AC/DC Elektryczne Kangury

Okładka książki AC/DC Elektryczne Kangury
Adrian Orest Wydawnictwo: InRock biografia, autobiografia, pamiętnik
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
AC/DC
Data wydania:
2010-05-12
Data 1. wyd. pol.:
2010-05-12
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-60157-53-4
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup AC/DC Elektryczne Kangury w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki AC/DC Elektryczne Kangury

Średnia ocen
6,9 / 10
243 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
459
283

Na półkach: ,

Tak sobie myślę, że ciężko jest napisać dobrą biografię zespołu. Ale powiedziałabym, że ta biografia jest dobra. Może i zatwardziali fani AC/DC nie znajdą w niej nic nowego i zaskakującego (ale czy łatwo zaskoczyć takich fanów, którzy wszystko już wiedzą?), jednak dla wszystkich innych czytelników, którzy muzykę zespołu lubią i cenią będzie to ciekawa lektura. Informacje zawarte w książce są przejrzyście usystematyzowane, co w moim odczuciu jest szczególnie ważne, jeżeli pisze się o grupie działającej od ponad 40 lat. Imponujące jest również to, jak dogłębnie zbadany został temat – biografia obfituje nie tylko w fakty, ale i fragmenty wypowiedzi czy anegdoty, po które autor musiał sięgnąć do licznych, bardzo różnych źródeł. Publikacji przydałaby się troszkę lepsza korekta i wznowienie (to wydanie kończy się na roku 2009, od którego w AC/DC bardzo wiele się zmieniło), ale całość wypada naprawdę dobrze i bardzo polecam ją wszystkim, którzy chcieliby dowiedzieć się o tym wyjątkowym w swej prostocie zespole nieco więcej.

Tak sobie myślę, że ciężko jest napisać dobrą biografię zespołu. Ale powiedziałabym, że ta biografia jest dobra. Może i zatwardziali fani AC/DC nie znajdą w niej nic nowego i zaskakującego (ale czy łatwo zaskoczyć takich fanów, którzy wszystko już wiedzą?), jednak dla wszystkich innych czytelników, którzy muzykę zespołu lubią i cenią będzie to ciekawa lektura. Informacje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

492 użytkowników ma tytuł AC/DC Elektryczne Kangury na półkach głównych
  • 326
  • 161
  • 5
183 użytkowników ma tytuł AC/DC Elektryczne Kangury na półkach dodatkowych
  • 143
  • 15
  • 12
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki AC/DC Elektryczne Kangury

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bądź jaki bądź. Historia Nirvany Michael Azerrad
Bądź jaki bądź. Historia Nirvany
Michael Azerrad
Nie znam nikogo, przynajmniej z mojego pokolenia, kto nie przechodziłby choćby chwilowej tzw. zajawki na Nirvanę. No może znalazłoby się trochę takich osób, niemniej one tylko potwierdzają regułę. Nirvana to zespół legenda, jeden z najważniejszych w historii rocka, który stawiam na równi obok mojego ulubionego Led Zeppelin. Na czym polega fenomen muzyczny Nirvany? Bardzo umiejętne połączenie melodyjnego popu z rockiem alternatywnym i surowością punk rocka. To sprawiło, że ewoluował zupełnie nowy gatunek muzyczny o nazwie grunge (czyt. grandż). Ponadto jak to ktoś powiedział o płycie „Nevermind” to wesołe melodie ze smutnymi tekstami. I w tym tkwi chyba ich siła. Głównym sprawcą zamieszania pod szyldem Nirvany był oczywiście frontman, wokalista i gitarzysta a także kompozytor i tekściarz Kurt Cobain. Postać mocno kontrowersyjna, jedni go kochali, inni nienawidzili. Jaki był naprawdę Kurt? Na pewno bardzo wrażliwy artysta, może nie przewrażliwiony bo przewrażliwionym można być wyłącznie na swoim punkcie (choć to może trochę też) a on był raczej nadwrażliwy, gdyż bardzo mocno dotykało go cierpienie innych ludzi jak np. dzieci chorych na raka. Jego żywot był bardzo krótki, żył zaledwie 27 lat, ale zdążył poznać co to prawdziwa sława i rozgłos, choć to paradoksalnie wcale go nie uskrzydlało a raczej uwierało. Nic dziwnego skoro doświadczył medialnej nagonki, po tym jak na własne życzenie wpakował się w narkotyki. Na co dzień Kurt był raczej miłym, cichym i spokojnym facetem, ale kiedy wychodził na scenę dawał upust emocjom i po każdym koncercie rozwalał sprzęt grający, zresztą do spółki z całym zespołem co stało się znakiem firmowym Nirvany. Pochodził z małej miejscowości pod Seattle i w wieku ośmiu lat jego rodzice się rozwiedli co bardzo mocno przeżył. Można zastanawiać się czy to nie przyczyniło się do jego samobójczej śmierci jak również to, że jako artysta w pewnym momencie poczuł się wypalony. Można by tak długo jeszcze opowiadać, ale zainteresowanych odsyłam do książki. „Bądź jaki bądź. Historia Nirvany.” to bardzo ciekawa pozycja, choć niewątpliwie skierowana tylko do fanów tego zespołu. Zawiera obszerne wypowiedzi członków zespołu i osób z jego otoczenia, omówienie płyt jakie nagrał i czarno białe zdjęcia i grafiki. Książkę czytało mi się świetnie i mogę powiedzieć, że to naprawdę solidny kawał dziennikarskiej roboty. Po śmierci Kurta książkę uzupełniono o ostatni rozdział, który szerzej omawia sprawy związane z jego samobójstwem. Czy polecam? Dla fanów zespołu jak najbardziej, jest to pozycja „must read” a reszcie niekoniecznie, ale to już według uznania. Osiem gwiazdek (rewelacyjna).
ucho_igielne - awatar ucho_igielne
ocenił na 8 2 lata temu
Kto zabił Kurta Cobaina? Tajemnicza śmierć legendy rocka Max Wallace
Kto zabił Kurta Cobaina? Tajemnicza śmierć legendy rocka
Max Wallace
Książka przybliża nam życie Kurta oraz jego żony Courtney Love od najwcześniejszych lat, ich relacje z rodziną i przyjaciółmi, początki fascynacji muzyką, wzloty i upadki. Pozwala zobaczyć w nich ludzi, z własnymi problemami i nałogami, a nie tylko parę muzyków uśmiechających się do obiektywu. Jest w niej też sporo ciekawostek na temat Nirvany, wypowiedzi osób, które znały osobiście małżeństwo Cobain’ów, a nawet zdjęcia policyjnych raportów. A wszystko to zmierza do jedynego i nieuchronnego końca, o który autorzy pytają w tytule. W tym roku minęło 27 lat od samobójstwa Cobaina, ale czy na pewno było to samobójstwo? Ian Halperin i Max Wallace poddają w wątpliwość oficjalną przyczynę śmierci legendy rocka, a wiele tropów podsunął im Tom Grant, prywatny detektyw wynajęty przez Courtney jeszcze przed śmiercią jej męża. Według autorów książki na broni, z której padł strzał, nie było wyraźnych odcisków palców, a w organizmie muzyka wykryto śmiertelną dawkę heroiny, po której nie byłby w stanie utrzymać strzelby. Dodatkowo list pożegnalny był napisany dwoma różnymi charakterami pisma, a niedługo przed śmiercią, muzyk uporał się z męczącym go od lat bólem. Te oraz inne sytuacje przytoczone przez autorów pozwalają wątpić w oficjalną wersję o samobójstwie, jednak zachęcam, by każdy wyrobił sobie własną opinię. Mimo że książka ma zaledwie 255 stron, momentami nudziła mnie na tyle, że odkładałam ją na kilka tygodni. Nie jest to jednak kwestia opisanych wydarzeń, a sposobu prowadzenia narracji. Dodatkowo trafiłam na sporo literówek, choć podejrzewam, że te zostały poprawione w nowym wydaniu. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów Nirvany i miłośników teorii spiskowych. Osoby zainteresowane Stanami w latach 80 i 90 (choć głównie Seattle) oraz muzyką z tamtego okresu, też powinny znaleźć tu coś dla siebie.
Irene - awatar Irene
ocenił na 7 4 lata temu
Jimi Hendrix. Pokój pełen luster Charles R. Cross
Jimi Hendrix. Pokój pełen luster
Charles R. Cross
Bardzo dobrze udokumentowana i świetnie napisana biografia wspaniałego muzyka, gitarzysty Jimiego Hendrixa. Książkę czyta się rewelacyjnie, wciąga swoją niesamowitą atmosferą brytyjskiej i amerykańskiej muzycznej sceny lat 60. i 70. XX wieku. Poznajemy życie Hendrixa od dzieciństwa po jego śmierć. Przechodzimy przez kolejne etapy jego fascynacji i obsesji gitarowej, wczuwamy się w jego dylematy rodzinne i zawodowe. Nie obcy nam staje się wszechobecny rasizm, dyskryminacja ze strony innych muzyków, liczne romanse, bieda, narkotyki, alkohol. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością, wiele faktów okraszonych jest licznymi anegdotami czy wspomnieniami osób związanych z geniuszem gitarowym. Autor rzetelnie i bardzo obiektywnie przedstawia nam całą historię, nie ubarwia, nie stawia zdecydowanych opinii, snuje przypuszczenia powołując się na źródła rozmów, wspomnień czy nagrań. Cross bazuje m.in. na biografii ojca muzyka, którą też bierze pod dziennikarską lupę i weryfikuje stwierdzenia Jamesa Allena. Przede wszystkim daje się wypowiedzieć faktom, ludziom czy wspomnieniom. Niesamowity upór, ogromna determinacja w dążeniu do perfekcjonizmu w opanowaniu gitary i nowatorskich sztuczek na tym instrumencie, to przede wszystkim wyłania się z kolejnych stron biografii. Gitara okazuje się być przedłużeniem ciała i umysłu Jimiego, i takim go powinniśmy zapamiętać. 1 Ps. To co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że Jimi nie umiał czytać nut, był introwertykiem i miał poważną wadę wzroku, a mimo to tworzył niesamowite kompozycje gitarowe, które dzisiaj już są niemal legendarne. 2 Ps. W kolejce czeka kolejna biografia tego autora tym razem o Kurcie Cobainie, jeżeli będzie tak dobrze napisana, to czeka mnie niezła jazda bez trzymanki:) Serdecznie polecam.
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na 8 3 lata temu
Biała gorączka Ian Fraiser 'Lemmy' Kilmister
Biała gorączka
Ian Fraiser 'Lemmy' Kilmister
Zaskoczyła mnie „Biała gorączka”, nie powiem. Spodziewałem się wygładzonej dla potrzeb czytelnika historii człowieka, znanego lepiej jako Lemmy. Tymczasem czeka nas niezwykle naturalna i bezpośrednia wypowiedź muzyka, który z niejednego pieca jadł chleba. Nie unika tematów drażliwych, nie unika słów obraźliwych, mówi prosto z mostu, pozostając przy tym sobą. Czytając poszczególne rozdziały wręcz słyszałem jego charakterystyczny chrapliwy głos, tak jakby siedział tuż obok. Niektórych czytelników może razić swobodne podejście do spraw damsko-męskich, zażywanie narkotyków w ilościach „przemysłowych”, ale „Lemmy” Kilmister opowiada o tym niezwykle rubasznie, nie starając się kreować na inną osobę niż był. Prezentowane przezeń poglądy na temat społeczeństwa, muzyki czy polityki nie straciły na oryginalności, a czytane dziś nabrały niepokojąco prawdziwego wyrazu. Przy okazji udaje mu się odwzorować klimat muzyki rockowej, zwłaszcza ten z lat 60-tych i 70-tych: naprawdę można mu zazdrościć, ile zespołów było dane mu zobaczyć na własne oczy. Książka kończy się właściwie na etapie wydania płyty „Hammered” (2002 rok); niestety nie doczekała się wydania uzupełnionego choćby o kolejną dekadę z życia tego niezwykłego basisty. Jeżeli miałbym pretensje, to tylko o zbytni pośpiech w opisywaniu lat 90-tych, anegdoty z tras oraz sesji nagraniowych z tego okresu zostały opowiedziane zbyt pobieżnie. Kilkadziesiąt dodatkowych stron z pewnością by nie znudziło, zresztą książkę czyta się wartko i z zaciekawieniem. 7+/10
Kedar - awatar Kedar
ocenił na 7 4 lata temu
Życie Boba Marleya. Catch a Fire. Timothy White
Życie Boba Marleya. Catch a Fire.
Timothy White
Timothy White był dziennikarzem muzycznym, a przy tym jedym z największych znawców życia i twórczości Boba Marleya. "Catch a fire" to jego dzieło życia. Na potrzeby tej książki przeprowadził setki wywiadów, od dalekich krewnych muzyka z ubogiej jamajskiej wsi, poprzez całe środowisko muzyczne Kingston i okolic, po byłych pracowników policji amerykańskiej i CIA (sic!). Z benedyktyńską cierpliwością sprawdzał fakty, detale, historie. W bibliotekach studiował prace historyczne, socjologiczne i kulturoznawcze dotyczące Wyspy, a jednocześnie dla takich postaci jak Marley czy Chris Blackwell był gościem i znajomym, uczestnikiem imprez i koncertów, świadkiem wielu wydarzeń... Dzięki temu, ale też przez to, ta książka jest, jaka jest. White wpakował do "Catch a fire" masę wątków: 1) lekko "fabularyzowana" (są nawet "dialogi") historia Boba Marleya, 2) geneza i historia rozmaitych nurtów muzycznych na Jamajce (od afrykańskich i latynoskich źródeł, po nachodzące na siebie fale calypso, mento, ska, rocksteady, reggae i dancehall), 3) rastafarianizm jako składnik buzującego jamajskiego tygla religijnego (od magii Obeah, przez repatriacyjne interpretacje Biblii, po sekty protestanckie), 4) perypetie i szemrane biznesy donów i tuzów jamajskiej sceny muzycznej, rola kolejnych producentów wydających i popularyzujących ska, rocksteady i reggae, 5) walki polityczne i podziały klasowe, 6) szarpanie się w sądach o majątek po legendzie reggae, 7) życie "po Marleyu", czyli dalsze perypetie jego rodziny oraz wokalistów i muzyków the Wailers... Książka White'a jest rewersem "Krótkiej historii siedmiu zabójstw" Marlona Jamesa. To, co u Jamajczyka jest mistrzowskim i wielopłaszczyznowym kolażem literackim, w wykonaniu White'a jest monstrualnym tezaurusem, w którym ogrom zebranych treści najwyraźniej przerósł autora. Tej biografii Marleya po prostu brakuje (jakiejkolwiek) struktury, jest to "dzieło o wszystkim, co z Marleyem związane". Jednocześnie, ta książka jest po prostu okropnie napisana i (prawdopodobnie, bo nie miałem okazji mieć w ręku oryginału) fatalnie przetłumaczona i słabo zredagowana. Przy lekturze bolą zęby; zdania koszmarki i dygresyjne akapity bez ładu i składu doprowadzają czytelnika do rozpaczy. Dla fanów reggae pozycja kultowa i obowiązkowa, pozostałym odradzam zdecydowanie. Oceniam na 5,5 w skali od 0 do 10, ale - jak to ze średnią bywa - taka ocena nie oddaje skrajnych uczuć, które towarzyszyły mi przy lekturze.
trismegistos - awatar trismegistos
ocenił na 6 2 lata temu

Cytaty z książki AC/DC Elektryczne Kangury

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki AC/DC Elektryczne Kangury