Historia wojen morskich. Wiek żagla

Okładka książki Historia wojen morskich. Wiek żagla
Paweł Wieczorkiewicz Wydawnictwo: Puls historia
615 str. 10 godz. 15 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Puls
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
615
Czas czytania
10 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
1859170307
Tagi:
marynistyka wojna morska żaglowce
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
829
185

Na półkach: ,

Uwielbiam tą książkę. Moja ulubiona pozycja prof. Wieczorkiewicza chociaż jak wiadomo ten autor bardziej kojarzy się z historią Rosji, Sowietów i II Wojny Światowej.

Wieczorkiewicz opisuje wszystkie kolejne konflikty morskie od powstania w Niderlandach i pogromu Wielkiej Armady do upadku Napoleona. Znakomite połączenie syntezy zawierającej najważniejsze informacje w temacie z bardzo przyjemnym stylem pomagającym odnaleźć się w klimacie opisywanych dziejów. Nie brak zarazem tła politycznego i gospodarczego opisywanych wojen, dzięki czemu książka nie jest tylko suchym opisem kolejnych bitew, ale zarazem nie ma tego tak wiele aby stała się przegadana. Mimo wszystko trzeba się jednak początkowo przyzwyczaić do narracji książki i sobie ją dawkować w rozsądnych fragmentach bo bez tego można dostać zawrotów głowy od ilości nazwisk, statków i wydarzeń stłoczonych na kolejnych stronach. Później lektura to już prawdziwa uczta.

Świetna rzecz, do której często wracam, aby przypomnieć sobie choćby znakomity opis wojen angielsko-holenderskich czy wieloletnich zmagań między Francją a Wielką Brytanią zwieńczonych bitwą pod Trafalgarem. Drugi tom równie dobry. Polecam uwadze wszystkim miłośnikom historii, nawet jeśli niekoniecznie gustują w tematyce marynistycznej. Warto bowiem sobie zdać sprawę jak duże znaczenie miały dla historii wspomniane zmagania (a tematyka ta jest w naszym kraju nieco lekceważona).

Uwielbiam tą książkę. Moja ulubiona pozycja prof. Wieczorkiewicza chociaż jak wiadomo ten autor bardziej kojarzy się z historią Rosji, Sowietów i II Wojny Światowej.

Wieczorkiewicz opisuje wszystkie kolejne konflikty morskie od powstania w Niderlandach i pogromu Wielkiej Armady do upadku Napoleona. Znakomite połączenie syntezy zawierającej najważniejsze informacje w...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
445
139

Na półkach:

Jako mały brzdąc marzyłem, by kiedyś zostać wielkim odkrywcą, zwiedzać cały świat, poznawać nowe kultury, miejsca niezaznaczone na mapach, a moje nazwisko przeszłoby do historii. Śmiałe marzenia, jednak nie wątpię, że wiele z Was miało podobnie. Z chęcią sięgam po wszelkie książki o piratach, statkach, skarbach, wielkich przygodach czy po prostu powieści historyczne o żegludze. Wydawnictwo Zysk i S-ka postanowiło wydać książkę, która już kiedyś była na polskim rynku - "Historia Wojen Morskich. Wiek Żagla" Pawła Wieczorkiewicza to świetna okazja by jeszcze raz dać ponieść się marzeniom i wejść na pokład wielkiego żaglowca. Ahoj przygodo!


Autor postanowił przybliżyć swoim czytelnikom historię wojen morskich od 1581 roku, czyli wyprawy słynnej już "Niezwyciężonej Armady", aż po wybuch I Wojny Światowej. To naprawdę szeroki zakres i sam miałem wątpliwości, czy pisarz dał radę przybliżyć tą historię w sposób przystępny i prosty, tak by nie było żadnych niedomówień lub rozwlekłych, specjalistycznych opisów. Moim drugim zmartwieniem był rodzaj recenzowanej książki. Sam lubuję w morskich historiach i opowiadaniach, uwielbiam ten klimat, zapach bryzy.. "Historia Wojen Morskich" mogła okazać się zwykłą książką historyczną, która oprócz zwykłych faktów i opisów nie zawierałaby nic.

Na szczęście w obu przypadkach się pomyliłem.Wieczorkiewicz piszę naprawdę przystępnym językiem i wprowadza świetną atmosferę. Wydaje się, że pisarz miał świadomość zwykłego odbiorcy jego książki. Nie chciał pisać i wyłącznie dla specjalistów, którzy na pewno są obeznani z tym tematem. Historia wojen morskich nie jest zbyt często poruszana na lekcjach historii i myślę, że powód jest dość prosty. Rzeczpospolita nigdy nie była kolonialną potęgą, więc nasza historia obyła się bez zamorskich podbojów. Historyczne bitwy morskie omijały nas szerokim łukiem, nie bardzo mając wpływ na naszą ojczyznę.

Stąd temat ten jest mało popularny wśród typowych czytelników. Wieczorkiewicz postanowił pisać w bardzo prosty i przystępny sposób, zachęcając niejako swoich odbiorców do przewrócenia kolejnej kartki i jeszcze jednej i jeszcze następnej.. Czytając "Historię Wojen Morskich" nie raz miałem wrażenie, że oglądam świetny program dokumentalny na ten sam temat, a prowadzącym jest nie kto inny jak sam Bogusław Wołoszański. Niezwykła lekkość, wyczuwalna pasja i prostota przekazu, czego chcieć więcej?

Morska bryza, łopot żagli, ostra woń rumu, dym, zapach prochu, błysk muszkietów - Wieczorkiewicz przedstawia "Historię Wojen Morskich" z niesamowitym zamiłowaniem i chęcią przybliżenia swoim czytelnikom jak najwięcej ze swojej pasji. Omija szerokie i rozległe opisy, nie zanudza specjalistycznym językiem, a wprost przeciwnie, jego książkę czyta się równie dobrze jak soczystą powieść historyczno-przygodową, polecam!

Jako mały brzdąc marzyłem, by kiedyś zostać wielkim odkrywcą, zwiedzać cały świat, poznawać nowe kultury, miejsca niezaznaczone na mapach, a moje nazwisko przeszłoby do historii. Śmiałe marzenia, jednak nie wątpię, że wiele z Was miało podobnie. Z chęcią sięgam po wszelkie książki o piratach, statkach, skarbach, wielkich przygodach czy po prostu powieści historyczne o...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
6963
723

Na półkach:

Recenzja pierwotnie zamieszczona na portalu www.szortal.com

Historyka i popularyzatora nauki, profesora Pawła Wieczorkiewicza, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. No dobrze, może trzem czy czterem osobom, ale z pewnością nikomu ponadto. Bystry, samodzielnie myślący umysł, nonkonformista, przeciwnik politycznej poprawności. Znany głównie ze swej wiedzy dotyczącej Rosji i Związku Radzieckiego, był również cenionym fachowcem w dziedzinie wojskowości i historii marynistycznej. Współpracował z czasopismami popularyzatorskimi takimi jak Morze, Polska Zbrojna, Nowa Technika Wojskowa czy Wojskowy Przegląd Historyczny. Owocem tej strony jego zainteresowań jest właśnie omawiana Historia wojen morskich w dwóch tomach.

Jak autor sam mówi, do napisania tej pracy skłonił go żenująco skromny stan polskiego piśmiennictwa w tym zakresie. Zaraz, zaraz, krzyknie uważny czytelnik, jak to 'żenująco skromny'? Wszak rynek księgarski pełen jest literatury tego typu. Ano właśnie. Rzecz w tym, że Wieczorkiewicz napisał swoją Historię wojen morskich w połowie lat osiemdziesiątych, po czym dłuższą chwilę zajęło mu znalezienie wydawcy, i w efekcie pierwsze wydanie ukazało się dopiero w 1995 roku. Co ciekawe, w aktualnej odsłonie Zysku nie ma żądnej wzmianki o tym, że to drugie wydanie. Nie mam pojęcia, co popchnęło wydawcę do takiego postępku. Próba sprzedania rzeczy jako zupełnej nowości? Wydaje się to mało prawdopodobne, bardzo łatwo sprawdzić, że autor nie żyje od 2009 roku, ale kto wie.

Studium obejmuje materiał ograniczony arbitralnie wyznaczonymi ramami czasowymi, ale trudno o inną metodę, żegluga towarzyszy ludzkości niemal przez całą historię jej istnienia i coś zadecydować trzeba. Pierwsza cezura – połowa XVI w. - wynika z kombinacji dwóch przesłanek. Z jednej strony jest to moment, w którym żagiel zaczyna grać pierwszą rolę jako sposób napędu, z drugiej zaś, pojawia się artyleria okrętowa, która będzie miała zasadniczy wpływ na rozwój strategii i taktyki wojny morskiej. Drugą granicą jest rok 1914. Początek I wojny światowej, będącej przyczyną wielu głębokich i rewolucyjnych zmian w dziedzinie wojskowości, wydał się autorowi naturalnym punktem zamknięcia, zwłaszcza że, mając na celu zapełnienie braków w polskiej literaturze dotyczącej tej tematyki, znalazł niecelowym dublowanie dokonań innych naukowców. W owym czasie bowiem, gdy książka powstawała, istniały już poważne opracowania dotyczące działań flot w czasie Wielkiej Wojny. Formalnie pozycja podzielona jest na dwa tomy – Wiek żagla i Wiek pary – tu granicą jest początek XIX w., rewolucja przemysłowa zapoczątkowana w osiemnastowiecznej Anglii nie ominęła przecież i dziedzin morskich.

Materiał został przez autora potraktowany w sposób wyjątkowo kompleksowy. Za każdym razem bazą są ogólne, szeroko potraktowane realia polityczne epoki i przejrzyście ukazana geneza konfliktu. Na tym tle mamy opisane, ze stosowną szczegółowością, kampanie i akcje bojowe. Uzupełnieniem są informacje dotyczące rozwoju technologicznego budowy okrętów, stosowanego uzbrojenia ofensywnego i defensywnego, a także zmian w taktyce walki, organizacji flot, uwarunkowań gospodarczych, biogramów postaci znaczących w historii wojen morskich, itp. Zwraca uwagę świetnie dobrany, przynajmniej w moim odczuciu, balans między ogółem a szczegółem. Całość wzbogacona została szeregiem ilustracji z epoki, kilkudziesięcioma szkicami przedstawiającymi bitwy i operacje morskie, garścią tabel systematyzujących, bogatą bibliografią i indeksem osobowym.

Nikt nie będzie oponował przeciw stwierdzeniu, że najistotniejszym elementem tekstu naukowego, nawet jeśli nazwiemy go 'popularnonaukowym', jest rzetelność merytoryczna. Aspekt literacki stoi tu na zdecydowanie mniej eksponowanej pozycji. Niemniej, miło i przyjemnie czytać pracę, która i pod tym względem spełnia wysokie standardy, zwłaszcza jeśli liczy sobie bez mała tysiąc stron. Szczęśliwie taką sytuację mamy w tym przypadku. Historię wojen morskich Pawła Wieczorkiewicza czyta się z dużą przyjemnością, napisana jest językiem może nie gawędziarskim ale potoczystym, gładkim, bez zgrzytów i błędów.

Recenzowana pozycja ma już swoje lata, lecz wciąż pozostaje pełnowartościowym źródłem wiedzy na temat morskich batalii z danego okresu i wciąż zdecydowanie warta jest lektury. Oczywiście nie jest to publikacja dla każdego. Wymagana jest kombinacja syndromów hobbysty-historyka i, przede wszystkim, fascynata marynistyki. Jeśli spełniacie te warunki, szczerze polecam.

Recenzja pierwotnie zamieszczona na portalu www.szortal.com

Historyka i popularyzatora nauki, profesora Pawła Wieczorkiewicza, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. No dobrze, może trzem czy czterem osobom, ale z pewnością nikomu ponadto. Bystry, samodzielnie myślący umysł, nonkonformista, przeciwnik politycznej poprawności. Znany głównie ze swej wiedzy dotyczącej...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
0
0

Na półkach: , ,

Jak świat długi i szeroki, odkąd człowiek nauczył się pływać jego celem stało się zbadanie ogromnych w swoim zasięgu mórz i oceanów. Niedługo po pierwszych ekspedycjach morskich, dochodziło już do wojen morskich, o których dzisiaj trochę napiszę. Wprawdzie autor książki zamknął się w ramach XVI wieku i roku 1914, jednak uwzględnił wszystkie ważne wojny morskie dla tych czasów. Wnikliwie przedstawione konflikty morskie, stały się doskonałym pretekstem do stworzenia książki ( na szczęście dwutomowej ), która dokładnie opisuje dlaczego do każdej konkretnej wojny dochodziło. Jeśli podobnie jak ja jesteście pasjonatami szant i żeglugi, czytając tę pozycję odnajdziecie nie jedną bitwę morską, o której nie raz śpiewaliście szanty.

Ale do rzeczy. Wydanie zapierające dech w piersiach, autor tak manewruje słowem, że podczas lektury ma się wrażenie, że czyta się powieść historyczno- przygodową. Paweł Wieczorkiewicz przedstawia historię z pasją typową dla marynisty z zamiłowania. Każda wojna jest opisana w wyczerpujący sposób, wyposażona w odpowiednie fakty, ale nie przytłaczają czytelnika. Znajdziecie tutaj między innymi opis wojny angielski-hiszpańskiej, wielkiej wojny turecko-weneckiej czy wojny północnej. Nie każdemu ta książka może przypaść do gustu, ale podejrzewam, że każdy szanujący się marynista czy choćby osoba zafascynowana żeglugą powinna posiadać tę książkę w swoim zbiorze. Słowem hasacza mogę zaświadczyć o jakości książki. Choć może to wydać się niemożliwe, albo innym przesadzone to szczerze powiem, że czytając Wiek żagla czuło się morską bryzę, niemal słyszało się okrzyki walczących żeglarzy, szum fal czy wystrzałów z armat. Niesamowite jest też to, że jeśli wasza wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach podczas czytania książek, jestem niemal pewna, że będziecie w stanie wyobrazić sobie opisywane okręty. Każda kolejna wojna, kolejny opis to jeszcze większe doznania czytelnicze.

Niezależnie jak zaawansowani jesteście w czytaniu – czy przeczytanie książki zajmie wam kilka tygodni czy miesięcy – warto. Historia wojen morskich to kolejna przygoda i wierzcie lub nie – to wszystko się zdarzyło. Każda ofiara zginęła naprawdę, a każda inna wojna – rozegrała się w rzeczywistości, choć były to czasy zupełnie różne od naszych.

Gorąco polecam tę pozycję, nie tylko ze względu na swoją fascynację marynistyką czy szantami, ale podejrzewam, że to też niezbędny tytuł dla każdego innego pasjonata i nie tylko. Dobrze jest zarazić większe grono osób dwoma naprawdę przyjemnymi zjadaczami czasu jakim jest żeglowanie i czytanie.

Jak świat długi i szeroki, odkąd człowiek nauczył się pływać jego celem stało się zbadanie ogromnych w swoim zasięgu mórz i oceanów. Niedługo po pierwszych ekspedycjach morskich, dochodziło już do wojen morskich, o których dzisiaj trochę napiszę. Wprawdzie autor książki zamknął się w ramach XVI wieku i roku 1914, jednak uwzględnił wszystkie ważne wojny morskie dla tych...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
4033
749

Na półkach: ,

super, ale od razu się nie da :)

super, ale od razu się nie da :)

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Historia wojen morskich. Wiek żagla


Reklama

Ciekawostki historyczne

Historia najnowsza | 2022-05-21
Społeczność amiszów
Kojarzą się nam z mężczyznami noszącymi szerokie kapelusze, kobietami w długich, purytańskich sukniach, drewnianych konstrukcjach...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
W jednej z jaskiń w Laosie odnaleziony został ząb trzonowy, który prawdopodobnie należał do dziewczynki żyjącej być może nawet 164...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-05-20
Syrakuzja. Titanic starożytności
Syrakuzja zbudowana przez Archimedesa w III wieku p.n.e. była prawdziwym cudem techniki. Co stało się z największym statkiem...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Nowożytność | 2022-05-19
Procesy o czary w Polsce
„Procesy o czary to był istotny element codzienności Polaków” – mówi prof. Wijaczka. Właśnie ukazała się jego książka „Czarownicom...
awatar
Anna Baron-Jaworska
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-18
Kradzież scytyjskiego złota
Rosjanie ukradli przedmioty ze starożytnego scytyjskiego złota i inne artefakty, mające sporą wartość historyczną i kulturową,...
Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku. Wyjątkowa pozycja na temat procesów czarownic w Polsce!
„Obłęd na krańcu świata. Wyprawa statku Belgica w mrok antarktycznej” nocy to w równej mierze marynistyczny thriller, jak i...
| 2022-05-18
Katharsis
Najlepsza książka mistrza powieści sensacyjnych z Wielką Historią w tle!
Zimna wojna | 2022-05-18
Tajna kopalnia uranu w Kletnie
W latach 1949–52 w kopalni rudy uranu w sudeckim Kletnie Sowieci – rękami Polaków – wydobywali surowiec do budowy własnej bomby...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
zgłoś błąd