rozwińzwiń

Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu

Okładka książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu autorstwa Jerzy Kierul
Okładka książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu autorstwa Jerzy Kierul
Jerzy Kierul Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy astronomia, astrofizyka
357 str. 5 godz. 57 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
357
Czas czytania
5 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-06-03090-7
Nie ma chyba człowieka, który nigdy nie zainteresował się tym, jak wygląda wszechświat, z czego zbudowane są gwiazdy i jak „to wszystko” funkcjonuje. Starożytni Grecy nazwali wszechświat kosmosem, czyli ładem i porządkiem. Odkryli też głębokie związki między matematyką i astronomią. Po nich i dzięki nim narodziły się wielkie teorie Kopernika, Keplera i Newtona. Stopniowo astronomowie sięgali dalej: w XVIII wieku zaczęto badać mgławice, rozmieszczenie gwiazd w przestrzeni oraz miejsce Słońca w układzie Drogi Mlecznej. Zaś wiek XX przyniósł przełom, pozostawiając nam w spadku paradoksalny obraz rozszerzającego się wszechświata powstałego w wyniku Wielkiego Wybuchu.

Po tysiącleciach pracy uczonych wiele pytań o naturę wszechświata znalazło swoją odpowiedź, ale zrodziło się też wiele nowych zagadnień, które nadal czekają na rozwiązanie. Książka Jerzego Kierula, fizyka z Uniwersytetu Łódzkiego, opowiada, jakie były dzieje przygody poznawania kosmosu i jak zmieniał się jego obraz od czasów antycznych aż po dzień dzisiejszy.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu

Średnia ocen
6,6 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu

avatar
676
662

Na półkach: , , ,

Kosmos i człowiek

Między tymczasową pewnością a pogłębioną i utrwaloną wiedzą o rzeczywistości operuje ciekawość człowieka. Krótka perspektywa kilku dekad, naiwność wyciąganych wniosków czy nieuzasadnione naśladownictwo to źródła jego błędów. Jednocześnie wytrwała praca, proces weryfikacji i krytyczny namysł budują fakty i obraz ciekawszy niż nawet najbardziej wysublimowana fikcja. Świat kosmiczny jest duży, bardzo duży. Czasem podtrzymywały go słonie, krokodyle. Czasem gwiazdy obracały się na sferach rozumianych bardzo realistycznie, czasem wydawały się zasiedlać nieskończoną głębię. Jak bardzo dużo potrzeba determinacji by poprawnie opisywać to, co widzimy, pokazuje książka fizyka Jerzego Kierula. „Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata Wielkiego Wybuchu” jest relacją z wytrwałych poszukiwań przez człowieka odpowiedzi na zagadki kosmosu. Czemu to wszystko działa (i gwiazdy nie spadają nam pod nogi z firmamentu)? Jak daleko jest to, co widać nad głowami? Czemu na półkuli południowej się nie spada w otchłań, a jeśli Ziemia się obraca, to czemu nie czujemy się jak na karuzeli? Jak to możliwe, że bez ‘dotykania się’ różne obiekty ‘czują’ swoją obecność? No i jak się zaczął ten kosmiczny teatr – ktoś rozpisał całość na akty, a może nakręcił wszystko jak zegarek i uruchomił trybiki? A może wszystko powstało samoistnie z niczego?

Książka jest historią astronomii, ale taką wydobywającą z niej głównie te składniki, które starały się budować przez stulecia obraz całości – ludzkie pragnienie poznania przyczyn, skutków, relacji i struktur największych, najstarszych, najrozleglejszych. Podróż przez czas, cywilizacje i perspektywy, służą Kierulowi pokazaniu kilku zjawisk wynikających z naszych ograniczeń i oczekiwań. Liczne modele – od starożytności po XXI-wieczne – stanowią wstęp do ciekawych komentarzy i analiz. I to jest właśnie siła książki. Kierul bardzo ciekawie konfrontuje różne schematy, które do czasów nowożytnych były raczej jakościowymi filozofiami kosmogonii konkretnych myślicieli. Były to koncepcje teleologiczno-eschatologiczne, które luźno korelowały się z faktami. Do tego tylko najwięksi myśliciele (od Eudoksosa po Kartezjusza) czuli potrzebę takiego wyjaśnienia ‘natury rzeczy’, reszcie wystarczał ‘przyziemny realizm’. Ich systemy rozwijały się i dezawuowały w równoległym do ilościowego opisu sfer, traktowanych raczej jako dodatek, niższa forma dociekań (str. 105). Jednak, jak pasjonująco pokazuje autor, to zwykłe rachunki i obserwacja ciał niebieskich ‘popychały naukę do przodu’. Kolejnego dynamizmu naukom o kosmosie nadał XIX-wieczny rozwój fizyki, która pozwoliła zbudować astrofizykę, jako dominujący do dziś dział nauki o wszechświecie w różnych skalach. Fizykalizm ze swoimi sukcesami zdystansował inne, czasem nieweryfikowalne, techniki epistemologicznego spełnienia.

Na nieco subtelniejszym poziomie, fizyk rozważa metodologiczne trudności, które z kolejnymi dekadami doczekały się wyjaśnienia. Czasem przewrotnie wracały dawno zapomniane koncepcje (jako niezgoda części filozofów przyrody na Newtonowski tajemniczy proces oddziaływania na odległość w sposób natychmiastowy). Czasem wypadało zadać ponownie dawno rozstrzygnięte pytania, bo jednak świat zaskakiwał nieprzewidywalnością. Szczególnie, gdy o przydatności narzędzi (np. lunet) zawyrokowały fakty. Wspomniana astrofizyka zmusiła do zbudowania rewolucyjnych wniosków w głowach badaczy, że świat – jako całość – jest spójny wewnętrznie i podlega tym samym prawom (linie widmowe z palników Bunsen opowiadają epopeje o gwiazdach). Polecam więc fundamentalnie kluczowy rozdzialik (str. 219-223),szczególnie rysunek i opis na stronie 222.

Ponieważ prosty i intuicyjny postęp należy odpowiednio rozumieć, pewnego namysłu, by wydobyć konsekwencje, wymaga chociażby taka obserwacja (str. 65):

„Dziś każde dbające o nakład czasopismo zamieszcza jakieś horoskopy, które zresztą co do metodyki i znajomości astronomii stoją znacznie poniżej poziomu swych średniowiecznych poprzedników.”

Sam opis procesu uporania się z ograniczeniami ‘racjonalnego zdroworozsądkowego myśleniem’, w którym wypierano bezkontaktowe interakcje, wieczny ruch, cud poruszania się ciał ważących miliardy bilionów ton w trwałych konfiguracjach przez miliardy lat, to wartościowa trop opowieści. Sporo z tych dawno odrzuconych przez naukę ‘oczywistości’ ciągnie się do dziś w myśleniu zbiorowości, choć niektóre wydają się śmieszne, skoro nikt nie wątpi w pożytek z istnienia narzędzi techniki (str. 138):

„Sądzono, że ludzkie zmysły dostarczają pełnej informacji o materialnym świecie i nie można zaobserwować nic więcej. Nie wierzono np., aby mogły istnieć gwiazdy niewidoczne dla oka. W świecie stworzonym przecież – jak wierzono – z myślą o człowieku wydawało się to niewytłumaczalna anomalią.”

W pracy Kierula widać jak na dłoni, że nie da się przewidzieć wagi przyszłych odkryć i czekających ‘za rogiem’ zjawisk. Większość założeń, słabo zakotwiczonych w rzetelnej obserwacji, upada z hukiem. Światopogląd myśliciela/badacza niemal nigdy nie jest dobrym wyznacznikiem ostatecznego sukcesu (str. 319):

„Wydaje się więc, że wszechświat zmienia się bezustannie i że nie istnieją w nim obiekty starsze niż kilkanaście miliardów lat. Nie tylko gwiazdy, planety czy galaktyki powstają i giną, lecz także cały znany nam wszechświat powstał kiedyś w stanie skrajnie rożnym od dzisiejszego, a w dalekiej przyszłości stanie się zupełnie inny niż dziś. Ten wniosek z teorii wielkiego Wybuchu przeczy chyba podświadomym oczekiwaniom wielu uczonych, którzy woleliby myśleć o świcie bez początku i końca. Być może wyraża się w tym ludzka potrzeba przeciwstawienia się przemijaniu i nieuchronnej śmierci.”.

Może również zaskakiwać fakt, iż Wszechświat jest czymś większym niż nasza Droga Mleczna (i to co najmniej milion razy) to wniosek znany i akceptowany od zaledwie stu lat. Jednocześnie fizyk pokazuje, jak bardzo mariaże pomagają kumulować wiedzę. Najpierw czystej obserwacji z mechaniką ilościową, potem zbudowanych narzędzi z obserwacją. Na koniec fizyki laboratoriów z jej kosmiczną realizacją. W przypadku kosmologii, gdzie eksperyment zawsze dokonuje się na jednym, zmiennym obiekcie, coraz potrzebniejsze stają się wysublimowane techniki bazujące na szerokiej gamie specjalności i innych nauk (np. chemii i ostatnio biologii).

W dużym stopniu „Ład świata” to opowieść o błędach, pomyłkach i przebłyskach geniuszu wspartych latami badań. Bardzo dobrze rozłożył i wydobył autor w kolejnych rozdziałach stopnień szczegółowości. Niemal nie wynotowałem ważnego wydarzenia pominiętego, czy przesadnej atencji, drobiazgowości. Jeśli konkretne zagadnienie zajmuje kilka stron, to jest do uzasadnione. Mam tylko dwie uwagi. Zabrakło mi zaakcentowania epokowego zjawiska bezwładności. Jest wspomniane zdawkowo (str. 95-96) i wplecione w analizę „Principiów” Newtona. Jednak wybrzmiała za słabo (*). W czasach nam bliższych, gdy Kierul analizuje pochłanianie światła i przekłamanie skal odległości w kosmosie (str. 264-265),nie za bardzo wiadomo skąd wynika zawarty tam wniosek (**). W konsekwencji, nieco inaczej wytłumaczyłbym problem gromad kulistych, których wiek wydawał się dłuższy od całego Wszechświata (str. 309-310),co budowało przez część XX-tego wieku konsternację środowiskową. Przydałby się specyficzny wykres H-R dla gromad wraz z dyskusją (***).

Propozycja czytelnicza Kierula, to wartościowy tekst. Całość wymaga umiarkowanego skupienia od początkującego w astronomii czytelnika, ale niemal nie trzeba posiłkować się innymi źródłami (choć zawsze warto). Ilustracje i czytelne rysunki, które świetnie wkomponowują się w tekst stanowiąc z nimi integralny przekaz, nie pozwalają zagubić się w narracji. Jest indeks nazwisk i bardzo dobra bibliografia. Książka ma walor dobrego przewodnika po historii nauki o kosmosie, z ciekawymi obserwacjami natury ogólnej – o przezwyciężaniu antropocentryzmu i innych błędów natury psychologicznej (pomyłek, których emblematem są marsjańskie kanały Schiaparellego fizyk podał sporo). Myślę, że każdy rozdział jest na tyle dobry, iż powinien zachęcić każdego, by konkretne zagadnienie rozszerzyć po lekturze innymi książkami.

DOBRE z dużym plusem – 7.5/10

=========


* Zasada bezwładności to jedna z tych idei, które odkłamują ogromną klasę błędnych wyjaśnień, pokutujących jeszcze w nowożytności. Stworzona przez Galileusza, rozwinięta została do I zasady dynamiki u Newtona. Jej fundamentalne znaczenie wykraczające poza fizykę, bo rozwiązuje całą klasę zagadek, a szerzej stanowi przykład głębokiego namysłu nad światem, wspiera sposób konstrukcji myślowego eksperymentu inicjującego problem. Mamy kulę na równi pochyłej. Nadajemy jej początkową prędkość. Za równią pochylą jest kolejna, na którą ‘wspina się’ kula (jeśli pominąć opór powietrza i tarcie – dotrze na taką sama wysokość, jak początkowa na pierwszej równi). Jeśli będziemy wydłużać obie równie pochyłe zmniejszając ich nachylenie – kula będzie zachowywać się tak samo – droga przebyta pod górkę będzie taka sama, jak droga podczas rozpędzania się na pierwszej w dół. A jeśli przejdziemy z równią pochylą do zerowego nachylenia (tu jest kluczowy element genialności skoku myślowego)? Wtedy kula będzie się poruszać w nieskończoność! Wystarczy do tego początkowa prędkość. Stąd wynikał zasadniczy wniosek – ruchu obserwowany nie wymaga podtrzymywania, początkowa prędkość będzie zachowana w nieskończoność (jeśli tylko nie pojawi się siła w postaci innego ciała, hamowania, tarcia, dodatkowego pchnięcia). W XVII wieku to spostrzeżenie wywróciło mylne i pełne przesądów myślenie o mechanizmach i prawach rządzących światem, które jeszcze Kopernika i Keplera trzymały w uścisku.

** W związku z istnieniem materii niewidocznej, która pochłaniając część promieniowania na drodze między źródłem a obserwatorem, przekłamaniu podlega pomiar jasności obiektu i w efekcie szacowanie odległości do niego. Podana wcześniej (str. 254-255) przez autora ‘relacja jasność-okres’ dla cefeid nie jest wystarczająca do zrozumienia mechanizmu korekty odległości do gwiazdy/galaktyki. Do tego trzeba było wspomnień o, kluczowej w astronomii, geometrycznej własności zmiany ilości promieniowania dostępnego z odległością i obserwowanej w efekcie jasności obiektu.

*** Wykres H–R (od nazwisk dwóch twórców tej wizualizacji) pokazuje rozkład gwiazd w funkcji jasności absolutnej (czyli wynikającej z faktycznej mocy promieniowania, nieczułej na odległość do obiektu) z temperaturą powierzchni gwiazdy. Jego wartość w astronomii jest analogiczna do układu okresowego pierwiastków w chemii. Okazuje się, że ta zależność tworzy grupy gwiazd w wyniku fizycznego podobieństwa i pokazuje ich ewolucyjne zmienności. Sam ogólny wykres H-R jest pokazany i opisany dobrze (str. 224-228). Jednak w przypadku wieku gromad kulistych, tworzy się jego specyficzne wersje, które ciekawie odwzorowują wiek konkretnego zgrupowania gwiazd pozostającego w fizycznej relacji oddziaływań. A tego w książce nie dostajemy.

Kosmos i człowiek

Między tymczasową pewnością a pogłębioną i utrwaloną wiedzą o rzeczywistości operuje ciekawość człowieka. Krótka perspektywa kilku dekad, naiwność wyciąganych wniosków czy nieuzasadnione naśladownictwo to źródła jego błędów. Jednocześnie wytrwała praca, proces weryfikacji i krytyczny namysł budują fakty i obraz ciekawszy niż nawet najbardziej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
47

Na półkach:

Fenomenalna i pełna smakowitych szczegółów i niuansów historia naukowej astronomii.
Raczej dla zakręconych tematem.

Fenomenalna i pełna smakowitych szczegółów i niuansów historia naukowej astronomii.
Raczej dla zakręconych tematem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
138

Na półkach:

Bardzo przystępnie opisany porządek otaczającego nas, fizycznego świata. Jeśli szukasz książki przybliżającej zasady jakie kierują Wszechświatem, to polecam zacząć od "Krótkiej historii czau" S. Hawking'a, natomiast tą książkę uważam na następna w kolejce, pod względom dostępności dla osób zupełnie nieobeznanych z astronomią. Chronologicznie poukładane fakty wraz z opisem dokonań największych uczonych, jacy mieli wpływ na kształt obecnej astronomii. Jeśli wcześniej nie czytałeś książek poruszających tematykę astronomiczną, to po przeczytaniu tej pozycji spojrzysz zupełnie inaczej na otaczający nas świat a być może będzie to początek fascynującej przygody z astronomią, jak miało to miejsce w moim przypadku.

Bardzo przystępnie opisany porządek otaczającego nas, fizycznego świata. Jeśli szukasz książki przybliżającej zasady jakie kierują Wszechświatem, to polecam zacząć od "Krótkiej historii czau" S. Hawking'a, natomiast tą książkę uważam na następna w kolejce, pod względom dostępności dla osób zupełnie nieobeznanych z astronomią. Chronologicznie poukładane fakty wraz z opisem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

68 użytkowników ma tytuł Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu na półkach głównych
  • 44
  • 23
  • 1
21 użytkowników ma tytuł Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu na półkach dodatkowych
  • 14
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu

Inne książki autora

Jerzy Kierul
Jerzy Kierul
Dr Jerzy Kierul jest fizykiem pracującym na Uniwersytecie Łódzkim. Od wielu lat zajmuje się historią nauki, wykłada historię fizyki i astronomii dla studentów fizyki, informatyki i filozofii. Jest tłumaczem wielu książek z języka francuskiego i angielskiego, głównie poświęconych historii i różnym aspektom rozwoju cywilizacji. Współpracował z wydawnictwami REBIS, PIW i Świat Książki (m.in. czterotomowy Napoleon Maksa Gallo). W wolnych chwilach jeździ na rowerze i chodzi po górach z żoną i synem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie we wszechświecie. Stanowiska przyrodoznawstwa, filozofii i teologii praca zbiorowa
Życie we wszechświecie. Stanowiska przyrodoznawstwa, filozofii i teologii
praca zbiorowa
Przyznam, że spodziewałem się wykładu astro-biologicznego (okładka nie sugeruje nic innego). Oprócz tego jednak dostałem w ręce kilka rozważań teologicznych. Co do aspektu astro-biologicznego nie mam żadnych zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie. Co do informacji historycznych i teologicznych, to dopóki nie dotarłem do ostatniej części książki, mocno trzymałem się za głowę. Kiedy dotarłem złapałem się jeszcze mocniej, bo dowiedziałem się, że autorzy piszący w pierwszej i drugiej części mylili się jeszcze bardziej niż sądziłem. Mój ulubiony kwiatek: autor roztrząsa na kilku stronach i z wszelką powagę implikacje teologiczne jakie przyniesie odkrycie życia we wszechświecie. Przecież to załamie całą dogmatykę o stworzeniu na podobieństwo Boga. Teologia jakoś będzie musiała sobie z tym poradzić. Najlepiej zrobi pewnie jeśli uzna, że człowiek jest podobny do Boga na zasadzie inteligencji, a nie fizycznie. Wszystko bardzo ładnie, z tym, że antropomorfizm Boga jest uznawany za herezję od dobrych kilkunastu stuleci. Teologom, szczególnie katolickim, jest na pewno bardzo miło, że autor podrzucił im jeszcze jeden argument, tylko dlaczego napisał, że ich twierdzenia zmienią się radykalnie na to co... już wiedzieli? Przy rozważaniach tego typu, utwierdzam się w przekonaniu, że specjalizacja edukacji szkodzi.
Psychol000 - awatar Psychol000
ocenił na711 lat temu
Przestrzeń czasu zerowego. Tunelowanie kwantowe i prędkości nadświetlne Astrid Haibel
Przestrzeń czasu zerowego. Tunelowanie kwantowe i prędkości nadświetlne
Astrid Haibel Günter Nimtz
Wzmianka o tunelowaniu kwantowym i św. Augustynie na plus. Ten drugi filozof jest standardowym przykładem znajdującym się w kanonie historii filozofii wykładanej od zawsze. Nie sądziłem, że przeczytam o tym w ten sposób. Sama przestrzeń czasu zerowego to moment, w którym ta przestrzeń wynosi zero. Czas jest moim zdaniem przestrzenią liniową, tak jak wysokość, długość oraz szerokość. Carl Sagan, sir Roger Penrose a nawet Platon opisywali te przestrzeń w sposób inny niż autorzy książki. Jednak ten czas tłumaczy całość zjawisk, związanych z parapsychologią oraz paranormalych zjawisk nie będących UFO. Ten czas, jako liczba, jako strumień świadomości, jako anamneza, a nawet jako koncepcja czterowymiarowego Wszechświata. Tajemnica, zagadka, to o co w tym chodzi. O tym pisał Platon w "Timajosie". Jako metempsychoza a nawet opisywane przez Jezusa "Królestwo Niebieskie", czy res cogitans Kartezjusza. Jednak nie nazwane, bo to mój światopogląd. Wnioski? Psychologia to placebo, zostaw te psychologię. Sięgnij do katechizmu, jest tam napisane o "chęci panowania nad czasem", o "opętaniach", o rzeczach związanych z zagrożeniem duchowym: czasem. Jak ja to rozumiem? Czas to przestrzeń, to liczba, może ona być równa 0. A te przestrzeń wypełniamy i w tej przestrzeni można dokonywać zmian. Stąd wyższość katolicyzmu nad resztą, bo Jezus już przewiduje te problematykę. Charakteryzuje osobiście sam, za Jezuzem, te wyższość jako "dobrą wolę" a więc "bona fide". Dodatkowo ku przestrodze: Cyceron już pisał, że ciekawe jest to co ludzie z przeszłości myślą o ludziach w przyszłości. Stachura: w rzeczywistości wszystko jest jawne. Jezus zaś o tym, jak został przeniesiony na dach świątyni przez złego ducha. To wszystko czas, ot cała magia. Tak, jasne to dla mnie dosyć, że się chce prawdę zagłuszyć.
Czerniawski Czerniawski - awatar Czerniawski Czerniawski
ocenił na102 lata temu
Podglądanie wszechświata Michał Heller
Podglądanie wszechświata
Michał Heller
Jak to możliwe, że istniejemy? Do dziś na to fundamentalne pytanie nie znaleziono odpowiedzi. Jednakże zdawać by się mogło, że jesteśmy bliżej jej niż kiedykolwiek. W końcu obserwujemy nieustanny rozwój nauki, nowe odkrycia, a dzięki wszechobecnej edukacji, wiedza i ludzka inteligencja są na najwyższym poziomie. W takich warunkach łatwo nam uwierzyć w możliwość rozwiązania odwiecznej zagadki. W końcu z każdym kolejnym odkryciem zbliżamy się do rdzenia, łapiemy coś więcej, jakąś nieuchwytną prawdę o naturze życia - aż w końcu podchodzimy na tyle blisko, by przez ulotną chwilę podejrzeć sam wszechświat. Niestety nie każdy z nas został wyposażony w narzędzia poznawcze tego samego typu, dlatego możemy potrzebować pomocy specjalisty, przewodnika, który wskaże nam drogę pośród zawiłych prawd fizyki i filozofii. To właśnie Michał Heller, jeden z najwybitniejszych myślicieli naszych czasów, zaprasza nas w tą fascynującą podróż w książce „Podglądanie wszechświata”. Prowadzi nas poprzez historię najważniejszych dokonań fizyki zaczynając od teorii heliocentrycznej, a kończąc na odkryciu czarnej materii i M-teorii. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej pojąć nie tylko najdonioślejsze przełomy, ale także zrozumieć ewolucję nauki i zaakceptować naszą niewiedzę w najbardziej frustrującym problemie stulecia, czyli ciągłej nieobecności Ogólnej Teorii. Bez takiego wstępu nie bylibyśmy w stanie przejść do praktycznych rozważań zaprezentowanych w dalszej części książki. Oczywiście nie są to rzeczy przełomowe, czy zupełnie zmieniające sposób myślenia o świecie, lecz z pewnością w wielu aspektach wartościowe. Nie należy także martwić się stopniem zawiłości tych matematycznych teorii. Sama również nie byłam asem z fizyki w szkole, a narracja Hellera mnie po prostu porwała. Autor w bardzo przystępny sposób tłumaczy wszelkie równania, teorie, skupiając uwagę nie na obliczeniach, ale na czymś ważniejszym, a mianowicie ich konsekwencjach. Dzięki temu „Podglądanie wszechświata” przestaje być tylko gratką dla ludzi w weekendy zajmujących się oglądaniem gwiazd i czytających do poduszki Einsteina, a staje się podróżą w krainę myślenia, pytań i filozofii. „Podglądanie wszechświata” to niestety nie książka dla każdego, ale z pewnością lektura dla ciekawych. Głęboko wierzę, że każdy z nas ma w sobie ten głód wiedzy, chęć odkrycia prawdy o nas samych, sensu istnienia. Mam nadzieję, że choć część osób popycha on do zadawania pytań i sięgania po publikacje tego typu. W końcu tylko dzięki ciekawości mamy szansę na lepszą eksplorację fizyki, a tym samym uzyskanie pełniejszego obrazu naszego świata.
Fanka_Gwieździsta Krystyna - awatar Fanka_Gwieździsta Krystyna
oceniła na81 rok temu
Dalej niż boska cząstka Leon Lederman
Dalej niż boska cząstka
Leon Lederman Christopher Hill
W 1996 roku opublikowana została książka wyjątkowa - "Boska cząstka. Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?", pióra Leona Ledermana i Dicka Teresiego. 4 VII. 2012 roku zespół naukowców pracujących w Wielkim Zderzaczu Hadronów ogłosił odkrycie długo poszukiwanego bozonu Higgsa. Co przyniosło to odkrycie? Jakie rodzi pytania? Nad tym zastanowiło się dwóch wybitnych fizyków, podejmując temat tam, gdzie jeden z autorów, Leon M. Lederman zakończył swój słynny bestseller "Boska cząstka". Profesor Illinois Institute of Technology – złotousty Leon Max Lederman to noblista, odkrywca neutrina mionowego. Christopher T. Hill jest fizykiem teoretykiem, byłym szefem Wydziału Fizyki Teoretycznej w Fermilabie. Autorzy, momentami w żartobliwy sposób przedstawiają kluczowe problemy, które wiodą naukowców w głąb samej istoty natury, np. istotę masy i jej wpływ na konkretne ukształtowanie rzeczywistości. Leon M. Lederman nie zawraca sobie głowy podstawami fizyki, nie trudzi się wyjaśnieniami dla niego i fizyków oczywistymi, przechodząc do poszczególnych problemów, dlatego pewną wiedzę o wszechświecie trzeba posiadać, by zgłębiać publikację ze zrozumieniem. Nie raz, i nie dwa musiałam szperać po sieci szukając wytłumaczenia zawiłości wielu zagadnień. Podobno też pod względem bozonu Higgsa, książka jest już nieaktualna (od 2012). Czytałam "Boską cząstkę" fragmentami, i była zabawniejsza (jak np. wyimaginowane dysputy między filozofami),bardziej przystępna od kontynuacji - brak jej lekkości stylu, jest większa hermetyczność. Nudne są też użalania autorów na temat finansów i porzuconych projektów (m.in. upadek planu budowy SSC). Poleciłabym wyłącznie wielkim fanom Nauki. Oraz osobom cierpiącym na bezsenność, na pewno docenią takie fragmenty: "cząstki to wzbudzenia stanu próżni kwantowej, które nabywają masę w wyniku dwóch procesów - oscylacji sprzęgającej je z polem Higgsa oraz swobody asymptotycznej oddziaływań kolorowych kwarków i gluonów’". 😉
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na62 lata temu
Astronomia dla każdego Detlev Block
Astronomia dla każdego
Detlev Block
Jest to dosyć ciekawa książka o astronomii. Jej tytuł jest bez wątpienia zwodniczy. Ja osobiście mam spore wątpliwości czy jej lektura jest dla każdego. Są w niej zawarte podstawowe informacje, które można uważać za dosyć dobre wprowadzenie do szerszego poznania astronomii jako nauki, jednak uważam, że aby w pełni ją zrozumieć i nie umrzeć z nudów w potoku terminów astronomicznych i naukowych, należy mieć już jakąś elementarną wiedzę na poruszany temat. Oprócz historii astronomii, opisu Słońca, księżyca czy innych planet znajdziemy w niej wiedzę na temat gwiazd wraz z ich układami, podstawowe informacje na temat obserwacji astronomicznej, informacje dotyczące sprzętu oraz mnogość tabel, które niedoświadczonemu czytelnikowi nic a nic nie powiedzą. Ja sam w niektórych momentach lektury czułem się przytłoczony tymi informacjami. Kolejnym problemem tego typu publikacji jest to, że wraz z rozwojem nauki, który de facto jest niezwykle dynamiczny, książki dezaktualizują się. Dla przykładu można podać, że w tej książce Pluton uważany jest za planetę oraz to, że naukowcy podejrzewali istnienie 10 planety w Układzie Słonecznym. Dzisiaj oczywiście wiele informacji zmieniło się nieco, ale nie można powiedzieć, że książka w całej rozciągłości jest przestarzała. Warte podkreślenia jest jeszcze to, że w książce znajduje się wiele schematów i fotografii co pozwala na lepsze zrozumienie tematu. Reasumując - dla laików w temacie astronomii proponowałbym najpierw jakąś nieco prostszą w odbiorze książkę. Tą książkę można uznać za podręcznik dla osoby wprawdzie początkującej, jednak już z pewną wiedzą.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na64 lata temu
Ciemna strona wszechświata Richard Panek
Ciemna strona wszechświata
Richard Panek
Czytając opinie o tej książce widać dużo rozczarowań, szczególnie adresowanych do tego, że książka jest pisana przez dziennikarza, a nie naukowca, czy popularyzatora nauki. Nie widziałem większej bzdury. Książka może nie jest stricte popularnonaukowa, nie opisuje konkretnego odkrycia, czy dziedziny nauki, opisuje za to historię odkryć prowadzących do odkrycia (o ile można tak to nazwać) ciemnej energii i materii. Nie wiem, jakie wydania czytali poprzednicy, ale na moim jasno na okładce pisze "historia odkrycia". A teraz odnośnie samej książki. Oczywiście widać, że jest to utwór pisany przez dziennikarza. Książka ma strukturę bardziej reportażu, czy relacji, gdzie poza samym przedmiotem w postaci poszczególnych odkryć i doświadczeń dużą wagę przywiązuje się do tego kto, gdzie, w jakich warunkach i dlaczego coś zrobił. I jeżeli patrzeć na nią przez pryzmat tego, książka spełnia wszystkie warunki, żeby nazwać ją książką popularnonaukową. Jeżeli chodzi o sam przedmiot, czyli prace prowadzące do samego odkrycia ciemnej energii i materii, to dla mnie, jako osoby interesującej się fizyką cząstek... było dosyć nudnawo. Większa część książki opowiada o mozolnych obserwacjach supernowych, co doświadczalnie jest może ciekawe, ale wg mnie nie jest to wdzięczny temat do opisywania. Niemniej książka warta polecenia, a dla ludzi interesujących się astronomią czy astrofizyką tym bardziej.
Hubert Lewiński - awatar Hubert Lewiński
ocenił na712 lat temu

Cytaty z książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ład świata. Od kosmosu Arystotelesa do wszechświata wielkiego wybuchu