-
Artykuły
Milion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać1 -
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać8 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Cytaty z tagiem "wąsy" [10]
A jak pan wygląda?-spytałam, skończywszy szczegółówe omówienie swoich zewnętrznych wad i zalet.
-A tak dość przeciętnie. (...)
-A reszta?
-Jaka reszta?
-No włosy, oczy i inne detale? Ma pan jakąś ozdobę na twarzy?
-Na litość boską! Jaką ozdobę?
-Wąsy albo okulary...
Po co te dąsy spod wąsa?
I choć jego nowy wygląd nie wszystkich przekonał, okazał się klarownym dowodem, że nie ma czegoś takiego jak zła sława. Roger Taylor nawiązał kiedyś do tego: "Zyskaliśmy większy rozgłos, kiedy [Freddie] zapuścił wąsa, niż gdyby popełnił samobójstwo".
Mężczyzna powinien mieć albo pełny zarost, albo gładką twarz. Wąsy są do niczego!
Miał krótko ostrzyżone ciemne włosy i wąsik ledwie dostrzegalny, tak że Bruno zastanawiał się, czy to jakaś fanaberia, czy może kawałek zostawiony przez nieuwagę przy goleniu.
Instynktownie obawiamy się osób z brodami (na przykład Świętego Mikołaja lub bezdomnego mężczyzny, który siada obok nas w autobusie), chociaż, patrząc na to z historycznego punktu widzenia, bardziej powinniśmy się bać mężczyzn z wąsami (Hitler, Stalin, John Wilkes Booth).
Mężczyzna, który nie ma nawet przyzwoitego wąsa, jest zwykłym nieudacznikiem. s.62.
Wąsik Adolfa Hitlera
Jest tak mały, że bliski zera” –
Myśl ta co chwilę jak klinga
Przeszywała marszałka Goeringa.
[„A. Hitler”, przeł. Stanisław Barańczak, s. 7].
Kiedy wchodzi Dali każda głowa odwraca się ku jego osławionym wąsom i przepysznym ciemnym włosom opadającym na wzorzysty krawat z brokatu. Przed nim pląsa płowy ocelot na smyczy. Podróżuje z dziwaczną świtą skarlałych hermafrodytów, zezowatych modelek, bliźniąt, niewiarygodnych piękności, zwykle zestawionych z jakimś jednym wyjątkowo paskudnym stworzeniem.
Przejrzał się w lustrze. Oto współczesny Herkules, jakże odmienny od tego niesmacznego wizerunku nagiego osobnika z przerostem mięśni, wywijającego maczugą. Ot, mała, zwarta postać, tak bardzo na miejscu, w wielkomiejskim ubraniu i z wąsem – wąsem o zapuszczeniu jakiego antyczny Herkules nie mógłby nawet marzyć, wąsem wspaniałym, a zarazem wyszukanym. A jednak między Herkulesem Poirot a Herkulesem starożytnym istniało pewne podobieństwo – i jeden, i drugi miał bez wątpienia znaczny udział w uwalnianiu świata od chwastów… I jednego, i drugiego można by nazwać dobroczyńcą społeczności, w której przyszło mu żyć...