czytałem głównie wieczorem i niektóre partie tekstu sprawiają, że można usłyszeć niepokojące szmery, trzask łamanych gałęzi a nawet poczuć lekki niepokój i lęk przed lasem. Szkarłatny blask swoim poziomem zdecydowanie ustępuje miejsca czytanemu przeze mnie niedawno Demonowi ale jest to lektura, która konsekwentnie buduje nastrój grozy swoją atmosferą i mrocznym klimatem. Na szczęście zawiera również elementy fantastyki, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że to jednak nie dzieje się w rzeczywistości.
Adam - awatar Adam
ocenił na 7 8 lat temu
Demon puszczy Graham Masterton
Demon puszczy
Graham Masterton
Uwielbiam książki Mastertona mam ich pokaźną kolekcję. "Demon puszczy" to kolejna pozycja autora wydana w ten cudowny sposób. @wydawnictworeplika wow nie mam słów. Jack po stracie żony próbuje poskładać swoje życie na nowo. Prowadzi restauracje i samotnie wychowuje syna. Podczas jednej z wypraw skautowskich wszyscy jego uczestnicy popełniają samobójstwo a wśród ofiar jest przyjaciel jego syna. Policja tak naprawdę nie potrafi wyjaśnić okoliczności tego dramatycznego zdarzenia a prywatne śledztwo Jacka prowadzi go do tajemniczej śmierci jego dziadka podczas II wojny światowej. Co najdziwniejsze obie sprawy zdają się mieć wspólny mianownik. Tym bardziej zdeterminowany by odkryć prawdę mężczyzna wraz z synem wyrusza w podróż do puszczy w której rozbity był nieszczęsny obóz. Jeszcze nie zdaje sobie sprawy z czym przyjdzie im się zmierzyć. Co ciekawe syn Jacka czuje i widzi więcej. Rzeczy, które dla innych są zupełnie niewidoczne i niewytłumaczalne stają się ważnym tropem dzięki jego umiejętnościom. Sprawiło to, że był on najciekawszą postacią w książce. Zdecydowanie podtrzymuję zdanie, że książki Mastertona choć nie pozbawione wad stanowią świetną rozrywkę. Gęsta duszna atmosfera, fabuła osadzona w puszczy, nawiązania do mitologii i co charakterystyczne dla Mastertona lekkie przystępne piór. Od tej książki naprawdę trudno się oderwać. Podsumowując Przepełniona mrokiem i krwią historia dla każdego miłośnika mocnych wrażeń. Tu nikt nie jest bezpieczny a demony czające się w puszczy upominają się o kolejne istnienia . Czy da się zatrzymać ten mrok ?
ewelabook Waleczko - awatar ewelabook Waleczko
ocenił na 7 2 dni temu
Rudy / Prawo do życia Jack Ketchum
Rudy / Prawo do życia
Jack Ketchum
Jack Ketchum. Tego nazwiska fanom mocnych wrażeń przedstawiać nie trzeba. Ten pisarz słynął z tworzenia niezwykle dobitnych, przerażająco realistycznych horrorów, które na długo zostają w głowie. W omawianym wydaniu serwuje nam jednak dawkę emocji rozłożoną na dwie skrajnie różne, choć równie wstrząsające opowieści. ​Pierwsza z nich to „Rudy” – historia, która uderza w zupełnie inne tony, niż moglibyśmy się po Ketchumie spodziewać. To opowieść o prywatnej vendetcie starego człowieka. O zemście za ukochanego członka rodziny, choć nie takiego, jakiego można by założyć z góry. Avery Ludlow to weteran wojny w Korei. Prowadzi sklep z narzędziami w niewielkim miasteczku, a po śmierci żony jego jedynym towarzyszem jest wierny pies, tytułowy Rudy. Spokojna jesień życia nie trwa jednak długo. Znalezienie się w niewłaściwym miejscu i czasie sprawia, że zwierzę ginie z rąk znudzonych, zdemoralizowanych nastolatków. Ta bezsensowna zbrodnia niszczy poukładany świat starego Ludlowa. Mężczyzna postanawia za wszelką cenę wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy odebrali mu ostatnią radość życia. ​„Rudy” to lektura na wskroś bolesna. Uderza w czułe struny nie tylko u miłośników zwierząt, ale tak po prostu, głęboko po ludzku. W naszej rzeczywistości, gdzie prawa braci mniejszych wciąż bywają bagatelizowane, do podobnych tragedii dochodzi niestety nader często. Powieść staje się swoistym hołdem dla tych bezimiennych ofiar. Autor niespiesznie, lecz niezwykle sugestywnie, portretuje desperację zniszczonego człowieka i prowadzi nas ku katharsis, które wybrzmiewa w finale. Książka trzyma w napięciu przede wszystkim dzięki filozoficznym rozważaniom o życiu, śmierci oraz granicach dobra i zła, udowadniając brutalną prawdę: największe potwory kryją się w ludziach. ​Zaraz po tej wyczerpującej przeprawie czytelnik zderza się z drugim tekstem w tym zbiorze – „Prawem do życia”. Podobnie jak w przypadku wstrząsającej „Dziewczyny z sąsiedztwa”, tak i tutaj fabuła opiera się na prawdziwej ludzkiej tragedii. Mowa o głośnej sprawie Colleen Stan – kobiety, która przez siedem lat była więziona przez na pozór zwyczajne małżeństwo. W tym czasie poddawano ją niewyobrażalnym torturom fizycznym, psychicznym i seksualnym, a by ostatecznie złamać jej wolę, wmówiono jej, że jest stale obserwowana przez tajemniczą Organizację, gotową w każdej chwili wymordować jej bliskich. ​W „Prawie do życia” Ketchum na nowo interpretuje tę makabryczną historię. Poznajemy Sarę Foster, która po zajściu w ciążę z kochankiem planuje dokonać aborcji. Jej plany przerywa brutalne porwanie sprzed kliniki, za którym stoi starsze, pozornie niegroźne małżeństwo. Szybko wychodzi na jaw, że oprawcy od dawna ją obserwowali i mają wobec niej własne, mroczne zamiary. Z dnia na dzień Sara zostaje zredukowana do roli przedmiotu – staje się żywą zabawką w rękach bezlitosnych sadystów. Oprócz nieustannego grania na emocjach, czytelnik styka się tu z przemocą w jej najczystszej, odpychającej postaci. Poprzez tę historię autor bierze na tapet nie tylko niezwykle delikatne kwestie aborcji i wymuszonego macierzyństwa, ale obnaża również mechanizmy toksycznej męskości oraz zgubne skutki fanatyzmu religijnego. ​Czy polecam ten zbiór? Podobnie jak w przypadku innych tak ciężkich gatunkowo książek – trudno mi jednoznacznie zachęcać, ale jeszcze trudniej odradzać. Uważam jednak, że zderzenie „Prawa do życia” z „Rudym” w jednym tomie to zabieg doskonały. Obie historie świetnie się dopełniają, ukazując pełen przekrój ekstremalnych ludzkich sytuacji oraz woli przetrwania. Myślę, że każdy powinien skonfrontować się z tą prozą osobiście. Dać sobie czas i przestrzeń na przemyślenia, ale i na łzy, które z pewnością się po niej pojawią. ​Kiedy patrzy się na przekrój obu tych opowieści, nie sposób uciec od szerszej perspektywy na to, jak funkcjonuje zło. Metamorfoza Avery'ego Ludlowa z „Rudego” stanowi niemal dosłowną ilustrację słynnej przestrogi Friedricha Nietzschego z Poza dobrem i złem: „Ten, który z demonami walczy, winien bacznie patrzeć, by samemu nie stać się demonem. Gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań spogląda również w ciebie”. Z kolei usystematyzowane, domowe okrucieństwo pary z „Prawa do życia” perfekcyjnie wpisuje się w koncepcję Hanny Arendt o „banalności zła”. Oprawcami Sary nie są bestie z rogami, lecz zwykli, szarzy obywatele, co przypomina, że najgorsze potworności często rodzą się w cieniu codziennej rutyny, całkowicie wyprane ze współczucia. Rozpoznanie tych dwóch mechanizmów – destrukcyjnej siły zemsty i systemowej apatii – jest fundamentem do zrozumienia literatury Ketchuma.
Lividiuss - awatar Lividiuss
ocenił na 10 29 dni temu

Cytaty z książki 17 szram

Więcej
Graham Masterton 17 szram Zobacz więcej
Graham Masterton 17 szram Zobacz więcej
Graham Masterton 17 szram Zobacz więcej
Więcej