Mroczna wieża

Okładka książki Mroczna wieża autora Stephen King, 9788376597485
Okładka książki Mroczna wieża
Stephen King Wydawnictwo: Albatros Cykl: Mroczna Wieża (tom 7) fantasy, science fiction
768 str. 12 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Mroczna Wieża (tom 7)
Tytuł oryginału:
The Dark Tower
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
768
Czas czytania
12 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376597485
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mroczna wieża w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Mroczna wieża

Średnia ocen
8,0 / 10
1080 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mroczna wieża

avatar
248
248

Na półkach:

Chciałem dać szansę Kingowi czytając całość próbując przekonać się tom po tomie, że seria przygód Rolanda to coś dobrego, ale niestety to nie była wspaniała podróż. Moje rozczarowanie jest zbyt wielkie, żeby pozytywnie ocenić całość. Ilość przelanej wody, dziwnych powrotów, mieszania wszystkiego jest przytłaczająca. Ogromna strata czasu. Seria ta przelała czarę goryczy i na tym poprzestanę z książkami Kinga. Pozostawię w pamięci Dallas 63, To, Sklepik z marzeniami, Rękę mistrza, Joyland jako dobre wspomnienia.

Chciałem dać szansę Kingowi czytając całość próbując przekonać się tom po tomie, że seria przygód Rolanda to coś dobrego, ale niestety to nie była wspaniała podróż. Moje rozczarowanie jest zbyt wielkie, żeby pozytywnie ocenić całość. Ilość przelanej wody, dziwnych powrotów, mieszania wszystkiego jest przytłaczająca. Ogromna strata czasu. Seria ta przelała czarę goryczy i na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
120
80

Na półkach:

Trzyma w napięciu!

Trzyma w napięciu!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
553
507

Na półkach: , , ,

Najciekawsza książka z całej serii i najlepsze zakończenie jakie czytałam. Skończyłam i nie mogę sobie znaleźć miejsca. Końcówka mnie powaliła na kolana. Dziwnie się czuję, po lekturze wszystkich tomów. Roland pozostanie ze mną na długo.

Najciekawsza książka z całej serii i najlepsze zakończenie jakie czytałam. Skończyłam i nie mogę sobie znaleźć miejsca. Końcówka mnie powaliła na kolana. Dziwnie się czuję, po lekturze wszystkich tomów. Roland pozostanie ze mną na długo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11253 użytkowników ma tytuł Mroczna wieża na półkach głównych
  • 6 524
  • 4 596
  • 133
2531 użytkowników ma tytuł Mroczna wieża na półkach dodatkowych
  • 1 659
  • 409
  • 151
  • 103
  • 88
  • 63
  • 58

Inne książki autora

Okładka książki Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Ocena 0,0
Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,6
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Ocena 7,0
Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pieśń Susannah Stephen King
Pieśń Susannah
Stephen King
Bohaterowie są coraz bliżej Mrocznej Wieży, natomiast ja po tym tomie czuje się jeszcze dalej niż byłem przed rozpoczęciem tej serii. King ma swój specyficzny styl pisania i to jest wybitny warsztat pisarski. Ale to właściwie jedyny plus tej części. Bo poza tym warsztatem, to ta książka jest ogromnym, nieudanie incepcyjnym BEŁKOTEM. Fabuła kuleje, po raz kolejny w tej serii mam wrażenie, że to jest dopisane na kolanie w pociągu lub autobusie. To co dla mnie zawsze było najmocniejszą stroną u Kinga to fakt, że potrafił wzbudzić sympatię lub antypatie do danych postaci po zaledwie stronie lub dwóch. I olbrzymie emocje. A tutaj, poza Rolandem to oni wszyscy są mi obojętni. Wartość emocjonalna byłaby dokładnie taka sama jakby tu nie pojawiły się żadne inne postacie (No może trochę powrót Detty mi się podobał). Na samym początku znowu fajne, ironiczne pisanie w stylu Kinga. Kiedy jakaś Trudy "twardo stąpająca po ziemi" zobaczyła czarnego upiora i jak przez to oszalała. I te cytaty: "Trudy na śmierć zapomniała, że zamierzała skłonić funkcjonariusza Antassiego, by umówił się z nią na kolację. Prawdę mówiąc, wyrzuciła go z gabinetu" To jest właśnie ten jego fajny sposób pisania. No ale tym się cała książka nie wybroni. Spoko powrót Detty. Mia okazuje się już nie taka straszna jak wcześniej. No i uciekła cała najlepsza część fabuły. Mało płynne uświadomienie bohaterów i czytelników że to Karmazynowy Król jest głównym antagonistą. Bohaterowie tak o to wywnioskowali jakby to było wiadome od początku. Czytając ma się wrażenie że jakąś książkę się pominęło. No i oczywiście wszyscy z dupy nagle wiedzą o jakichś bytach. Nagle ni stąd ni zowąd "tak przemawia Gan " I każdy ciągle tylko płacze i płacze. Bo usłyszał jakąś melodię lub zobaczył nie wiem... kwiaty, psie gówno. No a moment w którym Roland zahipnotyzował samego Stephena Kinga to przelał szale goryczy. No takiego bełkotu jak to co zahipnotyzowany King wypowiadał, dawno nie czytałem. W życiu nie uwierzę, że on to na trzeźwo pisał. No i uciekła cała najlepsza część fabuły. Gdzie człowiek w czerni, gdzie Walter, kim w końcu jest ten cały Farson - dobry człowiek i jaki ma wpływ na tą historię? Co tam się wydarzyło w Gilead? Po co czytelnik miałby to wiedzieć... Ale cóż. Skończę tą serię. Moze się wyratuje chociaż ostatni tom.
Kamil - awatar Kamil
ocenił na613 dni temu
Czarnoksiężnik i kryształ Stephen King
Czarnoksiężnik i kryształ
Stephen King
Zmierzyłam się z czwartym tomem „Mrocznej Wieży”, nieomal przy tym nie polegając. Było ciężko, było męcząco, jednak ostatecznie zwycięsko przebrnęłam przez tę niebotyczną cegłę. O czym jest „Czarnoksiężnik i Kryształ” i dlaczego najsłynniejszy cykl autorstwa Stephena Kinga wcale nie jest dla wszystkich? Blaine Mono ostatecznie zostaje pokonany przez sprytnych członków ka-tet. Czwórka podróżników oraz Ej wysiadają w Topece, przez którą przeszła nieznana supergrypa pozostawiając po sobie wyłącznie śmierć. Prędko orientują się, że nie są już wcale w Kansas i zbliżają się do Oz... Podczas postoju ich umysły przenika odgłos Błony, co przypomina Rolandowi wydarzenia sprzed lat. Rewolwerowiec snuje opowieść o dawnych czasach, ucieczce przed Martenem, Susan Delgado, złej czarownicy oraz Tęczy Czarnoksiężnika, które ostatecznie zniszczyła wszystko, co kochał. Ledwo rozpoczęła się przygoda, a tu tuż za rogiem pojawia się retrospekcja na kilkaset stron. Jak najbardziej rozumiem, czemu niektórzy wysiadają z tego pociągu właśnie na tym etapie. Jednocześnie odsłona ta do cna przesiąkła westernową estetyką, prezentując się naprawdę fascynująco. Co zaskakujące, naprawdę porwała mnie ta historia. Wszystko się tutaj broni jako powieść nawet w oderwaniu od całego cyklu. Niebezpieczeństwo, intrygi, zgrana drużyna młodych rewolwerowców oraz przepełnione emocjami wzloty i upadki. Całe miasteczko żyje swoim życiem, a na tej nieomal wiejskiej kanwie rozgrywają się wydarzenia mogące zaważyć na losach świata (oraz wszystkich innych niż ten). „Czarnoksiężnik i Kryształ” sprawnie operuje tym, co Kingowi wychodzi najlepiej – zamkniętą społecznością o często rozbieżnych interesach. Może właśnie dzięki temu da się uwierzyć w przedstawioną opowieść oraz emocjonalnie zaangażować się w losy bohaterów. Postacie nie są wycięte z kartonu, a do tego obserwujemy je w początkowo dość zwyczajnych warunkach, co zdecydowanie przybliża te kreacje w sposób jakkolwiek godny uwagi. Niemniej, by ochów i achów nie było za dużo – to wciąż typowy King, więc tam, gdzie zachwycają pomysły, przyjęte konwencje oraz sama narracja, tam styl rzuca tej misternej konstrukcji kłody pod nogi. Momentami się ciągnie, miejscami niedomaga, a objętość tej cegły naprawdę po prostu czuć. Niemniej nim ktokolwiek dotrze do tej kobyły, to zdąży się albo przyzwyczaić do tej toporności językowej, albo podda się w trakcie. Ewentualnie nauczy szybko wyłapywać fragmenty, które można bez bólu pominąć. „Mroczna Wieża IV: Czarnoksiężnik i Kryształ” wydaje się naprawdę solidną lekturą i jak na razie w całej serii bawiłam się przy niej najlepiej. Westernowy klimat, dramatyczna narracja – można się w tym zagubić, zatracić oraz odnaleźć. Z mojej strony 8/10: ciężka książka, ale mimo wszystko było warto.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na82 dni temu
Mroczna Wieża - Rewolwerowiec: Siostrzyczki z Elurii Stephen King
Mroczna Wieża - Rewolwerowiec: Siostrzyczki z Elurii
Stephen King Peter David Richard Isanove Robin Furth Luke Ross
Mroczna Wieża - Rewolwerowiec: Siostrzyczki z Elurii to fascynująca opowieść, która wciąga fanów uniwersum „Mrocznej Wieży” Stephena Kinga na zupełnie nowy poziom. To historia, która łączy elementy westernu, fantasy i horroru, tworząc coś naprawdę niepowtarzalnego. Książka jest świetnym uzupełnieniem serii, która pozwala na głębsze poznanie tła wydarzeń w świecie Rewolwerowca, szczególnie w kontekście potężnych i mrocznych postaci, które w nim zamieszkują. Zresztą to, co wyróżnia ten tom, to jego mroczna, niepokojąca atmosfera, idealnie oddająca ton „Mrocznej Wieży”. Siostrzyczki z Elurii, choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się tylko kolejnymi zagrożeniami na drodze Rolanda, wprowadzają do fabuły niesamowitą dynamikę i emocje. Peter David, Robin Furth i reszta twórców świetnie oddali wizję Kinga, nie tylko w kwestii fabuły, ale i w rysunkach. Artystyczny styl Luke'a Rossa doskonale pasuje do mrocznego klimatu, podkreślając nie tylko grozę, ale i intensywność scen akcji. „Siostrzyczki z Elurii” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana „Mrocznej Wieży”, który chce zgłębić mroczne zakamarki tego świata i poczuć się, jakby sam podążał śladami Rewolwerowca. Choć dla osób, które nie znają całej serii, może być nieco trudniejsze do zrozumienia, dla tych, którzy śledzą historię Rolanda, to doskonałe rozszerzenie jego przygód.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na91 rok temu
Tygrys tu, tygrys tam... Ray Bradbury
Tygrys tu, tygrys tam...
Ray Bradbury Isaac Asimov Stephen King Roald Dahl Robert Bloch Ambrose Bierce Richard Matheson R.L. Stine William F. Nolan Ramsey Campbell Joan Aiken
Antologia jest znacznie lepsza od swojej kontynuacji czyli Domu bez powrotu. Opowiadania wydają się dojrzalsze i bardziej wciągające. Za najlepsze uważam Cudowne życie którego autorem jest Jerome Bixby (pamiętam odcinek Po tamtej stronie, który był adaptacją tego właśnie opowiadania). Na uwagę zasługują jeszcze: Urok (o chłopcu uczącym się hipnozy),Człowiek z piętra (znów o chłopcu - tym razem ciekawskim na tyle, że odkrywa, iż mężczyzna wynajmujący pokój u jego babci jest potworem),Belfer martwego języka (o nauczycielu łaciny i szydzącym z niego uczniu),Zabawka dla Julii (najostrzejsze opowiadanie, bo z rysą kazirodztwa i sadyzmu -dziadek przywozi ukochanej wnuczce ludzi "zabawki" z przeszłości, a potem podgląda jak wnuczka wykorzystuje te zabawki seksualnie i je zabija; sam pomysł jest fajny, a dodatkowo zakończenie jest zaskakujące).. Kompletnie nie podobały mi się: Coś paskudnego, Proszek plamisty, Mały włóczęga, tytułowy Tygrys tu tygrys tam. Pozostałe były średnie lub niezapamiętywalne, np. Pij moją czerwoną krew (cale opowiadanie mocno infantylne, jedynie zakończenie jest trochę interesujące),Trzynasty dzień Bożego Narodzenia (tu akurat nie ma nic nadprzyrodzonego),Kawał (dwie dziewczynki, wiedźma w domu naprzeciwko i Halloween).
vavi - awatar vavi
ocenił na62 lata temu
Metro. Trylogia. Wydanie limitowane Exodus Dmitry Glukhovsky
Metro. Trylogia. Wydanie limitowane Exodus
Dmitry Glukhovsky
W moskiewskim metrze chronią się ocaleli z konfliktu atomowego, którym niemal doprowadził do zagłady całego świata, jaki znała ludzkość. Dzięki swojej unikalnej konstrukcji, ten podziemny labirynt stał się najprawdopodobniej ostatnim przyczółkiem ludzkości, na stacjach którego ludzie próbują wieść życie zbliżone do tego sprzed katastrofy. Tworzą mikropaństwa spajane własną ideologią, toczą ze sobą wojny i zawierają sojusze, a wszystko to w blasku rozpalanych ognisk i awaryjnych świateł. Niebawem ich wola walki i chęć przetrwania zostanie wystawiona na kolejną próbę, o czym nie mają pojęcia. Przyjdzie im bowiem stoczyć walkę z nieznanym wcześniej wrogiem, wdzierającym się do tego ostatniego schronienia ludzkości… „Metro” autorstwa Dmitrija Glukhovsky`ego jest na tyle kultową już powieścią, że ani jej fabuły, ani też samego autora, bliżej przedstawiać nikomu nie trzeba. Każda kolejna część trylogii, czyli: „Metro 2033”, „Metro 2034” i „Metro 2035” to wielomilionowe rzesze fanów na całym świecie, którzy pokochali ją za wyjątkowy, mroczny klimat i przerażającą wizję przyszłości. Przyszłości, która w cale nie musi być tylko i wyłącznie owocem wyobraźni autora, o czym nieustannie informują nas niepokojące wieści ze świata. Zwłaszcza dwóch mocarstw, rządzących przez maluczkich przywódców, będących jedynie sadystycznymi socjopatami o wysokim poziomie narcyzmu i skrajnej ambicji oraz zerowej empatii. Glukhovsky stworzył wybitne arcydzieło literackie, którym będą zachwycać się nie tylko fani postapokaliptycznych wizji końca świata. Na jego kartach satysfakcję czytelniczą odnajdą również miłośnicy wielkich historii stworzonych przez wielkie umysły, bo „Metro” nie jest tylko i wyłącznie podróżą przez jego labiryntowe podziemia. To także droga pełna refleksji na temat naszego jestestwa i próby zdefiniowania tego, co ludźmi nas czyni. Pytanie tylko czy jako gatunek ludzki jesteśmy gotowi na odpowiedź…
zaczytany_tata - awatar zaczytany_tata
oceniła na912 dni temu
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi Nancy A. Collins
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi
Nancy A. Collins Stephen King Richard Matheson Joe Hill F. Paul Wilson William F. Nolan Ramsey Campbell Whitley Strieber Gary Braunbeck Joe R. Lansdale John Maclay Ed Gorman John Shirley
Zacznę od tego, że zupełnie nie znam twórczości Mathesona. Kiedyś oglądałem film na podstawie jego powieści „Jestem legendą”, ale średnio mi się podobał. Dlatego nie będę ukrywał, że jedynym powodem, dla którego sięgnąłem po tę książkę było to, że zawiera ona opowiadanie napisane przez Stephena Kinga do spółki ze swoim synem Joe Hillem. Richard Burton Matheson urodził się 20 lutego 1926 w Allendale w stanie New Jersey. Amerykański pisarz i autor scenariuszy, poruszający się w ramach fantastyki i horroru. Był dzieckiem norweskich imigrantów. Dorastał w Brooklynie, w 1943 roku został wyrzucony ze szkoły. Wstąpił do wojska i uczestniczył w drugiej wojnie światowej jako żołnierz piechoty. Ożenił się w 1952 i miał czwórkę dzieci, spośród których troje zostało pisarzami. Jego najbardziej znanym dziełem jest powieść „Jestem legendą”, na podstawie której powstał film z Willem Smithem w roli głównej. Zmarł 23 czerwca 2013 w Calabasas w stanie Kalifornia. „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” zawiera piętnaście opowiadań nawiązujących do twórczości Mathesona, które zostały napisane przez szesnastu różnych autorów. Tego typu publikacje mają to do siebie, że nie wszystkie utwory w nich zawarte są warte uwagi. Nie inaczej jest i tym razem. Najlepszą nowelą w tym zbiorze jest bez wątpienia „Powrót do Zachry” autorstwa Williama F. Nolana. Jest to historia młodego małżeństwa, które poszukuje zaginionego brata kobiety. Trafiają oni do zabitego dechami miasteczka, w którym to mieszkańcy zachowują się bardzo podejrzanie. W mojej ocenie jest to rewelacyjne opowiadanie, które ma tylko jedną wadę, że nie jest dłuższe. Gdyby je rozwinąć o kilkadziesiąt stron, to mogłoby wyjść z tego małe arcydzieło. Kolejne trzy bardzo dobre utwory w tej książce to „Wezwany” Paula Wilsona, „Samoistna wyspa” Barry’ego Hoffmana oraz „Gaz do dechy” autorstwa Stephena Kinga i Joego Hilla. Pierwszy opowiada o mężczyźnie, który zawodowo zajmuje się utrudnianiem egzystencji swoim sąsiadom. W drugim głównym bohater przestaje być rozpoznawany przez rodzinę i znajomych, tak jakby wcześniej nigdy się z nimi nie spotkał. Obie te nowele w pełni wykorzystują swój potencjał i czyta się je z dużą przyjemnością, chociaż tak samo jak w przypadku „Powrotu do Zachry”, mogłyby być odrobinę dłuższe. Natomiast duet Kingów stworzył historię gangu motocyklowego, który przez przypadek zadziera z kierowcą ogromnej ciężarówki. Mój ulubiony pisarz i tym razem mnie nie zawiódł, serwując nam porywające otwarcie całego zbioru. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kilka opowiadań. „Dwa strzały z Fotogalerii” opowiada o mężczyźnie, który cofa się w czasie, by zapobiec samobójstwu swojej dziewczyny. Bardzo mi ta nowela przypominała „Dallas’63” Kinga, co jest dla mnie najlepszą rekomendacją. „Powrót do Piekielnego Domu ”, to chyba najbardziej mroczny utwór w całej książce. Szóstka śmiałków, postanawia zbadać cieszącą się złą sławą posiadłość, co nie kończy się dobrze dla żadnego z nich. W „Pamiętniku Louise Carey Thomas”, Francis Monteleone opisuje wspomnienia żony człowieka, który z każdym dniem robi się coraz mniejszy. „Nawrót” Eda Gormana, to historia trzech przyjaciół muzyków, których drogi rozeszły się, a teraz spotykają się ponownie. Pozostałe nowele, albo średnio mi się podobały, albo wręcz były dla mnie beznadziejne. Zdecydowanie najgorszą z nich była „Skrzeczy jak ja”, której jedyną zaletą było tylko to, że była krótka. Jak widać „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” jest bardzo nierówną książką. Z jednej strony zawiera ona kilka naprawdę bardzo dobrych opowiadań, ale z drugiej też takie, których czytanie było dla mnie drogą przez mękę. Może gdybym lepiej znał twórczość Mathesona, to niektóre z nich odebrałbym bardziej pozytywnie. Niemniej jednak warto zapoznać się z tym zbiorem, bo jak napisałem wcześniej, można w tej lekturze znaleźć kilka perełek. Szczególnie polecam ją fanom twórczości autora „Jestem legendą”, oraz tym, którzy lubią krótkie formy literackie z elementami grozy. Wielbiciele rodziny Kingów na pewno będą też zadowoleni z „Gazu do dechy”. Ja byłem. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Zasmakuj_w_Polsce - awatar Zasmakuj_w_Polsce
ocenił na68 lat temu

Cytaty z książki Mroczna wieża

Więcej
Stephen King Mroczna wieża Zobacz więcej
Stephen King Mroczna wieża Zobacz więcej
Stephen King Mroczna wieża Zobacz więcej
Więcej