-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "ranek" [36]
Boję się swojego snu, boję się ranka, boję się tego miejsca i ludzi tutaj, (...), boję się samego siebie, boję się radzenia sobie ze sobą, boję się następnego dnia, robię w portki ze strachu, tracę zmysły ze strachu. Boję się i jestem sam (...).
O Boże, Twój Ranek Jest Doskonały. W Twoim Świecie Ludzie Żyją. Słyszę W Windzie Małe Dzieci. W Błękitnych Od Zarania Przestworzach Leci Samolot. Usta Jedzą Śniadanie. Elektryczność Przepełnia Radio. Drzewa Są Wspaniałe. Słuchasz Głosów Niewiernych, Którzy Marudzą Na Kolczastych Pomostach. Wpuściłem Twojego Ducha Do Kuchni. Zegar To Również Twój Pomysł. Rząd Jest Łagodny. Umarli Nie Muszą Czekać. Pojmujesz, Dlaczego Ktoś Musi Pić Krew. O Boże,
To Twój Ranek.
Czy pan wie, jak wygląda las o świcie? I jelenie, które uciekają przed cieniem samolotu? I ta cała ziemia, która jest jeszcze pełna spokoju, snu i ładu, a pan patrzy na to z góry i nie może uwierzyć, że tutaj dzieje się tyle zła.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem okrzyk radości.
Przecież wszystkie gwiazdy zachodzą o świcie, prawda? Chociaż niektórzy z nas pragnęliby, żeby ranek nigdy nie nadszedł.
Ranek mądrzejszy bywa od wieczora.
3.47 nad ranem. Jak długo jeszcze do świtu? Każdy mięsień w moim ciele drży. Mój umysł wrze niczym garnek mole.
[...] potrzebuje Cię bardziej niż kolejnego oddechu. Potrzebuje Cię. Teraz. Dzisiaj. Jutro. Każdego ranka. Każdego wieczoru. Codziennie do końca świata.
Zostało naukowo udowodnione, że każde paromiesięczne niemowlę bezbłędnie i instynktownie wyczuwa ów moment nad ranem, kiedy jego rodzicom wreszcie udaje się zapaść w długo oczekiwany i upragniony sen, by w tej właśnie sekundzie ryknąć z całych sił, kradnąc im tym samym co najmniej pół godziny ciągłego wypoczynku.
Ale około czwartej nad ranem... To straszna pora. Cały świat się zamykał, a ludzie wchodzili w pełne zawirowań, burzliwe królestwo snu. Wtedy dusza zdawała się tonąć, a rozpacz stawała się dotykalna.