rozwińzwiń

W jednej osobie

Okładka książki W jednej osobie autora John Irving, 9788378393610
Okładka książki W jednej osobie
John Irving Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
In one person
Data wydania:
2012-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-02
Data 1. wydania:
2012-05-01
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378393610
Tłumacz:
Magdalena Moltzan-Małkowska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W jednej osobie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki W jednej osobiei

Jeśli...



2794 232 11

Oceny książki W jednej osobie

Średnia ocen
6,8 / 10
930 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W jednej osobie

avatar
1197
896

Na półkach: , ,

O tym, że seks jest najważniejszą ze sztuk.
To historia życia opowiadana przez głównego bohatera - biseksualnego pisarza, który szczególnym upodobaniem darzył trans-kobiety.
Irving ma styl, który dla mnie jest absolutnie nie do strawienia. W jego pisaniu nie ma porządku, zauważalnej logiki ani chronologii, od samego początku zarzuca czytającego masą szczegółów, postaci, dat, powiązań, wydarzeń z różnych okresów - nietrudno się w tym pogubić. Przy tym fabuła nie jest skonstruowana w taki sposób, żeby czytelnik za nią podążał - ona jest mu opowiadana z perspektywy minionego czasu. Nie przepadam za takim sposobem prowadzenia narracji - wydaje mi się jakiś zbyt zdystansowany, więc się z Irvingiem nie polubiłam. Chaos - tak bym podsumowała styl tej książki (obawiam się, że to raczej charakterystyczny styl autora, bo mam też za sobą nieudane podejście do "Regulaminu tłoczni win" i tam bardzo podobnie to wyglądało).
Swoją drogą, trudno tu mówić o jakiejś fabule. Bardziej przypomina to zbiór rozważań na temat ludzkiej seksualności, ubrany w mniej więcej powieściową formę. Bo właśnie seksualność wybija tu na pierwszy plan, jest najgłówniejszą bohaterką, źródłem nieustannej kontemplacji, wyniesionym na jakiś absurdalny wprost piedestał. Każde zdarzenie i każda postać przedstawiane są tylko i wyłącznie w kontekście skomplikowanej seksualności głównego bohatera, która właściwie stanowi jego główną cechę i cały sens istnienia (i podobnie jest z pozostałymi postaciami). W tej książce nie dzieje się nic, co wcześniej czy później nie sprowadziłoby się do seksu. To takie odważne, takie kontrowersyjne, takie bezkompromisowe, ziew. Na dłuższą metę to po prostu szalenie męczące. Najbardziej udaną postacią w książce okazała się pani bibliotekarka - i uważam, że całość wypadałaby lepiej i ciekawiej, gdyby to właśnie ona była główną bohaterką (o ile cokolwiek napisanego tym stylem miałoby szansę wypaść ciekawie). Ale nawet jeśli wyłowić z tego morza seksualnego rozpasania te strzępki fabuły, które tam zostały, to i tak nie wypada to dobrze. Nagromadzenie queerowych postaci w obrębie bardzo niewielkiej społeczności robi bardzo nieprawdopodobne wrażenie, a losy większości bohaterów drugoplanowych są straszliwie powtarzalne, jakby autorowi nie chciało się za dużo kombinować i dla wszystkich przewidział tylko jeden scenariusz. Do tego wszystko kończy się tak nijako, że trudno nie mieć poczucia straconego czasu. Dodajmy jeszcze usterki techniczne - zatrważającą liczbę literówek i błędów oraz pokraczne tłumaczenie utartych już zwrotów (jak choćby przełożenie "top" jako "góra", "bear" jako "niedźwiedź" czy zamienienie akronimu LGBTQ w LGBTK - kiedy się człowiek bierze za tłumaczenie książki, to wypadałoby chyba mieć jakieś minimum rozeznania w temacie),a wyjdzie z tego książka, która okazała się dla mnie praktycznie nieczytalna.
Chaos, nuda i brak puenty. Nigdy więcej Irvinga.

O tym, że seks jest najważniejszą ze sztuk.
To historia życia opowiadana przez głównego bohatera - biseksualnego pisarza, który szczególnym upodobaniem darzył trans-kobiety.
Irving ma styl, który dla mnie jest absolutnie nie do strawienia. W jego pisaniu nie ma porządku, zauważalnej logiki ani chronologii, od samego początku zarzuca czytającego masą szczegółów, postaci,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
28
15

Na półkach:

Zdecydowanie jestem fanką Johna Irvinga jednakże ta pozycja jakoś mnie nie porwała.
Nieco zbyt rozwleczona akcja, nieco męczące i przydługie opisy.Choć porusza ważne kwestie dotyczące płci, orientacji seksualnej, tożsamości i odkrywania siebie to jednak dość ciężko było mi przez tę pozycję przebrnąć.
Niemniej jednak z jakiegoś powodu myślę, że w dzisiejszym skomplikowanym świecie, warto było przez nią przebrnąć.

Zdecydowanie jestem fanką Johna Irvinga jednakże ta pozycja jakoś mnie nie porwała.
Nieco zbyt rozwleczona akcja, nieco męczące i przydługie opisy.Choć porusza ważne kwestie dotyczące płci, orientacji seksualnej, tożsamości i odkrywania siebie to jednak dość ciężko było mi przez tę pozycję przebrnąć.
Niemniej jednak z jakiegoś powodu myślę, że w dzisiejszym skomplikowanym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
431
409

Na półkach:

„Poznałem pannę Frost w bibliotece. Lubię biblioteki, chociaż to słowo sprawia mi trudność, zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej. Mam problem z wymową poszczególnych wyrazów, zwłaszcza rzeczowników, na określenie ludzi, miejsc oraz rzeczy budzących we mnie chorobliwe podniecenie, konflikt wewnętrzny wywołujący atak nieposkromionej paniki. Tak przynajmniej twierdzą logopedzi i psychiatrzy, którzy próbowali mnie leczyć, bezskutecznie, niestety.
W podstawówce powtarzałem klasę z powodu „ostrej wady wymowy”. Obecnie dobijam siedemdziesiątki i przyczyna mojej przypadłości przestała mnie interesować.(Mówiąc wprost, mam w poważaniu etiologię)”.( s.9-10.)
John Irving, W jednej osobie, Przekł. M. Moltzan – Małkowska, Wyd. Prószyński i Ska, Warszawa 2012.
Jak przeczytamy o J. Irvingu:
„ To autor na miarę Dickensa, wśród współczesnych nie ma sobie równych” „Time”

Już pierwsze strony powieści „W jednej osobie”
pokazują czytelnikowi w pełni bohatera.
Jego język, sposób formułowania myśli,
zainteresowania i dystans wobec siebie.
To jednak nie wszystko.
Bohater z każdą stroną radzi sobie z Czytelnikiem coraz lepiej.
Ani na chwilę nie pozwala o sobie zapomnieć,
toczy opowieść o swoim barwnym życiu,
swojej rodzinie, matce, ojcu, ciotce, ojczymie,
nie gubi też panny Frost, bibliotekarki.
Pojawia się też i inne postacie.
Jednakże wizerunek panny Frost
został odmalowany z precyzją niebanalnego narratora.
„Pragnąłem ujrzeć pannę Frost tylko w staniku, który (zdaniem mojej wścibskiej ciotki) podtrzymywał nieadekwatnie jej piersi. Jednakże w miejsce tego wyznania uciekłem się do oględnego „Chciałem jeszcze raz przeczytać …”.
Co chciał przeczytać Billy Abbott?
Z dzieł, które pojawiają się na kartach powieści – to:
Dickensa „Wielkie nadzieje”,
„ Pani Bovary” Flauberta czy „Burza” Szekspira.

Czytelnikowi nie pozostaje nic innego,
jak sięgnąć po powieść „W jednej osobie”.
Nuda nie grozi nikomu!
10/10

„Poznałem pannę Frost w bibliotece. Lubię biblioteki, chociaż to słowo sprawia mi trudność, zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej. Mam problem z wymową poszczególnych wyrazów, zwłaszcza rzeczowników, na określenie ludzi, miejsc oraz rzeczy budzących we mnie chorobliwe podniecenie, konflikt wewnętrzny wywołujący atak nieposkromionej paniki. Tak przynajmniej twierdzą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2249 użytkowników ma tytuł W jednej osobie na półkach głównych
  • 1 211
  • 995
  • 43
655 użytkowników ma tytuł W jednej osobie na półkach dodatkowych
  • 516
  • 45
  • 28
  • 26
  • 17
  • 12
  • 11

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki W jednej osobie

Więcej
John Irving W jednej osobie Zobacz więcej
John Irving W jednej osobie Zobacz więcej
John Irving W jednej osobie Zobacz więcej
Więcej