Rewolucja w uczeniu

543 str. 9 godz. 3 min.
- Kategoria:
- poradniki
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 543
- Czas czytania
- 9 godz. 3 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8372984573
Będziesz zaskoczony, jak dalece można ulepszyć funkcjonowanie mózgu i jak wiele osiągnąć dzięki nowym technikom pracy umysłowej.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Rewolucja w uczeniu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rewolucja w uczeniu
Poznaj innych czytelników
477 użytkowników ma tytuł Rewolucja w uczeniu na półkach głównych- Chcę przeczytać 315
- Przeczytane 151
- Teraz czytam 11
- Posiadam 58
- Rozwój osobisty 4
- Popularnonaukowe 4
- Chcę w prezencie 3
- Psychologia 3
- Nauka 3
- Poradniki 3































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rewolucja w uczeniu
"… młodzieży chowanie"
Może i czyjś sam entuzjazm wystarcza do naśladownictwa? Ucz się po swojemu, wytrwale, lekko, z optymizmem, całe życie i z przekonaniem, że warto to robić. Mnie to przekonuje, bo według klasyfikacji autorów książki jestem mistykiem, skoro poszukiwanie wiedzy jest dla mnie celem samym w sobie. Tylko czy na tym bezkompromisowym idealizmie da się zbudować trwały model globalnej zmiany w systemach edukacji? Gordon Dryden i Jeannette Vos przekonują, że tak. Z kilku powodów mam wątpliwości, choć nie można autorom odmówić zaangażowania. Ich bestseller „Rewolucja w uczeniu” to mieszanka różnych porad, przykładów z życia edukacyjno-biznesowego, w których animatorzy, pedagodzy, dydaktycy i społeczności lokalne realizują pomysły na lepszą oświatę. Publikacja kipi optymizmem wokół możliwości wykorzystania ery komputerowej. Tak było w ostatnich latach poprzedniego tysiąclecia. Teraz nauczyliśmy się, że tamta euforia wymaga przypisów. Do tego nadużywana narracja korporacji, sklonowana z jej merkantylnego języka, nie do końca mi odpowiadała. Wciąż jednak to wartościowe źródło inspiracji dla tych, którzy muszą i chcą uczyć czy być nauczanymi.
Książka prowadzona jest głównie dwoma wątkami. Pierwszym jest praktyczna propedeutyka pedagogiki z mnóstwem porad dla dzieci i dorosłych, którzy biorą udział w procesie oświatowym. Drugi stanowi przegląd konkretnych realizacji, głównie szkolnych, które mogą pochwalić się ilościowymi rezultatami reform. Za szumną nazwą rewolucji stoi wieloletnie doświadczenie autorów w promowaniu szerokiej klasy praktyk, które w teorii powinny przychodzić do głowy każdemu. Nie jest odkrywcze, że ‘zdrowy na ciele i umyśle’ organizm stanowi dobry materiał do lepszego przyswajania wiedzy. Opisy higieny codzienności (od wysypiania się po ruch fizyczny i zbilansowane posiłki) to takie abecadło. Również porady, przynajmniej te opisane ogólnie przez Drydena i Vos, raczej intuicyjnie znamy – przerwy, interwały, docieranie do umysłu różnymi bodźcami, optymalizacje technik pod kątem preferowanego/posiadanego typu inteligencji, itd. W zasadzie połowa książki to takie podstawy, które dodatkowo rekapitulują bijące po oczach hasłowe ramki. Zbyt dużo w tym ‘magii poradnikowej’ i listy dobrych praktyk, z którymi realne życie czasem nie wie co zrobić. Czasem ‘walą po głowie absurdami’, w stylu (str. 196):
„Jeżeli kobieta ciężarna wypali jednego papierosa, jej płód przestanie oddychać na pięć minut.”
Choć większość sentencji jest autorstwa mniej lub bardziej enigmatycznych ‘fachowców’ (*),to przywołując je bez komentarza, autorzy książki w pełni akceptują ich treść. Trochę lepiej wypadły przykłady konkretnych rozwiązań – od pół-legendarnej Montessori, po najnowsze nowozelandzkie czy japońskie modele szukające optymalizacji procesu uczenia.
Trudno winić autorów za sformułowane nadzieje, które w 1999 wiązano z nieograniczoną informatyzacją i dostępnością cyfrowej sieci. Wtedy, poza wspomnianymi wadami w postaci redefinicji rynku pracy, niemal wszyscy czekali na każdą nowinkę z obszaru edukacji i na lepszy świat. Raczej nie sprawdziła się piękna wizja czerpania z multimedialnych rozwiązań, by szybciej uczyły się czytać małe dzieci, sprawniej rozwiązywały nastolatki problemy z przedmiotów przyrodniczych czy przyswajały języki obce. Co najgorsze, czysty proces głębszej, pełniejszej, sprawniejszej mobilizacji do przekraczania własnych ograniczeń rozbił się o izolacje społeczne czy świat wirtualnych kłamstw i przemocy. Do tego, kolejne realizacje globalnej polityki digitalnej przekonują większość, że dotychczasowy model żmudnego uczenia się ze zrozumieniem, którego pewne elementy Dryden i Vos krytykują, przekształcił się wręcz w negację sensu ‘zaśmiecania sobie głowy czymkolwiek’, bo przecież jest smartfon. Zabrakło mi wiec dyskusji nad technikami motywującymi dzieci do radości z nauki. Samo wałkowanie, w związku z siedmioma (a nawet ośmioma) typami inteligencji, że szkoła musi docierać do ucznia w sposób spersonalizowany, jest równie banalne co niewykonalne. To kolejny ideał koncepcyjny autorów, na który stać bogate kraje czy korporacje, którym akurat opłaca się inwestować w przyszłych potencjalnych pracowników. Taka niszowość nie hamuje jednak ich przed postulowaniem interdyscyplinarności (jest to ważny kierunek myślenia o szkole, choć trudno sobie wyobrazić kompetentnych we wszystkim nauczycieli szkół średnich). Bardzo płytko autorzy przemknęli przez proces samo-motywacji, który musi się wspierać na pro-edukacyjnej filozofii życia i co najwyżej sięgać po utylitaryzm materializmu jako ‘marchewkę’. W tym sensie zwrócenie przez nich uwagi na powszechną akceptację bylejakości edukacyjnej traktuję jako kolejny apel o opamiętanie (str. 250):
„(…) większość systemów szkolnictwa zakłada z góry taki wskaźnik strat, przy którym każde przedsiębiorstwo by zbankrutowało.”
Sam zestaw, dość dobrze trafiających logicznością do odbiorcy, zasad optymalizacji przebiegu edukacji (str. 276-288) brzmi nieźle. Jednak w związku z dominującym, na każdej warstwie, skupieniu się na naukach społeczno-artystyczno-humanistycznych, uzyskujemy niemal próżnię na polu tych dziedzin, które najbardziej kuleją. Nauki przyrodnicze wymagają specyfiki pedagogicznej w postaci chociażby uwzględnienia, że wkuwanie nic tu nie da (choć w historii czy prawie jest często niezbędne). Czym inny jest też dowolność interpretacyjna wiersza i sformułowania ilościowego prawa fizyki. W tym kontekście sprowadzenie matematyki do nauki pamięciowej (str. 422) jest tragiczną pomyłką autorów, która pokazuje ich zbyt wąskie rozumienie edukacji. Nie powinienem więc utyskiwać na częsty ‘wszech-subiektywizujący’ język młodzieży (**),która tego błędu nie rozumie, skoro sami twórcy systemów edukacyjnych błądzą.
Dyskusyjne, bo nie poddane pogłębionej analizie, pozostaje kilka dalszych koncepcji autorów. Chociażby oczekiwany element zwrotnej oceny sensowności uzyskiwanych treści przez uczniów czy nagminne powtarzanie, że w edukacji chodzi o doskonałość. Pierwsze, w najnowszej historii szkolnictwa polskiego, prowadzi do obserwowanego fundamentalnego mylenia ról uczestników procesu edukacyjnego, drugiemu nieco przeczy modelowy trend by ‘wyluzować i bawić się życiem’. Zupełnie nie rozumiem (choć w związku z pracą jednego ze współautorów da się to uzasadnić) sprowadzenia idei uczenia się przez całe życie do składnika buchalterii w ekonomii. Bez niedomówień pada na przykład (str. 437):
„Praktycznie każda z innowacji w uczeniu się i nauczaniu przedstawiona w tej książce daje szansę na przekształcenie nowych metod uczenia w produkt handlowy.”
Powyższa lista moich utyskiwań chyba uzasadnia ostateczną notę. Jednak, jak wspomniałem, wciąż warto książkę przeczytać. Ma bowiem potencjał bycia ciekawym głosem w dyskusji nad odwiecznym problemem o istotę uczenia się. W detalach bardziej technicznych, na uwagę zasługuje powracający motyw nauki języków obcych. Dryden i Vos przekonująco uzasadniają, czym szybki i skuteczny proces przyswajania specyfiki językowej powinien być. Opierają się na rozwiniętym przez Łozanowa ciekawym projekcie, który we wskaźnikach parametryzujących postępy wypada znakomicie. (str. 291-313).
„Rewolucja w uczeniu” to dość dobry przykład na nieuchronność nietrafionych prognoz. Autorzy szybko dostrzegli, że informatyzacja musi rewolucjonizować każdy wymiar procesu uczenia się. Dysponując, już dziś przestarzałym, słownictwem sprzed trzech dekad, próbują okiełznać digitalny świat dla dobra edukacji. To traktuję jako przypadłość perspektywy wynikającej z naszej teraźniejszości. Większe problemy dostrzegam w związku z brakiem systematycznego odniesienia się do specyfiki konkretnych dziedzin poznania. Skupiając się na pojęciach: ‘interdyscyplinarność’, ‘kompleksowa edukacja’ czy ‘rewolucja’, Dryden i Vos stracili z pola widzenia kluczowe niuanse. Jednocześnie styl prezentacji, przetestowanych w praktyce, technik językiem ‘kumpelskim’ wobec odbiorcy, nie męczy mentorstwem czy poczuciem pewności, że ma się zawsze rację. Plusem było zupełne odrzucenie, częstego w dyskusjach przedmiotowych, antagonizowania nauki szkolnej i pozaszkolnej (dorosłych na kursach zawodowych, uniwersytetach trzeciego wieku, …). Choć z drugiej strony, bezrefleksyjne deprecjonowanie systemu oceniania prowadzi autorów w niebezpieczne rejony z których się nie wytłumaczyli. Chodzi o, wciąż istniejący w państwowym systemie, certyfikujący element biurokratyczny (np. matura). Rezygnacja z formalnych etapów edukacji pociągałby za sobą negatywne konsekwencje. O pozytywnych następstwach takiej liberalizacji ‘gorsetu urzędniczego’ w książce jest sporo. Na koniec taka uwaga, wprost z paradygmatu rynkowych podmiotów. Jak nie ma usługi jednocześnie ‘taniej, dobrej i szybkiej’, tak nie ma edukacji spełniającej te trzy oczekiwania idealistyczne. Sami autorzy zaledwie sugerują pośrednio, że satysfakcjonowałaby ich powszechna akceptacja ‘braku taniości’. A to wciąż optymistyczna wizja.
/numeracja stron na podstawie wydania: Zysk i S-ka 2022/
DOSTATECZNE - 6/10
=======
* Autorem tej zacytowanej niemożliwości jest lekarz Richard Restak, o którym poza tym nic nie wiemy. Są jednak inne myśli, dla których nawet nie poznajemy profesji autorów, a stanowią po prostu interesujące źródło tez przydatnych w argumentacji. Sporo w tym ‘nieprofesjonalnej różnorodności’.
** Emblematycznym słowem, które rozpleniło się w wypowiedziach formułowanych w związku z procesem oceny jakości postępów w nauce, jest wytrych ‘jakby’. Teraz nawet: ‘trójkąt ma jakby trzy boki’, ‘elektron jakby był przyciągany przez proton’, a ‘zając wielkanocny jest jakby ssakiem’. Ta maniera jest stosowana w celu zabezpieczenia się przed wykazaniem niepoprawności dowolnego sądu. A to tylko technika wprost przeniesiona z sensownych opinii o sztuce, gdzie ‘palec Jana Chrzciciela na obrazie Leonarda jakby wskazuje niebo’.
"… młodzieży chowanie"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże i czyjś sam entuzjazm wystarcza do naśladownictwa? Ucz się po swojemu, wytrwale, lekko, z optymizmem, całe życie i z przekonaniem, że warto to robić. Mnie to przekonuje, bo według klasyfikacji autorów książki jestem mistykiem, skoro poszukiwanie wiedzy jest dla mnie celem samym w sobie. Tylko czy na tym bezkompromisowym idealizmie da się...
Bardzo ciekawa pozycja, zdecydowanie obszerna. Porusza mnóstwo fascynujących tematów i na pewno nie można jej zarzucić ubogiej listy źródeł. Momentami niebezpiecznie zbacza w kierunek sekciarsko-coachingowym, natomiast czytelnik, który zdaje sobie z tego że świat nie jest czarno-biały będzie raczej bezpieczny. Chodzi mi tu o to, że autorzy widzą sukces w sposób bardzo materialistyczno-konumpcjonistyczny i cała książka jest zdecydowanie obrazem, obecnie modnego, kultu produktywności. Oczywiście nie ma w tym nic złego, natomiast dla niektórych osób może to być niebezpieczny kierunek, poleciłabym to raczej osobom dobrze ugruntowanym. Jeszcze jedną dziwną rzeczą jest to, że autorzy kiedy nawiązują do jakiś własnych szkoleń/książek/teorii to mówią o sobie z perspektywy trzeciej osoby (wiem, że jest dwójka autorów i być może jedno pisze o drugim, ale mimo wszystko dziwnie wychodzi) na przykład zachwalając jakąś koncepcję, nie wiem jak dla mnie trochę jest to wprowadzanie w błąd, mniej uważny czytelnik może nie zauważyć, że autorzy co i rusz odwołują się do siebie. Ponarzekałam, ale też chcę powiedzieć o pozytywach. Książka jest skonstruowana bardzo przejrzyście, jest dużo grafik i dobrych podsumowań. Zdecydowanie ta pozycja może być źródłem inspiracji jeśli kogoś interesuje edukacja, rozwijanie zespołu czy własnych zdolności/umiejętności. Nie warto czytać każdego zdania z nabożeństwem, wystarczy pojąć ogólną myśl - jest to książka która może być punktem startowym do dalszych poszukiwań, bo przedstawia mnóstwo ciekawych koncepcji nad którymi warto się głębiej pochylić.
Bardzo ciekawa pozycja, zdecydowanie obszerna. Porusza mnóstwo fascynujących tematów i na pewno nie można jej zarzucić ubogiej listy źródeł. Momentami niebezpiecznie zbacza w kierunek sekciarsko-coachingowym, natomiast czytelnik, który zdaje sobie z tego że świat nie jest czarno-biały będzie raczej bezpieczny. Chodzi mi tu o to, że autorzy widzą sukces w sposób bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"REWOLUCJA W UCZENIU" GORDON DRYDEN, JEANNETTE VOS
Świetna książka mająca formę poradnika.
Daje nam jasne wskazówki jak uczyć się szybciej i sprawniej, jak przyswajać nową wiedzę i błyskawicznie nauczyć się nowego języka.
Mnie zainteresowało głównie to ostatnie zagadnienie - nauczenie się nowego języka w miesiąc wow - spróbujemy.
Całość napisana jest językiem prostym i zrozumiałym. Dlatego pomimo jej objętości - ponad pięćset storn czyta się ją lekko i szybko.
Znajdziemy tutaj kilkadziesiąt skutecznych technik szybkiego przyswajania i porządkowania zdobytych informacji.
Nauczymy się myśleć szybciej i sprawniej, przekonamy się jak łatwiej będzie nam się nauczyć czegoś rysując mapy skojarzeń, odkryjemy zestaw pobudzający myślenie i sześć podstawowych zasad właściwego nauczania.
Poznamy swój zadziwiający mózg, rodzaje inteligencji, style nauki.
Będzie też przewodnik samouka i filozofia KAIZEN.
Dużo wskazówek dla nauczycieli i rodziców.
Lektura podzielona została na piętnaście rozdziałów i świetny pomysł iż przed każdym rozdziałem jest streszczenie jego zawartości.
Daje nam to możliwość przeczytania najpierw tych rozdziałów, które nas najbardziej zainteresowały.
Tak, to wyjątkowa, ekscytująca książka, którą warto przeczytać.
Cytaty :
"Ludzie w dowolnym wieku mogą nauczyć się dosłownie wszystkiego, jeżeli pozwoli się im zastosować własny styl nauki i wykorzystać swoje mocne strony"
"Jeśli sądzisz, że potrafisz, to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz - również masz rację".
"REWOLUCJA W UCZENIU" GORDON DRYDEN, JEANNETTE VOS
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka mająca formę poradnika.
Daje nam jasne wskazówki jak uczyć się szybciej i sprawniej, jak przyswajać nową wiedzę i błyskawicznie nauczyć się nowego języka.
Mnie zainteresowało głównie to ostatnie zagadnienie - nauczenie się nowego języka w miesiąc wow - spróbujemy.
Całość napisana jest językiem prostym i...
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki! Ile tu mądrości i wiedzy, której przyswojenie wcale nie zajmuje dużo czasu. Nie da się jej przeczytać na raz, gdyż wielokrotnie sami będziemy do niej powracali, by czegoś szybciej się nauczyć, bądź dużo więcej rzeczy zapamiętać. Moje starsze dzieci kiedyś chodziły do logopedy i zauważyłam, że wszelkie cenne rady odnośnie zapamiętywania też tutaj znalazłam. To jakby zebrać wszystkie metody szybkiej nauki z krajów całego świata i zapisanie tylko najważniejszych w najprostszy sposób. Poznacie tu między innymi osiem rodzajów inteligencji, gdzie bycie w jednego rodzaju inteligencji wyklucza posiadanie innej. Można bowiem być dobrym we wszystkim, ale tylko w jednej sferze idealnym. Spodobało mi się tutaj stwierdzenie, że jeśli potrafimy o czymś marzyć, to znaczy, że potrafimy również to robić. Jeśli wkroczymy w czas w którym zechcemy się uczyć, to nauka szybko nam wejdzie do głowy. Jeśli jednak ktoś nas do tego zmusi, nikt nie osiągnie zadowalających rezultatów. Książka tylko potwierdziła moją tezę, by czytać te książki na które mamy w danym czasie ochotę. Wtedy skorzystamy z ich nauk i przekazów. Nie można bowiem sięgać po coś, czego nie chcemy. Z pewnością nie zrozumiemy wtedy przesłania, historia nam się nie spodoba i nasza ocena będzie niska. W podręczniku odnajdziemy setki rad, które faktycznie mają swoje poparcie w praktyce. Podobno każde dziecko do ukończenia czwartego roku życia najszybciej przyswaja każdą wiedzę i jej umiejętność szybkiego zapamiętywania kończy się w momencie, kiedy idzie do szkoły. Tam nie robi tego co chce, nie poznaje otoczenia, tylko idzie za programem nauczania jaki jest im wyznaczony. Słucha nauczyciela, gdy peroruje o rzeczach, które mogą go w ogóle nie interesować. Nie da się powiedzmy czternaście dzieci zainteresować tym samym tematem i później wymagać, by powielały radość nauczyciela. Odbiera im się chwile podczas których nauczyły by się tego, co by chciały.
Podsumowując, to naprawdę wartościowa książka. Wiem, że w Chinach stosują wszystkie praktyki z niej, dlatego są tam bogate gospodarczo.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki! Ile tu mądrości i wiedzy, której przyswojenie wcale nie zajmuje dużo czasu. Nie da się jej przeczytać na raz, gdyż wielokrotnie sami będziemy do niej powracali, by czegoś szybciej się nauczyć, bądź dużo więcej rzeczy zapamiętać. Moje starsze dzieci kiedyś chodziły do logopedy i zauważyłam, że wszelkie cenne rady odnośnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka może była rewolucją w uczeniu w momencie wydania, teraz jest prawie 20 lat później. Warto by ją było zaktualizować, czytanie o kasetach magnetofonowych czy CD-ROMach jako nowości która zrewolucjonizuje naukę w czasie przyszłym jest już przeszłością. Generalnie dla mnie słaba.
Książka może była rewolucją w uczeniu w momencie wydania, teraz jest prawie 20 lat później. Warto by ją było zaktualizować, czytanie o kasetach magnetofonowych czy CD-ROMach jako nowości która zrewolucjonizuje naukę w czasie przyszłym jest już przeszłością. Generalnie dla mnie słaba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo pomocna dla mnie przy zrozumieniu, jak pomóc swoim dzieciom w uczeniu się i nabywaniu wiedzy!
Bardzo pomocna dla mnie przy zrozumieniu, jak pomóc swoim dzieciom w uczeniu się i nabywaniu wiedzy!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Rewolucja w uczeniu" ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk. Autorzy Gordon Dryden i Jeanette Vos przedstawiają w niej wskazówki, jak uczyć się w skuteczny sposób. Dzięki lekturze tej książki można się nauczyć, jak myśleć sprawniej i przyswajać nowe informacje z różnych dziedzin na przykład łatwiej opanowywać języki obce. 👌 Książka została okrzyknięta światowym bestsellerem przełamując dotychczasowe poglądy na temat zdolności poznawczych człowieka. To, co dawniej wydawało się zbyt trudne jak przeczytanie kilkuset stron w krótkim czasie albo nauczenie się obcego języka w ciągu miesiąca okazuje się być możliwe i ludzie korzystają z tych technik w praktyce. Recenzja na blogu: https://mamaizabawa.blogspot.com/2022/10/rewolucja-w-uczeniu.html
Książka "Rewolucja w uczeniu" ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk. Autorzy Gordon Dryden i Jeanette Vos przedstawiają w niej wskazówki, jak uczyć się w skuteczny sposób. Dzięki lekturze tej książki można się nauczyć, jak myśleć sprawniej i przyswajać nowe informacje z różnych dziedzin na przykład łatwiej opanowywać języki obce. 👌 Książka została okrzyknięta światowym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toREWOLUCJA W UCZENIU" to ciekawa propozycja od wydawnictwa Zysk i S-ka.
"Jest ona katalizatorem zmian w naszym sposobie myślenia, życia, nauki, pracy, nauczania i działania".
Książka zawiera bardzo bogatą treść. Posiada dosyć spore gabaryty.
Na samym początku wyjaśnione zostało, w jaki sposób możemy zapoznać się z nią w ciągu piętnastu do trzydziestu minut. W ten sposób mamy możliwość zredukowania jej treści do nieznanych nam wcześniej, bądź też interesujących nas zagadnień. Wtedy mamy sposobność zapoznania się z najbardziej interesującymi nas rozdziałami. Oczywiście myślę, że jeszcze wiele razy do niej wrócę.
Dzięki niej zrozumiałam, co mogę zrobić, aby przyswajać wiedzę w szybszy sposób. Dowiedziałam się również, co mogę zrobić, aby sprawniej rozwijać umysł mojej córeczki. Każde dziecko jest inne i do każdego należy podejść w zupełnie inny sposób.
Autorzy podkreślają, że dzieci chcą się uczyć jednak potrzebują do tego odpowiednich bodźców. Każde z nich jest inne i masowe podejście, do każdego z nich jest nieodpowiednie.
Każdy z nas ma możliwość opanowania skutecznych technik porządkowania i przyswajania informacji.
Odnajdziecie w niej wiele inspirujących cytatów.
"Nauka jest najbardziej efektywna wówczas, kiedy sprawia radość." Peter Kline.
Na samym końcu znajdziecie indeks, dzięki któremu szybciej znajdziecie interesujące Was zagadnienia.
REWOLUCJA W UCZENIU" to ciekawa propozycja od wydawnictwa Zysk i S-ka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jest ona katalizatorem zmian w naszym sposobie myślenia, życia, nauki, pracy, nauczania i działania".
Książka zawiera bardzo bogatą treść. Posiada dosyć spore gabaryty.
Na samym początku wyjaśnione zostało, w jaki sposób możemy zapoznać się z nią w ciągu piętnastu do trzydziestu minut. W ten sposób mamy...
Każdy z nas ma jakiś tam bagaż wiedzy. Kiedy sięgamy po kolejne książki popularnonaukowe oczekujemy, że pozwolą nam na poszerzenie obszaru informacji, które przyswoiliśmy, zdobycie nowej wiedzy, otwarcie na nowe kompetencje. Jeśli coś nas nie zachwyca, bo zawiera oczywistości to wcale nie znaczy, że to jest złe tylko, że po prostu posiadamy już większe rozeznanie, jesteśmy na innym etapie świadomości. No i jak tak mam w przypadku publikacji wprowadzających mnie w obszar uczenia. Przez ostatnich dwadzieścia lat sporo naczytałam się na ten temat. Przez siedemnaście lat w kontekście studiów uczyłam się jak uczyć siebie i innych, przez ostatnie dwanaście lat jako rodzic chcący najlepiej stymulować dziecko poszukiwałam kolejnych sposobów na rozwój dziecka. Właśnie z tego powodu w książce „Rewolucja w uczeniu” Gordona Drydena i Jeannette Vos nie znalazłam niczego, czego bym nie wiedziała, czego bym nie doświadczyła i czego nie byłabym uczestniczką. To wcale nie znaczy, że jest to zła publikacja. Znaczy tylko tyle, że zawarte na 473 stronach informacje nie są mi obce. Jednak mogą być przydatne osobom, które dopiero poszukują sposobów szybkiego uczenia się, bo są jeszcze w szkole lub ominęło ich kombinowanie i szukanie szybkich metod uczenia się na studiach lub w pracy wymagającej ciągłego uzupełniania wiedzy weryfikowania informacji, albo uczyli się w czasach, w których istniało przekonanie, że mamy skończony zasób wiedzy i wystarczy nauczyć się tego, co wymaga nauczyciel. Myślę, że dla nich będzie to dobra lektura, bo zawiera wszelkie ciekawostki i propozycje efektywniejszej pracy z nowymi materiałami oraz danymi.
Sam tytuł jest troszkę mylący, bo tu nie mamy niczego nowego, czego nie byłoby w innych książkach. Za to mamy wiedzę z innych książek zawartą w tej jednej. Bardzo duży minus: pierwsza wersja powstała jeszcze w ubiegłym wieku; poprawiona też. Jeśli popatrzymy na źródła, do których oni się odnoszą to niestety też jest to końcówka ubiegłego wieku, a musimy sobie zdawać sprawę, że niesamowicie wiele zmieniło się w naszym otoczeniu i nauce przez ćwierć wieku. Także w neurologii. To, co autorzy opisują jako prawdopodobną przyszłość dawno już jest naszą teraźniejszością, której pryzmat każe nam nieco inaczej spojrzeć na wiele spraw omówionych jako bardzo prawdopodobna przyszłość. Można powiedzieć, że troszkę udało się autorom przewidzieć trend, w którym będziemy podążać. Nie przewidzieli namnażania się wszelkich fałszywych teorii i rozsiewania emocjonujących bzdur oraz tego, że nie sam proces uczenia będzie największym wyzwaniem, ale umiejętność weryfikowania informacji. Jedno, co udało się przewidzieć to to, że żadna szkoła nie nadąży za technologią, ale to zjawisko było powszechne od zawsze. Teraz to wyraźniej widać. I nadal nie jest to książka zła, bo przede wszystkim autorzy radzą, w jaki sposób przyswajać sobie wiedzę, jak ją segregować, poszerzać. Mamy tu piękne podejście niczym ze szkoły „waldorfska”, czyli takiej, w której osoba ucząca się wybiera zagadnienia interesujące je i coraz bardzie wchodzi w temat, wyszukuje informacje najważniejsza, a później istotne szczegóły, stawia sobie coraz nowsze wyzwania i obszary, z których chce poszerzyć wiedzę. W jaki sposób wygląda takie uczenie się znajdziemy dokładną instrukcję w książce.
Autorzy pokazują nam świat, w którym każde domostwo będzie miało dostęp do Internetu (czyli tak naprawdę naszą teraźniejszość),pokazują jakie to niesie możliwości, jak możemy wykorzystać technologię do poszerzania wiedzy, zdobywania kompetencji w nowych obszarach, stawania się specjalistami w swojej dyscyplinie, zdobywanie wiedzy bezpośrednio od naukowców (naukowi youtuberzy i podcasterzy). Autorzy mają tu jednak troszkę utopijne spojrzenie. Wydaje im się, że sama dostępność do informacji, wykorzystania technologii w wielu obszarach sprawi, że ludzie będą mogli cieszyć się wolnym czasem. I tak i nie, bo okazuje się, że nowe technologie wymagają pracy kolejnych ludzi, ale też zdobywania kolejnych nowych informacji, umiejętności analizowania ich. Do tego dochodzi całe mnóstwo zawodów, w których jednak człowiek jest niezastąpiony (np. lekarze, opiekunowie). Podkreślają jak niesamowicie ważne jest zdobywanie wiedzy, aby nie być wykluczonym społecznie. Od dostępności do wiedzy i umiejętności weryfikowania bardzo wiele zależy. Kładzie też nacisk na znaczenie ustawicznego uczenia się, ponieważ wiedza zdobyta w szkole bardzo szybko może się dezaktualizować. Mamy nowe badania, nowe wyniki, nowe osiągnięcia naukowców i za nimi trzeba podążać. Podobnie jest w przypadku technologii: musimy korzystać z coraz nowszych urządzeń. Autorzy pokazują nam, że szkoła musi zmienić swoją rolę: zamiast podsuwać wiedzę uczyć, w jaki sposób weryfikować napływające informacje i otworzyć się na ciągłe dokształcania oraz zmienić podziały między osobami biorącymi udział w kształceniu, znieść podział na uczniów i nauczycieli, bo każdy z nas może uczyć innych i być uczonym przez innych. Do tego zrozumiemy znaczenie zabawy w procesie uczenia się, zaangażowania wszystkich zmysłów i wprowadzanie w świat wiedzy od najmłodszych lat. Dostrzegają znaczenie wykorzystania multimediów i gier w procesie przyswajania informacji.
W książce znajdziemy też sporo ciekawostek na temat motywowania się do nauki. Duży nacisk położono tu na wyznaczenie celów, wytyczania nowych dróg, dążenia do realizacji marzeń. Autorzy przede wszystkim uczą, w jaki sposób poszerzać wiedzę: od przeczytania najistotniejszych informacji do zagłębiania się w temat. Właśnie to zalecają autorzy w czasie lektury i przez to jest ona skonstruowana w taki sposób, aby było nam łatwo to zrobić, wyćwiczyć tę zdolność. Można oczywiście przeczytać ją w tradycyjny sposób, czyli bez przeskakiwania tylko od deski do deski. Myślę jednak, że warto skorzystać z podsuwanej przez autorów metody. Łatwiej będzie Wam wówczas skupić uwagę na istotnych dla Was informacjach.
Ze względu na to, że jest to jednak książka napisana w ubiegłym wieku pojawiają się tu takie naukowe mamuty jak style uczenia się i myślenia, które powinny być potraktowane jako ciekawostka, a nie wiedza na temat sposobów poznawania. Ważniejsze jest tu jednak główne przesłanie: nigdy nie powinniśmy przestać się uczyć, ciągle musimy być otwarci na nowości, ciekawostki, nowe odkrycia. Autorzy przede wszystkim uświadamiają nas, że uczymy się przez aktywność, doświadczanie otoczenia, zastosowanie zdobytej wiedzy. Dla mózgu niesamowicie ważne jest emocjonalne podejście do wiedzy i możliwość połączenie tego przez to, co widzimy, słyszymy, smakujemy, czego dotykamy, co wąchamy i co robimy. Zdobywanie większej ilości informacji to też utrwalanie wcześniejszych, bo możemy wytworzyć między nimi lepsze połączenia, skojarzenia pomagające w przechowywaniu wiedzy. Myślę, że warto sięgnąć po tę publikację jeśli jesteśmy na początku drogi uczenia się, odkrywamy, że wcale nie musimy zapisywać się na kursy, aby móc poszerzać wiedzę i umiejętności.
http://annasikorska.blogspot.com/2022/09/gordon-dryden-i-jeanette-vos-rewolucja.html
Każdy z nas ma jakiś tam bagaż wiedzy. Kiedy sięgamy po kolejne książki popularnonaukowe oczekujemy, że pozwolą nam na poszerzenie obszaru informacji, które przyswoiliśmy, zdobycie nowej wiedzy, otwarcie na nowe kompetencje. Jeśli coś nas nie zachwyca, bo zawiera oczywistości to wcale nie znaczy, że to jest złe tylko, że po prostu posiadamy już większe rozeznanie, jesteśmy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która w prosty i uczciwy sposób pokazuje, a raczej radzi, co zrobić, by nauka była owocna i nie była męką. Ta pozycja zwyczajnie sprawia, że proces uczenia się staje się eksplozją kolorów i emocjonalnie przypomina poszukiwanie skarbów.
Gordon Dryden i Jeannette Vos napisali przejrzystą opowieść o drodze człowieka do wiedzy. Znajdziemy tu wskazówki, jak szybciej i lepiej się uczyć, ale i odkryjemy tajniki naszego umysłu. Okazuje się, że REWOLUCJA W UCZENIU przyszła do nas w miękkich pantoflach i nie wszyscy ją zauważyliśmy, ponieważ jesteśmy jej częścią. To, jak będą wyglądać szkoły, jest nie tylko inspirujące i pobudza wyobraźnię, ale także pokazuje, jak diabelnie szybko dostosowujemy się do pędzącej rzeczywistości. Nasze dzieci wzrastają w erze wirtualnej, ich młodość jest zupełnie inna, niż była nasza. Cóż... czasem trudno nadążyć.
W tej pozycji śledzimy poczynania ludzkości w kontekście wszechobecnej nauki. Uczymy się czytając, słuchając, mówiąc, robiąc... cały czas się uczymy i im będziemy tego bardziej świadomi, tym lepiej wykorzystamy pozyskane umiejętności i je utrwalimy.
REWOLUCJA W UCZENIU jest świetnie skonstruowana i można ją pobieżnie przeczytać w piętnaście minut - i wiele zrozumieć. Można czytać ją dokładnie, od deski do deski i poznać całe spektrum prezentowanych w niej wiadomości, a można wybierać sobie treści, które najbardziej nas interesują.
Prosty i otwarty, szczery przekaz sprawia, że czytelnik pochłania informacje jak najpyszniejszy obiad. To mądra książka, która może realnie zmienić nasze życie i życie naszych dzieci. Jest praktyczna i filozoficzna. Docenia człowieka, a każdy lubi być doceniony. Jest bardzo dobrze zaprojektowana, rozdziały są ułożone w sposób mądry i przejrzysty, a cytaty rozluźniają atmosferę i sprawiają, że prezentowane fakty łatwiej się zapamiętuje i, co ważniejsze - się je rozumie.
uczmy się z głową
8/10
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Książka, która w prosty i uczciwy sposób pokazuje, a raczej radzi, co zrobić, by nauka była owocna i nie była męką. Ta pozycja zwyczajnie sprawia, że proces uczenia się staje się eksplozją kolorów i emocjonalnie przypomina poszukiwanie skarbów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGordon Dryden i Jeannette Vos napisali przejrzystą opowieść o drodze człowieka do wiedzy. Znajdziemy tu wskazówki, jak szybciej i...